Gość: Arkadiusz
IP: *.home.aster.pl
27.05.12, 20:06
Pani Gessler poucza wszystkich jak powinno być. Jednak powinna zacząć od siebie. Dziś byłem u Fukiera, właścicielka M Gessler. Mimo, ze godzina 14 ta i około 60 % stolików zajętych to na sześć głównych dań dwóch, które zamówiliśmy nie było.
Herbatę podana na samym początku czyli 3 minuty po zamówieniu. Natomiast rezerwowe danie które podane po 25 minutach (dobrze bo myślałem, że będą podane prosto z patelni)
Bitki po litewsku zimne a w sosie grzybka nie uświadczysz.
Kiełbasa miała mieć 30 cm ale jak miała 15 cm to maks chyba , że trzeba dodać do niej kaszankę.
Masakra i jak ta Pani ma czelność pouczać innych
Kelnerka na zwrócenie uwagi powiedziała "Niech się Pan nie awanturuje"
Ja tylko zwróciłem uwagę, ze herbatę albo się pyta albo daje po daniu głównym