Dodaj do ulubionych

Grób Bronisława Geremka wśród największych

20.07.08, 21:47
myślę, że towarzystwo nie najszczęśliwsze przynajmniej ze strony płk. , MĄŻ
STANU prof. Geremek obok persony agenta obcych służb, smutne
Obserwuj wątek
    • kemot696 Grób Bronisława Geremka wśród największych 20.07.08, 22:33
      A gdzie to autor widział "omszały" grób Gomułki?! Jest dobrze
      utrzymany ze sporą ilością kwiatów. Jakiego "bohatera" pochowają
      obok kuklinowskiego?
    • Gość: tomcat To Geremk był katolikiem?/nt IP: *.aster.pl 20.07.08, 22:42
      • Gość: Tomo Re: To Geremk był katolikiem?/nt IP: *.merinet.pl 20.07.08, 22:56
        To jest cmentarz wojskowy.
        Wyznanie nie ma tu znaczenia.
        Strzel sobie w ten pusty cymbał, zamiast sączyć jad nad trumną.
        A tak na marginesie to zrób w swym życiu choć 5% tego co Geremek to
        będziesz miał prawo do wypowiedzi na jego temat...
        • Gość: tomcat biedny arcydebilu IP: *.aster.pl 20.07.08, 23:22
          Masz kłopoty ze zrozumieniem prostego tekstu. W artykule jest
          wzmianka o mszy św. w Katedrze Warszawskiej stąd moje pytanie a nie
          o nabożeństwie ekumenicznym.
          Może ktoś o odpowiednim poziomie odpowie na moje pytanie?
          • Gość: rafal Re: biedny arcydebilu IP: *.chello.pl 20.07.08, 23:45
            nie był, ale widać katolicy chcą się za niego pomodlić, coś w tym złego?
            • Gość: poprawny Re: biedny arcydebilu IP: *.chello.pl 21.07.08, 00:06
              A czy modlenie sie w kosciele nie obrazi uczuc antyreligijnych profesora
              Geremka? Czy nie bedzie obraza dla niego jako zyda, uroczystosc zalobna w
              kosciele? Dlaczego Geremek nie jest zegnany w synagodze?
              • Gość: gosc Re: biedny arcydebilu IP: *.acn.waw.pl 21.07.08, 00:19
                a skad wiesz, ze byl wyznania mojzeszowego?
                • Gość: gość 2 Re: biedny arcydebilu IP: *.boku.ac.at 21.07.08, 01:16
                  Był "jedynie/aż" pochodzenia żydowskiego, a poza tym był bezwyznaniowcem.
                  • Gość: mysliciel Re: biedny arcydebilu IP: *.chello.pl 21.07.08, 08:00
                    Tym bardziej uwazam, ze uroczystosc koscielna nie jest tu zupelnie na miejscu.
                    Geremek nigdy sie w kosciele nie pokazywal i byl jego otwartym wrogiem.
                    Umieszczanie go w kosciele to robienie z niego swietego na sile i wbrew jego
                    woli. Skandal!
                    • Gość: witek Re: biedny arcydebilu IP: *.ilot.edu.pl 21.07.08, 09:14
                      Całkowita racja!
                    • Gość: gosc Re: biedny arcydebilu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:29
                      Geremek się "w kościele pokazywał, przyjaźnił z wieloma katolickimi księżmi i
                      nie był NIGDY wrogiem Kościoła. Piszę to, choć właściwie to tłumaczenie Tobie i
                      Tobie podobnym jest uwłaczające dla Profesora, Jego pamięci i dla mnie.
          • Gość: Tomo RE:biedny arcydebilu - fajnie się przedstawiłeś... IP: *.merinet.pl 21.07.08, 23:03
    • Gość: Wiesiek Re: Grób Bronisława Geremka wśród największych IP: *.acn.waw.pl 21.07.08, 03:50
      Kukliński to bohater, bo działał przeciwko komunie i sowietom. Zdrajcą był
      Zacharski, który wykradał materiały dla czerwonych, w tym ruskich, którzy zawsze
      nas ciemiężyli. Sprzedawczykami było PZPR i cała ta peerelowska banda. PRL to
      nie była Polska, tylko kraj z marionetkowymi, prosowieckimi pseudo-rządami.
      Niestety nadal wielu komuchów nie może tego zrozumieć.
      • kruder76 Groteska 21.07.08, 08:48
        Prominenty członek Wielkiego Wschodu Francji żegnany w katedrze w Warszawie. Czy
        może być coś bardziej groteskowego?
        • Gość: witek Re: Groteska IP: *.ilot.edu.pl 21.07.08, 09:15
          Chyba nie.
          • Gość: gość Re: Groteska IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.08, 09:30
            Może być i jest. Ty.
          • Gość: weterynarz prawa Re: Groteska IP: *.chello.pl 21.07.08, 09:37
            Ja na pogrzeb pójdę. Dlaczego? Wiadomo!
            W piątek na Powązkach zobaczyłem wykopany dół obok grobu Kuronia.
            Przeżycie! Vanitas!
      • Gość: Anna Re: Grób Bronisława Geremka wśród największych IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.07.08, 19:39
        Popieram cie Wiesiek, wielu komuchow nie moze darowac Kuklinskiemu tego co
        zrobil dla Polski i dla nas.
    • leszek131 Grób Bronisława Geremka wśród największych 21.07.08, 09:46
      Żegnam Profesorze,
      Doświadczając, w części, Pana losu mam w pamięci "nie dać się
      zglajszachtować". Okoliczności sprawiają, że pozostaję przy swoich
      poglądach nt. "upiorów komunizmu", które nie zniknęły z tym
      systemem. Głęboki szacunek dla Pana dokonań.
      Leszek Klukowski
      Sygnetariusz Listu
      • Gość: Grisza14 Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi sie IP: 91.186.72.* 21.07.08, 15:08
        byc krotochwilnymi i trzeba by je usunac.No bo jak nie wzruszyc sie
        na widok dolu wykopanego obok grobu?
        • Gość: weterynarz prawa Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: *.chello.pl 21.07.08, 21:23
          Wielce Szanowny Griszo, dlaczego nie zwracasz się do mnie, tylko do Drogiego
          Wilsona i sugerujesz by wycinał moje posty? A, fe! A, nieładnie! Jeżeli
          interesuje Cię sprawa dołu koło grobu Kuronia, to służę odpowiednimi zdjęciami.
          Jeżeli naruszyłem w ten sposób Twoje, jak mi się wydaje, zbyt jednak
          krotochwilne usposobienie, to zmagaj się z nim samemu.
          Jeżeli chodzi o dzisiejszą Smutną Uroczystość, to ciekawe, ale nawet lejący, jak
          z cebra deszcz nie był w stanie, odebrać jej charakteru koturnowego. Słowa
          mówców, dlatego że takie proste i bezpośrednie czyniły to Ostatnie Pożegnanie
          jeszcze bardziej przejmującym.
          Moje uczucia były podczas tej Uroczystości bardzo subiektywne i słyszałem, i
          widziałem tylko to co byłem w stanie słyszeć i widzieć.
          Jakiż odczuwałem ból, gdy przemawiał pan Michnik, a jakie ukojenie i nadzieję
          wywoływały słowa pana Edelmana. Po uroczystości poszedłem na grób Bronisława
          Geremka. Tabliczka dopiero z datą jego śmierci wśród kwiatów uświadomiła mi, że
          już Go nie ma wśród nas, choć niektórzy będą jeszcze po wielokroć powtarzać
          sobie: Bronku! Bronku! Bronku...!
          I ile było serdeczności!
          Pozdrawiam

          Post scriptum
          Wykonałem kilka amatorskich zdjęć i nagrań, którymi służę.

          • grisza14 Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi 22.07.08, 08:42
            Drogi Weterynarzu bardzo trudno Ci odpowiedziec, bo daleki jestem od
            skladania donosow i domagania sie usuwania Twoich wpisow.Twoj,
            zacytowalem jako przyklad pewnej krotochwili polegajacej na
            poruszaniu sie na cienkiej granicy grandilokwencji i mowy
            koturnowej.O ile jednak nie watpie w Twoj szczery zal z powodu Tej
            Straty, to mam juz bardzo duzo watpliwosci czytajac i sluchajac
            relacje z warszawskich uroczystosci.Np jeden z zalobnikow przez
            chwile wprawil mnie w stan drzenia, kiedy zapowiedzial , ze bedzie
            parafrazowal wiersz ostatniej zyjacej poetessy lat piecdziesiatych.
            Myslalem ze padna inne slowa, a tu tlko przypomnienie, czego nie
            robi sie przyjaciolom.Wlasnie, czego? Nastepnie Druga Osoba w
            Panstwie glosem drzacym ze wzruszenia objawiala sluchaczom, ze
            zmarly podpisywal Wazny Akt Panstwowy z "prawdziwymi lzami w oczach"-
            bo kto jak kto, ale cytowana Druga Osoba w Panstwie wie najlepiej,
            ze lzy i wszelkie wzruszenia w ogole moga byc prawdziwe i
            nieprawdziwe.Mam wrazenie,ze Druga Osoba traktuje swoje wzruszenia i
            rozczulanie dosc koniunkturalnie.Wspolczuje, bo taka jest sluzebna
            niedola polityka.Wracajac zas do naszych spraw funeralnych
            zoliborskich, to pamietam osobiscie kondukt zalobny ciagnacy ulica
            Krasinskiego w strone Powazek. Laweta zaprzegnieta w czarne rumaki,
            bol w sercach warszawiakow, w wielu sercach obietnica poprawy,
            kontynuacji dalszej walki.I jeszcze wczesniejsze wydarzenie.Tym
            razem bez wspomnien osobistych, ale za to uwienczone wierszem
            Galczynskiego, ktorego fragment pozwole sobie zacytowac:
            ...Krzyczy Wolga.Szlocha Sekwana
            Wola Dunaj.Jecza rzeki chinskie.
            Broczy Wisla jak otwarta rana.
            Lamentuja potoki gruzinskie...
            Szkoda, ze dzis nie ma juz prawdziwych poetow.
            • Gość: weterynarz prawa Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: *.chello.pl 22.07.08, 09:56
              Griszo, okay! Nie powinieneś mieć jednak tych wątpliwości, bo do topoi
              związanych z vanitas należy temat wykopanego dołu, który stanie się wkrótce
              grobem. Po to użyłem właśnie w tekście to słowo, powtarzam - vanitas. Ze
              słówkiem tym spotkałem się jeszcze w szkole, czytając napisaną przez pana
              Białostockiego "Sztukę cenniejszą, niż złoto". Temat vanitas stał się modny w
              sposób szczególny w sztuce po Soborze Trydenckim.
              Dzięki za przypomnienie słówka grandilokwencja. Zwykle pisałem zamiast niego -
              bombastyczny. Jak sprawdziłem w słowniku z grandilokwencją związane są
              górnolotne słowa, a przecież dół, to dół.
              Pozdrawiam


              • grisza14 Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi 22.07.08, 10:18
                Fechtujesz nie bez elegancji, ale pozwol.Vanitas czytamy z glowa
                podniesiona.Slowa ...sic transit gloria mundi... patrzac w
                dol.Przypominasz, ze dol, to dol.Zgoda, ale w zyciu doczesnym, to
                tylko roznica poziomow.Aby cos moglo byc dolem, cos musi byc
                wyniosloscia.A co ze stara prawda ... kto pod kim...? Poza tym Drogi
                Weterynarzu mam przekonanie graniczace z pewnoscia, ze jestes osoba
                romantyczna i uduchowiona i troche w oblokach.Ja czytajac zas Twoje
                piekne slowa o vanitas wykopkow, myslalem calkiem praktycznie o
                sprawie hermetyki grobowcow.Vale
                • Gość: weterynarz prawa Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: *.chello.pl 22.07.08, 11:02
                  Griszo! Marność nad marnościami, i wszystko marność.
                  I ja byłem w Arkadii.
                  Pozdrawiam
                  • Gość: jota-40 Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: *.wro.vectranet.pl 23.07.08, 20:59
                    Jak to było?... Et in Arcadia ego...
                    Szkoda, że nie było mnie tego dnia w Warszawie.
                    • Gość: Grisza Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: 91.186.72.* 24.07.08, 08:43
                      Cos w tym jest, bo czytajac Weterynarza nie moge sie zorientowac,
                      czy akurat znajduje sie w drodze pod gore, czy schodzi ( mawiano tak
                      o Glownym Bohaterze niniejszego postu ).Czy Weterynarz juz byl w
                      Arkadii i mozolnie wspinajac sie po kudlach Belzebuba powrocil w
                      doczesnosc, czy mamy rozumiec Arkadie jako doczesnosc i Weterynarz
                      byl uprzejmy, ze tak powiem, exuit? Nie wyjasnia sprawy rowniez wpis
                      Joty, ktora zaluje, ze nie bylo jej owego dnia w Arkadii?
                      Uprzejmie domagam sie wyjasnien.
                      • jota-40 Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi 24.07.08, 10:00
                        Uprzejmie odpowiadam, przyjacielu: żałowałam, że nie było mnie tego
                        dnia w Warszawie.
                        Wpis o Arkadii potraktowałabym w dwóch aspektach: jako zabieg
                        stylistyczny, a zatem formalny, odwołujący się do pojęcia vanitas -
                        i zarazem jako subtelną aluzję do naszych żoliborskich uwarunkowań.
                        Natomiast próżno dywagować, czy Weterynarz akurat wszedł, czy
                        zszedł. Na razie jeszcze jest z nami cały czas, o czym dowodnie
                        świadczą jego posty.
                        A w ogóle ciężko mi się pisze, bo stukam na użyczonym laptopie,
                        obsypanym kocią sierścią ;(.
                        • Gość: Grisza Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: 91.186.72.* 24.07.08, 10:43
                          Chodzi mi o to, ze Weterynarz bardzo zdecydowanie stawia kropke nad
                          i stwierdza ...Et in Arcadia Veterinarius fuit... podczas, gdy
                          najtezsze umysly od stuleci glowia sie, czy orzeczenie domyslne tego
                          zdania nie jest w indicativus praesens i wszyscy raczej skladaja sie
                          ku tej drugiej wersji, czyli jednak odpowiednika memento mori.To zas
                          w zwiazku z okolicznosciami do ktorych nawiazujemy, moze byc
                          rozumiane dosc niejednoznacznie.Wchodzi, czy schodzi?
                          Bez Weterynarza nie razbieriosz.
                        • Gość: weterynarz prawa Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: *.chello.pl 24.07.08, 11:13
                          Teraz wybieram się do Elei.
                          Griszo, Ervin Panofsky nie zadałby lepszego pytania na temat Arkadii.
                          Muszę powiedzieć zaś, że mamy do czynienia z pewnym zbiegiem okoliczności.
                          Ubawił mnie on. A mianowicie przez wiele lat w pewnej firmie miałem przydomek
                          "Geremek". Widocznie jakiś rys w mojej postaci, mojego zachowania koleżankom i
                          kolegom przypominał Profesora. Nie obrażałem się na nich, gdy sobie w ten
                          sposób żartowali, choć gdybym był ortodoksyjnym nacjonalistą powinno, było mnie
                          to drażnić. Ja zaś ceniłem sposób argumentacji pana Profesora, choć i On po
                          wielokroć używał sofizmatów. Widocznie coś z jego techniki prowadzenia rozmów,
                          być może w sposób nieświadomy przejąłem, a Ty to zauważyłeś. Jeżeli tak jest, to
                          gratuluję Ci spostrzegawczości. Co do mnie, tak sobie myślę, w ten sposób
                          okazało się być może, że Profesor nie wiedział, że był moim Mistrzem, ani ja, że
                          byłem jego uczniem (przynajmniej choć w jednej szesnastej pojętnym). Ciekawe z
                          punktu widzenia socjologii i psychologii. Mówić Geremkiem - bardzo ciekawe! A co
                          na to monsieur Jourdain?
                          Pozdrawiam
                          • Gość: Grisza14 Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: 91.186.72.* 24.07.08, 11:42
                            Zajelo nam to kilka dni, ale wreszcie udalo mi sie to z Ciebie
                            wykrecic korkociagiem. Wiec sztuka wchodzenia po schodach tak, aby
                            wygladalo, ze schodzisz nie jest Ci obca. To jakby cecha swoista,
                            ktora mozna przypisac czyims wplywom bezposrednio.Mysle jednak, ze
                            pozostale umiejetnosci, ktore przypisujesz wplywom Szanownego
                            Zmarlego moga wywodzic sie z jednej z prastarych kultur
                            srodziemnomorskich, ktora dodatkowo rozwinela sie i rozkwitla przy
                            zbawiennym wplywie hodowli winorosli.I w tym trudno jest wskazac
                            jednoznaczna postac pioniera.
                            Udanych zakupow w Elei.Vale
                            • Gość: weterynarz prawa Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi IP: *.chello.pl 24.07.08, 14:09
                              Griszo, jakby kontynuatorze metody majeutycznej Sokratesa, wprowadzenie przez
                              Ciebie na forum korkociągu można tylko porównać do Przewrotu Kopernikańskiego. O
                              gdyby Sokrates miał korkociąg! Wszyscy zapomnieli by o majeutyce Sokratesa, a
                              mówili by o korkociągowaniu Griszy. Platon ze swoją Diadą i Jednym może się
                              schować. Korkociąg! Jaka piękna arystotelesowska forma materii. Eureka!
                              Substancję i materię łączy korkociąg w stanie potencjalizacji. Jaka finezja!
                              Poród "Tego" przy użyciu korkociągu - o, kurczę! Zdradź tajemnicę, co to jest "TO".
                              Czy sztuka wchodzenia po schodach, żeby wyglądało że schodzę jest mi nieobca?
                              Sprawa dyskusyjna, bo trzeba uwzględnić jeszcze błąd paralaksy.
                              Jeżeli chodzi o mnie, to cogito ergo sum, czy wchodzę, czy schodzę.
                              Zastanawiam się, czy aby korkociągowe wykręcanie już zakończyłeś.
                              Pozdrawiam

                              Post scriptum 1
                              Drobna uwaga. Ci co mają coś wspólnego z końmi, całe czarne konie nazywają karymi.

                              Post scriptum 2
                              Czy zauważyliście, iż pani Hanna Gronkiewicz Waltz podczas swego przemówienia na
                              Powązkach z dzielnic Warszawy, z którymi był związany pan profesor Geremek na
                              pierwszym miejscu wymieniła Żoliborz.
                              • jota-40 Re: Drogi Wilsonie jeszcze kilka postow wydaje mi 24.07.08, 14:48
                                Panowie, wkraczacie w rejestry nazbyt hermetyczne. Ale profesor
                                byłby niewątpliwie ubawiony. Mnie on się często kojarzył z tym kotem
                                z "Alicji w krainie czarów", z którego widoczny był tylko uśmiech.
                                Niezgłębiony urok dyskretnie uprzejmych mężczyzn z fajką.
                                Na Żoliborzu zdał maturę, o ile dobrze pamiętam. Pozdrawiam z
                                deszczowego Wrocławia.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka