witek.bis
28.03.09, 09:07
Nie od dziś wiadomo, że faceci potrafią pożreć się o kobietę. Zupełnie nie
wiem dlaczego, ale z Anitą Gargas jest całkiem odwrotnie. Anita Gargas łączy.
Łączy nawet tych, którzy jeszcze wczoraj "targali się po szczękach". Wśród
sygnatariuszy listu w obronie autorki Misji Specjalnej Troski znalazł się
Bronisław Wildstein. Tymczasem we wczorajszym gargastuicznym wiecu z
pochodniami rej wodził Robert Rynkun-Werner, który całkiem niedawno,jako
człowiek Leppera w Radzie Nadzorczej TVP, wypieprzył Widsteina z telewizyjnego
zarządu, by później do tego zarządu się wcisnąć i zarządzać sobie telewizją do
czasu, aż sam został wypieprzony. Tak więc Anita Gargas na pewno łączy. Co
oczywiście nie wyklucza hipotezy, że jeszcze bardziej łączy wypieprzenie z
telewizora.