Gość: Kwiku
IP: *.centrala.kbsa / 10.3.24.*
29.05.03, 10:29
Wczoraj byłem świadkiem upadku rowerzysty koło Kościoła Wniebowstąpienia
Pańskiego na Ursynowie. Chłopak pędem wjechał na opuszczoną metalową blokadę
wjazdu na osiedle. Efekt był taki, że góral (marki Peugeot) rozpadł się na 2
części + lożyska rozsypane na kilkanaście metrów, a rowerzysta zmasakrował
sobie twarz - ruszające się zęby, rozcięty łuk brwiowy, kałuża krwi etc. Jaki
wniosek - dzisiaj idę kupić kask, którego zakup do tej pory uważałem za
zbytek.