pierwszy rower

12.02.03, 14:08
Jak w temacie - pamiętacie jeszcze co to było, staruszki? ;-)
    • robertrobert1 Dzieciecy a potem wigry i wigry 3 z przerzutka 12.02.03, 15:32
    • yuurei Pelikan :) 12.02.03, 17:13
      A potem ruska podróba Wigry... później coś dziwnego co
      się nazywało Kawka, Wrona czy jakiś inny ptak... a potem
      pierwsze MTB :>>> o nazwie TechnoBike :DDDD
    • chaladia Re: pierwszy rower 12.02.03, 20:58
      Wpierw "Bobo" na kółkach 14" z "ostry kołem", które bardzo pomogło mi w nauce
      jazdy bez pomocniczych kółek. Inna sprawa, że najbardziej pomogła mi hulajnoga
      na pneumatykach, na której złapałem równowagę.

      Moja córcia zaczęła w wieku lat 2,5 na trójkołowcu (ale z napędem łańcuchowym
      na tylną oś), a teraz (4 latka) ma tak jak ja "Gianta", czarnego, z kółkami
      14". Niestety ma torpedo, a nie ostre koło jak "Bobo".
      • Gość: Sergio Salto IP: ntss:* 12.02.03, 21:29
        wcześniej był jeszcze dziecięcy 3-kołowiec z ostrym kołem i napędem łańcuchowym
        na tylną oś :)

        A Salto to taki Pelikan tylko nieskładany :)
    • kubajek Re: pierwszy rower 13.02.03, 11:03
      Mój pierwszy był wspólny ze starszym bratem.
      Rower nazywał się "Olimp", był ogrooomny, czerwony i pancerny.
      Brat jeździł normalnie nad-, a ja "pod ramą".
      :)
    • Gość: 67981123 jak przez mgłę IP: 62.29.253.* 13.02.03, 18:49
      Gdyby nie zdjęcia, to może bym nie pamiętał. Ale z drugiej strony zdjęcia są
      czarno-białe, a ja pamiętam dobrze że był niebieski. O ile wiem, nigdy nie miał
      dokręcanych z boku kółek. Tata trzymał mnie z tyłu na kiju.

      Nie pamiętam jak długo nim jeździłem. Przesiadłem się na "Karata" (taki beżowy
      składak). Kosztował chyba 1200 złotych. Połowę uskładałem ja a połowę dołożyli
      mi rodzice.
    • jane_blond_007 Re: pierwszy rower 14.02.03, 16:15
      No to teraz ja:-) O ile pamięć mnie nie myli, to pierwszym moim rowerem był
      Reksio (czy jak to tam się zwało) - oczywiście bez bocznych kółek, bo tato od
      początku twierdził, że "tffardym trza być";-) Następny był zdaję się niebieski
      Pelikan który masakrowałam niemiłosiernie ćwicząc wskakiwanie na cokolwiek się
      dało, w międzyczasie straszliwie zazdroszcząc posiadaczom bmx'ów (fuu - ale
      wstyd). Potem przyszła kolej na coś co wyglądało jak Wigry, ale miało inną
      nazwę której nie zdradzę (dosyć obciachu).
      No i wreszcie po dłuuugim czasie ciułania przyszła kolej na zBIRIĘ :-)z której
      pozostała już tylko rama - reszta stopniowo ulegała wymianie (zaczęło się od
      osprzętu sis...i proszę jak daleko zaszliśmy;->
      • tradycja1 Re: pierwszy rower 14.02.03, 20:21
        Pierwszy rower mialam po kuzynie:(Byl to "Reksio"z dlugim siodelkiem.
        Straszny obciach dla mnie bo na dodatek byl brazowy!
        Potem "na komunie"dostalam Jubilata byl na mnie za wielki na dodatek zaraz mi
        go ukradli:(
        Teraz mam Klein'a i Cannondale...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja