Gość: motyla noga
IP: *.xdsl.centertel.pl
18.03.10, 22:37
No dobra, telepraca. Ale reszta to przecież są bzdety, telewizja. Jeszcze więcej telewizji jeszcze łatwiej niż teraz.
To na tym ma polegać skok cywilizacyjny, że se będę mógł oglądać w wysokiej rozdzielczości n-tą kretyńską bzdurę i jednocześnie ściągać n+pierwszą? To jest ta bezcenna wartość dodana, że nie będę już musiał mozolnie sklejać rar-ów pełnych "kontentu" o niczym?
Ja bardzo proszę, żeby mądry pan wyjaśnił jeszcze raz, ale powoli - gdzie ta jakościowa zmiana? Gdzie on widzi tę rewolucję, co niby już u bram?