Dodaj do ulubionych

Triada - moje najgorsze wakacje

03.07.05, 16:34
Postaram się przestrzec wszystkich którzy planują urlop z biurem podróży
Triada. Jeżeli możecie jeszcze zrezygnować róbcie to bez zastanowienia -
inaczej Triada (czyt. Tragedia) zorganizuje wam "UCIECZKĘ OD CODZIENNOŚCI".
A więc od początku. Zdecydowałem się wykupić ofertę Traf (szlag mnie TRAF-
ia) Egipt(Hurghada, hotel 3*). W Częstochowie niestety nie dowiedziałem się
co to będzie za hotel (zamotana Pani tylko głupio się uśmiechała i mówiła że
nic nie wie) Jak się okazało w warszawskiej Triadzie (czyt. Tragedii) pan
Michał Ś. z działu egipskiego poinformował że będzie to hotel Santa Maria z
dobrym standardem, prywatną plażą, 3 restauracjami itd. Po przylocie do
Hurghady - Triada zaczyna "działać" w swoim stylu. Pierwsze oszustwo wiza 18
$ zamiast 15$ (na lotnisku stoją arabowie i wykrzykują Triada, Triada)
Po przywiezieniu do hotelu Santa Maria - rozpoczyna się szok (dalej będzie
walka z głodem i brudem). Pani rezydent Bogusia przemawia po angielsku (jej
angielski jak w filmie Miś) "Special rooms for special guest from Triada.
Vip room, please") No i dostaliśmy special (brud, bez balkonu, z oknem na
ulicę). Cóż się dziwić hotel w trakcie remontu - podobno to normalne w
Triadzie. Restauracji brak, plaża jest publiczna przychodzą nawet ludzie z
psami aby się popluskały z klientami Triady. Basen - sam nie wiem czy
znajdowały się w nim hektolitry moczu, czy coś innego - żółto-brązowe plamy
się w nim unosiły. Następnie poznaliśmy naszą panią rezydent,
gdyż "poliglotka" Bogusia była z nami gościnnie. MONIKA SZ.-(jeszcze mnie
przechodzą dreszcze). To osóbka która zupełnie nas lekceważyła (nawet
napisała na tablicy informacyjnej w hotelu aby nie dzwonić przed 9 rano)
Wszystko to byłoby do zniesienia, nie oczekiwałem luksusów, jednak w ofercie
nie napisali że są to wczasy ekstremalnie odchudzające. Śniadanie bryła
zjełczałego masła rzucona na stół w nieklimatyzowanej jadalni, czerstwe
pieczywo, padnięte pomidory i mortadela. Kolacja ryż, wołowina, kurczak,
padnięte warzywko a po interwencji wszyskich uczestników otrzymaliśmy melona.
Być może jeszcze coś było jednak nie jestem pewien czy był pokarm. Jadłospis
nie zmieniał się przez 7 dni.
Pokoje - karnisz który został zerwany przez obsługę hotelu pierwszego dnia
pobytu do naszego wyjazdu nie został naprawiony.
Wylot - został nam przesunięty o 3 godziny. Pani Monika Sz. zamiast pomóc i
na bieżąco informować turystów, że będą mieli kłopoty z biletami (wszyscy
lecieliśmy innym samolotem, inny był numer lotu) siedziała na lotnisku ze
swoimi koleżankami i piła kawę. Wszystkich miała dokładnie gdzieś.
Nie chcę żebyście myśleli, że przesadzam i mam wygórowane wymagania. Podczas
naszego pobytu 72 osoby podpisały oświadczenie wyrażające niezadowolenie z
działalności Triady. Została też poinformowana ambasada w Kairze.
I jeszcze jedna informacja, nie jest to pewne ale najprawdopodobniej hotel
Santa Maria w Hurghadzie nie ma certyfikatu przyznającemu mu 3*.

Niedługo będę miał fotki pożywienia jakie dostawaliśmy i hotelu w którym
mieszkaliśmy. (marcin12011978@NOSPAM.gazeta.pl)

NIGDY WIĘCEJ, jeżeli możecie rezygnujcie, Triada (Tragedia) nauczy was
survivalu.
Obserwuj wątek
    • monika2821 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 03.07.05, 18:39
      to straszne co opisujesz- duzo czytalam o triadzie- wszystkie opinie sa
      niepochlebne-jak to sie stalo, ze nie znales wczesniej tych opinii?
      • przezor CZYTAJCIE UMOWY TRIADY !!! 28.06.08, 12:41
        KOCHANI DAM WAM PRZYKŁAD. Wykupiłem wczasy w Portugali 14 noclegów
        od dnia:14-28 lipca Teraz najważniejsze wylot jest 14-go o 22.00 na
        miejscu jestem o 3 rano w Lizbonie i jeszcze 2h autokarem do celu -
        tracę nocleg. Teraz wylot: 28-go o 23.00 wyjazd z hotelu o 01.00
        wylot z Lizbony o 06.00 jestem w Warszawie - 29-go to jest wtorek i
        mam iśc do pracy,moja żona również i co Wy na to ,<TRIADA> TRAKTUJE
        NAS JAK LUDZI Z BUSZU ,SĄ NACIĄGACZAMI I OSZUSTAMI
    • kachax Re: Triada - moje najgorsze wakacje 15.07.05, 14:23
      Witaj Marcin,

      Tu admin,mam prośbę do Ciebie: czy byłbyś tak uprzejmy i przeniósł swój
      komentarz dą wątku o triadzie? Zrobiłeś dubla, chciałabym tego unikać bo
      ludziom będzie sie źle z tego korzystało...

      Jak wpiszesz pod triadę, to ten usunę, pozdrawiam :)
    • skrzydlate Re: Triada - moje najgorsze wakacje 22.07.05, 20:14
      moje dziecię było w Chorwacji z Triadą, zadowolone wrocilo, jedyne co
      wysondowalam: niezbyt dobra opieka, nieodpowiedzialna i nie pzygotowana kadra,
      oraz fatalne jedzenie.. dziecie oczywiscie i tak zachwycone wrocilo, bo pierwszy
      raz pojechalo za granice na kolonie
      • kubiak.zgierz Re: Triada - moje najgorsze wakacje 26.08.05, 16:37
        Jeśli bierze się opcje Traf - sama raz próbowałam - to od razu w momencie
        podpisywania umowy otrzymaliśmy informację, że dopiero na miejscu dowiemy sie
        do którego hotelu trafimy (dziwię się, że w ogóle dostaliście informacje o
        nazwie hotelu w Polsce), więc z góry wiadomo, że będzie to raczej najmniej
        rozchwytywany hotel (my akurat wzięliśmy Turcję i hotel dostaliśmy w miarę ok)
        Trudno się zatem dziwić, że biuro w Polsce na początku nie przekazało
        informacji o konkretnym hotelu (to przecież logiczne, bo za konkretny hotel
        płaci się więcej)więc jak ktoś chce tanio spędzać wakacje to nie ma bata, ze
        trafi na Sheraton. Ja nadal podróżuję z Triadą (w tym roku juz wzieliśmy
        konkretny hotel) i nie mam żadnych zastrzeżeń, polecam.
        Pozdrawiam
    • bellamafia1 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 06.09.05, 13:30
      Witam,
      Moi rodzice mają podobna opinię ta temat wakacji z Triadą. Biuro wykupuje
      najtańsze ofety od hoteli, czyli: zdezelowane obiekty. Wakacje w Grecji również
      były istnym koszmarem. Mimo zaznaczenia w umowie, że mają być pokoje w hotelu,
      dostali bungalowy w opłakanym stanie. Wyglądały na popowodziowe: ślady po
      wodzie na ścianach, rdza wszędzie gdzie to możliwe. No i jeszcze ten boski
      widok na śmieci z całego komleksu "wypoczynkowego". no i
      ten "zapach"....mmmmmmm poezja. Po zgłoszeniu do opryskliwego i olewającego
      wszystko i wiszystkich rezydenta bungalow został spryskany odświeżaczem
      powietrze (brawo za pomysłowość). Jako, że rodzice mieli mieszkać w hotelu, a
      nie w bungalowach upomnieli się i o to, jednak po obejrzeniu części hotelowej,
      którą wykupiła Triada okazało się, że tam panuje jeszcze większy bród, smród i
      ubóstwo. Miał był telewizor w pokoju - nie było, miały być bezpłatne leżaki -
      nie było, za to były dodatkowe atrakcje - nisko przelatujące samoloty 24h na
      dobę o czym biuro zapomniało wspomnieć w swoim katalogu. Cała grupa złożyła
      reklamację (rezydent nie chciał przyjąć zbiorowej więc każdy napisał oddzialnie
      jeszcze w czasie pobytu w Grecji). Została również poinformowana Izba
      Turystyczna, jednak okazuje się, że w kraju bezprawia rządzi pieniądz. POdobno
      Triada jest bez winy, a cała grupa wczasowiczów powinna się leczyć, bo ma
      przewidzenia.
    • alakhai12 TRIADA nie Tragedia 16.10.05, 11:03
      Ja mam chyba wyjątkowe szczęście do wakacji albo po prostu nie przejmuje się na
      wakacjach takimi pierdołami.Z Traida jeżdżę od 4 lat Początkowo Kreta, Egipt -
      Hurgda hotel Waves, w zeszłym roku Maroko hotel Adrar w tym roku wróciłam z
      Rodos hotel Matina. i zawsze było ok.Ja zawsze za 2 tyg.pobyt płaciłam ok 2 tys
      i zawsze było dobre jedzenie i czyste pokoje. Zdarzały się jednak takie
      egzemplarze które kłóciły się z rezydentem o to iż jest za małę ciśnienie w
      prysznicu - szkoda zdrowia!!!!!!!
      • kroplawszystkiego Re: TRIADA nie Tragedia 24.04.07, 21:15
        nie wazne ile kasy wydasz w triadzie i tak bedzie balagan doslownie ze wszystkim.
        treaz chciałabym jechac z tramptravel ale sie boje ze wpadne z deszczu pod rynne
      • malgo-mkd Re: TRIADA - polecam 27.10.08, 13:44
        Kilka razy byłam na wakacjach z Triadą i zawsze było ok ale osób
        narzekających na to, że np. pokoje są za małe albo za mało jest
        półek w szafie też zawsze było mnóstwo. Niektórzy narzekają bo mają
        taką naturę bądź potrzebę - nie wiem ale to może wprowadzić w błąd
        kogoś kto naprawdę przed wyjazdem próbuje się czegoś dowiedzieć o
        biurze, hotelu czy miejscu pobytu. Ja sama ni raz naczytałam się
        strasznych historii a na miejscu było super - tak było np. w tym
        roku - sierpień Zakintos - Argasi - hotel Commodore - byłam mile
        zaskoczona :) Pracownicy Triady to naprawdę profesjonaliści i
        przemili ludzie - pozdrowienia i podziękowania dla rezydenta - pana
        Dominika :) Następne wakacje - tylko TRIADA :)
        • globtrotterka75 Re: TRIADA - polecam 24.01.09, 19:23
          Bez urazy, ale nie należę do osób które szukają dziury w całym.
          Ale jak:
          - porzuca się mnie na lotnisku, bo inny samolot przyleciał- jedźcie
          sobie z kierowcą, bo mam saigon, papa,
          - nie pojawia na wycieczce fakultatywnej w ogóle,
          - nie odbiera smsów,
          - hotel brudny, obsługa beznadziejna- tylko za łapówki 'coś' robi
          albo udaje,
          - rezydenci nieodb. telefonów,
          - TRIADA liczy za kolecja wigilijną i sylwestrową po 500 zł!!! a
          inne biura jedno po 250 a drugie po 350,
          - stoi sie pod drzwiami bo rezydentka sobie zapomniala powiedziec,
          ze trzeba stac w kolejce godz. i rezerwowac sobie samemu kolacje za
          ktora zapłaciło soie tyle kazy,
          - mialy być wystepy- byly 1,5 godz. po kolacji i byle jakie,
          - zgarneli na bilety i napiwki 125 EURO a walizki targalo sie samemu
          i tak,
          - nigdy sie z tego nie rozliczyli,
          - za krotko zwiedzalo sie np. posiadlosc Hemingwaya, bo pani pilotka
          byla glodna i z wybrancami poszla na obiad - a my jak glupi w upale
          30st. siedzielismy pod drzewem....
          A za to wszystko 7000 zł plus 125Euro- 2 tyg. na Kubie- trudno byc
          zadowolonym...
    • marguerite2003 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 24.02.06, 18:03
      Podpisuję się pod tym postem obiema rękami! My również byliśmy w ubiegłym roku z
      Triadą na Krecie i wyjazd wspominam bardzo niemiło. All inclusive które mieliśmy
      wykupione było zupełnie inne dla Polaków inne dla Niemców, zakwaterowanych w
      tymże hotelu, pokoje (większość..) to nory, z grzybem na ścianach i
      rozwalającymi się meblami. A rezydentka - no cóż, poezja - stwierdzenia, że ona
      ma za dużo turystów na głowie i nie ma czasu sie nami zajmowac na porządku
      dziennym. Najfajniejsze było to,że jak wracaliśmy 6 osób się nie zmieścilo do
      autokaru. Podstawiono taksówkę, która jest jak wiadomo 4-osobowa, a dwie osoby
      (starsze małżeństwo) musiało jednak jechać autokarem. Jedno miejsce było... A
      rezydentka do pana (ok.60!!!) "To pan sobie na walizce usiądzie..." Gdyby jej
      pasażerowie nie pogonili, to człowiek by jechał na schodach, podczas gdy ona
      siedziałaby na swoim tronie...Ehhhh...szkoda gadać.
      Pomijam, że wylot był przesunięty o jakieś 8 godzin i straciliśmy jeden dzień
      pobytu (przy 7 dniowym to całkiem sporo...).
      NIE POLECAM TRIADY. A jak już chcecie koniecznie jechać z nimi sprawdźcie
      przynajmniej opinie o hotelu na forum, może was to uchroni przed zepsutymi
      wakacjami.
    • izalub Re: Triada - moje najgorsze wakacje 20.03.06, 16:29
      Ja tez nie wiem dlaczego wszyscy tak "jedziecie" na Triade. Ja bylam z tym
      biurem w Turcji opcja 7+7 i bylo super. Hotel 3 gwiazdki, wiec wiadomo, ze
      super luksusow nie bylo, ale ja i tak pojechalam tam zeby zwiedzac, a ni
      siedziec w hotelu. jedzonko pyszne:0 W tym roku jade z Triada do aroka i tez
      jestem pewna ze bedzie dobrze.
      • hanahan Re: Triada - moje najgorsze wakacje 16.07.06, 11:50
        byłam w zaszłym roku z TRADĄ w Tunezji i wszystko było ok
        • dentina3 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 09.08.06, 08:19
          Ja też nigdy więcej nie pojadę nigdzie z Triadą i wszystkich przed nią
          przestrzegam. W ubiegłym roku byłam z nimi w Turcji, wysadzili 6 osób z lotu do
          Poznania i wsadzili 9 godzin później na lot do Katowic. W tym roku pojechałam
          do Egiptu tylko daltego , że otrzymałam od nich zadośćuczynienie w postaci
          tańszej wycieczki i znów przekonałam się ,że popełniłam błąd. Rezydenci mieli
          wszystko i wszystkich gdzieś, pilot był niekompetentny. Napisałam do Triady o
          moich zastrzeżeniach ale odpisali mi ,że impreza została zrealizowana
          idealnie , rezydenci są super a pilot bardzo lubiany. Nie mam wielkich wymagań
          ale jadąc na wycieczkę fakultatywną z dzieckiem chce mieć po powrocie
          zapewnioną kolację a przed wyjazdem śniadanie, ale w tym wypadku miałam
          wrażenia ,że rola rezydentów skończyła się w momencie wykupu wycieczki.Ani ja ,
          ani moja rodzina ani nikt ze znajomych nigdy z Triadą już nie pojadą.
          • lolop7 Triada szkoda pieniedzy 21.09.06, 15:26
            zrobilem sondaz w srod znajomych a oni wsrod swoich itd, na 5 osob
            korzystajacych z triady 5 wtopilo kase tzn oferta nie pokrywala sie z tym co
            zastali na miejscu ja takze troche zadziwiony bylem wakacjami jakie mi
            zaoferowali juz po przylocie...
            • diabel_lancucki Re: Triada szkoda pieniedzy 05.02.07, 10:18
              Jak czytam, te wszystkie żale to....to po prostu żal mi tych "biednych -
              pokrzywdzonych". Kilka razy juz z Triadą wyjeżdżałem (m.in Egipt, Maroko) i
              zawsze było wszytsko ok. To, że się dostaje pokój od ulicy a nie od morza?
              Czyżbyście byli mieli to zagwarantowane w umowie? Należy tez pamietać że *** np
              w
            • diabel_lancucki Re: Triada szkoda pieniedzy 05.02.07, 10:29
              Jak czytam te wszystkie żale to tylko mogę się usmiechnąć z politowaniem.
              Kilkakrotnie wyjeżdżałem z Triadą (m.in Egipt, Maroko) i jakoś nie miałem nigdy
              zastrzeżeń. Weźcie też pod uwagę fakt, że 3 *** np w Egipcie nie maja
              przedłożenia na normy europejskie i wedle tych są to 2**. Kolejna sprawa, czy
              ktoś kto narzeka, że nie ma pokoju z widokiem na morze, a dostał od ulicy miał
              zagwarantowany w umowie widok?
              Najważniejsza rzecz jest taka, każdy płacąc te 1300-2000 ( w sezonie) oczekuje
              niewiadomo czego, luksusów, przepychu, obsługi jak w Sheratonie. Za te
              pieniądze, za które lecicie z Triadą nigdy nie otrzymacie warunków najwyżeszj
              jakości bo za takie to wtedy byście zapłacili 3 albo i 4 tysiące. To jest takie
              typowe dla nas. Zapłacić jak najmniej a oczekiwać że dostanie się bóg wie nie
              wiem co. Figa, dostajesz i masz to za co zapłaciłeś. Jak Cię nie stać na pewien
              komfort - nie jedź - zamiast pisać o tym, że biuro oszukuje. Masz do wyboru
              jeszcze TUI i Neckermanna, nie łaska? Za drogo? Tam napewno warunki są o niebo
              lepsze.
              • dick29 Re: Triada szkoda pieniedzy 05.02.07, 14:45
                w zupelnosci sie zgadzam z przedmowca, 4 gwiazdki to minimum we wszystkich
                krajach, ja staram sie wybierac hotele 5 gwiazdkowe . . .

                pozdr.
                • mdm17 Re: Triada szkoda pieniedzy 22.01.10, 14:47
                  Czasami jak czytam opinie wczasowiczów to aż za głowę się łapie:)) Narzekają na nie wiadomo co... Ja np. byłam w zeszłym roku z Wezyrem 2 tyg. w Turcji i na 2 dniowej wycieczce po Kapadocji. Dla nas z mężem było wszystko ok bo przyjechaliśmy odpocząć.. ale to że ja zachwalałam wyjazd można było opisać w zupełnie inny sposób.
                  1) Mieliśmy pokój z bocznym widokiem na morze 3 piętra nad wielkimi klimatyzatorami hotelowymi. Dla nas po prostu czasami wieczorem bylo trochę za głośno jak siedzieliśmy na balkonie (ale prawie nas tam nie bylo bo spędzaliśmy czas przy barze basenowym) już jedna tragedia!!;)
                  2)Hotel miał dożo mniejszy basen niż myśleliśmy, ale jakoś dawało radę, czasami nie było miejsc na leżakach pod hotelem to szliśmy na plażę, do baru przy plaży, na siłownie albo na basen kryty. Ale przecież to istna tragedia- nie mam gdzie położyć tyłka jak łaskawie schodzę nad basen;)
                  3)teren koło hotelu był malutki a za murem od razu była dzielnica Konakli trochę normalnie, trochę biednie, trochę brudno miejscami, ale za to bardzo mi się podobał teren przy plaży. I tu jest różnica ja pamiętam że byla super plaża a inni że było ciasno przy hotelu:(
                  4)do wieczornej kolacji nakrywano część stolików na podwórku, to oczywiste chyba że nagle nie wyniosą calej restauracji na zewnątrz i jak ktoś miał coś innego do roboty niż siedzenie i koczowanie od 18.na miejsce na podwórku to siedział w środku - oj straszna mi bieda
                  5)rezydentkę widzieliśmy raz, jak sprzedawała wycieczki i później jak po tygodniu przyjechała następna grupa, i tyle. Informacja o odlocie fakt pojawiła się bardzo późno ale nikt się nie przejmował, przecież nie wylecieli by bez nas;))Ale to byli sami DOROŚLI ludzie, ja nie wiem po co ci wszyscy "bo rezydentka nie siedziała na tyłku w hotelu 24/7" wogóle wyjeżdżają za granicę, przecież to jest takie niebezpieczne!! hahahahah
                  6) zapomniałam o najważniejszym- jak przyjechaliśmy to nie bylo dla nas miejsca w hotelu i zakwaterowano nas do hotelu po drugiej stronie ulicy. Gorszy standard ale śliczny rozległy hotelowy park i rewelacyjna restauracja w całości na świeżym powietrzu. Wcale nie uważam że byliśmy jakoś strasznie poszkodowani przez to. Odbieram to jako doświadczenie, ciekawe. Nikt nie kazał nam spać (tylko jednej) nocy na ulicy. Tylko dostaliśmy ciekawą alternatywę.
                  7) Zapomniałam wspomnieć to była nasza podróż poślubna- hihihi w docelowym hotelu chciano nas umieścić w pokoju na oddzielnych łóżkach.Bo niby nie mieli innych. Rozmowa w recepcji z kierownikiem zmiany, wytłumaczenie że to pp. i uwaga uwaga- bez napiwku- dostaliśmy pokój z jednym łóżkiem;)szok co??;)
                  8)Wycieczka objazdowa na 2 autokary w jednym fajny chłopak, to pogadania w trakcie przerwy jako rezydent, natomiast podobno nic nie opowiadał, nasza babka opowiadała i było ok poza tym że wchodząc do podziemnego miasta w Kapadocji nawet nie sprawdziła ile osób z nią idzie, i jak się później okazało zostawiła połowę grupy przed wejściem bo był tłok i nie zauważyli że ona już weszła. Ciekawe czy w autokarze by się skapnęła ze brakuje 20 osób;)
                  i tak można w nieskończoność. Ja uważam że miałam bardzo udane wakacje, ktoś inny by szedł z tym do sądu albo się użalał na wszystkich forach;)
                  Ludzie weźcie się w garść, jesteście dorosłymi ludźmi, jak bez mózgu można wychodzić z domu nie mówiąc o wycieczkach zagranicznych;)
          • monika_p4 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 13.08.08, 15:02
            właśnie wróciliśmy z CYPRU PAPFOS 7 dni 2 dorosłych I dziecko hotel
            LAURA BEACH wspaniałe miejsce dla rodzin z dziecmi i nie tylko
            polska animacja i dokładnie słowo w słowo tak jak w folderze
            katalogu TRIADY. opieka rezydentki pani ILONY - POZDRAWIAMY bez
            zastrzeżeń wszytkie problemy czy z hotelem czy z pośrednikami
            wycieczek zostały bardzo dobrze zrowiązane np. przypadł nam bardzo
            nie fajny pokój z tego powodu nie moge obwiniac TRIADY bo to nie oni
            przydzielaja pokoje poprosiliśmy pania rezydentke o pomoc z zamiana
            pakoju bez żadnych roblemów pomogła nam wymienic pokój na taki jak
            nam odpowiadał , drugi przykłąd wycieczka na nurkowanie miały być
            dwa zejścia do wody było jedno ludzie czekali musilei zapłacić za
            lanch po poworcie do hotelu poinformowali rezydentke jaki ich
            problem spotkał i w 5 minut zostało to załatwione oddali ludzią
            pienądze na lanch + gratis jeszce raz wycieczka na nukowanie nie
            moge powiedziec złego słowa o TRIADZIE i o rezydentach. transfer na
            lotnisko do wylotu super pani Ilona pokierowała co gdzie i jak.
            GORĄCO POLECAM WAKACJE Z TRIADA WARTO !!!!!
        • blondyneczka84 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 20.02.08, 11:23
          Byłam rok temu na Cyprze z Triada i bylo ok
    • turysta200 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 04.05.07, 08:21
      Wyjeżdżałem z różnymi polskimi biurami i 2 razy z Niemieckimi. Byłem też z
      Triadą w Egipcie w 2006 r(Sharm e Sheikh - hotel country club. Nigdzie nikt nie
      wpuścił mnie tak jak Triada i żaden rezydent nie traktował klientów jak śmieci
      tak jak tam. Hotel w opisie był nowy, na miejscu okazał się stary. W opisie był
      4*, na miejscu okazało się że nie ma żadnych gwiazdek. W opisie miał dysponować
      sauną, siłownią i kortami tenisowymi, nic z tego nie było. W opisie była
      piaszczysta plaża, na miejscu jakieś gruzowisko. Jedzenie obrzydliwe, ale to
      może kwestia gustu, obiektywnie natomiast brudni kucharze, te same dania
      powtarzające się co drugi dzień których i tak wiecznie brakowało (może liczyli
      na to,że i tak turyści nie będą tego jedli). Rezydentka nawet nie ukrywała że
      nas olewa. Jak jesteśmy niezadowoleni to możemy iść do sądu bo ona jest od tego
      żeby sprzedawać wycieczki fakultatywne. Miałem wrażenie że TRIADA robi nas w
      konia z pełną świadomością. Chociaż spotkałem też turystów uważających,że nie
      ma się czego czepiać bo Egipt podobno taki jest, a przecież pogoda była ładna i
      rafa w morzu też była. Byłem w Egipcie 3 razy i wiem że taki nie jest to Triada
      jest taka. Poprzednie dwa pobyty też w hotelach 4* (z innymi biurami) były
      fantastyczne a hotele i obsługa rezydentów bez zastrzeżeń.
    • mamosia Re: Triada - moje najgorsze wakacje 07.05.07, 02:57
      Z Triadą podróżowałam 3 razy: Turcja 7+7, Turcja pobytowa i dwa lata temu
      Kreta. Dwa pierwsze wyjazdy były świetne, natomiast Kreta - nie. Trochę już
      jeździłam i umiem czytać opisy hoteli i oglądać ich zdjęcia. W opisie hotelu
      było "hotel na lekkim wzniesieniu", co uruchomiło u mnie sygnał alarmowy.
      Upierdliwie domagałam się od pracownika Triady informacji, co to dokładnie
      oznacza. I dowiedziałam się, że "wzniesienie jest naprawdę niewielkie i nawet
      matki z wózkami nie maja problemów. Zaryzykowałam... Mnie nawet nieszczególnie
      przeszkadzało, że do plaży lecę na mordę w dół, a wracając wspinam się jak na
      Kasprowy - formę mam niezłą i na wczasach jestem nastawiona totalnie
      pozytywnie. Ale jak patrzyłam na nieszczęsne matki z dwulatkami w wózkach,
      trzymające te wózki z całej siły, żeby im nie zleciały w dół, a potem z totalną
      determinacją wpychające je pod tę koszmarną górę - to krew mnie zalewała.
      Prawdopodobnie, gdyby powiedziano im prawdę o położeniu hotelu, to kupiłyby
      droższy hotel, byle mieć normalną drogę, ale tej szansy im nie dano,
      opowiadając same kłamstwa. Nie zgadzam się na tak bezczelne oszustwa. Są małe
      dzieci, osoby starsze, młodzi ludzie po urazach i wszyscy mają prawo do
      rzetelnej informacji, a tej im odmówiono. Dlatego nie pojadę więcej z Triadą bo
      to biuro według mnie jest nierzetelne i nie można mu ufać.
    • veeto1 Re: Triada - moje WSPANIAŁE wakacje 02.07.07, 18:38
      Muszę przyznać, że z wielkim zdziwienien czytalam negatywne opinie o Triadzie.
      Od jakich 6 - 7 lat jeżdże w zasadzie tylko z tego biura i korzystam zawrówno z
      ofert wypoczynkowych, jak 7+7 lub zwiedzania. Fakt, w przypadku zwiedzania
      zakwaterowanie jest w trochę niższym standardzie niż niektórzy by sobie życzyli
      i bywają problemy z wyżywieniem (to wynika z napiętego programu), ale nadal
      jest to oferta satystakconująca mnie. Jeśli chodzi o 7+7 lub wypoczynek nigdy
      się nie zawiodłam, a zaliczyłąm Egipt, Grecję kontynent i wyspy, Tunezję,
      Włochy, Cypr, Hiszpanię (2x), jeszcze by się coś znalazło. Powtarzam - Triada
      jest OK. Przejechałam się za to na Rainbow Tour i Itace, z ausługi których
      serdecznie już dziękuję.
      • trzcina4 Niestety nie potwierdzam dobrej opinii 03.07.07, 11:31
        Może kiedyś Triada cieszyła się dobra renomą, ale teraz biuro nie dba już o
        klienta, moje wakacje w Tunezji + Libia były nieporozumieniem, pod każdym
        prawie wzgledem. Dobrze że było fajne towarzystwo.
        • ania.761 Re: Niestety nie potwierdzam dobrej opinii 05.07.07, 14:19
          właśnie zastanawiam się czy wybrać się na tą wlaśnie wycieczkę. Możesz napisać
          w jakim byłaś terminie? Jak wypadło wam zwiedzanie a jak pobyt? Nie było
          rozczarowania, że urlop zaczyna się od pobytu? Tego się najbardziej obawiam, w
          żadnym biurze Triady sprzedając 7+7 "nie wiedzą" kiedy wypada leniuchowanie a
          kiedy męczarnia ze zwiedzaniem...
          • anusias2 Triada- wymarzone wakacje 05.07.07, 17:00
            Od kilku lat jeżdzę z Triadą na wakacje i jeszcze ani razu się nie sparzyłam.
            Owszem zawsze znajdzie się kilku maruderów, którzy mają problem w tym, ze jest
            za gorąco czy za szaybko zwiedzamy. Ale czy warto się nad tym zastanawiać
            podczas urlopu??? jak ktoś lubi ryzyko to jedzie na ofertę TRAF. Powrzechnie
            wiadomo również o tym, że jeżeli decydujemy się na hotel 3gwiadkowy, to nie
            możemy się spodziewać, że bedą złote klamki czy widok na morze z ogromnego
            tarasu...chociaż w zeszłym roku byłam w Grecji na Chalkidiki w 3gwiadkowym Port
            Marina Hotel, i jestem zachwycona. Wszystko zgadzało się z przedstawioną ofertą
            w katalogu, a nawet było ponad nią, m.in. mieliśmy klimatyzację której miało
            nie byc..
            Bardzo polecam również ofertę Hiszpania i Portugalia 7+7. Jest świetna! A hotel
            w portugali(Ofir Hotel) jest położony przy samej plazy.
            w tym roku jadę na sam pobyt do Prtugalii do Algavare, napisze opinię po
            powrocie.
            Polecam i pozdrawiam
            • jogger Re: Triada- wymarzone wakacje 11.07.07, 13:52
              90% zależy od ludzi - pilotów i rezydentów. Triada to masówka i przed każdym
              sezonem robi nabór do pracy. I wyniki są różne :-). W zeszłym roku byłem na
              objazdówce w Hiszpanii - równolegle 2 grupy. Nasza miała super pilotkę-
              przewodniczkę, ta druga pechowa jakiegoś strasznego złamasa i byli biedni z nim
              bardzo :-). W każdym razie ludzie nie odpuszczali, codziennie dzwonili do biura
              do Polski (biedni nie byli :-) ) i skutek był taki, że gość zjechał do ojczyzny
              razem z nami tym samym lotem :-)
    • pumiszot Re: Triada - moje najgorsze wakacje 14.07.07, 14:36
      Moje wakacje z Triadą rozpoczeły się kozsmarem pojechaliśmy 1;5 rocznym
      dzieckiem do Tunezji opłaciliśmy hotel 4 gwiazdki w sousse lot był ok z
      lotniska miało być do hotelu około 20 minut a wylądowaliśmy w Tunisie i podróż
      autokarem bez klimy w upale to koszmar dziecię głodne bo długi transfer a na
      deser hotel zupełnie inny niż umowa dosłowny lunapar bez restauracii bez niczego
      po interwencii dopiero rano nas przewieziono do naszego hotelu bez przeprosin i
      wytłumaczenia dlaczego tak się stało nie polecam tego biura dla rodzin z dziećmi
      zwłaszcza małymi .
      • nnaattii21 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 24.02.09, 18:58
        kto jedzie na takie upały z 1.5rocznym dzieckiem??!!
    • masok3 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 04.08.07, 08:56
      Poważne biuro turystyczne bierze odpowiedzialność za jakość swoich usług, a
      Triada nie bierze. " Przemiły " pan Konrad Cholewiński na mój list mówiący o
      karaluchach( mam zdjecia ) w dwóch hotelach ( objazdówka ), fatalnym wyżywieniu
      oraz braku kompetencji i wiedzy pilota itd - odpowiedział: "Należy zatem
      stwierdzić , że Triada BP wykonała przedmiotową umowę z zachowaniem wszelkiej
      staranności i fachowosci koniecznych przy organizacji tego rodzaju usług oraz
      wywiązała się ze wszystkich zobowiązań umownych zarówno co do ilosci jak i ilosci"
      Jak można swoim nazwiskiem podpisać taki list?. Trzeba być bardzo bezczelnym.
      Nikomu nie radzę jechać gdziekolwiek z Triadą.
    • stanislaw32 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 05.09.07, 16:31
      Nie mam wlasciwie jeszcze zadnych doswiadczen.
      Wlasnie kupilem wakacje z Triada.
      Mam nadzieje ze to nie blad, ale na oko wydaje mi sie ze jak ktos wybiera hotel
      trzygwiazdkowy to w Egipcie moze spodziewac sie wszystkiego.
      Nie mozna miec pretensji ze hotel ma niski standard jesli sie wybiera najnizszy
      standard hotelu.
      Podobnie z tymi rezydentami. Nie jestem pewien do czego oni sa potrzebni
      (pierwszy raz jade na wycieczke zorganizowana) ale mam na oko wrazenie ze ludzie
      chcieliby zeby rezydenci byli przy nich obecni i rzeczywiscie sie nimi "opiekowali".
      Na oko wiec wiele z tych "okropienstw" opisywanych powyzej wydaje mi sie zabawnych.
      Ale jak bylo opowiem Wam po powrocie...
      • stanislaw32 15 dni znaczy 11 09.10.07, 10:26
        Na poczatek jedna ciekawostka dotyczaca wycieczki.
        Mam wykupiona wycieczke 15-dniowa. W praktyce dzien pierwszy zaczyna sie zbiorka
        na lotnisku o 18.05 (wieczor) odlot o 20.05.
        Drugi dzien to kontynuacja podrozy.
        Oczywiscie zdaje sobie sprawe ze dojazd musi zajac z jeden dzien ale w tym
        przypadku sa to w praktyce dwa dni na dojazd.
        Biorac pod uwage ze na przejazdy traci sie jeszcze pozniej dwa dni to w praktyce
        z 15 dni pozostaje 11. Jesli 7 to rejs po Nilu to 4 dni pozostaja na plaze.
        Warto wziac to pod uwage kalkulujac ile dni gdzi sie chce spedzic...
        • hel4 Re: 15 dni znaczy 11 18.09.08, 15:15
          Czego Wy chcecie. Przecież nie musiałws kupować takiej wycieczki. W
          PROGRAMIE JEST TO WSZYSTKO ZAPISANE I KUPUJĄC WIEDZIAŁES ILE TO TRWA
          I KIEDY WYLATUJESZ. NIKT TOBIR NIE KAZAŁ I NIE ZMUSZAŁ DO ZAKUPU.
          KUP DROŻSZĄ O 1000ZL I BEDZIESZ MIAL T O SAMO. korzystałem z Triady
          i jestem bardzo a bardzo zadowolony. Tylko rezydenci do wymiany. ale
          to wina braky kontroli nad nimi i ich cech charaktelologicznych. A
          sama praca rezydenta jest opisana w ogólnych warunkach umowy. tylko
          Triada i pilotka pani MAGDALENA RYGAŁ.
          • rafal130580 Re: 15 dni znaczy 11 13.10.08, 07:41
            jesli chodzi o wypowiedz stanislawa32 to w 100% sie z nia zgadzam -
            z kazda...Triady nie polecilbym najwiekszemu wrogowi...to biuro
            wykazuje sie kompletnym brakiem zainteresowania o dobro klienta jak
            i o dobre swoje imie...na kazdym kroku triada popelnia bledy ale
            zgodnie ze sporzadzona w odpowiedni sposob umowa wszystko jest ok...
            bylem rowniez w egipcie 7 + 7 i jestem bardzo nie zadowolony z
            uslug swiadczonych przez triade... w katalogu wyglada to zupelnie
            inaczej niz bylo w rzeczywistosci i gdybym wiedzial o tym wczesniej
            to bym wybral inne biuro...co do zapisanych danych w programie nie
            mam uwag...jednak ich realizacja pozostawia duzo do zyczenia np. 3
            dni przed wyjazdem zostalem poinformowany o godzinie wylotu byla to
            8 rano o przesunieciu jej o 12 godzin dowiedzialem sie dzien przed
            wylotem przez zupelny przypadek czyt. zazwonilem do biura w celu
            zasiegniecia informacji na temat podrozy powrotnej i wtedy to
            wlasnie uzyskalem informacje na temat przesuniecia wycieczki o 12 h,
            dodam iz mialem juz wykupiony bilety na autokar aby dojechac z Lodzi
            do Wa-wy na lotnisko czyli ponioslem dodatkowe koszta zwiazane z
            niekompetencja pracownikow biura. moj pierwszy dzien zaczal sie
            wylotem o 23:30 z polski czyli pierwszy dzien w rzeczywistosci trwal
            cale 30 minut poniewaz samolot mial dodatkowe 3 godzinne
            opoznienie...co do statku 5* i 4*: mialem akurt wykupiony 4*wy ale
            leciale ze mna osoby z wykupionym statkiem 5*. po zameldowaniu w
            hotelu na 4 godziny i wymeldowaniu sie z niego pojechalismy do
            Luksoru i o dziwo na 4* statku spotkalem osoby ktore wykupily
            5*....ile ten statek mial * w rzeczywistosci tego nikt nie wie do
            tej pory...statku nie bede opisywal gdyz zrobil to stanislaw32 i w
            pelni sie do tego przychylam...co do pani Magdaleny Rygal: nie mam
            zadnych zastrzezen. jest to kobieta rzetalnie wykonywujaca swoja
            prace z ogromna wiedza o Egipcie i z rownie ogromna zdolnosci do jej
            przekazywania w sposob bardzo interesujacy i ciekawy. wielkie dzieki
            dla niej...dokladnym jej przeciwienstwem byla rezydentka w hotelu
            Monika, nazwiska nie pamietam w tej chwili podam pozniej. nie mozna
            bylo sie z nia skontaktowac inaczej jak przez smsy na ktore nie
            raczyla odpowiadac. byla chamska ordynarna i nic o niczym nie
            wiedziala. nie potrafila nawet udzielic odpowiedzi na praste
            pytania. podczas tworzenia sie komwoju w drodze powrotnej z Luksoru
            chlopiec, Kuba, zlmal noge i gdy juz dotarl do hotel Monika nie
            potrafila pomoc jego mamie w zorganizowaniu wozka aby sie mogl
            sprawnie poruszac...i to jest rezydentka???? wylot z Hurghady byl 20
            a nie 19 wrzesnia co bylo spowodowane przesunieciem wycieczki o 12 h
            ale o dziwo wymeldowanie sie z hotelu nie bylo przesuniete skutkiem
            czego spedzilem 14 godzin na walizkach o jednym posilku ktory
            musialem spozyc do godziny 15 i jednym napoju, dodam iz 14 h
            musialem spedzin w ponad 40 stopniowym upale...jezeli chodzi o mnie
            to nie mialem z tym wiekszego problemu mialem jakies zaskurniaki w
            portfelu na to co bylo mi potrzebne do przetrwania tych 14 h ale co
            z osobami o ograniczonym budzecie ktore w dzien wylotu zostaly z
            jakimis groszami lub juz kompletnie bez grosza???????

            czytajac opinie o triadzie: jest to biuro duzego ryzyka. chcecie
            ryzykowac wybirzcie triade. ja jej nie polecam nawet wrogowi!
      • stanislaw32 OSTRZEGAM PRZED TRIADA !!!! 31.10.07, 17:41
        Nie mam w tej chwili zbyt wiele czasu bo wlasnie wrocilem z wakacji.
        Powyzej mozecie zobaczyc ze raczej nieuprzedzony pojechalem z Triada.
        Zostalismy, ze tak delikatnie powiem, wpuszczeni w maliny.
        Wakacje byly swietne ale powiedzialbym ze Triada zrobila wszystko zeby nam je
        zepsuc.
        Mam zamiar rozpisac sie ze szczegolami wklejajac zdjecia ze statku (rzekomo
        pieciogwiazdkowego) jak rowniez kopie reklamacji podpisanej przez wszystkich 34
        uczestnikow rejsu, wlaczajac zdjecia pilota itp
        Musze to jednak wszystko przygotowac i sie najpierw rozpakowac.
        Poki co jednak ostrzegam:
        byc moze mielismy po prostu pecha ale takie wpadki niemieckim biurom sie nie
        zdarzaja. Nie ryzykujcie z Triada!
        Jesli kogos nie brzydza slady kalu na sedesie w rzekomo pieciogwiazdkowej
        kajucie, chyba nigdy nieodkurzana podloga, ordzewiale sciany od wody
        wyciekajacej do kajuty z nieszczelnej lazienki itp to jedzcie z Triada.
        Liczne opoznienia w programie itp wynikajace ze zlego stanu statku...
        Ja nigdy z Triada wiecej nie pojade. I postaram sie Wam udowodnic ze ta firma ma
        wszystko gdzies. Podam tez liste emailowych adresow ok 30 osob prywatnych do
        ktorych bedzie mozna napisac zeby spytac czy to co mowie to prawda.
        Niestety teraz musze wracac do pracy ale poki co ostrzegam:
        Jesli jeszcze zdazycie wybierzcie inne biuro podrozy!!!!!!!!!!!!!!!!
        S
        • msebz Re: OSTRZEGAM PRZED TRIADA !!!! 02.11.07, 12:00
          Dołączam się do ostrzeżenia. Niestety, również uczestniczyłam w tym
          rejsie i potwierdzam to, co napisał Stanisław. Nie należę do
          maruderów, którym nic nigdy się nie podoba, ale TRIADA zakpiła sobie
          z uczestników tej konkretnej wycieczki. To już nie chodzi o te 350
          zł, które dopłaciliśmy do statku 5*, ale o fakt, że w naszym kraju
          nadal funkcjonuje zasada - wyślizgać się na czyjejś d... i zarobić.
          Myślałam, że już mamy to za sobą i możemy być traktowani jak ludzie,
          którzy płacą i oczekują za swoje pieniądze uczciwego potraktowania.
          Nie można polecać takiej firmy jak Triada, skoro nie traktują
          uczciwie swoich klientów.
          • rafal130580 Re: OSTRZEGAM PRZED TRIADA !!!! 13.10.08, 07:43
            niestety jest to racja...osobiscie nastepnym razem wybiore inne
            biuro podrozy i najchetniej nie polskie...
        • agaszar21 Re: OSTRZEGAM PRZED TRIADA !!!! 23.02.10, 21:02
          przede wszystkim radzę sprawdzić czy TRIADA nawiązała w ogóle kontakt z hotelem,
          w którym sprzedaje wczasy mnie spotkała przykra historia gdy w październiku
          wykupiłam wyjazd na narty w konkretny region, z hotelem przy stoku w konkretnej
          miejscowości na której bardzo mi zależało miesiąc przed planowanym wyjazdem
          biuro poinformowało mnie, że "zerwali kontrakt z hotelem" i dla tego proponują
          mi inną lokalizację w innym regionie narciarskim (dużo mniej atrakcyjnym)
          zadzwoniłam do hotelu we Włoszech i okazało się, że właściciel hotelu nigdy nie
          słyszał o Triadzie, nie miał z nimi żadnego kontraktu, takie biuro nigdy nie
          skierowało do niego prośby o rezerwację, zresztą od razu by om odmówił, bo ten
          hotel (w super lokalizacji) gości tylko Włochów (otrzymałam stosowne
          potwierdzenie w mailu od hotelu) od samego początku biuro wiedziało, że
          sprzedaje mi imprezę turystyczną, z której nie będzie mogło się wywiązać,
          zostałam oszukana!!! teraz ciężko znaleźć atrakcyjny wyjazd na zakończenie
          sezonu, nie tylko obracali moimi pieniędzmi przez kilka miesięcy, ale zepsuli mi
          całe plany długo wyczekiwanego urlopu uważajcie i sprawdźcie najpierw czy hotel,
          który wybieracie słyszał kiedykolwiek o Triadzie, bo obawiam się że mój
          przypadek nie jest odosobniony!!!! A
    • der222 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 30.10.07, 08:58
      Polecam TRIADĘ w 100%. Byłam dwukrotnie na wyjazdach typu 7+7 (
      Egipt, oraz Egipt + Izrael). Hotele z oferty TRFA - super!!!
      jedzenie, rewelacja, obje pilotki na 6 - tki! Zawsze znajdą się
      jakieś marudy...Szczerze polecam....poza tym, Ci marudzacy
      niezależnie jakie biuro wybiorą to i tak beda niezadowoleni:)
      • rafal130580 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 13.10.08, 07:48
        i tu sie mylisz. Ci marudzacy wiedza czego chca wiedza za co placa i
        tego wymagaja. ci nie marudzacy tak jak ty sa naogol ludzmi bez
        wymagan ktory na niczym nie zalezy i nie dbaja o nic...
    • stanislaw32 wiecej info 09.11.07, 22:22
      Podaje link do watku ktory zawiera wiecej szczegolow na temat naszych wakacji z
      Triada. Zawiera rowniez zdjecia.
      Goraco polecam:

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,71779394,71779394,0,2.html?v=2
      • stanislaw32 chcesz sie wyspac - nie jedz z Triada 14.11.07, 13:22
        Jak wspomnialem, sam fakt ze statek ktorym plynelismy byl oblesny, za co ekstra
        doplacilismy Triadzie, to jeszcze nie wszystko.

        Czytajac plan wakacji z Triada w internecie badz tez ich katalogu, w oczy rzuca
        sie "15 dni" w Egipcie.
        15 dni, albo 7+7
        rachunek nie jest prosty (7+7=14 a nie 15)
        nalezy przygotowac sie na niespodzianki

        Oczywiscie biuro zastrzega sie ze kolejnosc rejsu i wypoczynku moze zostac
        zmieniona i jest to niezalezne od biura a od kontrahenta (NTS).

        Chcialbym opisac Panstwu jak to wygladalo w praktyce tak abyscie mogli
        przygotowac sie z gory na niemile niespodzianki.

        W opisie rejsu po Nilu wyglada to tak: przelot do Hurghady, nastepnie przejazd
        do Luxoru zaokretowanie, kolacja.
        No jasne ze jakos tam trzeba dojechac wiec czlowiek przygotowuje sie ze pierwszy
        dzien zejdzie na dojazd.
        Pamietajmy jednak ze mamy 15 dni.
        A wiec jak zaczyna sie dzien numer jeden?
        Zaczyna sie odlotem o 20.05 wieczorem (w zaleznosci od miasta).
        Prosze Panstwa ja wiem ze godzina odlotu nie zalezy od Triady ale jesli place za
        urlop 15 dni a pierwszy z pietnastu dni zaczyna sie o 20-stej wieczorem to
        zaczyna to byc nie w porzadku. Bo zostaje jeden dzien mniej. Ale to nie wszystko:
        Konsekwencja nocnego lotu (oczywiscie bez posilku) jest fakt ze do hotelu trafia
        sie np na 4 rano (to godzina o ktorej udalo sie nam dostac pokoj, a niektorym
        osobom zabraklo pokoi). Jak sie domyslacie 4 rano to czas kiedy chcialoby sie
        wypoczac.
        Niestety rezydentka uprzedza ze spotkanie z nia bedzie juz o 9-tej rano.
        Mozecie pomyslec ze mozna sobie takie spotkanie darowac. Nie.
        Jesli sie na nie nie pojdzie to nie ma juz mozliwosci zapisania sie na niektore
        wycieczki fakultatywne np safari, poniewaz safari jest w niedziele a z rejsu
        wraca sie w sobote po poludniu (rezydentki nie ma szans wtedy znalezc bo ma
        dyzury trzy razy w tygodniu).
        Innymi slowy jesli chce sie dowiedziec jak to wszystko dziala itp trzeba przyjsc
        na 9-ta.
        To znaczyloby 5 godzin snu?
        Nie.
        Sniadanie jest do 10tej wiec jesli chcecie Panstwo zjesc sniadanie musicie isc
        na nie przed spotkaniem, a jesli ktos chcialby sie wykapac to moze podarowac
        sobie kladzenie sie do lozka.
        Dlaczego spotkanie musi byc tak wczesnie?
        Nie wiadomo.
        Czego sie jednak dowiadujemy na spotkaniu?
        Ze juz do 12tej musimy sie z hotelu wykwaterowac poniewaz na wieczor jedziemy do
        Luxoru na statek.
        Tak wiec po spotkaniu ktore konczy sie o 10tej, bez snu, i/lub mycia sie musimy
        pospieszyc sie z wykwaterowaniem i oddac bagaze i opaski all inclusive (to
        oznacza klopoty z poruszaniem sie po hotelu jak np z obiadem).
        Nadmieniam iz mamy oplacony 5-cio gwiazdkowy hotel all inclusive, a wiec
        wszystko powinnismy miec za darmo.
        Jednak nie tego dnia.
        A jest to juz dzien drugi wycieczki.
        Tak wiec co pozostaje?
        Szwendanie sie z plecakiem po hotelu bynajmniej nie pozwalajace za bardzo sie
        zrelaksowac.

        Aha: osoby ktore jednak probuja sie zdrzemnac pomiedzy 4.00-9.00 czeka
        niespodzianka. Na ten jeden dzien hotel kwateruje gosci w budynku glownym. Okna
        na parking, a egipscy kierowcy nie wylaczaja silnika pojezdzajac pod recepcje,
        nawet na dwie godziny. Moze jednak zdziwiam: to nie zaden problem zasnac na
        chwile jesli sie jest tak zmeczonym nawet jesli tuz przy uchu buczy silnik autobusu.

        Znowu o czyms zapomnialem: wiza. Kosztuje 15 dolarow, jesli sie jednak jedzie z
        Triada 18.
        Dla mnie osobiscie te trzy dolary nie sa istotne ale niektore osoby przyjezdzaja
        majac wyliczony budzet.
        Te trzy dolary ida jak nam mowia rezydentki na napiwki dla osob na lotnisku
        ktore krzycza "Triada" i stoja z kartkami.

        Drugi dzien o 16-tej wsiadamy w autokar ktory wiezie nas do Luxoru na statek.
        W drodze pilot przygotowuje nas na luksus ktory ma na nas czekac na tym
        pieciogwiazdkowym statku.
        Dalej historia toczy sie jak w opisalem w pierwszym poscie:

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,71779394,71779394.html


        Jedna mala uwaga: nastepnego dnia a wiec pierwszego dnia na statku pobudka jest
        o 6.30 rano. Zeby zdazyc do fabryki alabastru na czas, jak juz wiecie z tego postu:

        fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,71779394,71930934.html


        Kto myslal ze sie wyspi - mylil sie.


        Ostatni (15) dzien zaczyna sie dla nas wczesnym rankiem aby na czas wykwaterowac
        sie z hotelu.
        Rozumiem ze pierwszy i ostatni dzien to musi byc dojazd ale dlaczego rowniez
        drugi dzien spedza sie na walizkach pomimo oplaconego all inclusive?
        Dlatego ze tak jest Triadzie wygodniej.
        Nie nasza wygoda sie tu liczy ale biura.

        Ostatecznie nic nie mozna Triadzie zarzucic.
        Przeciez wszystko bylo. A co zle to nie oni (egipski kontrahent).
        Ale gdyby ktos mnie uprzedzil ze tak to bedzie wygladac - zastanowilbym sie nad
        innym biurem.

        Do zmian w programie rejsu jeszcze powroce.
        Program w katalogu, czy internecie brzmi po prostu bosko. I ja wiem ze zmiany sa
        nieprzewidywalne, ale MALE zmiany.
        Powtarzam: gdybym znal rzeczywisty program wycieczki, nie zdecydowalbym sie na
        Triade.
    • stanislaw32 rzeczywisty program rejsu po Nilu 20.11.07, 11:30
      Oto program jaki deklaruje triada na rejs po Nilu:

      www.triada.pl/prezentacja.php?AKCJA=IMPREZA&idImprezy=3190&TypWypoczynku=ZW&IdKatalogu=58

      Oczywiscie firma zatrzega sie ze w programie moga nastapic zmiany.
      W naszym przypadku jednak na skutek zlego stanu technicznego statku zmiany byly
      istotne.
      Owszem formalnie nic nie mozemy triadzie zarzucic, istotne punkty zostaly
      zrealizowane, nie mniej pewne rzeczy draznia. I gdyby znal realny plan wycieczki
      -wybralbym inne biuro.
      To dolalo oliwy do ognia...

      1. Z programu wynika np ze w Esnie bedzie czas wolny (dzien 2). Poniewaz
      znajduje sie tam interesujaca swiatynia mielismy nadzieje ja zobaczyc.
      Formalnie biuro nie zapowiada zwiedzania tej swiatyni jednakze zapowiedz postoju
      w tym miejscu i czasu wolnego -w praktyce oznacza ze bedzie mozliwosc
      odwiedzenia swiatyni we wlasnym zakresie.
      NIE BYLO W OGOLE POSTOJU W ESNIE. Statek musial nadgonic spoznienie.

      2. Program sugeruje ze w Kom Ombo uczestnicy znajda sie dwukrotnie tj postoj
      pora wieczorna (dzien 3) jak rowniez zwiedzanie za dnia (dzien 6).
      Dla mnie jako dla fotografa amatora mozliwosc zrobienia zdjec zarowno za dnia
      jak i noca jest dosyc istotna.
      Niestety BYLISMY W KOM OMBO WYLACZNIE NOCA.
      Owszem byla mozliwosc wyjscia ze statku na lad w Kom Ombo przed sniadaniem
      jednak PILOT NIE POINFORMOWAL O TYM i spalismy az do sniadania, w tym czasie
      grupa rosyjska zwiedzala swiatynie przy swietle dziennym.

      3. Swiatynie w Karnak ogladalismy poznym popoludniem a Swiatynie w Luxorze po
      zmroku. Tu znowu: NIE MOGLISMY ZOBACZYC NAJWSPANIALSZYCH SWIATYN W SWIETLE
      DZIENNYM. Owszem nocne oswietlenie bylo spektakularne (pokaze wkrotce zdjecia na
      forum podroze watek o zdjeciach nocnych) ale za dnia wszystko wyglada o wiele
      ciekawiej.
      Nie wszystko jest noca oswietlone i robienie zdjec jest bardzo utrudnione.

      4. Zapowiadano mozliwosc wycieczki fakultatywnej do swiatyni Izydy na wyspie File.
      Nie bylo czasu, statek byl spozniony i dlatego NIE MIELISMY TAKIEJ MOZLIWOSCI.

      Oczywiscie jak juz wspomnialem: nie mozna tu triadzie niczego zarzucic jednak w
      praktyce na skutek kiepskiego statku, program zostal pozmieniany tak ze np
      jednego dnia mielismy zwiedzanie Abu Simbel, Assuanu i Kom Ombo a innego dnia w
      ogole nie schodzilismy ze statku bo musielismy nadgonic spoznienie.

      Na statku nota bene nie bylo mozliwosci zakupu lekow badz srodkow higieny osobistej.
      W praktyce przez kilka dni nie mielismy takiej mozliwosci...
      • mika405 jesli chodzi o Triade to mam inne zdanie.... 27.11.07, 12:26
        witam,
        Jesli chodzi o Triade to mam inne zdanie- napewno dlatego, ze nigdy
        mnie nie zawiedli..czytam wiele Waszych skarg i dreszcze mnie
        przechodza na mysl jak zniszczyli Wam wakacje..szczerze
        wspolczuje..bylam z Triada 6 razy ( kraje arabskie ) i jestem bardzo
        zadowolona..przewodnicy super ( moze z wyjatkiem Ani, ktora choc
        mila miala zupelnie olewczy stosunek do wszytkiego), hotele tez,
        jedzenie naprawde smaczne. teraz w wakacje wybieram sie na rejs..mam
        nadzieje, ze niespotka mnie to co Stanislawa..wrazenia opisze po
        powrocie..
        • stanislaw32 duze ryzyko 27.11.07, 14:29
          Zycze powodzenia.
          Ja tez mam znajomych ktorzy byli z Triady zadowoleni.
          Powiedzialbym jednak ze Triada to wybor DUZEGO RYZYKA.
          Do tej pory nie dostalismy nawet listu z przeprosinami w odopowiedzi na nasze
          skargi.
          W niemieckich biurach juz by pare glow polecialo.
          A tu nic.
          Niestety znaczy to ni mniej ni wiecej ze nasza historia bedzie sie powtarzac...
        • ewa77777 Triada w zasadzie OK 17.12.07, 21:35
          Byłam z Triadą w sumie 9 razy. W zasadzie było ok. No w Grecji na &+& pani
          pilotka była niezbyt zachwycająca. Ale na wszystkich pobytach hotele były OK.
          Natomiast hotel oferty TRAF są zawsze niespodzianką i po prostu ich nie biorę z
          zasady.
          Byłam dwukrotnie w świetnych hotelach gdzie były też osoby z Trafu ale i one
          potwierdzały, że trafia się różnie.
          Piloci na 7+7 są różni ale to są tylko ludzie.
      • mielcin Re: rzeczywisty program rejsu po Nilu 27.01.08, 19:49
        Właśnie wróciłem z takiego rejsu z Triadą. Byłem dwa razy w Kom
        ombo, dwa razy w Edfu, dwa dni w Asuanie (z możliwością wycieczek
        fakultatywnych - pojechalem), dwa razy (począteki koniec rejsu) w
        Luxorze ze zwiedzaniem obu siątyń, Dolina Królów, świątynią
        Hatschepsut i możliwościa samodzielnych spacerów. Mój statek miał
        cztery gwiazdki, ale było kapitalnie. Dodam, że pilotka - Pani Iwona
        Malczewska była bardzo kompetentna i doskonale zorganizowana. Słowem
        super udane wakacje. Tylko w jednym Triada awaliła - padał deszcz.
        Jak widać różnie bywa i wystarczy nie marudzić tylko nstawić się na
        dobre wakacje. Pozdrawiam
        • iwona.vip Re: rzeczywisty program rejsu po Nilu 19.05.08, 18:37
          Byłam z panią Iwoną Malczewską na objazdówce autokarowej - niesamowita
          dziewczyna - zorganizowana, energiczna, dbająca o swoją grupę. Jestem bardzo
          zadowolona z wyjazdu, co jest w dużej mierze zasługą pani Iwony. Życzę wszystkim
          takiego pilota.
    • kasia.zych Triada = tragedia!!!! horror!!!! 30.11.07, 20:48
      Wczoraj wróciliśmy z Indii, wycieczka organizowana przez Triadę!!!!To co
      spotkało mnie i moją żonę na Naszym miesiącu poślubnym to prawdziwy koszmar.
      Wykupiliśmy wycieczkę do Indii (popularne 7+7). Oferta obejmowała tzw. Złoty
      Trójkąt, czyli 7 dni w Goa i 7 dni "objazdy" po Indiach. Zanim wyjechaliśmy
      chciałem dowiedzieć się wszystkiego co tylko przyda nam się w podróży.
      Wielokrotnie chodziłem osobiście do biura Triady w Warszawie przy ul.
      Nowogrodzkiej. Doczekałem się kilku bezużytecznych odpowiedzi.... na dzień przed
      wylotem. A o to co nas dalej spotkało...
      Już na lotnisku oszukano nas, że rezydent czeka na turystów w Indiach a okazało
      się, że nasz rezydent siedział między turystami w samolocie!!!
      Na miejscu wsadzono nas w autobusy i rozwieziono po hotelach. Oczywiście
      dostaliśmy hotel inny niż mieliśmy na umowie. Nasz rezydent, Pan Krzysztof
      Sowiński przyznał się że po raz pierwszy jest w Indiach!!!! Zostawił Nas w
      hotelu i powiedział że na wycieczkę objazdową jedziemy za tydzień (w biurze
      Triady Pan Mariusz Raben [osoba zajmująca się tematem Indii] zapewniał mnie że
      jedziemy w pierwszym tygodniu).
      Przybyliśmy do Indii 15 listopada. Tego samego dnia oraz 16 listopada dzwoniłem
      do Biura Podróży Triada 4-krotnie. Rozmawiałem z P. Rabenem o problemie z naszym
      przewodnikiem. Obiecał mi że będzie konferencja w tej sprawie i da mi znać....do
      dziś nie mam żadnej wiadomości. Nasz rezydent nie raczył przez cały tydzień
      zorganizować ani jednej wycieczki fakultatywnej. Nie przychodził na umówione
      spotkania. Tablica informacyjna z jedyną informacją jaką otrzymaliśmy od
      rezydenta została powieszona dzień przed wyjazdem na "objazd" czyli 20 listopada.
      Po dwóch dniach pobytu skontaktowaliśmy się z turystami którzy pojechali na
      "objazd". Okazało się że jadą pociągiem w warunkach podobnych do czasów kiedy
      polscy żołnierze jechali na sybir (jak w filmie Katyń). Triada obiecała 2-3
      osobowe przedziały...dostaliśmy 8 osobowe box-y w klasie 3 razem z hindusami!!!
      Obiecano Nam ochronę i zamknięty wagon, a otrzymaliśmy możliwość kupienia na
      dworcu łańcuchów i kłódek do przywiązania bagaży do ciała!!!! To się w głowie
      nie mieści. Dzwoniliśmy do naszego rezydenta z prośbą zamiany pociągu na
      samolot....bezskutecznie i bez jakiejkolwiek pomocy.
      Nie wiedziałem już co robić, moja żona zamiast wypoczywać nie mogła spać w nocy
      i była przerażona perspektywą podróżowania tym pociągiem. Kontaktowałem się
      również z Polską ambasadą. Dostałem jedynie odpowiedz, że nie ma wrogich
      nastrojów w kraju, że sytuacja jest stabilna a wszelkie roszczenia muszę
      kierować do swojego Biura Podróży.
      Minął tydzień i wyruszyliśmy w podróż (28 h w strachu i bez snu) życia. Mimo że
      mieliśmy podobno cały wagon dla siebie wszyscy Polacy zostali rozproszeni po
      całym pociągu bo ani rezydent ani konduktor nie potrafili zorganizować nam
      miejsc razem. Jakoś przetrwaliśmy.
      Na miejscu w New Delhi czekał na nas indyjski kontrahent oraz przewodnik. Cały
      objazd zaczął się dobrze. Pan Sowiński (rezydent) zebrał od każdego uczestnika
      po 115 $. To kwota na wstępy do meczetów, świątyń oraz za transport i
      przewodnika. (Wg Triady podział był następujący: 80$ wstępy, 25 $ przewodnik
      oraz 10 $ napiwki). Jednego dnia zwiedziliśmy New Dehli, kolejnego pojechaliśmy
      do miejscowości Jaipur... i tam nastał koszmar ponownie. Nasz rezydent zamiast
      tłumaczyć i opiekować się grupą upił się do nieprzytomności!!! Tak
      dokładnie....dobrze Państwo czytają. Tak się upił, że spał w autobusie a zabytki
      zwiedzaliśmy sami!! Na tym się historia nie kończy. Cała grupa (razem z
      przewodnikiem) wróciła do hotelu. O 6 rano mieliśmy wstać by udać się do
      kolejnego miasta Agra. Wszyscy wsiedli do autobusu....tylko zabrakło naszego
      rezydenta!!! Przeszukaliśmy cały hotel i okolice. Dowiedzieliśmy się tylko na
      recepcji że Pan przewodnik wyszedł o 5:30 z hotelu. Zabrał ze sobą nasze
      pieniądze (115$) oraz swój paszport!!! Po prostu dramat ze strony Triady, która
      zatrudnia takich ludzi. Jaki przewodnik kradnie pieniądze i ucieka zostawiając
      grupę turystów bez opieki w obcym kraju. Hindusi traktują każdego białego jak
      milionera a kradzieże są tutaj na porządku dziennym.
      Mimo to pojechaliśmy na dalszy objazd płacąc za wszystkie wstępy z własnych
      pieniędzy. Na końcu musieliśmy zapłacić jeszcze kierowcy i przewodnikowi z
      indyjskiego biura. (Ok. 30 % zwróciła nam Pani rezydent przebywająca z drugą grupą)
      W międzyczasie powiadomiliśmy Polskie Biuro Podróży Triada oraz ambasadę w
      Indiach. Co chwila dochodziły do nas sprzeczne informacje. Raz powiedziano nam,
      że przewodnik został porwany przez Pakistańczyków (co było dla nas niebywale
      śmieszne), kolejna wiadomość to, że został został odnaleziony pod granicą i
      przewieziony do ambasady. Triada mydliła oczy kłamstwami jak tylko mogła.
      Obliczyliśmy, że niemożliwe jest by dostał się w okolice granicy a potem do
      stolicy Indii w tak krótkim czasie, nie wspominając, że został porwany. Według
      nas po prostu chciał okraść turystów ( W autobusie pod wpływem alkoholu skarżył
      się na B.P. Triada że jest mu winna pieniądze, oraz że on sam idzie do
      zwolnienia...a także że zwalnia wszystkich turystów!!! Jak on chciałby nas
      zwolnić? Czyżby już był plan ucieczki??)
      Zastanawiające dla nas było jak wrócimy??? Przewodnik indyjski wsadził nas do
      pociągu i pojechał sobie. Znowu wszyscy siedzieli w różnych przedziałach,
      przypięci łańcuchami do siedzenia i bez snu. Podróż powrotna była koszmarem jak
      z horrorów, warunki jeszcze gorsze niż pociągu z Goa do Delhi. Wyobrazić sobie
      można tylko jak w takich warunkach można przetrwać 35 h!!!!! bo tyle trwała
      podróż. Skrajnie wyczerpani wróciliśmy do Goa, gdzie spędziliśmy jeszcze 1 dobę
      przed powrotem po Polski.
      Od Pani Haliny (nazwisko nie znane) która odebrała całą grupę z dworca w GOA
      dowiedzieliśmy się, że Pan Krzysztof Sowiński odnalazł się i wrócił samolotem z
      New Delhi do GOA. Być może był przerażony wizją powrotu pociągiem lub bał się
      konsekwencji z kradzieży pieniędzy i dlatego sam się zgłosił do ambasady. Tego
      jednak nie dowiemy się ponieważ Triada oszukuje i nabiera wody w usta, a Polska
      ambasada nie powiadomiła Polskich władz o „porwaniu” Polskiego obywatela. Gdzie
      jest prawda?
      Z pewnością wkrótce pojawią się pierwsze oskarżenia od turystów, którzy będą
      dochodzić swoich praw w sądzie. Niewiele z pośród ok. 60 osób wróciło z
      pozytywnym nastawienie do B.P. Triada. Ja z żoną z pewnością nie zamierzam już
      nigdy skorzystać z tego biura podróży.
      Dziwi mnie jedynie podejście samego organizatora. Nasza grupa byłą pierwszym
      zorganizowanym wyjazdem do Indii za pośrednictwem biura podróży Triada. Nikt z
      organizatorów chyba nie miał pojęcia, jakim krajem są Indie oraz jak wyglądają
      tam hotele czy pociągi. Wszystko załatwione było prawdopodobnie przez telefon,
      mail i fax. Żaden człowiek o zdrowych zmysłach nie wysłałby tylu turystów gdyby
      wiedział co ich tam czeka.
      Wróciliśmy z żoną 29 listopada, jednak już 28 listopada kolejna grupa pojechała
      z Triadą do Indii. Nie sposób było nikogo ostrzec. Chcielibyśmy z żoną ostrzec
      osoby które planują podróż, by przemyśleli czy warto pakować się w taki stres.
      Wszak wakacje (dla niektórych jedyne i wymarzone) mogą zamienić się w istny
      koszmar. Czy warto?
      • 24alga Re: Triada = tragedia!!!! horror!!!! 02.12.07, 19:54
        ja też brałam udzial w tej wycieczce, tylko w przeciwieństwie do
        ciebie mam zupełnie inne wrażenia. Być może lepiej przygotowałam się
        do wyjazdu. Miałam też to szczęście, że rozpczynałam od objazdu i
        muszę przyznać, że pani pilot Halina Waniołek była rewelacyjna.
        Tylko dzieki niej zobaczylismy więcej niż było w programie, a przede
        wszystkim potrafiła dogadać sie z pasażerami i obsługą pociagu i
        dlatego też mogliśmy przebywać w sąsiednich przedziałach.
        W drodze powrotnej z objazdu dla zainteresowanych załatwiła poprzez
        biuro przelot samolotem i nocleg w hotelu (oczywiście za dodatową
        opłatą). Ci. ktorzy nie chcieli płacić wrócili pociągiem (33
        godziny). Jeśli chodzi o stan pociągu, to zaskoczona byłamna plus,
        ponieważ przed wyjazdem do Indii przeczytałam wiele artykułów i
        reportazy na temat tego kraju, więc spodziewałam się o wiele
        gorszych warunków podróży. Hotele w czasie objazdu byłyna
        przyzwoitym poziomie (zwłaszcza ten w Delhi).
        Zgadzam się w jednej sprawie - spędzenie ponad 50 godzin w podróży
        pociągiem jest męczące i niepotrzebnie skraca zwiedzanie, bądź pobyt
        wypoczynkowy. W czasie pobytu w Indiach ani razu nie czułam się
        zagrożona, a w pociągu udało mi się nawiązać kilka interesujących
        znajomości z Hindusami i nie tylko. To, że jestem zadowolona z
        objazdu (zresztą grupa też), jest tylko zasługą pilota p. Haliny,
        która zna Indie, zwyczaje i mentalność Hindusów i potrafiła wiele
        spraw załatwić pozytywnie. Zgadzam się z tym, że biuro nie miało
        pojęcia o sposobach podróżówania w Indiach, nie zapewniło swojego
        rezydenta, co napewno przyczyni się do negatywnych opinii nt TRiady.
        A tak przy okazji, to moja pierwsza podróż z tym biurem. I chyba nie
        ostatnia.
      • stanislaw32 Re: Triada = tragedia!!!! horror!!!! 04.12.07, 14:58
        Upps
        Bynajmniej mnie to nie zaskoczylo.
        Skoro przydarzylo sie mnie (opisane powyzej) to bedzie przydarzac sie innym.
        Czy w Egipcie czy w Indiach.
        Triada po prostu nie troszczy sie o swoje dobre imie.

        Kiedy w Egipcie wynajelismy na pare godzin taksowkarza i lodke. Taksowkarz
        pokazal nam najpierw swoje referencje w notesiku napisane przez roznych turystow
        w wielu jezykach. Po wycieczce poprosil nas zebysmy mu rowniez napisali
        referencje...
        Poniewaz byl bardzo pomocny i sympatyczny i tani -chetnie napisalismy mu pare
        dobrych slow do notesiku.
        Bylem tym nieslychanie zaskoczony. Ten taksowkarz z trzeciego swiata bardziej
        dba o swoje dobre imie niz Triada!

        Co do Triady natomiast: wlasnie otrzymalem odpowiedz na nasza skarge. Zamieszcze
        ja niebawem na forum.
        Zasadniczo firma przeprasza ale przeprasza ze zle sie czulem i ze ja nie bylem
        zadowolony poniewaz oni wypelnili wszystkie zobowiazania.
        No tak -to zalezy jak rzecz widziec. Statek byl na papierze pieciogwiazdkowy,
        jak w umowie.
        Ale umowa mowila ze doplacamy do najwyzszego standardu, co sie nie spelnilo.
        Oczywiscie formalnie niczego firmie zarzucic nie mozemy i na kazdy list z
        narzekaniami pojawi sie tu pare listow osob ktore ciesza sie ze w ogole cos
        mogly zobaczyc, ze mialy przygode i ktore beda dyskredytowac krytyke innych.

        Jednak bardzo przestrzegam.
        Jesli istnieje szansa zepsucia sobie wakacji - po co ryzykowac.
        Nie zrekompensuja tego potem zadne pieniadze czy nawet wygrana w sadzie. Co mi
        za satysfakcja ze nawet zamkna tych oszustow skoro moje wakacje juz zepsute
        pozostana...
      • galeriamarynka Re: Triada = tragedia!!!! horror!!!! 14.07.09, 11:29
        Byłam w Indiach z Triadą - 7+7, w grudniu 2008r. Było bardzo fajnie,
        ogólnie wrażenie bardzo pozytywne.
        Po szczegóły zapraszam do kontaktu galeriamarynka@gmail.com
    • stanislaw32 Malgorzata Wachulska 06.12.07, 17:09
      Zalaczam link do listu jaki dostalismy od Triady (p. Malgorzata Wachulska).

      fotoforum.gazeta.pl/72,2,889,71779394,72978202.html

      Goraco zachecam do przesledzenia calego watku o naszym rejscie z Triada
    • mielcin Re: Triada - moje najgorsze wakacje 27.01.08, 19:27
      Wystarczy umieć czytać. Sama idea ofertytraf jest taka, że trafiasz
      do przypadkowego hotelu. Czemu więc się dziwisz, że agentka nie
      potrafiła Ci odpowiedzieć.Następnym razem przed podpisaniem
      przeczytaj umowę. A jadąc do kraju egzotycznego nigdy nie wybieraj
      hotelu poniżej 4* i w dodatku sprawdź jego wiek. Nie wiń Triady
      tylko ucz sie czytać.
    • pillowbook Triada - moje najgorsze wakacje 17.02.08, 14:14
      Niestety, również nie mam najlepszych wspomnień z wakacji z Triadą:
      www.odyssei.com/pl/travel-article/15109.html
      Pozdrawiam...
    • katy3 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 10.03.08, 16:43
      Zastanawiające jest czemu większość negatywnych opinii o biurach
      pochodzi od ludzi, którzy wykupują miejsca w obiektach typu
      TRAF...może dlatego, że ludzie ci uważają, że za możliwie jak
      najmniejsze pieniądze należy im się Bóg-wie-jakie traktowanie???Jak
      się chce mieć udane wakacje, to nie kupuje się czegoś tylko dlatego,
      że jest najtańsze, ale bierze się konkretny hotel w konkretnym
      miejscu za konkretne pieniądze. a pani w biurze w Częstochowie
      uśmiechała się "głupio" być może dlatego, że zrozumiała w pewnym
      momencie, że mówiąc po polsku, że NIKT nie wie jaki hotel się trafi
      w TRAF-ie, klient, który Polakiem jest i polska mowę rozumieć
      powinien wykazuje pełne niezrozumienie polskiej mowy. Pozdrwaiem :)
      • agi236 Pytanie 12.03.08, 13:44
        WITAM WSZYSTKICH ZADOWOLONYCH I ROZCZAROWANYCH!!!
        Chciałabym przeprowadzić ankietę na temat jakości usług turystycznych TRIADY. Moje pytanie brzmi, czy znajdzie się ktoś chętny do wypełnienia takiej ankiety? Potrzebuje Waszych opinii, ponieważ piszę pracę magisterską na ten temat.
        Agnieszka
        • beata_27 Re: Pytanie 24.05.08, 22:03
          Ok, no to słuchahm.co chesz wieziec o Triadzie? Jesetm ich stała
          klientką i byłym pracownikiem tez
        • krycha797 Re: Pytanie 03.12.08, 13:38
          chetnie wezme udzial w ankiecie
      • rafal130580 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 13.10.08, 06:04
        wykupilem konkretny hotel w konkretnym miejscu za konkretne
        pieniadze konkretnie z triady.....nie jestem zadowolony z pobytu w
        hotelu ani z organizacji tej wycieczki...wyjazd z Polski byl
        przelozony o 12 godzin i nie zostalem o tym poinformowany...rowniez
        wylot z hurghady byl przelozony ale juz biuro nie pokwapilo sie by
        ten czas jakos zorganizowc...zapewnili nam jeden posilek do godziny
        15 i jeden napoj podczas gdy wymeldowanie z hotelu nastapilo w
        poludnie a samolot odlatywal 14 godzin pozniej, wyobraza pan sobie
        pobyt w ponad 40 stopniowym upale o szklanc coli???? dodam ze byla
        to opcja all inclusive...
    • rezydentkaa Re: TRIADA OSZUSCI WOBEC KLIENTOW I PRACOWNIKOW 30.06.08, 19:07
      WITAM. BYLAM SWIADKIEM TOTALNEJ NIEKOMPETENCJI I IGNORANCJI TURYSTOW
      ZE STRONY REZYDENTKI W HURGHADZIE PONADTO TRIADA OSZUKALA TURYSTOW
      FINANSOWO. UWAGA JAK KUPUJECIE WYCIECZKI U REZYDENTKI TO PLACICIE
      DUZO DROZEJ NIZ TO OFERUJA BIURA NA MIEJSCU I NIE NALEZA WAM SIE
      PROWIANTY NA DROGE, SMIESZNE BO JAK KUPUJECIE U NIEJ TO MACIE
      POSILEK.

      PONADTO TRIADA JEST ZAREJESTROWANA NA CYPRZE NIE OFERUJE PRACOWNIKOM
      NA PODSTAWIE PRAWA POLSKIEGO WIEC JAK BY CO NE MA DO KOGO SIE
      ODWOLAC. PRACUJE SIE TAM ZA DARMO NAWET DO 2 MIESIECY, BO TO
      PRZECIEZ INWESTYCJA)))A RACHUNKI ZAPLACA KRASNOLUDKI)))
      • mdm17 Re: TRIADA OSZUSCI WOBEC KLIENTOW I PRACOWNIKOW 22.01.10, 15:03
        Co do droższych wycieczek u rezydentki to chyba jest tak zawsze. Byłam 2 razy w
        takiej sytuacji, ale jednak wolałam rezydentkę niż araba albo turka spod hotelu.
    • tooom4 Re: Triada - moje najgorsze wakacje 16.07.08, 18:57
      Pojechałem do Egiptu z Triadą.
      Zapłaciłem za wycieczkę w hotelu Noria w centrum Sharm. Plaża znajduje się
      bardzo blisko hotelu. Po przylocie na miejsce pani rezydent poinformowała nas
      ,że nastąpiła zmiana hotelu. Na moje pytanie dlaczego ,odpowiedziała :bo tak.

      Rezydentka nawet nie powiedziała przepraszam. Była bardzo arogancka.
      Wsiedliśmy do autokaru i pojechaliśmy do hotelu. Okazało się ,że jest on
      oddalony 40 min taksówką od centrum miasta a plaża od hotelu tez kolejną
      godzinę. Nieopodal naszego miejsca „wypoczynku” znajdowało się lotnisko. Po
      prostu masakra.

      Rezydentka w hotelu pojawiła się dopiero na następny dzień. Oburzała się
      jeżeli ktoś ze starszych i niedosłyszących ludzi prosił o powtórzenie tego co
      mówiła.
      Wydaje mi się ,że powinna pojawić się w hotelu szybciej w końcu przylecieliśmy
      rano. Nie wszyscy znają angielski , żeby zapytać gdzie je się obiad etc.

      Napisaliśmy pismo reklamacyjne. Rezydentka nie chciała się z nami spotkać w
      celu jego odebrania. Dorwałem ją na lotnisku- podpisała.

      Triada według prawa miała miesiąc na ustosunkowanie się do naszego pisma
      oczywiście po dwóch miesiącach nikt się nie odezwał! Co za tym idzie
      reklamacja została uznana.

      Ogólnie traktują ludzi z buta. Wymieniłem z nimi wiele pism. Zażądałem zwrotu
      części kosztów : 500zł za osobę. Za niedługo składam wniosek do sądu cywilnego.

      Wybaczcie ale reguła olewania klientów i brak zadość uczynienia to dla nich
      norma. Wiele polaków zamiast domagać się i walczyć o swoje – odpuszcza im.
      Myślę ,że powinno być inaczej. Wybaczcie ale 100 czy 200zł rekompensaty jakie
      nam zaproponowali to żadna rekompensata. Jeżeli nie zaczniemy walczyć o swoje
      to nic się nie zmieni. Korzystajcie z pomocy Rzecznika Praw Konsumenta – oni
      naprawdę pomagają .

      Ogólnie obsługa w Polsce była bardzo dobra ale już na miejscu….tragedia.
      Wystarczyłoby ,żeby rezydentka powiedział przepraszam-wytłumaczyła się jakoś
      to całej sprawy by nie było.

      NIGDY więcej z tradą. Gorąco NIE polecam.

      Przeczytaj:

      www.ultrasport.pl/tabela_frankfurcka_-_dla_niezadowolonych_turystow,artykul,492.html
      • swan_ganz Kreta; Sitai Beach 5* 19.07.08, 21:08
        w katalogu piszą a w biurze Triday potwierdzają, że tuż przy hotelu
        jest "piękna piaszczysta plaża".... W rzeczywistości to wąski
        kawałek kamienistego nabrzeża dla fakira. I to takiego, któremu nie
        przeszkadzają samochody jeżdżące mu tuż przy głowie bo między
        hotelem a plażą jest ulica z intensywnym ruchem.... Gdyby mi chamy w
        Triadzie powiedzieli prawdę to w życiu bym tam nie zarezerwował
        pokoju bo na tej piaszczystej plaży wyjątkowo mi zależało..
        Do porządenj plaży miałem dwadzieście pięć kilometrów

        Nigdy więcej z Triadą...
        • idi52 Re: Kreta; Sitai Beach 5* 20.07.08, 12:11
          Mógł Pan przed wyjazdem troszkę poczytać o Krecie, to by się Pan dowiedział, że
          trudno tam znaleźć piaszczyste plaże bez kamyków. Sama byłam w tym hotelu w
          czerwcu i na plaże nie narzekałam. Spokojnie można tam znaleźć miejsca bez
          kamieni. Plaża jest naprawdę piękna w porównaniu z innymi na Krecie. Przez ulice
          można spokojnie przejść przez pasy lub pod tunelem. A hotel jest świetny:)
          Najlepiej niech Pan sobie jeździ nad polskie morze, tam nie ma kamyków
          wyrzuconych przez morze - bo to nie wyspa:)



          • swan_ganz Re: Kreta; Sitai Beach 5* 20.07.08, 13:18
            > Mógł Pan przed wyjazdem troszkę poczytać o Krecie, to by się Pan
            > dowiedział, że trudno tam znaleźć piaszczyste plaże bez kamyków

            aha... Czyli moje niedoinformowanie jest usprawiedliwieniem dla
            takich nierzetelnych praktyk biura podróży?
            No coż..każdy osądza wg. własnych standardów więc dla Pani może to
            jest i oczywiste, że Panią oszukują ale pozwoli Pani, że ja
            pozostanę przy swoim; dla mnie to nie jest normalne....
            W każdym razie je nie oszukuję swoich klientów.

            > Spokojnie można tam znaleźć miejsca bez kamieni.

            nie. Moim zdaniem wybór w bezpośredniej bliskości hotelu sprowadza
            się do mniejszych lub większych kamyków nas plaży; piasku tam nie
            widziałem :-)

            > A hotel jest świetny:)

            rzeczywiście; hotel obleci... Czy Pani wie, że Niemcy do tego samego
            hotelu w wersji AI mają pobyty tańsze o jakieś 250euro za dwa
            tygodnie? Taka praktyka biura polegająca na łupieniu swoich klientów
            też Pani nie przeszkadza?
            • idi52 Re: Kreta; Sitai Beach 5* 20.07.08, 19:41
              Nie orientuje się ile płacą Niemcy! może zależy od części budynku. Ale myślę,że
              jest tam tylu Niemców dobrze świadczy o hotelu - Bo przecież oni są wymagający:)
              A na plaży codziennie spotykałam ich z dziećmi - i nie narzekali:). A co do Pana
              opinii o piasku - jest sprzeczna z moją.
              A z ciekawości się zapytam: gdzie Pan jeździł na plaże taką czysto piaszczystą
              na Krecie?
              W przyszłym miesiącu jeszcze raz wybieram się na Kretę z rodziną i z ciekawości
              bym się przekonała:)


              • leigh4 Re: Kreta; Sitai Beach 5* 28.10.08, 19:23
                Byłam w Platanias na takiej własnie plaży. Choć nie triadą;-) Nieco
                dalej(pół godziny autobusem spod hotelu) najpiekniejsza plaża Krety
                z różówym piaskiem: elafonisi.
                To nieprawda, że na Krecie(i innych wyspach greckich) są wyłącznie
                żwirowe i kamieniste plaże! Skąd te informacje???!
                Mam nadzieje, że trafiła Pani, mimo negatywnego nastawienia do
                wybrzeży Krety, na piękne piaszczyste plaże, bo tych naprawdę nie
                brakuje:-)
    • tomaszgc Re: Triada - moje najgorsze wakacje 22.07.08, 00:26
      Zawarliśmy z Triadą umowę dotyczącą wyjazdu do Malgrat de Mar (Hiszpania). Hotel Cartago Nova, 3 gwiazdki, więc nie rewelacja, ale też cudów się nie spodziewaliśmy (zbyt korzystna cena wycieczki, by ich się spodziewać). Opis hotelu i jego obsługi więc pomijam – żadnych rewelacji, ale też żadnych szczególnych rozczarowań.
      Jeśli chodzi o przedstawicieli samej Triady, to kontakt mieliśmy tylko w dniu przylotu i odlotu (nie korzystamy z żadnych „imprez fakultatywnych”, bo się nie opłaca). Za to oba nie do zapomnienia.
      W dniu przylotu rezydentka w pośpiechu (samolot spóźniony ponad 2 godziny) prowadziła klientów z autobusu do kolejnych hoteli. Nic nikomu ie miała do powiedzenia. Na ewentualne pytania odpowiadała tyłem do nas, bo załatwiała szybko sprawy w recepcji i na rozmowy nie miała w ogóle czasu. Zapytana np., o której są śniadania, powiedziała, że chyba o 8:00, ale dokładnie to nam powie następnego dnia na dyżurze, wyznaczonym na … 12:00 (czyli już po śniadaniu). Następnie sobie poszła. Nie raczyła też wspomnieć, że żeby wejść do jadalni (raczej trudno ją nazwać restauracją), to nie wystarczy klucz do pokoju, ale trzeba odebrać z recepcji specjalną kartkę z tabelką posiłków. Dzięki temu przed pierwszą obiadokolacją, po odstaniu w kolejce do jadalni ładnych kilku minut, mały Hiszpan wyrzucił nas do recepcji po tę cholerną kartkę i musieliśmy jeszcze raz postać sobie w kolejce do jadalni.
      To jeszcze było do pewnego stopnia śmieszne i nieszkodliwe. Dużo gorzej jednak było w dniu powrotu. Wylot przewidziano na godz. 19:15, mieliśmy lecieć z Barcelony do Warszawy. O godzinie 16:45 w dniu wylotu stawiliśmy się na wyznaczone miejsce pod hotelem, skąd miał nastąpić transfer na lotnisko. Dopiero w autobusie dowiedzieliśmy się, że wylot nie nastąpi z lotniska w Barcelonie, tylko w Gironie (małe miasteczko z małym lotniskiem). Zarazem rezydentka poinformowała w autobusie, że nic nie wie, aby ulec miała zmianie także godzina wylotu. Tymczasem już w chwili przybycia na lotnisku (tj. pół godziny później) na tablicy odlotów widniała informacja, że boarding rozpocznie się o godz. 21:25, a z informacji obsługi lotniska wynikało, że nasz samolot w ogóle nie przyleciał jeszcze do Girony. To oznacza, że albo rezydentka wprowadziła nas w autobusie w błąd co do braku opóźnienia, albo nie posiadała wówczas informacji, którą – przy zachowaniu minimum profesjonalnej rzetelności – powinna już wówczas posiadać i przekazać uczestnikom imprezy. Nietrudno się chyba przez telefon z wyprzedzeniem dowiedzieć, czy właściwy samolot już przyleciał, czy też jeszcze leci i kiedy ewentualnie ma szansę dolecieć. Potem już zero kontaktu z kimkolwiek z Triady (sobota wieczór, więc w Polsce w biurze odzywa się tylko automatyczna sekretarka, podając godziny urzędowania). Okazało się zaś, że odlot samolotu stale się przesuwa w czasie. Nasz samolot przybył do Girony dopiero po godz. 21:45. Ostatecznie odlecieliśmy nim po godz. 22:30, to jest po ponad pięciu godzinach (od ok. 17:15) oczekiwania na lotnisku.
      Jednak najlepszy numer: zostaliśmy przewiezieni nie do Warszawy, lecz do Katowic. O tym, dokąd faktycznie nastąpi przelot, dowiedzieliśmy się w chwili rozpoczęcia boardingu z głośników. Według tej informacji, powodem zmiany miejsca przylotu było zamknięcie poru lotniczego na Okęciu. Powiedziane to było po polsku bez obcego akcentu, więc podejrzewam, że była to jakaś przedstawicielka Triady, bo Hiszpanie nawet bardziej popularnych języków raczej nie kumają. Jak ustaliliśmy przez telefon, informacja ta była kłamliwa, gdyż w tych dniach Okęcie nie było z żadnych względów zamykane. Za to na lotnisku tym obowiązuje w godzinach 24:00 – 4:00 tzw. cisza lotnicza (czyli zakaz faktycznego przyjmowania samolotów, a nie zamknięcie lotniska). Może być naruszona w razie uzyskania specjalnego zezwolenia, ale najwyraźniej Triada nie uznała za stosowne się o takie postarać (za dużo wysiłku i pewnie dodatkowe koszty).
      Po przylocie do Katowic zostaliśmy skierowani do autobusów. Tam zaś zostaliśmy zmuszeni do samodzielnego pakowania bagażu do wysoko umieszczonych luków bagażowych, bowiem kierowca autobusu oświadczył, że jeśli sam to zrobi, to nie będzie miał sił prowadzić autobus (to nie żart!). Otworzył tylko luki bagażowe i czekał, aż się weźmiemy do roboty. Każdy z nas chciał już szybko do domu, to żeśmy rzeczywiście zaczęli pakować. Okazało się jednak, że nie wszystkie bagaże się mieszczą (autobus piętrowy a bagażnik rzeczywiście nie za wielki). Kierowca stwierdził więc, że są źle ułożone i trzeba je poukładać lepiej. Po krótkim oporze – zaczęliśmy przekładać (powód: jak wyżej). W tym przekładaniu kierowca oczywiście także nie brał udziału, ograniczając się do wybrzydzania na jakość układania bagaży przez nas. W sumie po ponad godzinie znów stało się jasne, że bagaże nadal nie mieszczą się w luku. Wtedy „okazało się”, że wystarczy je umieścić w części przeznaczonej dla pasażerów, o czym wcześniej – według kierowcy – nie było mowy, bo przepisy mu zabraniają. Chyba też się jednak zmęczył tym staniem w nocy, bo za drugim razem łaskawie zgodził się na umieszczenie części bagażu na siedzeniach i pomiędzy nimi. W drodze do Warszawy rozmawiał za to z kimś przez telefon komórkowy, w sposób dobrze dla nas słyszalny komentując, że trafiły mu się „palanty”, przez których odjazd się opóźnił. Dodam, że – jak łatwo się domyślić – autokar miał na oko jakieś 30 lat, nie był klimatyzowany, brakowało oświetlenia indywidualnego (tzn. nie działało), toaleta była cały czas zamknięta – co zresztą kierowca uczciwie zapowiedział na samym początku, twierdząc, że będzie dostępna tylko „w nagłym wypadku”. Mój fotel po opuszczeniu do pozycji półleżącej nie dał się już podnieść do pionu. Podróż autobusem do Warszawy trwała cztery godziny i zakończyła się około godziny 7:15, czyli dzień później, niż przewidywała umowa. Cała podróż powrotna, poczynając od dowiezienia nas na lotnisko w Gironie, trwała więc 14 (słownie: czternaście) godzin. Przez tyle czasu można dolecieć do Warszawy z Bangkoku.
      Zastanawialiśmy się, na czym polegał sens wywożenia ludzi na odległe lotnisko i dowożenia ich stamtąd autobusem, zamiast poczekania nieco dłużej w Gironie (skoro i tak już było spóźnienie) i dolecenia po 4:00 do Warszawy. Dzięki temu i tak bylibyśmy w Warszawie szybciej, niż z przesiadką do autobusu w Katowicach. Nieformalnie jakaś pani z obsługi lotniska w Katowicach wyjaśniła nam, o co zapewne chodzi: podobno nie po raz pierwszy tego roku Triada zrobiła ten sam numer ze zmianą miejsca przylotu z Warszawy na Katowice. A idzie o to, że w Katowicach opłaty lotniskowe (pobierane od każdego pasażera) są o tyle niższe od analogicznych opłat na Okęciu, że i tak opłaca się wylądować w Katowicach i wynająć tani transport autobusowy do Warszawy, zamiast lądować w Warszawie. Niemal czysty zysk na każdym pasażerze, biorąc pod uwagę, że cena wyjściowa, którą każdy z nas płaci, zależna jest m.in. od tychże opłat, przy założeniu lądowania w Warszawie.
      W związku z tym jeśli ktoś z czytających miał po mnie lub przede mną takie same doświadczenia z przylotem z Hiszpanii do Katowic zamiast do Warszawy, proszę o kontakt mailowy (tgcalkiewicz@wp.pl), po nie zamierzam tego odpuścić Triadzie i tego rodzaju informacje mi się przydadzą – sam oczywiście też w razie czego służę pomocą.
      Oczywiście każdemu też pozostawiam do uznania decyzję co do korzystania z usług opisanej tu firmy. Ja więcej tego błędu nie popełnię.
      Tomasz Całkiewicz

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka