Dodaj do ulubionych

Kabaty - jak się mieszka?

IP: *.man.polbox.pl 31.07.01, 14:55
mam pytanie do mieszkańców Kabat. jak się tu mieszka? czy jest gdzie pójść,
rozerwać się, na spacer itd. jak z dojazdami? czy codzienne dojeżdzanie metrem
nie jest przygnębiające? a czy samochodem da się w miarę szybko dojechać do
centrum w razie potrzeby?
Obserwuj wątek
    • Gość: Katz Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.unregistered.formus.pl 01.08.01, 13:22
      Mieszkam na Kabatach od ok. trzech miesiecy. Wrazenia mam mieszane. Przede
      wszystkim spodziewalem sie, ze bedzie spokojniej i ciszej. Mieszkam niedaleko
      Hita i jestem bardzo niezadowolony z faktu, ze jest on czynny az do polnocy.
      Grubo po 22 sciagaja tu na zakupy samochody z blizszej i dalszej okolicy. Ruch
      na Al. KEN jest duzo wiekszy, niz to wynika z liczby mieszkancow. Osobnym
      problemem sa samochody dostawcze, zaopatrujace Hita w srodku nocy. Jesli chodzi
      o codzienne zaopatrzenie, to lubie korzystac z pobliskiego bazarku. Maja dobre
      wedliny (sklep Kogucik - polecam), pieczywo i inne takie. Gorzej z warzywami,
      sa duzo drozsze, niz gdzie indziej i maly wybor.
      Z metra nie korzystam, samochodem jezdze wczesnie rano, wiec nie mam problemow.
      Mieszkam w budynku, ktory jeszcze jest wykanczany. Niestety, jakosc nadal
      pozostawia wiele do zyczenia, a wszelkie terminy dawno zostaly przekroczone.
      Pracownicy, ktorzy poprawiaja niedociagniecia nie sprawiaja dobrego wrazenia.
      Robotnik, ktory aktualnie poprawia mi przeciekajace sciany, za kazdym razem ma
      nieswiezy oddech, chociaz jest trzezwy, grzeczny i uprzejmy.
      Na bazarku, o ktorym wspominalem, jest kilka ogrodkow piwnych. Nie rozumiem
      tylko, dlaczego wszystkie bez wyjatku pod szyldem Browaru Warszawskiego
      (Krolewskie rzadzi).
      Chetnie poznalbym wrazenia innych mieszkancow Kabat.
      Pozdrowienia
      Katz
      • Gość: cleo Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.man.polbox.pl 01.08.01, 14:01
        dzięki za odpowiedź! napisz proszę nazwę firmy która zbudowała Ci dom - sama
        zastanawiam się nad zamieszkaniem tam. jak daleko od hita mieszkasz? czy
        myślisz że 3 uliczki dalej (dembego) też będzie słychać te ciężarówki?

        pozdrawiam
        cleo
        • Gość: kulowoj Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 10.128.132.* / *.acn.pl 08.08.01, 17:08
          Dembego jest trochę galej od Hita i na pewno nie będzi Ci on przeszkadzał.
          Bardziej będą Ci raczej przeszkadzali:
          1. w wypadku mieszkania od strony ulicy Wąwozowej - dawcy organów na
          ścigaczach, którzy muszą akurat tutaj wchodzić na NAJWYŻSZE OBROTY, oraz
          fanatycy car-audio i rozwierconych tłumików w samochodach :)
          2. w wypadku mieszkania od strony osiedla - czasami niedopici imprezowicze
          organizujący wyprawę poszukiwawczo-ratunkową po alko do Hita, ewentualnie straż
          pożarna, lub policja na sygnale (choć ostatnie przestali przyjeżdżać :)))

          Poza tym to naprawdę przemiła okolica. Mieszkam tu od ponad roku i jakoś nie
          mam szczególnych powodów do skarg. Do lasu jest bliziutko, do sklepów
          (osiedlowych - do Kita tylko w ostateczności) też, jest raczej bezpiecznie, i
          ogólnie O.K. Dodatkowo mamy tu własną kolejkę :))) - do centrum w 20 minut !!!
          Pozdrawiam i zapraszam do zamieszkania na terenach tej pięknej wioski.
          • Gość: Ignaś Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 21.08.02, 14:59
            Fajna okolica. Śccieżki rowerowe, metro, dużo sklepów - co chcesz! Jest lokalny
            portal z którego możesz dowiedzieć się na bierząco o tym co sie tu dzieje.
            www.e-ursynow.pl
        • Gość: MAGDA Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 10.10.10.* / 213.231.14.* 16.08.01, 15:55
          jeśli myślisz o zamieszkaniu w Warszawie to tylko na Kabatach. Moi znajomi
          mieszkają na ul.Wąwozowej (bliżej Rosoła) już od siedniu lat i nie na mją
          powodów do narzekania. Mało tego wyprowadzając się (obecnie)do własnego domu
          było im żal mieszkanka na Kabatach. Teraz muszą go sprzedać i prawde mówiąc
          trochę z tym zwlekają. Mieszkają w pierwszym wieżowcu (idąc od ul.Rosoła po
          lewej stronie)na VII piętrze w ładnym 2-pokojowym mieszkanku. Wszystkie okna
          wychodzą na ul.Rosoła. Z okien roztacza się przepiekny widok (daleko, daleko
          drzewa nad Wisłą, u dołu różnorodne domki jednorodzinne). Ich wieżowiec zamyka
          wspólnie z dwoma niższymi blokami jedno z największych, najbardziej cichych i
          najmilszych podwórek na osiedlu. Jeżeli chodzi o odgłosy samochodów to przez te
          7 lat nie były one uciążliwe dla moich znajomych. Hit jest dość daleko (bo to
          na drugim końcu tego odcinka ul.Wąwozowej). W pobliżu jest kilka drobnych
          sklepów, w których każdy może kupić wszystko co niezbędne. Sama jeżdżę do pracy
          codziennie metrem i jeszcze mi się nie znudziło. Na myśl o zatłoczonych
          tramwajach i autobusach dostaję "gęsiej skórki". Ale gdyby nawet to autobusy
          stają nieopodal wieżowca. Dla mnie osobiście najlepszą atrakcją mieszkania
          moich znajomych jest ich oszklony balkon. Wyobraź sobie - siedzisz na VII
          pietrze na oszklonym balkonie i ogladasz np.ostatnią burzę (oczywiście
          wszystkie szyby są pozasuwane). Mówię Ci EXTRA!!!. Zresztą ja przesiaduję tam
          kiedy tylko mogę. Pasjonuję się efektami zachodzącymi na niebie zarówno podczas
          dnia jak i wieczorem. Nie chcę uprawiać tu darmowej reklamy, ale gdybyś chciała
          chociaż zobaczyć to mieszkanko to napisz mi to na forum i podam Ci zarówno
          namiary jak i cenę. Sama chetnie zostałabym w tym mieszkanku jednak na razie (z
          wielkim żalem) muszę sobie je odpuścić.
          Pozdrawiam
      • Gość: nikodem Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 62.121.73.* 13.12.01, 14:42
        Mieszkam na kabatach od trzech miesiecy w glebi alkeny i jest cicho, ale
        wczesniej mieszkalem na korotynskiego przy parku szczesliwickim i jest tam o
        niebo lepiej. kabat nie polecam - chyba, ze ktos lubi mc donalda
        mieszkaniowego. lepsza okolica to w tej chwili bielany, a i metro za niedlugo
        tam bedzie. nudno tutaj jest, a centrum kulturalne hit i multikino (imielin)
        dobre dla osob z deskorolka, a ze jest to sport sezonowy, mysle ze taki sam los
        spotka te pseudonowoczesne blokowiska. Jest tu smutno, nawet drzew nie ma.
        Pozdrawiam.
      • Gość: moczydlak Do Katz'a IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 11.08.02, 12:36
        ma mieszane uczucia co do twojej wypowiedzi. Mieszkam w tej samej inwestycji
        (Stedbud budował dla SBM Kabaty Matecznik. Mieszkam ponad 2 miesiące i z
        czystym sumieniem mogę przyznać, że nie mam uwag co do wykonastwa. Firma
        wykańczająca mieszkanie była mile zaskoczona gdyż nie trzeba było równać
        podłóg, gładzić ścian, poprawiać instalacji hydrauliki itp.. Przyznali, że na
        Ursynowie (szeroko rozumianym) jest to ich pierwszy przypadek. Zastrzeżenia mam
        co do dbałości spółdzielni o klatkę schodową (pan dozorca twierdzi, że mycie
        podłogi nie ma sensu bo ludzie i tak zabrudzą).
        Ruch przy Hicie rzeczywiście spory i najbardziej cierpią na tym mieszkańcy
        bloków przy samym supermarkecie (dostawy, śmieciarki, klienci). Samoloty lataja
        okresowo, coś ostatnio zaczęly. Po za tym metro jest naprawdę wygodne.
        Martwię się tym, że strzeżone osiedla przy samym lesie zagradzją dojście do
        Kabat (często niezgodnie z prawem) i niedługo trzeba będzie wędrowac przez ul
        Rosoła albo Puławską.
        • Gość: lokator Re: Do Moczydlaka IP: *.businessman.com.pl 09.09.02, 18:13
          Gość portalu: moczydlak napisał(a):
          > Mieszkam w inwestycji SBM Kabaty Matecznik. Mieszkam ponad 2 miesiące i z
          > czystym sumieniem mogę przyznać, że nie mam uwag co do wykonastwa.
          > Ruch przy Hicie rzeczywiście spory i najbardziej cierpią na tym mieszkańcy
          > bloków przy samym supermarkecie (dostawy, śmieciarki, klienci). Samoloty
          lataja.

          Potwierdzam opinię o dość dobrym wykonawstwie robót budowlanych,
          ale ?wykończeniówka? ma jednak kilka niedociągnięć. Będę mieszkał w ?B?
          (od strony Hita), a więc Twoja uwaga o hałasie trochę mnie zmartwiła.
          Poniewaz juz się wprowadziłeś (jesteś bardziej ?na bieżąco?),
          mam pytanie, czy wiesz coś o mediach elektronicznych (telefon, i-net, kabel).
          • Gość: moczydlak do lokatora IP: AWA1PRX* / *.chello.pl 13.09.02, 10:39
            Jesli mieszkasz w bud.B to jeszcze pol biedy. Gorzej dla osob mieszkajacych po
            drugiej stronie HITa( za niedługo Tesco). ich bloki są naprawdę blisko czesci
            gospodarczej sklepu.
            Dla lokatorów bloku B uciazliwe sa wieczorne samochody jadace do sklepu, nocne
            autobusy (niedaleko jest przystanek) oraz przylegająca budowa (szczegolnie dla
            osob majacych okna na pld). Moja rada: zajrzyj na klatke. Tam powinny byc
            ogloszenia o wewnetrznym forum finansujacych. Milego mieszkania.
    • Gość: Dyzio Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 01.08.01, 18:28
      Zależy co kto rozumie jako Kabaty, albowiem b. wieś to ciąg chałup na skarpie
      między Centrum Europejskim a Lasem Kabackim. Historyczne tereny pól wsi Kabaty
      (jedynego terenu nie należącego do tzw. klucza wilanowskiego hrabiów
      Branickich) to dzisiaj teren między KEN - Przy Bażantarni - Rosoła (a właściwie
      skarpą wiślaną) - Lasem Kabackim. Od czasu nazwania ostatniej stacji metra
      właśnie Kabaty tą nazwę / miano "przyjęły" też tereny na zachód od KEN czyli
      folwarku Moczydło klucza wilanowskiego ("ładniej" chyba mieszkać na Kabatach
      niż na Moczydle i to Północnym). A, że właśnie na tych terenach folwarku
      Moczydłow wybudowano ostatnio kilkanaście nowych osiedli (spółdzielnianych i
      developerskich) tuszę, że o to chodziło pytającemu. Tam jest nowobogacko,
      zamknięte i strzeżone osiedla, blisko HIT i stacja metra a w osiedlu kilka
      mordowienek, poczta i kilka banków. W "prawdziwych" Kabatach nie ma praktycznie
      zamknietych osiedli poza dwoma de facto "zamknietymi" blokami
      spółdzielni "Osiedle Kabaty", która praktycznie jako jedyna buduje w tym
      rejonie (za Wąwozową w kierunku Lasu buduje kilku developerów, m.in. NCC).
      Generalnie - mieszka się b. fajnie i tu i tu ...
      • Gość: Katz Re: Kabaty - jak się mieszka - do Cleo IP: *.unregistered.formus.pl 03.08.01, 07:16
        Na ciezarowki zaopatrujace Hita narzekaja najblizsi jego sasiedzi. Troche dalej
        budynki dostatecznie tlumia halas. Niesympatczne jest skrzyzowanie KEN /
        Wawozowa wieczorowa pora, kiedy chcialo by sie czuc, ze sie mieszka z dala od
        Centrum.
        Moj budynek zostal wybudowany przez Stebud. Na pewno mozna miec wiele
        zastrzezen do wykonawcy, ale chyba takze do projektanta. Z drugiej strony, nie
        wiadomo, jakie byly zalozenia wyjsciowe, tzn. na jakim terenie ma stanac
        budynek, o jakiej kubaturze i za jakie pieniadze.
        Pozdrowienia
        Katz
        • Gość: cleo Re: Kabaty - jak się mieszka - do Cleo IP: *.man.polbox.pl 03.08.01, 09:32
          dzięki Katz
      • Gość: cleo Re: Kabaty - jak się mieszka? do Dyzia IP: *.man.polbox.pl 03.08.01, 09:32
        no właśnie interesuje mnie NCC - wiesz coś o nich?

        pozdrawiam, cleo
        • Gość: Dyzio od Dyzia o NCC słów kilka IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 08.08.01, 18:31
          Chłopcy zaczęli z wielkim zapałem budowac na przedłużeniu Rosoła w kierunku
          Lasu co teoretycznie nazywane teraz bywa ulicą Relaksową (zresztą ta własnie
          budowa NCC ma obecnie adres tymczasowy Relaksowa 37a właśnie). Firma jest ponoć
          szweckiej prowiniencji z bardzo dużym i mocnym poziomem samozadowolenia i
          mniemania o sobie. Tu budują jeden bunkier. Mieszkania rzędu 50m2 sprzedawali
          na początku roku po 4,2~4,4 tys/m2 plus ponad 26 tys za obowiązkowe miejsce w
          garażu, plus 700 iles za metr2 obowiązkowego (?) balkonu plus 800 ileś za m2
          dobrowolnej piwnicy. Sprzedając robili łaskę wielką. Teraz (w pierwszej
          dekadzie sierpnia) sprzedali (mają zamówione / zadatkowane) coś z 1/4 lokali.
          Wprowadzili więc bonusy: liczą już często 3,8 tys/m2 i miejsce parkingowe nie
          jest już absolutnie konieczne choć ciu (no może pół ciuta) "zmiękli" w jakości
          (np. mieli mieć super kanadyjskie okna a już o tym nie mówią.
          Był tam też jakiś proces z lokatorami sąsiedniego budynku.
          Budują jeszcze w 2 chyba miejscach w Wwie.
          To tyle co wiem ...
          • Gość: naska Re: od Dyzia o NCC słów kilka IP: *.chello.pl 25.09.01, 14:22
            z tym NCC to jest tak, że oni sie wpakowali praktycznie juz w pas ochronny,
            gdzie nie bylo już mowy o budowie ale jak prace nad zatwierdzeniem projektu
            otarły się o biuro projektowe córeczki burmistrza (Wyborcza coś koło początku
            roku)to w magiczny sposób uzyskali zgode pozdrowienia
    • Gość: cleo Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.man.polbox.pl 03.08.01, 13:46
      aha jeszcze mam pytanie czy ktoś słyszał o budowie wodnego parku pod lasem
      kabackim i jaki jest najkrótszy przejazd z Kabat doPiaseczna - czy rzeczywiście
      trzeba się wracać aż do rentgena?
      • Gość: Katz Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.unregistered.formus.pl 06.08.01, 08:30
        Z Kabat do Piaseczna samochodem ul. Pileckiego (kolo Onkologii) do Pulawskiej.
        Rowerem duzo przejemniej i krocej przez las.
        Pozdrawiam
        Katz
        • radzio_pl Re: Kabaty - jak się mieszka? 10.08.01, 21:19
          Mieszkam na Ekologicznej od trzech lat. Okolica spokojna i wzglednie cicha.
          Blisko do lasu, niedaleko do metra. Codzienne podrozowanie metrem wcale nie
          jest takie zle (mam szkole w srodmiesciu), no i tylko 20 minut. Samochodem do
          centrum dojedziesz w pol godziny jesli nie mam korkow, z korkami moze to zajac
          okolo godziny. Autobusy sa na centralnym w 45 minut.
      • Gość: Laryska Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 141.11.121.* 04.10.01, 12:27
        Gość portalu: cleo napisał(a):

        > aha jeszcze mam pytanie czy ktoś słyszał o budowie wodnego parku pod lasem
        > kabackim i jaki jest najkrótszy przejazd z Kabat doPiaseczna - czy rzeczywiście
        >
        > trzeba się wracać aż do rentgena?

        czesc,
        Slyszalam o budowie Parku Wodnego a wlasciwie czytalam o tym w Muratorze/nie
        pamietam numeru ale byl to zeszly rok/. Wydrukowali tam plany zagospodarowania
        naszych terenow...
        Taki Park mialby powstac "na tylach" Hit-a...niestety nic jak dotad nie
        ruszylo..hmm, moze plany sie zmienily?

        Jezeli chodzi o dojazd do Piaseczna to trenuje od kilku lat:) (sama mieszkam na
        Dembego). Sa dwa sposoby aby sie tam dostac jeden legalny a drugi mniej:)
        Ten pierwszy rzeczywiscie wymaga cofniecia sie do okolic Okologii /niestety coraz
        gorsze korki rano:(/ a drugi? hmm, mozna przejechac przez skarpe, w dol, w kilku
        miejscach sa przejazdy /min przy Klubie Ksiazki na Rosola/ - niestety
        nieutwardzone i od niedawna zabronione przez przepisy ruchu drogowego. Traktuje
        ta mozliwosc jako ostatecznoc...gdy naprawde zaspie albo gdy mam dosc Pulawskiej,
        tloku, swiatel i tych beznadziejnych ograniczen do 50km/h...

        Moge Cie tylko pocieszyc, ze w "tamtym" numerze Muratora, rowniez widniala
        informacja o tym, ze droga z Kabat przez Skarpe do Wilanowa lub Konstancina jest
        przewidziana. Kiedy?................a ktoz to wie?:)))
        pozdrawiam,



    • Gość: Kaska Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.acn.waw.pl 27.09.01, 13:18
      Mieszkam od pół roku na Kabatach dokładnie aleja KEN niedaleko HIT-u, jestem
      strasznie zadowolona, mam swietny dojazd do centrum, jest cicho i spokojnie,
      samochody, hit czynny do 24-tej? Tu jest cichutko jak na wsi...wczesniej
      mieszkałam prawie przy samej Grójeckiej, tramwaje, samochody i bazar przed
      oknami..może dla tego jest mi tu tak dobrze.Poza tym jest tu miła atmosfera,
      sama wychodzę wieczorem na spacer i po świerze bułeczki, pieką je do 22-giej w
      hicie,i niczego się nie obawiam wcześniej nie było tak miło.Zachęcam
      wszystkich.
      • Gość: i Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 193.0.117.* 13.12.01, 15:35
        Niestety zimą nie da się tu spacerować, mam na myśli okolice Hita.
        Jest tu zimniej niż gdziekolwiek. A jak jest wiatr to zatyka i szasta po
        człowieku. Nawet pies nie chce wychodzić na spacer - taki ziąb.
        Właśnie mieszkam tu prawie rok, ale z powodu tego wiatru i zimna muszę sprzedać
        mieszkanie i budować w cywilizowanym miejscu, bo tu nie da się żyć.
      • Gość: Ola Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.pg.com 04.01.02, 15:00
        Mieszkam na Kabatach (przy Bazantarni) od konca czerwca 2001. I jestem bardzo
        zadowolona, cicho, spokojnie, bezpiecznie, blisko las, sklepy (nie tylko Hit),
        kino, metro... niestety znam tu niewiele osob, wiec z przyjemnoscia poznam
        innych mieszkancow z okolicy! Piszcie na adres oyana@poczta.onet.pl (dla
        informacji - mam 24 lata). Pozdrawiam, Ola.
    • Gość: Ania Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 14.12.01, 14:48
      Powiedzcie ile kosztuje m2 mieszkania w starym budownictwie. Planuję coś kupić
      i chcę się zoriętować. Bardzo dziekuję za odpowiedz.
      • Gość: Dyzio Cena m2 IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 15.12.01, 14:23
        Kabaty, a właściwie tzw. Kabaty czyli rejon między KEN a Stryjeńskich będący
        faktycznie Moczydłem a nazywany tak "od" stacji metra jest jednym z
        najdroższych w Wwie - na wolnym rynku od 4 tys zł w górę. W spółdzielniach
        budujących tu można się aktualnie załapać na cenę 3~3,2 tys zł bez białego
        montażu i podłóg. "Prawdziwe" Kabaty tzn między Rosoła a KEN i Bazantarnią a
        Wąwozową, w wielkiej płycie można polowac nawet na 2,2~2,4 za m2 a na
        Żoloborzu pod Huta w blokach z lat 70ych ub.wieku z średnio ciekawym
        sąsiedztwem znajomek ostatnio kupił 3 pokoje, ok. 48m2 za 1850,- zł/m2. Nie ma
        więc reguł ...
    • Gość: Fuga Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.acn.pl / 10.133.130.* 06.07.02, 00:58
      Mieszkam na Wawozowej rog KEN juz ponad rok. Ruch na Wawozowej jest moze nieco
      wiekszy niz myslalam, ale przedtem mieszkalam w centrum, wiec nie narzekam.
      Wiatr rzeczywiscie jest bardziej odczuwalny niz w miescie, ale w moich oczach
      to zaleta - nie lubie stojacego powietrza. Dojazdy metrem bardzo wygodne. Zeby
      sie nie nudzic mozna czytac ksiazke. Nie trzesie jak w tramwajach czy
      autobusach. Zima w metrze cieplo, latem chlodno i zadne blokady nam nie grozne.
      HIT, jak kazdy supermarket. Przede wszystkim nudny. Robie zakupy raz na tydzien
      z zamknietymi oczami. Wpadam i chwytam to, czego potrzebuje, na pamiec wiedzac,
      gdzie co lezy. Najlepiej w poniedzialek blizej wieczora, bo wtedy pusto. W co
      drugim domu apteka lub dentysta. Medycyna rodzinna w Natolinie blisko metra -
      chyba amerykanska siec prywatnych przychodni - ma umowe z kasa chorych.
      Punktualnie o umowionej godzinie lekarz zaprasza do srodka. Czysto,
      estetycznie. Biblioteka publiczna z nowosciami i skomputeryzowanym katalogiem.
      Moze jeszcze tylko ksiazek nie za duzo, ale i tak w ciagu tego roku przybylo
      ich prawie drugie tyle. Na poczcie na ul. Ekologicznej zdarzaja sie kolejki,
      ale nigdy tak gigantyczne jak w srodmiesciu. Jest dobry sklep alkoholowy, gdzie
      wiedza, jakie wino nalezy podac do foi gras. Sa banki i bankomaty (dzialajace).
      W Hicie mozna dac buty do naprawy i zrobic odbitke xero. Jest dobre biuro
      podrozy (Neckerman, Club Mediterranee). Do kina jezdzi sie dwie stacje metrem
      do Imielina, a po inne rozrywki - do centrum. W budynku KEN 11 jest 22-metrowy
      basen - dopiero co otwarty. Jest tez kablowe polaczenie mieszkan z internetem
      (Astercity), przedmiot zazdrosci wielu znajomych. Mieszkanie bylo po 3,5 tys.
      bez bialego montazu i podlog, miejsce w garazu obowiazkowe i dodatkowo za
      obszerna loggie trzeba bylo zaplacic pol ceny metra mieszkania. W tej loggii
      obsadzonej kwiatami stoi stolik i dwa fotele i bardzo milo pije sie tam
      wieczorna herbatke obserwujac migajace w oddali swiatla samolotow kierujacych
      sie ku Okeciu. Czasami samoloty leca nad sama glowa i wowczas wieczornej
      herbatki przy stoliku w loggi sie nie pije. Na szczescie przewazaja wiatry
      zachodnie, a wowczas korytarz powietrzny nie biegnie nad naszym domem. Pomruki
      Okecia - slyszalne na przyklad w niektorych czesciach Mokotowa - nie docieraja
      wcale. Zaleta, ktorej nie trzeba podnosic, sa sciezki rowerowe i bliskosc Lasu
      Kabackiego. Drzewka i krzewy wokol nowych domow sa rzeczywiscie bardzo
      malutkie, ale na ogol zadbane. Z czasem urosna.
      Z biura projektowego corki burmistrza wyszedl dosc upiorny wiezowiec w
      najblizszym sasiedztwie Hitu, ale na ogol architektura budynkow jest do
      przyjecia. Nowe domy maja samooczyszczajace sie tynki, wiec dluzszy czas
      zachowaja swoj schludny wyglad. Niestety nie da sie tego powiedziec o tej
      czesci Kabat (Moczydla), ktora powstala na poczatku lat 90-tych. Tam juz
      liszaje splywaja z niektorych elewacji, a tu i owdzie odpada plytka.
      Architekci, ktorzy projektowali te budowle, popuscili wodze fantazji po okresie
      socjalistycznej ascezy i "ozdobili" swe dziela balkonami jak ambony koscielne,
      sredniowiecznymi wykuszami i wiezyczkami, lukami, trojkatami i upiornymi
      polaczeniami kolorow, np. rozu z pomaranczowym. Do historii arhitektury przejda
      zapewne slynne "dachy kabackie" owego osiedla, pokrecone fantazyjnie we
      wszystkich mozliwych plaszczyznach. Osobliwoscia Kabat jest to, ze w
      ktorymkolwiek by sie nie bylo miejscu tego fragmentu Warszawy, zawsze widac
      jakis dach koscielny. Tak jak na prowincji holenderskiej. (Holendrzy byli
      kiedys bardzo poboznym narodem).
      Czy ten opis Kabat brzmi zachecajaco? Jesli nie - to na pewno nie taka byla
      moja intencja. Lubie przeciez te Kabaty i ciesze sie, ze tu mieszkam.
    • Gość: MARA Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.stacje.agora.pl 22.07.02, 18:53
      CZY KTOS MI NAPISZE O TYM JAK SIE MIESZKA W POBLIZU CENTRUM ONKOLOGII?
      POZDRAWIAM.
      • Gość: rybka Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 195.94.193.* 21.08.02, 15:07
        Załóż osobny wątek.
        Okolice Centrum Onkologii to nie Kabaty.
    • Gość: z kabat! kabaty - dzielnica jak kazda inna. IP: *.prosoft.com.pl 07.08.02, 15:14
      mieszkam na kabatach od 2 lat. jestem prawie pod samym lasem. mam 10 minut z
      buta do metra. pod blokiem mam autobus , od metra kolejne autobusy. moge
      wszedzie dojechac w bardzo szybkim czasie. szczegolnie samochodem. jezeli
      chodzi o rozrywki to metro umozliwia mi poruszanie sie do kazdego miejsca (bo z
      metra moge przesiasc sie w kazdy srodek komunikacji (a matro porusza sie
      szybko, o wiele szybciej niz autobus) ktory dojedzie tam gdzie metro nie moze.
      mam blisko kino mam sklepy z zywnoscia mam kupe aptek fryzjerow sklepow z
      chemikaliami zoologicznych. mam nawet uslugi lekarskie i weterynaryjne.
      wsyztsko to w zasiegu 500 metrow. a jak znudzi mi sie miejski zaduch (ktory nie
      jest tu tak odczuwalny jak w centrum) moge wybrac sie na basen ktory tez mam w
      zasiegu metra albo do lasu. kabaty sa swietnym miejscem zamieszkania. jedyny
      minus to fakt ze cigle sie rozbudowywuja. ale gdzie nie buduje sie nowych
      blokowisk?
    • Gość: Magda Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 195.136.60.* 03.09.02, 16:25
      A co z dziećmi? Przeczytałam Wasze wszystkie listy i nic nie znalazłam o
      sprawach dotyczących dzieciaków. Place zabaw, szkoły, przedszkola........, czy
      ktoś ma wiedzę na ten temat. Interesują mnie głównie podstawówki.
      • Gość: JK Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.pl 03.09.02, 19:20
        Jest zespol szkol niepublicznych fundacji Primus (podstawowka, gimnazjum,
        liceum) tuz przy metrze. Buduje sie szkola gminna, a w tym samym budynku ma byc
        (mialo byc od obecnego wrzesnia, ale nie wiem czy jest) przedszkole. Buduje sie
        tez bardziej pod lasem jakis wielki kombinat jakichs siostr ale tez nie wiem
        nic wiecej. Sa jakies male przedszkola prywatno-niepubliczne. Jest kilka
        przechowalni (dzieci) na godziny. Jest cos co sie nazywa malpi gaj i jest takim
        duzym ale pewnie platnym placem zabaw z roznymi sprzetami. Sa place zabaw
        wlasciwie przy kazdym, zazwyczaj ogrodzonym bloku czy grupie blokow jednej
        spoldzielni. Mozna chodzic sobie na spacery do lasu (o ile nie rozjada cie
        rowerzysci) albo jezdzic na rowerze (o ile nie rozdepcza cie spacerowicze
        piesi). Ogolnie jest dobrze takze i pod katem dzieci.
    • katia79 Jak sie mieszka na kabatach? 07.09.02, 13:18
      Na kabatach mieszkam od maja i uczucia mam mieszane. Wczesniej dlugo mieszkalam
      na stegnach i teraz za nimi tesknie.Wlasciwie jedyna zaleta kabat jest metro i
      to ze blisko do lasu. Poza tym pustynia- malo zieleni i jakos tak smutno. Nie
      do zniesienia sa wieczne odglosy z budowy i remontow mieszkan, praktycznie caly
      tydzien. Nie zgadzam sie, ze jest to najlepsze miejsce do mieszkania w
      warszawie.
      • Gość: rerek Re: Jak sie mieszka na kabatach? IP: 195.94.193.* 09.09.02, 09:09
        Jakby to powiedzieć.......czy przyszło ci do głowy, że "odgłosy budów i remonty
        mieszkań" to stan chwilowy, dość typowy w nowych osiedlach....? A drzewa ci po
        prostu nie zdążyły jeszcze koło bloku wyrosnąć...:)?
    • Gość: roan Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.acn.waw.pl 10.09.02, 14:11
      Ja mieszkam tu już rok czasu i nawet po pierwszym szoku spowodowanym zmianą
      otoczenia zaczęło mi się tu podobać. Czuję, że to moja okolica. Ale jednego
      nie rozumiem i bardzo mnie to boli, mianowicie ceny są tu wyższe niż gdzie
      indziej. I nie myślę o cenach mieszkań tylko raczej o owocach, warzywach,
      kwiatach, cenach usług fryzjerskich i kosmetycznych. Ja wiem, że jak chcę
      tanio to mam supermarkety, ale czasem robię zakupy na bazarku, i jak
      przychodzi do płacenia to... ech, szkoda gadać...
      • mysz601 Re: Kabaty - jak się mieszka? 10.09.02, 15:30
        Roan, od dzisiaj zakazuję wstępu na bazarek !:)
        Ceny są tam wariackie...rzeczywiście, ja mieszkam na Kabatach 3 lata i na
        bazarku nie kupuję NIC OPRÓCZ PIECZYWA w Lubaszce. Zakupy duże raz na tydzień
        robię w Hicie. Kupcy na tym bazarku są po prostu bezczelni,myślą pewnie ,że jak
        ktoś kupił mieszkanie za kilka setek to można go ze skóry obedrzeć...........:)
        • Gość: roan Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.09.02, 09:53
          Mi też wydaje się, że oni myślą "jak cię stać, by mieć tu mieszkanie, to te
          kilka złotych możesz przepłacić", tylko jak ja kupuję wszystko o kilka zł
          drożej, to miesięcznie uzbiera się całkiem spora kwota. Poza tym ja tu
          mieszkam, bo mojego teścia było stać na tak drogie mieszkanie, mnie nie byłoby
          stać nigdy!!! Ale oni nie biorą tego pod uwagę.
          Też myślę, że mały bojkot by się przydał!

          No i mają jeszcze brzydki zwyczaj nieumieszczania cen na produktach
          (niektórzy, oczywiście)

          Miło mi, że ktoś jeszcze ma takie spostrzeżenia jak ja.
          • Gość: mysz601 Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 195.94.193.* 11.09.02, 10:39
            Roan, poważnie namawiam cię na zakupy w Hicie, przynajmniej te podstawowe,
            zaoszczędzisz kilkadziesiąt %, bez przesady... Mój mąż za kazdym razem jak
            idzie na bazarek to nadziwić się nie może , że są ludzie , którzy robią tam
            duże zakupy. Chociaż stać mnie na mieszkanie tam, to nie lubię być okradana, ot
            co....:)
            Pozdrawiam Cię.
            • Gość: roan Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.acn.pl / *.acn.waw.pl 11.09.02, 14:30
              Ależ ja robię zakupy w Hicie, tylko nie mogę przekonać się do tamtejszych
              wędlin i mięsa(szczególnie mielonego)i dlatego odwiedzam bazarek. Poza tym Hit
              jest ok! Też raz w tygodniu wypełniam tam kosz wszelakim towarem, tylko jakoś
              to stoisko mięsno - wędliniarskie mi nie pasuje... no i kolejki do kas(ale to
              już taki urok supermarketu)
              Pozdrawiam!!!
              • Gość: Siema Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: 217.11.141.* 11.09.02, 15:38
                no i slusznie ze nie mozesz sie przywyczaic do wedlin w Hicie - sa drogie!!!
                lepiej kupuj w Marcpolu.
    • Gość: Anahita Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.unused.zigzag.pl 12.09.02, 13:30
      mieszkam na Kabatach od 2 lat i generalnie jestem zadowolona. Przeprowadziłam
      sie tu ze Stegien, z blokowiska, ktore powoli zaczyna upodabniac sie do
      slamsow...Na nowym osiedlu czuje sie bezpiecznie,wracajac poznym wieczorem od
      metra. Lubie chadzac na spacery po okolicy, lubie "swoja" nowa fryzjerke, ktora
      odwiedzaja juz prawie wszystkie moje kolezanki, lubie sympatycznego pana w
      malym sklepiku, ktory codzien wita mnie z usmiechem, lubie mala osiedlowa
      biblioteke i lubie sprzedawce ze sklepiku dla zwierzat na tym slynnym
      tak "znielubianym" kabackim bazarku ;-)
      moze i jest to wielka warszawska sypialnia, denerwuja mnie grupy malolatow
      chichoczace do pozna w nocy pod moim oknem w Alei Kasztanowej i grupy
      rozkrzyczanych, biegajacych w te i z powrotem dzieci w przeroznym wieku, ale
      mimo wszystko ciesze sie, ze tu mieszkam. Chociaz tez, jak Ola, nie mam tu zbyt
      wielu znajomych (z Kabat nie znam w zasadzie nikogo); za to mam blisko do
      znajomych na Ursynowie i do kina :)
      • Gość: Czarna Re: Kabaty - jak się mieszka? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 17.09.02, 10:03
        Przeprowadziłam sie na Kabaty aż z Krakowa i ogólnie jestem bardzo zadowolona,
        mimo że obecne miejsce zamieszkania bardzo różni sie od poprzedniego. Zanim
        wybrałam Kabaty w poszukiwaniu mieszkania zwiedziłam prawie całą Warszawę.
        Kabaty są nielicznym miejscem w Warszawie gdzie nie ma (lub prawie nie ma)
        pijaczków wybierających z kosza niedopałki i zbierajacych na winko. Jest
        bezpiecznie - nie raz i nie dwa sama w nocy wracałam piechotą z Hita. Za
        wspomnianym Hitem będzie park wodny (w gminie leży już wniosek inwestora o
        pozwolenie na WZiZT), a za szkołą i przedszkolem Sióstr Niepokalanek (polecam
        wszystkim mamom) duży plac zabaw. Myślę, że jak już zbudują wszystko co jest do
        zbudowania i urośnie trochę drzew, będzie tu naprawdę super miejsce.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka