Homoseksualizm

IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 24.09.03, 08:57
Ostatnio coraz głośniej o homoseksualiźmie w mediach. Bardzo dobrze, że chce
się legalizować związki partnerskie, zwiększać tolerancję, i chronić
słabszych (właściwie o to tu chodzi). Ale i tak najważniejsze jest, żeby w
Polsce było w końcu tak, że przyznanie się do orientacji homoseksualnej w
pracy, trzymanie się 2 chłopaków czy 2 dziewczyn za rękę na ulicy i
mieszkanie razem pod jednym dachem nikogo nie dziwiło. A do tego potrzebna
jest zmiana w umysłach.
    • Gość: chochlik Re: Homoseksualizm IP: *.szel-sat.com.pl 24.09.03, 11:15
      Nietolerancja jest społeczną, etyczną i moralną patologią
      • Gość: yeee Re: Homoseksualizm IP: *.chello.pl 24.09.03, 19:52
        obawiam sie, że w Polsce jest cnotą. i te kretyńskie sprowadzanie związku dwóch
        chłopaków do seksu analnego! banda ignorantów!!!!
    • Gość: Mar a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? IP: *.skorosze.2a.pl 25.09.03, 04:03
      przecież to nie jest zabronione. Każdy chłop, który ma ochotę grzmocić się z
      drugim chłopem może to robić. Czego jeszcze byś chciał? A co twoich
      wspópracowników ma obchodzić twoje zycie intymne? Po co ty chcesz wogóle
      opowiadać o tym? A ktoś ci broni mieszkać z chłopem pod jednym dachem i spać w
      jednym łózku? Jakiej zmiany w umysłach ty oczekujesz? Czulenie się na ulicy
      jest nieprzystojne niezależnie od płci czulących się. To ekshibicjonizm albo
      brak kultury.
      • porzadkowy Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? 25.09.03, 09:50
        Gość portalu: Mar napisał(a):

        > przecież to nie jest zabronione. Każdy chłop, który ma ochotę grzmocić się z
        > drugim chłopem może to robić. Czego jeszcze byś chciał? A co twoich
        > wspópracowników ma obchodzić twoje zycie intymne? Po co ty chcesz wogóle
        > opowiadać o tym? A ktoś ci broni mieszkać z chłopem pod jednym dachem i spać
        w
        > jednym łózku? Jakiej zmiany w umysłach ty oczekujesz? Czulenie się na ulicy
        > jest nieprzystojne niezależnie od płci czulących się. To ekshibicjonizm albo
        > brak kultury.

        Nie Mar, to nie jest ekshibicjonizm ani brak kultury, tylko pruderyjność
        naszego społeczeństwa, które nie wiedzeć czemu wyrażanie uczuć przez dwoje
        ludzi postrzega jako niesmaczne. Chorym społeczeństwem jesteśmy, naprawdę,
        utrudniamy sobie życie jak tylko możemy, wyznaczamy sobie trudne do
        przestrzegania granice moralności, przyzwoitości, podczas gdy kultury zachodnio-
        europejskie takich dylematów wyzbyły się już dawno i dzisiaj cieszą się swobodą
        kulturową i zamiast skupiać swoją uwagę na problemach społecznych (których mają
        zresztą coraz mniej) mogą część tej uwagi przenieść na grunt dynamicznego
        rozwoju ekonomicznego. Co w naszych realiach zawsze spychane będzie na plan
        drugi, bo najważniejszymi przecież debatami są te o aborcji i związkach
        homoseksualnych. Inne kraje dawno to uregulowały zgodnie ze społecznymi
        oczekiwaniami. Społecznymi oczekiwaniami społeczeństw dojrzałych, a nie tak
        skostniałych jak nasze.

        p.
        • Gość: camel Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 25.09.03, 10:59
          Nie Mar, to nie jest ekshibicjonizm ani brak kultury, tylko pruderyjność
          > naszego społeczeństwa, które nie wiedzeć czemu wyrażanie uczuć przez dwoje
          > ludzi postrzega jako niesmaczne.

          idac dalej za tym tokiem myslenia, powinno sie uwazac, ze uprawianie seksu na
          ulicy to tez ok, bo dwoje ludzi wlasnei wyraza swoje uczucia.

          camel
          • porzadkowy Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? 25.09.03, 11:14
            Gość portalu: camel napisał(a):

            > Nie Mar, to nie jest ekshibicjonizm ani brak kultury, tylko pruderyjność
            > > naszego społeczeństwa, które nie wiedzeć czemu wyrażanie uczuć przez dwoje
            >
            > > ludzi postrzega jako niesmaczne.
            >
            > idac dalej za tym tokiem myslenia, powinno sie uwazac, ze uprawianie seksu na
            > ulicy to tez ok, bo dwoje ludzi wlasnei wyraza swoje uczucia.
            >
            > camel

            Wiesz, zastanawiałem się nad tym wielokrotnie. I zawsze zadaję sobie jedno
            pytanie: dlaczego ludzie z seksu zrobili coś nieprzyzwoitego a nie np. z
            jedzenia? Przecież czasami jak się patrzy jak ktoś niechlujnie je, to wolałbym
            naprawdę obejrzeć pełny stosunek na trawniku przed domem uprawiany przez
            przypadkową parę.

            Ale odpowiadając na Twoje pytanie: kultura wyznacza krąg intymności. My, moim
            zdaniem jako ........, zdecydowanie ta granicę ustawiamy w niewłaściwym
            miejscu. W takim miejscu, które nie pozwala nam skupić się nad istotnymi
            problemami, a wciąż dywagujemy nad problemami natury moralnej i etycznej.
            Zawsze wszelkie ograniczenia były hamulcem postępu.

            Nie jestem za tym, by ludzie uprawiali seks na ulicy. Ale nie jestem także za
            tym, by karano parę, która ma ochotę uprawiać seks w parku, na plaży czy we
            własnym samochodzie.
            Wszystko jest kwestią wyczucia i dobrego smaku.

            Nasza konserwatywność wychowania (wpływ jakiej instytucji to wiadome) powoduje,
            że za nieprzyzwoite uważamy czynności, które są jak najbardziej naturalne
            człowiekowi. Czy to dobrze? Odpowiedz sobie sam na to pytanie.

            ukłony
            p.
            • Gość: camel Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 25.09.03, 13:21
              > Nie jestem za tym, by ludzie uprawiali seks na ulicy. Ale nie jestem także za
              > tym, by karano parę, która ma ochotę uprawiać seks w parku, na plaży czy we
              > własnym samochodzie.
              > Wszystko jest kwestią wyczucia i dobrego smaku.

              A ja wrecz przeciwnie, jestem konserwatywny i uwazam, ze taka para powinna
              zostac ukarana. Wiesz, moze sie okazac, ze ktos uwaza robienie kupy na srodku
              placu za cos przyzwoitego i zgodnego z natura.
              Jak wspomniales sa pewne kreki,ktorych si enie powinno przekraczac.
              A przytaczane przez niektorych stwierdzenie " Jak ci si enie podoba, to mozesz
              sie odwrocic" jest swego rodzaju przyzwoleniem na takie rzeczy. Jak ci si enie
              podoba, ze kogos ktos leje kijem to sie odwroc, jak ci sie nie podoba, ze ktos
              maluje na murach wulgaryzmy to sie odwroc itp.

              camel
              • porzadkowy Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? 25.09.03, 14:01
                Gość portalu: camel napisał(a):

                > > Nie jestem za tym, by ludzie uprawiali seks na ulicy. Ale nie jestem także
                > za
                > > tym, by karano parę, która ma ochotę uprawiać seks w parku, na plaży czy w
                > e
                > > własnym samochodzie.
                > > Wszystko jest kwestią wyczucia i dobrego smaku.
                >
                > A ja wrecz przeciwnie, jestem konserwatywny i uwazam, ze taka para powinna
                > zostac ukarana. Wiesz, moze sie okazac, ze ktos uwaza robienie kupy na srodku
                > placu za cos przyzwoitego i zgodnego z natura.
                > Jak wspomniales sa pewne kreki,ktorych si enie powinno przekraczac.
                > A przytaczane przez niektorych stwierdzenie " Jak ci si enie podoba, to
                mozesz
                > sie odwrocic" jest swego rodzaju przyzwoleniem na takie rzeczy. Jak ci si
                enie
                > podoba, ze kogos ktos leje kijem to sie odwroc, jak ci sie nie podoba, ze
                ktos
                > maluje na murach wulgaryzmy to sie odwroc itp.
                >
                > camel

                A ja wychodzę z dwóch prostych założeń:
                1. Nie narzucaj się innym.
                2. Nie wyrządzaj szkody innym.

                Jeśli uprawiam seks w swoim samochodzie w odludnym miejscu, albo nawet w
                publicznym, ale nienachalnie, to nie widzę w tym niczego złego. Bo
                najważniejsze jest to, że innym swoim zachowaniem nie szkodzę. Jeśli natomiast
                będę robił to w ten sposób, że swoim zachowaniem narzucał będę się osobom,
                które nie mają ochoty na to patrzeć, to wtedy rzeczywiście postępuję
                niewłaściwie.

                Ale to trudny temat, bo czy np. uprawiając seks w samochodzie nieco z boku na
                parkingu narzucam się innym czy też nie narzucam się? Do każdej takiej kwestii
                należałoby podchodzić indywidualnie. A to przecież niemożliwe.

                ukłony
                p.
                • Gość: camel Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.03, 17:54
                  Jeśli uprawiam seks w swoim samochodzie w odludnym miejscu, albo nawet w
                  > publicznym, ale nienachalnie, to nie widzę w tym niczego złego.

                  co znaczy uprawiac seks nienachalnie?? Tzn co? Nie bedziesz glosno jeczal, czy
                  co? :)

                  Wiesz, wydaje mi sie, ze seks powinno sie uprawiac tak, zeby przypadkowe osoby,
                  ktore moglyby sobie nie zyczyc takiego widoku, nie byly na niego narazone i
                  koniec.

                  camel
      • Gość: ArKo Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? IP: *.dhcp.adsl.tpnet.pl 25.09.03, 09:50
        > ...
        > Czego jeszcze byś chciał?

        Chciałbym:
        1) Żeby 2 chłopaków (2 dziewczyny) mogło się spokojnie trzymać za ręce na ulicy
        i żeby to nikogo nie dziwiło. Tak jest w krajach zachodnich. To nie jest żadne
        czulenie się - jeśli jest się na codzień razem w domu, to dlaczego trzeba się z
        tym kryć na ulicy? Przecież to bez sensu!
        2) Ja nie chcę opowiadać w pracy o tym, że mieszkam z chłopakiem, bo reakcja
        byłaby nieprzychylna. Ale współpracownicy (lub dyrekcja) mogą się dowiedzieć o
        tym przypadkiem. I chodzi mi o to, żeby reakcja była OBOJĘTNA. Inną sprawą
        jest, że w Polsce w pracy powszechnie ludzie opowiadają o swoich sprawach
        osobistych. A ja mogę tylko albo milczeć, albo kłamać.
        3) Chciałbym legalizacji związków partnerskich - bo to ułatwia życie. Dlaczego
        tylko heterycy (nawet ci, którzy nie mają dzieci) mogą mieć ułatwione życie w
        społeczeństwie, a ja nie? Przecież też płacę podatki!

        • Gość: Mar zapewniam, że tzw. 'legalizacja' IP: *.skorosze.2a.pl 25.09.03, 10:24
          bardzo ci się nie opłaci, w ostatecznym rozrachunku... Mądre i zasobne
          małżeństwa spisują umowy o rozdzielności majątkowej - leszcze nie spoisują, bpo
          nie maja czego dzielić, a poza tym nie stac ich na notariusza. I jak trzeba się
          rozstać, to wtedy dopiero są cyrki...
          • porzadkowy Re: zapewniam, że tzw. 'legalizacja' 25.09.03, 10:56
            Gość portalu: Mar napisał(a):

            > bardzo ci się nie opłaci, w ostatecznym rozrachunku... Mądre i zasobne
            > małżeństwa spisują umowy o rozdzielności majątkowej - leszcze nie spoisują,
            bpo
            >
            > nie maja czego dzielić, a poza tym nie stac ich na notariusza. I jak trzeba
            się
            >
            > rozstać, to wtedy dopiero są cyrki...

            Mar, jednostronnie przedstawiasz wszystko w swoich wypowiedziach.

            Postawiłeś tezę: mądre i zasobne małżeństwa spisują umowy o rozdzielności
            majątkowej.

            A ja stawiam taką tezę: małżeństwa oparte na szacunku, miłości i zaufaniu
            intercyzy przedślubnej spiwywać nie muszą.

            Obal ją, ok?
            --------------

            Sprowadzasz małżeństwo tylko do kontraktu. Zgadzam się, małżeństwo to jest
            ekonomiczny kontrakt, ale oprócz kontraktu bywają też, wcale nie rzadko
            uczucia, które przesłaniają znaczenie intercyzy i nie nakazują wybiegać tak
            daleko w przyszłość, by już myśleć o rozwodzie. Tak to się składa, że ta miłość
            bywa małoracjonalna.
            Poza tym wspólne opodatkowanie dochodów nie jest jedynym plusem wynikającym z
            zalegalizowania związków partnerskich (bez względu na płeć). Są inne pozytywne
            czynniki przemawiające za tym takie jak: prawo do opieki zdrowotnej dla
            niepracującego partnera, uniknięcie wielu problemów spadkowych, prawo do
            decydowania o losach obłożnie chorego partnera itd. Wymieniać chyba nie muszę,
            bo codzień czytamy o tym w prasie, a i chyba posiadamy wyobraźnię, która sama
            podpowiada jakie mogą płynąć z tego korzyści.

            Uważam więc Mar, że bardzo tendencyjnie przedstawiasz swoje stanowisko.

            ukłony
            p.
          • Gość: VK Re: zapewniam, że tzw. 'legalizacja' IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 25.09.03, 12:32
            Owszem, nie musi to być legalizacja ze wspólnotą majątkową, może być bez -
            niech to sobie obie strony ustalą. Ale legalizacja jest potrzebna!
        • Gość: camel Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 25.09.03, 11:01
          > 2) Ja nie chcę opowiadać w pracy o tym, że mieszkam z chłopakiem, bo reakcja
          > byłaby nieprzychylna. Ale współpracownicy (lub dyrekcja) mogą się dowiedzieć
          o
          > tym przypadkiem. I chodzi mi o to, żeby reakcja była OBOJĘTNA.

          Wcale ne jest obojetna. Tylko w duzych miastach. W malych miasteczkach wcale to
          nie jest takie obojetne.


          3) Chciałbym legalizacji związków partnerskich - bo to ułatwia życie. Dlaczego
          > tylko heterycy (nawet ci, którzy nie mają dzieci) mogą mieć ułatwione życie w
          > społeczeństwie, a ja nie? Przecież też płacę podatki!


          To walcz o to, pisz petycje, zapisz sie do jakiejs organizacji..itd.

          camel
        • wielki_czarownik ?? 25.09.03, 13:36
          Gość portalu: ArKo napisał(a):


          > Chciałbym:
          > 1) Żeby 2 chłopaków (2 dziewczyny) mogło się spokojnie trzymać za ręce na ulicy
          >
          > i żeby to nikogo nie dziwiło. Tak jest w krajach zachodnich. To nie jest żadne
          > czulenie się - jeśli jest się na codzień razem w domu, to dlaczego trzeba się z
          >
          > tym kryć na ulicy? Przecież to bez sensu!

          A kto ci każe się z tym kryć? A że to zwraca uwagę? Cóż piękne kobiety też zwracają męską uwagę. Czy należy je trzymać w klatkach?


          > 2) Ja nie chcę opowiadać w pracy o tym, że mieszkam z chłopakiem, bo reakcja
          > byłaby nieprzychylna. Ale współpracownicy (lub dyrekcja) mogą się dowiedzieć o
          > tym przypadkiem. I chodzi mi o to, żeby reakcja była OBOJĘTNA. Inną sprawą
          > jest, że w Polsce w pracy powszechnie ludzie opowiadają o swoich sprawach
          > osobistych. A ja mogę tylko albo milczeć, albo kłamać.

          Człowieku! Naprawdę myślisz że kogoś obchodzi z kim mieszkasz? Ludzie mają ważniejsze sprawy na głowie i nikogo normalnego nie obchodzi, czy twój kochaś kisi ci ogóra czy nie. Oczywiście są wyjątki - superciekawskie osobniki, ale ich ciekawi wszystko, a nie tylko pedalstwo. A co do reakcji innych to nie możesz wymagać od kogoś zmiany swego zachowania i tolerowania twojej orientacji na siłę. Po prostu niektórzy nie lubią pedziów i nie chcą się z nimi zadawać. Ich prawo. Jedni nie lubią pedziów, inni skinów a inni łysych.

          > 3) Chciałbym legalizacji związków partnerskich - bo to ułatwia życie. Dlaczego
          > tylko heterycy (nawet ci, którzy nie mają dzieci) mogą mieć ułatwione życie w
          > społeczeństwie, a ja nie? Przecież też płacę podatki!

          Bo żyjemy w katolandzie.

          >
          • porzadkowy Re: ?? 25.09.03, 14:03
            wielki_czarownik napisał:

            > Gość portalu: ArKo napisał(a):
            >
            >
            > > Chciałbym:
            > > 1) Żeby 2 chłopaków (2 dziewczyny) mogło się spokojnie trzymać za ręce na
            > ulicy
            > >
            > > i żeby to nikogo nie dziwiło. Tak jest w krajach zachodnich. To nie jest ż
            > adne
            > > czulenie się - jeśli jest się na codzień razem w domu, to dlaczego trzeba
            > się z
            > >
            > > tym kryć na ulicy? Przecież to bez sensu!
            >
            > A kto ci każe się z tym kryć? A że to zwraca uwagę? Cóż piękne kobiety też
            zwra
            > cają męską uwagę. Czy należy je trzymać w klatkach?
            >
            >
            > > 2) Ja nie chcę opowiadać w pracy o tym, że mieszkam z chłopakiem, bo reakc
            > ja
            > > byłaby nieprzychylna. Ale współpracownicy (lub dyrekcja) mogą się dowiedzi
            > eć o
            > > tym przypadkiem. I chodzi mi o to, żeby reakcja była OBOJĘTNA. Inną sprawą
            >
            > > jest, że w Polsce w pracy powszechnie ludzie opowiadają o swoich sprawach
            > > osobistych. A ja mogę tylko albo milczeć, albo kłamać.
            >
            > Człowieku! Naprawdę myślisz że kogoś obchodzi z kim mieszkasz? Ludzie mają
            ważn
            > iejsze sprawy na głowie i nikogo normalnego nie obchodzi, czy twój kochaś
            kisi
            > ci ogóra czy nie. Oczywiście są wyjątki - superciekawskie osobniki, ale ich
            cie
            > kawi wszystko, a nie tylko pedalstwo. A co do reakcji innych to nie możesz
            wyma
            > gać od kogoś zmiany swego zachowania i tolerowania twojej orientacji na siłę.
            P
            > o prostu niektórzy nie lubią pedziów i nie chcą się z nimi zadawać. Ich
            prawo.
            > Jedni nie lubią pedziów, inni skinów a inni łysych.
            >
            > > 3) Chciałbym legalizacji związków partnerskich - bo to ułatwia życie. Dlac
            > zego
            > > tylko heterycy (nawet ci, którzy nie mają dzieci) mogą mieć ułatwione życi
            > e w
            > > społeczeństwie, a ja nie? Przecież też płacę podatki!
            >
            > Bo żyjemy w katolandzie.
            >
            > >

            Masz rację, ale to nazywanie homoseksualistów pedziami, pedalstwem trochę nie
            pasuje do Twojej wypowiedzi.

            ukłony
            p.
            • Gość: camel Re: ?? IP: *.dip.t-dialin.net 26.09.03, 17:55
              moze czarownik chcial bardziej mesko wypasc:)
          • Gość: ArKo Re: ?? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 26.09.03, 21:02
            Wcale nie jest tak różowo, jak to przedstawiasz. W pracy niby nikogo nie
            obchodzi, czy jesteś gejem, czy nie, ale jakby się dowiedzieli, to możesz tę
            pracę łatwo stracić (oficjalnie z innego powodu). Znam takie przypadki. Poza
            tym mylisz się - mogę (i powinienem) wymagać tolerancji mojej orientacji na
            siłę. Orientacja taka czy inna jest cechą, więc musi być tolerowana. Jak komuś
            się nie podoba taka czy inna orientacja, to niech siedzi cicho.
            A.
            PS. Co to znaczy "kisić ogóra"?
            • wielki_czarownik Re: ?? 27.09.03, 22:25
              Gość portalu: ArKo napisał(a):

              > Wcale nie jest tak różowo, jak to przedstawiasz. W pracy niby nikogo nie
              > obchodzi, czy jesteś gejem, czy nie, ale jakby się dowiedzieli, to możesz tę
              > pracę łatwo stracić (oficjalnie z innego powodu). Znam takie przypadki.

              Tak samo są prześladowani ludzie z MENSY, Jehowi i inni. Tak już jest. Dla wielu inny = niebezpieczny.

              Poza
              > tym mylisz się - mogę (i powinienem) wymagać tolerancji mojej orientacji na
              > siłę. Orientacja taka czy inna jest cechą, więc musi być tolerowana. Jak komuś
              > się nie podoba taka czy inna orientacja, to niech siedzi cicho.

              Owszem niech siedzi cicho. Ale to nie znaczy, że musi to akceptować. Ja jestem przeciwnikiem homoseksualizmu. Ale mi zwisa co robisz ze swoim partnerem. Nie akceptuję tego (tak jak niektórzy nie akceptują łysych), ale całkowicie mi to zwisa - to twoje życie. Rób co chcesz - przeszkadzać ci nie mam zamiaru.

              > A.
              > PS. Co to znaczy "kisić ogóra"?

              Jak jeden mężczyzna obcuje z drugim i umieszcza członka w ... otworze do tego nieprzeznaczonym :)
              • Gość: bb Re: ?? IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 27.09.03, 23:21
                Arko napisał:
                " Chciałbym:
                1) Żeby 2 chłopaków (2 dziewczyny) mogło się spokojnie trzymać za
                ręce na ulicy i żeby to nikogo nie dziwiło. "
                bb:Dziwić przestają rzeczy, do ktorych się ludzie przyzwyczjają. Kiedyś
                dziwili chłopak z dziewczyną obejmujący się w pół - teraz nie dziwi i o ile
                wiem nie osiągnięto tego za pomocą oraganizaci do walki z pruderią
                Arko: 2) Ja nie chcę opowiadać w pracy o tym, że mieszkam z chłopakiem, bo
                reakcja byłaby nieprzychylna. Ale współpracownicy (lub dyrekcja) mogą się
                dowiedzieć o tym przypadkiem. I chodzi mi o to, żeby reakcja była OBOJĘTNA.
                Inną sprawą jest, że w Polsce w pracy powszechnie ludzie opowiadają o swoich
                sprawach osobistych. A ja mogę tylko albo milczeć, albo kłamać.
                bb:Jeśli w tych sytuacjach milczysz albo kłamiesz, to sam przyczyniasz się do
                budowy muru, który chcesz obalić. Pewne nawyki społeczne wymagają lat
                przełamywania się, a ty chciałbyś załatwić to jakąś jedną akcją propagandową?
                Arko: 3) Chciałbym legalizacji związków partnerskich - bo to ułatwia życie.
                Dlaczego tylko heterycy (nawet ci, którzy nie mają dzieci) mogą mieć ułatwione
                życie w społeczeństwie, a ja nie? Przecież też płacę podatki!


                A to dlatego, że większość przywilejów, o których piszesz dotyczy rodziny -
                podstawowej komórki społecznej, w której odbywa się kształtowanie nowych
                pokoleń.To rodzina daje społeczeństwu nowych obywateli, to rodzina ma
                największy wpływ na to,jakie będą dzieci, kiedy dorosną, a więc i na to jacy
                będziemy jako społeczeństwo. Pary homoseksualne nie są rodziną i tej roli nie
                spełniają. A właśnie rodzinę - jako czynnik kształtujący przyszłą społeczność
                państwo chroni, a lepiej powiedzieć - inwestuje.

                • wielki_czarownik Państwo musi pomagać normalnym rodzinom 29.09.03, 10:13
                  W końcu wszystkim nam zależy aby było jak najwięcej małych Polaków - bo ktoś musi nas utrzymywać za te 50 lat. A niestety związek 2 homosiów dzieci nie przyniesie. Dlatego trzeba ludzi zachęcać do zakładania rodzin.
                  • porzadkowy Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom 29.09.03, 15:28
                    wielki_czarownik napisał:

                    > W końcu wszystkim nam zależy aby było jak najwięcej małych Polaków - bo ktoś
                    mu
                    > si nas utrzymywać za te 50 lat. A niestety związek 2 homosiów dzieci nie
                    przyni
                    > esie. Dlatego trzeba ludzi zachęcać do zakładania rodzin.

                    Dość oryginalne podejście do życia: rozmnażajmy się, bo przecież ktoś będzie
                    musiał płacić na nasze emerytury.

                    I jak w tym kraju może być dobrze?

                    p.
                    • camel_3d Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom 29.09.03, 16:39
                      porzadkowy napisał:

                      > wielki_czarownik napisał:
                      >
                      > > W końcu wszystkim nam zależy aby było jak najwięcej małych Polaków - bo kt
                      > oś
                      > mu
                      > > si nas utrzymywać za te 50 lat. A niestety związek 2 homosiów dzieci nie
                      > przyni
                      > > esie. Dlatego trzeba ludzi zachęcać do zakładania rodzin.
                      >
                      > Dość oryginalne podejście do życia: rozmnażajmy się, bo przecież ktoś będzie
                      > musiał płacić na nasze emerytury.

                      nie wiem czy sobie zdajesz z tego sprawe, ale pieniazki, ktore wplacane sa do
                      zusu ida na emerytury dla emerytow. Tak wiec jezeli ty bedziesz mial swoja
                      emeryturke, to znaczy ze ktos na ciebie pracuje. Tak to funkcjonuje.

                      camel
                  • Gość: abs_ik Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom IP: 217.153.13.* 29.09.03, 15:48
                    Ale homoseksualiści nie będą zakładac rodzin w konstytucyjnym tego słowa
                    znaczeniu, niezależnie od tego, czy będzie się ich do tego zachęcać, czy nie.
                    Legalizacja ich związków ma służyć tolerancji i równouprawnieniu, nie Twojej
                    emeryturze.
                    Nie każde małżeństwo heteroseksualne ma dzieci, co gorsza - nie każde powinno
                    je mieć. Ale czy to powód, by związki bezdzietne delegalizować?
                    • wielki_czarownik Stop! 29.09.03, 20:59
                      Gość portalu: abs_ik napisał(a):

                      > Ale homoseksualiści nie będą zakładac rodzin w konstytucyjnym tego słowa
                      > znaczeniu, niezależnie od tego, czy będzie się ich do tego zachęcać, czy nie.
                      > Legalizacja ich związków ma służyć tolerancji i równouprawnieniu, nie Twojej
                      > emeryturze.

                      Tu chodzi o coś innego. Normalne heteroseksualne rodziny powinny mieć np. ulgi podatkowe itp. właśnie po to, by płodzić nowych Polaków, bo inaczej kto na te emerytury będzie pracował?

                      > Nie każde małżeństwo heteroseksualne ma dzieci, co gorsza - nie każde powinno
                      > je mieć. Ale czy to powód, by związki bezdzietne delegalizować?

                      Ale związków homoseksualnych nikt nie delegalizuje. Po prostu są to związki nieformalne - nie są to małżeństwa. Ale nie są zakazane.
                      • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 30.09.03, 15:22
                        wielki_czarownik napisał:
                        > Tu chodzi o coś innego. Normalne heteroseksualne rodziny powinny mieć np.
                        ulgi
                        > podatkowe itp. właśnie po to, by płodzić nowych Polaków, bo inaczej kto na te
                        e
                        > merytury będzie pracował?

                        A jeśli nie płodzą? Należy im te ulgi odebrać?

                        > Ale związków homoseksualnych nikt nie delegalizuje. Po prostu są to związki
                        nie
                        > formalne - nie są to małżeństwa. Ale nie są zakazane.

                        Czepiasz się słówek. Chodzi o legalność w sensie pewnych uwarunkowań prawnych,
                        zresztą doskonale o tym wiesz.
                        • wielki_czarownik Re: Stop! 30.09.03, 16:26
                          Gość portalu: abs_ik napisał(a):


                          >
                          > A jeśli nie płodzą? Należy im te ulgi odebrać?

                          Ciężkie pytanie. Ale chyba nie - może jednak spłodzą.


                          > Czepiasz się słówek. Chodzi o legalność w sensie pewnych uwarunkowań prawnych,
                          > zresztą doskonale o tym wiesz.

                          Jakich? Jedyne czego nie macie to wspólne opodatkowanie. A ono jest po to, by jeden z rodziców mógł opiekować się dziećmi a drugi więcej zarabiać.
                          • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 01.10.03, 15:33
                            Wspólne opodatkowanie to najmniejszy problem. Mi nie robi.
                            Co do "jedynych", byłabym ostrożniejsza. Z punktu widzenia prawa moge żyć z
                            moją partnerką przez trzydzieści lat, a wciąż pozostajemy dla siebie obcymi
                            osobami. Nie będe powtarzać utartych argumentów o odwiedzinach w szpitalu,
                            decydowaniu o operacji czy prawie spadkowym.

                            A wracając do bezdzietnych par heteroseksualnych... Jeśli 80-latek żeni się z
                            20-latką, dzieci z tego nie będzie. Więc zgodnie z Twoim systemem wartości
                            takie małżeństwa powinny być zabronione. To jena strona medalu. Druga to taka,
                            że np. ja mogę mieć dziecko i wychowac je wspólnie z moją partnerką. Co powinno
                            byc argumentem za legalizacją naszego związku. Czy jest?
                            Do dzieci nie potrzeba małżeństwa. Czyżbyś nie wiedział?
                            • wielki_czarownik Re: Stop! 04.10.03, 16:52
                              Gość portalu: abs_ik napisał(a):

                              > Wspólne opodatkowanie to najmniejszy problem. Mi nie robi.
                              > Co do "jedynych", byłabym ostrożniejsza. Z punktu widzenia prawa moge żyć z
                              > moją partnerką przez trzydzieści lat, a wciąż pozostajemy dla siebie obcymi
                              > osobami.

                              Bo nie jesteście rodziną.

                              Nie będe powtarzać utartych argumentów o odwiedzinach w szpitalu,
                              > decydowaniu o operacji czy prawie spadkowym.

                              A testament napisać nie łaska?

                              >
                              > A wracając do bezdzietnych par heteroseksualnych... Jeśli 80-latek żeni się z
                              > 20-latką, dzieci z tego nie będzie.

                              Nie? Nauka zna przypadki, gdzie 100 latek spłodził potomka!

                              Więc zgodnie z Twoim systemem wartości
                              > takie małżeństwa powinny być zabronione. To jena strona medalu. Druga to taka,
                              > że np. ja mogę mieć dziecko i wychowac je wspólnie z moją partnerką. Co powinno
                              >
                              > byc argumentem za legalizacją naszego związku. Czy jest?

                              Same to dziecko zrobicie? Bez faceta?

                              > Do dzieci nie potrzeba małżeństwa. Czyżbyś nie wiedział?

                              Ale potrzeba osób płci przeciwnej, a nie dwóch zboczków.
                              • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 06.10.03, 12:49
                                > Bo nie jesteście rodziną.

                                A kim w takim razie jesteśmy? Skoro nie zasługujemy nawet na status dalekiego
                                kuzynostwa, które nie ma pojęcia o swoim istnieniu?

                                > A testament napisać nie łaska?

                                I to załatwia wg. ciebie problem podejmowania decyzji, od ktorych może zależeć
                                życie patrnera. Poza tym nie wiem, dlaczego muszę załatwiać specjalne dokumenty
                                na to, co najbliższej mi osobie powinno być z automatu należne.

                                > Nie? Nauka zna przypadki, gdzie 100 latek spłodził potomka!

                                Z osiemdziesięciolatką? A może to był jego czyściciel basenów? Wybacz, ale ten
                                argument jest żałośnie absurdalny.

                                > Same to dziecko zrobicie? Bez faceta?

                                A to Cię boli, prawda? Ze facet tak naprawdę nie jest do tego potrzebny.
                                Wystarczy kilka plemników, a te może mi podarować np. przyjaciel gej.

                                > Ale potrzeba osób płci przeciwnej, a nie dwóch zboczków.

                                I tu jest pies pogrzebany. Tobie nie chodzi o potencjalną możliwość posiadania
                                dziecka przez nas, lecz o naszą orientację.
                                • wielki_czarownik Re: Stop! 06.10.03, 18:22
                                  Gość portalu: abs_ik napisał(a):

                                  >
                                  > A kim w takim razie jesteśmy? Skoro nie zasługujemy nawet na status dalekiego
                                  > kuzynostwa, które nie ma pojęcia o swoim istnieniu?

                                  Kochankami.


                                  >
                                  > I to załatwia wg. ciebie problem podejmowania decyzji, od ktorych może zależeć
                                  > życie patrnera. Poza tym nie wiem, dlaczego muszę załatwiać specjalne dokumenty
                                  >
                                  > na to, co najbliższej mi osobie powinno być z automatu należne.

                                  Każdy w miarę inteligentny człowiek spisuje testament. To oszczędza rodzinie (szczególnie jeśli jest liczna) kłopotów, kłótni przy podziale spadku (ja chcę tą szafę a ty weź stół) itp.


                                  > Z osiemdziesięciolatką? A może to był jego czyściciel basenów? Wybacz, ale ten
                                  > argument jest żałośnie absurdalny.

                                  Nie z 20-paro latką. Ponadto oni są normalną parą.


                                  >
                                  > A to Cię boli, prawda? Ze facet tak naprawdę nie jest do tego potrzebny.
                                  > Wystarczy kilka plemników, a te może mi podarować np. przyjaciel gej.

                                  Czyli jest jednak potrzebny.

                                  >
                                  > I tu jest pies pogrzebany. Tobie nie chodzi o potencjalną możliwość posiadania
                                  > dziecka przez nas, lecz o naszą orientację.

                                  Nie. Mi szczerze mówiąc zwisa co robicie. Ale to byłoby nie fair aby normalni i homosie byli traktowani wobec tej samej miary. Może niedługo będziecie chcieli prawa do małżeństwa za zwierzętami? Bo pedofile już się domagają legalizacji swego procederu.
                                  • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 08.10.03, 09:59
                                    > Każdy w miarę inteligentny człowiek spisuje testament. To oszczędza rodzinie
                                    (szczególnie jeśli jest liczna) kłopotów, kłótni przy podziale spadku (ja chcę
                                    tą szafę a ty weź stół) itp.

                                    Ja nie pytam o dziedziczenie. Pytam o decyzje, które ma prawo podejmować tylko
                                    najbliższa rodzina - jak decyzja o operacji, odłączeniu aparatury
                                    podtrzymującej życie.
                                    I o prawa, które ma tylko rodzina - np. odwiedziny w szpitalu, odmowa
                                    zeznawania na niekorzyść partnera, odbieranie korespondencji...
                                    Nie rozumiem, czemu uparcie sprowadzasz sprawę do kwestii finansowych - łatwiej
                                    ci nas w ten sposób dyskredytować?

                                    > Nie z 20-paro latką. Ponadto oni są normalną parą.

                                    Dla ciebie związek starca z niemal nastolatką jest normalny? Masz dziwne
                                    podejście do normalności... Zresztą, nawet jeżeli zdarzają się dzieci z takich
                                    związków, faktem pozostaje, że są to wyjątki, a nie reguła.

                                    > Czyli jest jednak potrzebny.

                                    Ale nie jako partner. Zresztą sam pisałeś w innym poście, że zgodne z naturą
                                    faceta jest płodzenie dzieci z wieloma kobietami. Więc tu powinieneś się ze mną
                                    zgodzić, chyba że jesteś za poligamią.

                                    > Nie. Mi szczerze mówiąc zwisa co robicie. Ale to byłoby nie fair aby normalni
                                    > i homosie byli traktowani wobec tej samej miary. Może niedługo będziecie
                                    >chcieli prawa do małżeństwa za zwierzętami? Bo pedofile już się domagają
                                    >legalizacji swego procederu.

                                    Nie rozumiem, dlaczego miałabym chcieć wziąć ślub ze zwierzęciem i na czym
                                    miałoby to niby polegać. Nie rozmumiem również, dlaczego nagle zaczynasz się
                                    odwoływać do pedofilii. Zoofilia i pedofilia są po pierwsze karalne, po drugie
                                    są to dewiacje, które dotykają zarówno homoseksualistów, jak i
                                    heteroseksualistów. Jeżeli ja mam być pedofilem (są w ogóle kobiety pedofile?)
                                    czy zoofilem z racji tego, że jestem lesbijką, to równie dobrze ty możesz być
                                    jednym i drugim (a pedofilem nawet bardziej, bo jesteś mężczyzną...)
                                    Co do małżeństw - nikt nie nazywa tego małżeństwem, a jedynie związkiem
                                    partnerskim, więc nie myl pojęć. Małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety i
                                    nikt nie chce tego zmieniać. Więc wcale nie chcemy - wbrew temu, co piszesz -
                                    równych praw. Choć mamy równe obowiązki, więc moim zdaniem i prawa powinniśmy
                                    mieć takie same. Ale to już moja subiektywna opinia.


                                    • wielki_czarownik Re: Stop! 08.10.03, 10:23
                                      Gość portalu: abs_ik napisał(a):


                                      >
                                      > Ja nie pytam o dziedziczenie. Pytam o decyzje, które ma prawo podejmować tylko
                                      > najbliższa rodzina - jak decyzja o operacji, odłączeniu aparatury
                                      > podtrzymującej życie.
                                      > I o prawa, które ma tylko rodzina - np. odwiedziny w szpitalu, odmowa
                                      > zeznawania na niekorzyść partnera, odbieranie korespondencji...
                                      > Nie rozumiem, czemu uparcie sprowadzasz sprawę do kwestii finansowych - łatwiej
                                      >
                                      > ci nas w ten sposób dyskredytować?

                                      Nie. Po prostu reszta przywilejów jest zarezerwowana dla normalnych rodzin.


                                      >
                                      > Dla ciebie związek starca z niemal nastolatką jest normalny? Masz dziwne
                                      > podejście do normalności...

                                      A co w tym dziwnego? Samiec + samica = rodzina.

                                      Zresztą, nawet jeżeli zdarzają się dzieci z takich
                                      > związków, faktem pozostaje, że są to wyjątki, a nie reguła.

                                      Te wyjątki są dość częste.


                                      > Ale nie jako partner.

                                      A czy ja mówię, że jako partner?

                                      Zresztą sam pisałeś w innym poście, że zgodne z naturą
                                      > faceta jest płodzenie dzieci z wieloma kobietami. Więc tu powinieneś się ze mną
                                      >
                                      > zgodzić, chyba że jesteś za poligamią.

                                      Jestem za poligamią.


                                      >
                                      > Nie rozumiem, dlaczego miałabym chcieć wziąć ślub ze zwierzęciem i na czym
                                      > miałoby to niby polegać. Nie rozmumiem również, dlaczego nagle zaczynasz się
                                      > odwoływać do pedofilii. Zoofilia i pedofilia są po pierwsze karalne, po drugie
                                      > są to dewiacje, które dotykają zarówno homoseksualistów, jak i
                                      > heteroseksualistów. Jeżeli ja mam być pedofilem (są w ogóle kobiety pedofile?)
                                      > czy zoofilem z racji tego, że jestem lesbijką, to równie dobrze ty możesz być
                                      > jednym i drugim (a pedofilem nawet bardziej, bo jesteś mężczyzną...)


                                      A czy bycie mężczyzną to zboczenie? Bo bycie homosiem tak.

                                      > Co do małżeństw - nikt nie nazywa tego małżeństwem, a jedynie związkiem
                                      > partnerskim, więc nie myl pojęć. Małżeństwo to związek mężczyzny i kobiety i
                                      > nikt nie chce tego zmieniać. Więc wcale nie chcemy - wbrew temu, co piszesz -
                                      > równych praw. Choć mamy równe obowiązki, więc moim zdaniem i prawa powinniśmy
                                      > mieć takie same. Ale to już moja subiektywna opinia.

                                      To czego chcecie? Tolerancji? Myślicie, że zmienicie to ustawą? Skoro nie chcecie równych praw to powinno wam starczyć to co macie.

                                      >
                                      >
                                      • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 08.10.03, 10:37
                                        wielki_czarownik napisał:
                                        > Nie. Po prostu reszta przywilejów jest zarezerwowana dla normalnych rodzin.

                                        Podaj jakieś racjonalne argumenty przemawiające za tym, że nie mamy prawa do
                                        wymienionych przeze mnie, jak to nazywasz, przywilejów.

                                        > A co w tym dziwnego? Samiec + samica = rodzina.

                                        Cóż, smutne. Dla mnie liczy się jakość związku.

                                        > Te wyjątki są dość częste.

                                        To znaczy? Proszę o dane liczbowe.

                                        > A czy ja mówię, że jako partner?

                                        A czy ja mówię? Więc jeśli nie jako partner, to to, czego chcę, jest w porządku.

                                        > Jestem za poligamią.

                                        Więc już nie samiec + samica lecz samiec + samice? Masz ciekawe podejście do
                                        rodziny.

                                        > A czy bycie mężczyzną to zboczenie? Bo bycie homosiem tak.

                                        Homoseksualista to nie mężczyzna? A co do zboczeń, to jest to twoja subiektywna
                                        opinia, nie poparta stanowiskiem nauki. Więc to kiepski argument. Zresztą mam
                                        wrażenie, że nie zrozumiałeś tego, co napisałam.

                                        >To czego chcecie? Tolerancji? Myślicie, że zmienicie to ustawą? Skoro nie
                                        chcec nie równych praw to powinno wam starczyć to co macie.

                                        Na szczęście nie ty o tym decydujesz, choć obawiam się, że ci, od których to
                                        zależy, są niewiele mądrzejsi... A proponowana ustawa nie gwarantuje nam
                                        równych praw - proponuję przeczytać, a potem się wypowiadać.

                                        • wielki_czarownik Re: Stop! 08.10.03, 10:57
                                          Gość portalu: abs_ik napisał(a):


                                          >
                                          > Podaj jakieś racjonalne argumenty przemawiające za tym, że nie mamy prawa do
                                          > wymienionych przeze mnie, jak to nazywasz, przywilejów.

                                          1. Jesteście zboczeńcami.
                                          2. Nie jesteście zdolni do spłodzenia dziecka w tym związku.


                                          >
                                          > Cóż, smutne. Dla mnie liczy się jakość związku.

                                          Szczytnie. Ale związek powinien być z osobą płci przeciwnej.


                                          >
                                          > To znaczy? Proszę o dane liczbowe.

                                          Nikt nie prowadzi takich statystyk.


                                          > A czy ja mówię? Więc jeśli nie jako partner, to to, czego chcę, jest w porządku.

                                          Nie jest.


                                          > Więc już nie samiec + samica lecz samiec + samice? Masz ciekawe podejście do
                                          > rodziny.
                                          >

                                          Zgodne z naturą.


                                          >
                                          > Homoseksualista to nie mężczyzna?

                                          Też. Ale sam fakt bycia mężczyzną nie powoduje homoseksualizmu.

                                          A co do zboczeń, to jest to twoja subiektywna
                                          >
                                          > opinia, nie poparta stanowiskiem nauki. Więc to kiepski argument. Zresztą mam
                                          > wrażenie, że nie zrozumiałeś tego, co napisałam.

                                          Słuchaj. Już kiedyś to napisałem. W dobie poprawności politycznej nie ma murzynó tylko są ciemnoskórzy. Tak samo nie ma zboczeńców tylko są ludzie o odmiennej orientacji. Ale niezależnie jak ich nazwiemy to oni na zawsze pozostaną zboczkami.


                                          >
                                          > Na szczęście nie ty o tym decydujesz,

                                          HEHEHEHE!!! A nie wiesz czym się zajmuję. Nie wiesz, czy jestem/będę politykiem lub urzędnikiem.

                                          choć obawiam się, że ci, od których to
                                          > zależy, są niewiele mądrzejsi... A proponowana ustawa nie gwarantuje nam
                                          > równych praw - proponuję przeczytać, a potem się wypowiadać.
                                          >

                                          Jak znajdę czas.
                                          • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 08.10.03, 11:15
                                            wielki_czarownik napisał:
                                            > 1. Jesteście zboczeńcami.

                                            To subiektywna opinia. Proponuję - jak znajdziesz czas -zapoznać się z
                                            definicją zboczenia oraz z naukowym podejściem do homoseksualizmu.

                                            > Szczytnie. Ale związek powinien być z osobą płci przeciwnej.

                                            Dlaczego?

                                            > Nikt nie prowadzi takich statystyk.

                                            To jak możesz twierdzić, że takich wyjątków jest wiele? Znowu subiektywne
                                            podejście.

                                            > Nie jest.

                                            Dlaczego?

                                            > Zgodne z naturą.

                                            Homoseksualizm również jest zgodny z naturą. Nie jest zgodny jedynie z tzw.
                                            prawem naturalnym, ale to spora różnica.

                                            > Też. Ale sam fakt bycia mężczyzną nie powoduje homoseksualizmu.

                                            A sam fakt bycia homoseksualistą nie powoduje bycia zboczeńcem.

                                            > Słuchaj. Już kiedyś to napisałem. W dobie poprawności politycznej nie ma
                                            murzyn
                                            > ó tylko są ciemnoskórzy. Tak samo nie ma zboczeńców tylko są ludzie o
                                            odmiennej
                                            > orientacji. Ale niezależnie jak ich nazwiemy to oni na zawsze pozostaną zboczk
                                            > ami.

                                            I ty się mylisz. Odkąd homoseksualizm został skreślony z listy chorób
                                            psychicznych, nie masz prawa mówić o zboczeniu.
                                            Kwestia podejścia do Murzynów to kwestia społeczna, nie naukowa. Twoja analogia
                                            jest niepoprawna.

                                            > HEHEHEHE!!! A nie wiesz czym się zajmuję. Nie wiesz, czy jestem/będę
                                            politykiem lub urzędnikiem.

                                            Głos młodych nie liczy się w polityce. A nim dorośniesz, ustawa wejdzie w
                                            życie, czy tego chcesz, czy nie.

                                            > Jak znajdę czas.

                                            Czyli wypowiadasz się na temat czegoś, czego nawet nie czytałeś? To cię
                                            dyskredytuje jako dyskutanta.
                                            • wielki_czarownik Re: Stop! 08.10.03, 16:03
                                              Gość portalu: abs_ik napisał(a):


                                              >
                                              > To subiektywna opinia. Proponuję - jak znajdziesz czas -zapoznać się z
                                              > definicją zboczenia oraz z naukowym podejściem do homoseksualizmu.

                                              Zapoznawałem się. Wszystko zależy od punktu widzenia autora.


                                              > Dlaczego?

                                              Bo tylko to jest normalne i prowadzi do prokreacji.


                                              > To jak możesz twierdzić, że takich wyjątków jest wiele? Znowu subiektywne
                                              > podejście.

                                              Bo słyszę o nich.


                                              >
                                              > Dlaczego?

                                              Ponieważ homoseksualizm jest sprzeczny z naturą.


                                              > Homoseksualizm również jest zgodny z naturą. Nie jest zgodny jedynie z tzw.
                                              > prawem naturalnym, ale to spora różnica.

                                              A to ciekawe! Zgodny z naturą, tak? To czemu nie prowadzi do prokreacji? Bo pociąg sexualny ma na celu spowodowanie powstania nowego życia. A prawa naturalnego tu nie mieszaj, bo akurat to jest kwestia dyskusyjna czy zgodny, czy nie.


                                              >
                                              > A sam fakt bycia homoseksualistą nie powoduje bycia zboczeńcem.

                                              Oczywiście, że powoduje. Każdy kto współżyje z kimś/czymś innym niż dojrzały seksualnie przedstawiciel płci przeciwnej jego gatunku jest zboczeńcem.


                                              >
                                              > I ty się mylisz. Odkąd homoseksualizm został skreślony z listy chorób
                                              > psychicznych, nie masz prawa mówić o zboczeniu.

                                              Mam prawo. Tak samo kiedyś w pewnym kraju kapitalizm został skreślony z listy dozwolonych poglądów. Homoseksualizm jest, był i będzie zboczeniem i żaden akt normatywny tego nie zmieni.

                                              > Kwestia podejścia do Murzynów to kwestia społeczna, nie naukowa. Twoja analogia
                                              >
                                              > jest niepoprawna.

                                              Wręcz przeciwnie. Naukowo dowiedziono, że przeciętny murzyn ma niższy IQ od przeciętnego białego. Ma też słabszy refleks (dlatego nie ma czarnych ping-pongistów ani kierowców wyścigowych). Są za to z reguły szybsi i silniejsi oraz mają lepsze wyczucie rytmu. I to nie jest rasizm. To są fakty.


                                              > Głos młodych nie liczy się w polityce. A nim dorośniesz, ustawa wejdzie w
                                              > życie, czy tego chcesz, czy nie.

                                              Tak? A to ciekawe. Bardzo ciekawe. A ile ja mam niby lat? Co ja mogę robić? Kim mogę być? Może jestem studentem, może radnym, może parlamentarzystą, może członkiem jakiejś partii politycznej, może urzędnikiem...


                                              >
                                              > Czyli wypowiadasz się na temat czegoś, czego nawet nie czytałeś? To cię
                                              > dyskredytuje jako dyskutanta.


                                              Czy ja wypowiadam się na temat tej ustawy? Dyskutuję o jej zapisach? Czy choć raz o niej wspomniałem? Po prostu nie wiesz o czym rozmawiasz.
                                              • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 09.10.03, 08:44
                                                > Zapoznawałem się. Wszystko zależy od punktu widzenia autora.

                                                Nauka jest obiektywna. Jeśli nie jest, to tym gorzej dla niej. Wymień trzech
                                                autorów, z którymi się zapoznałeś. Wymień po trzy podstawowe postawione przez
                                                nich tezy i jak ich dowodzą. A potem dowiedź mi, że zależą od punktu widzenia
                                                autora. Poza tym to akurat twoje poglądy zależą od twojego punktu widzenia. Ale
                                                nie znaczy to, że inni nie potrafią wyjść poza swoje uprzedzenia i spojrzeć na
                                                problem obiektywnie.

                                                > Bo tylko to jest normalne i prowadzi do prokreacji.

                                                Normalność jest pojęciem względnym. Możesz co najwyżej powiedzieć: typowe.

                                                > Bo słyszę o nich.

                                                I co z tego, że słyszysz? To nie upoważnia cię do twierdzenia, że jest ich
                                                wiele. Wiele w porównaniu z czym?

                                                > Ponieważ homoseksualizm jest sprzeczny z naturą.

                                                Nie jest. Jest sprzeczny z prawem naturalnym. W naturze występuje, od zawsze,
                                                pośród wielu gatunków i w stałym udziale procentowym.
                                                Mówiąc o prokreacji, o rozmnażaniu gatunków, mówisz o prawie naturalnym.
                                                Szkoda, że przed podjęciem dyskusji nie potrafiłeś sprawdzić tak podstawowych
                                                pojęć.

                                                > > A sam fakt bycia homoseksualistą nie powoduje bycia zboczeńcem.
                                                >
                                                > Oczywiście, że powoduje. Każdy kto współżyje z kimś/czymś innym niż dojrzały
                                                se
                                                > ksualnie przedstawiciel płci przeciwnej jego gatunku jest zboczeńcem.

                                                Skąd wziąłeś tą definicję? Bo z pewnością nie z żadnej książki naukowej.
                                                Tylko że to akurat nie dziwi, bo gdybyś chciał się powołać na jakikolwiek
                                                autorytet naukowy, musiałbyś wycofać się z tej dyskusji. A takie definicje moze
                                                sobie tworzyć każdy. Pytanie brzmi: po co, skoro dane zjawisko zostało już
                                                zbadane i nazwane po imieniu. No ale jeśli dla ciebie pies to krowa, a drzewo
                                                to tłuczek...

                                                > Mam prawo. Tak samo kiedyś w pewnym kraju kapitalizm został skreślony z listy
                                                d
                                                > ozwolonych poglądów. Homoseksualizm jest, był i będzie zboczeniem i żaden akt
                                                n
                                                > ormatywny tego nie zmieni.

                                                Jest zboczeniem według twojej definicji, niezgodnej z jakimkolwiek naukowym
                                                podejściem. Jest to tylko i wyłącznie twoja subiektywna opinia i żaden akt
                                                normatywny tego nie zmieni. Co do kapitalizmu, to jest to pogląd, a nie coś
                                                wrodzonego, więc znowu dałeś nietrafioną analogię.

                                                > Wręcz przeciwnie. Naukowo dowiedziono, że przeciętny murzyn ma niższy IQ od
                                                prz
                                                > eciętnego białego. Ma też słabszy refleks (dlatego nie ma czarnych ping-
                                                pongist
                                                > ów ani kierowców wyścigowych). Są za to z reguły szybsi i silniejsi oraz mają
                                                l
                                                > epsze wyczucie rytmu. I to nie jest rasizm. To są fakty.

                                                I dlatego należy nimi gardzić? Naukowo dowiedziono również, że przeciętny
                                                biały jest słabszy i wolniejszy od Murzyna, ma gorsze wyczucie rytmu i
                                                mniejsze poczucie przynależności społecznej. I co z tego? Należy nim gardzić?
                                                I jak to się ma do homoseksualistów?

                                                > Tak? A to ciekawe. Bardzo ciekawe. A ile ja mam niby lat? Co ja mogę robić?
                                                Kim
                                                > mogę być? Może jestem studentem, może radnym, może parlamentarzystą, może czło
                                                > nkiem jakiejś partii politycznej, może urzędnikiem...

                                                Szczerze mówiąc, zupełnie nie interesuje mnie, kim jesteś.

                                                > Czy ja wypowiadam się na temat tej ustawy? Dyskutuję o jej zapisach? Czy choć
                                                r
                                                > az o niej wspomniałem? Po prostu nie wiesz o czym rozmawiasz.

                                                Oczywiście, że dyskutujesz. Wmawiasz nam, że domagamy się rzeczy, których nie
                                                ma w ustawie, jakiś wyimaginowanych przywilejów. Taką słabą masz pamięć?

                                                • wielki_czarownik Re: Stop! 09.10.03, 13:49
                                                  Gość portalu: abs_ik napisał(a):

                                                  > > Zapoznawałem się. Wszystko zależy od punktu widzenia autora.
                                                  >
                                                  > Nauka jest obiektywna.

                                                  Oczywiście. Na przykłąd marksizm to szczyt obiektywizmu.

                                                  Jeśli nie jest, to tym gorzej dla niej. Wymień trzech
                                                  > autorów, z którymi się zapoznałeś.

                                                  Niestety nie mam w zwyczaju zapamiętywać autoró wszystkich książek czy artykułów jakie w życiu czytałem.

                                                  Wymień po trzy podstawowe postawione przez
                                                  > nich tezy i jak ich dowodzą. A potem dowiedź mi, że zależą od punktu widzenia
                                                  > autora.

                                                  A nie zależą? Zadam pytanie - co jest lepsze kapitalizm czy socjalizm? Wszystko ma plusy i minusy, ale wybór jest subiektywny.

                                                  Poza tym to akurat twoje poglądy zależą od twojego punktu widzenia. Ale
                                                  >
                                                  > nie znaczy to, że inni nie potrafią wyjść poza swoje uprzedzenia i spojrzeć na
                                                  > problem obiektywnie.

                                                  Właśnie patrzę - obiektywnie a nie przez filtr politycznej poprawności.


                                                  >
                                                  > Normalność jest pojęciem względnym. Możesz co najwyżej powiedzieć: typowe.

                                                  A to ciekawe. Normalne czyli typowe - najczęściej występujące.


                                                  > I co z tego, że słyszysz? To nie upoważnia cię do twierdzenia, że jest ich
                                                  > wiele. Wiele w porównaniu z czym?

                                                  Np. wiele w porównaniu do częstotliwości urodzin dziecka przez parę gejów.

                                                  >
                                                  > > Ponieważ homoseksualizm jest sprzeczny z naturą.
                                                  >
                                                  > Nie jest. Jest sprzeczny z prawem naturalnym. W naturze występuje, od zawsze,
                                                  > pośród wielu gatunków i w stałym udziale procentowym.
                                                  > Mówiąc o prokreacji, o rozmnażaniu gatunków, mówisz o prawie naturalnym.
                                                  > Szkoda, że przed podjęciem dyskusji nie potrafiłeś sprawdzić tak podstawowych
                                                  > pojęć.

                                                  Nie wyskakuj mi lepiej z prawem naturalnym, bo o prawie mam naprawdę spore pojęcie. Prawo naturalne nie ma nic do rozmnażania się. Ono ma coś np. do wolności, własności itp.


                                                  > Skąd wziąłeś tą definicję? Bo z pewnością nie z żadnej książki naukowej.

                                                  Oczywiście, że nie.

                                                  > Tylko że to akurat nie dziwi, bo gdybyś chciał się powołać na jakikolwiek
                                                  > autorytet naukowy, musiałbyś wycofać się z tej dyskusji. A takie definicje moze
                                                  >
                                                  > sobie tworzyć każdy. Pytanie brzmi: po co, skoro dane zjawisko zostało już
                                                  > zbadane i nazwane po imieniu.

                                                  No właśnie - nazwane po imieniu - pedalstwo/zboczenie...

                                                  No ale jeśli dla ciebie pies to krowa, a drzewo
                                                  > to tłuczek...

                                                  To dla ciebie. Dla mnie pedał to pedał a nie jakiś "kochający inaczej".


                                                  >
                                                  > Jest zboczeniem według twojej definicji, niezgodnej z jakimkolwiek naukowym
                                                  > podejściem.

                                                  Wręcz przeciwnie. Poczytaj prasę narodową albo katolicką - tam znajdziesz ludzi z tytułami naukowymi którzy twierdzą, że to zboczenie. I co? To idioci?

                                                  Jest to tylko i wyłącznie twoja subiektywna opinia i żaden akt
                                                  > normatywny tego nie zmieni. Co do kapitalizmu, to jest to pogląd, a nie coś
                                                  > wrodzonego, więc znowu dałeś nietrafioną analogię.

                                                  Nietrafną? Ja po prostu chciałem wskazać analogię w zabranianiu myślenia o pedalstwie jako o zboczeniu,


                                                  >
                                                  > I dlatego należy nimi gardzić?

                                                  Gdzie ja to napisałem?

                                                  Naukowo dowiedziono również, że przeciętny
                                                  > biały jest słabszy i wolniejszy od Murzyna, ma gorsze wyczucie rytmu i
                                                  > mniejsze poczucie przynależności społecznej. I co z tego? Należy nim gardzić?
                                                  > I jak to się ma do homoseksualistów?

                                                  Tak, że pedalstwo to pedalstwo - odmienność czyli zboczenie. A nazywanie pedałów kochającymi inaczej jest jak mówienie, że biały i czarny są równie inteligentni i tacy sami.


                                                  >
                                                  > Szczerze mówiąc, zupełnie nie interesuje mnie, kim jesteś.

                                                  I dobrze.


                                                  >
                                                  > Oczywiście, że dyskutujesz. Wmawiasz nam, że domagamy się rzeczy, których nie
                                                  > ma w ustawie, jakiś wyimaginowanych przywilejów. Taką słabą masz pamięć?

                                                  Cytat proszę.

                                                  >
                                                  • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 09.10.03, 14:15
                                                    > Oczywiście. Na przykłąd marksizm to szczyt obiektywizmu.

                                                    Nie mówię o naukach społecznych, dopuszczających opieranie się na poglądach,
                                                    lecz o biologii, genetyce itd. Jak zwykle dajesz nietrafne analogie.

                                                    > Niestety nie mam w zwyczaju zapamiętywać autoró wszystkich książek czy
                                                    artykułó
                                                    > w jakie w życiu czytałem.

                                                    Tym gorzej dla ciebie. To oznacza, że nie masz w zwyczaju dowodzić swoich
                                                    stwierdzeń. W związku z czym nie przyjmuję poprzedniego argumentu.

                                                    > A nie zależą? Zadam pytanie - co jest lepsze kapitalizm czy socjalizm?
                                                    Wszystko
                                                    > ma plusy i minusy, ale wybór jest subiektywny.

                                                    Kolejna niepoprawna analogia. Homoseksualizm nie jest poglądem, a z poglądami
                                                    człowiek się nie rodzi. Porównuj rzeczy podobne, a być może kiedyś otrzesz się
                                                    o rzetelność naukową.

                                                    > Właśnie patrzę - obiektywnie a nie przez filtr politycznej poprawności.

                                                    Nie patrzysz obiektywnie, ponieważ - jak sam przyznajesz - używasz wymyślonych
                                                    przez siebie definicji.

                                                    > A to ciekawe. Normalne czyli typowe - najczęściej występujące.

                                                    Czyli rudzi i leworęczni są zboczeńcami?

                                                    > Np. wiele w porównaniu do częstotliwości urodzin dziecka przez parę gejów.

                                                    Porównuj ją raczej z częstotliwością nieurodzeń dzieci w takich związkach.
                                                    Wtedy porównasz rzeczy podobne.

                                                    > Nie wyskakuj mi lepiej z prawem naturalnym, bo o prawie mam naprawdę spore
                                                    poję
                                                    > cie. Prawo naturalne nie ma nic do rozmnażania się. Ono ma coś np. do
                                                    wolności,
                                                    > własności itp.

                                                    Wybacz, ale nie wiesz, o czym mówisz.

                                                    > Oczywiście, że nie.

                                                    Czemu oczywiście?

                                                    > No właśnie - nazwane po imieniu - pedalstwo/zboczenie...

                                                    Według kogo?

                                                    > To dla ciebie. Dla mnie pedał to pedał a nie jakiś "kochający inaczej".

                                                    Dla ciebie. Co nie znaczy, ze masz rację.

                                                    > Wręcz przeciwnie. Poczytaj prasę narodową albo katolicką - tam znajdziesz
                                                    ludzi
                                                    > z tytułami naukowymi którzy twierdzą, że to zboczenie. I co? To idioci?

                                                    Tytuł naukowy nie świadczy o wiedzy czy inteligencji człowieka. Prasa narodowa
                                                    czy katolicka jest obciążona ideologicznie, a zatem nie jest obiektywna, a
                                                    zatem nie jest wiarygodna naukowo.

                                                    > Nietrafną? Ja po prostu chciałem wskazać analogię w zabranianiu myślenia o
                                                    peda
                                                    > lstwie jako o zboczeniu,

                                                    To ci się nie udało.

                                                    > Gdzie ja to napisałem?

                                                    Nazywanie Murzyna czarnuchem jest wyrazem pogardy.

                                                    > Tak, że pedalstwo to pedalstwo - odmienność czyli zboczenie. A nazywanie
                                                    pedałó
                                                    > w kochającymi inaczej jest jak mówienie, że biały i czarny są równie
                                                    inteligent
                                                    > ni i tacy sami.

                                                    A czym się tak naprawdę różnią? Są ludźmi, jedni, drudzy i trzeci. A szacunek
                                                    do nich powinien wynikać z tego, jakimi są ludźmi, a nie z tego, jaki mają
                                                    kolor skóry czy kogo kochają. Zaś brak szacunku pokazujemy, m.in. używając
                                                    obraźliwych określeń.

                                                    > Cytat proszę.

                                                    A proszę bardzo:
                                                    "Jakich? Jedyne czego nie macie to wspólne opodatkowanie. A ono jest po to, by
                                                    jeden z rodziców mógł opiekować się dziećmi a drugi
                                                    więcej zarabiać."

                                                    "Każdy w miarę inteligentny człowiek spisuje testament. To oszczędza rodzinie
                                                    (szczególnie jeśli jest liczna) kłopotów, kłótni przy
                                                    podziale spadku (ja chcę tą szafę a ty weź stół) itp."

                                                    "Nie. Mi szczerze mówiąc zwisa co robicie. Ale to byłoby nie fair aby normalni
                                                    i homosie byli traktowani wobec tej samej miary.
                                                    Może niedługo będziecie chcieli prawa do małżeństwa za zwierzętami? Bo pedofile
                                                    już się domagają legalizacji swego procederu."

                                                    >
                                                    > >
                                                    >
                                                    >
                                                  • Gość: abs_ik Prawa natury IP: 217.153.13.* 09.10.03, 15:43
                                                    Pisząc o naturze, prawach natury i prawie naturalnym, trochę się zagalopowałam.
                                                    Przepraszam. Miałam na myśli, że homoseksualizm jest zgodny z naturą, chociaż
                                                    nie jest zgodny z prawami natury (w których mieści się właśnie prokreacja).
                                                    Następnym razem obiecuję uważniej czytac, co piszę;-)
                                                  • wielki_czarownik Re: Stop! 09.10.03, 17:20
                                                    Gość portalu: abs_ik napisał(a):
                                                    >
                                                    > Nie mówię o naukach społecznych, dopuszczających opieranie się na poglądach,
                                                    > lecz o biologii, genetyce itd. Jak zwykle dajesz nietrafne analogie.

                                                    A to ciekawe, a genetyka nie ma nic do poglądów (klonowanie).


                                                    > Tym gorzej dla ciebie. To oznacza, że nie masz w zwyczaju dowodzić swoich
                                                    > stwierdzeń. W związku z czym nie przyjmuję poprzedniego argumentu.

                                                    Wcale mi na tym nie zależy.

                                                    >
                                                    > Kolejna niepoprawna analogia. Homoseksualizm nie jest poglądem, a z poglądami
                                                    > człowiek się nie rodzi. Porównuj rzeczy podobne, a być może kiedyś otrzesz się
                                                    > o rzetelność naukową.

                                                    Ale tak samo wzbudza różne emocje.


                                                    > Nie patrzysz obiektywnie, ponieważ - jak sam przyznajesz - używasz wymyślonych
                                                    > przez siebie definicji.

                                                    I to nie jest niby obiektywne? Czemu? Człowiek musi wymyślać własne argumenty a nie bezmyślnie cytować.

                                                    >
                                                    > Czyli rudzi i leworęczni są zboczeńcami?

                                                    Trudno tu mówić o zboczeniu - bo to się nie tyczy seksualności. Na pewno są jednak odmieńcami - tak samo jak np. albinosy.


                                                    > Porównuj ją raczej z częstotliwością nieurodzeń dzieci w takich związkach.
                                                    > Wtedy porównasz rzeczy podobne.

                                                    A czemu? Rozmawialiśmy co jest bardziej naturalne - pedalstwo czy związek 20 latki i 80 latka.


                                                    >
                                                    > Wybacz, ale nie wiesz, o czym mówisz.
                                                    >

                                                    Ciekawe.


                                                    >
                                                    > Dla ciebie. Co nie znaczy, ze masz rację.

                                                    A pedał to niby nie pedał??


                                                    >
                                                    > Tytuł naukowy nie świadczy o wiedzy czy inteligencji człowieka. Prasa narodowa
                                                    > czy katolicka jest obciążona ideologicznie, a zatem nie jest obiektywna, a
                                                    > zatem nie jest wiarygodna naukowo.

                                                    Otóż to - a prasa "oficjalna" niby nie jest obciążona ideologią politycznej poprawności?
                                                    >

                                                    >
                                                    > To ci się nie udało.

                                                    Trudno.


                                                    >
                                                    > Nazywanie Murzyna czarnuchem jest wyrazem pogardy.

                                                    Niby murzyn nie jest czarny?


                                                    >
                                                    > A czym się tak naprawdę różnią?

                                                    A niby niczym?

                                                    Są ludźmi, jedni, drudzy i trzeci. A szacunek
                                                    > do nich powinien wynikać z tego, jakimi są ludźmi, a nie z tego, jaki mają
                                                    > kolor skóry czy kogo kochają. Zaś brak szacunku pokazujemy, m.in. używając
                                                    > obraźliwych określeń.

                                                    No właśnie a ja do zboków nie mam szacunku.

                                                    >
                                                    > > Cytat proszę.
                                                    >
                                                    > A proszę bardzo:
                                                    >(...)
                                                    >

                                                    A czy one się odnoszą do ustawy??

                                                    > >
                                                    > > >
                                                    > >
                                                    > >
                                                  • Gość: ... do WC IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.03, 23:24
                                                    dziecko, jazeli zamierzasz dyskutowac, to naucz sie pisac CALYMI, PELNYMI,
                                                    SENSOWNYMI zdaniami. A nie jakimis kretynskimi, krotkimi, nic nieznaczacymi..

                                                    ...
                                                  • Gość: abs_ik Re: Stop! IP: 217.153.13.* 10.10.03, 08:42
                                                    Szanowny i zasługujący na szacunek jedyny w swoim rodzaju panie WC: z
                                                    przykrością muszę pana poinformować, że muszę zakończyć tę nudną dyskusję, gdyż
                                                    nie spełnia pan norm przyzwoitego dyskutanta:
                                                    - nie odróżnia pan subiektywnych poglądów od obiektywnej wiedzy
                                                    - uważa pan pisma katolicko-narodowe za źródło rzetelnej naukowo wiedzy
                                                    - nie posiada pan umiejętności tworzenia trafnych analogii, co prawdopodobnie
                                                    wiąże się z niedostatecznym przygotowaniem logicznym
                                                    - uważa pan, że wyzywanie oponentów zastępuje rzetelne przygotowanie
                                                    merytoryczne.
                                                    Ponadto reaguje pan emocjonalnie, jest rasistą, seksistą i homofobem.
                                                    Pozostaje mi życzyć panu miłego dnia i poczucia samorealizacji w dwóch
                                                    interesujących pana dziedzinach życia.
                      • Gość: camel Re: Stop! IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 23:17
                        > Tu chodzi o coś innego. Normalne heteroseksualne rodziny powinny mieć np.
                        ulgi
                        > podatkowe itp. właśnie po to, by płodzić nowych Polaków, bo inaczej kto na te
                        e
                        > merytury będzie pracował?

                        W niemczech normalne rodziny maja takie przywileje, ze sie w pale nie miesci i
                        kasy na dzieci, a mimo to dzieci jest co raz mniej. Niestety tak jest prawie w
                        kazydym kraju, gdzie rodziny maja za duzo pieniadzy.

                        > Ale związków homoseksualnych nikt nie delegalizuje. Po prostu są to związki
                        nie
                        > formalne - nie są to małżeństwa. Ale nie są zakazane.

                        He he, to moze zaproponuj wszystkim ludziom zwiazki nieformalne. :)

                        camel
                    • Gość: YXA Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom IP: *.acn.pl / *.acn.pl 29.09.03, 21:00
                      abs_ik!
                      Popieram.
                      Doskonale powiedziane (napisane)
                      • Gość: bb Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 29.09.03, 21:38
                        O ile wiem, to homoseksualistom nie chodzi o zapisy ustawowe bo prawo nie
                        zabrania związków homo. Nie zabrania, żeby dwóch panów miało wspólną kasę,
                        wspólne mieszkanie, samochód, a nawet wspólne łóżko. Nie zabrania również w
                        tym łóżku robić rzeczy, jakie im się podobają. Tyle tylko, że tak jak lekarz
                        nie jest objęty świadczeniami przysługującymi górnikom, tak pary homoseksualne
                        nie są, bo nie mogą być objęte taką specjalną opieką państwa, jaka przysługuje
                        rodzinom, bo pary homoseksualne nie spełniają tej roli, jaką spełnia rodzina -
                        a więc nie płodzą i nie wychowują dzieci. Homoseksualistom zatem pewnie nie
                        tyle chodzi o ustawy, a o zmiany w nastawieniu do siebie społeczeństwa. Ale
                        tego nie wymusi się ustawami. Można nawet tymi ustawami sobie zaszkodzić. A
                        zmiany w mentalności społeczeństw dokonują się na przestrzeni kilku pokoleń, a
                        nie kilku lat. Tak więc chyba jednak musicie się uzbroić w cierpliwość. O ile
                        wy prosicie o tolarancje i zrozumienie, o tyle sami powinniście zrozumieć, że
                        niełatwo jest wyrzucić do końca z siebie pewne nawyki i uprzedzenia
                        pielęgnowane w społeczeństwie od wielu setek lat. Myślę, że tego typu
                        tolerancji i zrozumienia brakuje wielu homoseksualistom.
                        • Gość: ... Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom IP: *.dip.t-dialin.net 29.09.03, 22:39
                          a zastanowiles sie po co ludzie zawieraja zwiazki malzenskie? przeciez kazdy
                          moze zyc z druga osoba i bez papierka.
                          Takich bzdur jak ty napisales to juz dawno nie czytalem.

                          ...
                          • Gość: bb Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 29.09.03, 22:49
                            Gość portalu: ... napisał(a):


                            >
                            > Takich bzdur jak ty napisales to juz dawno nie czytalem.
                            >
                            > ...

                            Znam większe bzdury - choćby
                            tutaj :www2.gazeta.pl/forum/794674,30353,794652.html?
                            f=29&w=8139916&a=8240632
                          • Gość: bb Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 29.09.03, 22:56
                            Gość portalu: ... napisał(a):

                            > a zastanowiles sie po co ludzie zawieraja zwiazki malzenskie? przeciez kazdy
                            > moze zyc z druga osoba i bez papierka
                            >
                            > ...
                            Zdaje się, że ten wątek dotyczy homoseksualistów, a nie formom związków
                            heteroseksualnych. Jeżeli masz kłopoty ze znalezieniem się w temacie dyskusji -
                            proponuje forum bravo.pl. Tam jest trochę łatwiej.
                          • wielki_czarownik Odpowiedź jest banalna. 30.09.03, 16:30
                            Między innymi po to, by móc się wspólnie rozliczać przed fiskusem. Dzięki temu jeden z rodziców może poświęcić pracę i wychowywać dzieci.
                            • Gość: camel Wcale nie IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 23:20
                              > Między innymi po to, by móc się wspólnie rozliczać przed fiskusem. Dzięki
                              temu
                              > jeden z rodziców może poświęcić pracę i wychowywać dzieci.

                              Mysle, ze sie mylisz.
                              Ludzie zawieraja malzenstwa bo chca byc razem i ponoscic konsekwencje bycia
                              razem, to nie tylko seks i dzieci to caly szereg obowiazkow ( i przywilejow
                              tez).
                              Wiedaj jeszcze mlode pachole jestes i nie wiesz co to malzenstwo.

                              camel
                        • Gość: abs_ik Re: Państwo musi pomagać normalnym rodzinom IP: 217.153.13.* 30.09.03, 15:30
                          Homoseksualistom zatem pewnie nie
                          > tyle chodzi o ustawy, a o zmiany w nastawieniu do siebie społeczeństwa. Ale
                          > tego nie wymusi się ustawami. Można nawet tymi ustawami sobie zaszkodzić. A
                          > zmiany w mentalności społeczeństw dokonują się na przestrzeni kilku pokoleń,
                          a
                          > nie kilku lat. Tak więc chyba jednak musicie się uzbroić w cierpliwość. O ile
                          > wy prosicie o tolarancje i zrozumienie, o tyle sami powinniście zrozumieć, że
                          > niełatwo jest wyrzucić do końca z siebie pewne nawyki i uprzedzenia
                          > pielęgnowane w społeczeństwie od wielu setek lat. Myślę, że tego typu
                          > tolerancji i zrozumienia brakuje wielu homoseksualistom.

                          I tu się mylisz. Homoseksualiści doskonale rozumieją, że zmiana nastawienia
                          społecznego to nie jest kwestią kilku lat. Nawet kilkunastu, a czasami i
                          kilkuset.
                          Mylisz się w jeszcze jednej kwestii: ustawa zmienia bardzo dużo. Dla nas, nie
                          dla Was. Was tak naprawdę nie powinna obchodzić, bo ani na niej nie zyskacie,
                          ani nie stracicie. To nie jest jak z podatkami czy NFZ, że zmiany odczuwają
                          wszyscy.
                          Nastawienie społeczne nie jest tu aż tak ważne, zawsze będzie ktoś przeciw i
                          nikt tego nie zmieni ani nie chce zmieniać. Myślisz, że w Holandii czekano, aż
                          społeczeństwo stanie się ni z tego ni z owego tolerancyjne? Bynajmniej, wielu
                          Holendrów jes równie nietolerancyjnych jak Polacy. I zawsze tak będzie.
                          Więc nie każ nam czekać na cud, który nigdy nie nastąpi. To jest również nasz
                          czas, nasze życie, nasza godność i prawo do normalnej egzystencji. Nie
                          zamierzam czekać na gruszki na wierzbie.
                  • pran tu chodzi o życie w normalnym kraju 05.10.03, 14:23
                    co to to nie. chodzi o to żeby człowiek ni musiał ukrywać swych preferencji
                    seksualnych, nie powiesz mi że jak para hetero trzyma się na ulicy za ręce to
                    jest to nieprzystojne. homoseksualiści powinni mieć do tego prawo bez narażania
                    się na docinki, uśmieszki lub pobicie. to jest ta zmiana w umysłowości.nie
                    chodzi o żadne chwalenie się, prowadzenie życia w taki sposób, na który gdyby
                    byli hetero nikt by nawet nie zwrócił uwagi.
              • Gość: ArKo Re: ?? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 00:36
                Ciekawe, co byś mówił, jakbyś sam był gejem?
                • wielki_czarownik Re: ?? 04.10.03, 16:50
                  Na szczęście jestem normalny.
                  • Gość: ArKo Re: ?? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 00:22
                    > Na szczęście jestem normalny.

                    Tak, nikt w to chyba nie wątpi, żeś normalny (choć w specyficzny sposób)
                    - widać to po twoich postach. Ale nie wymiguj się od odpowiedzi! Mógłbyś
                    być gejem równie dobrze jak jest się brunetem, czy blondynem, nie
                    zależy to od nas, orientacji seksualnej nie wybieramy sobie dowolnie.
                    Co byś wtedy zrobił? Wolałbyś żyć w spokoju, czy wolałbyś, żeby cię
                    nazywano nienormalnym?

                    ---

                    Pamiętajcie, człowiek nie ma wyboru, musi być człowiekiem!
                    • wielki_czarownik Re: ?? 07.10.03, 17:15
                      Ale nie jestem gejem, ani nigdy nie będę. W związku z tym nie mam takich dylematów - to nie mój problem.
                      • Gość: ArKo Re: ?? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 23:42
                        Wykręcasz się rakiem! Nie jesteś gejem, ale po to m. in. ma człowiek mózg i
                        rozum, żeby sobie
                        abstrakcyjne rzeczy wyobrazić. No więc wyobraź sobie, że gejem jesteś! Czy
                        wolałbyś wtedy, żeby
                        wyzywano cię od pedałów, czy wolałbyś żyć w spokoju?
                        PS. Jeśli masz dalej problem z wyobrażeniem sobie tego, to zrób eksperyment
                        - powiedz paru osobom, że jesteś gejem i sprawdź, jaka będzie reakcja.
                        PS2. To, że nie będziesz wcale nie jest oczywiste - zależy ile masz lat.
                        • wielki_czarownik Re: ?? 08.10.03, 10:25
                          Gość portalu: ArKo napisał(a):

                          > Wykręcasz się rakiem! Nie jesteś gejem, ale po to m. in. ma człowiek mózg i
                          > rozum, żeby sobie
                          > abstrakcyjne rzeczy wyobrazić. No więc wyobraź sobie, że gejem jesteś! Czy
                          > wolałbyś wtedy, żeby
                          > wyzywano cię od pedałów, czy wolałbyś żyć w spokoju?

                          Ale po co mam to sobie wyobrażać? To nie mój problem.

                          > PS. Jeśli masz dalej problem z wyobrażeniem sobie tego, to zrób eksperyment
                          > - powiedz paru osobom, że jesteś gejem i sprawdź, jaka będzie reakcja.

                          Jeszcze nie zdurniałem (przynajmniej nie do tego stopnia).

                          > PS2. To, że nie będziesz wcale nie jest oczywiste - zależy ile masz lat.
                          >

                          Jestem młodym człowiekiem.
                          • Gość: abs_ik Re: ?? IP: 217.153.13.* 08.10.03, 10:48
                            wielki_czarownik napisał:

                            > Ale po co mam to sobie wyobrażać? To nie mój problem.

                            To po co się wtrącasz do dyskusji? Co cię obchodzą nasze sprawy, to, czego
                            chcemy? To nie twój problem. Jeśli nie dopuszczasz nawet możliwości dyskusji,
                            możliwości zrozumienia, o czym właściwie mówimy, po co się odzywasz?
                            To nasz problem, nasze życie, nasze sprawy.
                            Twoje stanowisko już znamy, nie ma potrzeby go powtarzać.
                            • wielki_czarownik Re: ?? 08.10.03, 10:59
                              Gość portalu: abs_ik napisał(a):


                              >
                              > To po co się wtrącasz do dyskusji?

                              Bo mogę, chcę, lubię i potrafię.

                              Co cię obchodzą nasze sprawy, to, czego
                              > chcemy?

                              Jeśli są poruszane na publicznym, nie gejowskim forum to mnie obchodzą.

                              To nie twój problem. Jeśli nie dopuszczasz nawet możliwości dyskusji,
                              > możliwości zrozumienia, o czym właściwie mówimy, po co się odzywasz?

                              Nie dopuszczam?? Po prostu pokazuję mizerię tych "argumentów".

                              > To nasz problem, nasze życie, nasze sprawy.
                              > Twoje stanowisko już znamy, nie ma potrzeby go powtarzać.

                              Jest. Ludzie powinni je poznać.
                              • Gość: abs_ik Re: ?? IP: 217.153.13.* 08.10.03, 11:22
                                > Bo mogę, chcę, lubię i potrafię.

                                Choć cię to nie obchodzi? Śmieszne.

                                > Jeśli są poruszane na publicznym, nie gejowskim forum to mnie obchodzą.

                                A cóż to za segregacja? Żyjemy w tym samym kraju, mamy tych samych polityków,
                                te same obowiązki i podobne życie. Nie ma gejowskiego i heteroseksualnego
                                forum, gejowskiego czy heteroseksualnego stylu życia, społeczeństwa, filozofii
                                życiowej itd. To również nasze państwo, nasze formum, nasi politycy i nasze
                                życie. I mamy prawo tu być i mówić o naszych problemach.

                                > Nie dopuszczam?? Po prostu pokazuję mizerię tych "argumentów".

                                Jak na razie to nic nie pokazujesz, tylko wyzywasz nas od zboczeńców.

                                > Jest. Ludzie powinni je poznać.

                                Faktycznie musisz być bardzo młody, skoro myślisz, że to, co piszesz, jest dla
                                kogoś wyznacznikiem czegokolwiek.
                                • wielki_czarownik Re: ?? 08.10.03, 16:10
                                  Gość portalu: abs_ik napisał(a):

                                  >
                                  > Choć cię to nie obchodzi? Śmieszne.

                                  Nie obchodzi mnie to tak długo jak to nie wkracza w moje życie. Bądź sobie gejem czy lesbą, ale się z tym nie afiszuj. Zrozum, że niektórych sama myśl o homoseksualiźmie po prostu obrzydza. W domu rób co chcesz ale nie chwal się tym całemu światu. Zrozum, że inni też mają prawo do spokojnego życia.


                                  >
                                  > A cóż to za segregacja? Żyjemy w tym samym kraju, mamy tych samych polityków,
                                  > te same obowiązki i podobne życie. Nie ma gejowskiego i heteroseksualnego
                                  > forum, gejowskiego czy heteroseksualnego stylu życia, społeczeństwa, filozofii
                                  > życiowej itd. To również nasze państwo, nasze formum, nasi politycy i nasze
                                  > życie. I mamy prawo tu być i mówić o naszych problemach.

                                  A ja mam prawo je komentować.


                                  > Jak na razie to nic nie pokazujesz, tylko wyzywasz nas od zboczeńców.

                                  Stwierdzam fakty.

                                  >
                                  > Faktycznie musisz być bardzo młody, skoro myślisz, że to, co piszesz, jest dla
                                  > kogoś wyznacznikiem czegokolwiek.


                                  Nie musi być. Ale wielu - bardzo wielu ludzi popiera moje poglądy. Inaczej nie byłoby tej rozmowy.
                                  • Gość: abs_ik Re: ?? IP: 217.153.13.* 09.10.03, 08:57
                                    > Nie obchodzi mnie to tak długo jak to nie wkracza w moje życie. Bądź sobie
                                    geje
                                    > m czy lesbą, ale się z tym nie afiszuj. Zrozum, że niektórych sama myśl o
                                    homos
                                    > eksualiźmie po prostu obrzydza. W domu rób co chcesz ale nie chwal się tym
                                    całe
                                    > mu światu. Zrozum, że inni też mają prawo do spokojnego życia.

                                    Ależ ja nie wkraczam w niczyje życie. Ja w nim jestem. Jestem częścią
                                    społeczeństwa i zawsze nią byłam. Być może mieszkamy przez ścianę. Być może
                                    uczę w twojej szkole. Lub jestem lekarzem w twojej przychodni. Być może siedzę
                                    przy komputerze naprzeciw ciebie. Itd. Więc jestem częścią twojego życia, ja,
                                    albo ktoś inny mojej orientacji. Nie zmienisz tego. A to, z kim jem co rano
                                    śniadanie i kogo całuję na pożegnanie jest moją prywatną sprawą. I jeżeli,
                                    dowiedziawszy się o mojej orientacji, myślisz o tym, co robię w łóżku, to
                                    świadczy to źle o tobie, nie o mnie. Ja nie myślę o tym, co robisz w łóżku, bo
                                    mnie to zwyczajnie nie obchodzi. Liczy się człowiek, nie to, z kim sypia.

                                    > A ja mam prawo je komentować.

                                    Ależ nikt ci tego prawa nie odbiera.

                                    > Stwierdzam fakty.

                                    Fakt jest z definicji obiektywny. Więc nie stwierdzasz.

                                    > Nie musi być. Ale wielu - bardzo wielu ludzi popiera moje poglądy. Inaczej
                                    nie
                                    > byłoby tej rozmowy.

                                    I tu się mylisz. Wielu ludzi ma podobne poglądy do ciebie, ale nie znaczy to,
                                    że popiera twoje poglądy. Jesteś megalomanem.

                                    • wielki_czarownik Re: ?? 09.10.03, 17:33
                                      Gość portalu: abs_ik napisał(a):


                                      >
                                      > Ależ ja nie wkraczam w niczyje życie. Ja w nim jestem. Jestem częścią
                                      > społeczeństwa i zawsze nią byłam. Być może mieszkamy przez ścianę.

                                      Niemożliwe. Z nikim nie mieszkam przez ścianę.

                                      Być może
                                      > uczę w twojej szkole.

                                      Nie chodzę do szkoły.

                                      Lub jestem lekarzem w twojej przychodni. Być może siedzę
                                      > przy komputerze naprzeciw ciebie. Itd. Więc jestem częścią twojego życia, ja,
                                      > albo ktoś inny mojej orientacji. Nie zmienisz tego. A to, z kim jem co rano
                                      > śniadanie i kogo całuję na pożegnanie jest moją prywatną sprawą. I jeżeli,
                                      > dowiedziawszy się o mojej orientacji, myślisz o tym, co robię w łóżku, to
                                      > świadczy to źle o tobie, nie o mnie. Ja nie myślę o tym, co robisz w łóżku, bo
                                      > mnie to zwyczajnie nie obchodzi. Liczy się człowiek, nie to, z kim sypia.

                                      Zaś dla mnie liczy się całokształt zachowań człowieka.


                                      >
                                      > Fakt jest z definicji obiektywny. Więc nie stwierdzasz.

                                      I obiektywnie stwierdzam, że homoseksualizm to zboczenie i popiera mnie (na szczęście) duża część społeczeństwa.


                                      >
                                      > I tu się mylisz. Wielu ludzi ma podobne poglądy do ciebie, ale nie znaczy to,
                                      > że popiera twoje poglądy. Jesteś megalomanem.

                                      Nie wiem jak X może mieć poglądy podobne do poglądów Y ale ich nie popierać.

                                      >
                                  • Gość: camel Re: ?? IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 09.10.03, 10:36
                                    > Nie obchodzi mnie to tak długo jak to nie wkracza w moje życie. Bądź sobie
                                    geje
                                    > m czy lesbą, ale się z tym nie afiszuj. Zrozum, że niektórych sama myśl o
                                    homos
                                    > eksualiźmie po prostu obrzydza. W domu rób co chcesz ale nie chwal się tym
                                    całe
                                    > mu światu. Zrozum, że inni też mają prawo do spokojnego życia.

                                    Wlasnie, ladnei to ujales.... inni tez maja prawo do spokojnego zycia. Opinie
                                    takie jak twoje raczej nie wplywaja na spokojne zycie innych.

                                    Wydaje mi sie, ze masz jakies problemy psychiczne. I to powazne, ludzie, ktorzy
                                    maja troche wiecej niz IQ=kalafior, potrafia myslec nieco wiekszymi
                                    horyzontami. Ty ciagle i prokreacji i zboczeniach. Chlopie, czy w twoim miernym
                                    zyciu jest miejsce na cos innego? Poza tym ze "lubisz sie interesowac"
                                    komputerami..tzn grzebaniem po internecie, kiedy wrocisz ze szkoly.

                                    > Nie musi być. Ale wielu - bardzo wielu ludzi popiera moje poglądy. Inaczej
                                    nie
                                    > byłoby tej rozmowy.
                                    >

                                    Miliony much jedza gowno... to ni eznaczy, ze kazdy ma brac z nich przyklad.
                                    W Polsce zaledwie 6.3% To ludzie z wyksztalceniem wyzszym. Z tego jakies 40%
                                    mysli...
                                    Coz, Polska to kraj robotnikow i rolnikow.. Wiec takie myslenie (no jezeli to
                                    mozna tak nazwac), to norma w Polsce. Ale nie znaczy, ze jest przejawem
                                    inteligentnego myslenia. Zreszta...
                                    • wielki_czarownik Re: ?? 09.10.03, 17:36
                                      Gość portalu: camel napisał(a):


                                      > Wlasnie, ladnei to ujales.... inni tez maja prawo do spokojnego zycia. Opinie
                                      > takie jak twoje raczej nie wplywaja na spokojne zycie innych.

                                      Chcesz mieć spokój? Nie afiszuj się.

                                      >
                                      > Wydaje mi sie, ze masz jakies problemy psychiczne.

                                      Za dużo piję - to fakt.

                                      I to powazne, ludzie, ktorzy
                                      >
                                      > maja troche wiecej niz IQ=kalafior, potrafia myslec nieco wiekszymi
                                      > horyzontami. Ty ciagle i prokreacji i zboczeniach. Chlopie, czy w twoim miernym
                                      >
                                      > zyciu jest miejsce na cos innego?

                                      Jest. Na pieniądze.

                                      Poza tym ze "lubisz sie interesowac"
                                      > komputerami..tzn grzebaniem po internecie, kiedy wrocisz ze szkoly.

                                      Szkołę skończyłem lata temu.


                                      >
                                      > Miliony much jedza gowno... to ni eznaczy, ze kazdy ma brac z nich przyklad.
                                      > W Polsce zaledwie 6.3% To ludzie z wyksztalceniem wyzszym. Z tego jakies 40%
                                      > mysli...

                                      A niby jak ktoś ma wyższe wykształcenie to zaraz popiera pedalstwo? A to ciekawe.

                                      > Coz, Polska to kraj robotnikow i rolnikow.. Wiec takie myslenie (no jezeli to
                                      > mozna tak nazwac), to norma w Polsce. Ale nie znaczy, ze jest przejawem
                                      > inteligentnego myslenia. Zreszta...

                                      Odważna teza - wykształcenie = inteligencja.
                                      • Gość: ... Re: ?? IP: *.dip.t-dialin.net 09.10.03, 18:49
                                        wyksztalcenie nie koniecznie rowna sie inteligencja, ale wyksztalcenie
                                        rozszerze horyzonty.
                                        Jednak po ostatniej reformie szkolnictwa i obnizeniu poziomu edukacji w Polsce,
                                        jestem dosc sceptycznie nastawiony do tego czy cokolwiek sie zmieni.

                                        ...
      • Gość: pran Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? IP: *.lodz.cvx.ppp.tpnet.pl 05.10.03, 14:12
        co to to nie. chodzi o to żeby człowiek ni musiał ukrywać swych preferencji
        seksualnych, nie powiesz mi że jak para hetero trzyma się na ulicy za ręce to
        jest to nieprzystojne. homoseksualiści powinni mieć do tego prawo bez narażania
        się na docinki, uśmieszki lub pobicie. to jest ta zmiana w umysłowości.nie
        chodzi o żadne chwalenie się, prowadzenie życia w taki sposób, na który gdyby
        byli hetero nikt by nawet nie zwrócił uwagi.
      • pran Re: a kto ci przeszkadza ciurlać się z chłopem? 05.10.03, 14:15
        co to to nie. chodzi o to żeby człowiek ni musiał ukrywać swych preferencji
        seksualnych, nie powiesz mi że jak para hetero trzyma się na ulicy za ręce to
        jest to nieprzystojne. homoseksualiści powinni mieć do tego prawo bez narażania
        się na docinki, uśmieszki lub pobicie. to jest ta zmiana w umysłowości
        społeczeństwa nieprzygotowanego na to że ktoś jest kolorowy, ma śmieszną
        fryzurę lub trzyma się ze swoim partnerem(lub partnerką w przypadku lezbijek)za
        ręce.nie chodzi o żadne chwalenie się, prowadzenie życia w taki sposób, na
        który gdyby byli hetero nikt by nawet nie zwrócił uwagi.
    • Gość: sylwiaaa Re: Homoseksualizm IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 30.09.03, 15:36
      Zmiany te nastapia byc moze, ale za dlugi dlugi czas, bo jak na razie Polacy
      przyznaja się do tolerancji - owszem - ale tej pozornej.
      Czekajmy na lepsze jutro :)
      • Gość: bb Re: Homoseksualizm IP: *.eska.pl 30.09.03, 16:12
        Abs-ik - jakie zatem konkretne ustawy byś proponował?
        • Gość: camel Re: Homoseksualizm IP: *.dip.t-dialin.net 30.09.03, 23:22
          Wydaje mi sie, ze nikt nie powinien zwarcac uwagi na opinie spoleczenstwa.
          Powinno sie wprowadzic prawo umozyliajace zwiazki par jednoplciowych i koniec.
          jestem jak najbardziej za, bo to chociazby zeby nie lazili po jakichs barach i
          kiblach na szybkie numerki, tylko zeby siedzieli w domu i zajmowali sie soba na
          wzajem.

          camel
          • Gość: bb Re: Homoseksualizm IP: *.femur.pl / 10.10.2.* 01.10.03, 10:56
            Gość portalu: camel napisał(a):

            > Wydaje mi sie, ze nikt nie powinien zwarcac uwagi na opinie spoleczenstwa.
            > Powinno sie wprowadzic prawo umozyliajace zwiazki par jednoplciowych i
            koniec.


            Ja również jestem zwolennikiem wprowadzania ustaw bez zważania na opinie
            społeczeństwa. Ale żyjemy w demokracji, gdzie niestety, to głupsza większość
            decyduje o kształcie prawa.
            Poza tym prawo nie zakazuje związków par jednopłciowych. Zakazana jest
            pedofilia, ale nie homoseksualizm. Państwo jedynie nie daje tym związkom
            niektórych przywilejów należnych rodzinom. I czy uważasz, że teraz
            homoseksualiści ściskają się po kątach w barach a nie we wspólnych
            mieszkaniach , dlatego że nie mają przywileju wspólnego opodatkowania?
            • Gość: ... Re: Homoseksualizm IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 01.10.03, 14:37
              > Ja również jestem zwolennikiem wprowadzania ustaw bez zważania na opinie
              > społeczeństwa. Ale żyjemy w demokracji, gdzie niestety, to głupsza większość
              > decyduje o kształcie prawa.

              Ta wiekszosc chcialaby rowniez, zeby nie bylo podatkow, a sa.
              Wiekszosc nie chciala pakowac si ew konflikt z irakiem, a rzad zrobil swoje.
              Tak wiec wiekszosc liczy sie tylko podczas okresow przedwyborczych :) he he


              > Poza tym prawo nie zakazuje związków par jednopłciowych. Zakazana jest
              > pedofilia, ale nie homoseksualizm. Państwo jedynie nie daje tym związkom
              > niektórych przywilejów należnych rodzinom.

              Chodzi o oficjalen, usankcjonowane prawnie zwiazki..rodzaj konkubinatu. Prawo
              ich nie zabrania, ale tez nie umozliwia. A tym samym, nie daje im kompletnie
              zadnych praw, a nie tylko niektorych.

              I czy uważasz, że teraz
              > homoseksualiści ściskają się po kątach w barach a nie we wspólnych
              > mieszkaniach , dlatego że nie mają przywileju wspólnego opodatkowania?

              Hmmm....a uwazasz, ze nie?
              Chociaz masz racje, zadne prawo nie zmieni faktu, ze spoleczenstwo jest takie
              jakie jest. I jezeli ktos nie bedzie czul sie pewnei to nic tegonie zmieni,
              bedzie biegal po kiblach i barach. Pewnei wiele osob sprowadza sobie
              przygodnych facetow do domu. A kupa zyje tez mimo to razem... Kwestia podejscia
              i samooceny.
              Tak to wyglada. Prawo prawem, zwiazek to tez obowiazek.

              ...
        • Gość: abs_ik Re: Homoseksualizm IP: 217.153.13.* 01.10.03, 15:26
          Nie muszę nic proponować. Projekt ustawy jest ogólnodostępny - przygotowała go
          prof. Szyszkowska.
          W pełni go popieram.
          • Gość: abs_ik projekt ustawy IP: 217.153.13.* 01.10.03, 15:55


            PROJEKT USTAWY O REJESTROWANYCH ZWIĄZKACH PARTNERSKICH

            (SENATOR RP PROF. MARIA SZYSZKOWSKA)

            Art. 1.


            Dwie osoby tej samej płci mogą zawrzeć rejestrowany związek partnerski na
            zasadach określonych w niniejszej ustawie.


            Rejestrowany związek partnerski zostaje zawarty, gdy dwie osoby jednocześnie
            złożą przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego zgodne oświadczenie o
            wstąpieniu w rejestrowany związek partnerski.


            Do zawarcia rejestrowanego związku partnerskiego stosuje się odpowiednio
            przepisy art. 3-7, 9 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

            Art. 2


            Rejestrowany związek partnerski może zostać zawarty przez osobą która ukończyła
            18 lat i posiada pełną zdolność do czynności prawnych.


            Rejestrowany związek partnerski nie może zostać zawarty:


            przez osobą dotkniętą chorobą psychiczną lub niedorozwojem umysłowym,


            przez osobę, która pozostaje w związku małżeńskim lub innym rejestrowanym
            związku partnerskim,


            między krewnymi w linii prostej, rodzeństwem,


            między przysposabiającym i przysposobionym,


            Rejestrowany związek partnerski zawarty pomimo istnienia okoliczności
            wskazanych w ust. 1 i 2 jest nieważny.

            Art. 3

            Obcokrajowcy mogą zawrzeć rejestrowany związek partnerski jeżeli jeden z nich
            mieszka w Polsce co najmniej od 2 lat.

            Art. 4


            Partnerzy mają równe prawa i obowiązki w rejestrowanym związku partnerskim.


            Partnerzy, o których mowa w ust. 1 udzielają sobie wzajemnej pomocy i wsparcia.
            Wspólnie dbają o podtrzymanie wytworzonych pomiędzy sobą więzi uczuciowych i
            pogłębianie porozumienia duchowego. Są również zobowiązani do współdziałania i
            wspólnego planowania przyszłości.


            Do praw, obowiązków lub odpowiedzialności partnerów stosuje się odpowiednio
            przepisy art. 25, 27, 29, 30 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.

            Art. 5


            Z chwilą zawarcia rejestrowanego związku partnerskiego powstaje między
            partnerami na mocy ustawy wspólność majątkowa. Do stosunków majątkowych stosuje
            się odpowiednio przepisy art. 31-54 kodeksu rodzinnego i opiekuńczego.


            Partnerzy między którymi istnieje wspólność majątkowa podlegają opodatkowaniu
            na zasadach obowiązujących małżonków.

            Art. 6

            Partnerzy dziedziczą po sobie tak jak małżonkowie.

            Art. 7


            Partner jest zobowiązany do wspólnego sprawowania pieczy nad osobą i majątkiem
            dziecka pozostającego pod wyłączną władzą rodzicielska drugiego partnera.


            W przypadku zagrożenia zdrowia lub życia dziecka, o którym mowa w ust. 1
            partner nie posiadający władzy rodzicielskiej jest zobowiązany dokonywać
            wszelkich czynności jakich wymaga dobro dziecka. O podjętych czynnościach
            powinien niezwłocznie zawiadomić drugiego partnera.


            Partner o którym mowa w ust. 2 ma prawo do reprezentacjo dziecka, o którym mowa
            w ust. 1 w bieżących sprawach życia codziennego w przypadku, gdy partner
            posiadający wyłączna władzę rodzicielską jest czasowo niezdolny do dokonywania
            czynności prawnych w imieniu dziecka.


            Sąd rodzinny może ograniczyć prawo określone w ust. 3 jeżeli wymaga tego dobro
            dziecka.


            Do świadczeń alimentacyjnych stosuje się przepisy art. 144 kodeksu rodzinnego i
            opiekuńczego.

            Art. 8

            Rejestrowany związek partnerski ustaje w chwili śmierci jednego z partnerów lub
            w chwili, która w orzeczeniu o uznaniu jednego partnera za zmarłego została
            oznaczona jako chwila śmierci.

            Art. 9


            Rejestrowany związek partnerski ulega rozwiązaniu z chwilą upływu 6 miesięcy od
            złożenia przez partnerów przed kierownikiem urzędu stanu cywilnego zgodnych
            oświadczeń o rozwiązaniu związku partnerskiego, pod warunkiem, że obydwa
            oświadczenia nie zostały wycofane przed upływem tego terminu.


            Jeżeli w terminie 6 miesięcy od dnia złożenia przez partnera oświadczenia o
            którym mowa w ust. 1, drugi z partnerów nie złoży zgodnego oświadczenia, każdy
            z partnerów może żądać rozwiązania rejestrowanego związku partnerskiego przez
            sąd. Koszty postępowania partnerzy ponoszą w równych częściach.


            Rozwiązanie rejestrowanego związku partnerskiego przez sąd ma skutki takie same
            jak rozwiązanie małżeństwa przez rozwód bez orzekania o winie. Do korzystania
            ze wspólnego mieszkania, podziału majątku wspólnego lub zmiany nazwiska stosuje
            się odpowiednio przepisy art. 58 § 2,3 i art. 59 kodeksu rodzinnego i
            opiekuńczego.

            Art. 10


            Podział majątku wspólnego partnerów może być dokonany na mocy umowy zawartej w
            formie aktu notarialnego.


            każdy z partnerów może żądać przeprowadzenia podziału majątku przez sąd.

            Art. 11

            Jeżeli w wyniku rozwiązania rejestrowanego związku partnerskiego, sytuacja
            życiowa jednego z partnerów uległa znacznemu pogorszeniu, może on, jeżeli nie
            sprzeciwiają się temu zasady współżycia społecznego, domagać się od drugiego
            partnera, przez okres nie dłuższy niż trzy lata od chwili rozwiązania
            rejestrowanego związku partnerskiego, dostarczenia środków niezbędnych na
            utrzymanie.

            Art. 12


            Do praw i obowiązków partnerów stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące praw
            i obowiązków małżonków, w szczególności z zakresu prawa podatkowego, prawa
            ubezpieczeniowego, w tym emerytur i rent oraz przepisy dotyczące świadczeń
            socjalnych z zastrzeżeniem ust. 2.


            Partnerzy nie mogą wspólnie przysposobić innej osoby.

            Art. 13

            Przepisy o aktach stanu cywilnego dotyczące małżeństwa stosuje się odpowiednio
            do rejestrowanego związku partnerskiego.

            Art. 14

            Ustawa wchodzi w życie po upływie trzech miesięcy od dnia ogłoszenia.
            • Gość: ArKo Re: projekt ustawy IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 03.10.03, 18:51
              Przeanalizowałem. Projekt ustawy jest super!
    • Gość: a psik Re: Homoseksualizm IP: *.zrpa.com / *.zrpa.com 06.10.03, 23:20
      przyznanie się do orientacji homoseksualnej w
      pracy...... co ma praca do zycia prywatnego ?
      w pracy sie powinno pracowac a nie obnosic se swoja seksualnoscia
      • Gość: abs_ik Re: Homoseksualizm IP: 217.153.13.* 08.10.03, 10:02
        Rozumiem, że w takim razie nie należy nosić w pracy obrączki, mówić o swoich
        dzieciach (nawet wspowminać), mężu czy żonie, nie przyznawać się również do
        tego, że nie nosi się już panieńskiego nazwiska...
        Bo to również obnoszenie się, nieprawdaż?
    • ariwederczi Re: Homoseksualizm 07.10.03, 18:40
      Homoseksualizm to "odchylenie od normy"! Nie wiem, czy to choroba, czy
      zboczenie, ale normalne to nie jest, bo opiera się o podłoże czysto seksualne!
      Jak można czuć pociąg do tej samej płci? Jak faceta może podniecać penis
      innego faceta? Nie ma swojego?

      Gdyby to się opierało tylko o miłość (facet zakochuje się w facecie), to
      byłoby OK, ale z tego, co się naczytałem, zaczyna się od pociągu płciowego, a
      to - jak pisałem - ma podłoże czysto seksualne...
      • Gość: ... Re: Homoseksualizm IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 21:07
        > Homoseksualizm to "odchylenie od normy"! Nie wiem, czy to choroba, czy
        > zboczenie, ale normalne to nie jest, bo opiera się o podłoże czysto
        seksualne!
        > Jak można czuć pociąg do tej samej płci? Jak faceta może podniecać penis
        > innego faceta? Nie ma swojego?
        >
        > Gdyby to się opierało tylko o miłość (facet zakochuje się w facecie), to
        > byłoby OK, ale z tego, co się naczytałem, zaczyna się od pociągu płciowego, a
        > to - jak pisałem - ma podłoże czysto seksualne...
        >



        UJMUJAC TO INACZEJ:

        Nie wiem, czy to choroba, czy
        zboczenie, ale normalne to nie jest, bo opiera się o podłoże czysto seksualne!
        Jak można czuć pociąg do innej płci? Jak faceta może podniecać jakas dziura
        miedzy nogami? Dlaczgeo facetow pocaiagaja inne kobiety, kiedy maja juz wlasne
        zony? Nie wystarcza im jedna dziura?
        Gdyby to się opierało tylko o miłość (facet zakochuje się w kobieci), to
        byłoby OK, ale z tego, co się naczytałem, zaczyna się od pociągu płciowego, a
        to - jak pisałem - ma podłoże czysto seksualne...


        ...
        • wielki_czarownik Już tłumaczę. 07.10.03, 21:17
          Gość portalu: ... napisał(a):


          > >
          >
          >
          >
          > UJMUJAC TO INACZEJ:
          >
          > Nie wiem, czy to choroba, czy
          > zboczenie, ale normalne to nie jest, bo opiera się o podłoże czysto seksualne!
          > Jak można czuć pociąg do innej płci?

          Ponieważ głównym celem każdego organizmu jest prokreacja, a do spłodzenia dzieci potrzeba 2 osób płci przeciwnej. Dlatego każdy normalny człowiek czuje pociąg do płci przeciwnej. Dzięki temu nasz gatunek trwa do dziś.

          Jak faceta może podniecać jakas dziura
          > miedzy nogami?

          Bo należy ona do osoby płci przeciwnej z którą można spłodzić potomka a to jak wiadomo jest głównym celem każdego organizmu..

          Dlaczgeo facetow pocaiagaja inne kobiety, kiedy maja juz wlasne
          > zony? Nie wystarcza im jedna dziura?

          Nie. Mężczyzna chce przekazać swoje geny jak największej liczbie kobiet - chce mieć jak najwięcej potomków i jak najbardziej zróżnicowanych genetycznie - to zwiększy ich szanse przetrwania.

          > Gdyby to się opierało tylko o miłość (facet zakochuje się w kobieci), to
          > byłoby OK, ale z tego, co się naczytałem, zaczyna się od pociągu płciowego, a
          > to - jak pisałem - ma podłoże czysto seksualne...

          Tak, tylko że to (przynajmniej w teorii) prowadzi do rozpłodu. A dwóch pedałów nigdy dziecka nie spłodzi.
          • Gość: ... Re: Już tłumaczę. IP: *.dip.t-dialin.net 07.10.03, 23:08
            > Ponieważ głównym celem każdego organizmu jest prokreacja, a do spłodzenia
            dziec
            > i potrzeba 2 osób płci przeciwnej. Dlatego każdy normalny człowiek czuje
            pociąg
            > do płci przeciwnej. Dzięki temu nasz gatunek trwa do dziś.

            Slimaki roba to same ze soba bo sa obojniakami, a ostatnio udowodniono, ze
            meski gen jest w zaniku i za kilka set lat moze wogole nie byc mezczyzn.
            Kwestia rozwoju biologii.

            > Bo należy ona do osoby płci przeciwnej z którą można spłodzić potomka a to
            jak
            > wiadomo jest głównym celem każdego organizmu..

            Tak? To czemu faceci uwialbiaja oral i seks analny? Przeciez to nie prowadzi to
            splodzenia potomka.

            > Nie. Mężczyzna chce przekazać swoje geny jak największej liczbie kobiet -
            chce
            > mieć jak najwięcej potomków i jak najbardziej zróżnicowanych genetycznie - to
            z
            > większy ich szanse przetrwania.

            Tak, to nie jest normalne. Normalne jest jeden facet , jedna kobieta. Tak
            ustalilo prawo. Wiec facte, ktory nie ma wylacznie 1 kobeity jest nienormalny.
            To o czym ty piszesz to swiat zwiarzat. A to w czym zyjemy, to cywilizacja.

            > Tak, tylko że to (przynajmniej w teorii) prowadzi do rozpłodu. A dwóch
            pedałów
            > nigdy dziecka nie spłodzi.

            Splodzi, tylko nie ze soba.

            ...
            • wielki_czarownik Re: Już tłumaczę. 08.10.03, 10:31
              Gość portalu: ... napisał(a):


              >
              > Slimaki roba to same ze soba bo sa obojniakami,

              A czy ślimaki to ssaki?

              a ostatnio udowodniono, ze
              > meski gen jest w zaniku i za kilka set lat moze wogole nie byc mezczyzn.
              > Kwestia rozwoju biologii.
              >

              Wtedy pogadamy.


              >
              > Tak? To czemu faceci uwialbiaja oral i seks analny? Przeciez to nie prowadzi to
              >
              > splodzenia potomka.

              Jest to typowe dla naczelnych zachowanie - sex opróćz prokreacji ma im dostarczać też przyjemności. Analogicznie postępują szympansy a nawet delfiny. Czyli innymi słowy jest to dodatek do normalnego sexu.


              >
              > Tak, to nie jest normalne. Normalne jest jeden facet , jedna kobieta.

              Bzdura - tak jest zgodnie z naturą.

              Tak
              > ustalilo prawo.

              Tak?? A gdzie?? Gdzie jest zapisany zakaz sexu pozamałżeńskiego i płodzenia nieślubnych potomków? W jakim akcie prawnym (za wyjątkiem prawa szarifatu). Czyżby wprowadzono jakąś nowelizację do obecnych przepisów?

              > Wiec facte, ktory nie ma wylacznie 1 kobeity jest nienormalny.

              Błąd wynikający z błędnego założenia - patrz wyżej.

              > To o czym ty piszesz to swiat zwiarzat. A to w czym zyjemy, to cywilizacja.

              Człowiek to takie same zwierze jak każde inne. Ma takie same odruchy, instynkty itp. Tylko jest inteligentniejsze.


              >
              > Splodzi, tylko nie ze soba.
              >

              Otóż to, Ergo homoseksualizm jest zboczeniem.
              • Gość: ... .uuuuuuuuuuu IP: *.dip.t-dialin.net 08.10.03, 21:49
                >
                > A czy ślimaki to ssaki?

                A wiesz, jak sie taki slumok przyssa, to ssa i ssa...

                > Jest to typowe dla naczelnych zachowanie - sex opróćz prokreacji ma im
                dostarcz
                > ać też przyjemności. Analogicznie postępują szympansy a nawet delfiny. Czyli
                in
                > nymi słowy jest to dodatek do normalnego sexu.

                No i wlasnie odpowiedziales.. Seks ma dostarczac takze przyjemnosci. Wiec
                niektorz yfaceci czerpia przyjemnosc z seksu z innymi facetami.
                A zachowanie homo zauwazono w obu podanych przez ciebie gatunkach ssakow.


                > > Tak, to nie jest normalne. Normalne jest jeden facet , jedna kobieta.
                >
                > Bzdura - tak jest zgodnie z naturą.

                Homoseksualizm tez jest zgodny z natura. A niezgodny z normami spolecznymi.
                Tak samo jak plodzenie dzieci ile sie da...

                > Tak?? A gdzie?? Gdzie jest zapisany zakaz sexu pozamałżeńskiego i płodzenia
                nie
                > ślubnych potomków? W jakim akcie prawnym (za wyjątkiem prawa szarifatu).
                Czyżby
                > wprowadzono jakąś nowelizację do obecnych przepisów?

                Coz, zalozmy, ze wystarczy poczytac biblie. Malzenstwo zawarte w kosciele
                wyraznie zabrania seksu pozamalzenskiego. Za seks poza malzenski moze i nie
                pojdziesz do wiezenia, ale nich sie o tym twoja polowica dowie...

                > Człowiek to takie same zwierze jak każde inne. Ma takie same odruchy,
                instynkty
                > itp. Tylko jest inteligentniejsze.

                > Otóż to, Ergo homoseksualizm jest zboczeniem.

                Ale w 100% zgodnym z natura.
                Matka natura stworzyla i trzeba zaakceptowac.

                OK. wic w takim razie nalezy zaakceptowac w 100% zachowania homoseksualne, jako
                te zgodne z natura.
                • wielki_czarownik ?? 08.10.03, 22:16
                  Gość portalu: ... napisał(a):


                  >
                  > A wiesz, jak sie taki slumok przyssa, to ssa i ssa...

                  HEHEHE! Nizwykle śmieszne :(


                  >
                  > No i wlasnie odpowiedziales.. Seks ma dostarczac takze przyjemnosci. Wiec
                  > niektorz yfaceci czerpia przyjemnosc z seksu z innymi facetami.

                  Cytuj do końca - "jest to dodatek do normalnego sexu". A sex 2 facetów nie jest normalny.

                  > A zachowanie homo zauwazono w obu podanych przez ciebie gatunkach ssakow.
                  >

                  U szympansów tak. U delfinów nie wiem. Jest to jednak zachowanie sprzeczne z naturą. Występuje tylko u inteligentnych gatunków - po prostu niektórym osobnikom miesza się w głowach.

                  >
                  > Homoseksualizm tez jest zgodny z natura. A niezgodny z normami spolecznymi.

                  A to ciekawe. Więc czemu w takim razie większość ludzi to hetero? Czemu homoseksualizm nie prowadzi do prokreacji (a powinien jeśli jest zgodny z naturą)?

                  > Tak samo jak plodzenie dzieci ile sie da...

                  A niby czemu? To jest jak najbardziej zgodne z naturą - po to żyjesz.


                  >
                  > Coz, zalozmy, ze wystarczy poczytac biblie. Malzenstwo zawarte w kosciele
                  > wyraznie zabrania seksu pozamalzenskiego.

                  HEHEHEHEHEHEHEEHEH!!!!!!! Biblię?????? Mówimy o prawie - prawie POWSZECHNIE obowiązującym a nie o normach religijnych!!

                  Za seks poza malzenski moze i nie
                  > pojdziesz do wiezenia, ale nich sie o tym twoja polowica dowie...
                  >

                  Znam związki w którym obie strony mają kochanków, wiedzą o tym i nic się nie dzieje.


                  >
                  > Ale w 100% zgodnym z natura.

                  Nie jest zgodny z naturą. Nie prowadzi do prokreacji.

                  > Matka natura stworzyla i trzeba zaakceptowac.

                  Tak? Pedofilię też? Nekrofilię też? Zoofilię też? To też stworzyła natura.

                  >
                  > OK. wic w takim razie nalezy zaakceptowac w 100% zachowania homoseksualne, jako
                  >
                  > te zgodne z natura.

                  A z czego to wynika?
                  • Gość: camel ale sie uhahalem... IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 09.10.03, 09:54
                    tak sobie czytam te twoje wypowiedzi W.Cz. i najbardziej mnie smieszy to, ze
                    akceptujesz to co jest zgodne z natura, ale tylko jezeli odpowiada twoim
                    oczekiwaniom.
                    A tekst o slimakach jes zajebisty:))) hue hue hue

                    np.

                    > U szympansów tak. U delfinów nie wiem. Jest to jednak zachowanie sprzeczne z
                    na
                    > turą. Występuje tylko u inteligentnych gatunków - po prostu niektórym
                    osobnikom
                    > miesza się w głowach.

                    U delfinow tez zaobserwowano takie zachowania. W szympansow, poniewaz zyja w
                    grupach, gdzie dominuje jeden samiec i samice sa jego "wlasnoscia", seks miedzy
                    dwoma samcami raczej sluzy do zaspokojenia napieca. Lepszy wrobel w garsci..itd.
                    Czysta biologia. Wiec ten rodzaj seksu tez ma jakis cel. Seks to sek, jezeli
                    cha tego obie strony, to powinno cie to guzik obchodzic.


                    > A to ciekawe. Więc czemu w takim razie większość ludzi to hetero? Czemu
                    homosek
                    > sualizm nie prowadzi do prokreacji (a powinien jeśli jest zgodny z naturą)?

                    Moze matka natura stwierdzila, ze przyrost naturalny i tak jest zdecydowanie za
                    duzy. W koncu mamy ponad 6 mld ludzi. Wiec nei rozumiem o czym dyskusja. Dwoch
                    facetow nie chce miec dzieci i ma to gdzies. Wola seks ze soba, a nie z
                    kobieta. Jakby to kuzwa mialo zagrozic calej ludzkosc... Twoje argumenty
                    chlopie sa, krotko mowiac, do dupy. Samogwalt tez nie prowadzi do prokreacji, a
                    penie regularnie sie bawisz swoim ptakiem.

                    > HEHEHEHEHEHEHEEHEH!!!!!!! Biblię?????? Mówimy o prawie - prawie POWSZECHNIE
                    obo
                    > wiązującym a nie o normach religijnych!!

                    Wiec skoro prawo umozliwia zawieranie zwiazkow homo, poza tym prawo nie karze
                    homoseksualistow w przeciwienstwie do "niezwykle intelygentnego twojego
                    argumentu" o pedofilii i zoofilii. Tak wiec, skoro homoseksualizm nie jest
                    sprzeczny z prawem, wiec powinienes go zaakceptowac , skoro tak chetnie
                    podpierasz sie prawem.


                    > > Ale w 100% zgodnym z natura.
                    >
                    > Nie jest zgodny z naturą. Nie prowadzi do prokreacji.

                    Samogwalt tez nie, a pewnie juz nie raz ...ten tego sie bawiles.
                    Natura to natura, niezgodne z natura jest jezdzenie samochodem, uzywanie
                    komputera itd. Nawet zabijanie jest zgodne z natura, tylko sprzeczne z prawem.

                    >
                    > Tak? Pedofilię też? Nekrofilię też? Zoofilię też? To też stworzyła natura.

                    I coz jest to zgodne z natura, ale nie zgodne z prawem.
                    Pozatym ludzie inteligentni widza roznice miedzy homoseksualizmam i tym co
                    napisales, ale skoro nie widzisz roznicy...no to.. ....

                    > A z czego to wynika?

                    Pewnie z natury..

                    camel
                    • wielki_czarownik Re: ale sie uhahalem... 09.10.03, 13:58
                      Gość portalu: camel napisał(a):


                      > U delfinow tez zaobserwowano takie zachowania. W szympansow, poniewaz zyja w
                      > grupach, gdzie dominuje jeden samiec i samice sa jego "wlasnoscia", seks miedzy
                      >
                      > dwoma samcami raczej sluzy do zaspokojenia napieca. Lepszy wrobel w garsci..itd
                      > .

                      Czyli na świecie brakuje kobiet i stąd bierze się pedalstwo?

                      > Czysta biologia. Wiec ten rodzaj seksu tez ma jakis cel. Seks to sek, jezeli
                      > cha tego obie strony, to powinno cie to guzik obchodzic.
                      >

                      I nie obchodzi. Po prostu stwierdzam, że to zboczenie. Nie mam zamiaru tego zakazywać.


                      >
                      > Moze matka natura stwierdzila, ze przyrost naturalny i tak jest zdecydowanie za
                      >
                      > duzy. W koncu mamy ponad 6 mld ludzi. Wiec nei rozumiem o czym dyskusja.

                      Bo celem gatunku jest rozpłód.

                      Dwoch
                      > facetow nie chce miec dzieci i ma to gdzies. Wola seks ze soba, a nie z
                      > kobieta. Jakby to kuzwa mialo zagrozic calej ludzkosc...

                      Czyli są zboczeńcami.

                      Twoje argumenty
                      > chlopie sa, krotko mowiac, do dupy. Samogwalt tez nie prowadzi do prokreacji, a
                      >
                      > penie regularnie sie bawisz swoim ptakiem.
                      >

                      Żałosne. Ataki personalne świadczą tylko i wyłącznie o miernocie umysłowej atakującego.


                      >
                      > Wiec skoro prawo umozliwia zawieranie zwiazkow homo, poza tym prawo nie karze
                      > homoseksualistow w przeciwienstwie do "niezwykle intelygentnego twojego
                      > argumentu" o pedofilii i zoofilii. Tak wiec, skoro homoseksualizm nie jest
                      > sprzeczny z prawem, wiec powinienes go zaakceptowac , skoro tak chetnie
                      > podpierasz sie prawem.

                      Nie jest sprzeczny i dlatego nie chcę go zakazać. Zaś zaakceptować nigdy go nie zaakceptuję. Ja go toleruję, ale od tolerancji do akceptacji jest baaaaaardzo daleko.


                      > Samogwalt tez nie, a pewnie juz nie raz ...ten tego sie bawiles.

                      Jesteś pewien?

                      > Natura to natura, niezgodne z natura jest jezdzenie samochodem, uzywanie
                      > komputera itd.

                      Tak? A to niby czemu?

                      Nawet zabijanie jest zgodne z natura, tylko sprzeczne z prawem.
                      >

                      Bzdura. Zabijanie przedstawicieli swojego gatunku to patologia.


                      >
                      > I coz jest to zgodne z natura, ale nie zgodne z prawem.

                      Bzdura. Gdyby było zgodne z naturą to wszyscy byliby homo-pedo-zoofilami

                      > Pozatym ludzie inteligentni widza roznice miedzy homoseksualizmam i tym co
                      > napisales, ale skoro nie widzisz roznicy...no to.. ....

                      No właśnie nie widzę.


                      >
                      > Pewnie z natury..

                      A ja sądzę, że z dewiacji.

                      >
                      > camel
                      • Gość: camel Re: ale sie uhahalem... IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 09.10.03, 15:09
                        > Czyli na świecie brakuje kobiet i stąd bierze się pedalstwo?

                        Nie..skoro juz nie potrafisz myslec. Bierze sie po prostu z takiej potrzeby.
                        Matka natura wie najlepiej co jej jest potrzebne i w jakim celu to robi.
                        A moze miala akurat taki kaprys. Czasem rodza sie Albinosi i ludzie z rudymi
                        wlosami. Rozumiem, ze dla ciebie to tez odmiency i powinni sie koniecznie
                        farbowac? Tak to juz jest.

                        > Bo celem gatunku jest rozpłód.


                        A tym samym samozaglada...w takim tempie jak sie ludzkosc rozmnaza, to mor
                        beton jakas katastrofa sie zdarzy. Ziemi to jak najbardziej odpowiada. A ile
                        masz dzieci jezeli mozna wiedziec? No a moze ile planujesz? 30?? SKoro taki
                        rozplodowy jestes.

                        Rozumie, ze dla ciebie kobieta, ktora nie chce miec dzieci i meza tez jest
                        zboczona. I wogole wszystko jest zboczone co nie prowadzi do stada dzieciakow.
                        Gratuluje intelektu...

                        >
                        > Żałosne. Ataki personalne świadczą tylko i wyłącznie o miernocie umysłowej
                        atak
                        > ującego.
                        >
                        Dlaczego? Przeciez samogwalt uprawiasz, a nie prowadzi do rozmnozenia..jestes
                        zboczencem. Te duperele, ktore wypisujesz tez nie prowadza do
                        rozmnozenia...jestes zboczencem. Idzi rob dzieci.

                        > > Samogwalt tez nie, a pewnie juz nie raz ...ten tego sie bawiles.
                        >
                        > Jesteś pewien?

                        100000% chyba, ze jestes uposledzony.

                        > > Natura to natura, niezgodne z natura jest jezdzenie samochodem, uzywanie
                        > > komputera itd.
                        >
                        > Tak? A to niby czemu?

                        Bo nie sa stworzone przez nature. Proste nie? Jazda samochodem zwieksza ryzyko
                        smierci (wypadki) siedzenie przed komputerem niszczy wzrok. Chociazby dlatego.

                        > Bzdura. Zabijanie przedstawicieli swojego gatunku to patologia.

                        Nie, zobacz mrowki? 2 rozne stada szympansow tez sie beda zabijaly. 2 stada
                        lwow podobnie. To natura, walka o teren.

                        > > Pozatym ludzie inteligentni widza roznice miedzy homoseksualizmam i tym co
                        >
                        > > napisales, ale skoro nie widzisz roznicy...no to.. ....
                        >
                        > No właśnie nie widzę.

                        No coz..no to nie dyskutujmy dalej. Troche za.... jestes.

                        Papa

                        pobaw sie jeszcze komputerkiem i nie pisz juz nic wiecej. Osmieszasz sie.
                        W kazdym badz razie, nei jestes odpowiednik kandydatem do dyskusji, wiec nie
                        sil sie na odpisywanie, bo ja na pewno juz sobie odpuszczam.

                        camel
                        • porzadkowy Re: Ogłaszam, że zwyciężył.... Camel 09.10.03, 16:21
                          Wszem i wobec, po przeczytaniu wszystkiego ogłaszam, że bezdyskusyjnym
                          zwycięzcą tej miernej niestety (z uwagi na niski poziom adwersarza) polemiki,
                          jest Camel.

                          Wielki Czarowniku, współczesny nastolatek powiedziałby: kwasik sobie robisz.
                          Mam tylko nadzieję, że z tymi parafiańskimi poglądami nie obnosisz się wszem i
                          wobec, zwłaszcza poza granicami naszego kraju. Bo wstyd Waść przynosisz. Sobie
                          i mnie też, bo chcąc nie chcąc mamy to samo obywatelstwo. Choć ja tego żałuję.

                          Ale tak to jest, jeśli miast czytać to co fachowe, czytasz "Dzwonek
                          Częstochowski" i temu podobne lektury.

                          ukłony
                          p.
                        • wielki_czarownik Re: ale sie uhahalem... 09.10.03, 17:29
                          Gość portalu: camel napisał(a):

                          >
                          > Nie..skoro juz nie potrafisz myslec. Bierze sie po prostu z takiej potrzeby.
                          > Matka natura wie najlepiej co jej jest potrzebne i w jakim celu to robi.
                          > A moze miala akurat taki kaprys. Czasem rodza sie Albinosi i ludzie z rudymi
                          > wlosami. Rozumiem, ze dla ciebie to tez odmiency i powinni sie koniecznie
                          > farbowac? Tak to juz jest.

                          A czy ja każę pedałom się "przechrzcić"? A Albinosi i rudzi to niby nie odmieńcy?


                          > A tym samym samozaglada...w takim tempie jak sie ludzkosc rozmnaza, to mor
                          > beton jakas katastrofa sie zdarzy. Ziemi to jak najbardziej odpowiada.

                          Widać taka kolej rzeczy.

                          A ile
                          > masz dzieci jezeli mozna wiedziec? No a moze ile planujesz? 30?? SKoro taki
                          > rozplodowy jestes.

                          Nie można wiedzieć.

                          >
                          > Rozumie, ze dla ciebie kobieta, ktora nie chce miec dzieci i meza tez jest
                          > zboczona. I wogole wszystko jest zboczone co nie prowadzi do stada dzieciakow.
                          > Gratuluje intelektu...

                          Ależ skąd. Ta kobieta nadal ma pociąg sexualny do płci przeciwnej itp. A dzieci nie chce albo z powodów społeczno-materialnych albo z powodu jakiegoś zrażenia się do potomstwa.


                          > >
                          > Dlaczego? Przeciez samogwalt uprawiasz, a nie prowadzi do rozmnozenia..jestes
                          > zboczencem. Te duperele, ktore wypisujesz tez nie prowadza do
                          > rozmnozenia...jestes zboczencem. Idzi rob dzieci.

                          Ja uprawiam? Bardzo odważna teza. Może jakieś dowody podasz?

                          >
                          > 100000% chyba, ze jestes uposledzony.

                          To jesteś źle pewien. Od rozładowywania napieć sexualnych są kobiety.


                          > Bo nie sa stworzone przez nature. Proste nie? Jazda samochodem zwieksza ryzyko
                          > smierci (wypadki) siedzenie przed komputerem niszczy wzrok. Chociazby dlatego.

                          Czyli fakt, że szympansy rzuacają patykami by strącić owoce też jest niezgodny z naturą??

                          >
                          > Nie, zobacz mrowki? 2 rozne stada szympansow tez sie beda zabijaly. 2 stada
                          > lwow podobnie. To natura, walka o teren.

                          Co nie zmienia faktu, że to patologia. U nas to nazywa się wojną. Nie ma zaś zwierząt które zabijają dla przyjemności. A tacy ludzie są - oni są niezgodni z naturą.


                          >
                          > No coz..no to nie dyskutujmy dalej. Troche za.... jestes.

                          A może wytłumaczysz tą różnicę?

                          >
                          > Papa
                          >
                          > pobaw sie jeszcze komputerkiem i nie pisz juz nic wiecej. Osmieszasz sie.
                          > W kazdym badz razie, nei jestes odpowiednik kandydatem do dyskusji, wiec nie
                          > sil sie na odpisywanie, bo ja na pewno juz sobie odpuszczam.
                          >
                          > camel
                          • Gość: ArKo Onanizm to też zboczenie? IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 00:23
                            > > Dlaczego? Przeciez samogwalt uprawiasz, a nie prowadzi do
                            rozmnozenia..jestes
                            > zboczencem. Te duperele, ktore wypisujesz tez nie prowadza do
                            > rozmnozenia...jestes zboczencem. Idzi rob dzieci.

                            > Ja uprawiam? Bardzo odważna teza. Może jakieś dowody podasz?

                            No właśnie, według Wielkiej Czarownicy onanizm jest zboczeniem, bo
                            nie prowadzi do rozmnażania! A więc nie jest źle - 98 % facetów to
                            zboczeńcy, pewnie łącznie z Wielką Czarownicą!
                            • wielki_czarownik Tak. 13.10.03, 10:14
                              O ile onanizm osobników niedojrzałych, niemających innej fizycznej możliwości rozładowania napięcia seksualnego jest dopuszczalny, o tyle onanizm wśród osobników dorosłych jest zboczeniem.
                              PS
                              Nie 98 a 74% mężczyzn uprawiało w swoim życiu onanizm.
                              • Gość: ArKo Re: Tak. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 14.10.03, 00:18
                                Jakie ty głupoty piszesz, w ogóle trudno z tym dyskutować. Gratuluję własnych
                                oryginalnych definicji dewiacji. Zaproponuj te definicje psychiatrom, a szybko
                                cię nie wypuszczą!
                                • wielki_czarownik Ha! 14.10.03, 20:41
                                  Homoseksualnemu onaniście zabrakło argumentów! :)
          • Gość: ArKo Re: Już tłumaczę. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 23:48
            > Ponieważ głównym celem każdego organizmu jest prokreacja, a do spłodzenia
            dzieci potrzeba 2 osób płci przeciwnej. Dlatego każdy normalny człowiek czuje
            pociąg do płci przeciwnej. Dzięki temu nasz gatunek trwa do dziś.

            Nie, nieprawda. Prokreacja nie jest głównym celem każdego organizmu. Przyroda
            daje wiele przykładów - np. mrówki robotnice, które są bezpłodne i się nie
            rozmnażają, a jednak są bardzo potrzebne swojemu gatunkowi. W przyrodzie też
            powszechnie jest tak, że nie wszystkie samce mają potomstwo, tylko te
            dominujące. Dla trwania gatunku nie każdy pojedynczy organizm musi się więc
            rozmnażać. Widocznie nawet korzystniej jest, jak nie każdy się rozmnaża - ma
            wtedy inne funkcje do spełnienia.

            > Mężczyzna chce przekazać swoje geny jak największej liczbie kobiet - chce
            mieć jak najwięcej potomków i jak najbardziej zróżnicowanych genetycznie - to
            zwiększy ich szanse przetrwania.

            To nie zwiększy ich szansy przetrwania, bo nie będzie komu się nimi opiekować.
            Poza tym nikt z moich znajomych - mężczyzn heteroseksualnych, nie chce
            przekazywać swoich genów jak największej liczbie kobiet - kto by wtedy
            zapracował na te gigantyczne alimenty? Ty naprawdę chcesz mieć jak największą
            ilość dzieci z jak największą ilością kobiet? - jeśli tak, to wybacz, ale przy
            tobie homoseksualiści są niewinni jak gołąbki, prawdziwym zboczkiem jesteś ty!

            > Tak, tylko że to (przynajmniej w teorii) prowadzi do rozpłodu. A dwóch
            pedałów nigdy dziecka nie spłodzi.

            99.9% waszych heteroseksualnych zbliżeń nie prowadzi do rozpłodu.
            Poza tym homoseksualizm nie oznacza bezpłodności - każdy gej może mieć swoje
            dzieci - np. z lesbijką, i wcale nie potrzebują do tego uprawiania seksu.

            • wielki_czarownik Re: Już tłumaczę. 08.10.03, 10:37
              Gość portalu: ArKo napisał(a):


              >
              > Nie, nieprawda. Prokreacja nie jest głównym celem każdego organizmu. Przyroda
              > daje wiele przykładów - np. mrówki robotnice, które są bezpłodne i się nie
              > rozmnażają, a jednak są bardzo potrzebne swojemu gatunkowi. W przyrodzie też
              > powszechnie jest tak, że nie wszystkie samce mają potomstwo, tylko te
              > dominujące. Dla trwania gatunku nie każdy pojedynczy organizm musi się więc
              > rozmnażać. Widocznie nawet korzystniej jest, jak nie każdy się rozmnaża - ma
              > wtedy inne funkcje do spełnienia.
              >

              Człowieku nie mówimy tu o robakach ale o ssakach. Ponadto celem mrówki robotnicy jest pomoc w rozpłodzie mrówki-królowej.


              >
              > To nie zwiększy ich szansy przetrwania, bo nie będzie komu się nimi opiekować.

              Kobieta. Dlatego kobiety są z natury wierniejsze od mężczyzn. Kobieta zawsze wie, że to jej dziecko i się nim opiekuje. Facet nigdy nie ma takiej pewności.

              > Poza tym nikt z moich znajomych - mężczyzn heteroseksualnych, nie chce
              > przekazywać swoich genów jak największej liczbie kobiet - kto by wtedy
              > zapracował na te gigantyczne alimenty?

              W tym wypadku system prawny powstrzymuje naturę. Nie ma jednak wątpliwości, że ci faceci oglądają się za urodziwymi kobietami na ulicy (to jest właśnie przejaw dążenia do "rozdawania" genów).

              Ty naprawdę chcesz mieć jak największą
              > ilość dzieci z jak największą ilością kobiet? - jeśli tak, to wybacz, ale przy
              > tobie homoseksualiści są niewinni jak gołąbki, prawdziwym zboczkiem jesteś ty!

              Nie chcę mieć dzieci z powodów finansowych, ale nie zmienia to faktu iż samego procesu reprodukcji nie wykluczam. Po prostu nie chcę utrzymywać bachorów. A to nie zboczenie - to natura.


              >
              > 99.9% waszych heteroseksualnych zbliżeń nie prowadzi do rozpłodu.

              Ale ma taką potencjalną możliwość. Jak jeden gej dmucha drugiego za za nic dzieci nie spłodzą.

              > Poza tym homoseksualizm nie oznacza bezpłodności - każdy gej może mieć swoje
              > dzieci - np. z lesbijką, i wcale nie potrzebują do tego uprawiania seksu.

              Ale potrzebuje osoby płci przeciwnej.
              • Gość: ArKo Re: Już tłumaczę. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 12.10.03, 22:48
                > Człowieku nie mówimy tu o robakach ale o ssakach.

                Mrówki to nie są robaki.

                > Kobieta. Dlatego kobiety są z natury wierniejsze od mężczyzn.

                To z kim ci faceci je zdradzają, jeśli kobiety są wierniejsze?

                > Nie ma jednak wątpliwości, że ci faceci oglądają się za urodziwymi
                kobietami na ulicy (to jest właśnie przejaw dążenia do "rozdawania" genów).

                Ale masz teorie, niech cię! Powinieneś opublikować, może będzie nagroda Bobla!

                > Nie chcę mieć dzieci z powodów finansowych, ale nie zmienia to faktu iż
                samego procesu reprodukcji nie wykluczam. Po prostu nie chcę utrzymywać
                bachorów. A to nie zboczenie - to natura.

                Jesteś heterykiem - więc powinieneś mieć dzieci! W przeciwnym razie według
                swoich teorii jesteś zboczeńcem, i to większym niż homoseksualiści.

                >> 99.9% waszych heteroseksualnych zbliżeń nie prowadzi do rozpłodu.
                > Ale ma taką potencjalną możliwość. Jak jeden gej dmucha drugiego za za nic
                dzieci nie spłodzą.

                Wiele nie ma takiej potencjalnej możliwości - np. ludzie w wieku
                poreprodukcyjnym. Geje się nie dmuchają.

                >> Poza tym homoseksualizm nie oznacza bezpłodności - każdy gej może mieć swoje
                >> dzieci - np. z lesbijką, i wcale nie potrzebują do tego uprawiania seksu.
                > Ale potrzebuje osoby płci przeciwnej.

                Ale ta osoba płci przeciwnej nie musi być heteroseksualna!
                • wielki_czarownik Re: Już tłumaczę. 12.10.03, 23:28
                  Gość portalu: ArKo napisał(a):

                  >
                  > Mrówki to nie są robaki.

                  Wszystko jedno - nie ssaki.


                  > To z kim ci faceci je zdradzają, jeśli kobiety są wierniejsze?

                  Z tymi które nie mają facetów, albo decydują się na ten jeden jedyny romans albo z prostytutkami albo z tymi które nie są wierniejsze etc.


                  > Ale masz teorie, niech cię! Powinieneś opublikować, może będzie nagroda Bobla!

                  To nie jest moja teoria. Tak piszą o tym w książkach.

                  >
                  > Jesteś heterykiem - więc powinieneś mieć dzieci! W przeciwnym razie według
                  > swoich teorii jesteś zboczeńcem, i to większym niż homoseksualiści.

                  Mylisz się. Ja mówię, że nie chcę utrzymywać dzieci. Płodzić mogę - typowo męskie odejście.


                  >
                  > Wiele nie ma takiej potencjalnej możliwości - np. ludzie w wieku
                  > poreprodukcyjnym.

                  Owszem, ale mieli.

                  > Geje się nie dmuchają.

                  A co robią?
                  >

                  >
                  > Ale ta osoba płci przeciwnej nie musi być heteroseksualna!


                  Oczywiście, że nie. Ale musi BYĆ.
                  • Gość: ArKo Re: Już tłumaczę. IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 13.10.03, 00:58
                    > > Mrówki to nie są robaki.
                    > Wszystko jedno - nie ssaki.

                    Wcale nie wszystko jedno. Jeśli piszesz, że mrówki to robaki, to świadczy to o
                    tym, że jesteś prawdopodobnie niedouczony.

                    > > Jesteś heterykiem - więc powinieneś mieć dzieci! W przeciwnym razie według
                    swoich teorii jesteś zboczeńcem, i to większym niż homoseksualiści.
                    > Mylisz się. Ja mówię, że nie chcę utrzymywać dzieci. Płodzić mogę - typowo
                    męskie odejście.

                    Gej też płodzić może, i nawet czasem to robi i utrzymuje te dzieci - jest to
                    bardziej męskie podejście niż twoje.

                    > > Wiele nie ma takiej potencjalnej możliwości - np. ludzie w wieku
                    poreprodukcyjnym.
                    > Owszem, ale mieli.

                    Ludzie homoseksualni też mają potencjalną możliwość.

                    > > Geje się nie dmuchają.
                    > A co robią?

                    Mnóstwo innych rzeczy. Widzę, że cię interesuje temat, czyżbyś rozważał zmianę
                    swojej orientacji?

                    > > Ale ta osoba płci przeciwnej nie musi być heteroseksualna!
                    > Oczywiście, że nie. Ale musi BYĆ.

                    Z tym, że to niczego nie dowodzi! Nie dowodzi to, że homoseksualizm
                    jest nienormalny. Poza tym najnowsze eksperymenty pokazują, że nawet NIE musi
                    być.

                    Proszę, objaśnij nas jeszcze w takiej sprawie - czy zboczeniem jest:
                    1) onanizm?
                    2) biseksualizm?
                    3) seks między ludźmi niepłodnymi (przeciwnych płci)?
                    3) głoszenie poglądów sprzecznych z nauką i medycyną?
                    • wielki_czarownik Re: Już tłumaczę. 13.10.03, 15:11
                      Gość portalu: ArKo napisał(a):


                      > Wcale nie wszystko jedno. Jeśli piszesz, że mrówki to robaki, to świadczy to o
                      > tym, że jesteś prawdopodobnie niedouczony.
                      >

                      Nie jestem biologiem.


                      >
                      > Gej też płodzić może, i nawet czasem to robi i utrzymuje te dzieci - jest to
                      > bardziej męskie podejście niż twoje.

                      Więc jednak przez niektórych pedziów przebija normalność.

                      >
                      > Ludzie homoseksualni też mają potencjalną możliwość.

                      Ale nie mają odpowiednio ukierunkowanego popędu.

                      >
                      > Mnóstwo innych rzeczy. Widzę, że cię interesuje temat, czyżbyś rozważał zmianę
                      > swojej orientacji?

                      Wolałbym się powiesić.


                      > Z tym, że to niczego nie dowodzi! Nie dowodzi to, że homoseksualizm
                      > jest nienormalny.

                      Jak to nie?

                      Poza tym najnowsze eksperymenty pokazują, że nawet NIE musi
                      > być.

                      Z tym, że wtedy jest to rozpłód techniczny - maszynowy.

                      >
                      > Proszę, objaśnij nas jeszcze w takiej sprawie - czy zboczeniem jest:
                      > 1) onanizm?

                      Tak. Za wyjątkiem osób niedojrzałych płciowo.

                      > 2) biseksualizm?

                      Tak.

                      > 3) seks między ludźmi niepłodnymi (przeciwnych płci)?

                      Nie. Bezpłodność nie eliminuje popędu.

                      > 3) głoszenie poglądów sprzecznych z nauką i medycyną?

                      Nie. Zboczenie tyczy tylko sfery sexualnej.
                      • misiek385 Re: Już tłumaczę. 31.10.03, 01:32
                        wielki_czarownik napisał:


                        > Nie jestem biologiem.

                        To zacznij sie wreszcie wypowiadać na tematy, na których sie znasz?
                        A są takie?
                  • Gość: ... Re: Już tłumaczę. IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 13.10.03, 09:51
                    > Mylisz się. Ja mówię, że nie chcę utrzymywać dzieci. Płodzić mogę - typowo
                    męsk
                    > ie odejście

                    Typowo kretynskie podejscie...

                    ...
                • Gość: Lidka Dziwne. Kto ma prawo do orgazmu ? IP: *.zur3.speed2online.net 14.10.03, 15:32
                  Komu orgazm - komu nie ?...

                  Dziwna to dyskusja...

                  A kobiety ?

                  Skromnie dodam, ze w przypadku "aktu seksualnego" - spelnienie
                  seksualne i prokreacja - to czesto i gesto zupelnie inna para kaloszy...

                  Kobieta musi czesto sama o siebie zadbac...

                  Lechtaczka nie lezy niestety w pochwie.

                  A seks - tak, czy inaczej - zaczyna sie przede wszystkim w glowie...




          • ariwederczi Popieram wielkiego_czarownika :) [n/txt] 08.10.03, 13:53
            • Gość: camel Re: Popieram wielkiego_czarownika :) [n/txt] IP: *.medienzentrum.zub / 195.170.108.* 09.10.03, 09:56
              powiedzial co wiedzial..
      • Gość: ArKo Re: Homoseksualizm IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 07.10.03, 23:44
        Piszesz, że nie wiesz, czy homoseksualizm to choroba, więc poniżej wyjaśniam.
        Homoseksualizm to nie jest choroba, ani zboczenie, bo medycyna nie uważa go za
        chorobę, ani zboczenie, lecz za orientację seksualną (możliwe są trzy
        orientacje: hetero-, bi- i homoseksualna). Każda orientacja seksualna jest
        normalna.
        Chorobą jest natomiast homofobia (czyli niechęć i wrogość do ludzi
        homoseksualnych). Homofobia jest uwarunkowana i dziedziczona społecznie, i
        występuje u ludzi z niską samooceną, autorytarnych lub mających problemy z
        własnym życiem seksualnym. Ale głowa do góry! - homofobię można łatwo
        skorygować psychoterapią!

        --

        Żadna praca nie hańbi, hańbi tylko głupota.
        • alicja_love Re: Homoseksualizm 07.10.03, 23:51
          www.outwar.com/page.php?x=1539604
Pełna wersja