Dodaj do ulubionych

Kodeks drogowy - rowerzysci

09.09.02, 12:14
witam,

cytuje:

"1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem korzystając z
drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność
i ustępować miejsca pieszym."

czy to oznacza, ze mam uwazac, na pieszych lazacych po sciezce rowerowej? ze
jesli "rozjade durnia" to bedzie to moja wina? a w ogole grozi cos,
przynajmniej oficjalnie, za lazenie po sciezce rowerowej? mysle tu o mandacie
nie o kalectwie ;)
Obserwuj wątek
    • Gość: drZbuszu Re: Kodeks drogowy - rowerzysci IP: *.cors.gov.pl 09.09.02, 13:33
      ann.k napisała:

      > witam,
      >
      > cytuje:
      >
      > "1. Kierujący rowerem jednośladowym jest obowiązany korzystać z drogi dla
      > rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych. Kierujący rowerem korzystając z
      > drogi dla rowerów i pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność
      > i ustępować miejsca pieszym."
      >
      > czy to oznacza, ze mam uwazac, na pieszych lazacych po sciezce rowerowej? ze
      > jesli "rozjade durnia" to bedzie to moja wina? a w ogole grozi cos,
      > przynajmniej oficjalnie, za lazenie po sciezce rowerowej? mysle tu o mandacie
      > nie o kalectwie ;)

      zawsze trzeba uwazac hehe
      jak pewnie zauwazylas a moze i czytalas kiedys na preclu bo byl taki watek sa 2
      kategorie scieżek: 1. rowerowa 2. rowerowo-piesza; na tej pierwszej pieszy nie
      ma czego szukac - tu sprawa jest oczywista, natomiast na tej drugiej pieszy ma
      pierwszeństwo a rowerzysta powinien kierowac sie w czasie jazdy zwiekszonymi
      standartami ostroznosci, po prostu pieszy jest na takiej sciezce pojazdem
      uprzywilejowanym. mandat w polsce za lazenie po sciezce hehe nie slyszalem

      pozdr
      dr
      • ann.k Re: Kodeks drogowy - rowerzysci 09.09.02, 14:37
        czy ciag rowerowo-pieszy to taki wymysl, gdzie jedno od drugiego oddziela tylko
        linia namalowana na chodniku?

        a co mi grozi za rozjechanie durnia na sciezce rowerowej?

        a za rozjechanie na chodniku?
        • yuurei Re: Kodeks drogowy - rowerzysci 09.09.02, 17:47
          ann.k napisała:

          > a co mi grozi za rozjechanie durnia na sciezce rowerowej?
          >
          > a za rozjechanie na chodniku?

          Proponuje pojechać i sprawdzić :P
    • bodi Re: Kodeks drogowy - rowerzysci 10.09.02, 13:19
      Kodeks to taka ksiazka ktora zostala napisana na potrzeby kierowcow - nie
      znaczy to ze rowerzysta moze to olac, ale trzeba przyjac do wiadomosci ze
      polski rowerzysta w kodeksie jest dyskryminowany. Pisze to bo warto wiedziec
      ze nasze zachowanie i myslenie musi wystarczyc za nas i reszte swiata ktora
      spodkamy po drodze. Znaczy to ni mniej ni wiecej ze swiadome jezdzenie na
      rowerze jest zajeciem o wiele bardziej odpowiedzialnym niz uczestnictwo w ruchu
      w innej roli. Ale uszy do gory - ruszac sie warto! A co do myslenia - tez
      dobrze robi na zdrowie - moze kiedys nawet doprowadzic do paru pozytecznych
      zmian w kodeksie...
      • gawel2 Re: Kodeks drogowy - rowerzysci 10.09.02, 22:23
        Ja kiedyś jednemu klientowi mało jaj nie obciołem przednim błotnikiem, ale był
        ubaw... a mordę darł...

        ulica Wołoska na wysokości budynku Plaza 2000: ścieżkę rowerową można by
        zaprojektować jednym pociągnięciem ołówka, ale nie - ona musi dwa razy razy
        przecinać chodnik pod kątem 45 st. i tak jest dobrze.
        warto dodać że tędy ciągną tabuny ludzi do Galerii Mokotów. Po ścieżce
        rowerowej oczywiście.
        • wromario Re: Kodeks drogowy - rowerzysci 11.09.02, 00:01
          gawel2 napisał:

          > Ja kiedyś jednemu klientowi mało jaj nie obciołem przednim błotnikiem, ale
          był
          > ubaw... a mordę darł...
          >
          bosz... na zachodzie bez zmian... niestety. Utrąciło Wam wszystkim mózg czy jak?
          • Gość: drZbuszu Re: Kodeks drogowy - rowerzysci IP: *.cors.gov.pl 11.09.02, 09:39
            wromario napisał:

            > gawel2 napisał:
            >
            > > Ja kiedyś jednemu klientowi mało jaj nie obciołem przednim błotnikiem, ale
            >
            > był
            > > ubaw... a mordę darł...
            > >
            > bosz... na zachodzie bez zmian... niestety. Utrąciło Wam wszystkim mózg czy
            jak
            > ?

            wypraszam sobie. z moim mozgiem jest wszytko ok. a jak to jest z twoim ? bo jak
            bys sie zastanowil dobrze to bys sie zorientowal ze zeby obcinac jajka za
            pomoca blotnik jadacego roweru trzeba byc zaawansoanym joginem, gawel
            ewidentnie udramatyzowal sytuacje... a z mojego doswiadczenia wynika ze czesc
            pieszych idac sciezka jak sie przejezdza obok nich troche szybciej to sie dra i
            pomstuja - chyba trabke glosna czas kupic... taka glasna ze zawalu mozna
            dostac, widzieliscie gdzies moze takie za rozsadna cene ?

            pozdr
            marcin
            • ann.k Re: Kodeks drogowy - rowerzysci 11.09.02, 10:01
              a po co ci ta trabka?!? trupa trudniej ominac niz zywego czlowieka - badz co
              badz w pionie czlowiek zajmuje mniej miejsca ;)
            • Gość: Michał Re: Kodeks drogowy - rowerzysci IP: *.chello.pl 11.09.02, 22:15
              Cześc co do trąb na speżone powietrze albo na coś innego nie wiem dokładnie
              podobno można kupić w jankach w sklepie Micro tak ktoś tu kiedys pisał pozatym
              chyba w sklepach sportowych tam kupuą zdaje się kibice podobno znów podobno
              było cos w Auchan/Leroy (tak się to pisze?) na Modlińskiej.
              pozdrawiam Michał
              • gawel2 Re: Kodeks drogowy - rowerzysci 12.09.02, 08:50
                Czołem, trąba dobra rzecz, ale piesi różnie na to reagują. Chyba większość
                staje w miejscu i odwraca się by sprawdzić co tak trąbi.
                Ja używam zwykłego dzwonka, a jak jest mokro pozwalam sobie przeraźliwie
                zarzęzić hamulcami. To działa. Szczególnie na matki z dziećmi: ty k...sie gdzie
                jeździsz tu się bawi moje dziećko (na środku ścieżki wzdłuż ujazdowskich)co za
                cham.. :-)

                P.S. co dp obcinania jajek to trudno powiedzieć kto na kogo wlazł, bo gość był
                nawalony jak szpadel, a mój błotnik (stalowy, staroświeckiego typu i do tego
                lekko nadkorodowany po sezonie)nie sprawdził się w roli obronnego hebla
                stolarskiego.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka