Dodaj do ulubionych

Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach

IP: *.dip.t-dialin.net 22.10.07, 15:26
Witam dlaczego jest ich tak malo .
Obserwuj wątek
    • empi64 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 22.10.07, 16:07
      Otwórz jakąś nową, a dowiesz się bardzo szybko.
      • Gość: santakasia Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: 212.160.156.* 22.10.07, 17:26
        a koło mnie na Mickiewicza 18 właśnie pojawił się szyld KEBAB...
        teraz na jednym "rogu" pl. Inwalidów Żywiciel, na drugim Kareta, a
        na trzecim kebab ;-)
        • evolutionofsound Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 22.10.07, 22:56
          O, to bardzo blisko mnie. No prosze. Kebab na pustyni. Dobre i to.


          -----------------------------
          www.blueandyellow.pl
    • Gość: mania Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 21:05
      Żywiciel za moment zbankrutuje z powodu niejadalnego jedzenia i znow
      beda 2 szyldy na pl.Inwalidow...
      • Gość: jota-40 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.chello.pl 22.10.07, 21:10
        A może by tak otworzyć bar mleczny w Kotłowni?... Bez wyszynku, same buraczki i
        naleśniki?... Ech, przydałoby się. Wpisałoby się w piękne tradycje Kuchni
        mlecznej WSM...
        Sądząc z tłumów w ostatnim chyba barze mlecznym na Żoliborzu (tym przy Sadach) -
        powodzenie gwarantowane.
        • evolutionofsound Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 22.10.07, 23:01
          Czyzby nalesniki i buraczki to byl szczyt marzen mieszkancow kulturalnego Zoliborza?


          -----------------------------
          www.blueandyellow.pl
          • wilson05 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 01:32
            > Czyzby nalesniki i buraczki to byl szczyt marzen mieszkancow kulturalnego
            Zoliborza?

            Oczywiscie. Szczypta ekstrawagancji to cecha prawdziwego kulturalnego Zoliborzanina
            • evolutionofsound Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 01:55
              To sie nadaje na happening albo na retro zabawe jednego dnia. To co xtrawagancki
              Zoliborzanin je na codzien w domu, skoro w restauracji bedzie jadl buraki? Boje
              sie pomyslec...


              -----------------------------
              www.blueandyellow.pl
            • evolutionofsound Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 02:06
              Znaczy, ja oczywiscie rozumiem o co Ci chodzi, ale moim zdaniem offowosc ma
              swoje granice. Do kuchni chyba nie powinna zagladac.


              -----------------------------
              www.blueandyellow.pl
    • Gość: ams Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.10.07, 23:19
      Bo banków mamy dużo. Restauracje? Po co komu.
      • Gość: jota-40 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.chello.pl 23.10.07, 09:37
        Zupełnie nie rozumiem, co mają buraczki i naleśniki do kultury? Czyżbyś, Tomku,
        sądził, że kulturalny żoliborzanin konsumuje wyłącznie ossobucco, foie gras i
        inne takie, popijając do tego sauterne'a?
        Mój Boże, naprawdę współczuję. Oznacza to zapewne, że nigdy nie jadłeś buraczków
        po belwedersku...
        A tak serio - przydałoby się więcej knajp, knajpek, barów, miejsc dowolnych,
        byle można było zjeść w miarę smacznie, nie płacąc przy tym karkołomnych kwot.
        Ech, gdzie te małe, rodzinne restauracyjki..
        • potomar Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 13:15
          Gość portalu: jota-40 napisał(a):

          "Czyżbyś, Tomku"
          A gdzie tu masz jakiegoś Tomka?

          "Ech, gdzie te małe, rodzinne restauracyjki.."
          Pewnie w Lublinie, pardon - Dublinie, Londynie i innych miastach na wyspach.
          • evolutionofsound Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 23:18
            Ten pan to ja ;)

            Ja mysle, ze ten Zoliborzanin gdzies w glebi duszy teskni za tymi buraczkami, bo
            mu jest do nich paradoksalnie blizej, niz do porzadnego jedzenia.

            -----------------------------
            www.blueandyellow.pl
            • wilson05 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 24.10.07, 09:17
              > Ja mysle, ze ten Zoliborzanin gdzies w glebi duszy teskni za tymi buraczkami, bo
              > mu jest do nich paradoksalnie blizej, niz do porzadnego jedzenia.

              nie, Zoliborzanin po prostu wie, ze buraczki to tez porzadne jedzenie, jak kazde
              inne dobrze przyrzadzone
              • Gość: mądrala ten Pan ma rację ! IP: 217.153.131.* 27.10.07, 12:51
                buraczki - zdrowe i smaczne, dobrze przyrządzone...ech zaraz idę na
                obiad (nie na lunch!!!)
        • evolutionofsound Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 23:23
          Ale lepsze buraczki niz nic, rzecz jasna...


          -----------------------------
          www.blueandyellow.pl
          • kwik Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 27.10.07, 14:06
            pieczone buraki, pokrojone w cienkie plastry lub "na zapalke", karmelizowane w
            miodzie, soku ze swiezych pomaranczy, z odrobina swiezego soku imbirowego, z
            czastkami pomaranczy. poezja grecko-zoliborska :)


            offowo?
        • Gość: sąsiadka Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.11.07, 23:44
          znam taką jedna rodzinną, hm pizzerię! Carramba, Mickiewicza 16. POLECAM, pycha.
    • derduch Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 21:28
      Powiem tak. Może nie jestem restauracyjnym koneserem, jem w knajpach obiad z
      żoną 1-2 razy w tygodniu, cena jest sprawą niepierwszoplanową, ot co mam do
      powiedzenia.
      Żywiciel to jakiś żart, nawet nie opisuję tej porażki
      Honey na Reymonta ze względu na ilośc gości nie polecam, na 5 osób w tygodniu co
      tam moze być świeże?
      Positano na Kasprowicza średnia sieciówka, może byc ale bez rewelacji
      Sphinx Arkadia, wiadomo TRAGEDYJA
      Street Arkadia Super jak zawsze, porcje ogromne, smak perfekcyjny, obsługa też.
      Louisiana Arkadia nie jestem obiektywny bo uwielbiam Stany, może akurat nie ten
      tylko południowe ale POLECAM.

      Tyle na tyle
      więcej nie pisze bo mi się nie chce
      • Gość: mania Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.10.07, 22:41
        Szanowny Derduch,
        zgadzam sie z opinia o lokalach kulinarnych na Zoliborzu i
        Bielanach natomiast nie zgadzam sie z opinia o premierze i cytuje
        opinie moher1 , z ktora sie zgadzam:
        Jeśli ktos ma rodzinę i pcha się do polityki to jest albo idiotą
        albo bezdusznym cynikiem. Bo nie da się połączyć wychowania dzieci i
        babrania się dzień i noc w szlamie jakim jest polityka.
        -single w polityce - jak najbardziej - tam przynajmniej sie do
        czegoś przydadzą.
        -brak konta, prawa jazdy, nie obsługiowanie kompa - to wszystko
        świadczy o tym że facet ma więcej czasu na inne, ważniejsze rzeczy-
        gdybym mógł też zatrudniłbym szofera.
      • laminja Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 23.10.07, 23:46
        Mam podobne odczucia. Żywiciel to porażka.Positano moim zdaniem słabe - lepiej
        jest w Zaułku Smaków. Do Sphinxa nie wchodzę z założenia.

        Lubię jeść w restauracji Street - dobre, nie drogie jedzenie. Louisiana też jest
        OK. Arkadia nie raz nas ratowała przed głodowaniem :p

        Na szczęście dla dobrego jedzenia potrafię stać godzinę w korku i pchać się na
        drugi koniec miasta.
        • Gość: teresa2 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: 83.238.109.* 24.10.07, 00:37
          Louisiana ocieka tłuszczem w każdym daniu, byłam w Stanach, czasem
          nawet mi smakowało, ale ten lokal moim zdaniem jest sponsorowany
          przez jakąś tłocznię tłuszczu. Street - nie byłam, Żywiciel - dobry
          lunch i tego samego dnia dobra kolacja, Boston Port - cudownie w
          każdym calu! Wiem że Boston daleko od Żoliborza, ale od paru lat tu
          mieszkam.
          • Gość: f. Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: 212.180.165.* 24.10.07, 19:24
            który Boston, przy Warszawiance czy na Żelaznej ?

            przyznaję że byłem raz i nie rozumiem skąd zachwyty.
            jedzenie średnie, ryba raczej odmrażana, mikre porcje, wystrój i
            szczegóły (sztućce itd.) na poziomie stołówkowym, ceny jak w dobrych
            restauracjach
      • Gość: Griszowa Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.121210.adsl.tele2.no 27.10.07, 13:26
        Derduch, Louisiana to akurat poludniowy stan w Stanach (nad zatoka
        Meksykanska). Jak na uwielbiony kraj, to wychodzi mala znajomosc
        geografii. Wybacz ta mala zlosliwosc :)
        • derduch Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 27.10.07, 16:16
          Wybacz ale po obecnej zimie to nawet Kalifornia przestała być południowa jak dla
          mnie :-) Jedyny na prawdę południowy Stan to Floryda, koniec i kropka ;-)
      • Gość: jolkatu Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.chello.pl 27.10.07, 17:06
        Dorzuce swoje zdanie: Zywiciel faktycznie masakra - moze tylko desery sa tam w
        miare zjadliwe, z tempem obslugi tez nie jest najlepiej... z kolei w Honey bylam
        juz pare razy i za kazdym razem otrzymywalam jak najbardziej SWIEZE i naprawde
        smaczne dania, a to chyba podstawa dobrze funkcjonujacej restauracji. Positano
        gdyby przeszlo jakas rewolucje to moze byloby do zniesienia, Louisiana jedzenie
        dobre, choc ciezkie, no ale raz na jakis czas mozna zjesc, choc o wiele bardziej
        odpowiada mi Mexicana blisko Arkadii.
    • katmoso Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 25.10.07, 13:59
      a co z Rozmarynem? wyszedł na ludzi? (do ludzi?)
      • laminja Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 25.10.07, 15:23
        ja tam nie zaglądam bo jego wystrój mi kompletnie nie pasuje.
      • edyta95 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 26.10.07, 08:36
        nie wyszedł, moim zdaniem
        odmówiono mi tam rezerwacji, zapytano co będzie jedzone, a ponieważ
        miało być głównie pite piwo i jedzone przegryzki, obsługa
        stwierdziła, że niestety. Miało nas być ok 10 osób, więc dla
        pustego lokalu też jakiś zarobek. Teraz obraziłam się i już więcej
        tam nie pójdę
      • Gość: mądrala Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: 217.153.131.* 27.10.07, 12:57
        Rozmaryn cały czas się rozwija!
        • f.sinatra Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 29.10.07, 11:30
          Pojawiła się kolejna restauracja - U LOTNIKÓW na Krasińskiego.
          • sok.m Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 29.10.07, 17:10
            w którym m-cu na Krasińskiego?
            • Gość: data Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.10.07, 22:46
              W lipcu, misiu, w lipcu!!!!
          • Gość: mania Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.11.07, 10:36
            A u LOTNIKOW jakie jedzonko? Zjadliwe czy takie jak u Zywiciela?
            • Gość: małolat Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.acn.waw.pl 02.11.07, 17:16
              u Pani Sienkiewicz na ul. Lipińskiej można zjeść coś dobrego. Nazywa
              się to chyba Pod Podłogą - alko tam chyba nie dają :(((
              • Gość: mania Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.11.07, 17:56
                "Pod Podloga" jest na ul. Platniczej rog Zeromskiego w dworku pani
                Krystyny Sienkiewicz. Jedzonko swojskie jak i nastroj. Niestety brak
                klimatyzacji i najmilej jest latem jesc w ogrodku pod namiotem.
    • Gość: control Ja wiem dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.07, 01:15
      A na Żoliborzu wciąż te same dyskusje: dlaczego nie ma fajnych
      małych,przytulnych knajpek ze smacznym jedzeniem. Ja wiem, dlaczego.
      To nie jest wina potencjalnych właścicieli! To jest wyłącznie wina
      mieszkańców Żoliborza. Po prostu na Żoliborzu nie ma rzeczywistego
      popytu na takie knajpki. Owszem, wszyscy by chcieli, żeby one były,
      ale mało kto jest skłonny zostawić w nich jakieś pieniądze (nie
      wnikam dlaczego - może jest sknerą, może nie ma kasy itp). Jak takie
      knajpki miałyby sie utrzymać? Ludzie, przecież cena piwa w knajpie
      musi byc wyższa niz w lidlu!
      Gdy nie ma klientów, to musi być drożej, nie stać knajpy na dobrego
      kucharza, odchodzi dobra kelnerka, więc tym bardziej nie ma klientów
      itd.
      Chcecie knajp, to musicie do nich chodzić. Jedni muszą zacząć, a
      inni muszą przestać jeździc do śródmieścia. Gdy bedzie duży popyt,
      to i ceny spadną i nowe lokale zaczna powstawać. Innego spsobu nie
      wymyślono.
      • Gość: ... Re: Ja wiem dlaczego IP: *.chello.pl 06.11.07, 13:36
        ...BRAWO!
      • dr_olek Re: Ja wiem dlaczego 06.11.07, 15:59
        Co racja to racja.

        Za krótko mieszkam na Żoliborzu, aby to wiedzieć na pewno, ale odnoszę wrażenie,
        że przyczyną może też być niekorzystna dla takiego interesu struktura
        demograficzna. Za dużo emerytów, którzy może nawet by poszli na kawę z
        ciastkiem, ale niekoniecznie musi ich być stać na takie wyjścia.
        Z drugiej strony na Starym Mokotowie jest sporo starszych osób, a liczba
        kawiarni czy restauracji cały czas rośnie.
        Myślę, że dużych impulsem do rozwoju mogłoby się okazać przeniesienie Iluzjonu
        do kina Wisła (są podobnież takie plany). I życzmy sobie oby tak się stało :).
        • Gość: breja Re: Ja wiem dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.11.07, 01:00
          Niech każdy się broni...
          • Gość: weterynarz prawa Re: Ja wiem dlaczego IP: *.chello.pl 07.11.07, 10:50
            W ten sposób skazani jesteśmy na "lokale" na rogu Krasińskiego i Broniewskiego,
            na Burakowie (czy podają tam kultowe buraczki jednej z przesympatycznych
            forumowiczek - nie wiem).

            Pozdrawiam
      • Gość: mądrala Re: Ja wiem dlaczego IP: 217.153.131.* 12.11.07, 18:07
        budynki przedwojennej WSM nie miały zaprojektowanego parteru
        usługowego, stąd brak lokali na knajpki, druga rzecz jest taka, że
        niestety jest niebezpiecznie na Żoliborzu, ja chodzę tu i tam -
        pracovnia, 15, czasem na jedzonko gdzieś dalej i w nocy nie czuję
        się komfortowo, więc rozumiem starsze osoby, które nie wychodzą z
        domu, policji nie ma - policja nie zapuszcza się na osiedla tylko
        się wozi a żeby być w knajpie to trzeba jakoś dojść, na Sadach
        Żoliborskich chodzą np. grupy pijanych, przyćpanych młodzieńców,
        którzy nie wyglądają przyjaźnie, u mnie na klatce często piją,
        lokatorzy czasem wezwą anonimowo policję lub straż ale to nic nie
        daje, bo policja ich wyypuszcza a na odwet narażeni są mieszkańcy,
        żyjemy nadal w chamowie i cham kładzie dalej lachę na wszystko i
        wypisuje hasła hwdp, nic się nie zmieniło, nadal złodziej, diler i
        bandyta chodzi z piersią do przodu i za nic ma prawo i ludzi, więc
        człowieku zastanów się nad przyczynami takiego stanu rzeczy
        • Gość: control Re: Ja wiem dlaczego IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.11.07, 18:29
          bez przesady z tym brakiem bezpieczeństwa. Wydaje mi się, że ludzi
          satrszych nie odstrasza jakies poczucie zagrozenia lecz brak nawyków
          wychodzenia z domu, brak kasy i telemaniactwo. W Polsce nie ma
          nawyku (zwlaszcza wśród ludzi starszych) chodzenia do lokalu. Dla
          osob starszych osoba, kótra chodzi do knajpy jest pijakiem lub
          utracjuszem. Zmienic to mogą młodzi.
          • eclectric Re: Ja wiem dlaczego 12.11.07, 19:43
            tez nie wiem skąd opowieści o braku bezpieczeństwa... często chodzę
            po nocy i nie widziałem ani razu jakiejś podejrzanej sytuacji.

            swoją drogę Zaułek wydaje się prspserować zupełnie nieźle - ostatnio
            nie było ani jednego wolnego stolika. na to konto zajrzałem do
            Rozmaryna - jak na ceny to nie mają jedzenie takie sobie, nic
            dziwnego że pustawo.
    • the_dune Żywiciel... 08.11.07, 16:41
      byliśmy z mężem i młodszą córką w niedzielę - było tak: po ponad 40
      minutach czekania na zamówiony obiad i zjedzeniu czegoś co śmiało
      nazywało się sałatką (sezonowa chyba) a było okropne, po wysłuchaniu
      kłótni z obsługą przy sąsiednim stoliku (ponoć czekali na rachunek
      pół godziny, a na rachunku były błędy!), po wysłuchaniu
      obsługującego nas przemiłego człowieka, który próbował ratować
      sytuację tłumacząc, że w kuchni jest jakaś kłótnia czy inna afera,
      postanowiliśmy wynieść się i nigdy nie wracać. Żałuję, ale tym razem
      nic dobrego nie jestem w stanie napisać. Nie mogę polecić -
      oczywiście jestem subiektywna.

      pozdrawiam :)
      • Gość: weterynarz prawa Re: Żywiciel... IP: *.chello.pl 08.11.07, 23:11
        Kiedy przeczytałem ten post, to przyszedł mi do głowy fragment pieśni
        dziadowskiej, nie wiedzieć czemu, ot tak.
        Brzmi on tak:
        Jeden chłop spod subienicy, psyniósł cosik w maźnicy,
        A cy culi, cy nie culi, wsyscy wkoło pluli,
        Z wielkiej obzydliwoścu!

        Pozdrawiam

        Post scriptum
        Czy ktoś mógłby przysłać tekst całej pieśni?
    • gaska.balbinka.78 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 10.11.07, 15:06
      A ja właśnie mam odwrotny problem: chcę założyć niewielką,
      klimatyczną kawiarenkę na Bielanach. Pomysł jest i ma menu i na
      wystrój wnętrza i na marketing. Ale kasy brak. I niestety żaden bank
      mi tu nie pomoże, bo nie mam zabezpieczenia. Ale jakby mi się udało
      znaleźć sponsora, to oczywiście zapraszam na świeże naleśniki i
      nalewki domowej roboty :)
    • santakasia Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 12.11.07, 17:35
      aż zaksztusiłam się dziś herbatą, kiedy kolega z pracy poinformował
      mnie dziś, że był w świetnej knajpie na Żoliborzu. i nie
      zgadniecie...mówił o Żywicielu!!! a jest baaardzo wybredny ten mój
      kolega. powiedział, że wszystko co jadł on i żona było super,
      obsługa ok i w ogóle. może znów zmienili kucharza w Ż. i będzie już
      ok?
      • laminja może miał farta ;) n/t 12.11.07, 18:39

      • Gość: mania Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 17:01
        A konkretnie co kolega w Zywicielu jadl byl?
    • Gość: zajączek Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.11.07, 13:54
      spróbujcie w Carrambie. Mała osiedlowa pizzeria, wystrój taki sobie(dla
      niektórych przytulny, 3 stoliki) ale za to jaka pizza i makarony! palce lizać!
      Można zamówić także obiad i różne inne jedzenie do domu, naprawdę warto.
      • Gość: weterynarz prawa Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.chello.pl 14.11.07, 20:59
        Powędrowałem do wspomnianego "lokalu" Kebab (kawałek od Żywiciela, w stronę
        Warszawy). Wszystko byłoby dobrze, ale nie pasuje mi podawanie zamiast ryżu,
        placka kartoflanego do kebabowego mięsa i sałatek.
        Nic nie zamówiłem. Wyszedłem.
        Może innym razem. Nie można ode mnie wymagać zbyt wielkiego skoku
        kulinarno-kulturowego od razu. Wnętrze i obsługa zachęcająca na pierwszy rzut oka.

        Pozdrawiam
        • Gość: maria3 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 02:36
          I ja też byłam w Żywicielu, i złego słowa! Moim zdaniem -jeśli coś
          złego było-to się wyleczcie - jest przyjaźnie.
          • Gość: zdziwiony Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.centertel.pl 15.11.07, 08:54
            zgadzam się, ze zdziwieniem dla samego siebie muszę przyznać, że
            zmiana w Żywicielu wielka, byłem i bylo wszystko OK
            • Gość: control Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.11.07, 20:05
              a najlepszy PR ;)
        • fmp2 Żywiciel reaktywacja !!! 21.11.07, 00:56
          Fakt -coś się stało. Podobno dwaj nowi kucharze i pozbycie sie
          kucharza z filmu jest przyczyną tego , że schabowy, który jadłem był
          boski i świeżo smażony, a nie odgrzewany jak dawniej, WiwatWiwat, bo
          już myślalem, że to urocze miejsce - jeśli chodzi o wnętrze i
          położenie będzie miejscem tylko na kawę czy wino - to mają tu dobre.
          oby tylko kucharze nie zrezygnowali.
          a czy ktos jadł tam śnaidania????????
          • laminja Re: Żywiciel reaktywacja !!! 21.11.07, 14:33
            o to muszę się tam w najbliższych dniach wybrać :)
            • laminja hihihi :) 27.11.07, 16:17
              poszłam tam dziś na lunch. Naleśniki były dobre i ciepłe inne dania również ok -
              co najważniejsze też ciepłe, a jak wiadomo wcześniej różnie bywało. Niestety
              długo czekaliśmy na jedzenie. Ubawiło mnie natomiast to, że powodem tak długiego
              oczekiwania była awaria komputera, który przesyła zamówienia do kuchni :D

              Zaczynam się zastanawiać gdzie jest teraz kuchnia w Żywicielu. Czyżby na drugim
              końcu miasta?
          • Gość: rannyptaszek Re: Żywiciel reaktywacja !!! IP: *.centertel.pl 21.11.07, 23:01
            sniadania bardzo ok, szczegolnie teraz jak slonko swieci przez okna
            i czlowiek dopija poranna kawe..
            • fmp2 Żywiciel reaktywacja cd 26.11.07, 16:48
              Byłem kolejny raz. Nowi kucharze na razie trzymaja sie niezle. I
              ładnie podane i jedzenie dalej dobre. Nie wszystko porywajace, ale
              wszystko prawie dobre. Tatar super (sardynka czy sledzik moze nazbyt
              dominuje na talerzu). Zupa czosnkowa ok. Rosół ok - troche cienki.
              wątróbka podobno boska, ragout baranie doskonałe. Obsługa, kawa,
              wino i desery zachowały dawna doskonała formę.
              trzymac i rozwijac wypada zyczyc kucharzom
          • Gość: becia Re: Żywiciel reaktywacja !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.07, 01:16
            Lubisz schabowe? To po co tak się pieklić w sprawach tak
            prozaicznych?
          • Gość: swój gość Re: Żywiciel reaktywacja !!! IP: *.chello.pl 23.11.07, 22:30
            Jaka tam reaktywacja...litości, skończcie z tym hmmmm..PR-em bo to
            śmieszne, a weźcie się do roboty.....
            • Gość: też gość Re: Żywiciel reaktywacja !!! IP: *.centertel.pl 25.11.07, 19:26
              o co chodzi, że jest lepiej?
              • Gość: ewelina Re: Żywiciel reaktywacja !!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.07, 23:58
                Zamieszkałam na Kozietulskiego i przyznaję że jestem "napływem" bo
                mieszkałam wcześniej (od urodzenia) na Filareckiej.
                Daj nam wszystkim takiego miejsca jakim jest "Żywiciel". Tanie i
                dobre lancze, koncerty jazowe (bywam)i inne wydarzenia na których
                nie byłam ale wierzę forumowiczom ż było fajnie. Ludzie! z
                przyjemnością wydaję tam kasę.











                1
    • jc55551 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 03.12.07, 11:05
      Ktoś wyżej pisał o restauracjach w Arkadii, niedaleko niej na
      Dzikiej 4 (co prawda administracyjnie to już Śródmieście ale jest to
      rzut beretem od Arkadii) jest mała pizzeria "Pokusa". Mieszkałam do
      niedawna w pobliżu i często tam bywałam. Z tego co zaobserwowałam
      jest to chyba interes rodzinny. Nie jest czynna zbyt długo ale warto
      się tam wybrać. Podają nie tylko pizzę ale i domowe obiady. Maja też
      dobre ciasta. Pizza jest super, robiona na miejscu na cieniutkim
      cieście (pierwszy raz jadłam tu pizzę z owocami morze i szpinakiem -
      pychota), ceny takie jak wszędzie.
      Teraz mieszkam na Wrzecionie i strasznie brakuje mi restauracji i
      pubów w pobliżu. Aby gdzieś wyjść to już robi się wyprawa.
      • Gość: pizzeria Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.12.07, 03:32
        Daj już spokój bo twoje spamy latają po całym necie. To jest
        temat "restauracje" a nie "gdzie musisz zjeść".

        Pizza fajna rzecz moje dzieci lubią...







        s
        • jc55551 Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 10.12.07, 10:30
          Można tam również zjeść "normalny obiad" i dobry deser, a nawet dostać szklankę
          kompotu. W menu pojawiają się również potrawy sezonowe. Wystrój jest tam
          przyjemny (nie mc'donaldowy), obsługa też. Także nie jest to typowa pizzeria. Ma
          coś z restauracji.

          Nie czepiaj się
    • Gość: pieri Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.dynamic.chello.pl 10.06.13, 13:07
      Niedawno swoją restauracyję w Arkadii otworzył Zapiecek. Jak ktoś bywał wcześniej w ich innych lokalach to wie o czym pisze, a jak nie to w skrócie można napisać, że serwują tam najlepsze pierogi.
    • rybcia.rybcia Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 10.06.13, 14:22
      Wczoraj odwiedziłam dawną prmiaverę teraz waniliowa. Wystrój przyjemny, no i jedzenie...hmmm takie jak lubię, dobry kucharz to podstawa.
      Ceny przystępne drugie dania od 16 do 40 PLN. Cena powalającego na kolana deseru 9 PLN - warto oj warto.
    • Gość: Żoliborzanka Chez Belier ul. Zajączka IP: *.dynamic.chello.pl 11.06.13, 09:57
      A czy ktoś się może orientuje czemu zamknięta jest restauracja Chez Belier na rogu Zajączka i Mickiewicza?
      • Gość: fun Re: Chez Belier ul. Zajączka IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.06.13, 10:57
        Bo zdaje się niestety padło.
    • evil_peploid Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 11.06.13, 12:21
      Trochę się pozmieniało od 2007. Mamy usiądź sobie, secret life cafe, dobre kebsy w amricie i indyjskie coco de oro. Poza tym spotkanie, da aldo na inwalidow. Co jeszcze polecacie?
      • larson Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 11.06.13, 14:54
        Coco de oro jest niespecjalnie indyjskie, raczej lankijskie / bliższe tajskiemu. Dodatkowo Atmosfera Żoliborza, Spotkanie, sushi na Krasińskiego, dzieje się coraz więcej.
      • Gość: alina_malina Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.dynamic.chello.pl 17.06.13, 23:49
        troszkę dalej od pl.Wilsona, na Bielanach przy Conrada pojawił się niedawno Bakłażan. na mnie miejsce zrobiło bardzo dobre wrażenie, fajne jedzenie, przyjemnie, tym bardziej, że ta część Bielan to naprawdę kulinarna pustynia!
    • Gość: sushiberry Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 16:02
      Zapraszamy do nowej restauracji na Bielanach (ul. Rudnickiego 3a) - " sushiberry " .
      Zamówić można również dostawę (tel: 882 195 882).
      Bardzo tu smacznie, sami oceńcie :)

      Menu, wskazówki dojazdu oraz numery telefonów na stronie: www.sushiberry.pl
      • Gość: zoliborzanin Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 18:33
        SPAM !!!
        • Gość: Tomo Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.merinet.pl 21.06.13, 21:03
          A ty z czym masz problem?
          Że ktoś zareklamował swoją knajpę w wątku o knajpach?
          Dobrze, że skasowali osobny wątek z reklamą, ale tu taki wpis chyba raczej nie stanowi problemu (dla normalnych ludzi).
          • Gość: zoliborzanin Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.dynamic.chello.pl 21.06.13, 21:18
            "Nie publikuj ogłoszeń ani reklam! Do ich publikacji służą serwisy ogłoszeniowe lub wyznaczone fora."
            • Gość: Tomo Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.merinet.pl 21.06.13, 21:58
              Ten wątek jest specyficzny - praktycznie każdy wpis można uznać za reklamę.
              Jak zapewne zauważyłeś zgadzam się z decyzją admina o wycięciu osobnego wątku z reklamą.
              Ale w tym konkretnym miejscu myślę, że byłaby to przesada. Zwłaszcza, że mówimy o pustyni kulinarnej jaką są Bielany.
              • Gość: zoliborzanin Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach IP: *.dynamic.chello.pl 22.06.13, 00:46
                Rozumiem i już się nie wtryniam.
              • rybcia.rybcia Re: Restauracje na Zoliborzu i na Bielanach 22.06.13, 08:48
                A ja ostatnio odwiedziłam Waniliową, znajduje się na Piaskach po dawnej Primaverze.
                Paskudny wystrój jest tylko koszmarnym wspomnieniem, zdolny kucharz, łączy śmiało słodkie z cierpkim. Byłam tam już dwa razy naprawdę dobre jedzenie polecam ciastko z duszą na deser. Ceny sensowne. Jest też ogródek ale mnie osobiście odrzuca włączony telewizor z muzą głośną...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka