Dodaj do ulubionych

Ścieżki rowerowe

18.11.02, 23:06
Zastanawia mnie dlaczego niektórzy rowerzyści nie korzystają z istniejących
na danym odcinku ścieżek i prują po jezdni razem z samochodami(np
wisłostrada, Maczka)
czyżby byli amatorami spalin?
czekam na opinie
Obserwuj wątek
    • Gość: Ben Re: Ścieżki rowerowe IP: *.chello.pl 18.11.02, 23:30
      Wisłostrada - bo dostanie się na ścieżkę wymaga zacięcia
      trialowego.

      Maczka - bo ścieżka jest z gównianej kostki, na dodatek z
      ostrymi i niebezpiecznie wyprofilowanymi zakrętami.
      • gawel2 Re: Ścieżki rowerowe 19.11.02, 08:18
        Dorzucam: dreszczyk emocji z powodu zagrożenia potrąceniem przez samochód i
        zostania kaleką, wielce nęcąca peryspektywa...

        od dawna nie jeżdżę po drogach, wolę nielegalnie po chodnikach.
        • Gość: Ben Re: Ścieżki rowerowe IP: *.chello.pl 19.11.02, 09:34
          Jednego mojego kolegę potrącił samochód na ścieżce
          rowerowej (nad Wisłą), innego na chodniku
          (Świętokrzyska). Ja jeżdżę od 12 lat po ulicach, bez szwanku.

          To trochę tak jak z psami, jak się boisz to ugryzie.
          • robertrobert1 Re: Ścieżki rowerowe 19.11.02, 18:23
            Mam takie same doświadczenia:
            - na chodniku taksiarz prawie rozjeżdża mi dziecko, które jechało na rowerku
            dziecięcym
            - na przejściu dla pieszych niemal mnie potrąca czołg ( ladrover)
            - na ścieżkach rowerowych nie raz zostałem wyzwany i prawie pobity...
            oczywiście przez wspaniałych warszawskich kierowców
            - na przejazdach dla rowerów to już 3 razy leżałem bo żaden zapuszkowany
            imbecyl nie zatrzymał się przed warunkowym skrętem w prawo
            - na ulicy miałem tylko jeden incydent kiedy to kierowca CD wymusił
            pierszeństwo przejazdu:" bo mu się śpieszyło na delegację
            "
            - bym był zapomniał : na ulicy zostałem 2 razy przygwożdżony do krawężnika
            przez wszechmocnych kierowców autobusów MZA
            - i to by było na tyle...

            A rowery swoją drogą...
    • Gość: Sergio Re: Ścieżki rowerowe IP: ntss:* 19.11.02, 22:24
      wujek15 napisał:

      > Zastanawia mnie dlaczego niektórzy rowerzyści nie korzystają z istniejących
      > na danym odcinku ścieżek i prują po jezdni razem z samochodami(np
      > wisłostrada, Maczka)
      > czyżby byli amatorami spalin?

      A to metr obok spalin jest mniej?

      > czekam na opinie

      Po prostu przebijanie się przez miasto ścieżkami rowerowymi jest niewygodne.
      Są dziurawe, mają źle wyprofilowane zakręty, pełno na nich pieszych,
      zrobione są z krzywo położonej kostki, przed każdym przejazdem trzeba się
      zatrzymać, kończą się "nigdzie", bardzo łatwo rozjechać niedzielnego rowerzystę,
      który nagle dokonuje zwrotu o 180 stopni, po silniejszych deszczach i wiatrach
      pełno na nich nieuprzątniętych liści.

      Ogólnie rzecz biorąc, aby szybko przejechać przez miasto na rowerze nie można
      korzystać ze ścieżek...
      • Gość: drZbuszu Re: Ścieżki rowerowe IP: *.cors.gov.pl 20.11.02, 13:19
        Gość portalu: Sergio napisał(a):

        > Po prostu przebijanie się przez miasto ścieżkami rowerowymi jest niewygodne.
        > Są dziurawe, mają źle wyprofilowane zakręty, pełno na nich pieszych,
        > zrobione są z krzywo położonej kostki, przed każdym przejazdem trzeba się
        > zatrzymać, kończą się "nigdzie", bardzo łatwo rozjechać niedzielnego
        rowerzystę
        > ,
        > który nagle dokonuje zwrotu o 180 stopni, po silniejszych deszczach i wiatrach
        > pełno na nich nieuprzątniętych liści.
        >
        > Ogólnie rzecz biorąc, aby szybko przejechać przez miasto na rowerze nie można
        > korzystać ze ścieżek...

        no nie wierze wlasnym oczom ;-)) sergio antylegalista hehe a prawo o ruchu
        drogowym to pies? przeciez tam jest napisane ze jak jest sciezka to macie
        jezdzic sciezka ! jedne przepisy sa dobre wiec sie stosuje a inne to...
        niebardzo wiec sie nie stosuje ;-)

        pozdr
        dr

        • Gość: Sergio Re: Ścieżki rowerowe IP: *.waw.cdp.pl / *.multi-event.pl 20.11.02, 13:43
          Gość portalu: drZbuszu napisał(a):

          > > Ogólnie rzecz biorąc, aby szybko przejechać przez miasto na rowerze nie mo
          > żna
          > > korzystać ze ścieżek...
          >
          > no nie wierze wlasnym oczom ;-)) sergio antylegalista hehe a prawo o ruchu
          > drogowym to pies? przeciez tam jest napisane ze jak jest sciezka to macie
          > jezdzic sciezka ! jedne przepisy sa dobre wiec sie stosuje a inne to...
          > niebardzo wiec sie nie stosuje ;-)

          PORD mówi, że jeżeli droga dla rowerów jest to muszę ją jechać, ale
          ten sam PORD nie nakazuje mi korzystania z dróg na których są ścieżki rowerowe.
          Wyjaśnienie było w poscie Jane o ścieżce na Belgradzkiej ale zaznaczę to tu
          na przykładzie USN. Chcąc dostać się szybko na Kabaty pojadę ul. Rosoła,
          gdzie nie ma (od Ciszewskiego) ścieżki rowerowej (lub jej stan techniczny
          nie pozwala na bezpieczną jazdę) i przelecę spokojnie asfaltem,
          niż ładować się na KEN.

          Po prostu wybieram wtedy takie ulice, na których napewno nie ma ścieżek
          rowerowych.
          :-)

          Sergio
          • Gość: drZbuszu Re: Ścieżki rowerowe IP: *.cors.gov.pl 25.11.02, 09:34
            Gość portalu: Sergio napisał:

            > PORD mówi, że jeżeli droga dla rowerów jest to muszę ją jechać, ale
            > ten sam PORD nie nakazuje mi korzystania z dróg na których są ścieżki
            rowerowe.
            > Wyjaśnienie było w poscie Jane o ścieżce na Belgradzkiej ale zaznaczę to tu
            > na przykładzie USN. Chcąc dostać się szybko na Kabaty pojadę ul. Rosoła,
            > gdzie nie ma (od Ciszewskiego) ścieżki rowerowej (lub jej stan techniczny
            > nie pozwala na bezpieczną jazdę) i przelecę spokojnie asfaltem,
            > niż ładować się na KEN.
            > Po prostu wybieram wtedy takie ulice, na których napewno nie ma ścieżek
            > rowerowych.
            > :-)
            >
            > Sergio

            widze ze kolega ma to wszytko precyzyjnie przemyslane ;-))) a juz myslalem ze
            uda sie zlapac na nielegalu sergia ;-)) w swietle powyzszych informacji musze
            sie wycofac z zastrzezen co do antykodeksowych zachowan kolegi ;-)

            pozdr
            marcin
      • Gość: Ursus Re: Ścieżki rowerowe IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 24.11.02, 11:07
        Ja mam pytanie: czy kiedy jadę samochodem i widzę rowerzystę który jedzie po
        jezdni zamiast po ścieżce obok, jestem uprawniony do jazdy samochodem po
        ścieżce dla rowerów albo po chodniku?
        Bo jeśli tak, to chętnie skorzystam, bo tam rzadko są korki.
        A jeśli nie, to wypad z rowerem tam, gdzie władze za ciężką forsę ułatwiły
        rowerzystom życie (i słusznie zrobiły, potrzeba więcej ścieżek).
        • Gość: Ben Re: Ścieżki rowerowe IP: *.chello.pl 24.11.02, 17:56
          Gość portalu: Ursus napisał:

          > Ja mam pytanie: czy kiedy jadę samochodem i widzę
          rowerzystę który jedzie po
          > jezdni zamiast po ścieżce obok, jestem uprawniony do
          jazdy samochodem po
          > ścieżce dla rowerów albo po chodniku?
          > Bo jeśli tak, to chętnie skorzystam, bo tam rzadko są
          korki.

          Z reguły już i tak stoi tam parę blachosmrodów...

          A różnica polega m.in. na tym że rower jezdni nie
          szkodzi, a samochód kompletnie dewastuje ścieżkę.
          • Gość: Ursus Re: Ścieżki rowerowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 18:51
            Jak kwestia niszczenia lub nieniszczenia nawierzchni odnosi się do
            przestrzegania prawa? Przecież to są dwie różne sprawy!
            • Gość: Ben Re: Ścieżki rowerowe IP: *.chello.pl 24.11.02, 19:12
              Zakazy i nakazy prawa z reguły z czegoś wynikają. Czasem
              z czyjegoś widzimisię, czasem z jakiś obiektywnych
              przesłanek - np. aby uniknąć dewastacji nawierzchni.
        • Gość: MAD MAX Re: Ścieżki rowerowe IP: *.astercity.net 25.11.02, 08:19
          Gość portalu: Ursus napisał:

          > Ja mam pytanie: czy kiedy jadę samochodem i widzę rowerzystę który jedzie po
          > jezdni zamiast po ścieżce obok, jestem uprawniony do jazdy samochodem po
          > ścieżce dla rowerów albo po chodniku?

          Kolego przepisy mówią, że jeśli pobocze nie nadaje się do jazdy to rowerzysta
          ma prawo poruszać się po jezdni. Jeśli na ścieżce rowerowej stoją samochody to
          tym samym stwarzają wysokie zagrożenie dla rowerzystów lu też uniemożliwiają
          jazdę wobec tego rowerzysta ma wówczas pełne prawo do jazdy po ulicy. podziękuj
          swoim współziomkom za to, że nie możesz spokojnie przejechać ulicą. Jak widzić
          nie ma tu żadnej winny rowerzysty tlko całą winę ponoszą kierowcy samochodów.
        • Gość: drzbuszu Re: Ścieżki rowerowe IP: *.cors.gov.pl 25.11.02, 09:52
          Gość portalu: Ursus napisał:

          > Ja mam pytanie: czy kiedy jadę samochodem i widzę rowerzystę który jedzie po
          > jezdni zamiast po ścieżce obok, jestem uprawniony do jazdy samochodem po
          > ścieżce dla rowerów albo po chodniku?

          nie mozesz ;-))

          pozdr
          marcin
    • Gość: car killer Re: Ścieżki rowerowe IP: *.bart7.pl / 192.168.0.* 24.11.02, 14:38
      wujek15 napisał:

      Zastanawia mnie dlaczego niektórzy rowerzyści nie korzystają z istniejących na
      danym odcinku ścieżek i prują po jezdni razem z samochodami(np
      wisłostrada, Maczka) czyżby byli amatorami spalin?
      czekam na opinie

      Dlatego tak się dzieje ponieważ władze miasta projektują i budują ścieżki
      rowerowe kompletnie bez sensu i pomysłu. Wystarczy pojechać do jakiegoś
      większego miasta na Zachodzie np. Berlina a jasnym się stanie dlaczego tam
      wszyscy jeżdżą po ścieżkach: Bo tam przy każdej ulicy jest ścieżka rowerowa w
      obu kierunkach a nie kawał zepsutego chodnika (przy Sobieskiego) lub dziurawy
      asfalt ( Wilanów-Powsin) albo jakaś kostka która też wkrótce się rozpadnie
      (Marszałkowska). Po za tym w większości miast UE ścieżki buduje się jako
      integralną część ulicy a nie jak u nas chodnika. Takie rozwiązanie jest o wiele
      lepsze i tańsze (wystarczy remontując jezdnie wydzielić ok.1.5m dla rowerów). A
      w ogóle to się dziwie że jeszcze tyle osób nie przesiadło się w Wawie na
      rowery, przecież jest o wiele szybciej. Przykład: do szkoły na ul.
      Myśliwieckiej autobusem jechałem ok.40 min na rowerze zajmowało mi to 20 min,
      poza tym nie trzeba kupować biletu no i zdrowiej...
      • Gość: Ursus Re: Ścieżki rowerowe IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 24.11.02, 15:07

        > w ogóle to się dziwie że jeszcze tyle osób nie przesiadło się w Wawie na
        > rowery, przecież jest o wiele szybciej. Przykład: do szkoły na ul.
        > Myśliwieckiej autobusem jechałem ok.40 min na rowerze zajmowało mi to 20 min,
        > poza tym nie trzeba kupować biletu no i zdrowiej...

        Bo nie wszyscy są na tyle sprawni fizycznie, a niektórzy mają do przewożenia
        sporo towarów. Oprócz młodych i sprawnych rowerzystów istnieją jeszcze ludzie
        starsi, niepełnosprawni, i tacy, którzy po prostu lubią jeździć samochodem lub
        autobusem a nie rowerem. I co cię tak dziwi?
        • Gość: MAD MAX Re: Ścieżki rowerowe IP: *.astercity.net 25.11.02, 08:30
          Gość portalu: Ursus napisał:

          > > Bo nie wszyscy są na tyle sprawni fizycznie,

          Sprawność fizyczna nie ma tu nic wspólnego. Sport wymaga sprawności fizycznej!
          Jazda na rowerze jest tylko sposobem na komunikację w mieście.

          a niektórzy mają do przewożenia
          > sporo towarów.

          Tych rozumiem i tym wybaczam. Ale czy 99 % warszawskiego społeczeństwa jest
          dostawcami? Przecież oni wsiadając do samochodu mają do przewiezienia tylko
          swojją tłustą dupę!

          Oprócz młodych i sprawnych rowerzystów istnieją jeszcze ludzie
          > starsi, niepełnosprawni,
          i tacy jak ja 35 letni inżynierowie, ojcowie wielodzietnych rodzin, który chcą
          zapewnić byt materialny...

          i tacy, którzy po prostu lubią jeździć samochodem

          jeśli lubią jeżdzić samochodem to czemu pchają się do miasta w godzinach
          szczytu? Przecież w korkach się stoi a nie jeżdzi! Jeśli lubią jeżdzić
          samochodem to powinni skierować się w przeciwną stonę: na wieś! Tam jest dużo
          miejsca, mało zakazów i zawsze puste ulice!

          lub autobusem
          A to ciekawe! Czy ktoś lubi jeżdzić autobusem? Gniść się, stać z siatam, czekać
          całymi godzinami a póżniej być wożonym jak worek kartofli?

          I co cię tak dziwi?
          No co?
          • Gość: Ursus Re: Ścieżki rowerowe IP: *.chello.pl 28.11.02, 16:05
            W porządku, klnij na kierowców ile chcesz, ale przyjmij do wiadomości, że jak
            ktoś lubi jeździć samochodem i stać w korku to jego sprawa i nic ci do tego!
            A osobiście znam ludzi, którzy lubią jeździć tramwajem i nawet założyli
            Stowarzyszenie Sympatyków Komunikacji Szynowej.
            • Gość: ROBERT Re: Ścieżki rowerowe IP: *.astercity.net 29.11.02, 14:12
              Gość portalu: Ursus napisał(a):

              > W porządku, klnij na kierowców ile chcesz, ale przyjmij do wiadomości, że jak
              > ktoś lubi jeździć samochodem i stać w korku to jego sprawa i nic ci do tego!

              Jesli ktos lubi.... A kto lubi stac w korku?

              > A osobiście znam ludzi, którzy lubią jeździć tramwajem i nawet założyli
              > Stowarzyszenie Sympatyków Komunikacji Szynowej.

              Wiem, słyszałem ale nie rozumiem.
        • Gość: car killer Re: Ścieżki rowerowe IP: *.bart7.pl / 192.168.0.* 25.11.02, 12:00
          Gość portalu: Ursus napisał:

          > Bo nie wszyscy są na tyle sprawni fizycznie, a niektórzy mają do przewożenia
          > sporo towarów. Oprócz młodych i sprawnych rowerzystów istnieją jeszcze ludzie
          > starsi, niepełnosprawni, i tacy, którzy po prostu lubią jeździć samochodem
          lub
          > autobusem a nie rowerem. I co cię tak dziwi?

          Ja rozumiem że nie wszyscy mogą czy chcą jeżdzić rowerem po mieście ale byłem
          ostatnio w Kopenhadze i uwierz mi, że tam na rowerach poruszają się WSZYSCY.
          Babcie, dziadkowie, kobiety, dzieci... Ponieważ większość ludzi jeździ rowerami
          to w mieście nie istnieje coś takiego jak korki, jadąc samochodem masz do
          dyspozycji jeden pas dla siebie, jeden jest dla autobusu, i jeden dla rowerów.
          I mimo to nie ma korków. Ale u nas jest to oczywiście nierealne ponieważ każdy
          musi przyjechać do pracy swoją furą bo jakby wyglądał/ła w oczach znajomych...
      • Gość: drZbuszu Re: Ścieżki rowerowe IP: *.cors.gov.pl 25.11.02, 09:51
        Gość portalu: car killer napisał:


        > Dlatego tak się dzieje ponieważ władze miasta projektują i budują ścieżki
        > rowerowe kompletnie bez sensu i pomysłu. >

        > w ogóle to się dziwie że jeszcze tyle osób nie przesiadło się w Wawie na
        > rowery, przecież jest o wiele szybciej.

        sciezki w wawie rzeczywiscie momentami sa zupelnie bez sensu np na kenie jestem
        pewien ze ktoregos pieknego dnia zagapie sie i wiade prosto ze sciezki
        rowerowej po schodach w dol do metra, staram sie uwazac bo mozna takigo zjazdu
        nie przezyc ale trzeba byc malo przewidujaca osoba zeby cos takiego wymyslec
        nie mowiac juz o tej skrzynce ktorej sergio robil zdjecie na srodku alejki
        koszmarne tez sa siezki na trasie siekierkowskiej gdzie mozna niezle wywinac:
        sciezka konczy sie np niewielka przepascia... sa takie 2 miejsca albo wyjezdzac
        zza filara mozna sie stuknac z innym rowerzysta bo kompletnie nic nie widac itd
        myslicie ze projektatnt byl krewnym zleceniodawcy prokektu...
        ja natomiast wcale sie nie dziwie ze pol miasta sie nie przesiadlo na rowery a
        to dlatego ze kradna na maxa - ja tu sie przemiesczac rowerem i jakies sprawy
        zalatwiac typu zakupy urzad szkola itd jesli nie mozna roweru spuscic z oka -
        nie ma tygodnia na preclu zeby posta nie bylo ze komus rower za#%$%^ - jeszcze
        w niedziele jechalem z jane i browerzystami na wycieczke a juz za kilka dni
        czytam posta ze rower kindze za$#%$&^ bo go zostawila przypietego na 10 minut...
        i dlatego jestem raczej pesymista w tym wzgledzie - jesli nie mozna roweru
        bezpiecznie zostawic to jade autobusem i jest dla mnie zagadka jak robertrobert
        wszedzie rowerem ;-)

        pozdr
        marcin
        • Gość: car killer Re: Ścieżki rowerowe IP: *.bart7.pl / 192.168.0.* 25.11.02, 12:10
          Gość portalu: drZbuszu napisał:

          > ja natomiast wcale sie nie dziwie ze pol miasta sie nie przesiadlo na rowery
          a
          > to dlatego ze kradna na maxa - ja tu sie przemiesczac rowerem i jakies sprawy
          > zalatwiac typu zakupy urzad szkola itd jesli nie mozna roweru spuscic z oka -
          > nie ma tygodnia na preclu zeby posta nie bylo ze komus rower za#%$%^ -
          jeszcze
          > w niedziele jechalem z jane i browerzystami na wycieczke a juz za kilka dni
          > czytam posta ze rower kindze za$#%$&^ bo go zostawila przypietego na 10
          minut..
          > .

          Oczywiście, że kradną na maxa ale są na to sposoby np, dobre zapięcie ja używam
          u-locka Ambus co prawda kosztował ponad 200zł (to i tak taniej niż New York
          Chain do nabycia za jakieś 500zł)ale od dwóch lat żaden dres nawet nie podszedł
          do roweru. Jestem tak pewny tego zapięcia że zostawiam rower zapięty na kilka
          godzin i ide np. do biblioteki...
          • Gość: drZbuszu Re: Ścieżki rowerowe IP: *.cors.gov.pl 25.11.02, 14:35
            Gość portalu: car killer napisał:

            > Oczywiście, że kradną na maxa ale są na to sposoby np, dobre zapięcie ja
            używam
            > u-locka Ambus co prawda kosztował ponad 200zł (to i tak taniej niż New York
            > Chain do nabycia za jakieś 500zł)ale od dwóch lat żaden dres nawet nie
            podszedł
            > do roweru. Jestem tak pewny tego zapięcia że zostawiam rower zapięty na kilka
            > godzin i ide np. do biblioteki...

            no to odwazny jestes ;-)) ja mojego rzecha nie zostawiam, pisales ze jestes
            kurierem wiec pewnie masz lysy rower niefektownie wygladajacy - moj nie jest
            najpiekniejszy ale ma przewaznie: lampki licznik pod siodelkiem torebke z detka
            latkami itp nie chce mi sie tego odpinac - to jest ci latwiej. ja bylbym caly
            czas niespokojny ;-))) jak wchodze na chwile do sklepu to rower mam zawsze
            przyczepiony ale i tak caly czas sie wychylam zeby go widziec... zreszta nie
            tylko ja: tydzien temu w niedziele wracajac z wycieczki z zapory w debe
            weszlismy na rondzie starzynskiego do chinczyka, od naszych spietych 8-9
            rowerow oddzielala nas tylko szyba a i tak ci co siedzieli tylem ciagle nerwowo
            sie odwracali. chinczyka nie polecam kurczak slodko kwasny byl kompletnie bez
            smaku. absolutnie nie byl slodko kwasny mimo polewania sosem tego braku nie
            dalo sie usunac, no chyba ze tak jak kefir polac kurczaka slodko-kwasnego
            ostrym sosem... tak wiec nie wierze w sposoby.

            pozdr
            marcin
            • robertrobert1 Re: Ścieżki rowerowe 25.11.02, 15:09
              Gość portalu: drZbuszu napisał:
              - moj nie jest
              > najpiekniejszy ale ma przewaznie: lampki licznik pod siodelkiem torebke z
              detka
              >
              > latkami itp

              Doktorze, przecież ten opis to wypisz, wymaloj mój rowerek a jednak bezpiecznie
              stoi przez wiele godzin i czeka na mnie aby dosiadł go po pracy i mógł
              swobodnie wrócić do domu.

              I taka jest własnie wyższość roweru nad samochodem!
        • robertrobert1 Re: Ścieżki rowerowe 25.11.02, 15:04
          Gość portalu: drZbuszu napisał:
          i jest dla mnie zagadka jak robertrobert
          >
          > wszedzie rowerem ;-)

          Mój rower po prostu dość specyficznie wyglada. Jeśli nie wiesz o czym mówię to
          zapytaj się jane, drZbuszu, sergia, juraja. Będziesz mnie mógł również zapytać
          na najbliższej masie. Myślę, że z rozpoznaniem mnie nie będziesz miał większego
          problemu.
          • Gość: drZbiuszu Re: Ścieżki rowerowe IP: *.cors.gov.pl 25.11.02, 15:15
            robertrobert1 napisał:

            > na najbliższej masie. Myślę, że z rozpoznaniem mnie nie będziesz miał
            większego
            >
            > problemu.

            nie bede mial problemu ;-))
            czy ktos oprocz robertaroberta1 no i mnie sie wybiera na mase?
            prosze sie zglaszac !
            czy moglbys tak jak poprzednio wyslac posta z projektowana trasa przejazdu -
            miesiac temu dzieki wydrukowi pomimo spoznienia moglem dolaczyc do masy ;-))

            pozdr
            marcin
        • olecky Re: Ścieżki rowerowe 05.12.02, 16:02
          e, w kopenhadze tez kradna - znajomy z Wawy pojechal,
          zobaczyl ze wszyscy tam jezdza na rowerach, wyluzowal sie
          - i drugiego dnia zapomnial zapiac wehikul i od razu mu
          rabneli. A w Warszawie zdarzalo mi sie zostawiac zapiety
          rower na noc np. na placu zawiszy, placu teatralnym,
          nawet na pradze.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka