Dodaj do ulubionych

Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku

    • Gość: Marek To samo jest z samochodami! IP: *.ip.netia.com.pl 26.07.11, 10:03
      Jeszcze nie dawno projektowali je na 500 tyś. kilometrów teraz normom jest 150 do 200 tyś. Do produkcji sprzętu specjalnie są wybierane materiały żeby wystarczał na parę lat, bo to obniża koszty produkcji i napędza sprzedaż.
      • zablokowany-obrazliwy-nick Re: To samo jest z samochodami! 26.07.11, 11:22
        a tańsze wcale nie są, moge wymieniać co pięć lat samochód tylko aby kosztował 15-20 tys.
    • Gość: agd-shit Re: Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 10:04
      Pracuje w branży AGD i uwierzcie mi, że nikt specjalnie nie pracuje nad tym, żeby sprzęt psuł się zaraz po gwarancji, bo z reguły psuje się on po prostu częściej a konstrukcja modułowa podraża koszty naprawy. Proces, który powoduje, że sprzęt się szybciej starzeje to optymalizacja produkcji, czyli szukanie tańszych materiałów, cięcie norm, skracanie kabelków, mniej cyny na lucie. Każda taka zmiana na jednej sztuce w masowej produkcji daje setki tysięcy oszczędności. Jeszcze co do części : jakby marża na częściach była taka sama jak na produkcie to opłacało by się jeszcze naprawiać, jednak jeśli kawałek plastiku robiącego za półke w drzwiach kosztuje 200 PLNów a jego wyprodukowanie uwierzcie mi, że nie kosztuje więcej niż 10 PLN z vat lub czy wymiana agregatu będzie opłacalna jak go wycenią na 800 PLN gdzie jego wyprodukowanie kosztuje poniżej 80-90 PLNów. Tylko te tłuki od marketingu i w zarządach nie zdają sobie sprawy, że jeśli padnie mi agregat w boschu to idąc do sklepu na pewno boscha będę omijał z daleka.
      • vogon.jeltz Re: Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku 26.07.11, 11:11
        > Tylko te tłuki od marketingu i w zarządach nie zdają sobie sprawy, że jeśli pa
        > dnie mi agregat w boschu to idąc do sklepu na pewno boscha będę omijał z daleka

        Ależ oni sobie doskonale zdają z tego sprawę. Zdają sobie również sprawę z innej rzeczy, której z kolei ty zdajesz się nie kumać: w statystykach nic nie znaczysz. Komu innemu padnie agregat w Samsungu czy Whirlpoolu (które stosują przecież te same metody oszczędnościowe przy produkcji) i on w sklepie będzie omijał te marki, za to skieruje się właśnie w stronę Boscha.
    • Gość: tomo "nielegalnie rozbierane na części" IP: 194.187.54.* 26.07.11, 10:10
      To najlepsze zdanie, że są przestępcy którzy nielegalnie rozbierają pralki na części. Dokąd my zmierzamy? Przecież to się musi skończyć nową rewolucją, jeśli przestępcę i terrorystę będzie się robiło z każdego kto nie zapnie rozporka, beknie, lub nie daj boże sam sobie doleje oleju do samochodu nie oglądając się na legalny licencjonowany warsztat! Albo rozmontuje pralkę cwaniaczek!
    • Gość: jurekmonele Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.stadt-frankfurt.de 26.07.11, 10:11
      " Wtedy problem jest w softwarze - "
      jest to jak kwiatuszek na lace hieroglifow.
      Co prawda z jezykiem polskim mam coraz mniej do czynienia ale jest to piekny egzemplarz nowomowy
    • rock73 Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku 26.07.11, 10:12
      9 mln telefonów komórkowych, 3,5 mln pralek, lodówek i kuchenek, ponad 1,5 mln telewizorów - tyle kupiliśmy w Polsce w 2009 r.

      Ilu jest Polaków? 36 mln chyba. Ile gospodarstw domowych? Nie pamiętam, powiedzmy, że 9 mln. Teraz wyobraźmy sobie, że nie wymieniamy sprzętu co parę lat. Po 4 latach wszyscy mamy nowe telefony komórkowe, po 2,5 roku w każdym domu jest nowa lodówka, a po 6 latach nowy telewizor. Możemy zamknąć fabryki, zgasić światło i iść na bezrobocie. Budżetówce, emerytom, rencistom i bezrobotnym to zwisa, bo oni i tak dostają kasę za nic. Chociaż nie powinno zwisać, bo przecież ktoś im tę kasę musi dać.

      Wojciech Konecki, dyrektor CECED Polska: - Żaden producent przy zdrowych zmysłach nie postarzałby celowo sprzętu.

      Bzdury gość gada. Jest dokładnie odwrotnie: żaden producent przy zdrowych zmysłach nie będzie produkował sprzętu długowiecznego, bo w ciągu kilku lat skończy jako bankrut. Były dwie firmy, które tego próbowały: Mercedes-Benz i Volvo. Obie otarły się o bankructwo, inne już nie popełnią tego błędu.

      Pytanie, czy konsumenci zgodzą się więcej zapłacić

      O, i to jest dobre pytanie. Żeby producentom opłacało się produkować sprzęt długowieczny, to musi on kosztować kilka razy więcej, a nikt tego nie kupi nawet jeśli okazałoby się, że to się jednak opłaca.

      Proszę państwa, skończyła się wojna i powojenna odbudowa Europy i reszty świata. Kilkadziesiąt lat temu ludzie byli w stanie kupić każdą ilość dóbr konsumpcyjnych, bo ich nie mieli. Teraz mają już wszystko i mamy do wyboru: albo kończymy produkcję, zwijamy gospodarkę, siedzimy w domach i żyjemy z dnia na dzień wspominając lepsze czasy, albo budujemy gospodarkę na pozornych ruchach i sztucznie generowanych potrzebach. Wybór jest swobodny, ale ludzie jednak wybrali to drugie.
      • Gość: Krzepki Harry Re: Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 12:39

        > Ilu jest Polaków? 36 mln chyba. Ile gospodarstw domowych? Nie pamiętam, powiedz
        > my, że 9 mln. Teraz wyobraźmy sobie, że nie wymieniamy sprzętu co parę lat. Po
        > 4 latach wszyscy mamy nowe telefony komórkowe, po 2,5 roku w każdym domu jest n
        > owa lodówka, a po 6 latach nowy telewizor. Możemy zamknąć fabryki, zgasić świat
        > ło i iść na bezrobocie. Budżetówce, emerytom, rencistom i bezrobotnym to zwisa,
        > bo oni i tak dostają kasę za nic. Chociaż nie powinno zwisać, bo przecież ktoś
        > im tę kasę musi dać.

        Gościu, obejrzyj sobie krótki filmik www.youtube.com/watch?v=TqfbcNQUVbQ i nie pitol, że wymienianie zepsutych pół roku po gwarancji jest pożyteczne dla gospodarki. Jest szkodliwe dla wszystkich, zwłaszcza dla przyszłych pokoleń, które ograbiamy z surowców.
    • jakub-11111 Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku 26.07.11, 10:23
      To klient decyduje czy kupuje szybkopsujący się sprzęt jednorazowego użytku, czy też produkt z długą gwarancją , który po upływie tej gwarancji będzie służył jeszcze wiele lat.
      To producent badając rynek, decyduje czy ma produkować artykuły masowe dla biednych ludzi za to tanie, jednorazowego użytku,którzy prędko zmuszeni będą kupić następny produkt również po to by zapewnić sobie nisko wynagradzane miejsce pracy. Producent może też wybrać grupę społeczną, dla której cena ma drugorzędne znaczenie a jakość,funkcja i wzornictwo jest na pierwszym miejscu. W globalnej wiosce jest wiele miejsca dla potokowej produkcji chińskiej, bo tak wiele jest biednych społeczeństw. Jednak producenci najlepszych marek również mają swoją grupę odbiorców.
      Administracyjne majstrowanie w rynku i przemyśle dopiero co braliśmy.
      • ulanzalasem Re: Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku 26.07.11, 13:30
        jakub-11111 napisał:
        > To klient decyduje czy kupuje szybkopsujący się sprzęt jednorazowego użytku, czy też produkt z długą gwarancją , który po upływie tej gwarancji będzie służył jeszcze wiele lat.
        > To producent badając rynek, decyduje czy ma produkować artykuły masowe dla biednych ludzi za to tanie, jednorazowego użytku,którzy prędko zmuszeni będą kupić następny produkt również po to by zapewnić sobie nisko wynagradzane miejsce pracy. Producent może też wybrać grupę społeczną, dla której cena ma drugorzędne znaczenie a jakość,funkcja i wzornictwo jest na pierwszym miejscu. W globalnej wiosce jest wiele miejsca dla potokowej produkcji chińskiej, bo tak wiele jest biednych społeczeństw. Jednak producenci najlepszych marek również mają swoją grupę odbiorców. Administracyjne majstrowanie w rynku i przemyśle dopiero co braliśmy.


        Niestety się mylisz, bo czy wg ciebie ceny za sprzęt gdzie nic nie idzie w rozwoju do przodu, a ceny tak są normalne? Poza tym jak określisz czy sprzęt jest dla biedoty? Ile powinien kosztować czajnik? 100zł, 250zł czy może 500zł?
        Konsument ma taki wybór jaki daje mu rynek, a rynek to globalne koncerny - nie kupisz u LG kupisz u Philipsa...ups to ta sama fabryka! Nawet jeśli masz 10 firm to i tak sprzęt dla nich produkują dwie inne firmy. Uważasz, że nagle Philips, Bosch czy Sony zaczną sprzedawać sprzęt tańszy od konkurencji, lepszy w tej samej cenie, lepszy i tańszy kiedy nie będą musieli?
        Idąc dalej żeby mój samochód nie stał u mechanika mam zapłacić minimum 400 000 złotych? Niestety, dzisiaj nawet Merce nie gwarantują jakości.
        Marka i cena nie gwarantują niczego!


        rock73 napisał:
        > Pamiętasz czasy, kiedy istniały wyłącznie państwowe korporacje? Nie? Jeszcze kilka zostało, na przykład PKP albo Poczta Polska. Przejdź się tam i zobacz jak w praktyce wygląda egzekwowanie jakości pracy. Przerabialiśmy już państwową własność i doprowadziła ona do powszechnego niedostatku. Producenci (robotnicy) nie produkowali, bo im to zwisało, powszechnym hasłem było "czy się stoi czy się leży, 2000 się należy". Pensję dostawało się za przyjście do pracy, a za przyjście na trzeźwo należała się premia. Nikt od nie egzekwował jakości, bo przełożonym też zwisało, i przełożonym przełożonych też. Zwierzchność miała charakter polityczny, a nie zawodowy, i wymagała posłuszeństwa i wierności, a nie kompetencji. Wymaganie od pracowników jakości mogło się skończyć zarzutem ekonomizmu" i szybkim końcem kariery nadgorliwego menedżera.


        A co gwarantuje ci kapitalizm? Tyle samo co poprzednie systemu czyli nic ;)

        Gość portalu: Rocklin napisał(a):
        > Najlepiej jakby się rządy nie wtrącały i nic nie finansowały... Wtedy jakby ktoś chciał super niezawodny sprzęt z 10 letnią gwarancją bez względu na cenę to by się znalazł producent.
        > Zresztą - takie sprzęty są. Tylko nikt ich nie kupuje, bo nikt z piszących na forum i narzekających nie kupuje pralki za 10 000 PLN. W pracy mam komputer, który ma na 100% z 4 lata, w domu mam 3 letniego laptopa, 3 letni telewizor, 3 letnią pralkę i jakoś nic mi się nie psuje i nic nie muszę wymieniać. Kolega ma 10-letnią Nokię 3310. No - ale o sprzęt trzeba dbać, jak chce się aby długo służył.

        Zgadzam się z niefinansowaniem, ale regulator musi istnieć w jakiejś formie, może nie takiej która coś narzuca, ale określa standardy, jasne zasady i daje wybór.
        Ile % społeczeństwa spełnia twój chory warunek bez względu na cenę?! Czyli pralka powinna kosztować 10000zł, samochód 800 000zł, czajnik 1500zł? Każdy rozumie, że coś się zużywa poprzez eksploatację, ale jeśli ktoś produkuje sprzęt na 2-3 lata celowo to cena nie ma znaczenia, tutaj chodzi o podejście.
        I czym taka pralka za 10 000 się różni od tej za 1000 czy 2000zł? To ja już wolę dwie, trzy pralki za 1000zł bo w przeciwieństwie do ciebie nie zapłacę za poczucie bycia lepszym tylko za sprzęt, który w cenie ma wliczony zysk producenta i 20 pośredników.
    • Gość: xt recykling, (odzyskiwanie) jest faływy, przewrotny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 10:36
      Tak ogromne urządzenia są konstruowane kosztem ogromnego nakładu energii, pracy, materiałów, nieraz rzadkich., w tym oczywiście złota, srebra, krzemu itd., z których większość nie uda się sensownie odzyskać.Tymczasem procentowo naprawa jest możliwa teoretycznie po wymienieniu części, która może by promilem udziału w urządzeniu.Nie bedę długo zanudzał o pogrążaniu zakładów serwisowych, majsterkowania speców itp.Ludzi ubogich i niezamożnych.Bardziej trzeba podkreślić stosowanie przes takie firmy jak Sony Ericsson oszczędnych technologi i niewielkich rozmiarów komórek.Ale już teraz jest problem z okabłowaniem (innych firm), kablami do ładowarek, zasilacza, kablem myszy komputerowej itp.Co skłania do stwierdzenia, że tanie i nowe urządzenia NIE powinny być produkowane.
    • Gość: inż W naszej firmie robimy dokładne badania IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 10:55
      wytrzymałościowe i wiemy ile przeżyje dany produkt i co się zepsuje pierwsze.
      To podstawy aktualnej produkcji - nieważne czy agd czy samochód.

      Najważniejsze aby awaria wystąpiła po okresie gwarancji. Niestety eurokołchoz wydłużył min. gwarancję do 24 miesięcy.
      Jakość poprawi się wyłącznie jeśli obligatoryjnie gwarancja będzie na min 60 mcy.
    • Gość: Łodzianin Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 26.07.11, 10:58
      Popieram w 100%!
    • Gość: Użytkownik Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.11, 11:01
      Nie ma się co wysilać nad ustawą. Wystarczy przecież wydłużyć min. okres rękojmi np do 5 - 10 lat i problem byłby załatwiony.
    • zablokowany-obrazliwy-nick Jakość pracy i wykonania. 26.07.11, 11:01
      Zatrudnia sie pracowników tymczasowych którzy wiadomo jak do takiej pracy podchodzą-jakis bardziej doświadczony pracownik mówi:"masz tu wkręcać te cztery śrubki", jemu sie raz uda raz nie. Był ostatnio w TV film "Pola śmierci" o pracownikach produkcyjnych w wielkich korporacjach, który pokazywał mechanizm pracy na produkcji.
    • Gość: konsument <a href="http://www.youtube.com/all_comments?v=aV8EhwbTecU" target IP: *.internetia.net.pl 26.07.11, 11:10
      Gorąco polecem. Film jest odpowiedzią na pytania z artykułu.
      www.youtube.com/all_comments?v=aV8EhwbTecU
    • jan.szulc Mam genialny pomysł na naprawę tego problemu! 26.07.11, 11:39
      Zamiast bawić się w normy, których sprawdzanie kosztowałoby miliony, niechaj instytucje UE co kwartał robi badanie długowieczności modeli sprzętu RTV i AGD. Wtedy szary użytkownik takiego sprzętu, zamiast tracić 3 miesiące z życia na użeranie się ze sklepem, urzędami oraz producentem, żeby naprawić swoją pralkę, przed zakupem zobaczy, który sprzęt - według obiektywnej oceny - trzyma się najdłużej.

      Ustalanie norm nie naprawi tego problemu, a bieganie pomiędzy sądem, uokikiem, sprzedawcą i gwarantem z powodu lodówki, która się śpsiuła przed czasem ustalonym przez normy wcale nie poprawi nam jakości życia.
    • tornemorgren Moja tania pralka 26.07.11, 11:40
      A moja tania pralka Ardo działa już 8 lat po dwa razy na dobę, bo ma 3,5 kg wsadu.
    • Gość: Dlaczego ? Kiedyś mercedesem jeździło się kilkadziesiąt lat. IP: *.ists.pl 26.07.11, 11:48
      Teraz po 10 latach jest to złom nie do użycia.
    • Gość: Roman Inżynieria materiałoa IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 11:49
      Sprzęt który psuje się po określonym czasie to po prostu zdobycz inżynierii materiałowej. Już studenci uczą się jak projektować elementy które będą świetnie sobie radzić np. 5 lat (czas gwarancji) a po tym czasie zaczną ulegać uszkodzeniu. Dodatkowo nie trzeba, żeby psuło się wszystko wystarczy, że będzie to tylko jeden element ale zaszyty w większym bloku - który w przypadku awarii musi być wymieniony w całości (bo np. elementy są nierozbieralne - np. zalane).

      Dotyczy to nie tylko AGD, ale też samochodów i innych sprzętów dedykowanych na rynek konsumencki. Nie do pomyślenia są takie sytuacje np. w lotnictwie ale też np. elementach linii produkcyjnej. Tak więc z jednej strony inżynieria materiałowa skraca życie produktów adresowanych na rynek konsumencki z drugiej zaś strony znacząco wydłuża życie produktów dla przemysłu. Jest to uwarunkowane ciągłym wzrostem produkcji czyli zysków (najczęściej akcjonariuszy). Właściciele firm wymagają od zarządzających corocznego zwiększenia zysków a jeśli klienci będą mieli długowieczny sprzęt (bo wcale nie wszyscy podążają za modą i wymieniają co chwilę na nowy), to wielkość produkcji się zmniejszy i firmy nie będą notowały corocznego wzrostu zysków.

      Druga sprawa to zyski z serwisu. Oczywiście są towary gdzie bardziej opłaca się wyrzucić i kupić nowy ale są też takie gdzie musisz kupić drogie części.
    • Gość: MK Skończmy!!! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 11:52
      Po diabła nam dziesiątki funkcji w urządzeniach, skoro i tak z tych funkcji nie korzystamy? Normalni ludzi się zaczynają bać własnego telefonu albo pilota do telewizora. U mnie w domu pralka Wiatka chodziła 20 lat bez napraw i prała dokładnie tak samo, jak jej nowoczesne siostry. Lodówka Mińsk - 30 lat. O Frani nie wspomnę, bo jednak powrotu do niej sobie nie wyobrażam. :) Ale u kolegi w Stanach (zamożny prawnik) stoi w kuchni sprawna lodówka z lat... 70tych. Działa, chłodzi, mrozi - kolega nie wyrzuca, bo niby dlaczego miałby wyrzucić?
      Rozumiem, że wyrzucamy komputery, bo te stają się w istotny sposób bardziej zaawansowane, ale AGD???
    • Gość: timo Lightbulb cosnpiracy IP: *.lodz.mm.pl 26.07.11, 11:54
      Polecam film dokumentalny "Lightbulb conspiracy" on dokladnie ten temat wyjasnia..
      jakos to sie fachowo nazywa, zaplanowane zepsucie, czy cos w tym stylu.
      Taktyka stosowana przez producentow od poczatku XX wieku.
    • ulanzalasem Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku 26.07.11, 12:13
      RTV i AGD wymieniamy co 5-7 lat. To o połowę szybciej niż kilkanaście lat temu.

      średnią zawyża chyba starszy sprzęt i nowy, który korzysta z elektroniki w minimalnym stopniu ;)

      W sumie to 44 tys. ton nowych urządzeń elektrycznych. Stare wyrzuciliśmy na śmietnik.
      Pośrednio przez koncerny mamy więcej śmieci, więcej płacimy za ich utylizację, mamy limity od UE.

      - W połowie lat 90. klienci przynosili do naprawy drobny sprzęt. Teraz wyrzucają 90 proc., bo taniej kupić nowy, niż naprawić - mówi Dariusz Okoń z Bis Serwisu, ogólnopolskiej sieci serwisowej. - Coraz więcej części albo nie jest w ogóle oferowanych, albo dużych, drogich modułach. Na przykład tzw. blok piorący do pralki kosztuje 600 zł. Nowa - 800 zł - dodaje Okoń.
      To podstawa obecnego systemu gospodarczego - brak firm lokalnych, jedynie lokalne montowanie. Zysk ma być duży dla udziałowca, a nie lokalnego właściciela firmy.
      Czy jakaś firma osiągnęła wielką sprzedaż, zysk, a potem co roku byłby w stanie stracić udział w rynku z 30% do 10-15% światowego udziału bez: a) upadku b) wykupu przez konkurenta? c) skupieniu się na czymś innym ?!

      Jak zauważają serwisanci, w ostatnich latach skrócił się okres życia urządzeń. Jeszcze 15 lat temu pralki czy lodówki pracowały po kilkanaście lat. Obecnie - po 5-6 lat. Efekt? Przeciętny Europejczyk co 5-7 lat wymienia sprzęt RTV i AGD, komputer - co 3 lata, komórkę - co półtora roku.

      Pralkę wymienia się tylko jak się popsuje, ktoś kto miał klasę B nie wymieni na A, jeśli się nie popsuje.
      Co innego komputer - tutaj co mniej więcej dwa i pół roku opłaca się wymienić 2-4 podzespoły jeśli potrzebujemy sporej wydajności w pracy czy grach(zabawie). Monitor, zasilacz, obudowa czy napęd nie wpływają na wydajność i jeśli nie ulegną awarii nie są wymienianie (przeważnie).
      Komórki - tutaj niestety mamy jedno urządzenie, często koszt naprawy to 30-60% nowego urządzenia po roku. Gwarancja może minąć, bądź nie obejmować naszego przypadku i cena po roku naszego modelu jest taka, że naprawa jest nieopłacalna :( (często jest to celowa praktyka firm).

      To masa zmarnowanych surowców i energii. Według wyliczeń niemieckiego Instytutu Wuppertalskiego do wyprodukowania jednego komputera potrzeba około 1,5 tony surowców.

      To się zemści na koncernach bo kiedyś surowce się wyczerpią, a w międzyczasie konsument nie wytrzyma rosnących cen i przestanie stopniowo wymieniać sprzęt poza tym w 100% niezbędny. Lodówka, pralka, kuchenka - nowa plazma, nowy TV LCD/LED/3D (:)), konsola/komputer za 2000-4000zł, nowa Nokia/Samsung/iPhone/HTC za 1500-2500zł? To ceny dzisiejsze, jeśli nagle skoczą o 30-40% to nawet Apple tego nie sprzeda ;)

      Przy rozwiniętym systemie recyklingu żadne surowce się nie marnują - dodaje.
      Kłamstwo!

      Według producentów krótszy okres życia urządzeń to efekt postępu technologicznego. - Kiedyś urządzenia pracowały 20 lat, ale były zbudowane z 200 części. Teraz składają się z kilku tysięcy - mówi Konecki.

      Jak ja lubię tłumaczenie nieudolności, braku dbałości, niepohamowanej żądzy zysku takimi głupotami.

      Coś za coś. Sprzęt ma coraz więcej funkcji, a kiedy rośnie ich liczba, to jednocześnie rośnie podatność na uszkodzenia. Coraz częściej w urządzeniach montowane są procesory.
      I co z tego? Nokia E72 można powiedzieć, że ma pancerne wykonianie w stosunku do części "smartphon'ów", też ma procesor ...

      Dariusz Okoń z Bis Serwisu opowiada o zepsutych urządzeniach, których boją się dotykać nawet serwisanci. Sam Konecki przyznaje że problem istnieje: - Skusiłem się raz na czajnik za 99 zł. Zepsuł się po kilku miesiącach.

      Sam serwis często oszukuje, zamiast oryginalnej części daje np. słabszy laser w napędzie/odtwarzaczu ;) Serwis firmowy służy do męczenie klientów, wiecznego odsyłania sprzętu w gorszym stanie(sprzęt bez jednej ryski wraca w stanie jakby ktoś wycierał go papierem ściernym), stwierdzając że wszystko jest OK lub samemu coś niszcząc.

      - Idea jest ciekawa, ale kompletnie nierealna - mówi o inicjatywie Kraszewskiego Wojciech Konecki, dyrektor CECED Polska, organizacji skupiającej największych europejskich producentów sprzętu AGD. - Żaden producent przy zdrowych zmysłach nie postarzałby celowo sprzętu. Europejscy producenci dbają, żeby ich urządzenia działały jak najdłużej.
      To jest kłamstwo! Każdy producent wie ile jego urządzenie będzie działać (nawet jeśli to jakiś przedział). Sprzęt ma działać idealnie w czasie gwarancji (chociaż i z tym jest problem nawet kiedy kupimy "mercedesa" to nie mamy gwarancji tego, że wszystko będzie OK).
      Czy producent nie wie, że gumowe-boczne przyciski w telefonie przeżują maksymalnie rok przy "normalnej eksploatacji" ? Wie, ale to drobna rzecz więc go to nie obchodzi. Czy nie wie, że tandeta obudowa modelu telefonu X firmy Y po upadku z 100cm na 10 telefonów w 4 ma szansę się rozpaść, a w modelu Z tej samej firmy jest to jeden na 15 telefonów? Producent to wie, bo sam robi takie testy, więc jeśli do danego modelu użyto słabszych części to nie jest to postarzanie?
      Dzisiaj nie ważne czy kupisz pralkę Whirlpool lub Boscha i tak jest to taki sam szrot :/

    • Gość: znawca tematu to jest celowe działanie firm tzw. celowe IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 12:15
      postarzanie produktu. Pisali o tym w USA jeszcze przed II-gą wojną. teraz to jest apogeum. Szczególnie łatwo jest to zrobić ze sprzętem elektronicznym.
      Dzięki temu nakręca się koniunkturę. Gdyby zrobili pralkę czy samochód trwały na 20 lat to przecież poszliby z torbami.
      • Gość: Krzepki Harry Re: to jest celowe działanie firm tzw. celowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 12:56
        Następny... nie rozkręcają koniunktury (jako takiej) tylko ją hamują. Owszem, korzystają, ale tylko oni (producenci)i ich branża, wszyscy inni tracą. www.youtube.com/watch?v=TqfbcNQUVbQ
    • Gość: Aaaa Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.rdc.pl 26.07.11, 12:23
      Oczywiście. I na pewno to kwestia skomplikowania, że słuchawki Sennheisera (skądinąd poza tym świetne) PMX-100 mają połączenie drucikiem tak cienkim, że musi się urwać po roku-dwóch. A przecież koszt zrobienia słuchawek z normalnym przewodem byłby niezauważalnie wyższy. Ale solidny kabel nie urwałby się tak szybko i nie byłoby bodźca do wymiany na nowe.
      • Gość: ale za tooo... Re: Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.11, 12:42
        miniaturowa ręczna szlifierka modelarska firmy *** jest podpinana do sieci przewodem 2x1,5 mm2 w twardej izolacji i od biedy można tego kabelka użyć do uwiązania krowy.
    • Gość: przechlapane Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.11, 12:37
      Trza uważać, by nie naprawić sobie samemu krzesła z kiwającą się nogą, bo wtedy prokuratura gotowa zakwalifikować takie zdarzenie jako "czyn stolarza" i mogą być problemy :(((
      cytuję: "Rafał K. był stolarzem, który wykonywał meble na zamówienie.(...) Zdaniem prokuratury to, że jest stolarzem, pomogło mu w zdobywaniu materiałów i konstruowaniu bomb."

      patrz: wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,10004238,Wystarczylo__ze_ktos_na_niego_spojrzal__Jak__bombiarz_.html
    • Gość: transa Made in Japan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.07.11, 12:42
      Ja mam radiomagnetofon Sharp ( Made in Japan ) z 1983 roku. Do tej pory wiernie służy. Widać solidoność nawet w wyglądzie, materiały wysokiej jakości, żaden tani plastik. Szkoda, że dziś takich już się nie robi...ale
      mam jeszcze pralkę Indesit (Made in Poland), którą użytkuję 6,5 roku bez żadnego zgrzytu. Kalgon dosypuję nie za często, znajomy technik niedawno ją z ciekawości przejrzał i nie stwierdził jakiegoś niebezpiecznego poziomu osadu. Ja nie wiem kto musi wymieniać sprzęt po 5 latach, chyba ktoś kto nie umie obchodzić się ze sprzętem lub ma nadmiar pieniędzy.
    • Gość: Gość Skończmy ze sprzętem jednorazowego użytku IP: *.dynamic.chello.pl 26.07.11, 13:12
      Absolutnie TAK. Ale - tu chodzi o ZYSK i pracę... ZYSK - bo tandeta w produkcji kosztuje mało i można na niej zarobić więcej, pracę - bo z drugiej strony zapotrzebowanie by spadło, a co w zamian produkować? Czyli konsekwencją będzie zwiększone bezrobocie.
      Jest błędna CAŁA gospodarka światowa oparta na jednej wartości: maksymalizacji ZYSKU. To ślepa uliczka w którą brną wszystkie państwa na świecie... jak długo środowisko nas otaczające wytrzyma tak intensywną eksploatację? Nikt nie potrafi na to odpowiedzieć. Ale przecież, w końcu coś TRZAŚNIE - za 100, za 300 lat, może za 50... gospodarka oparta na kredytach, SZTUCZNYM pieniądzu już kilka razy mocno się zachwiała ostatnio... co, następna wojna ma ją wyprostować? Przecież taka wojna - to koniec cywilizacji będzie, okupiony potwornymi ofiarami... być może tak musi być, żeby zmienić założenia, sposób gospodarowania OGRANICZONYMI zasobami...
      ale cena będzie gigantyczna.
    • Gość: gfdf znajomość prawa to podstawa przy AGD IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.07.11, 13:32
      Bez znajomości przepisów nie ma sensu podchodzić do zakupów! Obecnie sprzęt z założenia ma służyć jedynie kilka lat. I tak wciskają klientom odpłatne przedłużenie gwarancji, a ludzie nie mają pojęcie, że sprzedawca i tak odpowiada za towar przez 2 lata:
      abckonsumenta.pl/artykuly/5-gwarancja.html
      abckonsumenta.pl/artykuly/2-jak-skutecznie-reklamowac-towary-konsumpcyjne.html
      • Gość: Cent Re: znajomość prawa to podstawa przy AGD IP: *.ec.europa.eu 26.07.11, 15:11
        Zgodnie z przepisami EU w Polsce obowiązuje 2-letnia gwarancja sprzedawcy. Każdy handlarz i kupujący powinien to sobie wbić do głowy!

        Więcej tutaj:
        ec.europa.eu/youreurope/citizens/shopping/shopping-abroad/guarantees/index_pl.htm
        (odnosi sie do zakupów towarów od dowolnej firmy mającej siedzibę na terenie UE, czyli w Polsce w szczególności.)

        Dyrektywa i jej środki wykonawcze w prawie polskim.
        eur-lex.europa.eu/LexUriServ/LexUriServ.do?uri=CELEX:71999L0044:EN:NOT#FIELD_PL
        Więcej informacji tutaj:
        europa.eu/legislation_summaries/consumers/protection_of_consumers/l32022_en.htm
        • Gość: Cent Re: znajomość prawa to podstawa przy AGD IP: *.ec.europa.eu 26.07.11, 15:24
          ...i jeszcze tutaj:
          lex.pl/bap/aplikacja/Dz.U.2002.141.1176.html
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka