Fatalne skrzyżowanie

12.12.07, 15:17
Fatalne jest skrzyzowanie Al. Gen. Maczka z ul. Rudnickiego.
Dziś znów wypadek.
Wypadki tam są parę razy w tygodniu.
Samochody skręcające w lewo z al. Gen.Maczka nie widzą dobrze
samochodów jadących na wprost.
Zwykle uderzone z dużą siłą przez jadący na wprost samochód,
skręcające auto odrzucone jest na kilkadziesiat metrów.
A ruch duży, bo część Bemowa tędy jeździ do i z centrum, oraz
dojeżdża do trasy AK.
Czy wreszcie zmieni się inzynieria ruchu na tym skrzyzowaniu???
    • strangeday Re: Fatalne skrzyżowanie 12.12.07, 15:30
      pewnie nie, do czasu aż ktoś z inżynierii ruchu pozna termin "cykl
      do skrętu w lewo". w Warszawie pojęcie jak do tej pory nieznane.
      • koszatek Re: Fatalne skrzyżowanie 12.12.07, 16:04
        Poza tym czas trwania światła żółtego jest tam moim trochę za krótki, no i
        oczywiście brak synchronizacji z sąsiednimi skrzyżowaniami.
        Nie oszukujmy się. NIKT tam nie jeździ 50/60 km/h. Minimum to 80, ale 100-110
        jest normą.
        Gdy przy takiej prędkości zobaczy się, że sygnał zmienia się na żółty, jest za
        mało czasu na wyhamowanie, w efekcie niektórzy jadą już na czerwonym, przy tym
        dodając gazu (żeby jeszcze przeskoczyć na żółtym). Skręcający w lewo widzi, że
        część aut zwalnia i może zwyczajnie nie zauważyć, że na drugim pasie ktoś
        właśnie próbuje jeszcze przeskoczyć na żółtym - i tragedia gotowa.
        Moim zdaniem trzeba urealnić oznakowanie - dopuścić prędkość 80 km/h, jadących
        szybciej łapać (policja czasem stoi i wszyscy zwalniają wtedy do 50 km/h, co
        powoduje ogólne zamieszanie i zator), zaś czas sygnału żółtego wydłużyć
        adekwatnie do tej prędkości.
    • Gość: raf Re: Fatalne skrzyżowanie IP: *.adsl.inetia.pl 14.12.07, 20:00
      Mieszkam obok od 5 lat widziałem na własne oczy z 10 wypadków. Mam
      tego dośc bo sam tędy jeżdzę prawie codziennie. Na szczescie dla
      mnie od strony Carefoura rzadko ale osttanio nawet jadę do
      kochanowskiego ze strachu. Nic kompletnie nic nie widać jak się
      skręca w lewo z Maczka. 3 razy rozmawiałem z policjantami - kazali
      pisać do ZDM.
Pełna wersja