pol-a
14.04.05, 12:22
Codzi mi o opowieści w stylu historii o czarnej wołdze, której załoga rzekomo
porywała w czasach tzw. komuny dzieci i uwoziła Bóg wie gdzie, czym straszono
gawiedź. Albo o rzekomym gwałcicielu, ekshibicjoniście, którego nikt nigdy
nie widział ani nie słtyszał, ale fama paralizowała skutecznie okolice
zwłaszcza zmroku. Lub po prostu wyimaginowane opowieści nt. autentycznych
miejsc, osób, czy sytuacji, które obrosły - now właśnie - legendami.
Ja mam w zanadrzu dwie (opinii, że na Grochowie i w okolicach okradają,
nienawidzą, obijają i gwałcą obcych nie wliczam):
1. Wiele osób twierdzi jakoby galeriowiec zw. Pekinem na Przyczółku
Grochowskiem miał być akademikiem i tamtejsze mieszkania zaprojektowano z
myślą o studentach. Co jest kompletna bzdurą. Budynekj od początku miał być
blokiem mieszkaniowym. Lokale zaprojektowano natomiast tak, jak pozwalały na
to wyśrubowane normy gomułkowskie.
2. Fama, że Park Skaryszewski jest gejowskim „pigalakiem”, gorszym w
hierachii niż toalety na Dw. Centralnym, a to z tego powodu, że nad Jez.
Kamionkowskim prostytuuja sie rzekomo zdesperowani obywatele byłego ZSRR oraz
innne nacje, reprezentowamne na pobliskim bazarze na Stadionie X-lecia. Tu
stawiam wielki znak zapytania. Ostatnio zdarzyło mi się być świadkiem
sytuacji, która potwierdzałaby legendę.
Dołożycie coś?