Gość: Piotr IP: 158.75.38.* 22.10.09, 07:27 Podatki lecą w dół na łeb, na szyję... Żeby tylko sobie karku nie skręciły. Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dustinmadness Sejm się cofa w podatkach. Nie będzie korzystne... 22.10.09, 08:15 Szkoda, że nasi kochani posłowie nie pracują w iście ekspresowym tempie nad obniżaniem wydatków. Jak przekroczymy 55% poziom długu publicznego do PKB to pewnie też zamiast zmniejszyć deficyt poprzez ciecia budżetowe zwiekszą po prostu podatki i problem z głowy. Odpowiedz Link Zgłoś
kle_kotka 3 krotny wzrost deficytu a podatki w miejscu 22.10.09, 09:38 3 krotny wzrost deficytu i to w sytuacji nieobniżonych podatków, ZUS zadłużony po uszy .... no cuda ludziska prawdziwe cuda. TO do jasnej ch. gdzie podziały się pieniądze. Jeszcze rok temu wystarczał deficyt na poziomie kilkunastu mld zł a teraz 50 mld za mało. Odpowiedz Link Zgłoś
kle_kotka Re: 3 krotny wzrost deficytu a podatki w miejscu 22.10.09, 09:47 juz nic mnie nie zdziwi Belki też nie zniosą. Nawet o niej nie wspominają. Przeciez ktos musi zapłacić za to czego budzet nie dostanie od najlepiej zarabiających. Im obnizono skale opodatkowania. I to jest jedyna spełniona w Tuskolandi obietnica wyborcza. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dew Re: 3 krotny wzrost deficytu a podatki w miejscu IP: *.netpoint.pl 22.10.09, 11:01 Można za to uniknąć ZUSu: zus.pox.pl/bezskladek.htm Odpowiedz Link Zgłoś
katolak ważne, żeby wieś niczego nie dopłacała 22.10.09, 09:23 żeby każdy wsiok, bez względu na kryzys i sytuację finansową pańtwa, nie płacił żadnych dodatkowych pieniędzy poza śmiesznymi składkami na KRUS - dorżnie się prędzej szewca czy krawca z miasta, bogoli z definicji, niż wsiokowi zabierze choćby złotówkę - no bo przecież on wsiok, i z definicji niczego nie ma i nie posiada i nic mu się nie opłaca Odpowiedz Link Zgłoś
steady_at_najx Sejm się cofa w podatkach. Nie będzie korzystne... 22.10.09, 09:35 Mordo Ty moja. By zylo sie lepiej. Odpowiedz Link Zgłoś
kle_kotka Re: Sejm się cofa w podatkach. Nie będzie korzyst 22.10.09, 09:40 masz rację jak dotąd obniżyli SOBIE podatki (najwiecej zyskali ci z ostatniego progu podatkowego. Bo emeryt co miał 500 zł emerytury "zyskał" 2,36 zł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MichalM Yntelygencja zondu IP: *.rwd.prospect.pl 22.10.09, 09:49 Kazdy kto prowadzil dowolna firme choc przez rok wie doskonale ze w listopadzie maksymalizuje sie koszty zeby w grudniu nie placic podwojnej zaliczki natomiast w grudniu maksymalizuje sie sprzedaz bo podatek za ten miesiac wplaca sie dopiero przy rozliczeniu rocznym. Zmiana o ktorej mowa wiec nie tylko nie zmniejszyla by wplywow w grudniu lecz wrecz je zwiekszyla, tyle ze ministrowie i Pan Premier o PRAWDZIWEJ gospodarce nawet nie slyszeli a dezycje podejmuja na podstawie wiedzy z ksiazek, organizacje przedsiebiorców siedza cicho bo doskonale wiedza ze planowana zmiana dziala na ich niekorzysc Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zeg Nie rozumiem IP: *.ghnet.pl 22.10.09, 09:51 W końcu to ta sama kasa. A dodatkowo w listopadzie firmy generują maksymalne koszty, że płącić jak najmniej podatku. Gdzie tu zysk dla budżetu? Może mi ktoś wyjaśnić? (oczywiście poza debilami z rządu) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Piotr Re: Nie rozumiem IP: 158.75.38.* 22.10.09, 10:50 Przecież tu nie chodzi o żadne realne działania a jedynie o sondaże. Jak Tuskowi rośnie to dobrze. A kiedy rośnie? Jak się da ludowi igrzyska. Gdyby będzie trzeba, to w trosce o nasze dochody podwyższą podatki i jeszcze jakoś to dialektycznie uzasadnią. Generalnie ludzi radzących sobie średnio lub słabo jest znacznie więcej niż tych radzących sobie dobrze. No to liczymy głosy. Tusk jest w tym dobry, liczył już w czerwcu 1992... Odpowiedz Link Zgłoś
hapet Sejm się cofa w podatkach. Nie będzie korzystne... 22.10.09, 10:47 Każdy poseł, który podniósł rękę za wstrzymaniem tych zmian dając się nabrać na tekst "budżet potrzebuje pieniędzy" jest ignorantem ekonomicznym. I jedyne co mnie dziwi, że pomysł ten wyszedł od ministra, który teoretycznie powinie się na tym znać. Wszak podatek, to nie jakaś tam składka, czy datek, ale wyliczony zgodnie z przepisami procent od dochodu. Tak jest obliczany i tak jest rozliczany. Jeśli więc, tak jak teraz płaci się "zaliczkowo" składkę grudniową (w oparciu o dane z listopada), to i tak jest ona w styczniu rozliczana zgodnie z danymi za grudzień i rozliczana przez urząd skarbowy. Więc ostatecznie podatek i tak jest płacony od rzeczywistych dochodów, więc gdzie te tajemnicze 2 mld??? Druga sprawa, że przedsiębiorcy doskonale nauczyli się z tego korzystać i w listopadzie, który jest w większości branż słabszym miesiącem niż grudzień, dodatkowo generują maksymalne koszty, i w sumie płacą niewielki podatek za miesiąc listopad i... w konsekwencji taką samą, czyli niewielką zaliczkę za grudzień. I dopiero w styczniowym rozliczeniu muszą dopłacić różnicę. Podsumowując NIKT na tym nie zyskuje, a jest zamieszanie z płatnością zaliczkową, i późniejszym jej rozliczaniem. A pan wiceminister finansów Maciej Grabowski jest moim kandydatem do ekonomicznej nagrody Nobla. (szczególnie za te 2 mld zł. No chyba, że "uczciwe państwo" tyle zarabia na trzymaniu przez miesiąc tych zaliczkowych składek, ale to raczej czysto teoretycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Pio cuda cuda cuda - mam lepszy pomysł IP: 188.33.220.* 22.10.09, 10:51 najlepiej niech wprowadzą taką zamianę, żeby w listopadzie przedsiębiorcy zapłacili z góry podatek za cały rok 2010 to co wyjdzie im do zapłaty w listopadzie pomnożyli przez 13 (grudzień 2009 + 12 miesięcy 2010) - wtedy z jakim plusem zamkniemy 2009 :) będzie prawdziwy cud słońca Peru. mam nadzieję, że to wszystko w końcu pier... i rozleci się na drobne kawałki - z KRUSem na czele :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Boo Jet Sejm się cofa w podatkach. Nie będzie korzystne... IP: *.ssp.dialog.net.pl 22.10.09, 10:52 W jednym się zgadzają - obywateli trzeba doić. Problemy się zaczynają przy podziale zysków - dla kogo więcej śmietany, dla kogo mleko, a dla kogo sery. Odpowiedz Link Zgłoś