Dodaj do ulubionych

Kino Światowid

16.02.03, 14:01
Kino Światowid

Było kiedyś takie, przy placu Inwalidów. Bywałem z nim jeszcze w czasach
podstawówki. Potem je zlikwidowali. Wczoraj tam zajrzałem, w podwórko -
kurde, coś mi się nie zgadza! Czy ktoś może pamięta jak to podwórko wyglądało
kiedyś albo wie co się zmieniło?
Bo ja mam wrażenie, że ono było głębsze a do kina (albo z kina, po seansie)
szło się zewnętrznymi schodami jakimiś. A teraz nie ma żadnych schodów, jest
nowa część budynku, ale szokujące było dla mnie to, że mi się zdaje, że to
podwórko jest płytsze, że ono było w taki dołku.

Czy ktoś może rozwiać moje wątpliwości?
Co tam i jak się zmieniało? Może ktoś ma zdjęcia?
Obserwuj wątek
    • Gość: bgsle Re: Kino Światowid IP: *.proxy.aol.com 16.02.03, 19:24
      Ja tez tak pamietam to kino.Masz racje, tam byl dolek i od wejscia po lewej
      stronie w tym "dolku" byla piekarnia ciastek chyba Pomianowskiego, a sklep byl
      na gorze.Jezeli chodzi o kino Swiatowid to tez przypominam sobie ,ze schody
      byly chyba na zewnatrz.
      Pozdrowienia
    • Gość: esscort Re: Kino Światowid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.02.03, 18:18
      Jeżeli chodzi o "płytkość", to chyba nic sie nie zmieniło. Po prostu pewnie
      byłeś młodszy, może mniejszy, podwórko było bardziej mroczne, więc takie robiło
      wrażenie. Faktycznie - do kina wchodziło się od strony pl Inwalidów, a z kina
      wychodziło tyłem, od podworka po schodkach. Teraz sala kinowa została pewnie
      salą konferencyjną jakiejś firmy, jest balkonik, ale schody rozebrano.
      Pamietam, że do Światowida chodziło się z dziewczynami "do kina". Tym bardziej,
      że bileterce dawało sie kilka złotych i nie trzeba było kupować biletu w kasie.
      Wisła była taka bardziej elegancka, droższa, a Światowid "swojski", trochę taki
      mroczny. Krzesła były potwornie niewygodne. Doświadczyłem tego, bo (musiało to
      byc na początku lat 70-tych) poszedłem z kumplami na sylwester w kinie Światowid
      (ale jaja!). Grali ze trzy filmy. Każdy widz miał po winie. Niektórzy chyba
      więcej, bo do ostatniego filmu chyba nikt nie dotrwał.
      • Gość: agata Re: Kino Światowid IP: *.jedlina.sdi.tpnet.pl 21.03.03, 21:34
        Bileterce się dawało i co ciekawe ona honorowała ulgowe. Tzn. dawało się 50%, a jak przysługiwał ulgowy to 50 z 50. Potem ta sama taryfa obowiązywała u kierownika pociągu PKP i w autobusach podmiejskich, takich do Lasek, czy Izabelina.
        • Gość: Bor'ka Re: Kino Światowid IP: *.13thfloor.AT 30.03.03, 13:56
          Do Swatowida chodzilo sie na zestawy krotkometrazowek.
          Ale czy jakies kino istnialo tam juz przed wojna?
          Caly budynek nalezal do Hotelu Oficerskiego.
          • Gość: Blur Re: Kino Światowid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 16:39
            Temat trochę stary, ale wie ktoś co było tam wcześniej, przed kinem Światowid?W jakim celu pierwotnie wybudowano tą przybudówkę w Domu Zbiorowym?
            • jota.40 Re: Kino Światowid 06.01.05, 16:51
              O ile się nie mylę, było tam właśnie kino - nazwa wyleciała mi z pamięci, jest
              w wątku "Stare kina", na forum Zabytki. Ale czy tylko i czy zawsze?... Nie
              wiem. Ja kino Światowid pamiętam od lat 60-tych. A dużo później wyświetlali tam
              takie filmy, które nie były za dobrze widziane, np. w stanie wojennym oglądałam
              tam "Matkę Królów" i inne takie...
              • mefracko Re: Kino Światowid 06.01.05, 21:10
                W Hotelu Oficerskim -Plac Inwalidów 10 - istniało kino MARS, założone w 1932
                roku. Kino to wraz z sąsiednim kinem ŚWIAT przy ul. Suzina prowadzone były
                przez pana Stanisława Krupińskiego. W kinie Mars seanse rozpoczynały się o
                godzinie 17, a w soboty, niedzielę i święta o 16.

                Pozdrawiam
                Tomek
    • Gość: d Re: Kino Światowid IP: *.chello.pl 06.01.05, 21:30
      Bardzo lubiłam Światowida i Tęczę. Nie pamiętam wchodzenia od Kalekenplatz. O
      ile sobie przypominam, szło się właśnie przez to obniżone podwórko. Nie
      pamiętam żeby bileterki działały nieoficjalnie, natomiast pamiętam seans "Widma
      wolności" na który trzeba było trochę poczekać bo puszczali film jak było
      siedmiu chętnych. Zdarta kopia (innych tam nie puszczali), nieaktualna Kronika
      Filmowa, skrzypiące niewygodne krzesła i Bunuel. Mniam...
      Ten budynek przetrwał wojnę. Sądzę, że jeszcze wlatach 80. mieliśmy do
      czynienia z autentyczną salą widowiskową Hotelu Oficerskiego.
      Co do Tęczy właściwa byłaby chyba minuta ciszy...
      Może sobie przypominacie nazwiska radnych dłubiących (w różnych kadencjach)
      przy tych resztkach po Pronaszkach?
      • Gość: esscort Re: Kino Światowid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.01.05, 23:18
        Gość portalu: d napisał(a):

        > Bardzo lubiłam Światowida i Tęczę. Nie pamiętam wchodzenia od Kalekenplatz. O
        > ile sobie przypominam, szło się właśnie przez to obniżone podwórko.

        Nie, nie. Kasa była w hallu zaraz za głownym wejsciu do budynku (od pl.
        Inwalidów), potem kilka schodków i wejście do kina. W tym budynku zaczynałem
        moja szkolną edukację. Dosyć dobrze dobrze pamietam, jak to wyglądało.
        Natomiast wychodziło sie z tyłu po schodkach, pachniało ciastkami, bo obok była
        cukiernia. Z podwórka mozna było wyjść na Mickiewicza lub na Czarnieckiego, o
        ile sie nie myle było też jakieś przejście, którym można było wrócić z powrotem
        do hallu budynku i wyjść przez główne drzwi na pl Inwalidów.
        • jota.40 Re: Kino Światowid 07.01.05, 00:50
          To dziwne, bo - chociaż ci wierzę na słowo - ja też (podobnie, jak d.)
          pamiętam, że wchodziło się od podwórka. Cukiernia się zgadza. Pachniało. I te
          schodki...
          Swoją drogą - prywatny Sylwester w Światowidzie - to jest naprawdę coś.
          Zazdroszczę. Że też mi nigdy coś takiego do głowy nie przyszło ;)...
          • Gość: esscort Re: Kino Światowid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 10:17
            jota.40 napisała:

            > To dziwne, bo - chociaż ci wierzę na słowo - ja też (podobnie, jak d.)
            > pamiętam, że wchodziło się od podwórka. Cukiernia się zgadza. Pachniało. I te
            > schodki...

            Jeżeli dwie osoby mówią, że sie wchodziło od tyłu, to pewnie był jakiś okres, w
            którym tak właśnie było. Nie upieram się

            > Swoją drogą - prywatny Sylwester w Światowidzie - to jest naprawdę coś.
            > Zazdroszczę. Że też mi nigdy coś takiego do głowy nie przyszło ;)...

            To nie był prywatny sylwester. Był czas, że takie imprezy w kinach
            organizowano. Nazywało się to filmowy maraton sylwestrowy lub jakos podobnie.
            Kupowało sie bilety w kasie i już.



            • Gość: Asia68 Re: Kino Światowid IP: 212.160.172.* 07.01.05, 14:01
              > Jeżeli dwie osoby mówią, że sie wchodziło od tyłu, to pewnie był jakiś okres,
              > w którym tak właśnie było. Nie upieram się.

              To ja jestem trzecią osobą, która pamięta wchodzenie od tyłu. Pewnie faktycznie
              kiedyś wejście było od pl. Inwalidów, ale może potem się to zmieniło. Ja do
              Światowida chodziłam z klasą w podstawówce, czyli w latach 85-93 i nie
              wchodziliśmy od frontu.
              • mefracko Re: Kino Światowid 07.01.05, 15:49
                Swiatowid odwiedzałem już w połowie lat 70 i zawsze wchodziłem od podwórka.

                Tomek
                • Gość: Blur Re: Kino Światowid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:32
                  W latach 80 do kina na pewno wchodziło się od strony podwórka, od razu przy
                  wejsciu była kasa i schodkami szło się na górę do sali kinowej.Wyjść z kina
                  mozna było na dwa sposoby:przez balkon schodkami w dół do podwórza, i przez hol
                  budynku.Raczej nie można było wchodzić przez hol do kina bo kasa mogła być
                  tylko w dole.
                  • roody102 Re: Kino Światowid 07.01.05, 19:47
                    Ja nie mogłem tam być wcześniej niż pod koniec lat 80. a jednak pamiętam, że
                    wejście / wyjście po schodkach nie było jedyne - też mi się coś z wYchodzeniem
                    przez plac kojarzy ale bardzo mgliście. W każdym razie dziś schodków nie ma,
                    wejścia od podwórka też a i po sali pewno nic nie zostało :(
                    Tylko cukiernia jest nadal.
            • roody102 Re: Kino Światowid 07.01.05, 19:48
              W zestawienu z wątkiem o maratonach w kinie Wisła mamy gotowy plan na
              tegorocznego sylwestra. I czas, żeby go zrealizować :)
    • Gość: Blur Re: Kino Światowid IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.01.05, 16:51
      Podwórko wyglądało kiedyś inaczej.Nie było parkingu dla samochodów i nie było
      wyłożone kostką, był tam tylko trawnik i trzy chodniki, jeden do kina drugi do
      wejscia do kina i trzeci był przejsciem do Czarnieckiego.Rosło sobie duże
      drzewo przy wejsciu i była tez brama.Był kiedyś balkon, a teraz go już nie ma a
      takze byl zabudowany na przeciwnej(komorki dla mieszkańców budynku)Więc miejsca
      jest teraz raczej więcej.Wiem to bo naprawde baaardzo czesto przebywałem w tym
      bloku i podworko widziałem po prostu z okna :))))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka