10.08.05, 16:46
...kiedyś był taki lokal. Wchodziło się schodkami do góry i zamawiało się
herbatę i kawę i było ok. Dziś nazywa się "U Toniego". Toni... jakos mi się
skojarzyło, że ów Toni jest łysy i bez szyi więc lepiej tam nie wchodzić. Być
może straciłem, bo mogłoby się okazać, że jest to tylko poczciwy, jowiqlny
Antoni, którego żadną miarą nie należy się bać.
Obserwuj wątek
    • carrissimus1 Re: Śnieżka 14.08.05, 11:34
      ...tam właśnie, w Snieżce spotykaliśmy się....dawno temu. Maryla, moja siostra
      oraz rodzeństwo M. - Małgosia i Jaś. I oczywiście - ja.
      • carrissimus1 Re: Śnieżka 14.08.05, 11:37
        ...kilka razy u M. nocowałem. O tym jednak nie będę pisał. Dodam tylko, że
        chwile spędzone z M. wspominam często i baaaaardzo ciepło.
    • krzyjank Re: Śnieżka 20.08.05, 14:54
      a na przeciwko bylo kino Bałtyk ???? a jeszcze istnieje ???
      • carrissimus1 Re: Śnieżka 20.08.05, 14:56
        kino jest i chyba nazwa została. W samym kinie nie byłem.
        • ksenia13 Re: Śnieżka zwana Pigułą 12.09.05, 08:32
          Na śniezke mowilo sie "Piguła". Pyszny byl tam kram sultanski - tak wtedy
          myslalam. Teraz nie lubie kremow.
          • carrissimus1 Re: Śnieżka zwana Pigułą 17.09.05, 18:07
            "piguła" ? Rzeczywiście ! Krem sułtański to był główny przysmak kawiarniany za
            Polski (zwanej) Ludową. Nomen Omen. U nas w Brodnicy na Dużym Rynku była
            kawiarnia "Ludowa". Była ona tak samo ludowa jak demokracja socjalistyczną. Oj,
            chodziło się do Ludowej z drżeniem niewinnego serduszka...
            • ifinity Re: Śnieżka zwana Pigułą 21.09.05, 19:22
              Wchodze czasami na strone na Forum Regionalne Brodnica. Ktos zapodal (Kuba)
              temat "Dlaczego w Brodnicy jest ulica sw. Jakuba", ktory to temat teraz
              znajduje sie na dole tematow. Zaczely sie spekulacje z odpowiedziami. W pewnym
              momencie wszedl tam facet o niku Izotop, widocznie mieszkajacy kiedys w Rypinie
              i zaczal opisywac cala historie Rypina, atmosfere tamtych lat, rypinski kosciol
              gotycki ze sredniowiecznymi przejsciami tunelowymi do Strzyg i Brodnicy i inne
              historie. Opisuje ten amator spontanicznie i z zapalem widac, przyrode
              rypinskich okolic a takze i klasztor karmelitanow w Oborach. Sam sie
              zastanawiamlem kto to moze byc. Zapewne ktos ze starszego pokolenia.
    • ifinity Re: Śnieżka 21.09.05, 19:02
      Ach ta Sniezka well Pigula i cale to male miasteczko Rypin. Stary kosciol,jak
      rowniez i ten ewangielicki. Ulica Armii Czerwonej, ktorej w koncu nadano inna
      nazwe im. Pilsudzkiego. Ulica Mlawska, Plac Zgody, Malpi Gaj, ulica Mleczarska
      gdzie niedaleko liceum, teraz to juz pieknie odbudowane i rozbudowane. A
      przeciez ta restauracja nad Rypienica u podnoza ulicy Kosciuszki byla ladnym
      kiedys lokalem z bawarskimi malowidlami na scianach, pozostalosc po okupacji
      niemieckiej. Dalej byl taki niewielki sklepik, ktorego delikatesami nazywano,
      wlasnie w tej ladnej kamienicy z mieszczanskimi balkonami, ktora sie wlasnie
      juz rozlatuje. Za Delikatesami fryzjer Pan Witkowski mial swoje krolestwo i
      jeszcze do niedawna mozna go bylo zobaczyc siedzacego sobie przed zakladem na
      krzeselku i podpierajacego sie laseczka (drewniana, nie kobieta, chociaz zadna
      by mus sie nie oparla bo to wciaz przystojny facet ten Pan Witkowski z
      niezwyklym poczuciem humoru). Dalej idac w strone Liceu, stoi Katolik. Ciekawe
      jakie w tym budynku aktywnosci? Kosciol ewangielicki. Naprzeciwko kosciola
      Park, gdzie kiedys bylo przedszkole. Park ten byl nieistniejacym juz cmentarzem
      byc moze ze sredniowiecza jeszcze. I tutaj, kiedys przyzwoita ulica Kosciuszki
      zupelnie podupada. Podobno mozna tam dobrze w glowe oberwac wieczorowa pora.
      Przy moscie na Rypienicy, po prawej stronie idac do miasta stal kiedys jeszcze
      w czasach Pierwszej Wojny Sw. mlyn wodny. Gdzies widzialem galerie zdjec z
      tamtych czasow, tutaj na ktorejs stronie internetowej Rypina. Zmienia sie i
      Rypin, chociaz nie tak szybko i preznie jak Brodnica. Pelno najrozniejszych
      tutaj zagranicznych bryk, jak wszedzie zreszta. A jesien byla zawsze taka
      ciekawa, taka kolorowa w okolicach Rypina; wypady na ryby do Urszulewa czy na
      Sitnice, Czarownice albo nad jezioro Kleszczyn, czy jezioro w Zalem. Rypin
      posiada przepiekne okolice gdzie wiele ciekawych jezior i krajobrazow i
      przydalby sie nam tutaj jaki rypsinski Mickiewicz do opisu przyrody jak i
      dawnego folkloru. Pozdrawiam Serdecznie wszystkich tutaj zagladajacych
      Rypiniakow jak i milosnikow miasta Rypina z przewielebnym ksiedzem proboszczem
      wlacznie.
      • ifinity Re: Śnieżka 21.09.05, 22:59
        A byl w Rypinie kiedys pisarz i poeta Bogdan Balcerowicz, ktory prowadzil tam
        dzialalnosc literacka, tzn publikowal taka lokalna gazete. I wydaje mi sie, ze
        publikowaniem innej gazety rypinskiej zajmowal sie Ryszard Najchaus. Na google
        nawet mi wyszla strona internetowa Radio-Rypin, ale nie moglem otworzyc.
        Dowiedzialem sie rowniez z rypinskich wiadomosci, ze profesor polonista
        Szatkowski nie zyje. Zginal pod kolami samochodu, kilka lat temu. A ciekawe czy
        uzywa sie wciaz starego cmentarza, czy powstal juz nowy, a jezeli to gdzie? Nie
        znaczy to, ze chce juz "nogi wyciagnac", jednak tak z ciekawosci. Rowniez
        wyczytalem, ze pod warstwa farb czy malowidel, znaleziono w kapliczce przy ul.
        Mlawskiej jakies sredniowieczne malunki sakralne. Tylko dziwne, bo ta
        kapliczka to drewniana a takie drewno nie utrzyma sie przecie iles tam
        setek lat? A moze to mowa nie otej kapliczce ale o jakims innym zabytku
        wysokiej klasy. Ja przewaznie chadzalem z kolegami na piwo do innej knajpki,
        kolo piekarni Kowalskiego, niedaleko sadu i apteki, gdzie kiedys byla kasa
        stacji autobusowej. Nie wiem czy ta knajpka wciaz istnieje. Jeden z moich
        kolegow przejazdem, kilkakrotnie zatrzymywal sie w takiej jadlodalni-barze
        pomiedzy starym budynkiem Zgody a bylym bankiem i tam podobno bardzo smaczne
        dania jak i grzeczna, sprawna i czysta obsluga. Ciekawe kto jest tego baru
        wlascicielem? Zapewne jak bede w Rypinie to sie tam zatrzymam.. Mowi sie
        rowniez, ze gdzies kolo Urszulewa jest piekny zajazd, z noclegami i
        restauracja. Ciagnie czlowieka w tamte strony ale nie zawsze jest okazja do
        odwiedzenia starych katow.
        • maciej971 Re: Śnieżka 30.11.05, 11:58
          Pamietam,że w Rypinie funkcjonowały też inne lokale (kremu sultanskiego tam
          raczej nie podawano, ale miały swój klimat)Marylka, Akwarium zwany Bombajem, a
          w restauracji przy moście lubił ponoć przesiadywać aktor Jan Himilsbach.
          Słyszałem,że miał w Rypinie zajomych,ale może to tylko miejscowa legenda,sam
          nigdy go nie spotkałem.
          • krisryp Re: Śnieżka 30.11.05, 14:18
            Niestety w tej chwili tzw. baza żywienowa skórczyła sie do rozmiarów wręcz
            niezauważalnych. Takie lokale jak sławny Bombaj czy Marylka przetały istnieć
            wraz z końcem PRL-u a lokale przez nie zajmowane zajeły wszechobecne lokale
            handlowe. Jedynie z tamtym czasów wprawdzie pod zmienioną nazwą i pod rządami
            innego właściciela ostała się wspominana wcześniej Śnieżka (U Toniego). W tej
            chwili Rypin może jedynie przyjąć zgłodniałych, zbłąkanych przejezdnych w kilku
            barach fast food. Niestety w tej chwili restauracja w Rypinie nie miałaby wielu
            klientów.Chyba czasy się zmieniają.
            • carrissimus1 Re: Śnieżka 30.11.05, 14:59
              ...masz rację - czasy się zmieniają. Oj, tylko koni żal.... żal
              Co było - nie wróci. Taka kolej rzeczy. Pozostały wspomnienia.
              W Brodnicy otwarto niedawno ( na Rynku) bardzo fajną, stylowa cukierenkę - w
              stylu paryskich kafejek. Super wnętrze ale lokalik malutki. Z ciekawością
              zajrzałem i oniemiałem ! Towarzystwo raczej emerytalne, panie z moherowymi
              beretami na głowach, przy kawce i ciasteczku. Tak bylo kiedys w Ludowej...
              Łza kręci się w oku jak wspomnę nasze "bywanie" w pigule....Maryla, Małgosia i
              Jaś.
              • krisryp Re: Śnieżka 30.11.05, 15:09
                W Brodnicy istnieje zwyczaj bywania w lokalach typu kawiarnia czy restauracja.
                Niestety w Rypinie ograniczone jest to do wypicia piwa i zjedzenie pizzy lub
                hamburgera. Sam wielokrotnie udawałem się w niedzielę do Brodnicy na kawę lub
                lody. Spowodowane jest to zapewne różnicą w mentalności oraz zasobnością
                portfela. Na tym kończę dzisiejsze pisanie ponieważ troszeczke się zasiedziałem
                w pracy, już po 15.
                Pozdrawiam wszystkich forumowiczów
                • ifinity Re: Śnieżka 01.12.05, 17:52
                  Wiec jak to jest. Mam przyjechac i odwiedzic Rypin a stolowac sie w Brodnicy i
                  tam mile spedzac czas? Ktos mi wlasnie doniosl, ze w Rypinie otwarto piekny
                  lokal z piwnica na dole, elegancko wyposazony w budynku gdzie kiedys miescila
                  sie piekarnia. Na gorze gdzie byl sklep i na dole gdzie sie pieklo chleb,
                  niedaleko Katolika pomiedzy mostem na Rypienicy a Katolikiem, tuz obok gdzie
                  pan Witkowski ma zaklad fryzjerski, na przeciwko gdzie byl kiedys sklep
                  mleczny, naprzeciwko gdzie mieszkal, (a moze wciaz mieszka) profesor od fizyki
                  Gontarek. A z plytki CD dotykaja serca slowa Szczepanika "Chcialby jeszcze,
                  tak po latach......."
                  • krisryp Re: Śnieżka 02.12.05, 07:52
                    Właściwie to w tym lokalu nie miałem jeszcze przyjemności przebywać,wiem że
                    jego otwarcie trwało dosyć długo.Z opisu który przeczytałem może okazać się że
                    to jedyne w miasteczku możliwe miejsce spotkań w kulturalnej atmosferze. Mam
                    nadzieję że liczne wizyty Rypiniaków pozwolą temu lokalowi przetrwać dłuższy
                    czas. Może jestem jednak zbyt krytycznie nastawiony? Może wreszcie "władze"
                    sprawią że będzie można się czymś pochwalić. Jak na razie słynny już witraż w
                    nowym kościele pozwala powiedzieć że jest w Rypinie coś naj.. Podczas wizyt u
                    rodziców śledze doniesienia lokalnych pism odnośnie budowy basenu i hali
                    widowiskowej. Podobno mają powstać niedaleko dworca PKS, co prawda sprawa
                    budowy basenu krytego ciągnie się od połowy lat osiemdziesiątych-miał powstać
                    obok budowanej szkoły podstawowej nr 3 przy ulicy Młyńskiej ale tam już śladu
                    po tej inwestycji nie widać.Dobrze że w okolicy jest sporo jezior co pozwala
                    chociaż w lato mieszkańcom korzystać z kąpieli.
                    • dorka58 Re: Śnieżka 09.12.05, 15:31
                      na budowę basenu koło trójki były zresztą organizowane składki wśród uczniów -
                      bodajże po 100 zł (starych na szczęscie) trzeba było przynieść do szkoły...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka