sloggi
22.06.02, 19:27
Wczoraj przeszedłem się nocną porą uliczkami dawnego Nowego Bródna. Cóż,
nadeszło to czego należało się spodziewać. To czego nie wyburzono na przełomie
lat sześćdziesiątych i siedemdziesiątych odchodzi teraz ustępując miejsca nowym
bloczkom dla nowych mieszkańców naszego osiedla.
Ostatnie miesiące przyniosły rozbiórkę pięknego drewnianego domu przy
Krzywińskiej 15, o architekturze typowej dla przedwojennego Bródna. Teraz
pustymi otworami po wyrwanych oknach straszą czekające na swój koniec murowane
budynki przy Krzywińskiej 12 i Julianowskiej 36.
Dawny "pekin" przy Julianowskiej 33 i dom państwa Majewskich pod numerem 38 już
znikają.
Pojawiają się piękne i jasne miniaturowe bloczki, tak inne od ich poprzedników.
Cóż, duch nowych czasów wracza na stare Nowe Bródno. To zmieni na korzyść
okolicę, standard nowych mieszkań jest wysoki - a mimo wszystko trochę żal.
Odchodzą ludzie, odchodzą domy - takie są koleje losu.