Dodaj do ulubionych

LIDL przy pl. szembeka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.12.05, 14:49
Byłam tam dzisiaj i o matko...ludzi pełno, bardzo ciasno, dwa wózki obok
siebie nie przejadą(myśle, że jakby były koszyki, to by było lepiej), poza
tym nic specjalnego!!!
Obserwuj wątek
    • Gość: marta Re: LIDL przy pl. szembeka IP: *.wa-wa.inpoland.pl 15.12.05, 19:54
      ja też tam byłam dzisiaj i nie jestem zachwycona, ciasno bałagan i towary
      produkowane dla lidla, badziewie , jak już musi byc tu market to mogli otworzyć
      coś lepszego...
      • owmordke Re: LIDL przy pl. szembeka 15.12.05, 23:28
        a jest tam coś nielidlowego? czy to taki liderszajs pod inną nazwą?
    • karolcia801 a ja tam zadowolona! 20.12.05, 14:29
      Kupiłam margarynę Ramę za 2.99, kupiłam mydło w płynie do rąk (ja jestem z nich
      baardzo zadolona-1l-2,5zł), kupiłam tam serki Zott za 1.40, mleko Łaciate za
      czyba 1.89zł i miód-500gr za 6zł z któreego zrobiłam pierniczki i wyszły
      pyszne!!!
      Z chemi to uważam że sie opłaca tam kupować, ale wędliny, sery i inne
      produkowane z nieznanych producentów to oczywiście nie.ja zreszta nigdy czegos
      takiego nie kupuje!!
      • pattynka Re: a ja tam zadowolona! 20.12.05, 17:19
        Ja również z tych zadowolonych: chleb w promocji po 0,48 (kupuję go dużo dla
        kaczek i in. ptaków), banany po 2,49 rukola po 1,79 soki pomarańczowe 100% po
        1,49 ananasy po 3 z groszami i t.d. Słodycze z Lidla to osobny i bardzo
        obszerny temat. Mają wkrótce otworzyć dział z alkoholami. Jestem i będę ich
        stałą klientką. Mam tam co kupować mimo iż nie jem byle czego. Nie lubię jak
        sklepikarze pasą swe kabzony moim kosztem.
        • wolnyczlowiek1 Re: a ja tam zadowolona! 22.12.05, 09:24
          Maslo smietankowe kosztuje 2 zlote a to samo maslo w sklepie AGA kosztuje 4 zlote.
          Mam nadzieje, ze teraz wlasciciel AGI obnizy swoje kosmiczne ceny i skonczy sie
          jego monopol. To samo jest z cenami innych produktow, ktore w AGA sa bardzo
          wysokie i rosna z kazdym tygodniem. Niestety nie przeklada sie to na ich jakosc.
          Np. asortyment i jakosc wedlin bardzo sie popsula. W ciagu ostatniego roku
          pewnie zmieni dostawce na tanszego i wielu produktow, ktore byly kiedys juz
          teraz ni maja.
          • Gość: gizmo Bingo!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 18:38
            Byłem tam! Super!!! Mimo braku alkoholu nabywcami są w większości bywalcy
            byłego parku. Może jest tam tani denaturat? Faktycznie większość towarów jest
            bardzo tania - ale do spożycia nadają się tylko opakowania. Łopata sąsiaduje z
            landrynkami, kalosze z chlebem. Taki giees - wielkość sklepu też się zgadza.
            Takiej żenady nie widziałem dotąd - na pewno zapamiętam markę Lidl.
            • Gość: zibi_72 Re: Bingo!!! IP: *.aster.pl 22.12.05, 22:46
              I dlatego dla mnie istnieją tylko sklepiki osiedlowe lub hipermarkety. Coś
              pośredniego to od razu trąci syfem! Te Leader Price'y i tym podobne... I lidl
              też, z tego co czytam się do nich zalicza... Najbardziej żal mi było gościa,
              który stał na światłach przy Szembeku z kijem i kartką formatu A3 z napisem
              "Lidl zaprasza" czy coś takiego. Siąpiło niemiłosiernie kilka dni temu, a on tak
              stał i stał... Mimo że każdy przejeżdżający widział to novum!!! Tego Lidla, w
              sensie...

              Wstąpisz do Lidla, będziesz przebrzydła!!!!
              • rosada Re: Bingo!!! 23.12.05, 00:11
                Dobre !!
                dajem dalej :

                Nie pomoże, kiedy w Lidla
                wlejesz nawet pół kropidła !
                kolędowo

                Lidl jest tani!
                i do bani !
                marketingowo

                okno wypadło temu Lidlu !
                barejowo-misiowo

                i ty Lidlu contra me ?
                mieszkańcowo po drugiej stronie Grochowskiej

                • rosada Re: Bingo!!! 23.12.05, 00:14
                  aaaaaaaa, zapomniałem dodać, że to coś z pogranicza
                  Lidryki i epiki było
                  ;)

                  udanych zakupów
                  • kiciah Re: Bingo!!! 17.03.06, 15:58
                    Złapałam fazę po lidlowskich fraszkach (odwiedziłam Lidla w zeszłym tygodniu i
                    jeszcze nie doszłam do siebie)-
                    Raz zjadłam z Lidla serek
                    I mam resekcję nerek.
                    (nefrologicznie)
                • pattynka Re: Bingo!!! 04.01.06, 14:57
                  A cóż to stowarzyszenie drobnych niewydarzonych kupców się uaktywniło, poziom
                  twórczości pisanej podobny do marketingowej
            • pattynka Re: Bingo!!! 04.01.06, 14:55
              wpadam tam jak mam czas ale jakoś tych bywalców nie widziałam ani razu,
              denaturatu również . Odsyłam do sklepiku osiedlowego, tam jest na pewno
              rzeczony denaturat także obok landrynek i kawioru, mają tak mało miejsca, no nie
        • rosada Re: a ja tam zadowolona! 22.12.05, 21:29
          widzisz Droga Pattynko - to jest tak: w niektórych sklepach można kupić mięso
          mielone po 4,99. I ludzie to chwalą. Nawet jedzą. Idą potem do innego sklepu i
          patrzą. A tam - mielone kosztuje 13 zł.! No zwariowali ci sklepikarze! Masz
          rację ! Nie dorabiaj ich. Wiedz tylko, że mięso, z którego robi się mielone
          kosztuje w zakładach (oczywiście mówię o mięsie, któremu są przypisane
          wszystkie obowiązujące prawem dokumenty) 11 zł. Resztę sobie dopowiedz. Chleb
          po 0,48 zł. ? Bomba. Cena zarąbista. (Fabryczna cena u Fronca to ok. 1,30
          netto).
          Ps.
          ostatnio czytałem art. w Ozonie (bodajże) o tym, jak piekarze skupują od
          fryzjerów włosy i dodają do pieczywa kreatyninę, aby obniżyć cenę.... Myślałem,
          że dziennikarz przesadził...... ;)
          • Gość: ollop Re: a ja tam zadowolona! IP: *.chello.pl 29.12.05, 11:16
            Jasne, Rosada! Jeśli kogoś nie stać na nic, niech lepiej kupi sobie 10 deko
            mielonego w "normalnym" sklepie, gdzie kosztuje 13 zł za kg,i nakarmi tym żonę
            i dzieciaki, niż 30 deko w jakimś Lidlu gdzie ksoztuje po 4,99 za kg i za te
            same pieniądze ma 30 deko. Z tymiccnami chleba to nie daj się nabrać. Pojedż 50-
            100 km poza Warszawę i sprawdź, jeśli możesz, ile tamtejsi piekarze liczą za
            kchleb. O wiele, wiele taniej, niż Fronc. I nie sądzeę, żeby wszyscy dodawali
            do tego jakieś świństwa, bo skad by brali tyle włosó? Jak ukryliby to przed
            pracownikami?
            To trochę tak, jak wybrzydzanie, że nie da się pić kawy gdzie indziej, niż w
            drogich, dobrych lokalach, bo jak to możliwe, żeby gdzie indziej płacic za kawę
            2,50 i nie skonać w mękach natychmiast po jej wypiciu? Przecież wiadomo, że
            w "normalnych" miejscach kawa kosztuje tych 8-12 zł. Stąd wniosek niezbity, że
            ta po 2,50 to oszustwo i kant a każdy, kto stara się mieć niskie marze jest
            niewątpliwie kanciarzem.
            Dajcie spokój ludziom, niech sobie kupują gdzie chcą a meneli i niemyjów
            spotyka się także w Geancie i Promenadzie, choć tam to raczej wycieczkowo.
          • pattynka Re: a ja tam zadowolona! 04.01.06, 15:10
            Widzisz droga Rosado to jest tak, że jak piekarz jest nieuczciwy to dorzuci
            tych włósów i do chleba za 0,40 i do tego droższego, nie łudź się, ze cię to
            ominie jak kupisz droższe. Przeczytaj jeszcze raz co napisałam o chlebie dla
            ptaszków bo one zjedzą wszystko, są naprawdę głodne zimą, nię wiesz o tym?. Ja
            mięsa nie jadam i nic o nim nie pisałam, ale te 13 zł to trochę za dużo
            śrubujecie żałośni sklepikarze. Najlepiej kupować w kawałku i samemu zmielić to
            wiadomo co się je. Rukola w delikatesach dochodzi do 10 zł za pojemniczek,
            który w Lidlu kosztuje koło 2,50 czyli można jak się chce. Ja nie BĘDĘ
            PRZEPŁACAĆ ja nie muszę i robią tak te tłumy, które odwiedzają LIDLA (sól w oku
            sklepikarzy)
            • 444a Re: a ja tam zadowolona! 05.01.06, 09:57
              Z włosów robi się środek przedłużajacy świeżość (albo coś w tym stylu).
              A co do miesa za 5zł, to niestety to złudna korzyść. Po pierwsze niska jest jego
              wartość kaloryczna,po drugie drogie jest leczenie.
              • rosada Re: a ja tam zadowolona! 05.01.06, 23:23
                Cóż... Nikt tu nie mówił, że wysoka cena jest gwarancją wysokiej jakości.
                Natomiast 'rewelacyjna' cena świadczy (przynajmniej w branży spożywczej)bez
                wątpienia o niskiej jakości i małej zawartości towaru w towarze. W końcu
                dumping jest zabroniony.
                Zaślepionym wrogiem hiper i supermarketów nie jestem. Uważam, że są potrzebne,
                ale w ilości ściśle kontrolowanej. Praga Płd ma ich już zbyt dużo.
                Kto chce świadomie kupować towary 'tanie' w sklepach medialnie wykreowanych na
                tanie (bez względu na motywację) niech kupuje. Prawda jest taka, że w którymś
                momencie obudzi się i zobaczy, że nie ma gazu w kuchence. I albo zgodzi się na
                płacenie z dnia na dzień o 500 % więcej albo... Hmm, drugiego 'albo' niestety
                nie będzie.
                A w perspektywie czasu, warto też się zastanowić wydając w ciągu roku na
                konsumpcję np. kwotę 10 000 zł., czy lepiej, żeby znaczna część tej kwoty
                została na Pradze Płd., czy ma się znaleźć np. w Lizbonie. Portugalskie dzieci
                zapewne będą się cieszyły, że ich sąsiad ma więcej kasy, którą zainwestuje na
                swoim terenie. Oczywiście część zainwestuje też w Polsce. Tylko po to, by
                portugalskie dzieci cieszyły się jeszcze bardziej...
                • pattynka Re: a ja tam zadowolona! 06.01.06, 16:04
                  Rosado
                  powtarzasz medialnie wykreowane banały o hiper i super marketach, zajrzyj tam
                  czasem to zobaczysz, że sprzedają produkty głównie polskie i dają zatrudnienie
                  Polakom, również z Pragi Płd. Jest tu za mało tego typu placówek co było już
                  wielokrotnie poruszane na tutejszym forum. Rządzi tu jakaś kupiecka klika i
                  dlatego tak jest. Problemów z ruskim gazem bym do tego nie przymierzała. Co ma
                  piernik do wiatraka?
                  • rosada Re: a ja tam zadowolona! 07.01.06, 13:55
                    pattynka napisała:

                    > Rosado
                    > powtarzasz medialnie wykreowane banały o hiper i super marketach,

                    Droga Patynko - myślę, że ja nie przekonam Ciebie, a Ty mnie ;) Życie.


                    > zajrzyj tam czasem to zobaczysz, że sprzedają produkty głównie polskie i dają
                    zatrudnienie
                    > Polakom, również z Pragi Płd.

                    Traktując, jako zło konieczne zagladam czasami. Np przez prawie dwa lata
                    wpadałem (dwa razy w tygodniu) po 0,2 kg żółtego sera koziego dla alergicznego
                    dziecka. Alergia minęła i przestałem wpadać. A propos krojonych serów i wędlin -
                    nie wkurza Cię, że data przydatności do spożycia liczona jest od dnia
                    sprzedaży i nie ma nic wspólnego z datą wskazaną na kawałku, z którego pochodzą
                    plastry ?
                    Dawniej robiłem w markecie większe zakupy. Zmieniło się to kiedy cztery razy
                    pod rząd w kasach nabijano mi inne ceny niż te na półkach. Nigdy bym na to nie
                    zwrócił uwagi, gdyby nie to, że mój starszy mały dostał od dziadków 50 zł. Kasy
                    z domu nie wziął, a w sklepie spodobała mu się jedna zabawka. Za 19,99.
                    Umówiliśmy się, że ja mu dam kartę i osobno sam sobie za nią zapłaci, a gotówkę
                    odda mi w domu. No i coś mnie tknęło, jak miałem podpisać wydruk jego zakupu -
                    39,99 ! Oczywiście oparło się o kierownika (po dwóch godzinach przepychanek), a
                    pan kierownik niestety nie mówił po polsku, angielsku, niemiecku, włosku...
                    Mówił za to po francusku, ale niestety tego języka ja nie używam. Ostatecznie
                    zabawkę otrzymaliśmy dwa dni później za cenę 19,99...
                    Dają zatrudnienie Polakom... No, dają, ale ilu Polakom zatrudnienie odbierają ?
                    Pomińmy kwestię na jakich stanowiskach zatrudniają Polaków i jak są oni
                    traktowani.

                    > Jest tu za mało tego typu placówek co było już
                    > wielokrotnie poruszane na tutejszym forum. Rządzi tu jakaś kupiecka klika i
                    > dlatego tak jest. Problemów z ruskim gazem bym do tego nie przymierzała. Co
                    ma piernik do wiatraka?

                    No cóż, w jednym i w drugim przypadku wspólne są problemy wynikające z monopolu.
                    A na 'kupiecką klikę, która rządzi" i 'niedosyt' supermarketów mogę się tylko
                    uśmiechnąć. ;)
    • Gość: Bobi Re: LIDL przy pl. szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.12.05, 22:16
      Raczej staram się nie brac udziału w wojnie hiper-super-small market. Ale
      powiem swoje zdanie.
      Kiedys mieliśmy tylko małe sklepiki lokalne (no poza parma wyjatkami). Brak
      wyboru to nie jest zło, to jest błąd. Potem była mania hiper marketów, które
      zdobyły swoją pozycję. Teraz jest ofensywa super marketów typu dyskont. One tez
      znalazły swoją pozycję. Każdy z tych typów sklepów ma swoje zalety i
      ograniczenia. Ja zakupy robię w każdym z tych sklepów (oprócz dyskontów)
      zaleznie od moich potrzeb. Zakupy robie też na bazarze (Szembeka, czasem na
      Bielanach). Lubię rano kupic gazetę, pieczywo i sok marchwiowy dla żony w moim
      osiedlowym sklepie. I tak juz chyba zostanie.
      Dyskontów jakoś nie trawię ze względu na ograniczony wybór i panujący tłok. Ale
      pewnie kilka żeczy najtaniej własnie tam mozna kupić, szczególnie jeśli nie
      patrzy na markę.
      Wszystkim życzę żeby byli zadowoleni z zakupów, szanowani przez kupców i
      kupowali tam gdzie lubią. A wbrew temu co się większości wydaje cena ma duże
      znaczenie, ale liczą się też inne aspekty. Na przykład dla mnie długie kolejki,
      towar nieznanego pochodzenia, tłok, brud często dyskwalifikują. I tu widze
      szansę dla mniejszych sklepów.
      Tak na koniec powiem, że ostatnio lubię robić zakupy w markpolu. Wybór nie
      powala na kolana, ale jesli chodzi o wędliny, sery, ryby to biją na głowę te z
      placu Szembeka. I coraz częsciej własnie tam te rzeczy kupuję. Gdyby jeszcze
      był sprawniejsza obsługa przy kasach ... Do markpolu mam tez blisko.

      Życzę wszystkim spokojnych Świąt

      Robert
      • Gość: zibi_72 Re: LIDL przy pl. szembeka IP: *.aster.pl 22.12.05, 22:42
        Wszystko pięknie i ładnie, gdyby nie "żeczy"...
        Ale nawzajem z tymi "rzyczeniami" :)))))))))
        • kajkai Re: LIDL przy pl. szembeka 28.12.05, 14:49
          kazdy kupuje tam gdzie go stać i tyle.
          • pattynka Re: LIDL przy pl. szembeka 04.01.06, 15:19
            Ja bym powiedziała, że każdy kupuje gdzie mu bliżej i wygodniej. Mnie stać ina
            Almę, Piotra i Pawła, Bomi i Kuchnie Świata. często kupuję w hipermarketach,
            natomiast ne cierpię małych skepików w których nic nie ma i na dodatek co jest
            to drogie, fuj, nigdy w życiu :(
            • Gość: Maria Re: LIDL przy Szembeka-BIEDRONKA przy Kordeckiego IP: *.wa-wa.inpoland.pl 04.01.06, 19:26
              W porównaniu z Lidlem i Biedronką, stary Uniwersam wydaje się być delikatesami.
              Ale takie sklepy jak LIDL i BIEDRONKA są potrzebne dla biedniejszych i nie ma
              co wybrzydzać.
              Maria
              • Gość: ;) Re: LIDL przy Szembeka-BIEDRONKA przy Kordeckiego IP: 5.1.* / *.uk.ibm.com 05.01.06, 08:16
                W Dublinie to najpopularniejsze miejsce :)
                • Gość: agentkch1 Re: LIDL przy Szembeka-BIEDRONKA przy Kordeckiego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 19:28
                  tylko narzekacie ja tam byłam już kilka razy owoce mają najg\bardziej swieze
                  porównajcie z GEAnt przy gocławku a producenci soków to tymbark więc skad to
                  oburzenie po co wydawac wiecej an soki tymbark skoro tam masz prawie o połowę
                  taniej
              • 444a Re: LIDL przy Szembeka-BIEDRONKA przy Kordeckiego 05.01.06, 09:55
                > Ale takie sklepy jak LIDL i BIEDRONKA są potrzebne dla biedniejszych

                Są im potrzebne jak kat ofierze. Ktoś musi tych biednych wykorzystywać i truć.

                ps. Kupuję w ALmie i nie zauważyłem wielkich różnic cenowych w stosunku do
                innych supermarketów.

                • karolcia801 Re: LIDL przy Szembeka-BIEDRONKA przy Kordeckiego 05.01.06, 10:46
                  tu sie zgodzę! Alma ma takie same ceny (albo podobne) jak Geant!
                  • Gość: Obserwator Re: LIDL przy Szembeka-BIEDRONKA przy Kordeckiego IP: 212.160.172.* 05.01.06, 11:29
                    > tu sie zgodzę! Alma ma takie same ceny (albo podobne) jak Geant!

                    Pytanie co z czym się porównuje. Jezeli kupuje się normalne produkty to ceny są
                    porównywalne, jeżeli kupuje się totalne badziewie w rzygancie to siłą rzeczy w
                    almie będzie dużo drożej bo tam poprostu nie ma chłamu.
                    Zawsze można powiedzieć że w rzygancie jest dużo taniej bo np. zel pod prysznic
                    kosztuje 2PLN a nie 10 jak w almie :)
                    • Gość: kajkai Re: LIDL przy Szembeka-BIEDRONKA przy Kordeckiego IP: 81.210.22.* 05.01.06, 12:28
                      dokladnie tak.
                      Alma to delikatesy a Geant to hipermarket.
            • Gość: kajkai Re: LIDL przy pl. szembeka IP: 81.210.22.* 05.01.06, 12:27
              skoro stac cie na ALME to nie dziwie sie ze nie kupujesz w lidlu.
              Wyobraz sobie , ze istnieja ludzie ktorzy maja inne kryterium wyboru sklepu niz
              tylko bliskosc
              • Gość: anka Re: LIDL przy pl. szembeka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.01.06, 21:23
                Lidl jest moim ulubionym dyskontem
                tylko nie należy kupować tam wszystkiego, bo niektore rzeczy są oczywiscie
                tandetne, ale:
                makaron po 1.69 -włoski, super, farfalle, penne, naprawde dobry
                oliwki 1.89 pyszne
                pomidory w puszce - 1.39 chyba?
                ser plesniowy (wszystkie sa ok, ale np valbon jest duzo tańszy niz gdzie
                indziej)
                Jest tez kilka inncyh produktow, ktore sa markowe, ale w lidlu są tańsze
                soki 100%bez cukru sa tańsze niż 2zł,
                ale oczywiscie sa tez napoje bylejakie i kolorowane
                podobnie jest ze wszystkim.
                Jezeli wie sie co kupowac, co jest warte swojej ceny to polecam lidla.
                Nie nadaje sie do calosciowych zakupow, bo nie wszystko z tego sklepu nadaje
                sie do jedzenia....
                i jeszcze bakalie!!! morele po 2zl za 200g albo migdaly po 4zl....
                Oliwa z pierwszego tloczenia, o warzywach sezonnowych i pozasezonowych (rucola)
                nie wspominam juz..
                pozdrawiam
                Anka
                • pattynka Re: LIDL przy pl. szembeka 06.01.06, 16:20
                  Zgadzam się Anka w 100%, nareszcie ktoś rozsądnie myślący. Można tylko
                  zaznaczyć, że kolorowane wody do picia czy chipsy są w sprzedaży w najbardziej
                  tu nobilitowanej Almie. Zasada, że nie należy kupować wszystkiego dotyczy
                  każdego sklepu a tak naprawdę wyborów klientów, tego co lubią jeść, mody.
                  McDonaldy są odwiedzane przez szeroki przekrój społeczny choć wiadomo, że
                  niezdowy, be. Podobnie ze sklepami. Rażące jest nobilitowanie jednych a
                  krytykowanie innych. Lidl jest ównież moim ulubionym dyskontem BO UMIEM Z NIEGO
                  KORZYSTAĆ.
                • skorpionica11 Re: LIDL przy pl. szembeka 27.01.06, 18:07
                  polecam w lidlu :
                  pampuchy sa swieze
                  chleb tostowy
                  serki homogenizowane
                  maslo jest tanie
                  a w biedrone kupuje kawe "o poranku" no i oplaca sie kupic papier toaletowy bo
                  w lidlu pozal sie boze.
                  Jednak przyzwyczailam sie do geanta,bo jest wiekszy wybór.
                  • Gość: laka Re: LIDL przy pl. szembeka IP: *.aster.pl 30.01.06, 16:33
                    skorpionica poleca niedowazone pomarancze zgnile mandarynki przeterminowane
                    serki homogenizowane i brudnego pracownika sklepu.
    • e._ Re: LIDL przy pl. szembeka 08.01.06, 16:36
      O co chodzi z tymi portugalskimi dziećmi, które się cieszą bo ich sąsiad złupił
      naiwnych Polaków i inwestuje w swojej portugalskiej okolicy? Może poproszę o
      argumenty, które trafią do przekonania polskim dzieciom z rodzin, których nie
      stać nawet na porządny obiad i kupią w ciemno wszystko tam, gdzie taniej, Nawet
      w Leader Price. Ale skoro te cudzoziemskie tacnioch takie "be" to proszę o
      wskazania polskiej taniochy dla najskromniej sytuowanych. Żeby polskie dzieci
      też się miały z czego cieszyć...
      • skorpionica11 Re: LIDL przy pl. szembeka 30.01.06, 16:37
        Laka naucz sie czytac!!!!.A pozniej komentuj nie obrazj osob ktorych nie znasz
        a zwlaszcza moich bliskich.
        Owoce zawsze kupuje na bazarku:)))
        • Gość: laka Re: LIDL przy pl. szembeka IP: *.aster.pl 30.01.06, 17:10
          laka umie czytac!!!ktory brudas to twoj bliski??
          • skorpionica11 Re: LIDL przy pl. szembeka niegadam z chamstwem 30.01.06, 18:45
            z chamstwem nie rozmawiam laka!!!!:/
            • Gość: lila Re: LIDL przy pl. szembeka niegadam z chamstwem IP: *.aster.pl 01.02.06, 17:46
              skorpionico dziecino zacznij pracowac kogos od chamstwa nie wyzywaj bo jest
              prawda ze twoj brat jak lidi pracoje to wie ze jak sie wysra to rak nie umyje
              bo niema czasu tylko mandarynki musi wykladac
              • Gość: laka Re: LIDL przy pl. szembeka niegadam z chamstwem IP: *.aster.pl 01.02.06, 17:48
                CIEKAWE ZE JEJ BRAT JESZCZE PRACUJE
                • Gość: basia Re: LIDL przy pl. szembeka niegadam z chamstwem IP: *.chello.pl 02.02.06, 14:16
                  Moze i lepiej, ze niektórzy z Was nie kupują w Lidlu. Bo nie byłoby
                  sympatycznie spotkać ich osobiście.
                  Ani w Lidlu, ani w żadnym innym miejscu.
                  • skorpionica11 Re: LIDL przy pl. szembeka niegadam z chamstwem 02.02.06, 20:45
                    zgadzam sie Basia :))) w 100%%%

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka