jagoda1
18.02.02, 09:12
Kiedy 15 lat temu przeprowadziłam się na Tarchomin nie
musiałam nawet zmieniać dzielnicy. Ale oprócz
nieotynkowanych bloków i chodników między nimi oraz
błota nie było tam nic. Władz dzielnicy Praga Płn. nie
interesowała ta bardzo biedna i zaniedbana część
dzielnicy. Włodarzy miasta nie było stać nawet na
postawienie tabliczek z nazwami ulic. i nie dotyczyło
to tylko nowych ulic. Należało poruszać się wszędzie z
mapą. Nowe drogi, sklepy, szkoły nawet dojazd to były
tylko marzenia. Dziś po przegłosowaniu przez Sejm
nowej ustawy warszawskiej boję się, że wróci to samo i
znów staniemy się piątym kołem u wozu "Wielkiej
Warszawy".