Dodaj do ulubionych

Szkolnictwo w Albanii

14.09.08, 21:49
Witam !
Czy mgłybyście napisać jak oceniacie dzisiejszy stan szkolnictwa w
Albanii ? Słyszałam, że jest dosyć niski... Co o tym sądzicie ? I co
w praktyce oznacza "dosyć niski" ? smile

Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • a.hysa Re: Szkolnictwo w Albanii 15.09.08, 09:22
      wczoraj ogladalam wiadomodci na albanskiej tv I meza siostra mi
      tlumaczyla I bilo wlasnie I szkolach pokasywali zdjecia szkol kormalnie
      szok wiekszosc niewyremontowanych beak drzwi okien kormalnie wygladaly
      jak najgorsze rudery. Na dodatek szokiem bylo de dzirnny czas spedzony
      a szkole to tylko 4 godziny.
      • nertila Re: Szkolnictwo w Albanii 15.09.08, 10:50
        Moja szwagierka jest w Beracie nauczycielką j.angielskiego. Z jej
        relacjii wynika,że w Albanii nauczyciele zarabiaja więcej niż
        albańskie pielęgniarki. W Polsce jest odwrotnie. Widzę to porównując
        swoją pielęgniarską pensję z pensją mojej przyjaciółki:magistra
        historii uczącej w polskim liceum.
        Z tego co jeszcze zapamiętałam z rozmowy ze szwagierką to spora
        liczba uczniów w klasach : 30-40 i jednoczesny brak podziału takiej
        ogromnej klasy na chociażby 2 grupy w trakcie nauki języków obcych.

        Od siebie dodam że szkoła którą widziałam w Beracie jest po
        remoncie, wygląda ok,są drzwi,okna i cała reszta ale...

        ...miałam też okazję zobaczyć salę gimnastyczną,która nie jest
        częścią szkoły i nie odbywają sie na niej lekcje a służy jedynie do
        treningów dzieciom zainteresowanym uprawianiem gimnastyki
        przyrządowej. Na tej sali trenował mój mąż i jego młodsza
        siostra.Powiem tak: popłakałam się. Te dzieci trenują w takich
        warunkach ,że to się poprostu w głowie nie mieści! nie ma podłogi-
        jest parkiet z którego wystają połamane deski i gwoździe. nad tymi
        gwoździami stoi poręcz na której dzieci trenują obroty-upadek to
        szpital.nie ma materacy- są stare sienniki obleczone w prześcieradła
        i w ten sposób układa się z nich ścieżkę do tumblingu(normalnie to
        jest jeden długi materac), skacząc przez kozła szwagierka zamiast
        wyladować na stercie z gąbek(ta sterta to normalnie powinien być
        jeden gruby materac) wpadła do pustego betonowego dołu(basenu?)
        który był za kozłem po prawej stronie.nie połamała się ale potłukła
        nieziemsko. brak zaplecza sanitarnego,jest jeden kran wystający ze
        śćiany.Brak ogrzewania,sala wysoka na ok 5m(budynek to taki jakby
        betonowy hangar). Wszystkie
        przyrządy:poręcze,kozły,obręcze,równoważnia pochodzą od
        wspaniałomyślnych włoskich darczyńców = to po prostu przestarzałe
        niepotrzebne im graty,które podarowano "tym biednym dzieciom", bo na
        bank będą zachwycone. Nie istotne,że do niczego się już praktycznie
        nie nadawały.. Widziałam na tej sali dzieci w wieku 7-16lat. To co
        potrafiły zrobić , ćwiczenia które mi pokazały były na najwyższym
        poziomie,bezbłędnie wykonane,salta,lądowania skoki,ćwiczenia na
        poręczach. Te dzieci mają talent,mają w sobie pasję,trenują często o
        pustych żołądkach po 4h,w zadużych spodenkach po starszym bracie i w
        zaciasnej ale za to własnej koszulce.

        Dla porównania inny świat-sytuacja z włoskiej sali na której pracuje
        mój mąż trenując włoskie dzieci:
        Sala gimnastyczna wyposażona za grube tysiące euro, na którą
        przychodzą dzieci prezenterów telewizyjnych,włoskich biznesmenów,tak
        zwanej mediolańskiej śmietanki..małe rozpieszczone potworki,które
        trenują bo im tatuś kazał a nie dlatego,że to kochają,że same
        chcą,są leniwe i nieposłuszne , trudno nad nimi zapanować..grupki
        dzieci w kostiumach do gimnastyki za 200euro, na trybunach rodzice z
        aparatami cyfrowymi oklaskujący swoje trenujące pociechy za
        zrobienie prostego przewrotu w przód czy świecy. Poziom artystyczny
        niski,za to jaka oprawa, te cekiny,te wymalowane małe twarzyczki
        dziewczynek,diamentowe spineczki we włosach...

        Przepraszam ,że tak tutaj o tym napisałam , bo to w niewielkim
        stopniu wiąze się ze szkolnictwem,ale chciałam się z Wami kochani
        podzielić moimi obserwacjami. Bo mnie to po prostu poruszyło, bo
        wiem ,że o tych wspaniałych małych albańskich sportowcach nikt się
        nigdy nie dowie, świat ich nie pozna, bo albańskiej federacji
        olimpijskiej nie stać na udział tych dzieci w zawodach
        międzynarodowych.Nie stać na wyposażenie sal gimnastycznych tak aby
        te dzieci trenowały bespiecznie. I choć mały 12 letni Ardi w
        podartych spodenkach trenujący w Beracie potrafi więcej niż cała
        mediolańska sala gimnastyczna razem wzięta...nie dla niego medale i
        flesze aparatów...
        • pociemek Re: Szkolnictwo w Albanii 15.09.08, 15:30
          A jak z poziomem nauczania ? Jest znaczna różnica np. między
          nauczaniem w szkole albańskiej a polskiej ?
          • majmunt Re: Szkolnictwo w Albanii 08.10.08, 02:01
            Roznica miedzy Polskim szkolnictwem a Alb jest ogromna....wybieranie
            kierunku studjow to tragedia....wybiera sie 10 potencjalnych
            kierunkow po czym zdaje egzamin...po tym egz. kiedy ma sie juz
            liczbe punktow. Ktos od gornie wybiera CI jeden z kierunków ktory
            wymieniłas jako preferowany.... Nawet jesli dostanie sie wiecej
            punktow niz jest potrzebny na wymazony kierunek nie znaczy ze sie
            tam trafi tak było z kuzynka mojego meza....mianowicie ona chciała
            isc na ekonomie ale dostała tak duzo punktow ze kazali jej isc na
            medycyne co by sie nie marnowała...lol....Potrafja tez odsyłac z
            miasta do miasta...mieszkasz w Berat i tam chciałas studiowac i tam
            tez wybrałas swoj preferowany kierunek a oni Cie wysyłaja na studia
            do Tirany....bez sens....na studiach mozna nie zaliczyc dowolna
            ilosc przedmiotow bo zawsze mozna je zaliczyc w nastepnych latach
            wedle uznania....i rzeczywiscie zajecia w szkole trwaja po 4h
            dziennie ale zdaza sie ze do szkoly trzeba isc i w nd. Nawet na
            prywatnych dziennych studiach zajecia sa odwoływane i przenoszone w
            dowolnej konfiguracji... Jesli chodzi o takie rzeczy jak prace
            domowe to po co je odrabiac jak mozna wziasc prace kolezanki i
            zmienic tylko strone tytułowa....
            • saranda Re: Szkolnictwo w Albanii 08.10.08, 19:09
              Wybór kierunku dziś to i tak postęp w porównaniu z czasami komunizmu. Wtedy nie
              było egzaminów wstępnych, na studia typowały szkoły na podstawie wyników matury
              i ... zapotrzebowania na danych absolwentów. Uczeń teoretycznie wybierał trzy
              preferowane przez siebie kierunki, ale... Po pierwsze: od chłopców oczekiwano,
              by jednym z nich była szkoła wojskowa. Po drugie: w miejscu pierwszego wyboru
              wypadało napisać: "Tam, gdzie potrzebuje mnie ojczyzna" Po trzecie: ostateczną
              decyzję podejmowano za maturzystę "na górze". Po studiach obowiązywały nakazy
              pracy, ale to juz inna historia...
              Dzisiejsze szkoły w Albanii są remontowane, ale przede wszystkim w Tiranie. Na
              prowincji sprawa wygląda dużo gorzej. Wszędzie problemem są bardzo liczne klasy.
              Popatrzcie też na ten filmik. Co o tym myślicie?
              pl.youtube.com/watch?v=62utp0zzS78&feature=related
              • nertila Re: Szkolnictwo w Albanii 08.10.08, 19:48
                Saranda ja myślę , że to film o porażce albańskiego systemu
                edukacji. Oczywiście znajdą sie i tacy co stwierdzą ,że przynajmniej
                taki profesor nie da sobie założyć na głowę kubła na śmieci (jak to
                widzieliśmy w polskiej szkole), ale moim zdaniem na szacunek uczniów
                można zapracować inaczej niż stosując fizyczną przemoc.Ten film mnie
                naprawdę przeraża i zarazem smuci.
        • seboc Re: Szkolnictwo w Albanii 15.10.09, 15:35
          > Moja szwagierka jest w Beracie nauczycielką j.angielskiego.

          Jeśli uczyła również dziewczynkę o imieniu Sala (jeśli dobrze zapamiętałem),
          której mama sprzedawała pamiątki przy twierdzy w Beracie a ojciec pracował w Grecji.
          To należy się Szwagierce uznanie.
          Zdrówko.
          S.

    • majmunt Re: Szkolnictwo w Albanii 09.10.08, 01:14
      oceny w szkole oceny zaczynaja sie od 4, zdaje sie od 5, a najwyzsza
      jest 10.
      • saranda Re: Szkolnictwo w Albanii 09.10.08, 08:10
        Tu jest chyba dosyć wyczerpująca informacja o systemie szkolnictwa w Albanii.
        www.euroeducation.net/prof/albanco.htm
        A propos: System ocen jest 10-stopniowy: najgorsza 1, a najlepsza 10) Zadne
        oficjalne strony nie zastąpią jednak relacji "z pierwszej ręki". Jak Wasi
        Albańczycy wspominają swoje szkoły?
        • majmunt Re: Szkolnictwo w Albanii 13.10.08, 00:00
          ehhhhh....moj albanczyk twierdzi jedna ze pierwszysch 3 ocen znaczy
          sie 1,2 i 3 wogole sie nie uzywa, gdyz jest to bez celowe, a wiec w
          uzyciu sa tylko oceny od 4 do 10.
          • pociemek Re: Szkolnictwo w Albanii 20.10.08, 21:59
            A jaki jest odsetek ludzi niepiśmiennych w Albanii ?
            • saranda Re: Szkolnictwo w Albanii 21.10.08, 14:48
              Według oficjalnych danych minimalny. Analfabetyzm 1,3%(Analfabetyzm kobiet 1,7%
              ,Analfabetyzm mężczyzn 0,8%). Myślę, że w tym wypadku lata komunizmu pomogły -
              po pierwsze dały masowy, bezpłatny dostęp do oświaty, a po drugie - umożliwiły
              korzystanie z oświaty kobietom.
              • pociemek Re: Szkolnictwo w Albanii 21.10.08, 16:30
                To dobrze smile Myślalam, że będzie większy odsetek ludzi
                niepiśmiennych. Widocznie się myliłam.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka