laminja
23.06.05, 11:43
... na naszym kochanym Żoliborzu nie ma takiej ulicy jak Francuska na Saskiej
Kępie? Knajpki z ogórkami, małe sklepiki...
A u nas kiepsko. Na placu Wilsona jest Blikle - drogo. Sklepik firmy
kateringowej - pozbawiony klimatu. Dalej reatsuracja Spotkanie - też dość
drogo (przystawki od 22zł), w Retro jest mało atrakcyjny "ogródek", ceny też
takie sobie. Podobała mi się restauracja Otwarta w Merkurym, ale szybko ją
zamieniono na coś co bardziej przypomina pub... Nie ma gdzie wyskoczyć na
obiad, umówić się ze znajomymi, czy pójść z dzieckiem.
A może się mylę?