19.04.06, 13:03
...o osiagnieciu dochodu w roku podatkowym 2005

Wyszlo mi, ze kilka tysiecy bede musial odpalic naszemu fiskusowi (termin do
2 maja br.). Aby to zrobic, musialbym zaciagnac kredyt. Tak sprytnie
zmajstrowali umowe z Anglia, ze musze sie powaznie zastanowic nad kolejna
zmiana kraju.
Obserwuj wątek
    • formaprzetrwalnikowa Re: Zeznanie 19.04.06, 13:19
      zmien kraj.
      ja nie zaplace im ani pensa.
      howgh!
      :)
    • mimbla.londyn Re: Zeznanie 19.04.06, 13:34
      Zmieniaj! I udowodnij,ze tu tocza sie Twoje zyciowe sprawy.Wiem z pierwszej
      reki,ze narodowosc(to,ze jestes Polakiem)nie rzutuje na Twoja rezydenture i
      zycie w kraju docelowo wybranym(U.K.)

      P.S. A propos firm polskich ,ktore odplatnie zalatwiaja tzw "rezydenture
      finansowa"-kolejny kruczek by zarobic na Rodakach.Bardzo wielka ostroznosc
      zalecana.


      Pozdrowienia! I nie bierz kredytow!
      Mimbla




      • fatemeh Re: Zeznanie 19.04.06, 14:07
        Z ta rezydentura to pic na wode. Wypelnienie druku P86 (o ile mnie pamiec nie
        myli), ktory wysyla angielski IR aby zorientowac sie czy podlegamy pod ich
        ustawodawstwo podatkowe jest juz udowodnieniem rezydentury. Dla swietego
        spokoju mozna rowniez zalatwic sobie resident permit...
      • cobaea Re: Zeznanie 19.04.06, 14:08
        Hmmm, ja kraju nie zmienie. Przynajmniej nie w najblizszym 10leciu:) No chyba
        ze...

        Wlasnie licze, ile teoretycznie powinnam doplacic. mam tez pytanie w sprawie
        diet. Wiecie moze, ile mozna odliczyc, bo nie moge nigdzie znalezc?
        www.money.pl/podatki/kalkulatory/diety/
        Wedlug tego kalkulatora wyzej to nawet 5000 funtow, tylko ze to chyba nas nie
        obejmuje...
        Cholera, jeszcze raz cholera
    • jaleo Cos rozsadnego... 19.04.06, 20:15
      Ja sie tematem interesuje czysto teoretycznie, i wspolczuje wszystkim tym, kogo
      podatki w Polsce dotycza, bo wiele bzdur roznych mozna przeczytac w "poradach"
      na ten temat, nawet w zrodlach wygladajacych na oficjalne.

      Jeden z nielicznych dobrze napisanych, latwych do zrozumienia, i przydatnych
      tekstow umieszczono, dziwnym trafem, na "Londynku":
      londynek.net/londyneknews/article?jdnews_id=1250798
      Co prawda, nie jestem ekspertem od polskiego prawa podatkowego, ale
      Patrzac okiem fachowca finansowego, ten artykul jest bardzo sensowny, chyba
      najbardziej sensowny ze wszystkich, ktore mi sie nawinely, moze za wyjatkiem
      troche mylacego pierwszego paragrafu.
      • minisufka Re: Cos rozsadnego... 19.04.06, 22:30
        jaleo, my to wszystko wiemy - niestety....

        znajoma ksiegowa taty obliczyla mi podatek za 2005, kiedy to pracowalam przez 8
        miesiecy w PL a przez 3 miesiace w UK. efekt byl taki, ze US ma mi oddac jakies
        200 PLN (dzieki dietom itd.)

        jednakze biorac pod uwage plan mojego meza, ktory chce sie w przyszlym roku
        przeniesc do PL, wyliczylam sobie, ze tym razem ja bede musiala zaplacic
        polskiemu US okolo 2000 (!!!!) funtow (po wszelkich obliczeniach z dietami i
        podatkami w UK wlacznie i przy zalozeniu, ze NIE uda mi sie udowodnic, ze
        przyjechalam tu na stale, a potem zmienilismy zdanie - bo ktozby uwierzyl w
        taka historie, pomimo, ze prawdziwa? nawet ja bym komus nie uwierzyla, a moj
        mezus naprawde dopiero po paru miesiacach mojego pobytu tutaj wpadl na ten
        wspanialy skad inad pomysl....) wiec odkladam sobie powolutku - co miesiac po
        stoweczce z mojej marnej pensyjki...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka