Dodaj do ulubionych

do ana9933

14.07.07, 19:46
vitam skad ty wiesz ze nie mowime prawda ?
Obserwuj wątek
    • ana9933 Re: do ana9933 15.07.07, 11:43
      witam.jestem z Albanczykiem i zdarzylam sie przekonac,nie chce cie urazic ale
      wiekszosc z was z racji tego ze przebywa za granica nielegalnie klamie,wiec
      badz obiektywny i nie mydl dziewczynie oczu
      • rozafa klamstwo 15.07.07, 15:38
        klamstwo nie zalezy od pochodzenia naprawde
        jednak kobiety wchodzace w bliskie kontakty z albanczykami powinny zachowac
        szczegolna ostroznosc i najpierw dobrze poznac albanczyka zanim sie powaznie
        zaangazuja w taki zwiazek
        • alazka5 Re: klamstwo 15.07.07, 15:47
          jak możesz poznać drugą osobę,"Ten" narór jak nikt inny potrafi się
          kamuflować,czasem ludzie rozwodza się po kilkunastu latach,człowiek zmienia
          się.Choć jestem zwiazana z albańczykiem już od ponad dwóch lat,nie mogę
          powiedzieć,że wyczuwam jego intencje oraz myśli.Są twardzi, nie wiem czy umieją
          naprawdę kochać(może to jest tylko ich punkt honoru trwać z kobietą do
          końca..)wyczuwam czasem lekką nutkę sadyzmu w wypowiedziach oraz nienawieść.
          • rozafa Re: klamstwo 15.07.07, 18:48
            chyba zadnego czlowieka do konca nigdy nie poznasz
            ale prawdziwe oblicze albanczyka mozesz ujrzec jedynie w Albanii
            zagranica obojetnie w jakim kraju albanczycy doskonale sie kamufluja
            identyfikuja z miejscowa kultura spolecznoscia itp...
            szybko ucza sie jezykow aby nie wyrozniac sie zbytnio z tlumu
            trzeba dokladnie obserwowac
            czy umieja kochac naprawde?
            albanczycy nie sa nauczeni jak dbac o kobiete w spososb europejski
            w ich kulturze nie ma miejsca na specjalne maniery zyczliwosci wzgledem kobiet
            a wyzszosc kobiety nad mezczyzna maja zakodowana juz w genach
            • rozafa Re: klamstwo 15.07.07, 18:50
              ach przepraszam napisalam co myslalam a nie to co chcialam
              chodzilo mi o wyzszosc mezczyzny nad kobieta
              maja to zakodowane w genach
    • ana9933 Re: do ana9933 15.07.07, 18:55
      Trafilas w dziesiatke alazka jestem ponad rok z albanczykiem ale tez czasami
      nie wiem czy to jest naprawde szczere uczucie czy tylko jakas zagrywka,raz
      kocha mnie jak nikogo na swiecie innym razem jego duma jest silniejsza od
      uczucia,a jesli duma jest wazniejsza to w takim razie gdzie jest milosc,smiem
      twierdzic ze u nich od milosci do nienawisci bardzo maly krok.
      Moze ty nam to wytlumaczysz dlaczego sie tak zachowujecie?
      • arsen.vlora Re: do ana9933 15.07.07, 19:31
        moja zona jest polka i ja nigde nie mialem takie problemy.moze jesteszme trohe
        zasdrosni ale to nic zlego.prawda jest ze my mame inne mentalnoszc .
      • alazka5 Re: do ana9933 16.07.07, 07:57
        Witaj
        Wczoraj napisałam to, co zaobserwowałam dopiero od trzech m-cy.Partnerstwa nie
        ma napewno w związku z albańczykiem,sa raczej układy,zależności ale i tak
        kobieta nioe jest tu zwycięzcą.Samo mówienie słowa"kocham cię"przychodzi im dość
        łatwo ale też i łatwo (jak to zauważyłaś)słowa nienawiści.Zmienne nastroje
        przeplatają się u nas na co dzień-śmiech,płacz..Nie wiem jak się na to wszystko
        uodpornić..
        pozdrawiam
        • ana9933 Re: do ana9933 16.07.07, 09:53
          W takim razie Arsen.wiarzac sie z Polkami powinniscie zrozumiec ze my tez mamy
          inna mentalnosc,w naszym kraju zwiazek polega na partnerstwie,
          Alaska na to sie nie da uodpornic.Jesli calkowicie sie nie poddasz,szczescia
          nie bedzie w tym zwiazku,moj wlasnie wisi na wlosku,bo mimo checi z obu stron
          jakos czesto nie mozemy dosc do porozumienia,pewnie dlatego wlasnie ze ja nie
          potrafie byc tak do konca ulegla a on nie potrafi tego zaakceptowac,paradoksem
          jest ze oboje sie kochamy ale ciagle sie klocimy,a ja juz nie mam sily z tym
          walczyc.
          • alazka5 Re: do ana9933 16.07.07, 12:50
            u nas kłótnie też sa(nie przesadze chyba jeśli napiszę,że nie należą do
            rzadkości)po wielu rozmowach,mój maz stwierdził,że on się nie zmieni(juz taki
            jestem ot co mi powiedział)Ja też nie jestem skłonna do całkowietego
            zniewolenie(bo chyba wtedy można "z nimi żyć"bez kłótni).Jestem ciagle
            podminowana,mam jakiś niepokój w sobie-chyba "ich"mentalność tak mnie źle nakręca.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka