robisc
18.10.05, 19:51
podobno kasa dzielnicy jest pusta i zabraklo na finansowanie przedszkoli;
rodzice poproszeni zostali o dobrowolne datki, co tez uczynie, bo zalezy mi,
zeby dziecko mialo znosne warunki;
jednak zastanawiam sie, o co tu chodzi? przeciez koszty funcjonowania
przedszkoli mozna bylo oszacowac i dostosowac do nich oplaty; czy to takie
trudne?