Dodaj do ulubionych

chaladia ... a propos stolarza

08.01.02, 21:43
chaladia,
dzieki serdeczne za namiary na stolarza, bo zapomnialam wczoraj.
dzownilam dzis i chyba rozmawialam z jego pomocnikiem - zaocznie nazwalam sobie
go kolega od gwozdzi, bo wiecej dowcipkowal niz mowil o konkretach. mam jeszcze
jednego goscia, plus mniej wiecej okolice innego pana od palkera.

mam pytanie, prosbe, abys mi powiedziala jaka jest ta twoja skrzynia i jakie ma
szuflady. ten od gwozdzi powiedzial mi,ze to jest ok. 1000 pln, jesli jest
oparcie i dwie szuflady ogromniaste. a dzownilam do jeszce jednego, ktory cos
takiego juz robil razem ze stopniem, czy podestem (to wtedy rzeczywiscie bedzie
wygladalo jak katafalk) i on proponuje rozne wymiary szuflad na kolkach,
poleczki, bajery ... mowi duzo o roznym drewnie ("moje produkty drewniane sa
unikalne"), o deskach podlogowych na podstawe i o innych rzeczach, ale cena ok.
1500. Wyglada na fachowca, bo ja sama nie wiem jakie drewno tu jest lepsze czy
gorsze.

Jestem ciekawa jak wyglada ta twoja skrzynia i czy jestes z niej zadowolona.
Chyba spotkam sie i z jednym i z drugim i zobaczymy.
dzieki serdeczne za pomoc
p
Obserwuj wątek
    • beata_ Re: precious... a propos Chaladii 08.01.02, 21:57
      W tajemnicy ci powiem, że to kawał chłopa (w dobrym tego słowa znaczeniu)
      • chaladia Re: precious... a propos Chaladii 08.01.02, 22:08
        Zaiste i zaprawdę. Beata nigdy się nie myli.
        "Chaladia" po arabsku to "obcy" w rodzaju męskim. I jak na pewno nie jestem
        kobietą. Ale to tak na margiesie.
        Stelaż z drewna to chyba pomyłka, bo wyjdzie bardzo drogo, a poza tym drewno w
        Polsce jest z reguły kiepskie i się "kręci", czyli paczy. Trzeba by sklejać z
        kilku warstw, co jeszcze podniesie koszta. Ja mamto zrobione z płyty wiórowej
        okleinowanej. Oceniam, że wytrzyma 220-30 lat. Więcej nie trzeba. Oczywiście,
        jak mi psy ogryzą, trzeba będzie wymienić jakiś fragment. Z tego właśnie powodu
        lepiej, żeby takie coś było skręcane, a nie klejone "na amen".
        Materac podobno powinno się wymieniać co parę lat, bo roztocza itd., ale stelaż
        można eksploatować dłużej. Co do ceny - trudno mi się wypowiadać, zamawiałem to
        w 1997 roku, czyli trochę dawno temu i wiele się zmieniło. Napewno steleż
        robiony na zamówienie powinien kosztować 2 razy tyle, co standardowy w sklepie
        meblowym, więc to moe być coś koło tego. Zawsze warto się potargować o 10%.
        I to by było na tyle wiedzy.
        • precious Re: precious... a propos Chaladii 08.01.02, 22:40
          ojej, to przepraszam. kidys uczylam sie arabskiego, ale chyba wszyscy byli dla
          mnie bardzo przyjazni i tego slowa ani poznalam :-)

          dzieki za rady. materac juz mam. panowie rzeczywiscie mowili o i o plytach i o
          drewnie. chyba w obu przypadkach mowili o montazu, ale pewnie masz racje, ze
          jesli z drewna to juz na amen, bo tego sie pozniej nie rozkreca.
          powinnam chyba sie troche wyedukowac w kwestii drewna :-))
          dzieki serdeczne i pozdrawiam - ciebie Beato rowniez :-)
          p

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka