asia624
20.03.05, 18:16
Trochę znam szmulowiznę. W 1962 urodziłam się w Praskim szpitalu. Z rodzicami
i bratem mieszkaliśmy na Kawęczynskiej na przeciwko zajezdni tramwajowej.
Numeru nie pamietam, ale koło bramy był mały sklep. Mało co pamietam,
ponieważ jak miałam 5 lat to przeprowadziliśmy się na Bielany gdzie mieszkam
do tej pory. Na Siedleckiej od 1933 roku mieszkała moja babcia i moja mama
która urodziła się w 1938. Z dziecinstwa pamiętam ogródek jordanoski,
Bazylikę na Kawęczyńskiej, park przy pętli. W karnawale rodzice przebierali
nas i chodziliśmy po kolędzie z innymi dzieciakami. Moja mama opowiadała mi
że chodziła do szkoły na Otwocką. Podobno w czasie okupacji stacjonowały tam
wojska niemieckie. Mama ze starszym bratem jako mała dziewczynka chodziła tam
blisko tej szkoły, mówiła ze pamięta ze raz jeden niemiec który stał na
warcie dał im cukierki. Po przeprowadzeniu się na Bielany przyjeżdzaliśmy do
babci na Siedlecką. Po śmierci babci jeszcze parę lat mieszkał tam mój brat
ale i on się wyprowadził. Od tamtej pory juz tam nie byłam. Pozdrawiam
wszystkich którzy spędzili tam dzieciństwo. Chyba wybiorę sie tam aby swojemu
synowi pokazać miejsca mojego dzieciństwa.