caaatherine
17.04.07, 12:54
Drodzy "przyszli mieszkancy"
dzis podjelam probe zadzwonienia do Agmetu by dowiedziec sie jak wyglada
sprawa z tym nieszczesnym pozwoleniem???????!!!!!!
Rozmowa z panem (nazwiska nie bede podawac) byla dluga a tak naprawde nie
podajaca zadnych konkretow i nie ujawniajaca krotkich i rzeczowych odpowiedzi
na moje pytania.
Udalo mi sie jednak podpuscic pana i mimo pierwszych zapewnien ze jak na
razie nic nie wiadomo wsytsko okaze sie pod koniec kwietnia (bagatela mamy
17) to pozniej okazalo sie na pozwolenie do konca kwietnia nie mamy co liczyc
bo jest to niemozliwe:(:(:(
Jego slowa zapewnienia ze mimo samoistnego rozwiazania sie umow mamy szanse
do konca maja kupowac mieszkania na takich samych warunkach wcale nie wywarly
na mnie pozytywnego wrazenia tym bardziej ze pan ten oznajmil mi po moim
nekaniu o jakiekolwiek aneksy do tych umow rezerwacyjnych oczywiscie na temat
tych samych warunkow zakupu ze nie ma takiego pozwolenia od kierownictwa!!!
Oczywiscie nie omieszkalam poinformowac pana ze jego slowa nic dla mnie nie
znacza bo jego zapewnienia gdy podpisywalam umowe rezerwacyjna ze nie bedzie
ZADNEGO PROBLEMU podkreslam ZADNEGO z dostaniem pozwolenia okazaly sie
g.......warte!!!!!! Szlag mmie trafil gdy uslyszalam ze kierownictwo nie
zezwala na aneksy i ze oczywiscie nie maja ZIELONEGO POJECIA jak dlugo moze
sie jeszcze ciagnac sprawa z tym pozwoleniem???
Jedyna pozytywna strona (jesli mozna uznac to za pocieszenie) to fakt ze jak
narazie w Agmecie cena za metr to 6880 a nie tak jak u innych developerow
około 8 czy 9 tys i koles powiedzial ze takich wysokich cen nie planuja ale
wierzyc mi sie nie chce!!!!!!!!:(:(:(
ostatnia sprawa to mój pomysl poddany panu aby ogodzili jedno i drugie
osiedle a wtedy beda to dwie rozne inwestycje o roznych wysokosciach blokow i
nie bedzie problemu.......ale na to pan ze nie moga bo juz nawet o tym
mysleli ale niestety uliczki osiedlowe sa zbyt male by przedzieli je na pol i
jakos to pogodzic!!!
Rece opadaja i nic sie czlowiekowi nie che........:(:(:(
To co robimy jak na razie "niedoszli" sasiedzi? Jakie kroki podejmujecie?
Szukamy gdzie indziej czy czekamy chociazby do konca maja liczac na łud
szczescia?
Pozdrawiam