jazzybelle
07.01.07, 14:40
Sięgnęłam po tę książkę, żeby dowiedzieć się dlaczego niektórzy ludzie, których bardzo lubię i cenię nazywają Gazetę Wyborczą "Gazetą Wybiórczą". Nigdy specjalnie nie interesowałam się polityką. Uznałam, że polityka to bagno i nie ma sobie czym zawracać głowy. Muszę robić swoje. Dopiero teraz zrozumiałam, że robiłam swoje (zakładałam i rozwijałam małą firemkę) z wielkim trudem i mozołem podczas gdy synowie i córki "ludzi honoru" i "architektów stanu wojennego" czerpali z przepastnej kiesy swoich rodziców, tudzież wykorzystywali ich wpływy. Dlaczego miałam pod górkę? Dlatego, że starych morderców nikt do tej pory nie ukarał i niczego im nie zabrał. To ich dzieci mają "z górki". Czy fakt, że mnie to denerwuje zasługuje na potępienie? Nie. Fakt, że zauważyłam to dopiero teraz zawstydza mnie. Fakt, że imponowali mi rówieśnicy, którym rodzice-aparatczycy fundowali apartamenty na gruntach wartych miliony, a "kupionych" za bezcen też mnie zawstydza.