Dodaj do ulubionych

Okopy Kwiatkowskiego

10.11.03, 17:24
W dzisiejszym Wprost jest ciekawy artykuł "Okopy Kwiatkowskiego" o tym jak
mój ulubieniec zabezpiecza się przed utratą wpływów w TVP. Robert gra na
czas, stara się maksymalnie przeciągnąć konkurs, na przykład namówił swoich
podwładnych, żeby startowali (im więcej kandydatów, tym dłużej wszystko
trwa), źle przygotował przetarg na firmę konsultingową, a w międzyczasie
szykuje plan unieważnienia konkursu (alternatywny scenariusz to takie
pokierowanie konkursem, żeby wygrał człowiek Kwiatkowskiego, dzięki czemu
Robert zachowa wpływy i będzie kierował z tylnego siedzenia). Podobno zbiera
się też haki na niektórych kandydatów (autor wymienia, obok sprawy
Dubaniowskiego, dwa inne przykłady). Podobno Robert ma też asa w rękawie -
ekspertyzy prawne o nieważności konkursu, bo statut spółki TVP mówi, że
prezesa może odwołać tylko rada nadzoracza a rozstrzygnięcie konkursu nie
kończy kadencji Roberta, bo w razie czego może się latami procesować (a to on
akurat pasjami uwielbia) o prawomocność odwołania w drodze konkursu.

Autor typuje, że nowym prorobertowym prezesem może być Ryszard Pacławski lub
Andrzej Fidyk, każdy z nich to jakby przedłużenie władzy Roberta.
Obserwuj wątek
    • Gość: Flower Power Non omnis moriar IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 17:41
    • strajker komuniści i tyle 10.11.03, 17:43
      Raz zdobytej władzy już nie oddamy- Kwiatuch w tvp, Kwaśny w pałacu, Miller w
      kancelarii, Kurczuk w prokuraturze itd
      • kataryna.kataryna Re: komuniści i tyle 10.11.03, 17:44
        strajker napisał:

        > Raz zdobytej władzy już nie oddamy- Kwiatuch w tvp, Kwaśny w pałacu, Miller w
        > kancelarii, Kurczuk w prokuraturze itd



        I już niedługo - Michnik lansujący partię prezydencką z jej liderem
        Czarzastym :)
    • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.clean4all.com 10.11.03, 17:45
      No, fajny artykuł. Oprócz tego wiemy już też, że chłopaki wracają oficjalnie na
      salony. Ale chociaż to całe towarzystwo mogłoby się z tym konkursem i robieniem
      sztucznego tłumu w sprawie kandydatur mniej ośmieszać i lepiej zamydlać. Sławek
      Zieliński się nie wykazał pomysłem i wymyślił dosyć żałosny oficjalny motyw
      swojego kandydowania - "A co miałem robić, gdy startują prawie wszyscy moi
      podwładni?".

      Eh, żyć, nie umierać :)
      • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 17:51
        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

        > No, fajny artykuł. Oprócz tego wiemy już też, że chłopaki wracają oficjalnie
        na
        >
        > salony. Ale chociaż to całe towarzystwo mogłoby się z tym konkursem i
        robieniem
        >
        > sztucznego tłumu w sprawie kandydatur mniej ośmieszać i lepiej zamydlać.
        Sławek
        >
        > Zieliński się nie wykazał pomysłem i wymyślił dosyć żałosny oficjalny motyw
        > swojego kandydowania - "A co miałem robić, gdy startują prawie wszyscy moi
        > podwładni?".
        >
        > Eh, żyć, nie umierać :)



        Właściwie można już podsumować skutki afery Rywina:
        - umocnienie Kwiatkowskiego,
        - wylansowanie Czarzastego,
        - zamienienie Brauna na Wańkową,
        - osłabienie Gazety Wyborczej,
        - upadek autorytetu Michnika,
        - przekonanie społeczeństwa, że nikt czysty nie jest, więc w sumie wszystko
        jedno kto kogo oszukuje, skoro oni wszyscy solidarnie oszukują nas.

        A nowa ustawa o rtv będzie prawdopodobnie bardziej restrykcyjna niż poprzednia,
        teraz rząd może zrobić co chce bo już nikt protestami Agory się przejmować nie
        będzie.

        Zaczynam wierzyć w wersję o antyagorowej prowokacji :)
        • strajker Czarzasty na premiera Kwiatkowski na prezydenta! 10.11.03, 17:54
          • Gość: koko dżambo Lech Nikolski na redaktora GW, Michnik rzeczkiem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 17:56
            prezydenta
            • Gość: didżej bobo Re: Lech Nikolski na redaktora naczelnego oczy wiś IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 17:56
              cie
      • basia.basia Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 17:56
        Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

        > No, fajny artykuł. Oprócz tego wiemy już też, że chłopaki wracają oficjalnie
        na
        >
        > salony. Ale chociaż to całe towarzystwo mogłoby się z tym konkursem i
        robieniem
        >
        > sztucznego tłumu w sprawie kandydatur mniej ośmieszać i lepiej zamydlać.
        Sławek
        >
        > Zieliński się nie wykazał pomysłem i wymyślił dosyć żałosny oficjalny motyw
        > swojego kandydowania - "A co miałem robić, gdy startują prawie wszyscy moi
        > podwładni?".
        >
        > Eh, żyć, nie umierać :)

        Wnioski płynące z tego artykułu są zastanawiające.
        Piszą tam, że oni się zachowują tak jakby byli pewni,
        że włos im z głowy nie spadnie z powodu Rywingate.
        Prawdą jest, że sprawozdanie komisji może być nie
        przyjęte przez sejm i może o to właśnie chodzi?
        Tpwarzystwo jest bezwstydne i nic sobie nie robi
        z opinii publicznej.

        Nie rozumiem dobrego samopoczucia Roberta:)
        Rada Nadzorcza przeprowadza konkurs w tym celu,
        by wyłonić nowego prezesa, który zastąpi Roberta
        po jego odwołaniu. Nie rozumiem co jest grane.
        Przecież to oczywiste, ze go muszą odwołać.
        Dlaczego on sobie wyobraża, że go nie odwołają?

        Chociaż w tym kraju wszystko jest możliwe.
        Zero przecież nie obraża itd.
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.clean4all.com 10.11.03, 18:00
          Przeczytaj jeszcze raz samą końcówkę artykułu, a dobre samopoczucie Roberta już
          może nie być taką tajemnicą. Jesteś pewna, że go odwołają?
          • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 18:09
            Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

            > Przeczytaj jeszcze raz samą końcówkę artykułu, a dobre samopoczucie Roberta
            już
            >
            > może nie być taką tajemnicą. Jesteś pewna, że go odwołają?



            Nie wiem na czym Robert opiera swoje kalkulacje. Rada nadzorcza może go odwołać
            przed końcem kadencji i jeśli to nie on wygra konkurs przez nią rozpisany, to
            przecież by się skompromitowała do końca nie biorąc pod uwagę wyników
            rozpisanego z własnej woli i według własnego pomysłu konkursu. Jedyną szansą
            Roberta jest moim zdaniem wygranie tego konkursu bo nie wiem jak on chce go
            unieważnić, przy takich zapisach w statucie:

            § 12
            1. Zarząd Spółki liczy od 1 do 5 osób. Liczbę członków Zarządu ustala Rada
            Nadzorcza. Kadencja Zarządu trwa cztery lata.
            2. Członków Zarządu, w tym prezesa Zarządu, powołuje i odwołuje Rada Nadzorcza
            większością 2/3 (dwóch trzecich) głosów w obecności co najmniej 3/4 (trzech
            czwartych) jej członków, za wyjątkiem pierwszego Zarządu i Prezesa spółki,
            których powoła Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji.
            3. Prezes, członek Zarządu lub cały Zarząd spółki mogą być odwołani przez Radę
            Nadzorczą przed upływem kadencji.


            • Gość: franek Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 18:16
              Pamiętacie skład rady nadzorczej TVP? Ja jakoś nigdzie znaleźć nie mogę, a
              obawiam się, że 2/3 do powołania nowego prezesa to oni mogą nigdy nie uzyskać.
              Wystarczy, że Dragan Antoni i jakichś 3 jego kumpli z rady się zaprą, i po
              ptakach, mogą sobie konkursy rozpisywać i prezesów wybierać, a i tak nie
              wybiorą - wtedy Robert jest w domu, nie?
              • Gość: bratek przy okazji IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:20
                Franek, sorry, zapomniałem o Tobie. Szykuje się spotkanie z "Blue Cactus" z
                panią Dalloway w Bardzo Ważnej Sprawie. Na razie będzie nas tylko troje.
                Przyjdź koniecznie - szykuje się rewolucja. Nic więcej na razie powiedzieć nie
                mogę.
                • Gość: franek Re: przy okazji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 18:26
                  Ok, kiedy?

                  PS. A może byśmy skoczyli do Chianti albo Casa Valdemar? Blue Cactus średnio mi
                  odpowiada :)
                  • Gość: prof T'Alent Banda Czworga IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:29
                    Gość portalu: franek napisał(a):

                    > Ok, kiedy?
                    >
                    > PS. A może byśmy skoczyli do Chianti albo Casa Valdemar?

                    Nie mam nic przeciwko. Trzeba to dogadać z Panią Dalloway. Najlepiej
                    semesesami. Aaaa, trzeba w to wciągnąć jeszcze Qndzię.
                    Kataryno, marny Twój los!

                    --
                    "jestem utalentowany w kilku dziedzinach, nie tylko w boksie"
                    Dariusz Tiger Michalczewski
                    • Gość: franek Re: Banda Czworga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 18:31
                      A mógłbyś coś więcej o samym spotkaniu? Rozumiem, że Katarynę detronizujemy?
                      • Gość: słodka zemsta Banda Czworga IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:32
                        Exactly, więc się zanadto z Nią nie spoufalaj, bo potem będzie Jej przykro :)
                        Jej los właściwie już przysądzony.
                        • Gość: franek Re: Banda Czworga IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 18:33
                          Dobra, czekam na jakieś dalsze szczegóły - termin, miejsce, hasło, itd.
                      • Gość: Zło Czyńca Re: Banda Czworga IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:34
                        Na razie nic więcej powiedzieć nie mogę, strategię oraz taktykę przekażę
                        podczas zebrania. Tymczasem trzeba zwabić Qndzię. Oddalam się chwilowo, by
                        spiskować na osobności.
                      • kataryna.kataryna Re: Banda Czworga 10.11.03, 18:37
                        Gość portalu: franek napisał(a):

                        > A mógłbyś coś więcej o samym spotkaniu? Rozumiem, że Katarynę detronizujemy?



                        Chłopaki, o co Wam biega? Chcecie przejąć moich wiernych wrogów? Proszę bardzo.
                        • Gość: pan prześladowca Re: Banda Czworga IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:41
                          "Chłopaki, o co Wam biega? Chcecie przejąć moich wiernych wrogów? Proszę bardzo.

                          Don't you worry, Twoich wiernych wrogów będziemy kopać, jak kopaliśmy zawsze.
                          Sojusz z nimi tylko by nam przeszkadzał. Z Tobą będziemy się różnić, ale
                          pięknie :) A na koniec wydamy wyrok :)
                    • kataryna.kataryna Re: Banda Czworga 10.11.03, 18:34
                      Gość portalu: prof T'Alent napisał(a):

                      > Gość portalu: franek napisał(a):
                      >
                      > > Ok, kiedy?
                      > >
                      > > PS. A może byśmy skoczyli do Chianti albo Casa Valdemar?
                      >
                      > Nie mam nic przeciwko. Trzeba to dogadać z Panią Dalloway. Najlepiej
                      > semesesami. Aaaa, trzeba w to wciągnąć jeszcze Qndzię.
                      > Kataryno, marny Twój los!



                      Ale o co chodzi?
                      • Gość: urzędnik Mniam IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:35
                        Widzisz, Franek? Strategia już działa. Ofiara zaczyna się bać, czuje się
                        osaczona. To będzie piękny proces.
                        • kataryna.kataryna Re: Mniam 10.11.03, 18:38
                          Gość portalu: urzędnik napisał(a):

                          > Widzisz, Franek? Strategia już działa. Ofiara zaczyna się bać, czuje się
                          > osaczona. To będzie piękny proces.


                          Chcecie mi kuku zrobić?
                      • basia.basia Re: Banda Czworga 10.11.03, 19:03
                        kataryna.kataryna napisała:

                        > Gość portalu: prof T'Alent napisał(a):
                        >
                        > > Gość portalu: franek napisał(a):
                        > >
                        > > > Ok, kiedy?
                        > > >
                        > > > PS. A może byśmy skoczyli do Chianti albo Casa Valdemar?
                        > >
                        > > Nie mam nic przeciwko. Trzeba to dogadać z Panią Dalloway. Najlepiej
                        > > semesesami. Aaaa, trzeba w to wciągnąć jeszcze Qndzię.
                        > > Kataryno, marny Twój los!
                        >
                        >
                        >
                        > Ale o co chodzi?

                        Nic się nie martw:) Coś gdzieś przeczytałam.
                        I z tego wynika, że to nie o detronizację chodzi
                        a raczej przeciwnie:)

                        ps
                        Detronizacja nie wchodzi w grę. Przecież sama widzisz,
                        że jak znikasz z powodów tylko Tobie wiadomych, to zarówno
                        wrogowie jak i przyjaciele lamentują strasznie:)
              • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 18:22
                Gość portalu: franek napisał(a):

                > Pamiętacie skład rady nadzorczej TVP? Ja jakoś nigdzie znaleźć nie mogę, a
                > obawiam się, że 2/3 do powołania nowego prezesa to oni mogą nigdy nie
                uzyskać.
                > Wystarczy, że Dragan Antoni i jakichś 3 jego kumpli z rady się zaprą, i po
                > ptakach, mogą sobie konkursy rozpisywać i prezesów wybierać, a i tak nie
                > wybiorą - wtedy Robert jest w domu, nie?


                Kandydatów będzie oceniać firma konsultingowa. Oczywiście teoretycznie rada
                może rozegrać to tak, żeby wybrać znowu Roberta ale trochę by się
                skompromitowała. Przecież ten konkurs też trochę kosztuje i jeśli rada zagra
                tak, żeby prezesem pozostał Robert, przy wczesniejszych deklaracjach, że
                rozpisuje konkurs bo z Roberta specjalnie zadowolona nie jest, to naraziłaby
                się na zarzut mydlenia oczu. Jeśli chciała zostawić Roberta to tym konkursem
                bardzo sobie zycie utrudniła. Chyba, że pomysł jest taki, żeby nim Roberta
                uwiarygodnić, że teraz już nie z partyjnego nadania ale wybrany na podstawie
                czytelnych kryteriów, najlepszy z najlepszych. Ale tego chyba nikt nie kupi.
                Pytanie tylko na ile im w ogóle zalezy na opinii publicznej. Historia pokazała,
                ze nie bardzo.

                • Gość: franek Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 18:28
                  Skompromitowaliby się niemiłosiernie, ale oni mają w tym wprawę. Zauważ, że
                  przykładowo ten Dragan do rozpisywania konkursu wcale tak się nie palił, jeśli
                  dobrze pamiętam.
                  • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 18:33
                    Gość portalu: franek napisał(a):

                    > Skompromitowaliby się niemiłosiernie, ale oni mają w tym wprawę. Zauważ, że
                    > przykładowo ten Dragan do rozpisywania konkursu wcale tak się nie palił,
                    jeśli
                    > dobrze pamiętam.



                    Niestety, największym problemem może się okazać ta firma konsultingowa,
                    zwłaszcza jeśli największą wagę przyłoży do kryteriów formalnych, bo żaden z
                    kandydatów nie dorównuje Robertowi pod względem doświadczenia. Jeśli
                    konsultanci całkowicie pominą kryterium wiarygodności, zaufania itp. to Robert
                    wygla w cuglach. Kurcze, już widzę jak będzie triumfował.

                    Przy okazji, czy Robert wyjechał na długi weekend? Bo nigdzie nie znalazłam
                    informacji o pozwie przeciwko autorowi artykułu.
                    • Gość: franek Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 18:35
                      Ryby z Lwem i Włodkiem łowią. I o dzieciach rozmawiają, jak to się świetnie w
                      szkole uczą :)
          • basia.basia Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 18:54
            Przeczytałam ale to mi się zdawało nielogiczne.
            Teraz już wiem więcej, bo przeczytałam to co wklepała Kataryna.
            Mogą go odwołać kiedy chcą. A i tak ma się dobrze. Może ważniejsze
            jest to co piszą o grze na zwłokę. Jakie to by mogło mieć znaczenie.
            Zwłóczyć ale dokąd? Co ma być w przyszłym roku? Czy może chodzić
            o tę nieszczęsną autopoprawkę? Obiecany ma jakiś zapis, który go
            umocni na tym stołku? Albo pozwoli na prywatyzację któregoś kanału?
            A może chodzi o doroczne sprawozdanie, które będzie fantastyczne?
            I tym się będzie bronił. Nic więcej mi do głowy nie przychodzi.
            Ale widzę, że coś uknuł!
            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.clean4all.com 10.11.03, 18:58
              O ile czegoś nie pomieszałem, to za jakiś czas będą wybierani dyrektorzy
              ośrodków regionalnych. kto ich wybiera?
              • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 19:04
                Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                > O ile czegoś nie pomieszałem, to za jakiś czas będą wybierani dyrektorzy
                > ośrodków regionalnych. kto ich wybiera?


                Rada nadzorcza na wniosek prezesa. To też może być trop, pamiętajmy, że TVP to
                ogromna kasa na zlecenia.
                • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:07
                  No właśnie. Tak mi coś w głowie świtało, bo GW pisała właśnie coś o tych
                  dyrektorach oddziałów regionalnych w kontekście tych prób opóźnienia
                  rozstrzygnięcia konkursu.
              • basia.basia Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 19:08
                Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                > O ile czegoś nie pomieszałem, to za jakiś czas będą wybierani dyrektorzy
                > ośrodków regionalnych. kto ich wybiera?

                Rada Nadzorcza, bo przecież nie Kwiatkowski.
                Myślisz, że on chce gdzieś zasiąść a potem się uwłaszczyć?
                Może być, że on coś uknuł razem z tymi członkami RN, których
                ma w kieszeni.


            • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 19:00
              basia.basia napisała:

              > Przeczytałam ale to mi się zdawało nielogiczne.
              > Teraz już wiem więcej, bo przeczytałam to co wklepała Kataryna.
              > Mogą go odwołać kiedy chcą. A i tak ma się dobrze. Może ważniejsze
              > jest to co piszą o grze na zwłokę. Jakie to by mogło mieć znaczenie.
              > Zwłóczyć ale dokąd? Co ma być w przyszłym roku? Czy może chodzić
              > o tę nieszczęsną autopoprawkę? Obiecany ma jakiś zapis, który go
              > umocni na tym stołku? Albo pozwoli na prywatyzację któregoś kanału?
              > A może chodzi o doroczne sprawozdanie, które będzie fantastyczne?
              > I tym się będzie bronił. Nic więcej mi do głowy nie przychodzi.
              > Ale widzę, że coś uknuł!


              Im bliżej do wyborów tym lepiej dla Roberta, przed kampanią nikt nie będzie
              chciał wymieniać wygodnego sługi na jakiegoś apolitycznego nieużytka. Poza tym
              będzie sprawozdanie finansowe, w którym Robert na pewno wypadnie nieźle. No i
              oczywiście wie już pewnie, że komisja go nie obciąży a Rywin na swoim procesie
              jednoznacznie wybieli. Klucz jest moim zdaniem właśnie w procesie Rywina,
              Robert wie, że Rywin jednoznacznie zaprzeczy udziałowi Roberta, komisja też na
              niego nic nie znajdzie, więc komisja konkursowa przestanie mieć
              argumenty "wiarygodnościowe" przeciwko Robertowi, a jak już pisałam,
              merytorycznie przebija wszystkich. Robert wie co robi, gra na czas to jego
              wygrana.
            • Gość: Zło Czyńca Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:05
              "Nic więcej mi do głowy nie przychodzi.
              Ale widzę, że coś uknuł!"

              Słusznie widzisz. Speców od knucia ci u nas dostatkiem. Patrz, już szykuje się
              Banda Czworga. Gdzie w tej wojennej zawierusze podzieje sie Twoja osoba?
              Pamiętaj, że neutralni zawsze najgorzej obrywają.
              • basia.basia Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 19:20
                Gość portalu: Zło Czyńca napisał(a):

                > "Nic więcej mi do głowy nie przychodzi.
                > Ale widzę, że coś uknuł!"
                >
                > Słusznie widzisz. Speców od knucia ci u nas dostatkiem. Patrz, już szykuje
                się
                > Banda Czworga. Gdzie w tej wojennej zawierusze podzieje sie Twoja osoba?

                Moja osoba angażuje się w "słuszne sprawy". Zgłoszę akces,
                jeśli się przekonam, że to jest taka sprawa a nie zwykłam
                kupować kota w worku.

                > Pamiętaj, że neutralni zawsze najgorzej obrywają.

                Niekoniecznie. Coś mi tu nie gra. Wszyscy obrywają
                ale neutralni najbardziej? Nie jestem zainteresowana
                obrywaniem.

                Z życzeniami sukcesów w sprawach słusznych pozostaję

                Ta osoba
                • Gość: plan c Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:29
                  Widzisz, Kataryna? Nawet Jej Osoba nie chce Cię wesprzeć. Zaczynam Ci współczuć.

                  p.s. Franek, dotąd wszystko idzie po naszej myśli.
                  • basia.basia Okrążanie Kataryny 10.11.03, 19:32
                    Gość portalu: plan c napisał(a):

                    > Widzisz, Kataryna? Nawet Jej Osoba nie chce Cię wesprzeć. Zaczynam Ci
                    współczuć
                    >

                    Kataryna, zachowaj ostrożność:)
                    Wyczuwam matactwo!

                    • kataryna.kataryna Re: Okrążanie Kataryny 10.11.03, 19:36
                      basia.basia napisała:

                      > Gość portalu: plan c napisał(a):
                      >
                      > > Widzisz, Kataryna? Nawet Jej Osoba nie chce Cię wesprzeć. Zaczynam Ci
                      > współczuć
                      > >
                      >
                      > Kataryna, zachowaj ostrożność:)
                      > Wyczuwam matactwo!



                      Kurka wodna, zaczynam się trochę denerwować. Lubię kontrolować sytuację.
                      • Gość: plan d Okrążanie Kataryny IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:40
                        Trudno, musisz stawić czoła nie tylko temu. W przyszłości może się okazać, że
                        nie jedna Basia spiskowała przeciw Tobie.
                        Zastanawiałaś się na przykład, dlaczego Pielęgniarz milczy?
                        • kataryna.kataryna Re: Okrążanie Kataryny 10.11.03, 19:43
                          Gość portalu: plan d napisał(a):

                          > Trudno, musisz stawić czoła nie tylko temu. W przyszłości może się okazać, że
                          > nie jedna Basia spiskowała przeciw Tobie.
                          > Zastanawiałaś się na przykład, dlaczego Pielęgniarz milczy?



                          Bratek, daj spokój, ja mam osobowość paranoidalną, za chwilę wyłączę komputer,
                          zgaszę światło i wczołgam się pod dywan. Przestań!
                          • Gość: plan d trema, niemal jak w "Godzinach" IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:46
                            Prawda, jak prawda boli? OK, dziś już będzie spokój, chyba że Basia znów Cię
                            zdradzi, ale ja za to nie odpowiadam.
                            p.s. Dziwne to zachowanie Pielęgniarza.
                          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Okrążanie Kataryny IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:49
                            Ja protestuję! Ja się w żadnych cactusach nie umawiam. Przecie ja człek spoza
                            towarzystwa :)
                            • Gość: plan d zakończony jeden, dwa IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:53
                              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                              > Ja protestuję! Ja się w żadnych cactusach nie umawiam. Przecie ja człek spoza
                              > towarzystwa :)

                              Ha! I tutaj, Kataryna, żal przyznać, znalazłaś kolejny dowód. Człowiek, ten
                              czarujący rozmówca i, zdawałoby się, dobry kolega, okazuje się być "osobą spoza
                              towarzystwa". Kto następny wykręci się od wsparcia Ciebie?
                        • Gość: GoniącyPielęgniarz Te, Bratek, Ty nie bądź taki mundry :) IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:45
                          >Zastanawiałaś się na przykład, dlaczego Pielęgniarz milczy?


                          Co to niby miało znaczyć?
                          • Gość: plan d Osamotniona - trema, c.d. IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:47
                            Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                            > >Zastanawiałaś się na przykład, dlaczego Pielęgniarz milczy?
                            >
                            >
                            > Co to niby miało znaczyć?

                            No właśnie. Das ist eine Frage.
                    • Gość: plan c zdemaskowanie wroga w samym środku orszaku IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:37
                      Too late. Sprawa się wydała. Nie poparłaś, gdy miałaś okazję, a wręcz
                      zasugerowałaś, że mogłabyś wystąpić przeciw. Uważny obserwator mógł tę z trudem
                      skrywaną zawiść zauważyć już wcześniej, ale teraz stała się, że tak powiem,
                      czarna na białym.
                      Kataryno, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
                      Baśka, ponieważ tak jawnie się zdemaskowałaś, nie możemy Cię wziąć do drużyny.
                      Jesteś sama. Sorry.
                      • kataryna.kataryna Re: zdemaskowanie wroga w samym środku orszaku 10.11.03, 19:39
                        Gość portalu: plan c napisał(a):

                        > Too late. Sprawa się wydała. Nie poparłaś, gdy miałaś okazję, a wręcz
                        > zasugerowałaś, że mogłabyś wystąpić przeciw. Uważny obserwator mógł tę z
                        trudem
                        >
                        > skrywaną zawiść zauważyć już wcześniej, ale teraz stała się, że tak powiem,
                        > czarna na białym.
                        > Kataryno, prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie.
                        > Baśka, ponieważ tak jawnie się zdemaskowałaś, nie możemy Cię wziąć do
                        drużyny.
                        > Jesteś sama. Sorry.



                        Zaraz, zaraz, ja chyba też mam prawo do drużyny?
                        • Gość: plan c ścichapęk IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:43
                          Masz prawo. Tyle że już wiele godzin minęło, a jeszcze nikt Cię nie wsparł, a i
                          domniemany sojusznik po cichu Cię zdradza.
                      • basia.basia Oooooooooo, Zawiść! 10.11.03, 19:41
                        Gość portalu: plan c napisał(a):

                        Uważny obserwator mógł tę z trudem
                        >
                        > skrywaną zawiść zauważyć już wcześniej, ale teraz stała się, że tak powiem,
                        > czarna na białym.


                        Ta osoba ma przydomków mnóstwo tylko tego jeszcze brakowało.

                        Kataryna! Alert!
        • strajker grupa trzyma w ręku władzę- i to zdrowo 10.11.03, 18:23
          Miller powtarza przecież, że on czeka na końcowy raport komisji i wtedy
          podejmie stosowne decyzje; po prostu- Lew i spółka przegłosują, że czarne jest
          białe, kolejni kolesie podniosą rękę w sejmie i wyjdzie, że afera Rywina to
          bezczelna nagonka na sojusz. Jenerał obwieści to Polakom w wiadomościach i
          będzie git; Rywin miał rację- grupa trzyma w ręku władzę- i to jak!
    • Gość: bratek Fidyk a Kwiatuch IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:02
      Nie znam jeszcze tego artykułu, ani nie znam się na układach na szczytach
      władzy w tv. Ale o Fidyku wiem, że to świetny dokumentalista ("doradca", fan
      Korei Pn., powinien to potwierdzić) i dobry szef dokumentu w TVP. Rozmawiałem z
      nim kiedyś podczas festiwalu filmów krótkometrażowych w Krakowie - bardzo
      rzeczowy gość. Trudno uwierzyć, że mógłby z Kwiatuchem mieć jakieś ciemne
      powiązania.
      • Gość: tete Re: Fidyk a Kwiatuch IP: w3cache.* / 192.168.1.* 10.11.03, 18:35
        A Durczoka bys podejrzewał że nie widzi nic świńskiego w tym co robi TVP?
        Podejrzewałbyś przed rakiem. A tak przeszedł gość swoje i głupio o nim źle
        powiedzieć. Przynajmniej oficjalnie. Bo mało kto rozdziela osobistą tragedię od
        osobistej ślepoty.
        • Gość: bratek Re: Fidyk a Kwiatuch IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:38
          Nie łapię tej argumentacji. Durczoka nigdy nie ceniłem za jego służebność. Rak
          nie ma nic do rzeczy.
          O Fidyku napisałem tylko tyle, co wiem, a raczej, co mi się wydaje. Świetny
          dokumentalista i dobry spec od telewizyjnego dokumentu. Chciałoby się, żeby
          tego typu człowiek nie miał nic wspólnego z Kwiatuchowymi gierkami.
          • kataryna.kataryna Re: Fidyk a Kwiatuch 10.11.03, 18:40
            Gość portalu: bratek napisał(a):

            > Nie łapię tej argumentacji. Durczoka nigdy nie ceniłem za jego służebność.
            Rak
            > nie ma nic do rzeczy.
            > O Fidyku napisałem tylko tyle, co wiem, a raczej, co mi się wydaje. Świetny
            > dokumentalista i dobry spec od telewizyjnego dokumentu. Chciałoby się, żeby
            > tego typu człowiek nie miał nic wspólnego z Kwiatuchowymi gierkami.



            Sulik też spec a jaki kwiatucholubny. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego.
            • Gość: bratek Re: Fidyk a Kwiatuch IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:43
              Zgadza się: chciałoby się, żeby Sulik nie był Kwiatucholubny, ale niestety
              jest. Ale czy to argument za tym, że Fidyk jest Kwiatucholubny?
              • kataryna.kataryna Re: Fidyk a Kwiatuch 10.11.03, 18:45
                Gość portalu: bratek napisał(a):

                > Zgadza się: chciałoby się, żeby Sulik nie był Kwiatucholubny, ale niestety
                > jest. Ale czy to argument za tym, że Fidyk jest Kwiatucholubny?


                Tego nie wiem. Dziennikarz twierdzi, że Fidyk ma poparcie Waniuchy kłamczuchy i
                kumpluje się z Kwasuchem, też zresztą kłamczuchem. I że jak on wygra to
                faktycznie rządzić będzie nadal Kwiatuch.
                • Gość: bratek Re: Fidyk a Kwiatuch IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:50
                  Dzieki za wyjaśnienie. Jak pisałem, nie znam artykułu. Twoje streszczenia w
                  zupełności mi wystarczają.
                  Mam nadzieję, że ten dziennikarz się myli - to wygląda na oceny nie poparte
                  argumentami. Ale oczywiście on może wiedzieć o wiele więcej niż ja.
          • Gość: tete Re: Fidyk a Kwiatuch IP: w3cache.* / 192.168.1.* 10.11.03, 18:48
            chodziło mi o to, że po artykule w Przeglądzie autentycznie czułem sympatię do
            Durczoka. Nie za jakieś tam przejścia. Też wydawał się zdrowym trzeźwym
            człowiekiem. Dopiero końcówka przypomniała mi że ludzie noszą w sobie wiele
            sprzeczności. Dopowiedzenie o raku może było tu niepotrzebne fakt.
            • Gość: bratek Re: Fidyk a Kwiatuch IP: *.biaman.pl 10.11.03, 18:51
              Masz rację. Różnie to może być.
    • Gość: bratek Cześć Pielęgniarzu IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:09
      • Gość: GoniącyPielęgniarz Hej Bratek IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:11
        Co jest:)?
        • Gość: plan B Dzięki IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:13
          Chciałem, żebyś się do mnie odezwał. Brakowało mi tego :)
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:20
            W dzisiejszym Newsweek'u wyczytałem ten fragment debaty i znalazłem go w necie.

            Fragment ostatniej debaty poselskiej nad zmianami w składzie osobowym komisji
            sejmowych. Wypowiedzi spisane ze stenogramu. Skróty od redakcji.

            Joanna Senyszyn (SLD): - Dlaczego dzisiaj znowu nie będziemy głosować nad
            wykluczeniem posła Jarosława Kaczyńskiego ze składu komisji etyki poselskiej?
            Głosy z sali: - Ooo...
            Joanna Senyszyn: - Czy nie uważa pan marszałek, że taka pobłażliwość jest
            groźna, bo rozzuchwala też innych?
            Głos z sali: - Brawo!
            Marek Borowski, marszałek: - To jest, pani poseł, zbyt daleko idąca paralela.
            Jeżeli pani poseł nie ma więcej uwag do składów osobowych komisji sejmowych, to
            dziękuję.
            Joanna Senyszyn: - Tak, to mam wobec tego pytanie: kiedy będziemy wykluczać
            posła Kaczyńskiego? (Poruszenie na sali, oklaski)
            Ludwik Dorn (PiS): - Panie marszałku! Rozumiem, że wszyscy wiemy, iż pani poseł
            Senyszyn jest posłanką monotematyczną, no i mocno się uroiła (posłowie uderzają
            w pulpity) na punkcie pana posła Kaczyńskiego. (Poruszenie na sali)
            Marek Borowski: - Proszę o spokój.
            Ludwik Dorn: - Ale ja zwracam się do pana marszałka, by reagował wcześniej, bo
            pozwolił pan pani poseł Senyszyn rozkwitnąć na tej trybunie z uszczerbkiem dla
            powagi Sejmu.
            (Poruszenie na sali, oklaski)
            Marek Borowski: - Dobrze (gwar na sali). Wysoka Izbo, proszę o spokój. Doszło
            do krótkiego spięcia. Panie pośle Dorn, zareagowałem we właściwym momencie.
            (Poruszenie na sali)
            Joanna Senyszyn: - Panie Marszałku! Chciałabym w trybie sprostowania
            powiedzieć, że nie jestem posłem monotematycznym, ale kiedy zaczynam zajmować
            się innymi sprawami, to właśnie pan marszałek odebrał mi głos. (Wesołość na
            sali, oklaski).


            Pani poseł Senyszyn jest mało znana, ale może miałeś okazję ją słyszeć. Ma
            głos, który wierci jeszcze większe dziury w mózgu niż głos Paradowskiej (to tak
            w celu rozpoznania tylko). Widziałem ją chyba ze dwa razy, jak coś bełkotała z
            mównicy sejmowej. Zawsze próbuje żartować na temat kogoś z opozycji, ale te
            żarty raczej cienkie (no i ten głos!). Po jesdnym jej wystąpieniu na mównicę
            wszedł Ujazdowski i powiedział coś takiego:
            - Panie Marszałku, proszę uśiwadomić panią poseł Senyszyn, że casting do filmu
            Rejs już się zakończył.

            To taki temat całkowicie poboczny.
            Pozdrawiam
            • kataryna.kataryna Re: Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) 10.11.03, 19:25
              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

              > W dzisiejszym Newsweek'u wyczytałem ten fragment debaty i znalazłem go w
              necie.
              >
              > Fragment ostatniej debaty poselskiej nad zmianami w składzie osobowym komisji
              > sejmowych. Wypowiedzi spisane ze stenogramu. Skróty od redakcji.
              >
              > Joanna Senyszyn (SLD): - Dlaczego dzisiaj znowu nie będziemy głosować nad
              > wykluczeniem posła Jarosława Kaczyńskiego ze składu komisji etyki poselskiej?
              > Głosy z sali: - Ooo...
              > Joanna Senyszyn: - Czy nie uważa pan marszałek, że taka pobłażliwość jest
              > groźna, bo rozzuchwala też innych?
              > Głos z sali: - Brawo!
              > Marek Borowski, marszałek: - To jest, pani poseł, zbyt daleko idąca paralela.
              > Jeżeli pani poseł nie ma więcej uwag do składów osobowych komisji sejmowych,
              to
              >
              > dziękuję.
              > Joanna Senyszyn: - Tak, to mam wobec tego pytanie: kiedy będziemy wykluczać
              > posła Kaczyńskiego? (Poruszenie na sali, oklaski)
              > Ludwik Dorn (PiS): - Panie marszałku! Rozumiem, że wszyscy wiemy, iż pani
              poseł
              >
              > Senyszyn jest posłanką monotematyczną, no i mocno się uroiła (posłowie
              uderzają
              >
              > w pulpity) na punkcie pana posła Kaczyńskiego. (Poruszenie na sali)
              > Marek Borowski: - Proszę o spokój.
              > Ludwik Dorn: - Ale ja zwracam się do pana marszałka, by reagował wcześniej,
              bo
              > pozwolił pan pani poseł Senyszyn rozkwitnąć na tej trybunie z uszczerbkiem
              dla
              > powagi Sejmu.
              > (Poruszenie na sali, oklaski)
              > Marek Borowski: - Dobrze (gwar na sali). Wysoka Izbo, proszę o spokój. Doszło
              > do krótkiego spięcia. Panie pośle Dorn, zareagowałem we właściwym momencie.
              > (Poruszenie na sali)
              > Joanna Senyszyn: - Panie Marszałku! Chciałabym w trybie sprostowania
              > powiedzieć, że nie jestem posłem monotematycznym, ale kiedy zaczynam zajmować
              > się innymi sprawami, to właśnie pan marszałek odebrał mi głos. (Wesołość na
              > sali, oklaski).
              >
              >
              > Pani poseł Senyszyn jest mało znana, ale może miałeś okazję ją słyszeć. Ma
              > głos, który wierci jeszcze większe dziury w mózgu niż głos Paradowskiej (to
              tak
              >
              > w celu rozpoznania tylko). Widziałem ją chyba ze dwa razy, jak coś bełkotała
              z
              > mównicy sejmowej. Zawsze próbuje żartować na temat kogoś z opozycji, ale te
              > żarty raczej cienkie (no i ten głos!). Po jesdnym jej wystąpieniu na mównicę
              > wszedł Ujazdowski i powiedział coś takiego:
              > - Panie Marszałku, proszę uśiwadomić panią poseł Senyszyn, że casting do
              filmu
              > Rejs już się zakończył.
              >
              > To taki temat całkowicie poboczny.
              > Pozdrawiam



              Najbardziej mi się spodobała uwaga o rozkwitnięciu na trybunie i dementi w
              trybie sprostowania na temat monotematyczności :)

              A jak ktoś chce panią poseł poznać bliżej:

              www.sejm.gov.pl/poslowie/posel4/344.htm
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:38
                Dorn to w ogóle ma kwiecisty język. Pamiętasz jak pozycję UP w koalicji
                porównał zakręconego ogona na świńskim zadzie? Albo jak powiedział, że SLD musi
                zlizać, to co narobiło na podłogę :)
                Trochę brutalnie, ale cóż :)

                ps.
                Ona nawet i trochę podobna do Paradowskiej:)
            • Gość: bratek w trybie pilnym IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:25
              Oprócz komentarza Ujazdowskiego (którego nigdy nie podejrzewałem o poczucie
              humoru), najlepsze jest to sprostowanie pani posranki. W trybie pilnym
              oczywiście:
              "Joanna Senyszyn: - Panie Marszałku! Chciałabym w trybie sprostowania
              powiedzieć, że nie jestem posłem monotematycznym"

              Najwyższy czas, by Piwowski zrobił powtórkę z Rejsu. Wszystkich kandydatów
              znajdzie w jednym miejscu, czyli sejmie RP.
            • basia.basia Re: Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) 10.11.03, 19:30
              Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

              >
              > To taki temat całkowicie poboczny.
              > Pozdrawiam

              Poboczny ale pobudził moją ciekawość:)
              Dlaczego ta monotematyczna monotematycznie dąży
              do usunięcia J. Kaczyńskiego z komisji etyki?
              • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:35
                Ja ją widziałem ze dwa razy, przypadkiem. Z tego co się zdążyłem zorientować,
                to ona celowo robi takie show, bo to widać od razu. A próba odwołania
                Kaczyńskiego z KE była. Nie pamiętam, o co chodziło, ale pewnie znowu coś tam
                porównał do mafii.
                • basia.basia Coś tam porównał do mafii?:) 10.11.03, 19:36
                  Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

                  A próba odwołania
                  > Kaczyńskiego z KE była. Nie pamiętam, o co chodziło, ale pewnie znowu coś
                  tam
                  > porównał do mafii.

                  Dobre:)
                • Gość: pan wiem Re: Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:38
                  Może -niewyrozumiały - pytał się, gdzie jest ta etyczna poprzeczka Wunderbara?
                  • kataryna.kataryna Re: Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) 10.11.03, 19:40
                    Gość portalu: pan wiem napisał(a):

                    > Może -niewyrozumiały - pytał się, gdzie jest ta etyczna poprzeczka Wunderbara?



                    Wunderdrelich się przejęzyczył. Miało być "poprzeczna etyczka".
                    • Gość: b Re: Nie ma sprawy. Zagadam więc więcej:) IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:41
                      A może "poprzeczna wtyczka"? Tylko co by to wtedy było?
    • Gość: plan A prawdziwe oblicze Kwiatkowskiego IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:12
      Chodzi o to, że Kwiatkowski jest po prostu najlepszym fachowcem i lepszego
      szefa telewizji się nie znajdzie. Mówię wam! Kto twierdzi inaczej, ten nie zna
      się na menadżerstwie, telewizji i reklamach. Konkurs to tylko potwierdzi.
      • Gość: Robert Kwiatkowski Re: prawdziwe oblicze Kwiatkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 19:16
        Gość portalu: plan A napisał(a):

        > Chodzi o to, że Kwiatkowski jest po prostu najlepszym fachowcem i lepszego
        > szefa telewizji się nie znajdzie. Mówię wam! Kto twierdzi inaczej, ten nie
        zna
        > się na menadżerstwie, telewizji i reklamach. Konkurs to tylko potwierdzi.



        Zgadzam się z Panem i dziękuję za poparcie. A cała reszta siepactwa niech
        skończy te bzdurne dyskusje bo zapodziałem gdzieś szablon pozwu a nie chce mi
        się od nowa pisać protestu przeciwko zaszczuwaniu człowieka. Jam potęgą jest i
        basta a jak się komu nie podoba to "ch.je precz" i won mie stąd!
        • Gość: pan plan Re: prawdziwe oblicze Kwiatkowskiego IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:20
          Tak jest, won Cię stąd. A siepactwo niech nie bruści.
          • Gość: Czarzasty Re: prawdziwe oblicze Kwiatkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 19:21
            Gość portalu: pan plan napisał(a):

            > Tak jest, won Cię stąd. A siepactwo niech nie bruści.


            Co jest koleś? Nie podskakuj bo syna przyślę.

            • Gość: koleś Re: prawdziwe oblicze Kwiatkowskiego IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:28
              E, koleś, nie skumałeś. Jam z toboł. Napisałeś "siepactwo won mię stąd", więc
              przyznałem rację: "siepactwo won cię stąd".
              • Gość: Czarzasty Re: prawdziwe oblicze Kwiatkowskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.11.03, 19:29
                Gość portalu: koleś napisał(a):

                > E, koleś, nie skumałeś. Jam z toboł. Napisałeś "siepactwo won mię stąd", więc
                > przyznałem rację: "siepactwo won cię stąd".


                No trochę żem nie skumał. To przez to mieszanie alkoholi, wczoraj była impreza
                u Olki.
                • Gość: koleś Re: prawdziwe oblicze Kwiatkowskiego IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:31
                  I niechta inni nie czepiają się już więcej Kwiatucha. Won go stąd!
    • Gość: the end Okopy KK IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:55
      Mam nadzieję, że ten dywan to nie wykładzina, inaczej będzie Ci bardzo ciasno.
      • kataryna.kataryna Re: Okopy KK 10.11.03, 19:56
        Gość portalu: the end napisał(a):

        > Mam nadzieję, że ten dywan to nie wykładzina, inaczej będzie Ci bardzo ciasno.


        Gorzej. To parkiet.
        • Gość: plan a Re: Okopy KK IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:58
          Podać Ci pomocną dłoń?
    • Gość: GoniącyPielęgniarz Ogłaszam oficjalnie (w sprawie spisków) IP: *.clean4all.com 10.11.03, 19:57
      Ja nie spiskuję z Bratkiem. To wstrętny manipulator. To chyba jasne :)
      • Gość: plan a zbyt późno IP: *.biaman.pl 10.11.03, 19:59
        :) Niezły kamuflaż. To chyba jasne.

        Kataryna, wciąż masz prawo do drużyny, tylko że wciąz nie ma do niej kandydatów.
        • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: zbyt późno IP: *.clean4all.com 10.11.03, 20:04
          Mój message w tym wątku dotarł do celu i Twoje manipulacje niczego nie zmienią.
    • Gość: szef Bandy Czworga Los KK IP: *.biaman.pl 10.11.03, 20:02
      Sprawa jasna. Wiadomo już, kto wróg, kto przyjaciel, kto pochlebca, a kto
      truciciel. Banda Czworga tę rundę wygrała.
      • basia.basia do Kataryny 10.11.03, 20:05
        Gość portalu: szef Bandy Czworga napisał(a):

        > Sprawa jasna. Wiadomo już, kto wróg, kto przyjaciel, kto pochlebca, a kto
        > truciciel. Banda Czworga tę rundę wygrała.

        Akurat!
        Masz tu link Kataryna i nie właź pod ten dywan:)

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8978097&a=8988678
        • bratek4 Re: do Kataryny 10.11.03, 20:07
          Oraz ten link:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=28&w=8978097&a=8988803
          Pomysł już jest wcielany w życie, i to skutecznie.
    • bratek4 tylko bez e-mailowania 10.11.03, 20:06
      Dziewczyny, przestańcie mi słać te apele o miłosierdzie w e-mailach. Nie
      poddawajcie się tak łatwo. Przecież ja Was tylko uświadamiam.
      Kataryna, argument o słabym sercu i nerwicach w ostatnim e-mailu naprawdę mnie
      nie wzrusza.
    • bratek4 tak szybko się poddajesz? 10.11.03, 20:12
      <kataryna.kataryna@.gazeta.pl>
      Data: 2003-11-10 20:10
      Do: <bratek4@gazeta.pl>
      Temat: poddaję się

      Bratek, widzę, że jestem sama. Byłam pewna, że GP mi pomoże. Na Basię nie
      liczyłam, bo ona taka dwulicowa, ale na GP to się zawiodłam. Poddaję się. Co
      mam zrobić, żeby być w Twojej grupie?
      Ukłony, serdeczności,
      Twoja Kataryna
      • kataryna.kataryna Re: tak szybko się poddajesz? 10.11.03, 20:16
        bratek4 napisał:

        > <kataryna.kataryna@.gazeta.pl>
        > Data: 2003-11-10 20:10
        > Do: <bratek4@gazeta.pl>
        > Temat: poddaję się
        >
        > Bratek, widzę, że jestem sama. Byłam pewna, że GP mi pomoże. Na Basię nie
        > liczyłam, bo ona taka dwulicowa, ale na GP to się zawiodłam. Poddaję się. Co
        > mam zrobić, żeby być w Twojej grupie?
        > Ukłony, serdeczności,
        > Twoja Kataryna


        Bratek! Przestań! Nieźle sobie poczynasz, intrygi, fałszywki, jeszcze ktoś
        uwierzy. Nie rób mi obciachu.
        • bratek4 to się samo napisało 10.11.03, 20:20
          OK, sorry. Ale chyba nikt na ten list by się i tak nie nabrał. Ale pointrygować
          mi jeszcze trochę pozwolisz?
          • basia.basia to się samo napisało - NIEPRAWDA! 11.11.03, 00:21
            bratek4 napisał:

            > OK, sorry. Ale chyba nikt na ten list by się i tak nie nabrał.

            Ja się nabrałam! Zdenerwowałam się, wyłączyłam komputer i postanowiłam
            skończyć raz na zawsze z forum GW. A po godzinie dowiedziałam się, że
            muszę we środę pojechać do Warszawy. Postanowiłam napisać do Kataryny
            i poprosić ją o spotkanie. Ona mnie zapewniła, że to był tylko żart.
            Wierzę jej a Tobie nie. Mam dość Twoich zagrań i będę Cię odtąd omijała
            szerokim łukiem, bo jesteś niebezpieczny. O mały włos, przez Ciebie
            uznałabym Katarynę za osobę niegodną zaufania. I Ty śmiałeś mnie uznać
            za osobę gruboskórną!!!


            Ale pointrygować
            >
            > mi jeszcze trochę pozwolisz?

            Co rusz zarzucasz różnym osobom ubeckie metody. A co Ty uprawiasz?!
            • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: to się samo napisało - NIEPRAWDA! IP: *.clean4all.com 11.11.03, 00:34
              Basiu, niepotrzebnie się zdenerwowałaś. Przecież wiesz na co Bratka stać. Ten
              cały wątek od pewnego momentu był jajcarski, a to woda na jego młyn, że tak
              powiem. To było przecież widać w treści postów. Może Bratek przesadził trochę z
              tym "mailem", ale chyba się nie spodziewał, że weźmiesz to na serio. Może
              trochę to bagatelizuję, bo wiedziałem, że on robi sobie jaja od samego
              początku. Eh, te grube żarty :)

              > Co rusz zarzucasz różnym osobom ubeckie metody. A co Ty uprawiasz?!

              No, no, Bratek, słuchamy :)

              ps
              Sprawcie mu razem z Kataryną lanie pasem, hihi, ale byłby jaja :)
              • Gość: bratek Re: to się samo napisało - NIEPRAWDA! IP: *.biaman.pl 11.11.03, 00:47

                > > Co rusz zarzucasz różnym osobom ubeckie metody. A co Ty uprawiasz?!
                >
                > No, no, Bratek, słuchamy :)
                >

                A cóż to? Basia nie widzi ubeckich metod, gdy ktoś z bandyty robi polskiego
                patriotę albo z trupa poety czyni oręż dla politycznej sprawy, a zauważa je,
                gdy ktoś sobie robi jaja? Nie bardzo wiem, z czego miałbym sie tłumaczyć.
                Ale mogę spróbować: tak, Basiu, żartowałem sobie i szczerze się do tego
                przyznaję. Miałem dobry humor i chciałem trochę rozśmieszyć towarzystwo, które
                lubię, a przy okazji i Ciebie. Czuję się tego winien.
                Czuję sie winien również tego, że ktoś mógł przez chwilę chociaż pomyśleć, że
                wrzuciłbym na forum publiczne prywatny e-mail. Ale skoro wybaczasz to innym,
                dlaczego nie miałabyś wybaczyć i mnie, nawet gdybym tak postąpił?
                Czuję sie winnym tego, że nie intryguję za plecami i nie obgaduję kolegów, lecz
                snuję sobie "przemyślne" autoironiczne "plany", łatwe do rozszyfrowania dla
                tych, którzy mają w ogóle czas je czytać.
                Czuje się winny tego, że nie mam grubej skóry, bo o wiele łatwiej byłoby mi z
                nią żyć.

            • Gość: bratek Re: to się samo napisało - NIEPRAWDA! IP: *.biaman.pl 11.11.03, 00:37
              Jeżeli wierzysz w tej sprawie Katarynie, to musisz wierzyć i mnie, bo ja - tak
              jak ona - napisałem, że to był wymyslony email. Starałem się szyć go tak
              grubymi nićmi, żebyś wiedziała, że się zgrywam. Nawet przez moment nie
              myślałem, że ktoś się na to nabierze. Sorry.
              A to, czy będziesz mnie omijać czy nie, nie ma dla mnie najmniejszego znaczenia.
            • Gość: biaman skleroza IP: *.biaman.pl 11.11.03, 11:41
              Byłbym zapomniał! Być może we środę też będę w W-wie, także się nie martw:
              jeśli nie spotkasz się z Kataryną, to ze mną możesz :)


              "A po godzinie dowiedziałam się, że muszę we środę pojechać do Warszawy.
              Postanowiłam napisać do Kataryny i poprosić ją o spotkanie".

      • basia.basia Spadam stąd! 10.11.03, 20:17
        • kataryna.kataryna Basiu, to oszust! 10.11.03, 20:20
          Nie wierzysz chyba, że to mail ode mnie! Nie widzisz jak on manipuluje?
          • bratek4 Basiu, on to naprawdę oszust 11.11.03, 01:53
            kataryna.kataryna napisała:

            > Nie wierzysz chyba, że to mail ode mnie! Nie widzisz jak on manipuluje?

            Powyższe stwierdzenie Kataryny, a zwlaszcza jego forma, jest kolejnym
            ostatecznym dowodem na to, że z żadnym pokątnym emailowaniem nie miała nic
            wspólnego. Warto zwrócić uwagę na to małe "on" - prawda, jakie małe? Gdyby KK
            rzeczywiście trzymała ze mną jakąś niecną sztamę, "on" byłby "Onym". Drugim
            dowodem jest "oszust" - uderzający jak pięść w czoło. I wszystko po to, żebyś
            Ty, Basiu, zrozumiała wstręt i dystans do manipulanta i spiskowca przeciwko
            Tobie. Tutaj dodam uśmiech, żeby było jasne, że ja serdecznie, a nie złośliwie
            piszę: :-)

            Ale na przyszłość z żartami uważać muszę. Po pierwsze nie mogą być zbyt
            absurdalne, po drugie muszą być poczciwe, a po trzecie powinny być poprzedzone
            wstępem oraz, po czwarte, zakończone wyjaśnieniem.
            • kataryna.kataryna Re: Basiu, on to naprawdę oszust 11.11.03, 10:30
              bratek4 napisał:

              > kataryna.kataryna napisała:
              >
              > > Nie wierzysz chyba, że to mail ode mnie! Nie widzisz jak on manipuluje?
              >
              > Powyższe stwierdzenie Kataryny, a zwlaszcza jego forma, jest kolejnym
              > ostatecznym dowodem na to, że z żadnym pokątnym emailowaniem nie miała nic
              > wspólnego. Warto zwrócić uwagę na to małe "on" - prawda, jakie małe? Gdyby KK
              > rzeczywiście trzymała ze mną jakąś niecną sztamę, "on" byłby "Onym". Drugim
              > dowodem jest "oszust" - uderzający jak pięść w czoło. I wszystko po to, żebyś
              > Ty, Basiu, zrozumiała wstręt i dystans do manipulanta i spiskowca przeciwko
              > Tobie. Tutaj dodam uśmiech, żeby było jasne, że ja serdecznie, a nie
              złośliwie
              > piszę: :-)
              >
              > Ale na przyszłość z żartami uważać muszę. Po pierwsze nie mogą być zbyt
              > absurdalne, po drugie muszą być poczciwe, a po trzecie powinny być
              poprzedzone
              > wstępem oraz, po czwarte, zakończone wyjaśnieniem.


              Musisz pamiętać Bratku, że my kobiety bywamy przewrażliwione, wiem coś o tym bo
              mam na swoim koncie kilka histerycznych zachowań na forum i to po wypowiedziach
              osób które bardzo lubię i nie mam powodu podejrzewać ich o złe intencje. A Basi
              reakcja nawet histeryczna nie była, ja ją rozumiem, też bym nie wiedziała co
              myśleć bo ta fałszywka wyglądała dość przekonująco. Poza tym, że na pewno nie
              napisałabym o Basi, że jest dwulicowa. No i poza tym, że nie opublikowałbyś
              prywatnego maila na forum po wielkiej awanturze, która właśnie o to była.

              Ale widzę, że i Ty trochę nadwrażliwy się robisz. Zawsze piszę "on" ("ona"
              zresztą też) z małej litery, nikt mnie nigdy nie nauczył pisać z wielkiej i już
              na to za późno - przyzwyczajenie. No a oszustem, sam przyznasz, byłeś.
              • bratek4 Re: Basiu, on to naprawdę oszust 11.11.03, 10:36
                nie mam żadnych pretensji o "onego". "Oszustem" byłem na pokaz, takim
                samodemaskującym się, więc właściwie nieprawdziwym. Prywatnego meila nie
                opublikowałbym w żadnej sytuacji. Oczywiście, gdybym wiedział, że choć jedna
                osoba kupi tego "meila, to bym go nie produkował. Głupio mi, że Basia poczuła
                sie urażona. Ale jeżeli jej reakcji nie nazwać historyczną, to trudno mi
                znaleźc inne określenia. Było tam i o ubecji, i o obchodzeniu szerokim łukiem,
                tak jakby wszystkie dowcipy nie były dowcipami, tylko zupełnie serio. Właśnie z
                powodów, które wymieniłaś, "fałszyka" wiarygodną fałszywką być nie mogła.
                Mam wrażenie, że ten dowcip odrobinę Ci się podobał, nieprawdaż?
                • Gość: plan e Re: Basiu, on to naprawdę oszust IP: *.biaman.pl 11.11.03, 10:51
                  Ale rozumiem, że mam się powstrzymać albo szukać innego grona odbiorców.
                  Inaczej gotowe jesteście z Basią przestać słać do mnie e-maile :)
              • Gość: plan e 1 Re: Basiu, on to naprawdę oszust IP: *.biaman.pl 11.11.03, 10:55
                "Musisz pamiętać Bratku, że my kobiety bywamy przewrażliwione, wiem coś o tym
                bo mam na swoim koncie kilka histerycznych zachowań na forum i to po
                wypowiedziach osób które bardzo lubię i nie mam powodu podejrzewać ich o złe
                intencje".

                Nie ma sprawy, już się nie gniewam :) Zresztą my, mężczyźni, też bywamy
                przewrażliwieni.

                "na pewno nie
                napisałabym o Basi, że jest dwulicowa".

                Też bym tak nie napisał. Co innego wiedzieć, a co innego chwalić się wiedzą.
                Obowiązkowy uśmiech: :)

                "Ale widzę, że i Ty trochę nadwrażliwy się robisz".
                O nie! To mam od urodzenia.


                • Gość: Tajny agent Re: Bratku, Basia to oszustka! IP: w3cache.* / *.2-0.pl 11.11.03, 12:18
                  Jak zwykle przychodzę na gotowe. To Basia pociągnęła zabawę najdalej. Już
                  drugi dzień a to przepraszasz, a to się obrażasz ( obchodzenie łukiem nic cię
                  nie obchodzi) i w ogóle masz problem. To właśnie jest kara za , moim zdaniem
                  niezwykle udaną, parodię ubeckich metod.
                  Gdyby ponownie zaistniała potrzeba zawiązania jakiegoś ściśle tajnego spisku,
                  pamiętaj o mnie!
                  Porofozdrarafawiarafam
                  • Gość: bratek Re: IP: *.biaman.pl 11.11.03, 13:48
                    Nie obrażam się wcale, przepraszam, jeśli ktoś się czuł urażony, bo nie miałem
                    zamiaru obrażać. Trochę mnie zdziwiło, że Basia, która wydawała się dobrze
                    bawić przez jakiś czas, nagle walnęła mnie pięścią w łeb. Trudno. Faktycznie
                    obchodzenie łukiem mnie nie obchodzi - z powodu dawnych spraw.
                    Ale tak w ogóle to staram się mieć spójną osobowość i trzymać się swojego
                    zdania. Inaczej pozostanie mi, jak w wierszu Świetlickiego, trzymanie się
                    niedopalonego papierosa. A to nie zawsze wystarcza.
                    Jeśli jeszcze najdzie mnie ochota na spiskowanie, będę o Tobie pamiętał :)
      • Gość: GoniącyPielęgniarz ------------------- IP: *.clean4all.com 10.11.03, 20:19
        Na Ciebie to by się przydała jakaś kobieta w skórach i z łańcuchem w jednej i
        pejczem w drugiej ręce :)

        ps
        Oddalam się na jakiś czas. Piszę to tylko po to, bo Główny Manipulator może
        chcieć manipulować dalej podczas mojej nieobecności. Proszę nie zwracać na
        jego "wyczyny" względem mojej skromnej osoby.
        • bratek4 Re: ------------------- 10.11.03, 20:21
          Tak , właśnie, proszę nie zwracać uwagi. Jak zwykle, GP umywa ręce.
          Dobra, chłopaki, dzisiaj daję już spokój.
        • kataryna.kataryna Re: ------------------- 10.11.03, 20:22
          Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

          > Na Ciebie to by się przydała jakaś kobieta w skórach i z łańcuchem w jednej
          i
          > pejczem w drugiej ręce :)


          Podglądasz mnie?!

          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: ------------------- IP: *.clean4all.com 10.11.03, 20:28
            kataryna.kataryna napisała:

            >Podglądasz mnie?!

            Hm


            Muszę spadać. Będę za jakiś czas.
            • bratek4 Re: ------------------- 10.11.03, 20:29
              To już nic więcej nie zobaczysz.
        • bratek4 sorry, nie mogłem się powstrzymać 10.11.03, 20:23
          Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

          > Na Ciebie to by się przydała jakaś kobieta w skórach i z łańcuchem w jednej
          i
          > pejczem w drugiej ręce :)
          >

          Podglądasz nas?
        • bratek4 ale dlaczego? 10.11.03, 20:27
          Gość portalu: GoniącyPielęgniarz napisał(a):

          > Na Ciebie to by się przydała jakaś kobieta w skórach i z łańcuchem w jednej
          i
          > pejczem w drugiej ręce :)
          >

          Ale po co od razu w skórach?
          • Gość: GoniącyPielęgniarz Re: ale dlaczego? IP: *.clean4all.com 10.11.03, 20:30
            Ok, wystarczy pejcz, łańcuch, kajdanki i może coś jeszcze...

            Na razie!
            • Gość: b Re: ale dlaczego? IP: *.biaman.pl 10.11.03, 20:30
              Na razie.
    • Gość: t1s Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.acn.waw.pl 10.11.03, 20:17
      Aż bierze dziw, że się do krzesła nie przywiązał i gabinetu nie zaminował.
      • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 20:19
        Gość portalu: t1s napisał(a):

        > Aż bierze dziw, że się do krzesła nie przywiązał i gabinetu nie zaminował.


        Przywiązanie się i zaminowanie to plan B.
        • Gość: t1s Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.acn.waw.pl 10.11.03, 20:22
          kataryna.kataryna napisała:

          > Gość portalu: t1s napisał(a):
          >
          > > Aż bierze dziw, że się do krzesła nie przywiązał i gabinetu nie zaminował.
          >
          >
          > Przywiązanie się i zaminowanie to plan B.


          Ach, plan C i D to pewnie już poza zasięgiem wyobraźni normalnego człowieka.
          • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 20:24
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            > kataryna.kataryna napisała:
            >
            > > Gość portalu: t1s napisał(a):
            > >
            > > > Aż bierze dziw, że się do krzesła nie przywiązał i gabinetu nie zamin
            > ował.
            > >
            > >
            > > Przywiązanie się i zaminowanie to plan B.



            Plan C to wysadzenie budynku TVP, plan D - samospalenie Roberta. W prosteście
            przeciwko zaszczuwaniu człowieka oczywiście.
            >
            > Ach, plan C i D to pewnie już poza zasięgiem wyobraźni normalnego człowieka.
            • bratek4 Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 20:26
              Plan D brzmi zupełnie do rzeczy.
            • Gość: t1s Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.acn.waw.pl 10.11.03, 20:27
              Tylko budynku TVP? To nie jest jeszcze tak źle-Warszawa bezpieczna.
              • kataryna.kataryna Re: Okopy Kwiatkowskiego 10.11.03, 20:29
                Gość portalu: t1s napisał(a):

                > Tylko budynku TVP? To nie jest jeszcze tak źle-Warszawa bezpieczna.



                Nie podpuszczaj Roberta, wiesz jaki on jest ambitny. Gotów do końca alfabetu
                dociągnąć.
                • Gość: t1s Re: Okopy Kwiatkowskiego IP: *.acn.waw.pl 10.11.03, 20:31
                  kataryna.kataryna napisała:

                  > Gość portalu: t1s napisał(a):
                  >
                  > > Tylko budynku TVP? To nie jest jeszcze tak źle-Warszawa bezpieczna.
                  >
                  >
                  >
                  > Nie podpuszczaj Roberta, wiesz jaki on jest ambitny. Gotów do końca alfabetu
                  > dociągnąć.


                  A potem znowu od początku. A jak atomowa.
          • bratek4 ------------- 10.11.03, 20:25
            Gość portalu: t1s napisał(a):

            >
            > Ach, plan C i D to pewnie już poza zasięgiem wyobraźni normalnego człowieka.

            Tak, to plany nieprzeciętne. T1s, może w Tobie chociaż KK znajdzie sojusznika?
            • Gość: t1s Re: ------------- IP: *.acn.waw.pl 10.11.03, 20:30
              bratek4 napisał:

              > Gość portalu: t1s napisał(a):
              >
              > >
              > > Ach, plan C i D to pewnie już poza zasięgiem wyobraźni normalnego człowiek
              > a.
              >
              > Tak, to plany nieprzeciętne. T1s, może w Tobie chociaż KK znajdzie sojusznika?


              Nie wiem o co chodzi, bo dopiero wpadłem i całego wątku nie czytałem, ale KK ma
              we mnie sojusznika cały czas:).
              • Gość: b Re: ------------- IP: *.biaman.pl 10.11.03, 20:31
                Chwała Bogu, bo już bardzo się czuła opuszczona. No, trzymajcie się!
    • Gość: Rebecca Nigdy nie ufaj nieznajomemu IP: *.biaman.pl 10.11.03, 20:30
    • bratek4 Czas Cieleckiej. 20.55 10.11.03, 20:39
      Nadchodzi czas Cieleckiej. Na drugim programie TV. Niech kontemplacja czystego
      kobiecego piękna nas wszystkich pogodzi.
      • bratek4 poprawka 10.11.03, 20:43
        20.50.
        "Defekt" - trzecia część serialu. Tytuł odnosi się do 5 upośledzonych procent
        społeczeństwa, tzn. tych, którzy są uczciwi i przyzwoici. Bardzo a'propos
        roztrząsań o Rywinie i GTW (czy GTV, co na jedno wychodzi).
    • Gość: Oficer Ruszyc zupaka kwiatkowskiego to wielki szkopul IP: 217.61.150.* 11.11.03, 10:54
      Przeciez to koles kwasniewskiego znajacy kulisy jego wyborów z 1995 - gdzie
      bylo tyle machlojek, ze kwasniewski nie ruszy palcem zeby go utracic - bo beknie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka