Dodaj do ulubionych

Nowe opony - pomocy

08.02.03, 13:37
Proszę o poradę czy kupić opony typu "slick" czy trzymać się głębokiego
bieżnika.
Garść informacji:
przejeżdżam do 2000 km ale tylko w sezonie
rowerek Giant Boulder Shock z Deorą
Trasy raczej płaskie, utwardzone. Cross po np. Kabatach rzadko

Jeśli kupić to gdzie, jaki typ i ew. wskazania cenowe
Obserwuj wątek
    • olecky zdecydowanie slicki 08.02.03, 13:56
      akami napisał:

      > Proszę o poradę czy kupić opony typu "slick" czy
      trzymać się głębokiego
      > bieżnika.

      zdecydowanie slicki.

      moje typy to klasyczne slicki debicy (bardzo tanie i
      wytrzymale, w zaleznosci od sklepu 13-17 zl) oraz "road
      warriory" (ciensze i lzejsze, kiedys byly w ski-teamie,
      tez ponizej 20 zl)
      • akami Re: zdecydowanie slicki 08.02.03, 14:00
        Dzięki.
        Czy jeszcze ktoś może... mi poradzić?
        Jane, Robert, Juurei do dzieła!
        • yuurei Re: zdecydowanie slicki 08.02.03, 14:58
          akami napisał:

          > Dzięki.
          > Czy jeszcze ktoś może... mi poradzić?
          > Jane, Robert, Juurei do dzieła!

          Myślę, że Olecky wypowiedział się na tyle trafnie, że
          ciężko coś dodać. Ew. możesz pomyśleć o semislickach na
          wypadek jeśli gust się zmieni i lekkie rajdy po lesie
          urządzać będziesz. Chociaż słyszałem, że slicki potrafią
          też nieźle trzymać szlak :)

          A wogóle to i tak nie ma to jak moje Tiogi 1,95(2,1) ;-)
          • olecky Re: zdecydowanie slicki 08.02.03, 17:04
            yuurei napisała:

            > Ew. możesz pomyśleć o semislickach na
            > wypadek jeśli gust się zmieni i lekkie rajdy po lesie
            > urządzać będziesz. Chociaż słyszałem, że slicki
            > potrafią też nieźle trzymać szlak :)

            potrafia, mysle ze na Kabaty czy Las Bielanski naprawde
            nie trzeba jakiegos super bieznika. Jezdzilem na
            slickach po Kampinosie, MPK, Roztoczu, Puszczy
            Augustowskiej, blotach biebrzanskich itp. krzaczorach i
            bylo w porzadku.

            zalety slickow to nie tylko latwiejsze krecenie, ale
            rowniez rower lzejszy o pare gram (latwiej gdzies wnosic)
            i mniej brudzacy. Latwiej tez zamontowac dobry blotnik.

            ja teraz akurat jezdze na strasznych klockach, bo chce
            zajezdzic opony ktore musialem awaryjnie kupic w Irlandii
            (zal wyrzucac gumy za 50 euro), ale odczuwam z tego
            powodu spory dyskomfort i nastepne na pewno beda gladkie
            i nie szersze niz 1,5.
            • yuurei Re: zdecydowanie slicki 08.02.03, 22:04
              olecky napisał:

              > potrafia, mysle ze na Kabaty czy Las Bielanski naprawde
              > nie trzeba jakiegos super bieznika. Jezdzilem na
              > slickach po Kampinosie, MPK, Roztoczu, Puszczy
              > Augustowskiej, blotach biebrzanskich itp. krzaczorach i
              > bylo w porzadku.

              Na pewno sporo zależy też od umiejętności jeżdzącego.
              Bielański potrafi być wymagający. Ja mam ciągle przed
              oczyma przygodę przy wjeździe w Kabaty. Późna jesień,
              trochę popadało i kumplowy slicki nie chwyciły przy
              skręcie na liściach. Prawie przejechałem mu po rękach :)
              Ale nadal zgadzam się, że na slickach można, da się i
              dlaczego by nie :)

              >
              > zalety slickow to nie tylko latwiejsze krecenie, ale
              > rowniez rower lzejszy o pare gram (latwiej gdzies wnosic)
              > i mniej brudzacy. Latwiej tez zamontowac dobry blotnik.

              Na pewno. Co prawda błotników nie używam, maniakiem wagi
              nie jestem i nie straszne mi pokonywanie wzmożonych
              oporów toczenia... ale to nie ja kupuje slicki :)

              >
              > ja teraz akurat jezdze na strasznych klockach, bo chce
              > zajezdzic opony ktore musialem awaryjnie kupic w Irlandii
              > (zal wyrzucac gumy za 50 euro), ale odczuwam z tego
              > powodu spory dyskomfort i nastepne na pewno beda gladkie
              > i nie szersze niz 1,5.

              Z czystej ciekawości. Te 50 EU to za obie czy jedną i
              jakie to gumy, że takie drogie?
              • olecky re: bardzo drogie opony 11.02.03, 14:40
                panaracer timbuk II

                duzo przeplacilem? albo lepiej nie pisz, co sie bede
                stresowac ;-)
        • jane_blond_007 Re: zdecydowanie slicki 09.02.03, 20:56
          akami napisał:

          > Dzięki.
          > Czy jeszcze ktoś może... mi poradzić?
          > Jane, Robert, Juurei do dzieła!

          Witam:-) Bo ja wiem czy cokolwiek mogę doradzić...zBIRA właśnie uzbroiłam w
          nowe Mcheliny x-sport (po starych Nokiach znacznie poprawiła się przyczepność
          ale czy cokolwiek poza tym się zmieniło...ciężko mi jeszcze powiedzieć).
          Slicki posiadam - stoją w ssypie i czekają nie wiem na co - nigdy się do nich
          nie przekonałam. Umiarkowane traktory;-) takie jakimi były Nokie i są obecne
          Micheliny dają radę po wszystkim - a jeżdżę i po asfaltach, szutrówkach, lasach
          i po piachu - wsiorawno.
          Jednak jak Ty jeździsz głównie po asfalcie i ubitych drogach a w dodatku zależy
          Ci na wadze...zainwestuj w slicki i już:-)
          • Gość: Robert Slicki, semislicki i traktory. IP: *.astercity.net 10.02.03, 14:05
            jane_blond_007 napisała:

            > akami napisał:
            >
            > > Dzięki.
            > > Czy jeszcze ktoś może... mi poradzić?
            > > Jane, Robert, Juurei do dzieła!

            ROBERT: Skoro mnie wywołano do tablicy...
            >
            > > Slicki posiadam - stoją w ssypie i czekają nie wiem na co - nigdy się do
            nich
            > nie przekonałam.

            ROBERT: Ja jestem innego zdania. Waskie slicki uzywam przede wszystkim w lecie
            kiedy to wrzucam na rower 30 kg bagazu i jade zwiedzac swiat. Slickow nie
            zakladam na miasto gdyz: dziurawe jezdnie, piasek na sciezkach, sliskam i
            nierowna nawierzchnia nie sprzyja jezdzie na cienkich wysokocisnieniowych
            oponach. Na takich oponach przejezdzam rocznie 5 tys km.
            Na miasto oraz dluzsze jednodniowe wypady zakladam semislicki. Sa to opony
            najbardziej uniwersalne i moze dlatego przeze mnie najbardziej ulubione. W
            sezonie jesienno-letnio-jesiennym wlasnie na takich oponkach jezdze. Rocznie
            robie na nich 5 tys km.
            Traktory. Krotko: nienawidze ich i zakladam je tylko gdy musze, glownie w
            okresie zimowym podczas opadow i zalegania sniegu.


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka