Gość: Le.O.N. Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: 193.201.36.* 29.12.09, 10:54 Firmie TRES dziekujemy - kupimy od kogos innego. Jak nie chca i im sie nie oplaca to niech nie sprzedaja swoich produktow - proste. Rynek nie znosi pustki, jak bedzie zapotrzebowanie to ich miejsce na pewno zajmie inny producent/dostawca ktoremu sie bedzie oplacalo. Pzdr.Le.O.N. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bleh Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 11:10 i ten nowy producent sprzeda ci tani chiński chłam. pewnie, że mu się opłaci. pytanie czy tobie się opłaci. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voyzik Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.09, 10:59 To może z innej beczki. Jestem pracownikiem salonu meblowego i uważam, że mimo, iż pismo pana dyrektora było niefortunne, to jednak go popieram. On dba o interes swojej firmy w dłuższym czasie. Dlaczego? To zapytam tak - Szanowny Kliencie, pracuję z Tobą już 10 lat i znam Twoje przyzwyczajenia - jak nie dotkniesz, nie zobaczysz na żywo, to nie kupisz. Czy wobec tego kupisz np. wypoczynek, nie mając możliwości stwierdzić naocznie, jak on jest naprawdę uszyty, z jakich tkanin, czy jest on dla Ciebie wygodny? Teraz może wytłumaczę, dlaczego salony meblowe nie są skore do obniżek cen, do poziomu tych z internetu. Po prostu płacą horenndalne czynsze, pochłaniające znaczną część dochodu z handlu. To był wstęp. Teraz meritum sprawy. Policzmy koszty funkcjonowania sklepu internetowego, z tradycyjnym sklepem. Znacznie tańsze koszty ma sklep internetowy. To plus sklepu internetowego. A minus - na codzień z tymi minusami mam do czynienia. Bo mój sklep staje się coraz częściej punktem informacyjnym dla klientów sklepów internetowych. Właściciele odsyłają klientów do naszego salonu, aby sobie usiedli, sprawdzili, wybrali tkaninę. Tylko, że ekspozycja to mnie kosztowała, nie sklep internetowy, to ja płacę czynsz za miejsce, na którym mebel stoi, nie sklep internetowy, który skopiował na swoją stronę internetową zdjęcie ze strony producenta. Do czego to doprowadzi? W moim przypadku prowadzi to do sytuacji, w której po prostu kończę współpracę z producentem mebli, który handluje ze sklepami internetowymi. I nie będzie możliwości obejrzenia, przymierzenia etc. Po prostu nie zamierzam być frajerem. Dla mnie jest to nieuczciwa konkurencja. Bardzo często jak oglądam strony internetowe sklepów, to znajduję tam nierzetelne informacje na temat mebla. Nie jest tak, że nie lubię konkurencji. Konkurencja jest potrzebna, bo zmusza do zmian, do szukania nowej oferty, nowych możliwości. Rozumiem też oczekiwania klientów - każdy chce kupić jak najtaniej, jak najkorzystniej dla siebie. Sam też taki jestem. Pytam tylko, do czego prowadzi intensyfikacja handlu w internecie, przez sklepy, które nie posiadają własnej wzorcowni? Wcześniej czy później sklepy będą się bronić przed tą konkurencją, bo czynszów jeszcze długo nikt nie obniży. A dla producenta też oznacza to spadek obrotów, jeśli salony będą rezygnować ze współpracy. Dlatego uważam, że wspomniany dyrektor myśli do przodu i stąd to niefortunne pismo. I jeszcze jedno, jako producent nie ma obowiązku handlować z sklepem. Jeśli właściciele sklepu nie chcą się zgodzić na ich warunki, to on nie ma obowiązku udzielania specjalnych rabatów itp. Nikt go do tego nie zmusi (no może, niewidzialna ręka rynku tylko tu coś wcześniej, czy później zmusi). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleh właśnie IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 11:17 to samo jest w branży komputerowej. najpierw ktoś wisi na telefonie, przyjeżdża, zajmuje czas pracownikowi, żeby mu doradził co ma kupić, bo sam się nie zna, po czym z oburzeniem stwierdza, że ten sam sprzęt na allegro czy sklepie internetowym kosztuje 100zł taniej. ja mu taniej nie sprzedam, bo nie będę dokładać do interesu. Zawracacz dupy kupuje w necie i ma jeszcze czelność dzwonić do nas, żeby mu doradzić, bo mu coś nie działa. A paszoł won łosiu. Dzwoń sobie do internetu. Obsługa posprzedażna działa dla klientów. Naszych klientów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: przedsiebiorca Przecież nikt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:26 nie zmusza cie do prowadzenia własnego interesu. Odpowiedz Link Zgłoś
holyfido Re: właśnie 29.12.09, 11:28 Łoś, zajmuje czas pracownikowi, zawracacz dupy? O losie, takich odzywek na temat klienta jeszcze nie słyszałem. Taki "zawracacz dupy" spokojnie sobie bez Ciebie poradzi. Przeczyta o produkcie na forum, poczyta na stronie producenta, zapyta kolegów. Pytanie jest takie czy Ty poradzisz sobie bez klientów? :) Pewne towary znikną z tradycyjnej sprzedaży i nie ma od tego odwrotu. Gdy szukałem pralki dla siebie, ustaliłem wstępny pułap cenowy. Zacząłem czytać fora internetowe, wybrałem konkretny model. Potem poszukałem w sklepach internetowych najlepszej oferty (cena, transport, wniesienie) i kupiłem. Takiej pralki jaką sobie wybrałem w zwykłym sklepie nawet nie było. Twój tradycyjny sklep mi nie jest do niczego potrzebny. A jeżeli tak nazywasz mnie, potencjalnego klienta, jak napisałeś w Twoim poście, to ja Ci życzę bankructwa. Z uśmiechem na twarzy Ci życzę :) Odpowiedz Link Zgłoś
age.kruger bez sensu 29.12.09, 13:28 czyli jest rynek na ogladanie i testowanie produktow? to zarabiajcie na tym, a nie na handlu! bez sensu jest prowadzic biznes na sile, szczegolnie jesli chodzi o handel. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleh Re: właśnie IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 14:54 A ja jestem w tej luksusowej sytuacji, że mam klientów takich jakich chcę. A ty wyciągasz zdania z kontekstu i czepiasz się słów. Łosiem i zawracaczem dupy jest dla mnie ten, kto przychodzi, zajmuje czas, wykorzystuje moją wiedzę i mój czas, a potem kupuje gdzie indziej. W takim układzie powinien zapłacić mi za konsultacje. Czy to też powinien dostać za darmo, bo jest potencjalnym klientem? Naprawdę myślicie, że ktoś się przejmie waszymi pokrzykiwaniami? Mówiąc całkowicie wprost. Cenny jest ten klient, na którym można zarobić. A ci wszyscy krzykacze tutaj nie są nawet potencjalnymi klientami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: właśnie IP: *.chello.pl 29.12.09, 15:00 Panie w luksusowej sytuacji, przyznaj się, skoro swoje poglądy z podniesionym czołem możesz głosić, co produkujesz...? Podaj nazwę firmy, rzuć kilka marek, i jeszcze kilka tekstów i łosiach, i zobaczymy, iluż to klientów będziesz miał jutro. Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: właśnie 29.12.09, 15:43 skoro tak, podaj nazwę firmy, chętnie odwiedzę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: właśnie IP: *.chello.pl 29.12.09, 18:23 " Łosiem i zawracaczem dupy jest dla mnie ten, kto przychodzi, zajmuje czas, wykorzystuje moją wiedzę i mój czas, a potem kupuje gdzie indziej. W takim układzie powinien zapłacić mi za konsultacje." Ale nie płaci, i on na tym zyskuje, a ty nie. Wydaje mi się zatem, że to ty jesteś du.pa blada, która nie potrafi sobie poradzić z problemem. Facet jest po prostu sprytniejszy. Boli...? Odpowiedz Link Zgłoś
kamel_65 Re: właśnie 29.12.09, 20:12 Mam płacić Ci za konsultację jeszcze? Wychodziłeś na dwór bez czapki może? :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klient Re: właśnie IP: 195.85.196.* 29.12.09, 11:55 Pokaż mi sklep z komputerami/programami w której pracownik jest w stanie coś doradzić i sensownie odpowiedzieć na pytania. Ostatnio jest sporo promocji laptopów w dużych sieciach, próbowałem się dowiedzieć kilku detali technicznych, zero odpowiedzi. Tylko gadka ten jest fajny a ten fajniejszy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: xnxx Re: właśnie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 12:49 Czasem sprzedawca potrafi jeszcze przeczytać informacje, które umieszczono w ulotce lub na karteczce obok produktu. Z wyciąganiem wniosków już gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bi Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: 83.1.16.* 29.12.09, 11:51 "Pytam tylko, do czego prowadzi intensyfikacja handlu w internecie, przez sklepy, które nie posiadają własnej wzorcowni? Wcześniej czy później sklepy będą się bronić przed tą konkurencją, bo czynszów jeszcze długo nikt nie obniży. A dla producenta też oznacza to spadek obrotów, jeśli salony będą rezygnować ze współpracy. Dlatego uważam, że wspomniany dyrektor myśli do przodu i stąd to niefortunne pismo." W pełni rozumiem Twoje stanowisko. Ty bronisz swojego miejsca pracy i masz prawo być zaniepokojony rozwojem sprzedaży internetowej. Ale tak się składa, że w handlu nie ma sentymentów. Słabszy wypada. Zrywanie umów z producentami współpracującymi z netowymi sklepami może wyjść w końcu bokiem. Sklep z okrojoną ofertą przestaje być atrakcyjny. Producent robi przecież kalkulację. Jeśli więcej sprzedaje przez internet niż przez Twój salon, to nie ma zmiłuj. Skończy współpracę z Tobą bez większego żalu. Sklepy stacjonarne mają oczywiście trudną sytuację, ale postawy firmy Tres nie rozumiem. Myślę, że się zdrowo na tym przejadą. Handel rządzi się brutalnymi prawami. Też kiedyś musiałam zamknąć działalność, bo moja konkurencja zaczęła importować identyczny towar na lewo (bez cła i podatków). Trudno, każda działalność obłożona jest jakimś ryzykiem. Jak przestaje się zarabiać, trzeba mieć inne warianty w zanadrzu, a nawet przebranżowić się. Nikt nad nami płakać nie będzie. Właściciele salonów powinni zawczasu o tym pomyśleć. Odpowiedz Link Zgłoś
vega01 Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za 29.12.09, 12:41 Człowieku przeczytaj to co napisałeś i się zastanów!! Naprawdę nie widzisz nic złego w dyktowaniu przez producenta ceny minimalnej!! Popatrzcie na USA tam ceny są zbite do granic możliwości konkurencja jest olbrzymia i ceny są bardzo niskie! Może faktycznie ma prawo czuć się ktoś pokrzywdzony robiąc za "macalnie" ale przecież można z tym walczyć zbijać ceny robić promocje etc! Dawać coś czego sklep internetowy nie da! Na koniec dodam że przed tym nie uciekniemy i RYNEK RYNEK RYNEK wszystko wyreguluje!! A nie pan dyrektor z przytaczanej firmy / pewnie już nie długo były pan dyrektor/!!! Wiele sklepów będzie musiało zwinąć manatki ale te które pozostaną jeszcze umocnią swoją pozycje! I będą nieprzerwanie sprzedawać w realu bo kliencie na takie sklepy nigdy się nie skończą internet tylko mocno zredukuje ich liczbę! A zyska tylko klient który będzie miał taniej jedyny minus to większa odległość do najbliższego stacjonarnego sklepu! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: franek Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: *.chello.pl 29.12.09, 11:01 Czego sie spodziewać po królach sedesów? Wychowani na handlu pietruszką i gastarbeiterce prezentują pewien śmieszny poziom: stary Mercedes, domek, drzewko i firma (najlepiej hurtownia wódą - a potem się zobaczy) Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za 29.12.09, 14:52 Gość portalu: franek napisał(a): > prezentują pewien śmieszny poziom: stary Mercedes, > domek, drzewko i firma (najlepiej hurtownia wódą A co ty masz łapserdaku? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łapserdak Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.subscribers.sferia.net 29.12.09, 21:13 Nie wiem co może mieć taki łapserdak. Może pieniądze do wydania, na AGD, RTV, meble, itp, itd ? I jak będziesz grzeczny, a przy okazji twoje ceny będą konkurencyjne to może u ciebie kupi. To zawsze już coś. Odpowiedz Link Zgłoś
bopin Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za 03.01.10, 14:38 Gość portalu: łapserdak napisał(a): > Nie wiem co może mieć taki łapserdak. Może pieniądze do wydania, na AGD, RTV, > meble, itp, itd też mi klient, on ma tylko wysokie mniemanie o sobie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: krm Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: *.toya.net.pl 29.12.09, 11:03 jeśli cenę w sklepie internetowym będzie taka sama jak w sklepie na ulicy obok nie kupię w internecie tylko pojadę do sklepu bo: - opadnie mi ryzyko kupienia czegoś co w realu mi nie będzie się podobało - odpadnie ryzyko zakupu rzeczy uszkodzonej - nie będę musiał czekać na przesyłkę - i tak często muszę pojechać po paczkę na pocztę, co za różnica czy pojadę do sklepu jeśli ceny zostaną zrównane e-sklepy pójdą z torbami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mig Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:13 Gość portalu: krm napisał(a): > jeśli cenę w sklepie internetowym będzie taka sama jak w sklepie na ulicy obok > nie kupię w internecie tylko pojadę do sklepu bo: > - opadnie mi ryzyko kupienia czegoś co w realu mi nie będzie się podobało > - odpadnie ryzyko zakupu rzeczy uszkodzonej > - nie będę musiał czekać na przesyłkę > - i tak często muszę pojechać po paczkę na pocztę, co za różnica czy pojadę do > sklepu > > jeśli ceny zostaną zrównane e-sklepy pójdą z torbami > Wtedy pójda z torbami - salony sprzedazy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bleh Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.acn.waw.pl 29.12.09, 11:18 a jeśli ceny nie zostaną zrównane, to sklepy stancjonarne pójdą z torbami. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: PawelA Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 13:23 Jak zostaną zrównane i tak pójdą z torbami, bo nie stać ich będzie na "mienie" pracowników i miejsca do wystawiania/sprzedaży. Ale Wy i tak tego nie zrozumiecie drodzy internetowi nabywcy. P.s. Byłem pracownikiem takiego sklepu który właśnie zdechł, bo i tak nie był w stanie sprzedawać w cenach internetowych i się utrzymać na rynku. Z tego, że miałem wgląd w dokumenty firmy (FV przychodzące no i oczywiście wgląd w kasę), w pewnym momencie wydatki przerastały jakiekolwiek zyski, nawet na maksymalnie zaniżonej marży i przy sprzedaży dużo poniżej zalecanej ceny. Takich osób jak ja jest na pewno więcej i stąd też się bierze między innymi bezrobocie, Polska od dawna nie jest krajem produkcyjnym.... tylko konsumenckim. Oczywiście internetowi mądrale i tak tego nie pojmą... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kop Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 13:40 Gość portalu: PawelA napisał(a): > Jak zostaną zrównane i tak pójdą z torbami, bo nie stać ich będzie na "mienie" > pracowników i miejsca do wystawiania/sprzedaży. > Ale Wy i tak tego nie zrozumiecie drodzy internetowi nabywcy. > > > P.s. Byłem pracownikiem takiego sklepu który właśnie zdechł, bo i tak nie był w > stanie sprzedawać w cenach internetowych i się utrzymać na rynku. Z tego, że > miałem wgląd w dokumenty firmy (FV przychodzące no i oczywiście wgląd w kasę), > w > pewnym momencie wydatki przerastały jakiekolwiek zyski, nawet na maksymalnie > zaniżonej marży i przy sprzedaży dużo poniżej zalecanej ceny. > > Takich osób jak ja jest na pewno więcej i stąd też się bierze między innymi > bezrobocie, Polska od dawna nie jest krajem produkcyjnym.... tylko konsumenckim > . > Oczywiście internetowi mądrale i tak tego nie pojmą... Problem jest w tym, że to Ty i Twój były szef nic nie pojmujecie. Klient kupi tam gdzie taniej, nie zaklinaj rzeczywistości. Jedno pytanie: dlaczego Twój razem z byłym szefem nie założyliście e-sklepu? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: *.adsl.inetia.pl 29.12.09, 11:03 Odpowiedź jest prosta - niech sprzedawcy/właściciele stacjonarnych sklepów obniżą ceny! W Polsce zakrawa to na kryminał. Wystarczy wyjrzeć za zachodnią granicę,by za te same produkty dostępne u nas zapłacić do 70% taniej, nawet w przypadku mebli. Jeśli sklepikarze w Polsce, kraju płynącym mlekiem i miodem chcą zarobić, niech dostosują ceny do oczekiwań klientów, cen w innych krajach UE itd.. Banda złodzieji!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voyzik Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.09, 11:25 Gdzie widziałeś tańsze meble niż w Polsce? Ja sprzedaję meble na Słowację, Czechy i Niemcy, bo tutaj jest TANIEJ. Biedny, skrzywdzony Polaczku, najpierw sprawdź potem pisz bzdury... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: dzia Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: 213.134.148.* 29.12.09, 11:08 :)))) kupię sobie w sklepie e, ale poza granicami:))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: łazienkowicz Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: *.nplay.net.pl 29.12.09, 11:14 Tres, mówicie? Taki mały szantażyk? To się świetnie składa - akurat będę w styczniu robić całą łazienkę od zera. :) No to już wiem od czyich produktów mam trzymać się z daleka... Jak im sie tak podoba dymanie klientów to mogą się nagle zorientować, że klienci im zrobią tą samą przyjemność :/ Odpowiedz Link Zgłoś
cierpliwy Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... 29.12.09, 11:15 Centralna (i inne) Komisja Cen na szczęście dawno przestała istnieć. Mafijne pomysły producentów i ich żądania godne najwyższego potępienia. Produkujcie taniej i lepiej - będziecie konkurencyjni. Jak nie potraficie to won z rynku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: abc Prawdziwa mafia to prawnicy,dentyści,bankierzy... IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.09, 12:32 lekarze itp czemu babcia klozetowa czy taxi muszą mieć kasy fiskalne a wcześniej wymienione zawody są zwolnione z faktycznie osiągalnych dochodów! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: paweł Re: Producenci nie chcą dopuścić, aby w interneci IP: *.chello.pl 29.12.09, 11:19 "Klienci do tradycyjnego sklepu coraz częściej przychodzą więc tylko oglądać. A kupują w internecie" - zawsze tak robie :) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: voyzik Re: Producenci nie chcą dopuścić, aby w interneci IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.09, 11:27 a co będzie jak nie będziesz miał gdzie oglądać? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kaczanoga Re: Producenci nie chcą dopuścić, aby w interneci 29.12.09, 12:33 Gość portalu: voyzik napisał(a): > a co będzie jak nie będziesz miał gdzie oglądać? :) nie widzę problemu. towar zakupiony by net zawsze można odesłaćbez podania przyczyny. jedynym kosztem, który trzeba pokryć jest przesyłka. ale i tak się opłaca.... polecam takie zakupy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mimi Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:19 to chyba żart? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: beno Avans z reklamujacym wisniewskim-plajtuje IP: *.chello.pl 29.12.09, 11:20 czyli cos w tym jest Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hanka ...no z takim przechlanym ryjem... IP: *.chello.pl 29.12.09, 11:21 to nic dziwnego,ze plajtuje Odpowiedz Link Zgłoś
paolo74 Klasyczna zmowa cenowa, zgodna z prawem... 29.12.09, 11:23 Najpierw zapytam neoliberałów jak to możliwe, że ta cudowna niewidzialna ręka rynku, nie tylko nie gwarantuje zdrowej konkurencji ale prowadzi do kartelizacji na skalę ogólnoświatową i ogólnobranżową. Rozumiem, że "cudowny" rynek nie jest w stanie zbudować kilometra autostrady, zapewnić większości rodzin dachu nad głową, nie jest w stanie zapewnić każdemu człowiekowi żywności i wody w ilości potrzebnej do życia, o pracy i godnym życiu nie wspomnę, rozumiem, że dla neoliberałów setki milionów ofiar głodu, to zjawisko nieuchronne i naturalny koszt "rozwoju" cywilizacji. Ale jeśli rynek, nie potrafii zapewnić konkurencji w handlu to nasuwa się nieodparte pytanie, co właściwie poza zyskami wąskiej szajki zbrodniarzy potrafii zapewnić? Czy karanie za zmowy cenowe jest dopuszczalne, czy jest zamachem na wolność gospodarczą, ciekaw jestem co myślą neoliberałowie, zwolennicy UPR i innych poglądów, które prawo posiadania niewolników utożsamiają z prawem własności? Sytuacja opisana w materiale jest klasyczną zmową cenową. Obawiam się, że jest zgodna z prawem. UOKiK jest instytucją pożyteczną, ale zakres jego działań jest tak mocno ograniczony, że ich efekty budzą pusty śmiech. Zastanawiam się jakim cudem przy oficjalnej inflacji w około 3.5% roczne koszty utrzymania, artykuły pierwszej potrzeby, żywność, woda, energia, czynsze, leki itd... rosną z każdym rokiem w tempie dwucyfrowym? Elektronika, owszem jedna z nielicznych zdrowych branż na rynku, co poza tym? Może usługi? Wygląda, że jak za późnego Gomułki drożeje mięso, a tanieją lokomotywy. A może jest to efekt kartelizacji gospodarki? Zmowa cenowa, którą może ścigać UOKiK jest wtedy gdy Nowak, Kowalski i Iksiński skrzykną się i ustalą minimalne ceny na ten sam produkt, którym handlują w jednym mieście. Ale sytuacja w której koncern xxx&yyy doprowadzi dumpingiem całą trójkę do bankructwa, lecz w swojej wielkoduszności odkupi ich biznesy za solidną kwotę, pod warunkiem, że przejęte firmy będą mogły dalej działać pod nazwami Kowalski, Nowak i Iksiński. Nowy właściciel ma sieć firm pod swoją nazwą i drugą sięć pod dawnymi nazwami. Oczywiście nowy właściciel nie istnieje w zmaterializowanej postaci, jest nim najczęściej inna spółka, której większościowym udziałowcem jest jeszcze inna spółka, a właścicielami tej spółki są mityczni akcjonariusze. Akcjonariusze oznacza najczęsciej jednego faceta z pakietem kontrolnym 51% i 49% upchane po giełdach, funduszach i w bankach u "wspólników". We wszystkich sklepach xxx&yyy w Europie ustala jeden facet mający do pomocy kilku ludzi, ten sam zespół ustala ceny w sklepach Iksiński, Nowak i Kowalski, na te same towary. Takie postępowanie nazywa się polityką cenową i ładem korporacyjnym, i UOKiK nie ma tu nic do szukania. Handel internetowy jest dziurą, awarią w tym systemie. Gdzieś pomiędzy dyrektora, a siedzącą na kasie niewolnicę wdarł się gość, który wykorzystał lukę w korporacyjnej polityce cenowej, lub przechytrzył któregoś z dyrektorów. W takich sytuacjach można a: faceta postraszyć biznesowo jak w materiale, b: spróbować faceta kupić, c: oskarżyć faceta o handel podróbkami, poprosić zaprzyjaźniony rząd, aby przy pomocy Policji, ochrony znaków firmowych, urzędu skarbowego upieprzył chwasta, np. odciął go od internetu, d: można w końcu pogadać ze Zbychem i Rychem, żeby wprowadzili cenzurę internetu, e: jeśli idzie o poważne pieniądze można zadzwonić do swojego prezydenta, żeby w ramach szerzenia demokracji i walki z terroryzmem wpłynął na oporny rząd tolerujący niewygodną konkurencję, no chyba, że konkurencja ma też swój zaprzyjaźniony rząd, który dysponuje pigułami jądrowymi, wtedy trzeba usiąść i rozmawiać i jakoś się dogadać, do podziału tortu będzie o jednego więcej, ale spoko zgoda buduje, można uzgodnić wspólną politykę cenową, tak że wszyscy się nażrą do bólu. Tak działa neoliberalny kapitalizm w dużym uproszczeniu rzecz jasna, w szczegółach wygląda to o wiele gorzej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mifg Re: Klasyczna zmowa cenowa, zgodna z prawem... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:36 "Obawiam się, że jest zgodna z prawem." To się najpierw zapoznaj z ustawą o ochronie konkurencji zanim zaczniesz elaboraty pisać. Odpowiedz Link Zgłoś
kaczanoga Re: Klasyczna zmowa cenowa, zgodna z prawem... 29.12.09, 12:49 paolo74 napisał: > Najpierw zapytam neoliberałów jak to możliwe, że ta cudowna niewidzialna ręka r > ynku, nie tylko nie gwarantuje zdrowej konkurencji ale prowadzi do kartelizacji > na skalę ogólnoświatową i ogólnobranżową. Rozumiem, że "cudowny" rynek nie jes > t w stanie zbudować kilometra autostrady, zapewnić większości rodzin dachu nad > głową, nie jest w stanie zapewnić każdemu człowiekowi żywności i wody w ilości > potrzebnej do życia, o pracy i godnym życiu nie wspomnę, rozumiem, że dla neoli > berałów setki milionów ofiar głodu, to zjawisko nieuchronne i naturalny koszt " > rozwoju" cywilizacji. > ciekawe naciąganie ale zdaje się, że tam gdzie jest ten głód to akurat wolnego rynku nie ma. a autostrady gdyby poddać zupełnie prawu wolnego rynku to mięlibyśmy prawdopodobnie ich pajęczą sieć liczoną w kilkunastu tysiącach kilometrów. więc nie chrzań! Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 Nikt nie zabrania budować autostrad, szpitali itp. 29.12.09, 18:18 Czy od roku 1989 był przypadek, że ktoś chciał wybudować prywatną autostradę, lub szpital, a jakaś władza mu zabroniła? Znasz takie przypadki? Więc nie chrzań o tej pajęczynie, chyba że naprawdę w to wierzysz. Możemy zawrzeć kompromis, żadnych przeszkód w działalności gospodarczej ze strony państwa, zakaz zbliżania się do majątku państwowego ze strony biznesu. Wyszłoby że tylko hipermarkety zbudowali i to na wycyganionym za łapówę gruncie, uzbrojonym wcześniej przez gminę. Odpowiedz Link Zgłoś
xp17 Re: Klasyczna zmowa cenowa, zgodna z prawem... 29.12.09, 13:00 paolo Cos tam slyszales, ale nienawisc odebrala ci rozum. Towarzysze czekaja na ciebie w Korei pln. Tam nie ma karteli i glodu. Sa rzeki plynace miodem i tysiace kilometrow autostrad. "Zastanawiam się jakim > cudem przy oficjalnej inflacji w około 3.5% roczne koszty utrzymania, artykuły > pierwszej potrzeby, żywność, woda, energia, czynsze, leki itd... rosną z każdy > m rokiem w tempie dwucyfrowym?" Zastanawiam sie !!!!!!!ha ha ha "żywność, woda, energia, czynsze, leki" Nie wiem gdzie mieszkasz, ale u nas w polsce ceny nie urosly w tempie dwucyfrowym. Owszem w latach 80 w czasach panowania gospodarki nakazowej tak bylo. :) Odpowiedz Link Zgłoś
polld74 procenty ci się pomyliły 29.12.09, 18:11 W 1989 roku to był trzycyfrowy wzrost cen inflacja 300% rocznie. A teraz wzrost dwucyfrowy jak najbardziej. 10% to też wzrost dwucyfrowy. Na szczęście na świecie jest cała masa alternatywnych systemów od Polski i od Korei Północnej. Ten argument o Korei to typowy neoliberalny bełkot, nie jesteś za Balcerowiczem, to jesteś za Kim Dzong Ilem. Tak samo rozumowali komuniści w latach 50-tych, nie popierasz partii, znaczy chcesz powrotu sanacji, albo jesteś faszystą. Ciekaw jestem czy bredzisz tak z siebie, czy to tylko praca. Odpowiedz Link Zgłoś
miroo Jaki problem? Nie kupować produktów firmy Tres... 29.12.09, 11:24 na jej miejsce w sieci i poza nią pojawi się wielu innych... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: 78.8.140.* 29.12.09, 11:24 Za samo opracowanie i wysyłanie takich pism "pogróżek"powinni zostać ukarani przez odpowiednie służby .Nie wystarczy że markety zalewają nasz rynek ustalając swoje wysokie ceny których już często nie można porównać np.w małych sklepach , bo zostały wykoszone.Teraz próbuje się opanować sklepy internetowe?Gdzie wolny rynek? Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 a tak szczerze, to co ten dyrektorek-młotek może 29.12.09, 11:29 Przestaną u niego zamawiać, to zmieni zdanie, i będzie sam jeździł, żeby brali! Dyrektor po szkole?! Jakiej?????? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: t Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: 81.95.196.* 29.12.09, 11:53 pogadamy jak upadną sklepy "na ulicy" wtedy znikną darmowe show roomy zobaczymy czy fajnie bedzie wybierac telewizor czy kanapę na podstawie fotografii. ps. wg prawa polskiego można towar zakupiony w necie zwrocic w ciagu 10 dni.. Co prawda na swój koszt. Ale jestem ciekawy reakcji sklepu na kilkakrotny zwrot. Na 100% dla tego klienta "zabraknie" towaru. Tak dziala "wolny rynek". Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za 29.12.09, 12:15 Myślę że jak znikną "salony", producenci zaczną robić swoje showroomy. Niektórym, w przeciwieństwie do pana z firmy Tres zależy na wzroście sprzedaży. Co do zwrotów w sklepie internetowym... w jednym zabraknie, kupię u konkurencji. To nie "salon" stacjonarny, że gdy towaru zabraknie, muszę jechać 50km do następnego. A w środku podobny, niekumaty sprzedawca, który nic nie wie, a w ogóle to nie jest z tego działu. Odpowiedz Link Zgłoś
cillian1 Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za 29.12.09, 12:20 > pogadamy jak upadną sklepy "na ulicy" tak samo jak nie wszyscy lubią dżem z żółtym serem, tak nie wszyscy lubią kupować w necie. Zresztą przewidujesz jakiś kataklizm! Jeśli nawet padną zwykłe sklepy, to nie przez e-sklepy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cho Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.chello.pl 29.12.09, 15:08 Darmowe show roomy? A co oni tam pokazują, bo mnie się wydaje, że głównie to, czego ja nie chce oglądać... Zakupy w tradycyjnych sklepach ograniczam do minimum, niestety są konieczne np. w przypadku ciuchów. I mam szczerze dość oglądania znudzonych niuń kiwających się na obcasach, które na każde pytanie machają niechętnie otipsioną łapką i burczą coś pod nosem... Nie ma, nie wiedzą kiedy będzie, chyba się nie da sprowadzić, ojej, połamię sobie paznokietek na klawiaturze! Nie znoszę tradycyjnych zakupów i naprawdę trudno mi się dziwić. Odpowiedz Link Zgłoś
furry Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... 29.12.09, 11:25 Zlikwidować internet! Nie będzie internetu! Nie będzie niczego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andiamo producenci niech się walą IP: *.196.255.198.threembb.co.uk 29.12.09, 11:28 niech się walą na ryj, nic im do tego. Po wyprodukowaniu i sprzedaży to już nie ich business. W Polsce jest już i tak drożej niż w innych krajach na zachodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Mich Już wiem, że produktów firmy TRES nie kupię IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:28 skoro działają na moją szkodą to niech te swoje kraniki wsadzą sobie w ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: hump Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: 95.108.23.* 29.12.09, 11:29 W tym akurat przypadku sprawa dot.artykolow wyposazenia lazienek i jest to osobny drazliwy temat. Troche inaczej jest z AGD czy TV, mniejsze ceny i wieksza ilosc sprzedanych urzadzen. Jezeli chodzi o lazienki to od dawna obserwuje narastanie zjawiska tzw.rabatow gdzie przecietny Kowalski z ulicy wchodzac do sklepu z plytkami czy wyposazeniem typu wanna,umywalka z gory glosno zada rabatu rzedu 20%.Ten sam Kowalski kupujac chleb, maslo, buty, garnitur itp,raczej rzadko upomni sie o rabat, a jezeli juz to nie w tym tonie i nie takiej wysokosci. Na producentow wyposazenia lazienek naciskaja przede wszystkim sklepy z wyposazeniem. To do nich klienci przychodza "pozwiedzac". Sklep traci /jednoczesnie caly czas ponoszac koszty zwlaszcza zrobienia tzw.boxow i musi placic za wystawe mimo wszystko dosc duze pieniadze/a klient i tak kupuje w necie. Sek w tym ze sklep zlikwiduje wystawy z tymi towarami na ktorych najwiecej traci/najmniej zarabia. Wtedy mimo nizszej ceny w necie obrot radykalnie spadnie, bo nikt nie kupi za duze pieniadze wyposazenia lazienki raz na ~15lat nie widzac go i nie sprawdzajac samemu jak cos wyglada, dziala itp.W konsekwencji ucierpia obie strony bo wybor towarow bedzie mniejszy, ceny stana albo pojda do gory. Wypadaloby znalezc zloty srodek, przynajmniej do czasu gdy mozliwosci "sprawdzania" towaru w sieci nie wzrosna wraz ze wzrostem technologicznym.Bo jak na razie to gro sklepow z kosztownymi wystawami pracuje na siebie i tych ktorzy sprzedaja w necie.Tv czy czajnik mozna postawic na prostej polce lub na kartonie, podac parametry techniczne i ok, z wanna w cenie tv juz nie jest tak prosto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Koshy Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.171.95.110.static.crowley.pl 29.12.09, 11:56 Firmy, które myślą zauważyły ten trend i znalazły rozwiązanie. Gdy wyposażałem nowe mieszkanie, na etapie wyboru płytek czy mebli kuchennych, pojechałem po prostu do wstępnie wybranych salonów wystawowych producentów (prowadzonych właśnie przez nich). Obejrzałem, wybrałem, zamówiłem w necie. Zadowoleni byli i producenci i sprzedawcy, każdy swoją część tortu dostał. A mnie nie stać, by płacić za ekspozycje robione dla 3 klientów na krzyż (a taką sytuację obserwuję: mnóstwo sklepików z wyposażeniem mieszkań, obrót żaden a marża zabójcza dla klienta). Pzdr Koshy Odpowiedz Link Zgłoś
furry Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za 29.12.09, 12:42 Ale weź mi jeszcze jedno wytłumacz, bo czegoś nie rozumiem. Urządzając mieszkanie, zastanawiało mnie dlaczego ceny w "salonach" w mniejszych miastach są wyższe niż w Warszawie ? Wyższe nawet niż katalogowe ceny producentów. Policzmy... koszty wynajmu lokalu niższe, pracownikowi można mniej zapłacić. Kafelkarz robiący te boksy też mniej weźmie niż w Warszawie. Może miej biorą, to mają mniejsze rabaty? A może chodzi o brak konkurencji i w związku z tym ustalanie marż wg własnego widzimisię? Odpowiedz Link Zgłoś
net_friend Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... 29.12.09, 11:32 Takie rządanie to po pierwsze akt rozpaczy po drugie strzał w kolano, bo wyrób droższy i z któtszą gwarancją przestaje być konkurencyjny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Robert Producenci nie chcą, aby w internecie było za t... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:34 Jedna z osób napisała, że Centrum Komputerowe ZNAK, które jakiś czas temu upadło miało najtańsze akcesoria - hahaha - owszem - takie miało reklamy - ale ja mam (a raczej miałem) ten sklep blisko miejsca zamieszkania - kilka drobiazgów tam kupiłem, a dośc regularnie śledziłem cenniki - i niestety - z tego co ja widziałem, to ten sklep upadł chyba właśnie przez WYSOKIE ceny - owszem niektóre rzeczy miał w cenach średnich, a czasem były nawet niezłe promocje ... ale większość towarów miał drogich lub bardzo drogich ... kilka razy jak porównałem ceny u nich a w sklepach internetowych to doznawałem szoku !! A co do esklepów - jestem ich zwolennikiem i często kupuje w takich sklepach czy na Allegro - jest wygodniej i najczęściej taniej - a wybór mamy "przed oczami" - gdybym nie raz chciał zapoznać się z parametrami danej rzeczy różnych producentów to musiałbym zwiedzić przez cały dzień kilka sklepów tradycyjnych ... i najczęściej wysłuchać bzdur i kłamstw od sprzedawców ... więc co się dziwić - ja owszem - pójdę do sklepu tradycyjnego jak bądę tam miał przy towarze DOKŁADNE o nim dane, spotkam FACHOWEGO sprzedawcę oraz KAŻDY nawet mały (teoretycznie) przedmiot dowiozą mi do domu za 15 zł (nie każdy może dzwigać nawet nawet 5 czy 10 kg) - i jak będzie taka wygoda to za towar mogę zapłacić nawet więcej niż w Internecie - TYLKO więcej w przyzwoitym zakresie - bo jak TV 19 cali w necie kosztuje około 850 zł - to w normalnym sklepie mogę dać 900 zł ... ale nie 1000 zł !! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gość Re: Producenci nie chcą, aby w internecie było za IP: *.csk.pl 29.12.09, 11:51 ja dodałbym jeszcze jeden warunek -towar dostępny będzie od ręki. Często bowiem się zdarza, że słyszy się tekst, ze ten model jest tylko na wystawie, a do mnie dostarczą za tydzień lub dwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Juzek Niech biorą przykład z EURO AGD IP: *.polkomtel.com.pl 29.12.09, 11:36 EURO AGD ma sieć salonów i doskonały sklep internetowy z całkiem dobrymi cenami - niższymi niż w ich salonach. Mogę wejść do sklepu internetowego, wybrać produkt, sprawdzić gdzie mogę go obejrzeć (w którym salonie jest na ekspozycji) a potem zamawiam transport do domu lub dowolnego ich salonu w Polsce. Odpowiedz Link Zgłoś
zarejestruj_sie Tres..... może warto zacząć omijać 29.12.09, 11:51 tak dla pokazania że czasy komuny minęły i nie będzie rządził jakiś miernej jakości dyrektorek Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: men Producent ma 5% zysku, sklep 30% IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.12.09, 11:51 W obecnych czasach producenci na swoich towarach uzyskują na ugół marże jednocyfrowe, często poniżej 5%. Jeżeli sklepy na tych samych towarach chcą uzyskać 30%, to nie ma co sie dziwić, że niewiele sprzedają. Taka marża, to nie marża, ale wrabunek (a pamietać trzeba, że swoją marżę biorą tez hurtownie). Produkuję np. łubiankę z plastiku. Materiał 1,5 (i nie da rady taniej jesli ma być wyrób do kontaktu z żywnością. Moje koszty ok. 40 gr, zysk 5 gr, sklep bierze ja ode mnie za 1,95 (nie hurtownia, ale sklep!). Na półce łubianka kosztuje 4,3. Podatek, koszty prowadzenia sklepu, ryzyko handlowe - ale i tak zysk jest wielokrotnie wiekszy niz mój. Do tego wiele sklepów płaci po sprzedazy, jeśli nie sprzeda, wymusza zgodę na zwrot towaru. Interes? Czy bandytyzm? Niech żyje więc handel internetowy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: biegacz Re: Producent ma 5% zysku, sklep 30% IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.12.09, 11:09 bzdura..chyba myli Ci się marża z zyskiem? Chyba wogóle nie wiesz o co chodzi??? Wiesz co to jest marża producenta? To producent najczęściej sugeruje cenę detaliczną (cennik) tak, aby zapewnić godziwą marżę dla każdego ogniwa w dystrybucji dla pokrycia kosztów, na rozwój i wypracowanie zysku, który jest podstawą każdej działalności gospodarczej. Jeżeli ktoś tego nie wie to myli dochód z przychodem i skazany jest na "śmierć w męczarniach",.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uwagiluzne firma Tres, tak? IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 29.12.09, 11:54 zapamiętajcie nazwę firmy, kochani, i przestańcie kupować. Odechce im się wymuszonego kartelu. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz2010 Producenci nie zatrzymają postępu... 29.12.09, 11:55 Producenci nie zatrzymają postępu...Muszą dostosować się do zmian, a nie wkładać kamienie w tryby. Kto dziś żałuje producentów klisz fot, stacjonarnych telefonów, stołów kreślarskich, czy kineskopów..? Ci którzy byli mądrzy, przestawili się. A troglodyci, jak choćby poczta polska, czy TP SA, robią wszystko by postęp powstrzymać. Jasne jest, że przyszłość należy do sprzedaży internetowej. Pozostaną tylko te sklepy, w których zakupy będą wygodniejsze niż w internetowych. Z korzyścią dla nas wszystkich. ;))))) Odpowiedz Link Zgłoś