choclo
09.06.03, 19:02
nasza bogata dzielnica postanowiła zadbać o zieleń na pl. Lelewela - i bardzo
dobrze, ale chyba trochę na około - w zeszłym roku pokopano rowy w całym
parku i porobiono studzienki, w tym zabrano sie za nawadnianie. Świetnie -
chłodno i zielono, ale czy naprawdę potrzeba do tego pięciu rosłych panów
chodzących ze szlaufem i ratlerka do ochrony? Może mała podpowiedź: w
sklepach można kupić zraszacze, kosztują jak sądzę znacznie mniej niż panowie
z ratlerkiem?