Dodaj do ulubionych

Mieszkańcy okolic Kwitnącej nie chcą midibusu 203

16.06.08, 16:13
ZTM poinformował, że nie uruchomii linii 203 ponieważ podczas
konsultacji społecznych mieszkańcy okolic Kwitnącej nie są
zainteresowani linią dowozową. Czyżby?
Obserwuj wątek
    • Gość: Tomo Re: Mieszkańcy okolic Kwitnącej nie chcą midibusu IP: *.merinet.pl 16.06.08, 18:52
      Owszem. Mieszkam u zbiegu Kwitnącej i Bogusławskiego.
      Po pierwsze Kwitnąca jest zbyt wąska żeby puścić nią autobus (choćby
      nawet mini). Po drugie ruch na tej lokalnej jakby nie patrzeć
      uliczce jest już w tej chwili bardzo duży i przejście nią, bądź
      wyjechanie z miejsca parkingowego rano i po południu już teraz
      graniczy z cudem. Po trzecie nie bardzo jest gdzie zorganizować
      przystanki na samej Kwitnącej. Musiałyby być oddalone od
      Bogusławskiego i Brązowniczej (w stronę Księżycowej) na tyle, że nie
      służyłyby nikomu poza mieszkańcami jednego bloku u zbiegu Kwitnącej
      i Księżycowej. Natomiast pomiędzy Bogusławskiego i Conrada po
      pierwsze w ogóle nie ma miejsca na przystanek, a po drugie odległość
      do Conrada (i mnóstwa przystanków + pętli) jest na tyle mała, że
      można ją pokonać w 3 minuty. Ostatnim argumentem przeciw
      uruchomieniu tej linii jest fakt, że Kwitnąca jest dość
      gęsto "obstawiona" wysokimi blokami i nawet minibus generowałby dużo
      hałasu, w szczególności w godzinach rannych i wieczornych.
      • Gość: chomiczowiak Re: Mieszkańcy okolic Kwitnącej nie chcą midibusu IP: *.chello.pl 16.06.08, 19:01
        > Po drugie ruch na tej lokalnej jakby nie patrzeć
        > uliczce jest już w tej chwili bardzo duży i przejście nią, bądź
        > wyjechanie z miejsca parkingowego rano i po południu już teraz
        > graniczy z cudem.
        Słucham??? Nie pomyliło Ci się aby z Wólczyńską lub Conrada?

        > nie
        > służyłyby nikomu poza mieszkańcami jednego bloku u zbiegu Kwitnącej
        > i Księżycowej.
        Ci z Bogusławskiego mogą dojść do przystanków na Conrada, ale ci z Kalinowej
        Łąki mają już konkretny kawałek (ponad 1 km). Nie wydaje Ci się, że przynajmniej
        niektórzy mając minibus, odstawiliby samochód (którym przecież i tak muszą
        jechać Kwitnącą)?

        > nawet minibus generowałby dużo
        > hałasu, w szczególności w godzinach rannych i wieczornych.
        Czyżby mieszkańcy Kwitnącej nie generowali hałasu jeżdżąc samochodami i
        autobusami mieszkańcom Conrada?
        • Gość: Tomo Re: Mieszkańcy okolic Kwitnącej nie chcą midibusu IP: *.merinet.pl 16.06.08, 19:18
          Z całym szacunkiem, ale stań sobie na 5 minut u zbiegu Kwitnącej i
          Bogusławskiego i zobacz jakie auta jadą od strony Księżycowej. To
          nie jest "target" na autobus. A ruchu pieszego od Bogusławskiego w
          kierunku lotniska praktycznie nie ma. Ten autobus byłby muchowozem,
          naprawdę...
        • Gość: Tomo Jeszcze jedno IP: *.merinet.pl 16.06.08, 19:26
          Gość portalu: chomiczowiak napisał(a):
          Słucham??? Nie pomyliło Ci się aby z Wólczyńską lub Conrada?

          Nie, mieszkam tu i widzę codziennie co się tu dzieje.
          Weź po uwagę, że Kwitnącą jadą wszyscy mieszkańcy Księżycowej,
          Maszewskiej, Rodziny Połanieckich, Bogusławskiego (bo nie da się
          rano z niej skręcić w lewo, w Conrada wyjazdem obok Statoil). Do
          tego dochodzą dojeżdżający i wyjeżdżający z lotniska, z traktory ze
          smołą z ZRiKD, busy z maszynami do malowania pasów, etc. To według
          Ciebie mało na taką uliczkę jak Kwitnąca? Jest chyba jednak jakaś
          różnica pomiędzy nią, a Conrada lub Wółczyńską. Czasem po południu
          aby skręcić z Brązowniczej w lewo trzeba odstać 2-3 minuty...

          • Gość: chomiczowiak Re: Jeszcze jedno IP: *.chello.pl 16.06.08, 19:34
            Oj tam, główny problem z wyjazdem z Brązowniczej bierze się stąd, że auta
            parkujące na Kwitnącej kompletnie zasłaniają widoczność od strony Księżycowej i
            nie da się dynamicznie ruszyć, tylko trzeba się "czaić".
            A z kolei auta skręcające w Brązowniczą utykają, bo Brązownicza jest mocno
            zwężona przez auta parkujące wzdłuż niej i robi się na skrzyżowaniu magiel.

            Ja tam nie widzę dużego problemu z ruchem jako takim, natomiast s-nia musi zająć
            się wreszcie budową nowych parkingów dla bloków z lat 70-tych. Zwłaszcza, że
            cwaniacy z nowego budownictwa przy Esej i Połanieckich "oszczędzają" na swoich
            garażach i parkują na Bogusławskiego.
            • Gość: Tomo Re: Jeszcze jedno IP: *.merinet.pl 16.06.08, 19:42
              Tu się z Tobą zgadzam w 100%. Ta sama sytuacja jest na Brązowniczej
              vis a vis nowego osiedla gdzie cwaniaczki z niego parkują wszędzie
              wokół.
              Ale stan faktyczny jest taki jaki jest i nie za bardzo jest gdzie
              wybudować nowe parkingi. Puszczenie Kwitnącą autobusu spowodowałoby
              jedynie jeszcze większe utrdnienia w ruchu...
              • sibeliuss Re: Jeszcze jedno 17.06.08, 09:44
                Tomo, a nie uważasz, że jako wożący tyłek autem nie jesteś
                obiektywny?
                A poza tym mam pytanie o ten target - uważasz się za ten górny czy
                dolny? (pytam, bo górny target to buduje dom w Izabelinie, a nie
                kupuje katakumbę od lewego dewelopera)
                • Gość: Tomo Re: Jeszcze jedno IP: *.merinet.pl 17.06.08, 18:23
                  Mnie nie tak łatwo zaszufladkować ;)
                  A co do drugiego pytania to jakoś nie widać protestów w związku z
                  zaniechaniem uruchomienia tej linii. Ergo: nie jest aż tak bardzo
                  potrzebna. Ktoś jak to zwykle w naszym mieście podchwycił rzucony
                  luźno pomysł, ale nie zbadał społecznego zapotrzebowania na jego
                  realizację.
                  • Gość: liber Re: Jeszcze jedno IP: *.sgcib.com 18.06.08, 09:39
                    Zgadzam się z Tomo. U nas na Fortach Bema wprowadzono taki "świetny"
                    lokalny autobus. Niczego on konkretnie nie rozwiązuje bo nie dowozi
                    pasażerów ani do pętli Koło ani do metra, ani do centrum. Nigdzie,
                    co najwyżej do Carefoura mozna sobie podjechac. Wozi on po trzech
                    pasażerów na krzyż, powoduje utrudnienia ruchu bo nie ma zatok
                    przystankowych, żeby mógł sie złamac z Osmańczyka na Obrońców
                    Tobruku, to wszystkie auta muszą go przepuścic albo wręcz się
                    wycofac, nie ma mijanki z drugim autobusem z naprzeciwka. Na
                    dodatek "przystanek końcowy" tego superautobusu jest na ul. Kś.
                    Bolesława na jedynym, wąskim pasie ruchu więc często sznur
                    samochodów czai się z zza niego aby go ominnąc. Nikt niestety nie
                    wpadł na pomysł, żeby zrobic mu zatokę parkingową, mimo iz miejsce
                    jest. I tak to właśnie zrobiono bez sensu, po polsku: wiecej szkody
                    niz pożytku.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka