27.01.06, 23:12
zauwazyliscie takie na polach i łąkach? niewiele jeszcze podrózwoałam po tym
kraju, ale mam dziwne wrazenie, ze te wyrastajace z ziemi kamienne murki,
biegnące w sobie tylko wiadomych kierunkach, wzdłuż dróg, wgórz, czasem w
poprzek... są tam od zawsze. widziałam je w lake district, widziałam w
exeter, w szkocji... moze wypiętrzyły się razem z górami? moze wynurzyły się,
kiedy obnizył się poziom wód po osuszeniu moorlands?
a tak na serio: podejrzewam, ze to rodzaj tutjeszych 'miedz', byc moze wzięły
sie z zamiłowania do własnosci prywatnej lub słynnego 'my home is my castle';
ale wygladaja czasem zaskakująco: wzniesione w miejscach, gdzie nawet owcom
trudno utrzymac pionową postawę, czy biegnące wzgłuz grzbietu wzgórza.
wiecie moze skąd pomysł na budowanie - a własciwie: układanie, bo nie widać
tam sladu spoiwa - kamiennych murków?
Obserwuj wątek
    • ewika-uk Re: murki 27.01.06, 23:19
      w zeszlym roku kiedy sie bylam w szkocji,wlasnie cos takie wzbudzilo moje
      najwieksze zainteresowanie,chodzilam,ogladam,dotykalam..jak dziecko.. takie
      dziwne jakby kamien na kamieniu(ogolnie dziwny ksztalt tych kamieni) a nie ma
      spoiwa..moze to jakies pozostalosci po starym ..budownictwie?,murach?...nie mam
      pojecia
    • steph13 Re: murki 27.01.06, 23:20
      Bo zadnego spiwa w nich nie ma. Sa to tzw 'dry stone walls', misternie ukladane
      przez fachowcow bez cementu. Dla mnie tez fantastycznie urocze.
      • edavenpo Re: murki 27.01.06, 23:33
        steph13 napisała:

        > Bo zadnego spiwa w nich nie ma. Sa to tzw 'dry stone walls', misternie ukladane
        >
        > przez fachowcow bez cementu. Dla mnie tez fantastycznie urocze.
        ___

        Moj tesc jest wlasnie takim fachowcem. Ukladal je glownie w Lincolnshire,
        wiekszosc murow przy Burghley House to jego robota. Wygladaja niesamowie i
        trzymaja sie b. dobrze, biorac pod uwage brak jakiegokolwiek spoiwa.
        • formaprzetrwalnikowa Re: murki 27.01.06, 23:37
          trzymają sie- fakt.
          Ale po co? dlaczego? skad? Dokąd?
          • edavenpo Re: murki 27.01.06, 23:46

            Podobno zeby zaznaczyc granice posiadlosci (miedze) i zeby bydlo sie nie
            wchodzilo w szkode.
            • edavenpo Re: murki 27.01.06, 23:47
              Tu masz linka:

              www.stonefoundation.org/stonexus/01_issue/24-britain.pdf
            • ania.eastwood Re: murki 28.01.06, 16:05
              edavenpo napisała:

              >
              > Podobno zeby zaznaczyc granice posiadlosci (miedze) i zeby bydlo sie nie
              > wchodzilo w szkode.

              ja tez tak slyszalam :))
    • steph13 Re: murki 27.01.06, 23:42
      Mysle ze sa to murki wytykajace granice pomiedzy prywatnymi polami czy
      posiadlosciami ziemskimi.
      • hooanita Re: murki 28.01.06, 07:14
        W Szwecji takze sa takie murki. Szwecja bardzo skalista wiec duzo materialu do
        budowania. Swoja droga jestem pelna podziwu secjalistom ktorzy przynosili ten
        budulec na wyzyny i doliny. Nota bene jak w chinskim murze. Czlowiek to
        szczwana bestia najdziwniejsze (tajemnicze) budowle stawial juz tysiace lat
        temu jak piramidy czy wlasnie chinski mur.
    • tuti Re: murki 28.01.06, 09:16
      jak pierwszy raz do anglii przybylam obfotograwywalam murki jak glupia, kocham
      murki!
      anglik costam mi t lumaczyl o nich..ale nie pamietam:/
      • hooanita Re: murki 28.01.06, 10:13
        tuti napisała:

        > jak pierwszy raz do anglii przybylam obfotograwywalam murki jak glupia, kocham
        > murki!
        > anglik costam mi t lumaczyl o nich..ale nie pamietam:/


        Moze mowil ze nie mozna zdjec robic. Hi,hi....
        • eballieu Re: murki 28.01.06, 10:50
          Forma,a jest w tym nieladzie cos:-) Urok, romantyzm, ja to lubie. Zawsze sie
          ciesze, kiedy udaje mi sie obejrzec to jak dane kraje sa podzielone -
          architekture krajobrazu z lotu ptaka. Niesamowicie podzielony, jak przy linijce
          Benelux, a wlasciwie to same Niderlandy.
          Tez mam malego fiolka na punkcie fotografowania miedz, murkow, zywoplotow
          wyrastajacych z nikad i bramek przy sciezkach dla spacerowiczow. U mnie w
          okolicy wymienili dwie bramki na prosbe czyja? Uzytkownikow "trojkowlocow" - bo
          czesto z babeczkami chodzimy na spacery tam i dwie furtki byly nie do pokonania
          trojkolowcem. Niesamowiete - nawet nas przepraszano, ze tak bezmyslnie
          zastapiono stare -szerokie, nowymi, zbyt ciasnymi dla wozkow trojkolowcow.
          A czy ktos slyszal o zatargach, klotniach o "miedze"?
          Macie jakiegos farmera w rodzinie, aby podpytac?
    • jaleo Re: murki 28.01.06, 11:43
      Oczywiscie, ze sa klotnie "o miedze" czyli boundary wall heheh.

      Co do tych murkow, to owszem, dobrze kombinujesz, ze niektore sa bardzo stare.
      Poza tym, tam, gdzie teraz sa wrzosowiska i wygwizdowa (mowie o Northumberland
      glownie, ale to sie tez tyczy innych terenow w UK), w sredniowieczu i wczesniej
      byly czesto pola uprawne i lasy.
    • yndrk Re: murki 28.01.06, 12:50
      W Anglii, prawo wlasnosci ziemi, posiada dosc nieliczna grupa (wlasciwie do
      dnia dzisiejszego). To arystokracja angielska. Ogromne latyfundia ziemskie
      kiedys, kiedys bardzo dawno temu, uprawiane byly przez poddanych owej
      arystokracji. W wyniku roznych procesow spolecznych, jak i tez spadku cen
      zywnosci, wlasciciele nie byli w stanie uprawiac wlasnej ziemi. Nie mogac jej
      sprzedac -odpowiednie przepisy zabraniaja(ly)) dzielenia czy tez jej sprzedazy -
      wydzierzawiano ziemie poszczegolnym rodzinom. Wydzielone czesci obszaru,
      odgradzane byly (sa) takimi wlasnie murkami. Dzierzawca ma obowiazek po pierwsze
      placi rente ziemska prawowitemu wlascicielowi ziemi, a po drugie wlasciwie
      uprawiac wydzierzawione pole. Wybrazcie sobie, ze sa rodziny ktore uprawiaja to
      samo pole od kilkuset lat. Owa renta ziemska jest tez czesto, podstawa
      utrzymania dworow w Anglii.
      Murek wrosl w tradycje angielska. Stal sie czesto elementem zabaw dworski takich
      jak jazda konna po polach z przeszkodami. Stal sie tez bardzo popularnym mowywem
      obrazow ukazujacych zycie wyzszych sfer (murek nad nim kon a na koniu angielski
      pan w polowaniu na lisa:)
      Y
      • formaprzetrwalnikowa Re: murki 28.01.06, 12:54
        :)
        dzięki za wyjaśnienie :)
        that makes sense.
        • edgar2005 Re: murki 28.01.06, 14:07
          Byłem w takim miasteczku Cirencester w Cotswolds, króre sie uważa za centrum
          rzemiosła w tej materii. Są tam specjalne kursy budowania murków tradycyjnymi
          metodami i jakiś festiwal z tym związany.
      • edavenpo Re: murki 28.01.06, 14:14
        yndrk napisał:

        Stal sie czesto elementem zabaw dworski takich
        jak jazda konna po polach z przeszkodami. Stal sie tez bardzo popularnym mowywem
        obrazow ukazujacych zycie wyzszych sfer (murek nad nim kon a na koniu angielski
        pan w polowaniu na lisa:)
        ___

        Tak a'propos to ponikzej historyjka ktora mi opowidzial mi tesc ktory stawial te
        murki:

        Pracowal kiedys na takim murem w Burghley House i zauwazyl nagle przebiegajacego
        lisa ktory ukryl sie w krzakach nieopodal. Po chwili pojawili sie jezdzcy ktorzy
        zapytali czy nie widzail przypadkiem lisa bo im uciekl w ta strone a psy
        stracily trop. Tesc stwierdzil ze jak cala kawalkada prtzeskoczy mu przez swiezo
        polozony murek to bedzie musial nad tym siedziec dodatkowe dwie godziny zeby
        naprawic szkody. Wiec zerknala na lisa w krzakach, potem na jezdzcow i
        powiedzial ze zadnego lisa tu nie bylo. I lis syty i mur caly ;-)
    • hanula Re: murki 29.01.06, 12:07
      Jest taki piekny wiersz Roberta Frosta, mogę?

      MENDING WALL

      SOMETHING there is that doesn't love a wall,
      That sends the frozen-ground-swell under it,
      And spills the upper boulders in the sun;
      And makes gaps even two can pass abreast.
      The work of hunters is another thing:
      I have come after them and made repair
      Where they have left not one stone on stone,
      But they would have the rabbit out of hiding,
      To please the yelping dogs. The gaps I mean,
      No one has seen them made or heard them made,
      But at spring mending-time we find them there.
      I let my neighbor know beyond the hill;
      And on a day we meet to walk the line
      And set the wall between us once again.
      We keep the wall between us as we go.
      To each the boulders that have fallen to each.
      And some are loaves and some so nearly balls
      We have to use a spell to make them balance:
      "Stay where you are until our backs are turned!"
      We wear our fingers rough with handling them.
      Oh, just another kind of outdoor game,
      One on a side. It comes to little more:
      He is all pine and I am apple-orchard.
      My apple trees will never get across
      And eat the cones under his pines, I tell him.
      He only says, "Good fences make good neighbors."
      Spring is the mischief in me, and I wonder
      If I could put a notion in his head:
      "Why do they make good neighbors? Isn't it
      Where there are cows? But here there are no cows.
      Before I built a wall I'd ask to know
      What I was walling in or walling out,
      And to whom I was like to give offence.
      Something there is that doesn't love a wall,
      That wants it down!" I could say "Elves" to him,
      But it's not elves exactly, and I'd rather
      He said it for himself. I see him there,
      Bringing a stone grasped firmly by the top
      In each hand, like an old-stone savage armed.
      He moves in darkness as it seems to me,
      Not of woods only and the shade of trees.
      He will not go behind his father's saying,
      And he likes having thought of it so well
      He says again, "Good fences make good neighbors."

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka