Gość: łaganowski głuptak w makro i tak po porstu jest drogo IP: 83.238.181.* 08.04.10, 10:06 to juz w necie czasem jest taniej Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: realista Wszędzie jest taniej IP: *.ujk.edu.pl 08.04.10, 10:06 niż w MAkro raz kupiłem tam buty zimowe to po 2 tygodniach je szlak trafił za połowe ceny kupiłem na allegro i przechodziłem całą zimę. Nie wiem co makro ma taniej chyba dla wiekszych klientów którzy mają rabat 20% może jest konkurencyjne ja na 50tys wydanych w 2009 tylko 500zł wydałem w Makro w tym na buty 140zł Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fabon nmie ma problemu IP: 170.252.72.* 08.04.10, 10:07 Gdyby to byl jedyny sklep to rzeczywiscie jest problem. Jak sie nie podoba kupujacym to niech ida gdzie indziej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bank ale krzykacze na forum tego prostego faktu IP: 91.208.150.* 08.04.10, 10:42 nie rozumieją - dla nich każda firma z jakimiś zasadami jest "gupia" i powinien się nią "ktos zająć"... ech Odpowiedz Link Zgłoś
zbig1113 Re: ale krzykacze na forum tego prostego faktu 08.04.10, 12:02 Wszystko zależy od tego, jakie to są zasady. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bank a ja myślę, że nie ważne jakie IP: 91.208.150.* 08.04.10, 12:44 byle były czytelne - nie jestem posiadaczem karty do makro ale wyobrażam sobie że łącznie z ta kartą był dostarczony jakiś regulamin, a nawet jeśli nie a przepisy ogólne sa takie jakie są (czyli nie można spisywac cen) to robienie z siebie cierpiętnika ( i do tego wbrew prawu) jest dla mnie śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
col.markos Re: a ja myślę, że nie ważne jakie 08.04.10, 21:52 I tu się mylisz. Zasady zawarte w regulaminie wewnętrznym sklepu muszą być zgodne z prawem. Jak nie sa to ich nie respektujesz nawet po podpisaniu takiego regulaminu i nikt nic tobie nie może zrobić. Historia z Deichmana: Zrobiłem zdjęcie butom damskim ponieważ chciałem pokazać je sistrze, która akurat nie mogła ze mną pójść. W trakcie robienia zdjecia pani pracująca w sklepie szybko do mnie podbiegła i mówi, że tu nie wolno robić zdjęć i mam je wykasować. Ja się pytam dlaczego, a ona coś mówi o wewnętrznym regulaminie. Odpowiadam jej, że w sklepie otwartym dla klientów mam prawo porównywać towary i robić im choćby zdjęcia czy też samemu zrobić szkice, no chyba, że jest to jakiś obiekt, w którym odpowiednim rozporządzeniem ministra zdjęć robić nie wolno, a o ile wiem sklepom takiego statutu się nie przyznaje. Owa pani dalej swoje o regulamine, więc jej powiedziałem, że jak chce do niech wzywa policję i przekonamy się kto ma rację. Zła odeszła ode mnie i zaczeła rozmawiać chyba z kierowniczką cały czas na mnie patrząc. Policji oczywiście nie wezwała. Ja natomiast spokojnie po chwili wyszedłem ze zdjeciami oczywiście, lecz niemiły posmak został:) I własnie tak należy walczyć o swoje prawa, ponieważ to jedyny sposób aby zwalczyć złe zwyczaje sklepów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: song bilong Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.as.kn.pl 08.04.10, 10:09 Pracuję w Makro C&C dla firmy zewnetrznej (wykonujemy usługi na terenie makro) i w życiu nie zauważyłem takiej sytuacji. Ochrona owszem się czepia, ale pracowników swoich i firm zewnętrznych (hostessa, merchandiser).... może hala w Toruniu to wyjątek... Przejdźcie się do Tesco, tam byłem świadkiem jak obcokrajowiec który był zdziwiony ogromem stoiska alkoholowego został zatrzymany przez ochroniarza za to że sobie zrobił na tym stoisku zdjęcie... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.ip.jarsat.pl 09.04.10, 08:25 Synu, co innego zapisac sobie cene co innego zdjecia. Wiele sieci zakazuje fotografowania i maja do tego prawo. A to czy ktos ceny zapamieta czy zapisze, no litosci. No i dodam to co pisza własciwie wszyscy: drogo i mozna tam pojsc tylko po specyficzne artykuły np dla gastronomii. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: col.markos Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.chello.pl 09.04.10, 16:54 Otóż nie mają prawa zakazywania fotografowania, no chyba że teraz markety mają władzę ustawodawczą:) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: inż. Mamoń Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.nplay.net.pl 08.04.10, 10:10 mam kartę do tej "hurtowni". Moja żona też. Kilka razy coś tam kupiłem, jakieś drobiazgi. Generalnie mają ceny wyższe niż w innych sklepach, nawet tych małych, osiedlowych. Podam jeden może skrajny przykład: polędwica wołowa ( surowa) kosztowała u nich niedawno ponad 100zł/kg! W Realu, lub w Tesco to ok 65zł/kg. W Ryjku 35zł/kg i jest świeżutka! Do Ryjka nie trzeba mieć karty wstępu i nie przechodzi się ścisłych kontroli, można spisywać ceny. Zastanawiam się jakim cudem ten twór ( macro) jeszcze funkcjonuje i coraz bardziej skłaniam się do wniosku, że jest to pralnia brudnych pieniędzy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.ip.jarsat.pl 09.04.10, 08:26 Chyba nie sądzisz że ktoś Ci sprzeda poledwice wołową za 35zł? Ile tam miesa w mięsie? 30% 40? Smacznego. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: piotrbur Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.serv-net.pl 08.04.10, 10:11 Jasne że nei musi - tylko że analizując ceny łatwo dojść do wniosku ż emimo że jest się przedsiembiorcą i robiąc zakupy w tej sieci spoo się traci albo zysku nie ma porównując z konkurencją- a różnic ajest w ilości jaka trzeba zakupić... łatwo to zmienic- klienci w Toruniu pwinni przejachac sie do makro zrobić gigantyczne zakupy rzeczy bez cen i przy kasie wszystko oddac stwierdzając że cena jest nieodpowiednia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zzz Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: 94.254.196.* 08.04.10, 10:13 proponuje rozpoczac masowe spisywanie cen w Makro!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tp Makro Cash & Carry Belgium IP: *.80-66-87.adsl-dyn.isp.belgacom.be 08.04.10, 10:14 Mam przed soba ich gazetke reklamowa obowiazujaca od 7 do 20 kwietnia. Przy kazdym towarze podana jest cena jednostkowa ( nie za opakowanie), duzymi cyframi na czerwono. Jakos nie obawiaja sie, ze konkurencja im ceny podpatrzy. Na pierwszej stronie mamy garnitur meski za 109 Eu, a jesli kos zdecyduje sie na dwa, to zaplaci jedynie 179 Eu. co wprost sugeruje sprzedaz detaliczna. Najwyrazniej polskie Makro rzadzi sie swoimi prawami i traktuje kazdego klienta jak potencjalnego zlodzieja lub szpiega konkurencji. Dlatego tam nie kupuje i odradzam innym, chyba ze ktos lubi byc opluwany. Odpowiedz Link Zgłoś
ready4freddy Re: Makro Cash & Carry Belgium 08.04.10, 10:42 nie tylko w Belgii tak jest :) www.makro.pl/pl/promocje?store=warszawa_al_jerozolimskie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Makro Cash & Carry Belgium IP: *.ip.jarsat.pl 09.04.10, 08:40 Otóż to, wiec kazdy i nieprzedsiebiorca moze sobie zobaczyc ze szału nie ma i karta mu do niczego nie jest potrzebna. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: były_z_makro Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.lublin.enterpol.pl 08.04.10, 10:14 Kilka lat pracowałem w tym bagnie, dziękuję bardzo. Umowa na pół etatu i fikcyjne nadgodziny, które sięgały prawie tyle co etat. Oczywiście w Makro były (jak jest teraz nie wiem) przepisy, że za nadqodziny nie odbiera się pieniędzy ale wolne godziny i w praktyce wyglądało to tak, że np. na drugiej zmianie jak nie było co robić o godzinie 19 puszczano nas do domu i tak ciągle. Masakra. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kUBA Nie szanują klientów to mają za swoje... IP: *.adsl.inetia.pl 08.04.10, 10:17 Makro to dziadowska firma - Rejestracja w Makro hala Łódź - bez komentarza, rzeczywiście chcieli kiedyś pita rocznego oglądać, roześmiałem im się w twarz! opłaty za wydanie dodatkowych kart, utrudnienia, utrudnienia na każdym kroku. Robią łaskę że możesz u nich kupować - sorry miarka się przebrała - przeniosłem zakupy do Selgrosa. Się zorientowali ze kilka tysięcy co miesiąc (a to przecież nie dużo jak na hurtownie) to zaczęli słać pisma bon na 50zł, zapraszamy itp. a teraz przysłali pismo w którym straszą!!! (sic!) ze jeśli czegoś nie kupię to karty stracą ważność! No ja P******* jaka szkoda straszą mnie że karty stracą ważność. Niech stracą! co za dziadostwo!!! Zresztą wiele komentarzy potwierdza moje spostrzeżenia. Makro zatrzymało się w latach 80.- 90. ubiegłego wieku pod każdym względem, zwłaszcza traktując kupującego jak zło konieczne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Nie szanują klientów to mają za swoje... IP: *.ip.jarsat.pl 09.04.10, 08:32 świeta racja. Im sie chyba dalej wydaje ze reklamowka "Aldi" itp to atrybut luksusu i znak przynaleznosci do lepszego swiata. Drugi ebay. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: maxi Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: 195.182.52.* 08.04.10, 10:17 Dziwią mnie ci ludzie, którzy kupują w makro, w zwykłym markecie jest taniej, nawet w prowadzonym przez makro Realu, dla mnie to jakiś bezsens. Nie dziwią mnie już wysokie ceny w sklepikach osiedlowych, skoro oni się w makro zaopatrują. W Realu hurtowo kupić nie mogą, więc przepłacają w makro, a makro się raduję. Myślę, że tak to działa... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: es Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.ip.jarsat.pl 09.04.10, 08:33 Czasami mozna dostac produkty niedostepne gdzie indziej (rzadko). I czasami zdarzaja sie okazje (wyprzedaze)(bardzo rzadko). Dlatego z 2-3x w roku sie tam zjawiam. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pytajnik Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.04.10, 10:21 Mam pytanie: czy w Makro są jakieś dodatkowe upusty dla klientów, czy wszystkich obowiązują ceny "półkowe"? Bo jeżeli nie ma dodatkowych upustów, to ja nie widzę najmniejszego sensu kupowania w takiej "hurtowni". Piwo w Kauflandzie ma niższą cenę brutto, niż w Makro jest netto, patrzę w gazetkę i widzę telewizor LG 37LF2510 w cenie 1549 zł. W sumie ciekawa oferta, ale przyglądam się dokładniej - to jest cena netto!!! Brutto jest ten telewizor droższy niż w osiedlowym sklepie, a w sklepach internetowych jest do kupienia w takiej cenie, w jakiej jest netto z Makro, a jakby nie patrzeć sklepy internetowe też mają marże i z hurtowni biorą sprzęt o ok. 10-15% taniej. Dlatego fenomen tego, że ta sieć sklepów jeszcze działa i ma wielu klientów jest dla mnie niewytłumaczalny. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: jeronimo Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.telpol.net.pl 08.04.10, 10:23 ..pracuję w MC&C od wielu lat i powiem tylko tyle: jeszcze nie znalazł się taki, który dogodził by wszystkim a jakiś ....zawsze się znajdzie. Pierwsze słyszę o takim traktowaniu a wręcz przeciwnie czasem denerwujące jest to jak największemu chamowi wchodzi się w d... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: pralnia pieniędzy Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.chello.pl 08.04.10, 10:33 albo debilna firma ograniczająca dostęp klientów Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: racjonalista Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.limes.com.pl 08.04.10, 10:44 a ja powiem ci tak, pracowałem w tej firmie bardzo krotko, nie jest to firma dla normalnych, logicznie myslących ludzi. Wiem jak traktuje się pracowników, i wiem że karierę robią tam tylko osoby potrafiące lizać d... swoim przełozonym, i donosić na kolegów, zresztą na kogo można tam awansować, na kierownika regału, przecież tam wszystko dzieje sie wedlug okreslonych procedur, pewnie d.. też należy wycierać wedlug jakiejś wewnetzrnej procedury. Mam też kartę klienta, ale juz dawno przetsalem z niej korzystać, bo jak lusznie ktoś już tutaj zauważył, wiele hieprmarketów jest tańzych od Makro. ciekawe ktos pamięta panią kadrową Ryszard Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: loko w makro jest DROGO!!!!!!!!!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 10:37 przekonałam się o tym już nie raz! w zwykłych sieciach detalicznych super/hipermarketów robię zakupy taniej i nikt nie narzuca ilości zakupionych towarów, jak w makro. przykłady mogę mnożyć, chociażby mleko w proszku dla dzieci w makro jest o 2 zł DROŻEJ niż w wielu marketach! podobnie pieluchy pampers, mega paka DROŻEJ o ok. 6 zł niż w markecie. ludzie! kto się na to nabiera?! chyba ci co przyjeżdżają z niedużych miejscowości i nie mają pojęcia o cenach gdyż robią zakupy w spożywczakach prywaciarzy, którzy to kupują właśnie w makro i dorzucają marżę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kuba proste: przestać tam kupować... IP: *.ghnet.pl 08.04.10, 10:38 ... i tak od wielu lat się to już nie opłaca Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: andel Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.chello.pl 08.04.10, 10:45 Niech żyje Selgros! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kot Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.chello.pl 08.04.10, 10:53 Makro w mojej opinii schodzi na psy. Kupowalem tam dawno temu, na poczatku lat 90 i bylo zupelnie inaczej. Teraz zrobila sie kila i mogila. Tuz przed swietami w sobote kupilem zepsute na amen jajka (smierdzialy zaraz po zdjeciu folii), chcialem je wymienic/oddac/zrobic afere, ale oczywiscie nikogo juz nie bylo o 15.50, bo pracowali do 16. Ceny - bardzo slabo konkurencyjne. Jezdze tam po okolo 10% sprawdzonych cenowo artykulow, ktorych nigdzie taniej nie ma, innych rzeczy tam nie kupuje. A ten klient z Torunia to jak ktos wczesniej napisal niezla ofiara losu, jakby do mnie podszedl ochroniarz z pytaniem co pisze na kartce to bym go pogonil na cztery wiatry, bo nie jego psia sprawa, a jakby chcial mnie wylegitymowac to by zostal wysmiany, a w najgorszym razie bysmy wspolnie poczekali na policje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: klientka makro Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 10:54 A ja kupuje w makro, do selgrosa mam daleko. I w sumie rzeczywiscie w makro tanio nie jest, ale nie ma tam dziadkow, ktorzy zeby zakupic buleczke i kefirek musza wziac najwiekszy mozliwy wozek w markecie a potem na mnie najezdzac, nie ma tez ludzi z dzieciarnia, ktora potrafi sie ot tak przypadkiem obetrzec o mnie raczka z rozpackanym batonikiem, nie ma tez milej obslugi, ale pokazcie mi market w Polsce, w ktorym jest mila obsluga?? Nawet w almach i PiP (gdzie ceny sa kosmiczne) siedza wielce nabzdyczone pancie na kasach i wielka łaskę robią jak powiedza dzień dobry. Poza tym kupuje tez towar dla firmy i nie musze stac potem w kilometrowej kolejce do dzialu obslugi klienta zeby dostac zwykla fakture. W dzien powszedni jest w miare pusto, luzno, mozna spokojnie zrobic zakupy, bez przepychania sie. Poza tym odpada mi dodatkowe tachanie ciezkich rzeczy z wozka na kase i z kasy z powrotem na wozek, co nie jest bez znaczenia dla kregoslupa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: k. Re: Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: 217.153.172.* 08.04.10, 11:11 Powyższą wypowiedź sponsorują literki 'P' oraz 'R'. I zdecydowanie, tachanie ciężkich rzeczy z wózka na kasę i z powrotem na wózek, aby dobrze zrobić kręgosłupowi, jest przeargumentem nie do obalenia. Poza tym, z tego co słyszałem, pracownicy Makro nie biją Murzynów, w odróżnieniu od pracowników innych sieci. Odpowiedz Link Zgłoś
hollowcat no to po co ludzie tam kupują? 08.04.10, 10:57 jak mi podpadł carrefour to już tam nigdy stopy nie postawiłem. O co chodzi? Nie ma w Polsce wiecej hurtowni? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: az Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.chello.pl 08.04.10, 10:57 To jest twór diabła i niemca , omijam - a nawet mam wysypke jak pomyśle o czymś takim.Przez gardło nie morze mi przejść ta nazwa - to instytucja wściekłego szatana z pomysłami bandyckimi. Nie kupuja Ja ,cala rodzina i wrzyscy znajomi - POZOSTAŁYCH uczulam aby omijli ten przybytek gdyż jest chwestią czasu na rozczarowanie i kłopoty.Serdeczni pozdrawim .Tych co nie doznali przykrości RÓWNIEŻ! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: nleriu Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 11:00 Tu rządzi "Grupa Metro AG" ... Makro, Real, Media Markt, Saturn,....;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolo Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca IP: 195.187.134.* 08.04.10, 11:00 tam jeszcze kupują tylko frajerzy albo z przyzwyczajenia bo ceny w 95 % są wyższe niż w innych hurtowniach a jeszcze przywiozą pod nos do sklepu Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ktosiek Re:A mi się przydarzyło... IP: *.wolv.cable.virginmedia.com 08.04.10, 11:13 Mam sklepy polskie za granicą. Kilka lat temu byłem na wakacjach i pomyslałem ze wyrobię kartę i zabiorę trochę rzeczy nie przez dostawcę. Pojechałem do Makro Zielona Góra. W UK dokument z nr Vat nie ma nawet podpisu. Po prostu brak biurokracji. Skonczylo się tym, że kobieta nie wiedziała co ma zrobić, wołała jakichś "specjalistów", zrobiła się kolejka. W międzyczasie wyjęła jakieś papiery innego sklepu polskiego w UK już zarejestrowanego u nich. Był tam taki sam kwitek z nr vat, juz wyrobiona karta klienta, więc tłumaczę znów, że to wszystko. Babka na to, że to nie wszystko bo potrzeba jeszcze tego i pokazuje papier. A ja w śmiech. Zażądała pisma, że mam sklep ubezpieczony BO TAM TAKIE JEST I JA TEŻ MUSZĘ. Oczywiscie sprawy nie załatwiłem, poinformowałem centralę, a tam powiedzieli, że tak się zdarza bo pracownicy są czasem niedoinformowani. Po prostu wstyd i zaścianek. Odpowiedz Link Zgłoś
g.r.a.f.z.e.r.o Makro Cash kontra mikroprzedsiębiorca 08.04.10, 11:03 Ludzie nabierają się na Makro, bo żeby wejść trzeba mieć kartę. Więc jest efekt elitarności który działał, działa i będzie działać. Jak już ktoś będzie wybrany i z kartą jedzie do makro, to gubi poczucie wartości i zapłaci wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś