Dodaj do ulubionych

Ponad prawem?

IP: 195.136.122.* 06.11.03, 14:56
Czy rowerzystów obowiązuje kodeks drogowy czy też uważają oni, że maja same
przywileje? Kilka dni temu widziałam jak samochody równo (na 2 pasach)
zatrzymały się dla przepuszczenia pieszych, których o mało nie staranował...
rowerzysta. Widać uznał, że zakaz omijania i wyprzedzania na przejściach dla
pieszych rowerów nie obowiązuje...
Obserwuj wątek
    • Gość: KA Re: Ponad prawem? IP: 217.153.16.* 06.11.03, 16:40
      Gość portalu: Elka napisał(a):

      > Czy rowerzystów obowiązuje kodeks drogowy czy też uważają oni, że maja same
      > przywileje? Kilka dni temu widziałam jak samochody równo (na 2 pasach)
      > zatrzymały się dla przepuszczenia pieszych, których o mało nie staranował...
      > rowerzysta. Widać uznał, że zakaz omijania i wyprzedzania na przejściach dla
      > pieszych rowerów nie obowiązuje...

      Elu ludzie nie dzielą się na pieszych, rowerzystów i kierowców a na normalnych
      i idiotów, widziałaś prawdopodobnie idiotę który równie głupio zachowuje się
      również jako pieszy czy kierowca. Może też był to normalny gość który zamyślił
      się ew. co innego i zachował się jak idiota, niestety zdarza się to nam
      wszystkim. Pytanie twoje jest ... właśnie czym?? , tym bardziej że znałaś na
      nie odpowiedź zanim je zadałaś, a zadałaś je tylko po to by okazać ...
      właśnie co???? Masz ochotę komuś nawciskać??? Z za szyb samochodu słabo cię
      słychać?? Co chciałaś tym pytaniem osiągnąć???
      KA
      • Gość: Elka Re: Ponad prawem? IP: 195.136.122.* 06.11.03, 17:53
        :-))))
        Chyba sprowokować :-) Oczywiście masz rację, ale tyle naczytałam się ataków
        rowerzystów na kierowców, że nie umiałam podarowaćsobie tej (w sumie) riposty.
        Brawo, wywołałes swoim listem mój usmiech i lekkie poczucie wstydu.
        Pozdrawiam
        Elka
        • Gość: KA Re: Ponad prawem? IP: 217.153.16.* 07.11.03, 09:56
          Gość portalu: Elka napisał(a):

          > :-))))
          > Chyba sprowokować :-) Oczywiście masz rację, ale tyle naczytałam się ataków
          > rowerzystów na kierowców, że nie umiałam podarowaćsobie tej (w sumie)
          riposty.
          > Brawo, wywołałes swoim listem mój usmiech i lekkie poczucie wstydu.
          > Pozdrawiam
          > Elka
          Witaj
          Cieszę się że tak to odebrałaś (znaczy się, z uśmiechem). Pozdrawiam i zyczę
          częstszego usmiechu i wiele wyrozumiałości, choć wiem jakie to trudne gdy
          kilku idiotów robi wszystko by go nie było (uśmiechu).
          KA
    • Gość: buba Re: Ponad prawem? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 07.11.03, 20:00
      Niestety duża część Polakow nie zna podstawowych zasad poruszania się po jezdni
      (jeśli nie mają prawa jazdy). Kilkanaście lat temu żeby otrzymać kartę rowerową
      trzeba było znać przynajmniej znaki drogowe. Dzisiaj każdy kto chce wsiada na
      rower i jedzie jak mu się podoba. Efekt jest taki, że jadę ulica przy ktorej
      idzie ścieżka rowerowa i omijam rowery. Rowery jeżdżą po ulicach, po ścieżkach
      rowerowych chodzą piesi. Może samochody powinny jeździć po chodnikach, tam na
      nikogo nie wjedziemy bo jak wyżej. W tym pędzie likwidowania kart rowerowych,
      czy pływackich zapomniano o jednej istotnej różnicy: na Zachodzie umiejętność
      pływania zdobywa się w szkole, a prawo jazdy robi się w mlodym wieku. Prawa
      jazdy nie ma ten kto nie chce lub któremu zdrowie nie pozwala. U nas standardem
      jest jazda rowerem wieczorem bez świateł. Ot taki nasz sport narodowy.
      • Gość: SHP Re: Ponad prawem? IP: jednosci:* / 192.168.0.* 08.11.03, 00:29
        Gość portalu: buba napisał(a):

        > Niestety duża część Polakow nie zna podstawowych zasad poruszania się po
        jezdni
        > (jeśli nie mają prawa jazdy).

        Sugerujesz, że każdy, kto posiada prawo jazdy potrafi zawsze i wszędzie jeździć
        zgodnie z przepisami? Ehhh, to chyba nie w Polsce...


        > Kilkanaście lat temu żeby otrzymać kartę rowerową
        >
        > trzeba było znać przynajmniej znaki drogowe. Dzisiaj każdy kto chce wsiada na
        > rower i jedzie jak mu się podoba.

        Niezupełnie...Do 18 roku życia karta rowerowa zdaje się jest obowiązkowa...

        > Efekt jest taki, że jadę ulica przy ktorej
        > idzie ścieżka rowerowa i omijam rowery. Rowery jeżdżą po ulicach, po
        > ścieżkach
        > rowerowych chodzą piesi. Może samochody powinny jeździć po chodnikach, tam na
        > nikogo nie wjedziemy bo jak wyżej.

        Hehe.... Tak już w naszym kraju jest. Ale winy nie należy doszukiwać tylko
        wśród samych uczestników ruchu. Nie każda droga dla rowerów prowadzi tam, gdzie
        byśmy chcieli (chodnik i jezdnia z reguły tak). Wyobraź sobie teraz rowerzystę,
        który "do bólu" próbuje przestrzegać przepisów i robi dzikie slalomy pomiędzy
        jezdnią a ścieżką. Nie tyle jest to niewygodne, co niebezpieczne.

        > W tym pędzie likwidowania kart rowerowych,
        > czy pływackich zapomniano o jednej istotnej różnicy: na Zachodzie umiejętność
        > pływania zdobywa się w szkole, a prawo jazdy robi się w mlodym wieku.

        Nie ma u nas czegoś takiego w szkołach, jak wychowanie komunikacyjne i tu leży
        pies pogrzebany. Okazałoby się zaraz, że należy wprowadzić jeszcze
        kartę...pieszego. A tymczasem trzeba ludzi edukować już na etapie podstawówek,
        o ile nie wcześniej...

        > Prawa
        > jazdy nie ma ten kto nie chce lub któremu zdrowie nie pozwala.

        Z autopsji wiem, że prawo jazdy mają również ci, którym zdrowie, szczególnie
        psychiczne, nie dopisuje...

        > U nas standardem
        > jest jazda rowerem wieczorem bez świateł. Ot taki nasz sport narodowy.

        Bez świateł po zmroku poruszają się najczęściej buraki rekreacyjne, wsioki
        (jeśli obraziłem kogoś ze wsi, kto ma światła, to przepraszam) i inny podobny
        element.Z tego, co widzę, ludzie, którzy używają roweru przez okrągły rok, o
        elementach typu światło z reguły pamiętają. Ja sam zakładam światła tylko
        wówczas, gdy wiem, że wrócę po ciemku. W pozostałych przypadkach w dzień
        świateł nie wożę, bo i po co? Mój "sprzęt" oświetleniowy trochę waży, więc
        korzystam z niego wówczas, gdy naprawdę muszę.

        POzdro
        Tomek
      • Gość: KA Re: Ponad prawem? IP: 217.153.16.* 12.11.03, 14:58
        Gość portalu: buba napisał(a):

        > Niestety duża część Polakow nie zna podstawowych zasad poruszania się po
        jezdni
        > (jeśli nie mają prawa jazdy). Kilkanaście lat temu żeby otrzymać kartę
        rowerową
        >
        > trzeba było znać przynajmniej znaki drogowe. Dzisiaj każdy kto chce wsiada
        na
        > rower i jedzie jak mu się podoba. Efekt jest taki, że jadę ulica przy ktorej
        > idzie ścieżka rowerowa i omijam rowery.

        Jak narazie w naszej rzeczywistości posiadanie prawa jazdy nie jest zupełnie
        równoważne ze znajomoscią kodeksu drogowego.

        Rowery jeżdżą po ulicach, po ścieżkach
        > rowerowych chodzą piesi. Może samochody powinny jeździć po chodnikach, tam
        na
        > nikogo nie wjedziemy bo jak wyżej.
        A tu jesteś w wielkim błedzie ostatnio mało mnie nie rozjechał samochód
        któremu znudziła się jazda chodnikiem i postanowił sobie jeszcze kawałek
        ścieżką rowerową pojeżdzić
        W tym pędzie likwidowania kart rowerowych,
        > czy pływackich zapomniano o jednej istotnej różnicy: na Zachodzie
        umiejętność
        > pływania zdobywa się w szkole, a prawo jazdy robi się w mlodym wieku. Prawa
        > jazdy nie ma ten kto nie chce lub któremu zdrowie nie pozwala. U nas
        standardem
        >
        > jest jazda rowerem wieczorem bez świateł. Ot taki nasz sport narodowy.
        Tak i to niekoniecznie rowerem....
        KA
      • Gość: Robert Re: Ponad prawem? IP: 212.76.52.* 13.11.03, 09:53
        Gość portalu: buba napisał(a):

        > Niestety duża część Polakow nie zna podstawowych zasad poruszania się po
        jezdni (jeśli nie mają prawa jazdy).

        Niestety w Polsce posiadanie prawa jazdy nie jest jednoznaczne ze znajomoscia i
        przestrzeganiem przepisów ruchu drogowego. I to jest smutne i niepokojace!

        > Kilkanaście lat temu żeby otrzymać kartę rowerową
        > trzeba było znać przynajmniej znaki drogowe.

        Ale i kilkanascie lat temu byla znacznie mniejsza ilosc pojazdow a kultura
        samych kierowcow znacznie wieksza. Samo posiadanie karty rowerowej bylo swego
        rodzaju przyzwoleniem na poruszanie sie rowerem po jezdni.

        > Dzisiaj każdy kto chce wsiada na
        > rower i jedzie jak mu się podoba.

        Bo i tak powinno byc. Rower nie jest pojazdem, ktory w naczacy sposob
        zagrazalby innym uczestnikom ruchu. Rower jest prosty i przepisy jakie powinny
        obowiazywac rowerzystow powinny byc rowniez w miare proste. A czy tak jest?
        Nie. Oto przykład: wedlug kodeksu na rowerze po jezdni moze sie poruszac nawet
        kilkulatek ale pod opieka dorosłego. Konia z rzedem temu, kto znajdzie
        kilkulatka, ktory znałby ulamek kodeksu drogowego.

        > Efekt jest taki, że jadę ulica przy ktorej
        > idzie ścieżka rowerowa i omijam rowery.

        Ktos juz wczesniej pisal dlaczego. Otoz nie wszedzie da sie dojechac po drodze
        dla rowerów a chodniki z regoly sa pozasatwiane przez nieprawidlowo parkujace
        samochody.

        > Rowery jeżdżą po ulicach,

        Bo maja do tego prawo.

        > po ścieżkach
        > rowerowych chodzą piesi.

        Jesli sa to sciezki lesne to wszystko jest w najlepszym pozadku.

        > Może samochody powinny jeździć po chodnikach, tam na
        > nikogo nie wjedziemy bo jak wyżej.

        A to nie jest zadna nowosc. Codziennie obserwuja dzikie rajdy kierowców TAXI po
        chodnikach a takze drogach dla rowerow, co wiecej, takie rajdy bawia sie
        rowniez Straznicy miejscy a takze sama Policja. Taki widok w krajach
        skandynawskich bylby niedopomyslenia. Coz co kraj to obyczaj.

        > W tym pędzie likwidowania kart rowerowych,
        > czy pływackich zapomniano o jednej istotnej różnicy: na Zachodzie umiejętność
        > pływania zdobywa się w szkole, a prawo jazdy robi się w mlodym wieku. Prawa
        > jazdy nie ma ten kto nie chce lub któremu zdrowie nie pozwala.

        To fakt tylko zapomniałes o tym, ze na zachodzie standartem jest poruszanie sie
        przez dzieci i młodziez na rowerze. Takie wychowanie daje mozliwosc obycia w
        ruchu drogowym. Pózniej kiedy zrobisz prawo jazdy i zasiadziesz za kolkiem to
        zdecydowanie w innym sposob patrzysz na rowerzystow poruszajacych sie po
        jezdni.

        > U nas standardem
        > jest jazda rowerem wieczorem bez świateł.

        To wyplywa z niewiedzy czym nie mozna usprawiedliwic kierowców, którzy
        przekraczaja wszelkie przepisy .


        • kixx Re: Ponad prawem? 16.11.03, 21:16
          Gość portalu: Robert napisał(a):


          >
          >
          > To wyplywa z niewiedzy czym nie mozna usprawiedliwic kierowców, którzy
          > przekraczaja wszelkie przepisy .
          >
          €€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€€
          Rowert,ja rozumiem,można być ekstremistą rowerowym,ale po co od razu
          kretynem?
        • tarantula01 ścieżka rowerowa 18.11.03, 21:31
          Wzdłuż modlińskiej prowadzi ścieżka rowerowa. Jej nieszczeście polega na tym,
          że jest asfaltowa. Po prostu kierowcy jadą nią sobie, aby ominąć korki poranne
          na Modlińskiej. Stojące znaki przy drodze dla rowerów są przekręcone w bok.
          Chyba po to, aby kierowca udawał głupa jak go Policja namierzy. Mało tego
          kierowcy jadący ścieżką rowerową mocna sie denerwują gdy muszą omijać...
          pieszych. Hm.. w tym wypadku kibicuję pieszemu idącemu po ścieżce, aby szedł
          środkiem i samochód jadący za nim nie mógł go ominąć.
          • Gość: Robert Re: ścieżka rowerowa IP: 212.76.52.* 19.11.03, 07:45
            tarantula01 napisał:

            > Wzdłuż modlińskiej prowadzi ścieżka rowerowa.

            Nie sciezka ale droga dla rowerów. Sciezki rowerowe sa w lasach.

            > Jej nieszczeście polega na tym,
            > że jest asfaltowa. Po prostu kierowcy jadą nią sobie, aby ominąć korki
            poranne na Modlińskiej.

            Czy zatem sugerujesz aby owa droga dla rowerów byla wykonana z:
            - kostki fazowanej
            - płyt chonikowych
            - kostki brukowej
            - betonowych plyt budowlanych?
            To bylby absurd!!! Wlasnie asfaltowa nawierzchnia jest jedynie wlasciwa
            nawierzchnia nadajaca sie na drogi dla rowerow.

            > Stojące znaki przy drodze dla rowerów są przekręcone w bok.

            O poprawne oznakowanie drogi jest odpowiedzialny wlasciciel drogi czyli w tym
            przypadku ZDM.

            > Chyba po to, aby kierowca udawał głupa jak go Policja namierzy.

            Policji nie wykoluje. Nawet jesli bedzie sie tlumaczyl, ze nie widzial znaku to
            i tak jechal chodnikiem wzdluz a ten fakt juz jest wykroczeniem.

            > Mało tego
            > kierowcy jadący ścieżką rowerową mocna sie denerwują gdy muszą omijać...
            > pieszych. Hm.. w tym wypadku kibicuję pieszemu idącemu po ścieżce, aby szedł
            > środkiem i samochód jadący za nim nie mógł go ominąć.

            A jesli go nie ominie?


Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka