piotr7777
02.10.08, 19:19
Ów uwielbiany przez prawicowców publicysta jest tak naprawdę
rolnikiem. To znaczy zakupił sobie stosowną ilość hektarów i
zarejestrował działalność rolniczą dzięki czemu płaci niższe podatki
i śmiesznie niskie składki na KRUS. Natomiast z redakcją
Rzeczpospolitej formalnie łączy go stosunek zlecenia.