Dodaj do ulubionych

Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b. ...

    • Gość: marian503 Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: 213.17.235.* 10.10.03, 20:57
      Wiem coś o tym ja też pochodzę z Kujawsko pomorskiego woj dawne
      Woj Bydgowskie.I znam Popowo to gniazdo rodzinne Wałęsy uczył się
      ipracował w pomie słaby uczeń ipracownik .Sprytnny iprzebiegły
      ikombinator.Taki co stocznię Gdańską i wspuł pracownikuw
      wyrolował........
    • Gość: malgo- Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.10.03, 22:37
      Ależ z Was durna banda!A ja gdzieś spotkałam się z opinią,że
      czytelnicy tego portalu to "górna półka" intelektualna
      • Gość: kaloP< My som "gurna pułka ynteliktualna" !!! IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 11.10.03, 11:58
        i jedna jedyna - dolne pułki, my jusz dawno popalili w ostro zime.
    • Gość: X Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.itpp.pl 10.10.03, 22:56
      Czy wszyscy w Polsce muszą się bez przerwy kłócić między sobą.
      Mam dosyć wszystkich zazdrośników. Zazdrościcie Wałęsie jego
      międzynarodowej sławy? No tak, bo przecierz nic wielkiego nie
      osiągneliście. O was nie będą sie uczyć następne pokolenia (nie
      tylko Polaków). Dajcie mu spokój! Dużo łatwiej jest tylko
      atakować. Zaproponujcie coś mądrego, sami coś stwórzcie, coś
      pożytecznego. Błędów nie popełnia tylko ten kto nic nie robi. A
      i jeszcze jedno: Polacy przestańcie się bez przerwy kłócić, bo
      jak was widzą tak was piszą. - Myślę, że to nie jest pożyteczny
      wizerunek na arenie międzynarodowej. Żadna kampania promocyjna w
      Unii Europejskiej nie pomoże aby go zmienić. Czy Polacy to naród
      samodestruktywny? Chciałbym powiedzieć "nie", ale jak do moich
      chęci ma się złota wolność szlachecka, rozbiory, podważanie
      wizerunku naszego jedynego :( laureata pokojowej nagrody Nobla,
      itd. itp.? Tak się rozmyśliłem. :) Pomyślmy o przyszłości, o tym
      co zrobić aby była pomyślniejsza. To jest kierunek i myśl, a nie
      kłótnie, kłótnie, kłótnie...
    • Gość: sprawiedliwy Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.acn.pl / 10.66.1.* 10.10.03, 23:16
      A ja jestem za A.Walentynowicz. Zostawcie tę kobietę w spokoju.
      Dosyć wycierpiała za swoje przekonania, nie jestem za tym całym
      towarzystwem, ale ją szanuję od lat. Dajmy spokój staremu
      porządnemu człowiekowi. Ja chylę czoła, mimo, że ten cały AWS
      to jedna wielka kompromitacja. Gdybym tylko mógł zawsze
      pomógłbym tej Kobiecie. Ją oni zostawili na boku, bo przestała
      być potrzebna. Wszyscy inni poszli "w górę" ją zostawili.
      Pozdrawiam Panią i chylę czoła. Pewnie jeden z niewielu.
    • Gość: gwb ----CHRONMY NARODOWE SYMBOLE!!!!---- IP: *.ramtel.com.pl / 172.16.5.* 11.10.03, 00:46
      Walesa jest naszym symbolem i to pozytwnym.
      Przy calym szacunku Pani Walentynowicz nie znaczy NIC jest NIKIM.
      Nie moze NIC zrobic dla Polski.
      Swiat nie ma czasu na dyrdymaly.
      Dziwne, ze Walesa chce sie z nia spotykac.
    • Gość: mee Re: BELKOT PREZYDENTA WALESY... IP: *.proxy.aol.com 11.10.03, 01:16
      ...faktem jest , ze walesa chcial zakonczyc strajk ...faktem
      jest walesy wspolpraca z bezpieka i niestety faktem jest ,ze nie
      bylo skoku przez plot...wiec powinnismy zachowac sie jak niemcy
      swego czasu... gdy ujawniono ,ze minister spraw zagranicznych
      niemiec b. znany polityk wspolpracowal ze stasi...gdy to wyszlo
      na jaw oczywiscie nie dla prasy...to ow polityk zrezygnowal
      tlumaczac sie choroba serca....bo nie chodzi tu o czlowieka ale
      o niemcy...przepraszam polske...
      • Gość: lech wałęsa Re: BELKOT PREZYDENTA WALESY... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 20:47
        Walentynowicz w swym pomówieniu powołała się na świadka Pana Fiszbacha dziś
        jest Ambasadorem Proszę sprawdzić prawdziwość Mogę podać namiary Lech Wałęsa
    • Gość: nowojorczyk Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.mad.east.verizon.net 11.10.03, 02:02
      Leze sobie wlasnie pod Brooklyn mostem z kolega . Przykryci jestesmy kocami ,
      ktore przyslam nam za czasow Gierka obecny boss brukowca ;NIE; w internecie
      znalezlismy o klotni Leszka z pania Walentynowicz.Chwala suwnicowej za
      wytrwalosc w zarzutach chyba tak bylo.Ale chcielismy z kolega Jozefem, teraz
      Joe podkreslisc , ze ta prymitywna ubecja napsula nam i innym naszym zacnym
      rodakom duzo krwi calkim bezwiednie no bo chyba te prymitywy nie przypuszaly
      ze bedza sterowali dzisiecitysiecznikiem millerowcy. \, kwasniekowscy oraz
      siostra pielegniarka Jolanta.Lecho powinien w wszystko oddac dla bezdomnych w
      Nowym Yorku, moze Urban cos dorzuci i wrocic do bloku, najlepij na Witominie.
      Nawalil strasznie; nedza . Unia , NATO, Kwasniwski.Pluskwy z ubecji cos
      napisaly i teraz to sie honoruje ZGROZA. C. D. N.
    • Gość: polonus Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.proxy.aol.com 11.10.03, 03:40
      Mam tu dwie ksiazki wydane na Zachodzie w 1981r.
      1. "Lech Walesa ou l'ete polonais" wydawn.Cana Paris autor Jean
      Offredo
      2. "Poland Solidarity Walesa" wydawn.A Mc Graw-Hill Co
      Publication England autorzy Michael Dobbs K.S. Karol
      Dessa Trevisan
      obydwie sa wydane jako albumy w kolorze. Lech Walesa okropnie
      opisuje swoje przesladowania przez bezpieke. Opowiada, ze ciagle
      go bezpieka aresztowala, i pozbawiala pracy zona nie pracowala
      a tu tyle dzieci (cos chyba z dziewiec). Pokazane mieszkanie jego
      urzadzone na wysoki polysk, kuchnia, lazienka wyflizowana, meble
      fornirowane, mieszkanie spoldzielcze. JA PYTAM TO SKAD ON MIAL
      NA TO ?!! To on mial przed 1981 rokiem !!
      "Solidarnosc" to jest zydowski twor tak jak byla partia
      bolszewicka NKWD PUBW itp. A Walesa to nic wiecej jak marionetka
      wystawiona na czolo ktorej sie wydaje, ze " obalil komunizm "
      tak jak kogutowi sie wydaje, ze dzien wstaje bo on pieje.
    • Gość: karol w. znowu ci prl-owscy nieudacznicy IP: *.sympatico.ca 11.10.03, 04:06
      rzucaja w siebie miesem. to mile dla takich jak ja, ktorzy tych
      lobuzow przejrzeli dwadziescia lat temu. najpierw chcieli
      drugiej japonii, potem trockizmu-katolicyzmu, a w koncu gdy
      obalili prl za pieniadze cia i watykanu, wypchali sobie
      kieszenie mamona i zyja teraz slodko.

      a z polski zrobili watykanski folwark, pelen tlustych biskupow
      i chudych robotnikow.
      • Gość: boluś lolusia. Brawo "sympatico" za mądre słowa... IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 11.10.03, 12:08
        Gość portalu: karol w. napisał(a):

        > rzucaja w siebie miesem. to mile dla takich jak ja, ktorzy tych
        > lobuzow przejrzeli dwadziescia lat temu. najpierw chcieli
        > drugiej japonii, potem trockizmu-katolicyzmu, a w koncu gdy
        > obalili prl za pieniadze cia i watykanu, wypchali sobie
        > kieszenie mamona i zyja teraz slodko.
        >
        > a z polski zrobili watykanski folwark, pelen tlustych biskupow
        > i chudych robotnikow.

        To co powyżej napisano winno się znależć w każdym podręczniku historii kraju
        nadwislańskiego pod datami 1980-2010 i ani słowa więcej!!
    • Gość: Stoczniowiec Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.prem.tmns.net.au 11.10.03, 04:45
      Walesa przyznal sie ze SB wymagala od niego wspolpracy, ale nie
      agenturalnej, nie donoszenia na kolegow. To wobec tego jakiej
      wspolpracy wymagala od takiego buca po zasadniczej szkole?
    • Gość: WALA Miałeś chamie złoty róg IP: *.tsi.net.pl 11.10.03, 09:12
      a pozostał siana stóg.
    • slon2002 Bolek wie, gdzie chlebus jest posmarowany.... 11.10.03, 09:17
    • Gość: sebol Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.walbrzych.cvx.ppp.tpnet.pl 11.10.03, 09:31
      Walentynowicz wróć do polityki bo takich czystych ludzi temu
      krajowi brakuje !!!
      • Gość: Rolotomasi Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.vnet.pl / *.crowley.pl 11.10.03, 09:55
        Człowieku! Taż Ona jest mocno starszą Panią. Sam wróć i bierz się do
        politycznej roboty.
    • Gość: PrawaNoga A kto wzmocnił lewą nogę? Bolek? IP: 213.181.196.* 11.10.03, 10:02
    • Gość: CGN Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 11:35
      Od dawno wiadomo, ze Walesa byl od lat 1970tych agentem UB/SB, ksywka Bolek...
      • douglasmclloyd Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b 11.10.03, 17:01
        Gość portalu: CGN napisał(a):

        > Od dawno wiadomo, ze Walesa byl od lat 1970tych agentem UB/SB, ksywka Bolek...

        Szkoda, że takich Bolków nie było więcej. Tak wystawić bezpiekę do wiatru nie
        wielu protrfi.
    • Gość: lech wałęsa Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.10.03, 20:27
      Walentynowicz w swym pomówieniu powołała się na świadka Pana
      Fiszbacha dziś jest Ambasadorem Proszę sprawdzić prawdziwość
      Mogę podać namiary Lech Wałęsa
      • Gość: bez klamek Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.Red-81-34-19.pooles.rima-tde.net 11.10.03, 20:54
        Gość portalu: lech wałęsa napisał(a):

        > Walentynowicz w swym pomówieniu powołała się na świadka Pana
        > Fiszbacha dziś jest Ambasadorem Proszę sprawdzić prawdziwość
        > Mogę podać namiary Lecha Wałęsy: Szpital Psychiatryczny, Gdańsk-Srebrzysko.
        • Gość: CGN Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.10.03, 12:13
          Zapytac sie tez nalezy CIA, czy wiedzialo o tym, ze ich agent Walesa jest tez
          agentem SB?
      • Gość: Gwiazda Re: Kłótnia Walentynowicz i Wałęsy na spotkaniu b IP: *.acn.pl / *.acn.pl 13.10.03, 12:30

        Andrzej Gwiazda – “Przed Burzą” czesc IV.

        ZK: Wspomnial pan wczesniej Lecha Walese i podejrzenia w stosunku do niego. Czy
        moglby pan nieco bardziej rozwinąc ten temat.

        AG: Przede wszystkim musze powiedziec, ze ja osobiscie nie lubie mowic o
        Walesie a to glownie z powodu bezpieki. Otoz ukuli oni dawno temu teorie, ze
        wszystkie moje krytyczne uwagi pod jego adresem wynikają tylko i wylącznie z
        osobistej niecheci, wyroslych na gruncie personalnych ambicji, co zupelnie nie
        jest zgodne z prawdą. Niemniej musze przyznac, ze bylo to ze strony Sluzby
        Bezpieczenstwa szalenie sprytne zagranie, chroniące Walese przed oczywistymi
        oskarzeniami.

        Jednak prawda jest taka, ze Walesa przyznal sie kilkakrotnie w naszym gronie do
        wspolpracy z bezpieką i to jeszcze przed rokiem 80. Pamietam, kiedys powiedzial
        nam, ze po wydarzeniach grudniowych 1970 roku, bywal zatrzymywany przez
        funkcjonariuszy SB i na ich polecenie rozpoznawal glosy, nagrane na tasmie
        magnetofonowej, jak rowniez twarze na filmach. W ten sposob identyfikowal
        kolegow, ktorzy brali czynny udzial w tamtych wydarzeniach. Na to my mu
        mowilismy: jak mogles to robic!? A on nam odpowiadal, ze wladza jest wladzą i
        nie moze rządzic jak nie wie. Niestety, wtedy nam sie zdawalo, ze byl to po
        prostu objaw czystej glupoty i jakos przeszlismy nad tym do porządku dziennego,
        rozumiejąc, ze nic juz na to nie mozna poradzic. Niemniej obrazuje to dobrze
        jedną z glownych cech Walesy, zeby zawsze byc razem z silniejszym przeciwko
        slabszym.

        Jeszcze innym przykladem jego typowego zachowania, byla sprawa wspolnego
        pisania ustawy o Wolnych Związkach Zawodowych “Solidarnosc” z czerwonymi.
        Notabene ja bylem temu przeciwny i mowilem, ze dla nas bedzie lepiej kiedy
        kazda strona bedzie pisac swoj wlasny projekt a potem bedziemy nad nimi
        dyskutowac, niemniej Komisja Krajowa pod naciskiem Walesy zdecydowala inaczej.
        W tej sytuacji powstalo dosc sztuczne cialo z dwoma przewodniczącymi – jeden to
        Lech a drugi owczesny minister, Zawadzki. Juz na początku Walesa oswiadczyl: tu
        nie ma zadnej sprawy, panie przewodniczący, zamykamy ich, niech pracują a my
        idziemy na kawe. A ich nie wypuscimy az skonczą projekt. I to nie byl zart –
        poniewaz oni są przewodniczącymi to nie muszą pracowac, od tego są murzyni
        czyli my.

        Zas co do jego wspolpracy ze Sluzbą Bezpieczenstwa to przypomina mi sie taka
        historia. Dostal on kiedys od E. Gierka ksiązke, zatytulowaną “Czerwona
        dekada”, w ktorej tenze wspomina, iz w czasie sierpnia 80 roku byly minister
        spraw wewnetrznych Kowalczyk go uspokajal, zeby sie nie przejmowal, bo na czele
        strajku stoi jego czlowiek. W odpowiedzi Walesa poslal Gierkowi ksiązke “Drogi
        nadziei” (autobiografia Walesy – przycz. moj) z dedykacją, ktora brzmiala mniej
        wiecej tak:

        Nigdy nie donosilem na kolegow. Z bezpieką wspolpracowalem na gruncie
        politycznym a kiedy sie w trzecim dniu strajku umocnilem, to im pokazalem drzwi
        i to byla moja zagrywka w pokera.”

        ZK: Widzial pan te dedykacje na wlasne oczy?

        AG: Wszyscy widzieli, bo fotokopia tego wpisu zostala opublikowana w prasie na
        Wybrzezu.

        ZK: No i co pan o tym sadzi? Byla to zagrywka pokerowa czy nie?

        AG: Wie pan, do trzeciego dnia strajku Walesa znajdowal sie w otoczeniu agentow
        bezpieki, ktorych mysmy znali. Po stworzeniu Miedzyzakladowej Komisji
        Strajkowej ich wszystkich wymienili. Na początku megalomansko myslalem, ze to
        ze wzgledu na nas, bo oni tez wiedzieli, ze ich znamy. Teraz wiemy, ze Walesa
        zerwal strajk na polecenie Kowalczyka a po wyjsciu ze stoczni dal sie
        przewerbowac na strone S. Kanii ktory wtedy chcial usunąc Gierka, w związku z
        czym zalezalo mu na kontynuowaniu strajku. I to byla ta jego zagrywka pokerowa –
        z Kowalczykiem ale nie z bezpieką.

        ZK: Gwoli rzetelnosci historycznej, kiedy Lech Walesa zglosil akces do Wolnych
        Związkow Wybrzeza i w jakich okolicznosciach.

        AG: Latem 1978 roku ale dokladnej daty juz nie pamietam. Bylo to tak, ze wtedy
        aresztowano kilku naszych kolegow, w tym Blazeja Wyszkowskiego, brata
        Krzysztofa, wspolzalozyciela Związkow. Jako jedną z form protestu przeciwko
        temu bezprawiu, zorganizowalismy publiczną modlitwe w kosciele Mariackim, w
        intencji uwolnienia uwiezionych a przy okazji dalo to nam mozliwosc
        poinformowania spoleczenstwa, ze takie aresztowania mają miejsce. I wtedy w tym
        kosciele Walesa podszedl do mnie i zaproponowal spotkanie, co sie wkrotce stalo.

        Nie tak dawno temu ta sprawa wrocila do mnie jak bumerang. Otoz mamy kolege,
        ktory obecnie mieszka w Stanach Zjednoczonych i opowiedzial on nam nastepującą
        historie. Otoz bedąc jeszcze w Polsce, poprzez swoje osobiste kontakty dotarl
        do pewnego oficera wywiadu, ktory powiedzial mu, ze Walesa zostal do nas
        przyslany po tym, kiedy ja nieopatrznie, przy podsluchu, powiedzialem:

        Zobaczcie, minelo juz 3 miesiące i nikt z komitetu strajkowego z Grudnia 1970
        do nas sie nie zglosil.

        Zacytowal tez fragmenty pierwszej rozmowy z Walesą, ktorą bezpieka zdolala
        nagrac. No, zrobilo to na mnie wrazenie, bo przytoczyl dokladnie moje slowa
        wtedy wypowiedziane, tak wiec byl to wystarczający dowod na to, ze ten oficer
        wiedzial o czym mowi. Pamietam tez jak dzis, ze Lechu wtedy nam powiedzial:

        Co wy tu tak slabo dzialacie, trzeba sie wziąc do kupy i zacząc organizowac
        opozycje.

        Ja mu na to powiedzialem, ze bardzo sie ciesze, ze wreszcie mamy kogos do
        dzialania, bo rzeczywiscie roboty huk a ludzi malo. No i tak sie zaczela
        aktywnosc Lecha Walesy w opozycji.
        • Gość: Alexa DO GWIAZDY IP: *.proxy.aol.com 13.10.03, 14:03
          Gdzie mozna dostac wspomnienia Andrzeja Gwiazdy ?

          Nie ma watpliwosci, ze Walesa to byla zaufana sbecka wtyka...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka