Dodaj do ulubionych

Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego

10.04.07, 09:03
i jeszcze jedna sporna inwestycja! Ale może rzeczywiscie tam jej nie powinno
byc?
Obserwuj wątek
    • Gość: LULU Zakonserwować Wawę w obecnym stanie IP: 83.230.121.* 10.04.07, 09:26
      i niczego więcej nie budować (bo każda propozycja jest kontestowana), a gdzieś
      w szczerym polu zbudo9wac drugą Wawę jak drugą Japonię
    • Gość: ms Pan Stefan Kuryłowicz, znany i ceniony architekt IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:31
      zajął się dokumentacją wykonawczą i jakoś nie zauważył jakiegokolwiek zgrzytu w
      tej realizacji, w końcu nowy budynek jest odsunięty o kilka metrów od świątyni
      a nie połączony szklanym łącznikiem... gratulacje Panie Profesorze, naprawdę
      powinien Pan napisać coś o etyce zawodowej...
      • Gość: kar Re: Pan Stefan Kuryłowicz, znany i ceniony archit IP: *.crowley.pl 10.04.07, 11:04
        paskudnych i wielkich szklarniaków. Chroń nas przed kolejnymi cudeńkami tego
        Pana.
        • Gość: orient Re: Pan Stefan Kuryłowicz, znany i ceniony archit IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 21:03
          Nie tylko szklarniakami pan Kuryłowicz żyje. Oprócz nich "uszczęśliwił" nas
          osiedlem Marina. Czyli nowatorskim połaczeniem gomułkowskiego blokowiska i obozu
          Oświęcim-Brzezinka.
      • Gość: grye Kuryłowicz to najwiekszy przekreciarz wsrod IP: *.stat.gov.pl 11.04.07, 12:26
        architektow w warszawie, nie ma sprawy nie do zalatwienia
    • Gość: PW Chodzę tam codziennie na spacer IP: *.polskieradio.pl 10.04.07, 09:47
      W miejscu o którym mowa stała rudera z powybijanymi oknami i walącym się dachem,
      otoczona dziurawym płotem, za którym lokalni pijaczkowie obalali flaszki i
      załatwiali potrzeby fizjologiczne.
      Rzekoma aleja parkowa jest w istocie błotnistą ulicą, zapewniającą dojazd do
      restauracji, szkoły (która jest jeszcze bliżej parku i to nikomu nie
      przeszkadza) i samego parku (dla służb miejskich, zieleni, sprzątaczy ustępów
      Toi Toi itd.)

      Postawienie tego budynku nikomu nie zaszkodzi i nic nie zeszpeci, a dzięki temu
      błotnista ulica zamieni się może w utwardzoną aleję, którą na razie nie jest...
      • Gość: marcin Re: Chodzę tam codziennie na spacer IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.04.07, 09:55
        Chyba dość sporadycznie, bo nie bardzo zorientowana jest Pan/Pani...

        "W miejscu o którym mowa stała rudera z powybijanymi oknami i walącym się
        dachem otoczona dziurawym płotem, za którym lokalni pijaczkowie obalali
        flaszki" - to akurat nie prawda, znajdowała tam się baza, w której składowany
        był sprzet służb czyszczących par, pijaczków nie zauważono nigdy...

        "Rzekoma aleja parkowa jest w istocie błotnistą ulicą, zapewniającą dojazd do
        restauracji, szkoły (która jest jeszcze bliżej parku i to nikomu nie
        przeszkadza) i samego parku (dla służb miejskich, zieleni, sprzątaczy ustępów
        > Toi Toi itd." - to również nie jest prawda do końca, faktycznie aleja nie
        jest utwardzona, ale nikt, NIKT tamtędy nie jeździ, bo dojazd do szkoły
        znajduje się od strony ulicy Niecałej, do restauracji St. Antonio również niekt
        nie dojeźdża, cała obsuga zlokalizowana jest od ulicy Senatorskiej...

        "Powstawienie tego budynku nikomu nie zaszkodzi i nic nie zeszpeci, a dzięki
        temu błotnista ulica zamieni się może w utwardzoną aleję, którą na razie nie
        jest" - oczywiście, że nie zaszkodzi, w końcu kogo obchodzi piękny widok na
        barokową świątynię, zabudować trza do ostatniego metra, aby nienasycony
        inwestor mógł do końca sprzedać te 700 metrów kwadratowych...

        Gratulacje dla autorów przedsięwzięcia (w tym Szanownego Pana Stefana
        Kuryłowicza).
      • dorsai68 Re: Chodzę tam codziennie na spacer 10.04.07, 10:56
        PW, do szkoły dojeżdza się ul. Niecałą, nie przez park, żwirowa aleja zaś stanowiłą dojazd właśnie do zlokalizowanych kiedyś w tym miejscu budynku MPRO. Fakt, że aleja wykorzystywana jest przez pracownikó i gości restauracji, wynika tylko i wyłącznie z braku reakcji służb miejskich, które temu procederowi powinny przeciwdziałać. Tymczasem wieczorami, zwłaszcza w weekendy, aleja zamienia się w parking. Obawiam się, że po oddaniu biurowca, taki los spotka nie tylko tę alejkę, ale i pozostałe w parku.
        • Gość: warsiawiak Re: Chodzę tam codziennie na spacer IP: *.171.64.178.crowley.pl 10.04.07, 12:39
          Będzie jak zwykle, jak już taki biurowiec stanie, to hordy pracowników w
          służbowych samochodach zastawią każdy kawałek alejki i jeszcze do parku wjadą
          żeby oszczędzić 2 PLN na godzinę... A straż miejska przyjedzie raz na tydzień.
          Tak, tak, wiem, że jest ciężko i 2 PLN to dla niektórych kupa pieniędzy, bo mają
          kredyty i masę drobiazgu na wsi na utrzymaniu...
    • Gość: Jacek Na nic nie pozwolić, nie budować IP: 217.8.180.* 10.04.07, 10:11
      zabrać wszystkim działki. Ludzie dokąd my idziemy.Kazda inwestycja jest
      oprotestowana przez jakiś cwaniaków którzy chcą kasę. Zobaczcie co sie dzieje
      na mokotowie.Jest jakies niby towarzystwo obrony zabytków które wszystko
      oprotestowuje.rzecież na prywatnych działkach właściciele chca budować.To siue
      robi chore.
    • Gość: polacco Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.aster.pl 10.04.07, 10:11
      to jakis horror!zniszczyc doline rozpudy wybudowac biurowiec na terenie ogrodu
      saskiego.to moze w koncu kolo sejmu postawic jakis hipermarket,albo cyrk!
    • Gość: rx Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 11:22
      BUDYNKI WOLNO STAWIAC TAM GDZIE CHCA JACYS FRANCISZKANIE ???????????
      DLACZEGO CI SAMI FRANCISZKANIE NIE OTWIERALI BUZI JAK W PARKU SZCZESLIWICKIM
      BUDOWALI KOSCIOL ???????????
      • Gość: Poppy Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 11:40
        Tu nie chodzi o jakis tam franciszkanow a o jeden z najstarszych ogrodow w
        Warszawie. Czy ku.. wszedzie musimy potykac sie o jakies biurowce i banki?
        • Gość: gosc Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.marquard.pl 10.04.07, 13:22
          Tak zabudowac, kazdą dziurę. Mi sie nie podoba to wieczne błoto, klepisko w miejscach gdzie powinny
          byc zadbane trawniki. A wiadomo jeżeli sa państwowe są zaniedbane. Prywatny budynek wprowadzi ład i
          porządek. Ciekaw jestem, jaka to bryła futuryzm, czy klasyka.
          • dorsai68 Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego 10.04.07, 16:20
            Czekaj, będziesz miał zadbane trawniki jak pracownicy tego biurowca zaczną przywozić swoje dupska samochodami do pracy i porzucać je w Ogrodzie Saskim.
            • Gość: eurofanatik Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.07, 17:27
              Tjaaaa... Jezeli ci sie wydaje, ze tam mozna parkowac to znaczy, ze kiepsko to
              miejsce znasz.
              • dorsai68 Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego 10.04.07, 19:01
                Gość portalu: eurofanatik napisał(a):

                > Tjaaaa... Jezeli ci sie wydaje, ze tam mozna parkowac to znaczy, ze kiepsko to
                > miejsce znasz.

                Z daleka widzisz lepiej? Pewnie tak, tylko szczegóły umykają.
                Na przykład goście St. Antonio parkujący samochody w alejce, dojeżdzają aż pod płot szkoły, a gdy tam już nie ma miejsca, wjeżdzają na trawniki i alejkę koło pomnika Konopnickiej.
    • Gość: Mokotowianin MPRO a biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:20
      MPRO (Miejskie Przedsiębiorstwo Robót Ogrodniczych) powołane kiedyś do bieżącej
      pielęgnacji zieleni, w tym parków w Warszawie uwłaszczyło się w latach 90-tych
      (w latach rozkradania Polski) na terenach zaplecza technicznego, umożliwiających
      wykonywanie bieżących zadań na nim ciążących. Dotyczy to również tego skrawka
      terenu na obrzeżach Ogrodu Saskiego. Drugim takim miejscem jest fragment parku
      Ujazdowskiego (przy Pięknej), gdzie chciano wybudować biurowiec w parku (na
      terenie dawnego zaplecza). Inne ogromne tereny (np.Rostafińskich/Boboli) zostały
      sprzedane przez MPRO dewoloperom. MPRO wbrew nazwie nie zajmuje się pracami
      ogrodniczymi na rzecz miasta tylko handlem gruntami lub jak w przypadku opisanym
      w artykule podpisywaniem umów na trzydzieści lat.
      Zasłonięcie od strony parku zabytkowego kościoła nowym budynkiem, poźniejsze
      rozjeżdzanie części parku przez samochody pracowników biur i interesantów, co
      przecież nie trudno przewidzieć, jest karygodne. Wydanie pozwolenia na budowę de
      facto w zabytkowym parku graniczy z głupotą lub nieładnie pachnie. Czy władze
      miasta mogą patrzeć na to obojętnie?
    • Gość: Tiribti Kich nie biurowiec IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:42
      Co to za biurowiec jak nie będzie jak koło niego zaparkować!
      A później głupie firmy kupią tam biura i będą marudziły, że nie mają chętnych
      do pracy. Ja tam za pracę w centrum chcę 1000zł więcej niż za pracę w
      cywilizowanej okolicy. W końcu trzeba by mi jakoś wynagrodzić utrudniony dojazd
      i koszty parkowania w strefie zakazanej.
    • Gość: romekk50 Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 14:50
      Będzie tak pasował do okolicy jak biurowiec przy Teatrze Wielkim.
      Niech nie stawiają go w tym miejscu.Ta okolica zasługuje na na szacunek ,
      budownictwo takie do centrum Ożarowa .
    • gajane4 Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego 10.04.07, 15:00
      Jak znam życie i panujące obecnie praktyki ludzi kierowanych przez poszczególne
      partie na stanowiska w administracji, te "chybione decyzje" opłaciły się na
      tyle żeby zostać zwolnionym i do następnej rotacji stanowisk żyć z odsetków.
    • Gość: jam co za pomysł? IP: *.chello.pl 10.04.07, 17:15
      what da fuck? Zeby to chcoiaż był zapieraący dech w piersiach projekt, jak
      chociazby pobliski Metropolitan. Ale jakihś dwupiętrowy pseudo barak???? Komu w
      ogole oplaci sie wynajac tak malą powierzchnię biurową??? Dla tak słabej
      inwestycji tym bardziej nie można narażać ogrodu Saskiego i jego zabytkowej
      okolicy. Gdyby chcoiaż ktoś chciał tam postawić nie wiem pawilon z restauracją
      i galerią sztuki...ale piętrowy biurowiec??? Kto w ogole slyszal o piętrowych
      biurowcach w ścislym centrum miasta??? To jakaś groteskowo-absudralna
      inwestycja, do tego na bakier z prawem (brak dojazdu- jedyny dojazd to alejka
      parkowa - SIC! )
      • Gość: zzzzzzzz Re: co za pomysł? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 10:38
        To ma być właśnie pawilon ogrodowy, przeszklony, z elementami drewna
        na elewacji, parterowy z kondygnacją w dachu,
        współgrający z otoczeniem, nie bardziej szpecący niż nieistniejący poprzednik.
        Franciszkanie zgodzili się na tę inwestycję, w zamian będą mieć odrestaurowaną
        elewację kościoła - co było ich warunkiem.
        Brak dojazdu - na razie - to niedopatrzenie planistów.
        Zdaje się, że są prowadzone prace (od roku),
        przy projekcie planu miejscowego, gdzie
        dzisiejsza błotna alejka ma być utwardzonym ciągiem pieszo-jezdnym.
        ............................
        • Gość: oldskul Re: co za pomysł? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 12:49
          > dzisiejsza błotna alejka ma być utwardzonym ciągiem pieszo-jezdnym.

          czyli z alejki parkowej zrobią jezdnię.
          a reszta alejek parkowych nie jest jeszcze ulicami przez niedopatrzenie planistów
    • Gość: eurofanatik Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.07, 17:25
      W Warszawie oprotestowywuje sie przeciez dokladnie wszystkie budowy, tak wiec
      powinnismy byc przyzwyczajeni. Jak nie ekolodzy to klechy, jak nie klechy to
      jakas babcia z drugiego pietra ktora sie boi, ze jej kwiatki na balkonie na tym
      ucierpia bo swiatlo bedzie docierac o pol minuty krocej. I tak bez konca...
    • Gość: łodzianin Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.retsat1.com.pl 10.04.07, 17:55
      W Łodzi władze miasta robią coś podobnego, chcą sprzedać teren po "zieleni miejskiej" przy parku Staszica, inwestorzy chcą tam wybudować apartamentowiec
      • Gość: wa Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 20:52
        Pop przeczytaniu postów wnioskuje, ze najlepiej nic nie robic. Niezadbane klepicho jest ok. Pewnie na
        klepiuchu wychowani. Czy do j.ch. widzieliscie kiedyś gęsty Londyn, Paryż, Rzym. Mnożyć można
        przykłady. Czy zdajecie sobie sprawę, a mniemam, że nie, bo tego nie widzicie, że dosłownie wszędzie
        mamy pseudo zafajdane psiema g. trawniczki, które niczym nie przypominają zieleni miejskiej. Tak
        samo jest z tym ugorem. Zabudowac i wybrukować duży teren wokół. I to szybko. Potem ogrodzić cały
        park jak to się robi w cywilizowanych krajach. Zobaczcie taki Park Luxemburski w Paryżu. Przestańmy
        tak narzekać, ciągle protestować. Zróbmy coś konstruktywnego. Pochwalmy Jakąś inicjatywę wreszcie.
        Ale nie. My tego nie mamy we krwi. Uruchomcie wyobrażnię i przypomnijcie sobie, jak cudownie
        wielkomiejsko i gęsto wyglądała Warszawa przed wojną. Ja chcę też takiego gęstego, wybrukowanego
        miasta, bez wiesniackich klepisk.
        • Gość: oldskul Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.07, 12:55
          Pewnie na
          > klepiuchu wychowani. Czy do j.ch. widzieliscie kiedyś gęsty Londyn, Paryż, Rzym
          > . Mnożyć można

          w londynie i paryżu są najpiekniejse parki świata.
          chyba nie wyobrażasz sobie, że w jednym z nich mógłby powstać biurowiec

          brukować:)) wszędzie piękną i praktyczną kostke bauma
          chyba sam jesteś na klepichu wychowany, skoro tak pragniesz, żeby klepicho zapanowało w mieście
        • Gość: łodzianin Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.retsat1.com.pl 11.04.07, 21:29
          Park Staszica w Łodzi klepiskiem nie jest, a zbudowanie domu mieszkalnego (apartamentowca) na terenie/granicy parku przyrodzie na pewno nie pomoże
    • Gość: EFCIA Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 21:21
      tAM NIE MA DROGI, TYLKO ALEJKA.
      tERAZ PIS ZLIKWIDUJE SAMORZąDOWE KOLEGIA ODWOłAWCZE, TO NIE BEDZIE KOMU NAWET
      ZBADAć CZY DECYZJA BYłA OK.
      "PiS chce likwidacji samorządowych kolegiów odwoławczych W przyszłym tygodniu
      klub PiS złoży projekt likwidujący Samorządowe Kolegia Odwoławcze - poinformował
      szef klubu PiS Marek Kuchciński. Ich uprawnienia mają przejść na sądy
      administracyjne i wojewodów. Według niego, kolegia są zbędne. 'Jest to kolejny
      niepotrzebny element administracji, który utrudnia poruszanie się w tym gąszczu
      biurokratycznym samorządom' - powiedział szef klubu PiS. (ika, PAP)"
    • Gość: architekt Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.chello.pl 10.04.07, 21:46
      Kiedy wreszcie CBA wkroczy do wydziału architektury urzędu miasta st.
      Warszawy ? Czy panowie jesteście ślepi ? Czy jeszcze mało wam afer w tym
      wydziale ?
      • Gość: eurofanatik Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 10.04.07, 22:12
        A gdzie w tej sprawie afera? Klechom sie cos nie podoba to od razu afere weszyc?
    • Gość: Włochowianka Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.04.07, 23:03
      To poprostu nie do zniesienia!
      Czy te miejskie urzędasy specjalnie chcą zniszczyć Warszawę?! Tak jej
      nienawidzą, czy co?
      Szczyt wszystkiego to ten "kwiatek":
      "..działka przy kościele nie ma dostępu do drogi publicznej. Można do niej
      dojechać tylko żwirową parkową aleją. Choć Marek Budner oświadcza, że przy
      biurowcu nie będzie parkingu, do budynku muszą przecież mieć dostęp np.
      samochody wywożące śmieci."

      Jeżeli to jest biurowiec, to przecież NAPEWNO będą samochody!!! Przez Ogród
      Saski??!!
      A żeby tych urzędasów pokręciło!!
      • Gość: zzzzzzzz Re: Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.internetdsl.tpnet.pl 11.04.07, 10:25
        W planie ogólnym dla Warszawy z lat 1996-97 ta działka została przeznaczona na
        inwestycję....decyzje wydaje urząd....do niedawna było tam błoto a budynek
        szpecił goszcząc meneli.
        Miejmy nadzieję, że urząd wymusi rzeczywisty zakaz wjazdu samochodów, że coś
        więcej niż znak drogowy będzie tam stał.
        Może nakazać wybudowanie szlabanu, kozłów itp. powstrzymujących wjazd.
        Może budynek będzie pełnił funkcję galerii sztuki...
        Mozna to uporządkować przy odpowiedniej dozie dobrej woli....
        czy już zawsze echem inwestycji będzie skowyt pokrzywdzonych na kredyt?
    • Gość: kerk A może powinna? Bo dlaczego nie? bedzie mała IP: *.crowley.pl 11.04.07, 12:37
      i nie ma do niej nikt zastrzeżeń formalnych poza...sąsiadami
      normalka
      • Gość: Ala2000 Re: A może powinna? Bo dlaczego nie? bedzie mała IP: 80.72.40.* 16.04.07, 16:02
        Dzis w alejce oprocz duzej wywrotki stal w alejce parkowej juz jeden samochod
        osobowy. Budowa chyba nie jest wstrzymana bo cos sie tam dzieje.
    • Gość: Misiek Biurowiec na obrzeżach Ogrodu Saskiego IP: *.chello.pl 27.04.07, 01:08
      Ojcowie Fraciszkanie mają rację!!!
      Ten przepiękny Kościół nie może zostać w żadnym stopniu naruszony a budowa
      budynku kilka metrów od niego napewno mu nie wyjdzie na dobre!
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka