Gość: Peppers
IP: *.acn.pl
21.04.03, 20:03
Mieszkam w nowych blokach przy Pileckiego. Niby fajnie ale zaczyna robic sie
nieprzyjemnie i groznie. Co kilka tygodni ktos robi najazd na garaze pod
blokiem i okrada wiekszoc samochodow (zawsze znajdzie sie ktos, kto zapomni
zabrac radia, torebki), ostatnio obrobili wiekszosc schowkow na polpietrach.
Od ludzi miekszkajacych na ostatnich kondygnacjach slyszalem, ze jakies typy
zaczely krecic sie po dachach i zgladac do mieszkan na ostatnich pietrach.
Sasiadom z gory ukradli rowery z zakratowanej klatki wchodzac przez dach.
Coz, po czesci rozumiem dlaczego tak sie dzieje. Nowe bloki stoja w zasadzie
na uboczu osiedla, latwo uciec w strone lasu, wiekszosc mieszkan do dzis
pozostaje pusta, sasiedzi jeszcz sie nie znaja, nie ma ochrony, konstrukcja
dachu z wieloma zalamaniami sprzyja potencjalnym szperaczom. Rozumiem to
wszystko ale chcialbym zyc bezpiecznie w swoim domu. Czy mozecie cos na to
poradzic? A moze ktos z was tez mieszka w tych blokach (lub okolicy) i ma
podobne (badz wrecz przeciwne) doswiadczenia. Pozdrawiam!