Gość: Renia
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
30.06.09, 06:09
1.Nieudolność Pań pracujących w Rejestracji
->Ciężko się dodzwonić a co tu mówić o zapisaniu.
2.Nieudolność Pań pracujących w Rejestracji
-> wyznaczono mojej córce wizytę u Alergologa. W ręku miałam
skierowanie wystawione kilka dni wcześniej przez tę samą Przychodnię
(na jej własnym druku). W dniu wizyty wczesniej zadzwoniłam
potwierdzić zapis.Widniał w komputerze, jak potwierdziła Pani z
Rejestracji.
Po przyjściu okazało się, że wizyta nie odbędzie się, bo na
skierowaniu brak jakiejś pieczątki.
Perspektywa_ kolejna wizyta za kilka tygodni (względnie za 2 m-ce).
Zaproponowano mi ponowne wyjęcie karty, stanie w kolejce do lekarza
(w kolejce z innymi chorymi pacjentami), aby wypełnić wszystkie
procedury -> w celu wystawienia nowego skierowania tym razem z
pieczątką.
Z przyczyn zdrowotnych - pod żadnym pozorem - nie mogę przebywać w
środowisku z osobami chorymi.
Zatem zostałam odesłana z kwitkiem (mimo, iż telefonicznie Pani w
Rejestracji powiedziała mi, że skierowanie będzie przygotowane na
czas wizyty).
Córka - skorzysta z przychodni Prywatnej - wizyta płatna.
Zdaje się, że na koszt Przychodni na Strusia?
Zaznaczam, iż nie z mojej przyczyny nastąpił problem. Zatem
Przychodnia powinna dzielnie stanąć na wysokości zadania i rozwiązać
tę sprawę pomyślnie dla Pacjenta.
Polska Służba Zdrowia -> Przychodnia na Strusia.
A-ha- księga skarg - ciekawe jak Dyrekcja załatwia zgłoszone skargi?
Widnieją w niej wpisy od 2005 r.
3.Zapisy są na konkretną godzinę. Mimo to i tak trzeba czekać w
kolejce pod gabinetem - narażając się na przejęcie wirusów i
bakterii od innych chorych.
4. Imienna lista!! "chętnych pacjentów", tj. zapisanych (w danym
dniu) wisi przed gabinetem (Hm...często wisi też stara lista, tj.
taka sprzed kilku dni). Ochrona danych osobowych?