Dodaj do ulubionych

dlaczego...

23.06.05, 11:43
... na naszym kochanym Żoliborzu nie ma takiej ulicy jak Francuska na Saskiej
Kępie? Knajpki z ogórkami, małe sklepiki...

A u nas kiepsko. Na placu Wilsona jest Blikle - drogo. Sklepik firmy
kateringowej - pozbawiony klimatu. Dalej reatsuracja Spotkanie - też dość
drogo (przystawki od 22zł), w Retro jest mało atrakcyjny "ogródek", ceny też
takie sobie. Podobała mi się restauracja Otwarta w Merkurym, ale szybko ją
zamieniono na coś co bardziej przypomina pub... Nie ma gdzie wyskoczyć na
obiad, umówić się ze znajomymi, czy pójść z dzieckiem.

A może się mylę?
Obserwuj wątek
    • Gość: jim Re: dlaczego... IP: *.il.waw.pl / *.il.waw.pl 23.06.05, 12:23
      Troszeczkę.
      Jest jeszcze Cafe Obok i Kareta, obie przy Mickiewicza.
      Jest wietnamska restauracja przy al.Wojska.
      Obok kościoła jest restauracja, ceny umiarkowane.
      • laminja Re: dlaczego... 23.06.05, 14:16
        Świetnie, ale nie mamy fajnej ulicy z knajpkami, ogródkami, barkami itd. Kareta
        jest dość ponurym miejscem - jak dla mnie.

        Gdzie na al. Wojska Polskiego jest ta wietnamska knajpka?

        A lokal przy kościele, hmmm - niestety bardziej mi sie kojarzy ze stołówką niz
        restauracją :(

        Gdyby w Spotkaniu była większa oferta i niższe ceny... Bo to co mają od lat się
        nie zmienia. I nie jest to nic specjalnie ciekawego :( Jak na mój gust to
        jedyne miejsce z klimatem w okolicy.
    • Gość: Beata Re: dlaczego... IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 23.06.05, 13:20
      ja spędziłam bardzo miły wieczór w Babim Lecie (Potocka).

      A z dziećmi też można tam pójść. Po pierwszych, mało trafionych przymiarkach
      cenowych (po uruchomieniu knajpy), trochę spuścili i są np. propozycje obiadów
      za 15 złotych, są też porcje dziecięce.

      Ale najlepsze są koktajle i kawy + herbaty (naprawdę spory wybór i fajnie
      podane).

      B.
      • laminja Re: dlaczego... 23.06.05, 14:18
        odwiedzimy - choć fajnie by było gdyby tego typu miejsce było gdzieś przy pl.
        Wilsona... Zamiast kolejnych banków ;)
        • lewe_oko Re: dlaczego... 23.06.05, 14:23
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=23243&w=25575223
          Chociaż faktycznie z knajpkami u Was nietęgo ;-)
          • Gość: mikulasz Re: dlaczego... IP: *.kosson.com 23.06.05, 14:28
            Ja polecam Monettich na tyłach Teatru Komedia. Dają tam pyszne pierogi i jest
            mały, cichy ogródek z widokiem na zieleń.
          • laminja Re: dlaczego... 23.06.05, 14:35
            hehe :) Widzę, że wszędzie dobrze gdzie nas nie ma ;) Była oststnio na
            Francuskiej - stąd mój dzisiejszy post... Spodobała mi się właśnie ta atmosfera
            małego miasteczka, które na Żoli jakby brak. Ale może tak jest dlatego, że na
            Starym Żoliborzu jest mało młodych ludzi (ceny mieszkań są zaporowe - trudno
            się dziwić), a starsi raczej to kanjpek nie chodzą. Szkoda, że wokół placu W są
            głownie banki :(
            • katmoso Re: dlaczego... 24.06.05, 13:41
              ciekawe. też ostatnio przespacerowałam sie ulica Francuską i byłam zachwycona
              tamtejszym klimatem i tymi knajpkami co kilkadziesiąt metrów. :-) na zoliborzu
              taka mogłaby byc Mickiewicza... hmm marzenia...
        • Gość: Beata Re: dlaczego... IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 23.06.05, 14:54
          laminja napisała:

          > odwiedzimy - choć fajnie by było gdyby tego typu miejsce było gdzieś przy pl.
          > Wilsona... Zamiast kolejnych banków ;)

          słyszałam, że przestaje istnieć sklep obuwniczy + z wyrobami ze skóry na Pl.
          Wilsona (niedaleko MiniEuropy), a zamiast tego - ma powstać właśnie knajpa.
          Poczekamy, zobaczymy.

          B.
          • laminja Re: dlaczego... 23.06.05, 15:23
            a to dobra wiadomość :)) Mogliby też zrobić jakiś fajny ogródek przy parku...
            • Gość: lavinka z nielogu kareta IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.06.05, 14:11
              Czy ktoś móhgłby mi opisac wnętrze? Z zewnątrz jest zasłonięte zilonymi
              panelami.. od dawna się waham co znajdę w Środku dlatego nie wchodzę...

              lav
              • z-o-s-i-a Re: kareta 24.06.05, 15:21
                Tu masz ich stronę, a na niej dwa zdjęcia. Może to Ci na początek wystarczy.

                www.kareta.pl/index.html
                • Gość: lavinka dzienks IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.06.05, 15:38
                  Jakoz za bardzo kaszankowo jak dla mnie... trochę się rozczarowałam ;-)

                  lav
                • Gość: Beata Re: kareta IP: *.marymont.pl / *.marymont.pl 02.07.05, 23:47
                  dziś przelotem, z autobusu, dostrzegłam, że Kareta ma ogródek - przy ulicy,
                  niezbyt duży, ale jednak.
                  Może to żadna nowość, jeśli o tym wiedzieliście - przepraszam :-)

                  B.
          • Gość: blabla Re: dlaczego... IP: *.escom.net.pl / *.escom.net.pl 03.07.05, 21:48
            bla
    • Gość: esscort Re: dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.05, 23:04
      A ja myslę, że knajpki powstaja wtedy, gdy jest na nie zapotrzebowanie. Knajpka
      to dla własciela jest biznes i nikt nie bedzie inwestował kasy, jeżeli nie ma
      wiekszej szansy na zarobek. Jakos nie widac tłoku w knajpkach istniejących.
      Żoliborzanie chcieliby mieć ulice knajpek, ale chyba głownie po to, by
      przechadzac sie miedzy nimi.
      • laminja Re: dlaczego... 26.06.05, 23:16
        niestety Żoliborz to dzielnica w której żyje bardzo dużo starszych osób. Do
        tego ceny mieszkań są mało osiągalen dla mołodych (którzy pewnie chadzaliby do
        knajpek)...
        • Gość: esscort Re: dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.06.05, 00:16
          laminja napisała:

          > niestety Żoliborz to dzielnica w której żyje bardzo dużo starszych osób. Do
          > tego ceny mieszkań są mało osiągalen dla mołodych (którzy pewnie chadzaliby
          do knajpek)...

          No i to jest pewnie główny powód braku knajpek. Inny - to pewnie tradycja
          przyjmowania raczej gosci w domu. W Polsce nie ma powszechnego zwyczjau
          wpadania na kawę/piwo itp. do knajpki. Chyba nie tylko w grę wchodzi brak
          pieniedzy.
          • roody102 Re: dlaczego... 28.06.05, 01:57
            Także kilmat. Ale to się powoli zmienia. Także kilmat ;)
            • Gość: esscort Re: dlaczego... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.05, 09:38
              roody102 napisał:

              > Także kilmat. Ale to się powoli zmienia. Także kilmat ;)

              Nie tyle także, co chyba przede wszystkim. Nie wiem tylko, co się zmienia.
              Chyba nie klimat.
              • roody102 Re: dlaczego... 03.07.05, 17:18
                Podobno się ociepla ;)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka