Gość: KAGAN
IP: *.dsl.telepac.pt
16.11.10, 11:53
Byłem niedawno temu z krótką wizytą w Warszawie, stolicy Polski. W samym centrum miasta, tuż przy stacji metra Centrum, zauważyłem rodzaj pustyni z jakimiś bida barami z piwem, dziesiątkami rozlatujących się busów z natrętnymi żebrakami i handlarzami różnego rodzaju badziewiem. Kamienice na głównych ulicach Warszawy (Marszałkowska, Al. Jerozolimskie) są pomazane grafitti, zupełnie jak w jakichś slumsach. W tramwajach istna epidemia żebrzących cyganów. Dowiedziałem się z prasy i od znajomych, ze w Polsce od ponad 20 lat panuje olbrzymie bezrobocie i że właśnie zamykają ostatnią dużą fabrykę w Warszawie (FSO) i że Polacy czekają tylko na otwarcie rynku pracy w pobliskich Niemczech, aby tam wyjechać w maju przyszłego roku.
lech.keller@gmail.com