Gość: magdzior
IP: *.bp-pragapd.waw.pl
02.08.02, 18:24
.Niesamowite jak chamski może być sprzedawca ( może nawet włościciel)
sklepu. Wczoraj byłam w małym monopolowym przy Ghandi( chyba) tuż obok
Eclerca. Jest tam jeszcze jakis miejscowy przybytek o wdzięcznej nazwie "Pub
Magda" Byłam ze swoją przyjaciółką, która ośmieliła sie stanąć ze blisko
lodówki z lodami. Reakcją owego wąsatego osiłka ok. 40-stki było brutalne
pchnięcie bez zapowiedzi mojej koleżanki. Usłyszałyśmy jeszcze:"Czego sie
k.... opierasz" i i inne siarczyste epitety. Byłyśmy w szoku. Jak można się
tak zachowywać w stosunku do własnych klientów? To nie do wiary. Czy ktoś tam
kupuje? Ten pan zawsze tak się zachowuje czy miał po prostu tzw. zły dzień?
Choć to ostatnie też go nie usprawiedliwia.