Dodaj do ulubionych

Lampki z przodu

20.11.02, 14:47
Zauważyliście taki jakiś nowy patent na umieszczanie czerwonych (migających
albo i nie) lampek z przodu roweru? Bo mnie już taka wątpliwa przyjemność
kilka razy zaskoczyła na ścieżce, czy też i w innych miejscach i (wybacz,
Doktorze) zastanawiam co kieruje człowiekiem który coś takiego robi. Niewiedza
(czytaj - głupota) czy też zwykła złośliwość? Bo ja chyba już wolę jasną
sytuację - albo oświetlam się prawidłowo i chcę być widoczny/a, albo jestem
zawodowym batmanem i w nosie mam czy ktoś na mnie wpadnie czy nie. Ale takich
półśrodków nie cierpię.
Obserwuj wątek
    • Gość: ponponka Re: Lampki z przodu IP: *.waw 20.11.02, 15:33
      jane_blond_007 napisała:

      > Zauważyliście taki jakiś nowy patent na umieszczanie
      czerwonych (migających
      > albo i nie) lampek z przodu roweru? Bo mnie już taka
      wątpliwa przyjemność
      > kilka razy zaskoczyła na ścieżce, czy też i w innych
      miejscach i (wybacz,
      > Doktorze) zastanawiam co kieruje człowiekiem który coś
      takiego robi. Niewiedza
      > (czytaj - głupota) czy też zwykła złośliwość? Bo ja
      chyba już wolę jasną
      > sytuację - albo oświetlam się prawidłowo i chcę być
      widoczny/a, albo jestem
      > zawodowym batmanem i w nosie mam czy ktoś na mnie
      wpadnie czy nie. Ale takich
      > półśrodków nie cierpię.


      Wedlug mnie to po prostu glupia i niebezpieczna moda na
      odmiennosc (czytaj: wyroznianie sie za wszelka cene).
      Taki bezmozgowiec pewnie mysli ze jest bardzo COOL...:-((((
      Pozdrawiam rowerzystow
    • Gość: Robert Re: Lampki z przodu IP: *.astercity.net 20.11.02, 18:07
      Nie bądżmy tacy surowi! A może ten gościu nie planował nocnej jazdy i pożyczył
      czerwone światełko od kolegi? Lepsze takie niż żadne!
      • Gość: Sergio Re: Lampki z przodu IP: ntss:* 20.11.02, 19:36
        Gość portalu: Robert napisał(a):

        > Nie bądżmy tacy surowi! A może ten gościu nie planował nocnej jazdy i
        pożyczył
        > czerwone światełko od kolegi? Lepsze takie niż żadne!

        Wybacz - wolę opcję z żadnym niż rzucam przed siebie okiem przed
        wyprzedzaniem innego rowerzysty, o... czerwone to jedzie w tą samą
        stronę co ja, zaczynam wyprzedzanie i .... sam sobie wyobraź.

        Ogólnie rzecz biorąc czerwone światełko z przodu to zupełna głupota.

        Pozdr
        Sergio
        • mad__max Re: Lampki z przodu 20.11.02, 19:57
          Gość portalu: Sergio napisał(a):
          > Wybacz - wolę opcję z żadnym

          I czy takim "bezświatłowym " rowerkiem wyruszylbyś na podbój wspanialych
          warszawskich ulic?
          • Gość: Sergio Re: Lampki z przodu IP: ntss:* 20.11.02, 20:44
            mad__max napisał(a):

            > Gość portalu: Sergio napisał(a):
            > > Wybacz - wolę opcję z żadnym
            >
            > I czy takim "bezświatłowym " rowerkiem wyruszylbyś na podbój wspanialych
            > warszawskich ulic?

            Hmm, jak bym miał jechać jezdnią i był zmuszony do posiadania tylko
            tylnego oświetlenia - tak, wolałbym bez żadnego z przodu.
            Nie chciałbym aby ktoś pomylił mój kierunek jazdy i we mnie trafił.

            Pozdr

            Sergio

        • yuurei Re: Lampki z przodu 21.11.02, 18:11
          > Wybacz - wolę opcję z żadnym niż rzucam przed siebie
          okiem przed
          > wyprzedzaniem innego rowerzysty, o... czerwone to
          jedzie w tą samą
          > stronę co ja, zaczynam wyprzedzanie i .... sam sobie
          wyobraź.

          Oj IMO przesadzasz Sergio. Wynika z tego, że jeździsz
          rozmażony. Wyprzedzasz rowerzystę, podjeżdzasz do niego,
          widzisz zbliżające się światełko to chyba coś nie tak...
          bo skoro jedzie z nadprzeciwka to to światełko zbliża się
          ciutkę za szybko. :> To daje do myślenia :)
    • yuurei Re: Lampki z przodu 20.11.02, 18:49
      jane_blond_007 napisała:

      > Zauważyliście taki jakiś nowy patent na umieszczanie
      czerwonych (migających
      > albo i nie) lampek z przodu roweru?

      Może kieruje mną brak wyobraźni, ale co to za różnica
      jaki kolor mryga z przodu roweru?
      • olecky Re: Lampki z przodu 21.11.02, 15:56
        yuurei napisała:

        > Może kieruje mną brak wyobraźni, ale co to za różnica
        > jaki kolor mryga z przodu roweru?

        jak jedziesz, i widzisz zblizajace sie mrygajace czerwone
        swiatelko, to myslisz ze bedziesz je wyprzedzal, a zatem
        kierujesz sie na lewo od swiatelka, podczas gdy przy
        mijaniu powinienes kierowac sie na prawo.

        faktycznie, to moze byc troche mylace, choc przyznaje sie
        bez bicia, ze i mi sie kiedys zdarzylo tak jechac.
        • yuurei Re: Lampki z przodu 21.11.02, 18:07
          olecky napisał:

          > jak jedziesz, i widzisz zblizajace sie mrygajace czerwone
          > swiatelko, to myslisz ze bedziesz je wyprzedzal, a zatem
          > kierujesz sie na lewo od swiatelka, podczas gdy przy
          > mijaniu powinienes kierowac sie na prawo.

          Bez przesady. Nie jeździmy 100 na godzine, żeby nie
          zauważyć z jaką prędkością te światła się zbliżają.
          Zresztą tak samo można się nabrać na inny kolor (żółty
          np.) który mryga z przodu. :)
    • Gość: drZbuszu Re: Lampki z przodu IP: *.cors.gov.pl 21.11.02, 12:31
      jane_blond_007 napisała:

      > Zauważyliście taki jakiś nowy patent na umieszczanie czerwonych (migających
      > albo i nie) lampek z przodu roweru? Bo mnie już

      nie zauwazylem jakos takiej tendencji , ja przez chwile mialem z przodu
      czerwone swiatlo - bo uwazalem i nadal uwazam ze lepiej czerwone niz zadne !
      a dziwia mnie jedynie takie kategotyczne i powiedzialbym raczej emocjonalne niz
      przemyslane wypowiedzi typu: glupota, zwykla zloscliwosc, bezmozgowiec... czyli
      co? jestem albo bylem zwyklym zlosliwym glupim bezmozgowcem prosze panstwa (bez
      urazy oczywiscie...)? no chyba zeby potraktowac wasze posty jako malo powazne,
      taki zart po prostu i nie przejmowac sie. oczywiscie nie mam zamiaru jakos sie
      specjalnie obrazac ale raczej merytoryczniesie ustosunkowac - otoz moim zdaniem
      lepiej widziec ze jedzie rower nawet jesli mylnie sie ocenia jego kierunek
      jazdy niz nie wiedziec ze rower jedzie bo jest zupelnie nieoswietlony ! po
      prostru tak jest bezpieczniej. mam wtedy swiadomosc istnienia innego uczestnika
      ruchu a wtedy mozna zastosowac zasade ograniczonego zaufania - mysle ze jest
      powszechnie i bezdyskusyjnie przyjeta - natomiast obecnosci takiej czy innej
      batmana swiadom nie jestem i nic nie moge tu pokombinowac - moge tylko w niego
      przywalic - przynajmniej ja to sobie tak sam wyobrazam.
      jesli ktos woli bez swiatla niz czerwone z przodu to jest to jedynie kwestia
      indywidualnych preferencji ja wole widziec cokolwiek niz nic i do tego to sie
      sprowadza bo oczywiscie powszechnie wiadomo jak powinno sie byc oswietlonym.
      i na tym bym poprzestal nie stosujac zadnych przymiotnikowych okreslen wobec
      innych osob czego sobie i panstwu zycze
      pozdrawiam
      marcin
      • jane_blond_007 Re: Lampki z przodu 21.11.02, 15:52
        Gość portalu: drZbuszu napisał(a):


        > i na tym bym poprzestal nie stosujac zadnych przymiotnikowych okreslen wobec
        > innych osob czego sobie i panstwu zycze
        > pozdrawiam
        > marcin

        I tu masz Doktorze rację, sorry w takim razie za przymiotniki. Fakt, wiadomo
        jak powinien być oświetlony rower i prywatne preferencje są bardzo ważne,
        przecież mamy demokrecję, każdy ma wolną wolę itp itd.
        I wszystko byłoby cacy, gdyby taki osobnik nie mająca oświetlenia wcale, albo
        mająca czerwone z przodu powodowała zagrożenie tylko dla swojej
        nieodpowiedzialnej osoby. Ale skoro i mi w takich wypadkach grozi gleba, to już
        nie jest w porządku.
        A przymiotników nie masz co brać do siebie, bo jak sam stwierdziłeś, już jesteś
        szczęśliwym posiadaczem Sigmy:)
        A celem moim nie było obrażenie nikogo a tym bardziej nie Ciebie - Churchillu,
        bo kto jeździłby z nami na piffko pod Rurę itp;-)
        • Gość: drZbuszu Re: Lampki z przodu IP: *.cors.gov.pl 22.11.02, 10:58
          jane_blond_007 napisała:


          > A przymiotników

          oczywiscie jane - przeciec nie bedziemy sie klocili ;-)) a tym bardziej w
          internecie ;-)) przeciez nasze forum jest dyskusyjne

          pozdr
          marcin

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka