Dodaj do ulubionych

Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. OR-OTA

07.02.07, 15:04
Mam syna 6-latka i zamierzałam posłać go do tej właśnie szkoły.

Szkoła Podstawowa z Oddziałami Integracyjnymi nr 68
im. Artura Oppmana ul. OR-OTA 5

Usłyszałam jednak ostatnio kilka bardzo negatywnych opinii i pragnę to
zweryfikować.
Proszę o Wasze opinie.
A może, którą w tym rejonie podstawówkę bardziej polecacie.
Dziękuję za pomocne w decyzji odpowiedzi.
Obserwuj wątek
    • Gość: jan jędrzejewski Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O IP: *.crowley.pl 07.02.07, 15:08
      kilka dni temu u jednego ucznia znaleziono kilka tabletek amfetaminy.
      podobno sprzedawał je innym uczniom od kilku miesięcy.

      tragedia...
      • ulinka18 Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O 07.02.07, 15:11
        Bardzo dziękuję za tak szybką odpowiedź.
        Przepraszam, że pytam, czy jest Pan Rodzicem dziecka tam chodzącego?
      • Gość: tata Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.02.07, 22:41
        bez histerii z tą amfetaminą (nota bene pierwszy raz słyszę, żeby była w postaci
        tabletek).
        Z narkotykami dzieci mogą mieć styczność także przed szkołą, na podwórku, w
        autobusie.
        Natomiast to co jest ważne w przypadku podstawówki to dobry kontakt z dyrekcja i
        nauczycielami.
        Jeżeli dyrektorka jest tam ta sama co kilka lat temu (nie pamiętam nazwiska,
        Rządkowska?) to nie spodziewałbym się rewelacji.
        A jak dyrektorka wredna jędza to i nauczyciele od rana podminowani co się odbija
        na dzieciach. Potwierdziło się przysłowie o rybie psującej się od głowy - mamy
        złe wspomnienia. Zaznaczam jednak, że mam wiedze sprzed 3 lat, może się coś
        zmieniło na lepsze albo zmieni po wakacjach, kiedy Twój synek tam zacznie chodzić.
        • ulinka18 Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O 08.02.07, 22:30
          W zeszłym roku koleżanka wybierała podstawówkę dla swojego syna.
          Pani dyrektor szkoły, o której mowa, zapytana o narkotyki w szkole oburzyła się
          wielce:
          ".......co?......narkotyki?........o czym Pani mówi?"
          Powiem szczerze, że dziwna reakcja w dzisiejszym świecie.
          Świadczyć może o próbie kamuflażu problemu, bądź jego ignorancji.
          A obydwa przypadki chyba nie wróżą nic dobrego na przyszłość :(
        • Gość: santakasia Re: IP: 212.160.156.* 09.02.07, 11:03
          naprawdę wredna jędza?! ja chodziłam do 68 i p. Rządkowska była moją
          wychowawczynią przez 7 lat, w ósmej klasie została właśnie dyrektorką i
          wspominam ją bardzo dobrze. no w sumie to było jakiś czas temu, każdemu może
          się odmienić. ale to zawsze była dobra szkoła
          • ulinka18 Re: 15.02.07, 13:57
            Czy macie jakieś doświadczenie z klasami integracyjnymi?
          • Gość: lukas Re: wredna jędza IP: *.chello.pl 15.02.07, 22:22
            Znam tylko jednego dyrektora na Żoliborzu, który nie obawia się mówić o
            papierosach, narkotykach i przemocy.
            Gdy zrobiłem tę samą, co powyżej, uwagę w obecności speców od oświaty z ratusza
            (z poprzedniej ekipy), usłyszałem: "trzeba go zwolnić". To chyba tłumaczy
            postawę kadry kierowniczej szkół.
            • ulinka18 Re: wredna jędza 16.02.07, 13:51
              Lukas:
              Widzę, że Pan się orientuje (sam Pan tak napisał w innym wątku :) i to prawda -
              wiadomości dużo)
              Proszę szczerze odpowiedzieć, czy posłałby Pan swoje dziecko do szkoły na ul.
              Or-Ota ?
              Mamy bardzo blisko,to nie jest bez znaczenia:
              - odległość dojścia do szkoły
              - potem przy spotkaniach koleżeńskich (koledzy z podwórka)
              - przy ewentualnej chorobie, są blisko osoby, od których można się dowiedzieć o
              lekcje......itp. sprawy
              Mamy wrażliwego chłopca i nie chcemy jednak stawiać tylko na bliską odległość.
              Chcemy, żeby chętnie chodził do szkoły, a nie każdego dnia bolał go brzuch przed
              wyjściem.
              • Gość: lukas Re: wredna jędza IP: *.chello.pl 16.02.07, 14:17
                Ulinko:
                Wiem o co chodzi. Sam też posłałem swoją córkę do szkoły rejonowej a następnie
                stamtąd przeniosłem. Zbyt często bowiem musiałem odwiedzać ostry dyżur w
                Bielańskim. Były to wyniki nieuwagi i małego zaangażowania pedagogów.
                Bardzo dużo zależy od wychowawcy klasy, a ocena pracy tych osób nie jest moją
                domeną.
                Należy popytać znajomych z podwórka, sąsiadów, których dzieci chodzą na Or-Ota.
                Pamiętaj, że możesz wybrać, do czyjej klasy trafi twoje dziecko.
                Uczniowie tej szkoły może nie osiągnęli pierwszego miejsca, ale p. Rządkowska
                jest już od bardzo wielu lat dyrektorem i w mojej opinii dobrze sobie radzi.
                Osobiście, gdybym wybierał, właśnie ze względów, które wymieniłaś, posłałbym
                dziecko do rejonówki. A gdyby coś okazało się nie grać - zawsze istnieje
                możliwość przeniesienia i nie wymaga to zbędnej biurokracji.

                • ulinka18 Re: wredna jędza 16.02.07, 14:23
                  Bardzo, bardzo dziękuję za radę :)
                  Pewnie tak zrobię.
              • mama.86 Re: wredna jędza 20.03.18, 09:05
                Ja wlasnie jestem w trakcie zabierania dzieci z tej szkoly ...dramat tylko tyle mozna powiedziec jesli jest mozliwosc bronic sie rekami i nogami zeby dziecko tam nie chodziło..
    • the_dune Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O 16.02.07, 19:20
      odpowiedziałam w innym wątku: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=296&w=57414183
      Zależało nam na klasie integracyjnej i w takiej dziecko się znalazło i dobrze...
      Póki co, jesteśmy po półroczu i nie mamy negatywnych opinii o klasie, szkole, a
      wychowawczynie są bardzo oddane dzieciom :)
      Jedyny zauważalny mankament: świetlica, nasze dziecko jej nie trawi.
      Narkotyki... wiem, że w tej szkole w ubiegłym roku (2 lata) temu głośno było o
      narkotykach, bo złapano dealera ;-), co na pewno nie ucieło hydrze głowy... Czy
      jest szkoła bez narkotyków? Nie, są dzieci, które oprą się naciskom i nie
      wezmą. Postawiłam na rozmowy i aktywny kontakt z dzieckiem, na szukanie
      kontaktu z innymi dziećmi po szkole i zajmowanie im czasu w ciekawy sposób, mam
      nadzieję, że uda mi się pokazać córce świat bez uzależnień zanim zacznie szukać
      autorytetów wśród rówieśników - co i tak przecież musi nastąpić w życiu
      normalnego kilku-, kilkunastolatka :)

      A szkołę polecam, choć obrazki mam jedynie z jednej z klas I-szych, i trochę
      z "korytarza" :)

      pozdrawiam :)
      diuna

      PS. Obiady są niestrawne ;) Nie polecam.
      • Gość: z_or_ota Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.02.07, 23:13
        no dobrze. To ja opowiem o jednym incydencie. Ktoregos dnia moj syn wrocil
        zaplakany ze szkoly bo starsi chlopcy okradli go z jakichstam zabawek (jakies
        karty czy kapsle sie wtedy kolekcjonowalo, nie pamietam).
        Poszedlem z nim nastepnego dnia do szkoly i pokazal mi sprawcow. Wzialem jednego
        i drugiego za kolnierz i do dyrektorki. Mowie: ten tutaj zabral mojemu synowi
        jego wlasnosc. No awantura, wezwano wychowawczynie. Pani dyrektor i
        wychowawczyni zgodnym chorem krzyczaly na tego smarkacza: JAKIM PRAWEM BYLES W
        SZATNI DLA KLAS 1-4??!!
        Rozumiecie? nie chodzilo o to, ze ukradl czyjas wlasnosc, ale ze zlamal
        regulamin szkoly i - jako uczen 6 klasy - przebywal w szatni dla klas 1-4 gdzie
        (co juz dla pan nie bylo istotne) okradl mlodszego kolege.
        Potem juz na osobnosci mowie do p. Rzadkowskiej, ze mi nie chodzi o ten
        konkretny przedmiot czy zabawke ale o FAKT KRADZIEZY. Mowie jej: dzisiaj
        ukradnie mlodszemu dziecku zabawke a jutro samochod.
        Pani dyrektor na to: prosze pana.... to nie sa TAKIE DZIECI...

        Epilog:
        pare lat pozniej na al. Wojska jakies bandziory ukradly synowi komorke.
        Zglosilismy kradziez w komisariacie na Rydygiera, gdzie pokazano album z
        notowanymi przestepcami, w celu rozpoznania sprawcy rozboju.
        Jakiez bylo nasze zdziwienie, gdy zobaczylismy zdjecie starszego kolegi ze
        szkoly na Or-Ota - tego samego ktory pare lat wczesniej zabral mu w szkolnej
        szatni zabawke.
        Jak widac malo skutecznie wpojono mu szacunek dla cudzej wlasnosci. A przeciez
        to nie byly TAKIE DZIECI...
    • Gość: JFS Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O IP: *.chello.pl 23.02.07, 04:02
      Sam chodziłem do tej szkoły (jeszcze im. L. Szenwalda, jeśli dobrze
      pamiętam...), potem chodziły dzieci moich znajomych, obecnie miałem
      kilkukrotnie kontakt z dyrektorką i niektórymi nauczycielami i za każdym razem
      wrażenia były jak najlepsze - polecam.
      Problemem może być za kilka lat remont szkoły (nigdy jakoś nie udaje sie tego
      zrobić tak żeby nie przeszkadzało w nauce), konieczny od dawna, tym bardziej z
      uwago na klasy integracyjne, przy zupełnym braku dostosowania dla
      niepełnosprawnych.
    • Gość: Miś Re: Proszę o opinie o szkole podstawowej na ul. O IP: *.play-internet.pl 13.04.18, 13:31
      Nie polecamy. Tylko na początku potem jak dziecko się socjalizuje już tylko schody
      Słaby poziom nauczania i każdy robi co chce. Dużo agresji

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka