Dodaj do ulubionych

Gross klamie

IP: 206.68.52.* 02.06.01, 02:45
W ktoryms z watkow natknalem sie na opowiadanie mieszkanca Jedwabnego na temat tragedii, ktora
opisal prof. (?) Gross. Podjal on sprawe opisu topienia dzieci przez dwie Zydowki, aby uchronic je
przed smiercia z rak "polskich bandytow" zamieszczonego w ksiazce Grossa.

I mial rzeczywiscie racje. Strona internetowa rabiego Bakera byla i jest dostepna dla kazdego. Od lat
zbieral on materialy dotyczace wydarzen z miasteczka w ktorym sie urodzil. Musial miec do niej dostep
rowniez Gross. Dlacego wiec przekrecil zeznania naocznego swiadka, a posluzyl sie zeznaniami
"nienaocznego swiadka"?

Dla wszystkich pragnacych dociec prawdy podaje adres tej strony i fragment opowiadania Rivki Fogel

http://www.jewishgen.org/Yizkor/jedwabne/yed087.html#101

MRS. RIVKA FOGEL, AN EYEWITNESS, WRITES ABOUT THE DESTRUCTION OF THE ENTIRE
JEWISH
COMMUNITY OF YEDWABNE

At the outbreak of the Russian-German war in June, 1941, Yedwabne had a Jewish community of
about two thousand,
including approximately six hundred Jews from the city of Wizno that had been destroyed earlier. On
the very first day that the
Germans entered the city of Yedwabne, they murdered the harnessmaker Yakov Katz, the stitcher Eli
Krawiecki, the
blacksmith Shmuel Weinstein, the businessmen Moshe Fishman, Choneh Goldberg and his son.

The sisters, the wife of Avraham Kubzanski and the wife of saul Binshtein, whose husbands left with
the Russians after enduring
horrible punishment at the hands of the Germans, decided to end their own lives and that of their
children. They exchanged the
children between themselves and together they jumped into deep water. Gentiles standing nearby
pulled them out, but they
managed to jump in again and were drowned.

Jezeli raz zlapano kogos na klamstwie, to juz nigdy nie mozna mu wierzyc.

Bez wzgledu na to co sie stalo w Jedwabnym, bez wzgledu na to jaka jest prawda (moze sie kiedys
dowiemy) pan Gross jest KLAMCA. Jaki cel mu przyswiecal? Czy wlasnie chodzilo o to aby rozjatrzyc?
Zeby rozpalic konflikt polsko-zydowski? Kto na tym skorzysta?

Czy nie lepiej czytac prof. Antoniego Gryzika i odgrzebywac jasne strony naszej 1000 letniej historii?
Niech mi jeno zyx nie odpisuje "ble, ble, ble..."
Obserwuj wątek
    • Gość: sceptyk Re: Gross klamie IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 02.06.01, 03:03
      Zrozumiałem z Twojej wypowiedzi, że Gross kłamie, a Rivka mówi prawdę. Na
      wszelki wypadek przytaczam inny fragment z tej samej strony, dla ciekawych:

      The Jews were kept in the hot sun from eleven in the morning until that
      evening. They selected forty people at a time and sent them to the cemetery
      where they were forced to dig ditches in which they were buried alive. In the
      market place the goyim put Lenin's statue on a board, and forced the Jews to
      carry it and sing Bolshevik songs. They put a big stone on the head of Rabbi
      Avigdor Bialystocki and made him carry it through the market place. The goyim
      grabbed Yudke Nadolnie's daughter Gitele, cut off her head and played with it
      as if it was a ball. Before nightfall, a man by the name of Weshilewski came
      and proclaimed the death sentence upon all the Jews by burning them at stake.
      He further said, "Because you are decent Jews, we therefore have chosen for you
      an easy way to die". They had already prepared cans of benzine and ordered the
      Jews to move on to the cemetery. The goyim, with guns in their hands, beat and
      killed right and left and then after finally overpowering all of them, pushed
      the Jews into Shelansky's barn which was near the cemetery. They then poured
      benzine onto the barn and ignited it. From where we were hidden, we saw and
      heard the crying and lamentations of the suffering people before they died.
      • Gość: Zbyszek Re: Gross klamie- do Sceptyka. IP: 206.68.52.* 02.06.01, 03:18
        Co ma piernik do wiatraka. Ja nie probuje negowac, ze przytoczony przez ciebie opis jest prawdziwy.
        Nie wiem. Wiem, ze opis Grossa nie pokrywa sie kompletnie z opisem naocznego swiadka, Rivki
        Fogel. I na tej podstawie twierdze, ze Gross klamie.

        Ja nie chce z wami walczyc, ja chce dociec prawdy. Obojetne jaka ona jest. Opisy Grossa w tym nie
        pomagaja.
        • Gość: Sceptyk Re: Gross klamie- od Sceptyka do Zbyszka IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 02.06.01, 03:39
          Po pierwsze, to ja nie jestem Wy, tylko My. Po drugie, gdyby nie kłamca Gross,
          to by nikt nie chciał dociekać tej prawdy, bo przyjemna ona być nie może. Po
          trzecie, sugerujesz, że nieprawdą jest to, co pisze Gross, bo wiarygodny
          naoczny świadek mówi co innego. Jeśli tak, to już nie trzeba tej prawdy szukać,
          wystarczy przetłumaczyć na polski fragment wybrany przeze mnie, albo i cały
          tekst.
          Pozostaję pełen nadziei na Twoją dobrą wolę.
          • Gość: ,., Re: Gross klamie- od Sceptyka do Zbyszka IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 04.09.01, 07:16
    • Gość: Zbyszek Re: Gross klamie (tlumaczenie z angielskiego) IP: 206.68.52.* 02.06.01, 03:11
      Dla wszystkich tych ktorzy nie znaja angielskiego pozwolilem sobie dokonac tlumaczenia fragmentu
      opowiadania Rivki Fogel.

      "W momencie wybuchu wojny rosyjsko-niemieckiej w czerwcu 1941 roku, Jedwabne zamieszkiwalo
      okolo 2 000 Zydow wlaczajac w to okolo 600 z pobliskiego miasteczka Wizno, ktore zostalo
      zniszczone wczesniej.

      Pierwszego dnia gdy Niemcy weszli do Jedwabnego, zamordowali rzemieslnika robiacego uprzeze -
      Yakova Katz'a, krawca(owa) - Eli Krawiecki, kowala - Samuela Weinstein'a, przedsiebiorcow - Moshe
      Fishmana, Choneh Goldberga i jego syna.

      Siostry, zona Avrahama Kubzanskiego i zona Saul Binshteina, ktorych mezowie uciekli wraz z
      Rosjanami po wycierpieniu straszliwych kar z rak Niemcow, zdecydowaly zakonczyc zycie wlasne i
      swoich dzieci. Wymienily pomiedzy soba dzieci i razem skoczyly do glebokiej wody. Stojacy nieopodal
      nie-zydzi wyciagneli je na brzeg, jednak one zdecydowaly skoczyc ponownie I utonely. [ �.]
    • Gość: zyx Re: Gross klamie IP: *.rdu.bellsouth.net 02.06.01, 05:57
      Heeere's Johny!
      Oczywiscie, nawet jesli ostatecznie nawet Strzembosz uzna wine Polakow w mordzie Jedwabnem, to
      Gross bedzie winny. Bo tak wygodnie Zbyszkowi.
      Czyzby Polak byl tylko ofiara i moze paradygmat SZMALCOWNIKA, DONOSICIELA, KOLABORANTA TO
      NIE ISTNIAL?
      Zylem z a komuny w Polsce i widzialem jak psili sie ludzi mowiac sobie "dla chleba panie, dla chleba".
      Ale psili sie, wiec teraz brzmia glupio szukajac winy w Zydach.
      Nikt nic nie chce Polsce zabrac co nie jest polskie.
      Chlopcze, czas dorosnac i nie byc ofiara.



      Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

      > W ktoryms z watkow natknalem sie na opowiadanie mieszkanca Jedwabnego na temat
      > tragedii, ktora
      > opisal prof. (?) Gross. Podjal on sprawe opisu topienia dzieci przez dwie Zydow
      > ki, aby uchronic je
      > przed smiercia z rak "polskich bandytow" zamieszczonego w ksiazce Grossa.
      >
      > I mial rzeczywiscie racje. Strona internetowa rabiego Bakera byla i jest dostep
      > na dla kazdego. Od lat
      > zbieral on materialy dotyczace wydarzen z miasteczka w ktorym sie urodzil. Musi
      > al miec do niej dostep
      > rowniez Gross. Dlacego wiec przekrecil zeznania naocznego swiadka, a posluzyl s
      > ie zeznaniami
      > "nienaocznego swiadka"?
      >
      > Dla wszystkich pragnacych dociec prawdy podaje adres tej strony i fragment opow
      > iadania Rivki Fogel
      >
      > http://www.jewishgen.org/Yizkor/jedwabne/yed087.html#101
      >
      > MRS. RIVKA FOGEL, AN EYEWITNESS, WRITES ABOUT THE DESTRUCTION OF THE ENTIRE
      > JEWISH
      > COMMUNITY OF YEDWABNE
      >
      > At the outbreak of the Russian-German war in June, 1941, Yedwabne had a Jewish
      > community of
      > about two thousand,
      > including approximately six hundred Jews from the city of Wizno that had been d
      > estroyed earlier. On
      > the very first day that the
      > Germans entered the city of Yedwabne, they murdered the harnessmaker Yakov Katz
      > , the stitcher Eli
      > Krawiecki, the
      > blacksmith Shmuel Weinstein, the businessmen Moshe Fishman, Choneh Goldberg and
      > his son.
      >
      > The sisters, the wife of Avraham Kubzanski and the wife of saul Binshtein, whos
      > e husbands left with
      > the Russians after enduring
      > horrible punishment at the hands of the Germans, decided to end their own lives
      > and that of their
      > children. They exchanged the
      > children between themselves and together they jumped into deep water. Gentiles
      > standing nearby
      > pulled them out, but they
      > managed to jump in again and were drowned.
      >
      > Jezeli raz zlapano kogos na klamstwie, to juz nigdy nie mozna mu wierzyc.
      >
      > Bez wzgledu na to co sie stalo w Jedwabnym, bez wzgledu na to jaka jest prawda
      > (moze sie kiedys
      > dowiemy) pan Gross jest KLAMCA. Jaki cel mu przyswiecal? Czy wlasnie chodzilo o
      > to aby rozjatrzyc?
      > Zeby rozpalic konflikt polsko-zydowski? Kto na tym skorzysta?
      >
      > Czy nie lepiej czytac prof. Antoniego Gryzika i odgrzebywac jasne strony naszej
      > 1000 letniej historii?
      > Niech mi jeno zyx nie odpisuje "ble, ble, ble..."

      • Gość: Zbyszek Re: Gross klamie-do zyx IP: 63.254.240.* 02.06.01, 06:26
        Nie bede ci odpisywal tak jak inni bo na to nie zasluzyles. Twoja znajomosc jezyka
        polskiego jest tak marna, ze czasem trudno zrozumiec o co ci biega. Ja pisze o
        ewidentnych klamstwach Grossa a ty mi o szmalcownikach.

        A co Zydzi byli tylko ofiarami? A kim byl bandyta Trocki, Beria, Jakub Berman,
        Rozanski, Brystygerowa, Wolinska, Swiatlo. A kto we Lwowie juz w 1939 roku
        wydawal sowiecka "gadzinowke" pt. Czerwony Sztandar? Jak to sie stalo, ze Ida
        Kaminska kandydowala do wladz sowieckich na swiezym jeszcze trupie Polski?

        To co wspomnialem na temat twojej znajomosci jezyka polskiego swiadczy o tym, ze
        jestes typowym przykladem osobnika, ktory nie podlega asymilacji. Za czasow
        komuny mieszkales w Polsce. Nie moj drogi, to nieprawda. Mieszkales w PRL-u.
        Ciekaw jestem gdzie zes pracowal? W redakcji, w cenzurze, w Komitecie, czy moze
        w Urzedzie. Moze jak kolega Morel robiles za "manikiurzyste"?

        Jak spiewal J. Kaczmarski: Nie boj sie nie zabraknie
        To krajowa "czysta"
        Bo ja widzisz przed wojna bylem komunista [...]

        A teraz spadaj. Ja z toba zadnej polemiki nie bede prowadzil bo nie dorosles do
        tego. Bez wzgledu na to czy jestes Polakiem, Zydem, Cyganem czy Murzynem, jestes
        dla mnie po prostu GNOJKIEM. Jak widzisz nie jest to ani rasizm, ani antysemityzm.
        TO JEST ANTYGNOJKIZM.

        • Gość: xxx Re: Gross klamie-do zyx IP: *.vf.shawcable.net 02.06.01, 20:46
          Do ZYX - Ty jestes completny debil. Obserwujac cie na tym forum i twoj udzial w
          dyskusji na ten i inny temat jest absolutnie zenujacy. Ja moge wyciagnac zle
          wnioski o tobie i bedziesz mnie musial nazwac antysymista. Wes sie w garsc nie
          jjest jeszcze za pozno.
    • Gość: Hiacynt Re: Gross klamie. -Nie tylko! - Gross fałszuje!. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.06.01, 08:03
      Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

      > Jezeli raz zlapano kogos na klamstwie, to juz nigdy nie mozna mu wierzyc.
      Żeby to było jedno kłamstwo?
      To jest misternie złożony ciąg kłamstw i fałszerstw, który należy mieć nadzieję,
      obróci się przeciwko Grossowi, jego "oficjalnym przyjaciołom", mocodawcom.

      Ile kul czy łusek należy jeszcze w grobie znależć znależć? A może dokonać
      szacunku w stylu Grossa? Jeżeli natrafiono na trzy po odsłonięciu wyłącznie
      zewnętrznej części grobu, to ile ich jest?
      • Gość: Jozwiak Hiacyncik IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 02.06.01, 08:32
        Myslmy chwilke w ciszy:
        ...czy ktos juz pytal o posiadanie broni palnej wsrod
        Jedwabian? Bo jesli nie, to prosze obadac sprawe.

        A moze Zydzi mieli mauzery w stodole i skracali sobie
        cierpienia?
        Historyjki mozna opowiadac jeszcze z 1000 lat...

        • Gość: Hiacynt Re: Hiacyncik odpowiada Jóżwiakom IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 02.06.01, 09:06
          Gość portalu: Jozwiak napisał(a):

          > Myslmy chwilke w ciszy:
          > ...czy ktos juz pytal o posiadanie broni palnej wsrod
          > Jedwabian? Bo jesli nie, to prosze obadac sprawe.
          >
          > A moze Zydzi mieli mauzery w stodole i skracali sobie
          > cierpienia?
          > Historyjki mozna opowiadac jeszcze z 1000 lat...
          Napiszę wprost: Tylko "idioci" na zachodzie mogą tak myśleć. Pan Jóżwiak, jako
          osoba pisząca po polsku chyba zna realia Polski pod okupacją. Niemcy
          fotografowali, a Polacy strzelali.
          ps. Czy Franciszek Jóżwiak, komendant główny MO w latach stalinowskich to
          rodzinka.
          podpisano Hiacyncik
          • Gość: Jozwiak Re: Hiacyncik odpowiada... IP: *.200.152.54.cm-upc.chello.se 02.06.01, 09:22
            ...a pytanie pozostaje...
        • Gość: klapek Re: Hiacyncik IP: *.*.*.* 04.06.01, 15:50
          Jakie mauzery oni tam mieli benzyne i zapalki.

          klapek

          ps: chyba czas skonczyc z cztaniem tego forum.
      • Gość: Hiacynt IPN podaje. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 04.06.01, 21:18
        Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

        > Ile kul czy łusek należy jeszcze w grobie znależć znależć? A może dokonać
        > szacunku w stylu Grossa? Jeżeli natrafiono na trzy po odsłonięciu wyłącznie
        > zewnętrznej części grobu, to ile ich jest?

        W czasie zakończonej w poniedziałek ekshumacji w Jedwabnem znaleziono i
        przekazano do szczegółowych badań blisko 100 łusek, nabojów i tzw. łódek od
        karabinów - podał IPN. Na tej podstawie będzie można stwierdzić, jakiej broni
        używano w czasie pogromu i postawić hipotezę, jakie jednostki niemieckie brały w
        nim udział - informuje szef pionu śledczego IPN, prof. Witold Kulesza



        • Gość: ;) IPN ----------------------------------------- IP: *.chello.pl 30.07.01, 08:34
          Jeden z czlonkow IPN-u nie wiem dokladnie jakie ma stanowisko lecz chyba dosc
          wysokie Pan Przewoznik jest bratem najwiekszych gangsterow w Krakowie ;) jeno
          on sie ostal jako pozadny czlek.
      • Gość: nostromo zbyszku, blad w sztuce... IP: 10.25.1.* / 165.21.83.* 27.07.01, 08:39
        popelniasz blad w sztuce, zbyszku - przypominam, ze powinno sie komus udowodnic wine, a ty sie zachowujesz jak zahukany intelektualista, dowodzisz swojej (cudzej, ale
        narodowej, wiec twojej jednak) niewinnosci - przeczytaj wyspe pingwinow, najtrudniej walczyc jest z BRAKIEM DOWODU... a poza tym, zaslugujesz na duze piwo, trzymaj sie
        :)
    • Gość: xz Re: Gross klamie IP: *.piotrkow.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.01, 09:16
      xz
    • Gość: Lisek W sprawie broni IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 02.06.01, 12:52
      Sledze dosc uwaznie publikacje nt. Jedwabnego i nie spotkalem sie dotychczas z
      zadna relacja mowiaca o tym, by W DNIU 10 LIPCA 1940 Polacy mieli w Jedwabnem
      bron. Jednoczesnie jednak raporty NKWD z okresu okupacji sowieckiej
      (opublikowane w ksiazkach M. Gnatowskiego "Niepokorna Bialostocczyzna" i "W
      sowieckich okowach") wskazuja, ze posiadanie broni przez ludnosc tych okolic
      bylo powszechne i sowieckie wladze bezpieczenstwa nie potrafily sobie z tym
      poradzic. Tak wiec, niektorzy jedwabienscy Polacy mogli miec bron, choc nie ma
      na to bezposredniego potwierdzenia. Ponadto z relacji swiadkow wynika, ze
      podczas analogicznego pogromu w Radzilowie trzy dni wczesniej Niemcy rozdali
      Polakom bron. Zreszta niektorzy uczestnicy pogromu w Radzilowie byli wczesniej
      czlonkami antysowieckiej partyznatki i chocby dlatego byli uzbrojeni.
      Tak wiec, przy obecnym stanie naszej wiedzy kwestie posiadania przez Polakow
      broni trudno jednoznacznie rozstrzygnac.
    • Gość: Karol Re: Teoria Liska IP: *.POOL.ESR.SJO.wwc.com 03.06.01, 09:31
      Lisek,nie chcialby nazywac Cie po imieniu.
      Wiec umowmy sie, ja przemilcze , a Ty zacznij od podstawowki.
      • Gość: Lisek Re: Teoria Liska IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 19:13
        Gość portalu: Karol napisał(a):

        > Lisek,nie chcialby nazywac Cie po imieniu.
        > Wiec umowmy sie, ja przemilcze , a Ty zacznij od podstawowki.

        Karol, a moze jakies rzeczowe argumenty, co?
    • Gość: Wan Re: Gross klamie IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 03.06.01, 10:17
      Gross może w niektórych miejscach się mylić ale
      niestety tylko w niektórych. Relacja Grossa jako cała jest prawdziwa.
      Ci, którzy śledzą dyskusję na tym forum i widzą skalę nienawiści
      prezentowaną przez niektórych "prawdziwych Polaków" (Berg, Europa itp),
      nie mogą mieć wątpliwości, że takie rzeczy miały prawo się zdarzyć.
      Myślę zresztą, że te dyskusje - przecież archiwizowane, w przyszłości
      będą obiektem badań historyków i socjologów nad fenomenem polskiego
      antysemityzmu bez Żydów w części naszego społeczeństwa (jak ktoś napisał:
      Ludzie, opanujcie się, pierwszych 10 wątków na tym forum to o Żydach - dodam od
      siebie, że wszystkie 10 są obrzydliwe w treści).
      Piszę "w części społeczeństwa", bo jestem przekonany, że większość myśli
      inaczej, i że na łamach e-GW, z przyczyn ideologicznych, koncentruje
      swoją uwagę skrajna katolicko narodowa prawica - ta sama ideologicznie
      formacja (a nie cały naród polski), która jest w dużej części odpowiedzialna
      za to, co się wydarzyło na ziemiach polskich w latach wojny, i która właśnie
      w pierwszym rzędzie powinna wyznać własne winy.
      • Gość: Hiacynt Wan: Gros miejscami może się mylić. IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 03.06.01, 16:25
        Gość portalu: Wan napisał(a):

        > Gross może w niektórych miejscach się mylić ale
        > niestety tylko w niektórych. Relacja Grossa jako cała jest prawdziwa.

        Relacja jest prawdziwa, ale w niektórych miejscach Gross może się mylić.
        Na czym opierasz swój wywód? Skąd czerpiesz swą wiedzę o zbrodni w Jedwabnem?.
        Ustalenia historyków odrzucasz, a swe zdanie opierasz na "badaniach"(badanie -
        bardzo dobre słowo, skąd my je znamy) socjologa.

        > Ci, którzy śledzą dyskusję na tym forum i widzą skalę nienawiści
        > prezentowaną przez niektórych "prawdziwych Polaków" (Berg, Europa itp),
        > nie mogą mieć wątpliwości, że takie rzeczy miały prawo się zdarzyć.

        Wnioskujesz: widzę (raczej odczuwam) nienawiść, więc takie rzeczy miały prawo się
        zdarzyć. Tego typu wnioskowanie doprowadziło do kompromitacji socjologa Grossa,
        który postanowił zostać historykiem.

        > Piszę "w części społeczeństwa", bo jestem przekonany, że większość myśli
        > inaczej, i że na łamach e-GW, z przyczyn ideologicznych, koncentruje
        > swoją uwagę skrajna katolicko narodowa prawica

        Katolicko narodowa prawica. Jak coś takiego może Ci przejść przez usta. Prawica,
        do tego narodowa i jeszcze na domiar złego katolicka. Chyba czujesz się związany
        z umiarkowaną, bezwyznaniową, kosmopolityczną lewicą. Chciałbyś usłyszeć parę
        nazwisk reprezentantów swego nurtu.

        - ta sama ideologicznie
        > formacja (a nie cały naród polski), która jest w dużej części odpowiedzialna
        > za to, co się wydarzyło na ziemiach polskich w latach wojny,

        Rozwiń tę myśl. Co według Ciebie wydarzyło się na ziemiach polskich w latach
        wojny za co jest odpowiedzialna katolicko narodowa prawica. Zapluty karzeł
        reakcji. Przybliż mi, dlaczego po wojnie tysiącami mordowano najlepszych Polaków
        i zsyłano ich do Rosji sowieckiej.
      • Gość: Zbyszek Re: Gross klamie-do Wan IP: *.CHCG.splitrock.net 03.06.01, 16:33
        Gość portalu: Wan napisał(a):

        > Gross może w niektórych miejscach się mylić ale
        > niestety tylko w niektórych.

        Szanowny Panie, to nie sa pomylki, to sa celowe przeinaczenia. Jezeli naoczny swiadek,
        Rivka Fogel, w swoim opowiadaniu opisuje przyczyny dla ktorych dwie mlode Zydowki
        postanowily odebrac sobie oraz swoim dzieciom zycie (nie winkam obecnie w strone
        moralna czynu) i podaje iz wlasnie nie-zydzi (wiec w Jedwabnym to chyba Polacy)
        wyciagneli je z wody, a Gross pisze, ze stali i przygladali sie temu, TO NIE JEST TO
        POMYLKA. JEST TO ZWYKLE KLAMSTWO.

        I niech Pan mnie zrozumie. W ani jednym z moich "postow" nie powiedzialem, ze to jest
        wszystko nieprawda. Twierdze jedynie, ze nie mozna za te zbrodnie obwiniac calego
        polskiego narodu, tak jak wielu na tym forum, i nie tylko, usiluje to zrobic.

        Gross w ksiazce nie porusza wogole sprawy kolaboracji Zydow z sowieckim okupantem
        a nawet w czasie konferencji lub w ripostach (bardzo slabych), usiluje te kolaboracje
        zwalic na Polakow. Jest to zwyklym zaklamywaniem historii. Tu w tym watku, podawano
        zrodla historyczne (Instytut Hoovera) gdzie mozna czerpac pelna garscia.

        > Myślę zresztą, że te dyskusje - przecież archiwizowane, w przyszłości
        > będą obiektem badań historyków i socjologów nad fenomenem polskiego
        > antysemityzmu bez Żydów w części naszego społeczeństwa (jak ktoś napisał:
        > Ludzie, opanujcie się, pierwszych 10 wątków na tym forum to o Żydach - dodam od
        > siebie, że wszystkie 10 są obrzydliwe w treści)

        Dobrze, ze nie przyszedl Panu inny pomysl do glowy. Np. ze stana sie przedmiotem
        badan Sluzb Specjalnych, ktore wyeliminuja nastepnie "reakcyjny element" (skad ja to
        znam).

        > Piszę "w części społeczeństwa", bo jestem przekonany, że większość myśli
        > inaczej, i że na łamach e-GW, z przyczyn ideologicznych, koncentruje
        > swoją uwagę skrajna katolicko narodowa prawica - ta sama ideologicznie
        > formacja (a nie cały naród polski), która jest w dużej części odpowiedzialna
        > za to, co się wydarzyło na ziemiach polskich w latach wojny, i która właśnie
        > w pierwszym rzędzie powinna wyznać własne winy.

        Ze wiekszosc mysli inaczej to widac nawet wlasnie tu, na tym forum. Nie wiem dlaczego
        nie chce Pan na tym wlasnie forum zauwazyc takich ludzi jak Indris, Kruk czy nawet ja.
        My chcemy dociec prawdy. Jak juz pisalem, pan Gross w tym nie pomaga.
        • Gość: Sceptyk Trochę szerzej do Zbyszka IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 04.06.01, 01:49
          Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

          >..., to nie sa pomylki, to sa celowe przeinaczenia.
          >Jezeli naoczny swiadek,
          > Rivka Fogel, w swoim opowiadaniu opisuje przyczyny dla
          >ktorych dwie mlode Zydowki
          > postanowily odebrac sobie oraz swoim dzieciom zycie
          >(nie winkam obecnie w strone
          > moralna czynu) i podaje iz wlasnie nie-zydzi (wiec w
          Jedwabnym to chyba Polacy)
          >
          > wyciagneli je z wody, a Gross pisze, ze stali i
          przygladali sie temu, TO NIE JE
          > ST TO
          > POMYLKA. JEST TO ZWYKLE KLAMSTWO.

          Drogi Zbyszku!
          Nie, to nie jest kłamstwo. To jest brak rzetelności przy
          cytowaniu, i to nie ze strony Grossa, tylko Twojej.
          Opis, który przytaczasz z książki Grossa nie pochodzi od
          niego. Odpowiedni fragment jest wzięty w cudzysłowy i
          pochodzi z zeznań Wasersztajna. Możesz więc zarzucić
          kłamstwo Wasersztajnowi, chociaż to tylko słowa jednego
          świadka przeciwko słowom innego świadka. Grossowi możesz
          tylko zarzucić, że w tym miejscu nie przytoczył zeznać
          Rywki Fogel. Gdyby je jednak przytoczył w całości, wraz
          z przypomnianym przez mnie wcześniej fragmentem, to
          wydźwięk tego tekstu byłby prawie dokładnie taki sam,
          jak zeznań samego Wasersztajna.

          > I niech Pan mnie zrozumie. W ani jednym z
          moich "postow" nie powiedzialem, ze t
          > o jest
          > wszystko nieprawda. Twierdze jedynie, ze nie mozna za
          te zbrodnie obwiniac cale
          > go
          > polskiego narodu, tak jak wielu na tym forum, i nie
          tylko, usiluje to zrobic.

          Obwinianie o konkretne zbrodnie całych narodów jest
          pozbawione sensu. Nikt nie oskarża narodu amerykańskiego
          o zbrodnie, które popełniono na Indianach ani nawet
          tureckiego o wyrżnięcie pół miliona Ormian. Holocaust
          też nie jest zbrodnią narodu niemieckiego, tylko
          zbrodnią konkretnych jego przedstawicieli - było ich
          bardzo dużo, ale to nie był cały naród. W moim
          przekonaniu prawdziwą zbrodnią narodów jest zbrodnia
          zaniechania - nieumiejętność przeciwstawienia się
          nietolerancji. Zbrodnią Niemców była nieumiejętność
          przeciwstawienia się Hitlerowi. Dlatego też Jedwabne nie
          może służyć do rzucania narodu polskiego na kolana.
          Jedwabne powinno być dla nas lekcją historii. Bo
          pokazuje rzecz oczywistą - nie jesteśmy lepsi od innych.
          To, że nie jesteśmy gorsi, wiedzieliśmy od dawno i to
          się nie zmieni. Natomiast uzmysłowienie sobie, że
          jesteśmy również zdolni do najgorszych zbrodni pozwoli
          nam na zwiększenie czujności i niedopuszczenie do tego,
          żeby taka tragedia nigdy się nie powtórzyła.

          > Gross w ksiazce nie porusza wogole sprawy kolaboracji
          Zydow z sowieckim okupant
          > em
          > a nawet w czasie konferencji lub w ripostach (bardzo
          slabych), usiluje te kolab
          > oracje
          > zwalic na Polakow. Jest to zwyklym zaklamywaniem
          historii. Tu w tym watku, poda
          > wano
          > zrodla historyczne (Instytut Hoovera) gdzie mozna
          czerpac pelna garscia.

          To też niestety nieścisłe. Gross porusza te sprawy w
          rozdziale "Okupacja sowiecka", zajmując się przy tym
          głównie danymi na temat Jedwabnego. Tego typu argumenty
          są dla mnie najsmutniejsze, są zresztą stosowane przez
          dyskutantów z obu stron. Wygląda to jak mecz piłki
          nożnej, w którym gola zalicza się za wskazanie w
          przeciwnym obozie jakiegoś zbrodniarza. To w ogóle nie
          ma nic do rzeczy. Tragedia Jedwabnego nie miała
          charakteru pogromu wywołanego chęcią zemsty na
          kolaborantach. Miała charakter wyraźnie zaplanowanej i
          sprawnie przeprowadzonej akcji, niewątpliwie z
          inspiracji Niemców. Jest oczywiste, że wsród Żydów
          zdarzaję się zbrodniarze, jest to taki sam naród jak
          każdy inny i nie ma patentu na niewinność. Natomiast
          szukając usprawiedliwień w sprawie Jedwabnego oddajemy
          naszemu krajowi bardzo wątpliwą przysługę. Moim zdaniem,
          Strzembosz i Moskal wyrządzili Polsce dużo większą
          szkodę niż Gross. Strzembosza dyskwalifikuje fakt, że
          zajmując się historią tamtych terenów w ogóle tragedii
          Jedwabnego nie zauważył. Antysemickie wypowiedzi Moskala
          przekonują Amerykanów, a szczególnie Żydów
          amerykańskich, którym bliżej do Polonii niż do Polski,
          że Polacy to niepoprawni antysemici. Jeśli chodzi zaś o
          Grossa, to gdyby on o Jedwabnem nie napisał, to zrobił
          by to kto inny, niekoniecznie Polsce przychylniejszy.

          > Nie wiem dlaczego
          > nie chce Pan na tym wlasnie forum zauwazyc takich
          ludzi jak Indris, Kruk czy na
          > wet ja.
          > My chcemy dociec prawdy. Jak juz pisalem, pan Gross w
          tym nie pomaga.

          Muszę z przykrością stwierdzić, że poza grupą ludzi
          poważnych istnieją też dyskutanci chcący pokazać, że
          taka tragedia jak w Jedwabnym mogła by się zdarzyć nawet
          dziś. Myślę, że nikt rozsądny nie chciał by ich mieć za
          sąsiadów. Co do dociekania prawdy, to musimy sobie zdać
          sprawę z tego, że pełnej prawdy i tak nigdy nie będziemy
          znać. Możemy tylko starać się poznać jak najwięcej
          faktów, ale ich ocena i tak pozostanie subiektywna.

          • Gość: Zbyszek Re: Trochę szerzej do Zbyszka - krotko do Sceptyka IP: *.CHCG.splitrock.net 04.06.01, 03:51
            Musze przyznac (z zadowoleniem), ze milo (jesli w tym temacie mozna uzyc takiego
            slowa) czyta sie twoj post. Lagodzi on rodzacy sie we mnie bunt, bunt nie o to, ze
            ktos oskarza nas o cos czego nie bylo, ale o to ze oskarza nas wszystkich i nie widzi
            swoich grzechow.

            Co sie stalo, sie nie odstanie. Ani to co w Jedwabnym ani to co na Rakowieckiej, ani to
            co na wschodnich terenach II RP. Zacznijmy mowic o tym co nas laczylo i ewentualnie
            nadal laczy. Jezeli takich spraw, ktore nas laczyly nigdy nie bylo i nie ma, to
            zapomnijmy o jakimkolwiek porozumieniu. Niech kazdy wezmie "swoje zabawki" i
            idzie do siebie do domu.

            Wydaje mi sie, ze np. z toba moglbym dojsc do porozumienia. Niestety, takich jak ty
            jest niewielu.

            Pozdrawiam
            • Gość: sceptyk Sceptyk - krótko do Zbyszka IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 04.06.01, 08:40
              Dziękuję za ciepłe słowa. Jeszcze trochę wyjaśnień:
              Po pierwsze - jestem przeciwny wszelkim "przeprosinom", szczególnie w imieniu
              całego narodu lub za cały naród. Być może mogą to robić biskupi w imieniu
              kościoła, ale też powinni bardzo wyraźnie powiedzieć, za co przepraszają.
              Przeprosiny za coś, czego się nie zrobiło zawsze brzmią sztucznie i nieszczerze
              i nie wierzę, żeby służyły czemuś dobremu. Można natomiast
              powiedzieć "Przyjąłem to do wiadomości, ubolewam, że miało miejsce i dołożę
              starań, żeby nic takiego w przyszłości już stać się nie mogło".
              Po drugie - tak samo jak i Ty uważam, że nie zapominając o tym, co złe, lepiej
              pochylać się nad tym, co we wspólnej historii stosunków polsko-żydowskich było
              dobre, a było tego niemało.
              Po trzecie - jeszcze raz podkreślam, że nie jestem "drugą stroną". Niewątpliwie
              różnimy się poglądami, ale mnie równie zależy na dobrym imieniu Polski w
              świecie, bo żyję w tym kraju i nie zamierzam tego zmieniać. Dlatego też cieszę
              się jego sukcesami, a bolą mnie wszelkie przejawy ksenofobii czy obskurantyzmu
              jego obywateli. Sądzę, że ludzi szukających porozumienia byłoby naprawdę dużo,
              znacznie więcej niż tych, którzy się tu wypowiadają. Musimy dać im szansę, nie
              oskarżając się wzajemnie, a raczej starając się dociec przyczyn zła i sposobów
              jego uniknięcia.
              Pozdrawiam
              • Gość: wnuczka Re: Sceptyk - krótko do Zbyszka IP: *.co.sprintbbd.net 05.06.01, 05:33
                Dziękuję za Wasze- wzajemnie do siebie- wypowiedzi. Utwierdzają mnie w
                przekonaniu, ze Człowiek może z Człowiekiem rozmawiać bez względu na
                rasę,wyznanie czy kolor skóry. Jeżeli w Jedwabnem zginąŁ jeden Zyd z ręki
                jednego Polaka, popełnione zostało morderstwo takie samo, jak wówczas, kiedy na
                Wołyniu, z rąk żydowskiego NKWD-zisty zginęła moja Babcia. Nie chcę, by mnie
                ktokolwiek za Jej śmierę przepraszał.
                Za to, że nigdy nie śpiewała mi do snu swoich kołysanek, nigdy nie wzięła na
                kolana. Za to,że nie poznałam swojej Babci, nikt nie jest w stanie mnie
                przeprosić. Jedynie może zadumać się nad złem, jakie człowiek- od wieków -
                wyrządza człowiekowi.I Jedwabne powinno być dla nas chwilą zadumy, przerażająca
                chwilą, po której chce się przywołać w pamięci to, co Człowieka z Człowiekiem
                może połączyć. To, co przez setki lat łaczyło nas Polakow z Zydami. A nie da
                się ukryć, że łączyło nas nie tylko miejsce zamieszkania.. I ta polsko-żydowska
                symbioza trwałaby prawdopodobnie do dzisiaj, gdyby nie II wojna światowa, która
                wyzwoliła z narodów drzemiące podczłowieczeństwo. Ale takie podczłowieczeństwo
                drzemie we wszystkich skupiskach ludzi. A co najtragiczniejsze, jaskrawo
                uwydatnia się w dyskusjach internetowych.
                • Gość: Sceptyk Dziękuję wnuczce IP: 10.0.207.* / 212.191.188.* 06.06.01, 01:13
                  Przykro mi z powodu Twojej babci. Mój dziadek zginął w jakimś rosyjskim obozie,
                  już po wojnie. Dziękuję za piękny list, niestety prób budowania czegokolwiek
                  jest na tym forum niewiele. Mimo to mam nadzieję, że idziemy w kierunku świata
                  wolnego od NKWD i "sąsiadów".
                  Pozdrowienia
                  • Gość: Zbyszek Re: Dziękuję wnuczce-Zbyszek IP: *.CHCG.splitrock.net 08.06.01, 07:15
                    Jakis zupelnie dziwny zbieg okolicznosci. Ja rowniez nie mialem nigdy okazji poznac
                    swojej babci. Mieszkala tez na Wolyniu we wsi Nieswicz kolo Lucka. W tej wsi rylo ich
                    po polowie. Polowa Polakow i polowa Ukraincow. Zyli tam przez dziesiatki lat. Razem
                    pili, zenili sie miedzy soba az do wybuchu wojny. Wtedy sasiad Ukrainiec zabil ja
                    motyka. Ja nigdy tam nie bylem, nie znam tych ludzi i tych terenow. Ukrainskich i
                    polskich piosenek uczyla mnie matka.

                    Tu w Ameryce mam sasiada Ukrainca. Bardzo sa mili i sympatyczni. Mnie nawet
                    nigdy do glowy nie przyszlo abym domagal sie przeprosin. Za co? Za to, ze jakis
                    zwyrodnialec zarabal moja babcie. Co temu jest winny moj sasiad?

                    Zyczyc sobie jedynie mozemy aby jedni i drudzy sasiedzi wyciagneli wnioski z
                    historii. Nigdy nie jest tak, ze tylko jedna strona jest zawsze winna

                    Pozdrawiam Wnuczke i Sceptyka
                    • Gość: wnuczka Re: Dziękuję wnuczce-Zbyszek IP: *.co.sprintbbd.net 10.06.01, 06:32
                      Nieświcz, Łuck, Chrobrów- znam to wszystko z opowiadania rodziców. Urodziłam
                      się w Łucku. Jaki ten świat jest mały. Jak dużo nas na tym świecie łączy,jak
                      dużo dzieli.
                      • Gość: sceptyk Bardzo mały świat - dla wnuczki IP: *.toya.net.pl 10.06.01, 11:17
                        Gość portalu: wnuczka napisał(a):

                        > Nieświcz, Łuck, Chrobrów- znam to wszystko z opowiadania rodziców. Urodziłam
                        > się w Łucku. Jaki ten świat jest mały. Jak dużo nas na tym świecie łączy,jak
                        > dużo dzieli.

                        Świat jest rzeczywiście bardzo mały. Mój dziadek (drugi), zaraziwszy się od
                        swoich pacjentów, zmarł na tyfus w getcie w Łucku.
                        Pozdrawiam
                        • Gość: wnuczka Re: Bardzo mały świat - dla wnuczki IP: *.co.sprintbbd.net 10.06.01, 20:21
                          Wierzeę w małość świata, ale nie w jego mikroskopijność. Babcia Zbyszka zginęła
                          w Nieświczu, pana drugi dziadek zmarł w Łucku. Coś za duży ten zbieg
                          okoliczności.A ja naprawde urodziłam się w Łucku. Mikroskopijny świat ma to do
                          siebie, że po sielance następuje wzajemne zagryzanie, bo nikt z nikim już
                          dłużej nie może wytrzymać. Aby tego uniknąć, "zabieram zabawki" i odchodzę.
                          • Gość: Sceptyk Re: Bardzo mały świat - dla wnuczki IP: *.toya.net.pl 10.06.01, 23:07
                            Trudno, nie kłamię i pozostaję optymistą
                  • Gość: Hiacynt Re: "Sąsiadów" i sąsiadów sąsiadów. Do Sceptyka IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.06.01, 09:40
                    Gość portalu: Sceptyk napisał(a):

                    >Mimo to mam nadzieję, że idziemy w kierunku świata wolnego od NKWD i "sąsiadów".
                    Przeciwstawiłeś NKWD "sąsiadom", czyli "sąsiedzie" to polscy sąsiedzi. A czym się
                    różnią sąsiedzi o d swych sąsiadów.
                    Pozdrawiam, dialog, ale dialog musi być oparty na prawdzie.

                    • Gość: sceptyk Do Hyacynta IP: *.toya.net.pl 10.06.01, 10:19
                      Gość portalu: Hiacynt napisał(a):

                      > Gość portalu: Sceptyk napisał(a):
                      >
                      > >Mimo to mam nadzieję, że idziemy w kierunku świata wolnego od NKWD i "sąsi
                      > adów".
                      > Przeciwstawiłeś NKWD "sąsiadom", czyli "sąsiedzie" to polscy sąsiedzi. A czym s
                      > ię
                      > różnią sąsiedzi o d swych sąsiadów.
                      > Pozdrawiam, dialog, ale dialog musi być oparty na prawdzie.
                      >

                      Ok, wyjaśniam o co mi chodziło:
                      NKWD to Ci, którzy stosują aparat przemocy - niekoniecznie Żydzi
                      "sąsiedzi" to Ci, którzy kierują się nienawiścią - niekoniecznie Polacy
                      • Gość: Hiacynt Re: Do Sceptyka. Zgoda IP: *.klodzko.sdi.tpnet.pl 10.06.01, 11:29
                        Cel powinien być wspólny, może pomimo złych intencji
                        Grossa (ja tak to widzę, delikatnie pisząc), skutki
                        mogą się okazać dobre.
          • Gość: MW Re: Trochę szerzej do Zbyszka IP: *.hay.dialup.connect.net.au 02.08.01, 17:48
            Bardzo prosze o zacytowanie antysemickich wypowiedzi Moskala.
            • Gość: r Re: Trochę szerzej do Zbyszka IP: *.sympatico.ca 29.01.02, 11:42
              a dlaczego?
    • Gość: Mark Re: Gross klamie IP: *.proxy.aol.com 03.06.01, 20:26
      Dwa cytaty z ksiazki Grossa:
      Miejscowi chuligani(...)Jako pierwsza ofiare swych diabelskich instynktow
      wybrali 75 najmlodszych i najzdrowszych Zydow,ktorym kazali podniesc z miejsca
      i zaniesc wielki pomnik Lenina (...) Bylo to niemozliwe ciezkie,ale pod gradem
      straszliwych uderzen musieli jednak to Zydzi zrobic. Niosac pomnik musieli
      jeszcze do tego spiewac,az przyniesli go na wzkazane miejsce.
      TAM ZMUSZONO ICH DO WYKOPANIA DOLU I WRZUCENIA POMNIKA.PO TYM CI SAMI ZYDI
      ZOSTALI ZAKATOWANI I WRZUCENI DO TEGO SAMEGO DOLU.

      Str. 13

      Grupe mezczyzn Zydow wzieto do rozwalania pomnika Lenina ktory stal na skwerku.
      Gdy Zydzi rozwalili ten pomnik wiec kazali im wziasc czesci pomnika na kolki i
      niesc,a rabinowi isc na przedzie niosac swoja czapke na kiju i wszystkim spiewac
      " Przez nas ta wojna za nas ta wojna".W trakcie niesienia pomnika wszyskich
      ZYDOWZ RYNKU ZAGANIALI DO STODOLY JAK ROWNIEZ TYCH NIOSACYCH POMNIK, STODOLE TA
      OBLALI BENZYNA I ZAPALILI w ktorej to stodole zginelo okolo poltora tysiaca
      ludnosci zydowskiej

      Str. 75
      Na tej samej stronie Gross napisal,"DOKLADNIE TAK SAMO OPISUJA TE SCENY I INNI
      SWIADKOWIE" wymieniajac nazwiska swiadkow
      Julian Sokolowski (Byl wtedy malym chlopcem -str.42)
      Jerzy Laudanski - 15 lat wiezienia
      Stanislaw Danowski
      Zygmunt Laudanski - 12 lat wiezienia
      Dwoch braci Laudanskich, to jednak nie swiadkowie,a oskarzeni,ktorzy uzyskali
      wysokie wyroki wiezienia,a podczas rozprawy w 1949 r. odwaznie oswiadczyli ze
      zeznania podczas sledztwa wymuszono na nich biciem, Sokolowski byl wtedy malym
      chlopcem,o czym pisze sam Gross,a " swiadek Dankowski" jest wymieniony w innym
      miejscu w nastepujacym kotekscie:

      "we wczesnym zeznaniu swiadek Dankowski dodaje jeszcze,ze wydano przy tej
      okazji ludziom wodke, ale nikt inny tego szczegolu nie potwierdza" ( str. 70 )

      Oczywiste jest ze jest klamca !!!
      • Gość: Slawek K Re: Gross klamie IP: *.cvx15-bradley.dialup.earthlink.net 03.06.01, 23:13
        Ujawnienie tragicznych wydarzeń w Jedwabnem wskrzesiło kilka mitów na temat
        Żydów w historii Polski. Wymagają one krytycznego spojrzenia.

        Mit I: radosne witanie Sowietów przez Żydów - gdy 17 września 1939 r. Armia
        Czerwona wkroczyła do Rzeczpospolitej, część Żydów witała Sowietów przyjaźnie.
        Trudno się temu dziwić, a przykład Lwowa jest tu wymowny. W marcu 1939 r.
        kierowana przez aktyw Związku Młodej Polski i kierownictwo rządzącego Obozu
        Zjednoczenia Narodowego propagandowa nagonka na polskich Żydów zaowocowała
        zamordowaniem w gmachu Politechniki Lwowskiej trzech żydowskich studentów.
        Większość Żydów nie witała jednak entuzjastycznie Sowietów, co potrafił docenić
        gen. Władysław Sikorski w przemówieniu z listopada 1939, gdzie podkreślił
        wzruszenie z powodu lojalności mniejszości słowiańskich i żydowskiej wobec
        Polski. W dyskusji na temat zbrodni w Jedwabnem fakt udziału części
        społeczności żydowskiej w witaniu najeźdźcy został wyolbrzymiony, m.in. przez
        prof. Tomasza Strzembosza.

        Mit II: powszechna kolaboracja Żydów z Sowietami - przed wojną niewielu Żydów
        pracowało w administracji państwowej i municypalnej czy w szkolnictwie
        państwowym. Zmieniło się to wraz z przyjściem Sowietów, którzy wprowadzali
        pełne zatrudnienie i dokonali faktycznego równouprawnienia Żydów. Wbrew
        obiegowym opiniom sytuacja Żydów podczas sowieckiej okupacji uległa gwałtownemu
        pogorszeniu: likwidowano żydowskie instytucje religijne, kulturalne, społeczne
        i sportowe; zamknięto żydowskie biblioteki, gazety; konfiskowano sklepy z
        towarami.

        Mit III: denuncjowanie polskiej konspiracji - obarczanie Żydów
        odpowiedzialnością za fiasko polskiej konspiracji pod sowiecką okupacją jest
        kłamstwem. Żydzi nie mogli denuncjować polskich organizacji podziemnych,
        ponieważ o nich nic nie wiedzieli. Słusznie napisał prof. Jan T. Gross, że
        agentura sowiecka wywodziła się z polskiej grupy etnicznej. Mitem jest również
        to, że Żydzi ustalali listy osób do internowania. Decyzje o aresztowaniach
        podejmowała sowiecka administracja centralna. Listę deportowanych w lutym 1940
        r. sporządzono np. na podstawie danych administracji polskiej sprzed września
        1939 r.

        Mit IV: żydowskie rebelie we wrześniu '39 - taki zarzut pojawił się w artykule
        prof. T. Strzembosza "Przemilczana kolaboracja". Oparł się on na
        niepublikowanych dotychczas ustaleniach dra Marka Wierzbickiego. Ustalenia te
        nie znajdują potwierdzenia, a prof. Strzembosz nie zachował należytej
        ostrożności w podejściu do tych źródeł. Dokonał ponadto uogólnień przypisując
        wszystkim polskim Żydom zabijanie polskich żołnierzy i cywilów. Jest to z jego
        strony rozpaczliwe poszukiwanie okoliczności łagodzących dla morderców.

        Mit V: wyłącznie polskie ofiary deportacji i represji - prof. Strzembosz
        pomniejsza represje sowieckie przeciwko Żydom. Proporcjonalnie do liczby
        ludności wywieziono ich prawie dwa razy więcej. Wśród masowo deportowanych
        Polacy stanowili 52%, Żydzi ok. 30%, Ukraińcy i Białorusini 18-20%.

        Mit VI: Polacy współwinni Holocaustu - przypuszczenie, że sprawa Jedwabnego
        została podniesiona w celu postawienia w jednym szeregu Niemców i Polaków jako
        osób winnych Zagłady, jest bezpodstawne. Nie ma takich uproszczeń w izraelskich
        podręcznikach, a w muzeach Holocaustu np. w Australii Polakom poświęcone jest
        miejsce jedynie w dziale prezentującym Sprawiedliwych wśród Narodów Świata.

        Mieczysław Nadworny, Mit żydokomuny, Wprost 21(965), 27 maja 2001, s. 40-42.

        • Gość: Mark Re: Gross klamie IP: *.proxy.aol.com 04.06.01, 01:56
          Zgadzam sie z tym ze nie wszyscy.dlatego ta mniejszosc ucierpiala za swoich
          braci.
          Zrozumienie dla Zydow witajacych Armie Sowiecka to jakas paranoja ,Do dzisiaj
          zdrajcy ojczyzny sa karani na dlugoletnie wiezienia lub kare smierci.
          Co do aktywnosci Zydow w usmiercaniu Polakow i w czasie wojny i po wojnie
          nie mam zadnej watpliwosci,zarowno na tym forum jak i na internecie mozna
          znalesc cala sterte nazwisk zydowskich winnych smierci tysiecy Polakow.
          Samo slowo "nie wszyscy Zydzi". To dlaczego Zydzi zadaja teraz przeprosin od
          calego narodu Polskiego? Co do Grossa to zaden autorytet do powolywania sie na
          jego osobe Wg. Mnie powinien odpowiedziec srogo za to cale zamieszanie !>
          • Gość: Slawek K Re: Gross klamie IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 04.06.01, 05:26
            Kościół katolicki w Polsce, włączając się w papieskie oczyszczanie pamięci,
            wyznaczył na 27 maja termin nabożeństwa, podczas którego chce przeprosić Boga i
            starszych braci w wierze za wszelkie zło, jakiego dopuścili się członkowie tego
            Kościoła wobec Żydów na przestrzeni całej historii. Decyzję tę spotkały jednak
            protesty niektórych katolickich teologów i prasy, która za katolicką jest
            uważana. Uznano ten akt za uległość posuniętą do granic utraty honoru.

            Dlaczego niektórym z katolików w Polsce tak trudno przychodzi pójść śladem
            papieża? Bo chodzi o Żydów, a nie o zranioną dumę narodową. U podłoża tej
            niechęci do przyznania się tkwi nie wykorzeniony do końca antysemityzm, który
            wielokrotnie potępił Jan Paweł II.

            Ks. Michał Czajkowski, Czysta Nierządnica, Tygodnik Powszechny 21(2707), 27
            maja 2001, s. 1, 5.
            • Gość: Mark Re: Gross klamie Do Slawka IP: *.proxy.aol.com 04.06.01, 07:05
              Slawek mysle ze bladzisz szukajac dziury w calym.Odpowiedz na czym Ci tak
              zalezy ? Przeptrosiny? czy cos wiecej?Jezeli o to pierwsze to czy bedziesz
              zadowolony jezeli to bedzie wymuszone?Jezeli to drugie to czy warto zamieniac
              zysk na spokoj. Zastanow sie nad slowem antysemityzm .Dlaczego to slowo
              powstalo? Jest to Wasz wymysl z ktorego mozna czerpac zyski .Czy nie mozesz
              zrozumiec ze nie ma takich ludzi ktorzy nienawidza o tak sobie ,zastanow sie
              nad tym i odpowiedz.
          • Gość: snajper Re: Gross klamie IP: 10.1.1.* / *.waw.cdp.pl 06.08.01, 16:24
            Gość portalu: Mark napisał(a):

            > Zgadzam sie z tym ze nie wszyscy.dlatego ta mniejszosc ucierpiala za swoich
            > braci.
            > Zrozumienie dla Zydow witajacych Armie Sowiecka to jakas paranoja ,Do dzisiaj
            > zdrajcy ojczyzny sa karani na dlugoletnie wiezienia lub kare smierci.

            A co z Polakami witającymi Niemców chlebem i solą ?

            > Co do aktywnosci Zydow w usmiercaniu Polakow i w czasie wojny i po wojnie
            > nie mam zadnej watpliwosci,zarowno na tym forum jak i na internecie mozna
            > znalesc cala sterte nazwisk zydowskich winnych smierci tysiecy Polakow.

            A co z aktywnością na tym samym polu Polaków, Ukraińców, Rosjan ? Czyżby np
            Dzierżyński awansował juz na Żyda ? A Gomułka ? A Bierut ?

            > Samo slowo "nie wszyscy Zydzi". To dlaczego Zydzi zadaja teraz przeprosin od
            > calego narodu Polskiego? Co do Grossa to zaden autorytet do powolywania sie na
            > jego osobe Wg. Mnie powinien odpowiedziec srogo za to cale zamieszanie !>

            Taaaak. Jak on śmiał napisać prawdę !!! Kto mu pozwolił ??? Ukarać !!!
    • Gość: kruk Dlaczego mamy milczec o kolaborantach ? IP: 61.12.113.* 04.06.01, 09:26
      Zastanawiajace jest niedopuszczanie przez niektorych ludzi na tym forum
      do wlasnej swiadomosci mozliwosci, ze mogli byc tacy Zydzi, ktorzy
      wspolpracowali z okupantami i byli zdrajcami Polski ?
      Dlaczego nalezy o tym milczec ? Czy to inwazja amerykanskiej "political
      correct"?
      Jesli zrodla historyczne mowiace o tym sa falszywe (np. wspomnienia zolnierzy
      armii Andersa w Instytucie Hoovera) to tez nalezy to wyjasnic.
      Nie znam dokladnych danych szacunkowych odnosnie ilosci polskich kolaborantow
      podczas II WS, ale sadze, ze znacznie przekraczala liczbe 100 tys.
      ---------------------------------------------------------------------------
      fragmenty ksiazki L.Z.Niekrasza "Operacja Jedwabne - mity i fakty" Wroclaw 2001
      Wydawnictwo Norton* * *

      A jak było w Jedwabnem?

      Mówią o tym dostępne również dla prof. Grossa, gdyż znajdujące się w
      amerykańskim Hoover Institute oraz w Archiwum Wschodnim w Warszawie relacje,
      jakie złożyli przed laty w Armii Andersa mieszkańcy tego miasteczka na temat
      zachowania się miejscowych Żydów po 17 września 1939 roku. Przytacza je z
      zachowaniem ortografii prof. Strzembosz.

      Józef Rybicki (relacja nr 8356): "Armję czerwoną przyjmowali żydzi którzy
      pobudowali bramy. Zmienili władzę starą a zaprowadzili nową z pośród ludności
      miejscowej (żydzi i komuniści) Aresztowano policję, nauczycielstwo...".

      Tadeusz Kiełczewski (relacja nr 10708): "Zaraz po wkroczeniu Armji Sowieckiej
      samorzutnie powstał komitet miejski, składający się z komunistów polskich
      (przewodniczący polak Krytowczyk Czesław, członkowie byli zaś żydzi). Milicja
      składała się też z żydów komunistów. Represji z początku nie stosowano,
      ponieważ nie znali ludności, dopiero po zrobieniu doniesienia przez miejscowych
      komunistów zaczęły się aresztowania".

      Łucja Chojnowska (relacja zanotowana przez prof. Strzembosza):

      "W Jedwabnem, zamieszkałym w większości przez Żydów, były tylko trzy domy,
      które nie wywiesiły czerwonej flagi, gdy weszli tutaj Rosjanie. Między innymi
      nasz dom. Przed pierwszą wywózką przybiegła do nas Żydówka - sąsiadka (żyliśmy
      zawsze bardzo dobrze z Żydami) i ostrzegła nas, że jesteśmy na liście do
      wywiezienia. Wtedy ja z siostrą Jadwigą i jej dzieckiem (4-letnią dziewczynką)
      uciekłyśmy do Orlikowa, zabierając z sobą tylko trochę ubrania".

      "Zauważmy-komentuje prof. Strzembosz -sąsiadka-Żydówka wie, kto jest na liście
      do wywózki, a wszak była to najściślej strzeżona tajemnica".

      Co było dalej?

      Kazimierz Sokołowski (relacja nr 1559): "Utworzyły władze sowieckie milicję,
      przeważnie z Żydów komunistów, rozpoczęły się aresztowania

      113 G. Herling-Grudziński, Inny świat, op. cit., s. 106-

      strona 74
      gospodarzy i robotników, na których milicja naskarżyła. Na ludność nałożyli
      wysokie podatki, na kościoły nałożyli podatki i aresztowali księdza. Rozpoczęły
      się masowe rewizje u ludzi nieprzychylnych, wrogów ludu (...). Miejscowa
      ludność przeważnie w większości odmówiła się od głosowania (22.10.1939 roku -T.
      S.). Przez cały dzień milicja przemocą sprowadzała pod karabinami do lokalu
      wyborczego. Chorych przemocą przywożono do głosowania. Niedługo po wyborach
      urządzili nocą obławę i aresztowali całe rodziny i wywieźli do ZSRR".

      Józef Karwowski (relacja nr 2589): "W październiku 1939 r. NKWD zarządziło
      zebrania i mityngi przedwyborcze. Na te zebrania NKWD i milicja przymusowo
      ludzi wyganiała. Kto się tylko sprzeciwiał, natychmiast został aresztowany i od
      tego czasu zginął bezpowrotnie".

      Józef Makowski (relacja nr 2545): "Aresztowali, wiązali ręce, wrzucali do
      piwnic i chlewów, głodzili, nie dawali wody do picia, bestjalsko bili i w ten
      sposób zmuszali do przyznania się do winy należenia do organizacji polskich. Ja
      sam byłem zbity do utraty przytomności podczas badania przez NKWD w Jedwabnem,
      Łomży i Mińsku".

      Józef Rybicki (relacja nr 8356): "Rewizje odbywały się u zamożniejszych
      gospodarzy, zabierali meble, ubrania i rzeczy wartościowe, a po kilku dniach w
      nocy ich aresztowali. Na zebrania zabierali siłą -opornych uznawali za tzw.
      wreditiela, aresztowali. Sołtys robił spisy chodząc po mieszkaniach i spisując
      wiele osób i rocznik. Komisja składała się z wojskowych i żydów i tamtejszych
      komunistów. Kandydatów do zgromadzenia narzucali z góry, byli to żydzi,
      przybyli z ZSRR i tamtejsi komuniści " 114

      Podobny styl bycia obowiązywał nie tylko w Jedwabnem, ale i w okolicach. Oto
      relacja Antoniego Bledziewskiego ze wsi Makowskie: "Przed każdem aresztowaniem,
      które były wyłącznie nocą, przyjeżdżało kilku 'bojców' i miejscowa milicja,
      składająca się przeważnie z naszych żydków, otaczała dom aresztowanego, kilku
      wchodziło do mieszkania, aresztowanemu każą położyć się na podłogę; jeden
      przykłada broń do głowy, reszta natomiast przeprowadza szczegółowa rewizję" 115

      I to też, panie profesorze Gross, byli sąsiedzi!!!

      114 T. Strzembosz, op. cit.
      115 L. Kalewski, Opowieści niesamowite (2), "Nasza Polska", 19 grudnia 2000 r.

      strona 75
      Ciekawych rzeczy dowiedział się również prof. Strzembosz z korespondencji, jaką
      prowadził na temat stacjonującego opodal Jedwabnego na Uroczysku Kobielne i
      zdradzonego w końcu oddziału partyzantów polskich, którzy ulegli w walce z
      przeważającymi siłami NKWD.

      Jerzy Tamacki, partyzant z Kobielnego, w liście z 24.10.1991 roku napisał: "Po
      mnie i mojego brata rodzonego Antka przybył patrol złożony z Polaka ob.
      Kurpiowski i Żyd o nazwisku Czapnik. Podczas aresztowania udało się nam zbiec z
      własnego podwórka. Ja zacząłem się ukrywać we wsi Kajtanowo (Kajetanowo - T.
      S.) u kolegi Mierzejewskiego Wacława. Od niego dowiedziałem się, że istnieje
      oddział partyzantki Polskiej za rzeką Biebrzą. Ukrywałem się od stycznia do
      połowy kwietnia 1940 roku".

      Stefan Boczkowski z Jedwabnego w liście z 14.01.1995 r. zauważa:

      "Miejscowi Żydzi w Jedwabnem pozakładali na rękawy czerwone opaski i pomagali
      milicjantom w aresztowaniu 'wrogów ludu', 'szpiegów' itp."

      Dr med. Kazimierz Odyniec, syn sierż. Antoniego Odyńca, poległego w boju pod
      Kobielnem 23,06.1940 roku, w liście z 20.06.1991 r. napisał:

      "Pod koniec kwietnia 1940 r. przyszedł do naszego mieszkania w mundurze
      milicjanta rosyjskiego miejscowy Żyd i kazał zameldować się Ojcu w NKWD (...).
      Jak się później okazało. Ojciec nie poszedł na NKWD. Następnego dnia NKWD
      aresztowało Matkę, domagając się, aby powiedziała, gdzie ukrył się Ojciec". Dr
      Odyniec, w liście napisanym do mnie już po ogłoszeniu książki Jana Grossa,
      stwierdził: "Gross podkreśla okrucieństwo strony polskiej, nie mówiąc nic o
      zachowaniu się znacznej grupy Żydów, którzy poszli na jawną współpracę z
      Sowietami i to oni stali się tymi ludźmi, którzy wskazywali Sowietom tych
      Polaków, których należy aresztować czy deportować (...). Pamiętam także, że
      trupy polskich partyzantów po walkach na Kobielnem transportował sąsiad mego
      wujka Władka Łojewskiego Żyd Całko" (list z 25.10.2000 r.).

      Roman Sadowski, oficer AK, mąż Haliny, siostry Kazimierza Odyńca, wywiezionej
      20.06.1941 roku w głąb ZSRR, tak napisał do mnie 10.11. 2000 r.: "W czasie
      okupacji sowieckiej Żydzi byli 'władcami' tych terenów. Całkowicie
      współpracowali z władzami sowieckimi. Według relacji kuzynów mojej żony, to
      Żydzi wspólnie z NKWD ustalali listy do internowania (wywiezienia)" 116

      116 Tamże.
      z Niemcami
      • Gość: Mark Re: Dlaczego mamy milczec o kolaborantach ? Do Kruka IP: *.proxy.aol.com 04.06.01, 18:50
        Zwlaszcza teraz nie mozna milczec.!Zdrajcy i mordercy oskarzaja ! Czy to nie
        przekracza bariery wytrzymalosci psychicznej ?
        Pozdrawiam Cie Kruk Mark
        • Gość: Slawek K Re: do Marka IP: *.beckman.com 04.06.01, 21:11
          Fragment wywiadu z Rzeczpospolitej- 26.05.01 Nr 122

          JACEK KUROŃ: Zacznijmy od tego, że kłopoty z własną historią mają wszystkie
          narody. Weźmy choćby Francuzów: jeszcze nie uporali się z odpowiedzialnością za
          prohitlerowski rząd Vichy, a już wraca do nich sprawa wojny w Algierii. Albo
          społeczeństwo USA - jeszcze nie rozliczyło się ze sobą za zbrodnie CIA w Chile
          i Nikaragui, a już zaczyna się na nowo wietnamski rachunek sumienia. A pomyślmy
          o Serbach, Chorwatach, Albańczykach.

          Pro domo sua powiem, że widzę pewną szansę, aby Jedwabne stało się punktem
          wyjścia do dalszej debaty, ale, moim zdaniem, nie będzie w niej spektakularnych
          przełomów. Zmiany w mentalności będą zachodziły powoli, małymi krokami. Jest na
          pewno dobry moment, aby iść dalej w dyskusji o trudnych wątkach naszej
          historii. Problem w tym, że kształtowano nas, kształtowaliśmy się sami jako
          naród męczenników, mieliśmy kłopoty z uznaniem, że oprócz nas są jeszcze inne
          narody męczenników. Przecież Polacy mają głęboko zakodowany syndrom walki i
          męczeństwa. Zrodzony z niewoli, powstań, wojen. One tworzą duchowy spadek,
          stale odnawiany, przekazywany z pokolenia na pokolenie. Stąd bierze się w nas
          przekonanie o przywiązaniu naszego narodu do wolności, ale też do gotowości
          walki za wolność innych. Dlatego prawdy niewygodne - że podobnie jak inni
          mordowaliśmy bliźnich - przebijają się z trudem, przyjmowane są często z
          niechęcią, bo podważają ten nasz wyidealizowany autostereotyp. Podobne
          stereotypy wytwarzają niestety nie tylko narody słabe i nie tylko w odniesieniu
          do innych słabych narodów.
          ...........
          Gdy są ujawniane trudne prawdy o naszej historii, gdy przychodzi do
          konfrontacji z naszą zbiorową pamięcią, w świadomości wielu Polaków włączają
          się mechanizmy obronne. Zaczynają funkcjonować zawsze wtedy, gdy wydaje nam
          się, że jesteśmy atakowani. Atakują mnie, a więc muszę się bronić. Inne narody
          miały i mają podobne problemy. Jeśli przyjmiemy, że stereotyp męczeństwa i
          ofiary jest wśród Polaków żywy, zaczynamy rozumieć, skąd bierze się odwoływanie
          do tych zjawisk. Rozumieć - nie znaczy akceptować. Przy Jedwabnem mówi się też,
          że ta zbrodnia świadczy o udziale Polaków w holokauście. Ale takiej retoryki
          bałbym się. Nie chodzi o drażnienie ludzi, ale o to, aby zaczęli myśleć. Kiedy
          komuś zarzuca się, że brał udział w holokauście, a on wie, że sam osobiście nie
          brał udziału, to czuje się zaatakowany i musi się bronić, o czym mówiłem. W ten
          sposób bezsensownie buduje się front obrońców tej haniebnej sprawy. Pozostaje
          problem naszej odpowiedzialności. W gruncie rzeczy, choć o zbrodniach
          popełnianych przez Polaków na Żydach było wiadomo od dawna, nie zrobiliśmy
          takiego obrachunku, który robimy dziś. Ale lepiej późno niż wcale.
          • Gość: Mark Re: do Slawka IP: *.proxy.aol.com 04.06.01, 22:49
            Slawek wszystko rozumie.Njabardziej denerwuje mnie to ze nikt nie dazy do tego
            zeby historie zatrzymac jako historie i wycziagnac z niej odpowiednie wnioski.
            Widzisz nikomu nie zalezy na tym aby za zbrodnie scigac zbrodniarzy tylko
            tworzy sie po to zeby wywolywac niepokoje pomiedzy narodami ,a mordercy zyja i
            sie smieja.Przeciesz kazdy o tym wie ze nie jedna elita dzisiejszego swiata to
            pospolici kryminalisci.Masz dobry przyklad Jedwabnego.Czy ktorys Zyd zastanowil
            sie na tym do czego to moze doprowadzic? Ci Zydzi ktorzy tak goraczkowo o to
            walcza tez beda za to placic,zwlaszcza ci ktorzy mieszkaja w Polsce, Pieniadze
            wezmie elita a nienawisc zostanie.Czy zastanowiles sie dlaczego mamy obarczac
            swoja przeszloscia mlode pokolenie co oni sa temu winni ,za co oni maja placic
            czy nie zasluzyli na to aby zyc inaczej? Kazda wojna jest pospolita glupota
            ludzka,po obu stronach sa tacy sami ludzie ktorzy prgna zyc i miec spokoj,
            zabijaja sie po to zeby pan prezydent i jego zgraja mogli zyc dostatnie.
            Czy im zalezy na tej cholocie ktora zginela?
            Pomysl jakie to jest proste gdyby np. sami Zydzi potepili Szarona od
            ktorego sie wszystko zaczelo i to on jest odpowiedzialny za smierc i
            palestynczykow i Zydow.Wystarczy aby spoleczenstwo izraelskie osadzilo
            go wwspolnie z palestyczykami i zaloze sie z toba ze od tej pory bylyby
            to dwa najbardziej przyjazne narody.Czy pana Waissa nie nalezy potepic za
            usowanie krzyzy z Oswiecimia nikt przeciez nie nalegal na usowanie gwiazd
            Dawidaowskich.,czy innych symboli.? Mysle ze kazdy powinien to przemyslec
            Jest to bardzo proste wystarczy wziasc sie za tych ktorzy do tego doprowadzaja.
    • Gość: prowokat Re: Gross klamie IP: *.chello.pl 04.06.01, 21:58
      JAK NIE WIADOMO O CO CHODZI TO CHODZI O MANY MANY MANY
      • Gość: Zbyszek Re: Gross klamie IP: *.CHCG.splitrock.net 05.06.01, 00:53
        Prawie calkiem sie zgadzam. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniadze.
        Lub z angielska: money, money, money.

        Sincerely yours,

        Zbyszek
        • Gość: Slawek K Re: O kolaborantach - do Marka IP: *.cvx11-bradley.dialup.earthlink.net 05.06.01, 06:07
          Wyjatek artykulu S. Krajewskiego

          .....W niepodległej Litwie wśród zwolenników pozostania w związku z Rosją ważną
          rolę odgrywali Polacy. Polskie organizacje na Litwie były sowieckie, Polaków
          widziano tam jako komuchów. Mało kto w Polsce to zauważył, czy zechciał poddać
          analizie. A to by mogło nauczyć Polaków choćby wyczucia tego, jak REAGUJA
          MNIEJSZOSCI.
          Co więcej, nikt w Polsce nie uznał sprawy zachowania się mniejszości polskiej
          na Litwie za problem moralny. Widać nikt się nie poczuwa do pośredniej
          odpowiedzialności moralnej. Oznaczałoby to, że nie są stosowane standardy,
          które próbuję uwzględniać w moim artykule.

          • Gość: Mark Re: O kolaborantach - do Slawka IP: *.proxy.aol.com 05.06.01, 08:01
            Widze ze nie bardzo pojmujesz o co chodzi.Przeczytaj uwaznie co Ci napisalem.
            Mnie historia interesuje jako historia i nie chce aby te czasy byly przyczyna
            wojen i nienawisci pomiedzy narodami.Zarowno ani Ty ani ja nie mamy dowodow kto
            i kiedy,wiemy ze doszlo do tragedi i tu trzeba wyciagnac wnioski,To co sie
            dzieje dzisiaj zlego, musimy wszyscy potepic bez wzgledu czy to
            Polak ,Zyd,Rosjanin.Itd. Napewno Ty ,ja i jak wielu innych chca aby nasze
            dzieci spaly spokojnie . A jest to proste ,"nie dajmy sie manipulowac przez
            oszustow!"
      • Gość: snajper Re: Gross klamie IP: 10.10.130.* / *.stoen.waw.pl 05.06.01, 18:33
        Dokładnie. Tak jak Polakom przy sprawie Katynia. Tam też tylko chodziło o
        pieniądze ?
    • Gość: ***** Re: Gross klamie IP: 216.18.31.* 05.06.01, 17:19
      Za co pan Gross dostal Kzyz Kawalerski Odrodzenia Polski?????.
      • Gość: Gladmar Re: Gross klamie ???? IP: 192.168.0.* / *.osowa.gda.osk.pl 05.06.01, 19:33
        W udzielonym dzisiaj na falach I programu polskiego radia wywiadzie
        prof.Leon KIERES szef Instytutu Pamieci Narodowej , ktoremu zlecono
        przeprowadzenie sledztwa w sprawie pogromu w Jedwabnem ,i ktory bezposrednio
        nadzoruje i bierze udzial w pracach ekshumacyjnych ,stwierdzil ze w swietle
        dotychczas zebranych informacji wynika bezspornie ze sprawcami mordu w
        Jedwabnem byli polacy (ustalono ze czynny udzial bralo ok. 40 mieszkancow
        Jedwabnego ).
        Prof.Kieres do tej pory bardzo ostroznie wypowiadal sie na temat sprawcow
        pogromu.
        Wywiad byl kilkakrotnie powtarzany.

        Jezeli fakty sa przeciwko nam tym gorzej dla faktow !!!!!

        • Gość: kruk Obustronna kompromitacja ! IP: *.nas.one.net.au 05.06.01, 19:39
          Gość portalu: Gladmar napisał(a):

          > W udzielonym dzisiaj na falach I programu polskiego radia wywiadzie
          > prof.Leon KIERES szef Instytutu Pamieci Narodowej , ktoremu zlecono
          > przeprowadzenie sledztwa w sprawie pogromu w Jedwabnem ,i ktory bezposrednio
          > nadzoruje i bierze udzial w pracach ekshumacyjnych ,stwierdzil ze w swietle
          > dotychczas zebranych informacji wynika bezspornie ze sprawcami mordu w
          > Jedwabnem byli polacy (ustalono ze czynny udzial bralo ok. 40 mieszkancow
          > Jedwabnego ).
          > Prof.Kieres do tej pory bardzo ostroznie wypowiadal sie na temat sprawcow
          > pogromu.
          > Wywiad byl kilkakrotnie powtarzany.
          >
          > Jezeli fakty sa przeciwko nam tym gorzej dla faktow !!!!!
          >
          Mam nadzieje ze tylko Polacy zabijali Zydow, a niemcy ukrywali sie za stodola.
          Licze tez na to, ze fakty sa przeciw wszystkim.
          Zapowiada sie na obustronna kompromitacje !
    • Gość: Alibaba Zyciorys zydowskiego amerykanina "PROFESORA" (sic!) Grossa IP: *.tnt1.farmington.mi.da.uu.net 07.06.01, 05:41
      Lech Z.Niekrasz w swojej nowej ksiazce "Operacja Jedwabne - mity i
      fakty" przytacza nastepujace szczegoly dotyczace zyciorysu J.T.Grossa
      ([1] str. 15-16):

      Odznaczony Krzyzem Kawalerskim Orderu Zaslugi Jan Tomasz Gross - jak
      wynika z oficjalnej i upowszechnianej przez wydawce jego ostatniego
      dziela biografii - urodzil sie w 1947 roku w Warszawie i juz od wczesnej
      mlodosci wykazal sie niezwykla umiejetnoscia analizowania otaczajacej go
      rzeczywistosci.

      Pobierajac nauki w szkole sredniej znalazl sie w ambitnym gronie zalozycieli
      Klubu Poszukiwania Sprzecznosci. Poniewaz owczesne wladze panstwowe nie
      bylyzainteresowane rozwijaniem przez mlodziez zbyt daleko idacej dociekliwosci,
      postanowily wiec polozyc kres
      dzialalnosci tego klubu, co nie zagrodzilo mlodemu Grossowi drogi na
      Uniwersytet Warszawski: wpierw na fizyke, a potem na socjologie. W
      nastepstwie udzialu w wywolanych w 1968 roku przez zwalczajace sie
      wewnatrz partii komunistycznej frakcje "natolinczykow" i "pulawian" w
      tzw. wydarzeniach marcowych, Gross trafil do wiezienia.



      Rok pozniej zdecydowal sie wraz z rodzina na emigracje z Polski do USA.



      Tutaj czekala nan niebywala i wrecz spektakularna kariera naukowa: rok
      1975 -doktorat z socjologii na Yale University; rok 1980-uzyskanie
      grantu National Councii for Soviet and East European Research na badania
      w zakresie historii Polski pod okupacja; lata 1982-1983 - stypendium
      fundacji Guggenheima i Rockefellera ; lata 1983-1991 -profesura i
      wyklady z socjologii na Emory University w Atlancie; rok 1986
      -stypendium Harvard Russian Research Center ; rok 1990 -stypendium
      Instytutu Nauki o Czlowieku w Wiedniu; i wreszcie rok 1992 -poczatek
      trwajacej do dzis dzialalnosci na wydziale nauk politycznych New York
      University. Rok 2000 przyniosl Grossowi kolejny grant Fulibrighta na
      badania powojennych dziejow Polski, ktora jak dowodzilyby tego
      zainteresowania naukowe, pozostaje mu wciaz bliska -



      Osiagnieta pozycje naukowa ugruntowuja prowadzone przez Grossa wyklady
      na renomowanych uniwersytetach amerykanskich, a takze francuskich i
      austriackich oraz w Polskiej Akademii Nauk. Z racji swych zainteresowan
      Gross byl redaktorem naczelnym pisma "East European Politics and
      Societies" oraz wspolzalozycielem publikowanego po polsku najpierw w
      Uppsali, a nastepnie w Londynie kwartalnika "Aneks". Artykuly jego i
      ksiazki sa znane z przekladow czytelnikom we Francji, Austrii, Rosji,
      Rumunii i na Ukrainie.



      Bogaty dorobek edytorski Grossa tworza m.in. wydane po angielsku dwie
      monografie poswiecone doswiadczeniom spoleczenstwa polskiego pod
      niemiecka i sowiecka okupacja oraz dwa tomy dokumentow, w tym wydana w
      Polsce w nielegalnym obiegu, a potem juz oficjalnie pozycja W
      czterdziestym nas matko na Sybir zeslali... W Polsce ukazaly sie tez
      dwie inne ksiazki Grossa: Studium zniewolenia (Wybory pazdziernikowe 22
      X 1939) oraz Upiorna dekada, 1939-1948. Trzy eseje o stereotypach na
      temat Zydow, Polakow, Niemcow i komunistow. Najwiekszy wszak rozglos
      przyniosla Grossowi wydana w 2000 roku przez Fundacje "Pogranicze" w
      Sejnach ksiazka pt. Sasiedzi. Historia zaglady zydowskiego miasteczka.
      Miasteczkiem tym jest oczywiscie, Jedwabne.



      W powyzszym zyciorysie uderza fakt, iz praktycznie nikomu nieznanej
      osobie, ktora pod koniec lat 1960-tych przyjezdza z tak zwanego "bloku
      komunistycznego" do USA w TAK KROTKIM CZASIE UDAJE SIE ZROBIC DOKTORAT Z
      SOCJOLOGII NA RENOMOWANYM UNIWERSYTECIE YALE, A POZNIEJ BLYSKAWICZNA
      KARIERE NAUKOWA POPARTA KILKOMA "GRANTAMI" Z ROZNYCH FUNDACJI.



      CO WIECEJ W LATACH 1966-67 , A WIEC JESZCZE PRZED OSTATECZNYM
      OPUSZCZENIEM KRAJU, GROS PODROZUJE SOBIE SWOBODNIE PO EUROPIE, W CZASIE
      GDY PRZECIETNY POLAK MOGL SOBIE O TYM TYLKO POMARZYC.




      Powyzsze fakty stana sie bardziej zrozumiale, jesli doda sie do tego
      ponizsza informacje ([5] str 124): Jan Tomasz Gross wyjezdzal czesto do
      Wloch i Francji. Finansowal te podroze jego stryj Feliks Gross,
      kierownik katedry socjologii na uniwersytecie w Nowym Jorku , autor
      ksiazki "The Seizure Of Political Power" (przejecie wladzy) m. in. w
      krajach socjalistycznych... Innym krewnym Jana , z ktorym utrzymuje on
      bliskie kontakty, sa Ludwika Gross - dyrektor Instytutu Walki z Rakiem w
      Nowym Jorku, Maria Klein z domu Gross zamieszkala w Izraelu i dalsi
      krewni zamieszkali we Francji i Austrii. Ojciec J.Grossa - doc. dr
      Zygmunt Gross byl kierownikiem Katedry Filozofii WSP w Katowicach i
      pracownikiem naukowym PAN. Matka - czlonkiem ZLP. Grossowie wywodza sie
      z bogatej zydowskiej rodziny krakowskiej , wlascicieli kamienic w
      Krakowie i Wiedniu.

      Jak sie wydaje powodem tych zagranicznych wojazy byly nie tylko wzgledy
      rodzinne, lecz rowniez zaangazowanie, zreszta podobnie jak to mialo
      miejsce w przypadku innych tzw. "komandosow", w przygotowanie rozruchow
      w 1968 roku w Polsce. Duza czesc czlonkow tej grupy wywodzila sie z
      organizacji pod nazwa "Klub Krzywego Kola", ktora zostala zalozona w
      1955 roku z inicjatywy i pod nadzorem pulkownik Julii Brystigierowej w
      celu sterowania i infiltrowania przeciwnikow owczesnej wladzy ([6] str. 98).

      W ciagu kilku lat Klub rozrosl sie obejmujac inteligencje roznych
      zawodow, w sumie okolo 200 osob. Z jego skladu mozna przykladowo
      wymienic: P.Jasienice, A.Malachowskiego, J.Jedlickiego, L.Hassa,
      L.Kolakowskiego, B.Baczko, K.Fischera-Modzelewskiego, J.Kuronia,
      A,Zambrowskiego i A.Szechtera-Michnika ([5] str. 123).



      Osoby te stanowily liczaca sie grupe nacisku, zwazywszy ich rozlegle
      europejskie koneksje, takze w srodowiskach masonskich. Protektorem
      "komandosow" byla stalinowska frakcja PZPR zwana "pulawianami", w
      znacznej czesci odsunieta od wladzy w 1956 roku, ale posiadajaca nadal
      mocne wplywy w aparacie partyjnym i administracji panstwowej. Byli w tej
      grupie wyzsi funkcjonariusze KC PZPR, ministrowie , dyrektorzy
      departamentow i szefowie wielu instytucji naukowych i kulturalnych.
      Niejednokrotnie synowie i corki tych notabli nalezeli do aktywu
      "komandoskiej" organizacji ([6] str. 153).



      Zagraniczne wyjazdy "komandosow" nie mialy jedynie charakteru
      turystycznego czy rodzinnego, bowiem podczas tych podrozy "nawiazywano
      kontakty z reprezentantami organizacji syjonistycznych i trockistowskich.

      Szczegolnie scisle wiezy laczyly Komandosow z dzialaczami IV
      Miedzynarodowki ." ([6] str. 154). Z informacji III Departamentu MSW na
      temat miedzynarodowych kontaktow tej grupy grupy wynika miedzy innymi,
      ze ([6] str 155-157):



      "B. Torunczyk w latach 1966-1967 przebywala we Wloszech, Francji i
      Belgii. W Paryzu odwiedzila przyjaciela swego ojca - Sama Lannadare'a i
      jego kuzynke Katherine - czlonka organizacji "La Revolte". Katherina
      zapoznala B. Torunczyk z dzialalnoscia "Jeunesse Communiste
      Revolutionaire". B. Torunczyk spotkala sie z J. Giedroyciem, K.
      Wierzynskim i znanym jej z pobytu we Wloszech T. Nowakowskim. Nawiazala
      tez kontakty z bylym Poslem RP w Wiedniu F. Mantelem (w 1948 roku
      odmowil powrotu do kraju) i Z. Zaremba, z ktorymi omawiala dzialalnosc
      J. Kuronia i K. Modzelewskiego (...)



      Nawiazane podczas wyjazdow za granice kontakty z JCR byly przez
      Komandosow podtrzymywane. W latach 1966-67 przyjezdzali do Polski
      czlonkowie JCR - Pierre Goldman i Charles Urjewicz. Prowadzili rozmowy z
      A. Michnikiem, J. Grossem, A. Rapaczynskim. Poza Polska byli rowniez w
      Czechoslowacji. W 1967 roku Urjewicz mowil o swych misjach w Polsce,
      polegajacych na utrzymywaniu kontaktow miedzy JCR a grupa Komandosow.
      Wyjazdy za granice Komandosi wykorzystywali do zaopatrywania sie w
      literature antykomunistyczna i syjonistyczna, ktora nastepnie
      kolportowali w swym srodowisku (...) "



      Czytelnikom nie pamietajacych tamtych czasow wypada przypomniec, ze
      otrzymanie paszportu nie bylo prawem Polaka, lecz rzadko udzielana laska
      wladzy, ze najmniej
      • Gość: Alibaba Zyciorys zydowskiego amerykanina "PROFESORA" oszusta Grosa IP: *.tnt1.farmington.mi.da.uu.net 07.06.01, 05:47
        Czytelnikom nie pamietajacych tamtych czasow wypada przypomniec, ze
        otrzymanie paszportu nie bylo prawem Polaka, lecz rzadko udzielana laska
        wladzy, ze najmniejsze chociazby podejrzenie o nieprawomyslnosc
        wystarczalo, aby granice Polski staly sie dla Polaka murem nie do
        przebycia. Ilez to rozlaczonych rodzin polskich nie moglo wyprosic,
        wyplakac prawa juz nie do polaczenia, ale chocby do krotkiego spotkania
        po wielu latach wojennej rozlaki.

        JAK TO SIE WIEC DZIALO, ZE ADAM MICHNIK, BARBARA TORUNCZYKOWNA,
        WLODZIMIERZ KOFMAN, IRENA GRUDZINSKA, HENRYK RUBINSZTAJN, JULIA JURYS I
        WIELU INNYCH KOMANDOSOW W TYM WLASNIE CZASIE, MIMO SWEJ OPOZYCYJNEJ
        DZIALALNOSCI, OTRZYMYWALO BEZ ZADNYCH PROBLEMOW PASZPORTY ? ([6] STR. 157).

        O tym jak przygotowywano sie do wydarzen w marcu 1968 swiadczy takze
        ponizszy fakt. Mieszkajaca w kraju Helena Lemanska, czlonkini
        syjonistycznej organizacji Haszmer Hacair "zorganizowala w 1967 roku dla
        przygotowujacych sie do wzniecenia rozruchow na Uniwersytecie
        Warszawskim komandosow, pokaz filmow dokumentalnych przedstawiajacych
        przebieg wydarzen na ulicach Warszawy w 1956 i 1957 r. W pokazie brali
        udzial E.Zarzycka-Neugebauer, J.Jurys, J.Gross, A.Perski, A.Duracz i
        inni ." ([5] str. 125)

        Jak napisano w cytowanym na wstepie oficjalnym zyciorysie Grossa,
        znalazl sie on w "ambitnym gronie zalozycieli Klubu Poszukiwania
        Sprzecznosci. Poniewaz owczesne wladze panstwowe nie byly zainteresowane
        rozwijaniem przez mlodziez zbyt daleko idacej dociekliwosci, postanowily
        wiec polozyc kres dzialalnosci tego klubu ..."

        Informacje na temat genezy "Klubu Raczkujacych Rewizjonistow czyli
        Poszukiwaczy Sprzecznosci" oraz rodzaju rozwijanej tam "dociekliwosci"
        wsrod mlodziezy, mozna znalezc w ponizszym cytacie z ksiazki
        J.Brochockiego ([6] str. 113-115):

        To dziecie Pulawian zrodzilo sie gdzies tam po obydwu stronach Alei
        Przyjaciol, przeslicznej, slepej uliczki odchodzacej od Koszykowej. Po
        jednej stronie uliczki stal gmach, w ktorym, miescilo sie Ministerstwo
        Bezpieczenstwa Publicznego. Po drugiej zamieszkiwali sobie w
        nowoczesnych, obszernych lub wrecz super luksusowych mieszkaniach
        najwierniejsi z wiernych, najpewniejsi z pewnych stalinizmu w Polsce.
        Takich osiedli za zoltymi firankami bylo w Warszawie kilka. Aleja
        Przyjaciol wyrozniala sie tym, iz tu przewazali wysocy funkcjonariusze
        MBP z ministrem Radkiewiczem wlacznie i oczywiscie tym, ze wiekszosc
        lokatorow tych mieszkan stanowila narodowa mniejszosc, wiec byla to
        rzeczywiscie aleja przyjaciol. Takie getto na wlasne zyczenie, czyli
        prawie sami swoi. Do Klubu Raczkujacych Rewizjonistow nalezeli
        milusinscy nie tylko z Alei Przyjaciol, ale ta uliczka ze wzgledu na swe
        usytuowanie i lokatorow urosla nieomal do rangi symbolu.

        W latach 90-tych telewizja publiczna wyemitowala nawet nostalgiczny,
        liryczny, slodki jak miod, film dokumentalny, w ktorym byli mieszkancy
        wspominaja swoja ulice i dramat opuszczenia jej, gdy paskudni antysemici
        "wypedzili ich" z Polski.

        Nie wdajac sie w szczegoly, odnotujmy fakt, iz z Klubu Raczkujacych
        Rewizjonistow wywiedli swoj polityczny rodowod pozniejsi Komandosi,
        m.in. Adam Michnik, a w dalszym biegu wydarzen faktyczni tworcy KOR-u.
        Czy juz wowczas marzylo im sie powtorzenie w innym wariancie drogi ojcow
        do wladzy nad Polska, trudno orzec. Gdyby tak bylo i tak nikt z nich
        nigdy sie do tego nie przyzna. Pewne jest, ze byli od dziecinstwa
        przysposabiani do wielkich zadan wlasnie na miare historycznych dokonan
        ojcow. W planach dzialan bezposrednich nie liczyli sie. Byli kadra
        przyszlosci, nie drugim lecz trzecim pokoleniem wybrancow, nastepcami
        moze nie tronow ale bardzo wygodnych foteli.

        W polowie lat szescdziesiatych w pierwszej linii pretendentow do wladzy
        bylo ciagle pokolenie CBKP, byli, bezlitosni pogromcy "AK - zaplutych
        karlow reakcji", "odchylenia prawicowo-nacjonalistycznego", "kulactwa" i
        innych ciezkich chorob toczacych ten okropny, polski narod.

        Z tego zrodla wywodzi sie nieustajacy antypolonizm czesci srodowisk
        zydowskich w Polsce i nie tylko w Polsce. Stad nieustajaca fala klamstw,
        oszczerstw i szyderstw. Sklada sie on zarowno z judejskiej teorii narodu
        wybranego jak tez z pogardy wobec innych religii, ras, narodow. Zydzi
        polscy a przynajmniej ta ich czesc ktora aspirowala do rzadzenia Polska,
        oczerniali narod polski, pomniejszali lub negowali nasz niemaly wszak
        wklad w kulture europejska, nasza powszechnie znana tolerancje,
        umilowanie wolnosci, nasze "za wasza i nasza". Jesli czemus trudno bylo
        zaprzeczyc przypisywali, to... sobie. Starali sie dowodzic, ze
        praktycznie bez kulturotworczej roli Zydow nie powstalaby kultura
        polska. Przypisywali Polakom najbardziej haniebne cechy i najbardziej
        nikczemne czyny. Robiac wszystko, aby nas pomniejszyc uwazali, ze w ten
        sposob siebie powieksza.

        Juz w toku wydarzen marcowych jeden z Komandosow oswiadczyl, ze na
        kazdych pieciu Polakow powinien przypadac jeden Zyd, ktory by nimi
        kierowal. Tak mysleli. Jakze wielu z nich tak mysli. W drugiej polowie
        lat szescdziesiatych to myslenie w kregach zydowskiej elity bylo dosyc
        rozpowszechnione.

        Nie bylo dzielem przypadku, ze Raczkujacy Rewizjonisci to prawie w
        komplecie dzieci zydowsko-stalinowskiej warstwy rzadzacej, "nowej
        klasy", czerwonej burzuazji. Butny, zydowski szowinizm sprawil, ze
        uwazali sie za uprawnionych do rzadzenia "tym narodem". Pycha wyrosla z
        nieslychanych, niczym nie uzasadnionych karier "w tym kraju" sprawila,
        ze po raz kolejny zamierzali rozprawic sie z "polskimi ciemniakami" i
        raz jeszcze stanac za sterem. Czyz mozna sie dziwic, ze te bute, pyche i
        zadze wladzy mlodzi raczkujacy, zyjacy za zoltymi firankami (tak
        nazywano w tamtych czasach sklepy i domy dla uprzywilejowanych) przejeli
        po ojcach i starszych braciach?

        * * *
        Na zakonczenie warto jeszcze sie przyjrzec nieco blizej wspomnianym
        zagranicznym fundacjom Rockefellera i Gugenheima, ktore z pozoru tak
        bezinteresownie sponsoruja prace badawcze i pisarstwo Grossa. Pewne
        ciekawe informacje na ich temat podaje w swojej ksiazce William T.Still
        ([2] str 206-207):
        Stawianie sobie przez masonerie zadania nowego okreslenia wartosci,
        jakie mialyby byc wpajane nowemu pokoleniu, bylo w Ameryce naprawde
        ogromnym zadaniem, wymagajacym niezmiernych nakladow. Plan ten
        funkcjonowal jednak przez wiele lat zanim go wykryto.

        W 1954 r. specjalna komisja Kongresu badala zwarta siec wylaczonych z
        opodatkowania fundacji, by zobaczyc jaki byl wplyw ich zlecen - darowizn
        ("grantow") na mentalnosc Amerykanow. Komisja natknela sie na fakt, ze
        niektore z tych grup podjely sie realizacji olbrzymiego zamierzenia -
        napisania na nowo historii amerykanskiej i wlaczenia jej do nowych
        podrecznikow szkolnych. Norman Dodd, dyrektor badawczy komisji, znalazl
        w archiwach Fundacji Carnegiego na rzecz Pokoju Miedzynarodowego
        nastepujaca godna uwagi deklaracje celow:

        "Jedynym sposobem utrzymania kontroli nad spoleczenstwem bylo uzyskanie
        kontroli nad oswiata w USA. Rozumiejac, ze jest to ogromne zadanie,
        zwrocono sie do Fundacji Rockefellera z propozycja stworzenia tandemu,
        tak by ta czesc oswiaty, ktora mozna by traktowac jako zorientowana
        krajowe, zostala przejeta przez Fundacje Rockefellera, zas czesc
        zorientowana na sprawy miedzynarodowe zostala przejeta przez Fundacje
        Carnegiego ."

        Fundacja Rockefellera zgodzila sie podjac krajowej czesci zadania. Celem
        tego zainteresowania historia bylo oczywiscie napisanie jej na nowo.
        Dodd wyjasnial:

        "Uznali oni, ze sukces tego programu polega na zmianie sposobu, w jaki
        miala byc prezentowana amerykanska historia. Nastepnie zwrocili sie do
        czterech z dziesieciu najwybitniejszych historykow - takich jak Maria i
        Charles Beardowie - z propozycja zmiany sposobu, w jaki zwykli oni
        przedstawiac temat. Odprawiono ich z kwitkiem, wiec... uzna
        • Gość: Alibaba " Sponsorzy" zydowskiego amerykanina "Profesora" lichfoarza Grossa IP: *.tnt1.farmington.mi.da.uu.net 07.06.01, 05:55
          Fundacja Rockefellera zgodzila sie podjac krajowej czesci zadania. Celem
          tego zainteresowania historia bylo oczywiscie napisanie jej na nowo.

          Dodd wyjasnial:
          "Uznali oni, ze sukces tego programu polega na zmianie sposobu, w jaki
          miala byc prezentowana amerykanska historia. Nastepnie zwrocili sie do
          czterech z dziesieciu najwybitniejszych historykow - takich jak Maria i
          Charles Beardowie - z propozycja zmiany sposobu, w jaki zwykli oni
          przedstawiac temat. Odprawiono ich z kwitkiem, wiec... uznali, ze musza
          zmontowac koterie historykow z wlasnego doboru ."

          Fundacja Guggenheima zgodzila sie przyznac stypendia historykom
          rekomendowanym przez Fundacje Carnegiego. Stopniowo, na przestrzeni lat
          20-tych, zgromadzono grupe dwudziestu naukowcow, zabierajac ich do
          Londynu. Tam poinstruowano ich, czego sie od nich oczekuje, gdy zostana
          wykladowcami historii amerykanskiej. Dwunastka ta byla rdzeniem tego co
          stalo sie ostatecznie Amerykanskim Stowarzyszeniem Historycznym.

          "W 1928 r. Fundacja Carnegiego podarowala Amerykanskiemu Stowarzyszeniu
          Historycznemu 400 tysiecy dolarow na napisanie siedmiotomowego studium
          na temat kierunku jaki powinien obrac narod. Przeslanie tych ksiazek
          bylo, wedlug Dodda, takie, ze 'przyszlosc tego kraju nalezy do
          kolektywizmu i humanizmu' ."

          Dodd wywnioskowal z tego studium, ze owe wylaczone z opodatkowania
          fundacje - na mocy faktu, ze placa za takie studia - znajduja sie w
          sercu grupy zmierzajacej do zniszczenia Stanow Zjednoczonych. Owe zmiany
          oswiatowe wprowadzano bardzo malymi krokami, tak by nie zaalarmowac
          ogolu spoleczenstwa amerykanskiego, lecz zostalo to udokumentowane. Wraz
          z decyzjami sadow stanowych i federalnych w drugiej polowie dwudziestego
          wieku, okazalo sie to bardzo skuteczne w osiaganiu zalozonego celu.
          Masoneria jest wciaz bardzo aktywna na polu oswiatowym. Znakomita
          ksiazka na ten temat jest "Spoza drzwi lozy" Paula A. Fishera.
          Najbardziej korzystne dla sil Nowego Porzadku Swiata jest moze to, ze
          wiedza one, iz znajduja sie w stanie wojny. Ameryka, w najlepszym razie,
          jedynie domysla sie tego. Nie mozna przewidziec, jak bedzie przejawial
          sie Nowy Porzadek Swiata w nastepnym stuleciu, lecz jedno jest jasne:
          towarzystwa tajne beda kontynuowac maskarade, podajac sie za dobrotliwe
          organizacje humanitarne, i atakowac krytykow, przenikajacych za te zaslone ...

          Wymienione fundacje przyjely swoje nazwy od ich glownych sponsorow -
          bankierow miedzynarodowych, ktorzy jak widac z tego co napisano powyzej
          mieli i maja nadal w ich finansowaniu swoj ukryty cel. "Fundacja
          Carnegiego dla Pokoju Miedzynarodowego" (Carnegie Endowment for
          International Peace), zostala powolana w 1908 roku w czasie prac nad
          Federalnym Bankiem Rezerw. Jej pierwszym prezesem byl Daniel Gilman,
          absolwent uczelni w Yale, gdzie w 1852 roku wstapil do elitarnego
          bractwa masonskiego "Skull & Bones" (Czaszka i Piszczele), ktore zostalo
          zalozone na Uniwesytecie Yale w 1832 roku i bylo zwiazane scisle z
          iluminizmem Weishaupta. Jako ciekawostke mozna podac, ze czlonkami tego
          "zakonu" stanowiacego elite polityczna, bankowa i finansowa Stanow
          Zjednoczonych, byli miedzy innymi: byly prezydent USA George Bush
          (senior) - inicjowany w 1947 roku i jego ojciec Prescott Bush -
          inicjowany w 1917 roku ([4] str. 212).

          Jak ujawniono dopiero po wielu latach , czlonkowie Fundacji Carnegiego,
          jakby na przekor swej nazwie, przez pierwszy rok zastanawiali sie nad
          tym "czy jest jakakolwiek znana czlowiekowi skuteczniejsza od wojny
          droga , ktora zmienilaby w takim samym stopniu zycie calej ludzkosci".
          Wedlug wspomnianego juz Normana Dodda, w latach 1950-tych
          przewodniczacego jednej z komisji amerykanskiej Izby Reprezentantow,
          czlonkowie Fundacji dyskutowali nad wlaczeniem USA do wojny poprzez
          kontrole nad Departamentem Stanu. Dodd poswiadczyl takze, iz po
          przystapieniu Stanow Zjednoczonych do I wojny swiatowej, prezydent
          Wilson otrzymal od owej Fundacji telegram z rada ,zeby "nie spodziewal
          sie ze wojna skonczy sie zbyt predko." Z pomoca Fundacji Rockefellera
          miala ona takze przejac kontrole nad systemem edukacji i zmienic
          nauczanie historii USA ([3] str. 8). Negatywny wplyw owych fundacji na
          obecna sytuacje w USA tak podsumowuje Robert Goldsborough ([3] str. 40):

          Po szczegolowym badaniu i dlugich przesluchaniach Komisja Reece'a doszla
          do wniosku ,ze fundacje Rockefellera , Gugenheima i Carnegiego wlozyly
          mnostwo wysilku w zmiane orientacji Ameryki z chrzescijanskiej i
          wolnorynkowej na swiecka , humanistyczna, internacjonalistyczna i
          socjalistyczna. Raport glosi , ze poprzez nauczycieli i studia
          nauczycielskie, poprzez wprowadzenie liberalnej filozofii (...) oraz
          oraz poprzez publikowanie historycznych prac rewizjonistycznych dokonano
          indoktrynacji mlodziezy amerykanskiej, wywolujac w niej pragnienie zmian
          kolektywistycznych, swiecko -humanistycznych, popieranych przez wyzej
          wymienione fundacje...

          Tak wiec dzialalnosc wymienionych fundacji wpisuje sie w glowne cele
          jakie stawia sobie swiatowa masoneria, a wiec walka z chrzescijanstwem i
          panstwami narodowymi poprzez dekonstrukcje kulturowa, polityczna i
          gospodarcza. Czyzby wiec zadaniem pisarstwa Grossa mialo byc takze
          dokonanie pewnej indoktrynacji i "moralnej destrukcji" oraz bylo jednym
          z etapow zmiany sposobu myslenia Polakow poprzez "nowe spojrzenie na
          wlasna historie".

          O tym, ze Gross jest zaufanym czlowiekiem masonerii swiadczy jego
          dlugoletni udzial w Radzie "Fundacji Batorego" w Polsce. Fundacja ta ,
          zalozona w 1988 roku, przez amerykanskiego spekulanta gieldowego,
          zydowskiego pochodzenia - George Sorosa, jest jedna z wielu struktur
          firmujacych rozne wrogie dzialania przeciwko Polsce i to zarowno w
          sferze gospodarczej , jak i cywilizacyjnej i moralnej. Pod przykrywka
          filantropii probuje ona rozbic jednosc narodowa, oraz siac destrukcje w
          umyslach i postawach, szczegolnie mlodego pokolenia. Fundacja finansuje
          roznorakie organizacje, programy i wydawnictwa, dzialajace w tym duchu ,
          jak tez wrecz agenturalnie holubi mniejszosci narodowe w Polsce.
          Niestety do instytucji dotowanych przez nia naleza takze niektore
          organizacje katolickie lub starajace sie za takie uchodzic.

          Biuletyn "Fundacji Batorego" wsrod czlonkow Rady wymienia miedzy innymi:
          J.K.Bieleckiego, B.Geremka, A.Olechowskiego, H.Suchocka , J.T.Grossa i
          co szokuje biskupa katolickiego T.Pieronka.

          Pelny sklad Zarzadu i Rady Fundacji im. Stefana Batorego

          (za wydawanym przez nia "Biuletynem" z marca 2001 r.)
          Zarzad Fundacji:
          Prezes:
          Aleksander Smolar,

          Wiceprezesi:
          Nathalie Bolgert,
          Jakub Wygnanski,

          Czlonkowie Zarzadu:
          Klaus Bachmann,
          Teresa Bogucka,
          Grzegorz Lindenberg,
          Michal Nawrocki,
          Andrzej Ziabicki

          Rada Fundacji:

          Przewodniczaca:
          Anna Radziwill,

          Czlonek Honorowy:
          George Soros,

          Czlonkowie:
          Jan Krzysztof Bielecki,
          Bogdan Borusewicz,
          Wojciech Fibak,
          Bronislaw Geremek,
          Jan Tomasz Gross,
          Leszek Kolakowski,
          Marcin Krol,
          Olga Krzyzanowska,<O:P </O:P
          Krzysztof Michalski,
          Andrzej Olechowski,
          Zbigniew Pelczynski,
          bp. Tadeusz Pieronek,
          Andrzej Rapaczynski,
          Hanna Suchocka,
          Stanislaw Wellisz<O:P </O:P
          Literatura:
          1. L.Z.Niekrasz - Operacja "Jedwabne" - mity i fakty - Wroclaw 2001.
          2. W.T.Still - Nowy Porzadek Swiata - Poznan 1995.
          3. D.L.Cuddy - Nowy Porzadek Swiata -chronologia i komentarze - Poznan 1997.
          4. A.C.Sutton - America's Secret Establishment - Liberty House Press 1986.
          5. H.Pajak, S.Zochowski - Rzady zbirow -Lublin 1997.
          6. J.Brochocki - Rewolta marcowa -Warszawa 2001.

          • Gość: sceptyk Gratulacje dla wielkiego historyka Alibaby IP: *.toya.net.pl 08.06.01, 00:19
            Gratuluję wiedzy historycznej, czerpanej od takich autorytetów jak Henryk
            Pająk. Piękny artykuł, jakich wiele widywałem w 1968 roku w tak znamienitych
            gazetach, jak Trybuna Ludu. Dzięki Panu uświadomiłem sobie, że antysemicka
            nagonka tego okresu była starannie przygotowana przez samych Żydów,
            prawdopodobnie po to, żeby jeszcze łatwiej im było wyjechać z Polski.
            Czekam na dalsze rewelacje!
            • Gość: hihi! Re: Gratulacje dla wielkiego historyka Alibaby IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 06.08.01, 17:24
              Gość portalu: sceptyk napisał(a):

              > Gratuluję wiedzy historycznej, czerpanej od takich autorytetów jak Henryk
              > Pająk. Piękny artykuł, jakich wiele widywałem w 1968 roku w tak znamienitych
              > gazetach, jak Trybuna Ludu. Dzięki Panu uświadomiłem sobie, że antysemicka
              > nagonka tego okresu była starannie przygotowana przez samych Żydów,
              > prawdopodobnie po to, żeby jeszcze łatwiej im było wyjechać z Polski.
              > Czekam na dalsze rewelacje!


              ...........
              nie wierzysz sceptyk?
              to pewnie dlatego że jeszcze jesteś mały i rosniesz
              hihi!
    • Gość: Jan Re: Gross klamie IP: 216.18.31.* 07.06.01, 22:33
      Za co pan Gross otrzymal Krzyz Kawalerski Orderu Zaslugi i kto mu to
      dal ???............
      • Gość: Mark Re: Gross klamie IP: *.proxy.aol.com 12.06.01, 16:43
        Od Zyda ,prawdopodobnie za zaslugi dla Izraela.
    • Gość: Stoik Re: Gross klamie IP: *.toya.net.pl 26.07.01, 00:03
      Czy Gross przestał być modny?
    • Gość: ,., Re: Gross klamie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.07.01, 18:28
      Gość portalu: Zbyszek napisał(a):

      > W ktoryms z watkow natknalem sie na opowiadanie mieszkanca Jedwabnego na temat
      > tragedii, ktora
      > opisal prof. (?) Gross. Podjal on sprawe opisu topienia dzieci przez dwie Zydow
      > ki, aby uchronic je
      > przed smiercia z rak "polskich bandytow" zamieszczonego w ksiazce Grossa.
      >
      > I mial rzeczywiscie racje. Strona internetowa rabiego Bakera byla i jest dostep
      > na dla kazdego. Od lat
      > zbieral on materialy dotyczace wydarzen z miasteczka w ktorym sie urodzil. Musi
      > al miec do niej dostep
      > rowniez Gross. Dlacego wiec przekrecil zeznania naocznego swiadka, a posluzyl s
      > ie zeznaniami
      > "nienaocznego swiadka"?
      >
      > Dla wszystkich pragnacych dociec prawdy podaje adres tej strony i fragment opow
      > iadania Rivki Fogel
      >
      > http://www.jewishgen.org/Yizkor/jedwabne/yed087.html#101
      >
      > MRS. RIVKA FOGEL, AN EYEWITNESS, WRITES ABOUT THE DESTRUCTION OF THE ENTIRE
      > JEWISH
      > COMMUNITY OF YEDWABNE
      >
      > At the outbreak of the Russian-German war in June, 1941, Yedwabne had a Jewish
      > community of
      > about two thousand,
      > including approximately six hundred Jews from the city of Wizno that had been d
      > estroyed earlier. On
      > the very first day that the
      > Germans entered the city of Yedwabne, they murdered the harnessmaker Yakov Katz
      > , the stitcher Eli
      > Krawiecki, the
      > blacksmith Shmuel Weinstein, the businessmen Moshe Fishman, Choneh Goldberg and
      > his son.
      >
      > The sisters, the wife of Avraham Kubzanski and the wife of saul Binshtein, whos
      > e husbands left with
      > the Russians after enduring
      > horrible punishment at the hands of the Germans, decided to end their own lives
      > and that of their
      > children. They exchanged the
      > children between themselves and together they jumped into deep water. Gentiles
      > standing nearby
      > pulled them out, but they
      > managed to jump in again and were drowned.
      >
      > Jezeli raz zlapano kogos na klamstwie, to juz nigdy nie mozna mu wierzyc.
      >
      > Bez wzgledu na to co sie stalo w Jedwabnym, bez wzgledu na to jaka jest prawda
      > (moze sie kiedys
      > dowiemy) pan Gross jest KLAMCA. Jaki cel mu przyswiecal? Czy wlasnie chodzilo o
      > to aby rozjatrzyc?
      > Zeby rozpalic konflikt polsko-zydowski? Kto na tym skorzysta?
      >
      > Czy nie lepiej czytac prof. Antoniego Gryzika i odgrzebywac jasne strony naszej
      > 1000 letniej historii?
      > Niech mi jeno zyx nie odpisuje "ble, ble, ble..."

    • Gość: .; Re: Gross klamie jak holera !!!!!!!!!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.01, 08:12
    • Gość: karol Gross nie klamie! IP: *.bialystok.sdi.tpnet.pl 27.07.01, 10:41
      On zarabia pieniądze na wszystkim, jak na żydka przystało....
    • Gość: "" Re: Gross klamie !!!!!!!!!!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 27.07.01, 13:30
    • Gość: . Re: Gross klamie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 28.07.01, 08:19
    • Gość: ; Re: Gross klamie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 08:08
    • Gość: ,., Re: Gross klamie !!!!!!!!!!!!!!!!! IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 30.07.01, 17:39
    • Gość: // Re: Gross klamie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 31.07.01, 09:25
    • Gość: ,., Re: Gross klamie IP: *.rzeszow.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 10:34
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka