bush_w_wodzie
01.08.07, 11:23
w wywiadzie dla gw lech kaczynski wypowiada sie na temat sprawy leppera
www.gazetawyborcza.pl/1,75248,4355111.html
w zestawionych fragmentach widac jak sie placze w odpowiedziach
najpierw mowi ze nie zna dobrze sprawy - potem insynuuuje ze choc `po ludzku'
lepper na pewno jest winny to moze nie wystarczyc do skazania go a na koniec
twierdzi ze material dowodowy przeciw lepperowi jest mocny i powinien
wystarczyc do skazania leppera
taka niekonsekwencja w wykonaniu prezydenta kraju budzi politowanie. rowniez
teza jakoby mozna bylo stwierdzic na granicy pewnosci ze ktos popelnil
przestepstwo - ale niemozliwe bylo tego udowodnienie - w ustach glowy panstwa
- budzi niepokoj. dlatego ze to sady karne sa od orzekania o winie a nie vox
populi czy wladza wykonawcza. wartaloby chyba zeby prezydent przyswoil sobie
wreszcie podstawowe normy prawne.
>>
gw: Pański brat wcale nie jest pewny, że zarzuty się pojawią. Mówi: "Jest to
możliwe, choć może dopiero za kilka miesięcy, a być może w ogóle".
lk: Wszystko jest możliwe. Nie jestem prokuratorem generalnym, nie znam
dokładnie tej sprawy. Znam ją z ogólnych opisów i mam bardzo poważne
wątpliwości co do roli pana Andrzeja Leppera, chociaż nie formułuję tutaj
bezpośredniego oskarżenia, bo do tego akurat nie mam podstaw.
<...>
gw: Nie bronimy go. Pytamy o zasady. Lepper złożył właśnie doniesienie do
prokuratury przeciwko pańskiemu bratu. Mógłby więc teraz zażądać od Jarosława
Kaczyńskiego zrzeczenia się immunitetu - i powiedzieć to samo, co premier
napisał w liście do niego: "Jeśli jest pan niewinny, to jest jedyna droga do
szybkiego oczyszczenia się, do wyjścia z kręgu podejrzenia". Czy w takiej
sytuacji premier powinien zrzec się immunitetu?
lk: Istnieją sytuacje, w których w sensie życiowym materiały dowodowe
pozwalają twierdzić na granicy pewności, że doszło do przestępstwa, ale w
sądzie nie wystarczą, by udowodnić winę.
To jednak różni się od sytuacji, w której - dajmy na to - ktoś stawia panu
ministrowi Mariuszowi Kamińskiemu zarzut, że w sposób przestępczy pije wodę.
<...>
gw: Ale jeszcze nigdy premier nie żądał zrzeczenia się immunitetu od swego
wicepremiera. I nigdy nie mówił: Może znajdzie się zarzut, a może nie.
lk: Zapewniam, że prokuratura zgromadziła bardzo poważne dowody. Na tyle
poważne, że w sądzie mogą wręcz stanowić podstawę do skazania.
<<
---------------------
a tu jest jeszcze seria niepowaznych wypowiedzi w sprawie kryszynskiego
>>
To nie jest kompromitujące, że CBA nie wiedziało, że jedną z osób, którą
zatrzymało, jest były funkcjonariusz UOP?
- Z tego, co wiem, ten pan skończył szkołę wywiadu, po czym skierowano go do
wydziału analitycznego UOP. Ponieważ sądził, że jego praca będzie polegała -
mówiąc w przenośni - na rzucaniu nożami, więc natychmiast zwolnił się z UOP.
A CBA nie wiedziało o tym? Dopiero dziennikarze musieli to odkryć?
- I co z tego, że dziennikarze? Jakie to ma znaczenie, że był rok na
szkoleniu, a potem króciutko pracował w UOP?
Ma pan stuprocentową pewność, że on nie ma nic wspólnego ze służbami?
- Tak mnie zapewniono.
Nie wiedzieli, że był w UOP, może też nie wiedzieli, że nadal jest w służbach.
- Ale jakie to ma znaczenie dla sprawy?
Zasadnicze. Bo nie ma pewności, czy on nie działał pod przykryciem i na czyjeś
zlecenie.
- Oczywiście, można budować dowolne konstrukcje, jak się chce bronić Andrzeja
Leppera.
<<