Dodaj do ulubionych

Krzesła nie walczą

IP: *.adsl.solnet.ch 19.08.04, 17:09
"Dedykuję tym, którzy są zdania, że naukę polską pogrąża w nędzy zbyt skąpy
budżet, a nie brak dobrych pomysłów i zapału naukowców." napisal pan G..

Wspomnienie zapalu naukowcow podoba mi sie bardzo. Mlody naukowiec z pensja
okolo 1000 zl. jak w wywiadzie przed paroma tygodniami podal prof. Kajetan
Wroblewski nie jest w s t a n i e normalnie pracowac. Nie jest w stanie
zjesc szybko taniego obiadu, tylko musi samemu ugotowac pare kartofli. Nie
jest w stanie kupic dwoch ksiazek po 150 zl kazda na miesiac.

Nauka bez laboratorium tez nie i s t n i e j e. A facet Balcerowicz
zmniejszyl i tak raczej skromne wydatki na nauke prawie dokladnie o polowe.

Wypowiedz pana G. swiadczy, ze pewne realia sa mu obce calkowicie. Swiadcza
rowniez, ze nie przyjmuje drogi rozwoju w Finlndii, na Tajwanie czy Korei
Pdn. To jest jednak bardziej niz przerazajace poniewaz publicysta jak pan G.
nie jest jakims tam publicysta. Pisanie takich bredni jest w tym kontekscie
bardzo zlym znakiem, pokazuje na jakim poziomie niezrozumienia etapu rozwoju
sie w tej chwili swiat, ten pierwszy, a nie ten trzeci.
Obserwuj wątek
    • toja3003 sprawa jest jasna: wszystko co panstwowe 19.08.04, 17:39
      jest mniej efektywne niz prywatne
      czy moze ktos wazy sie temu
      konkretnym przykladem zaprzeczyc?
      Nie? To wnioski sa jednoznaczne,
      reszta to tylko bezsensowne dokladanie kolejnych
      epicykli do ruchow Slonca, ktore
      niby kreci sie wokol Ziemii.
      Nie inaczej jest w naszej sluzbie zdrowiai autor ma oczywiscie racje.

      Dodam do tego zasade Parkera;
      to byl taki pulkownik, ktory w latach
      50-tych XX w. zauwazyl, ze powierzchnia
      imerium brytyjskiego i jego ludnosc
      zmniejszyly sie odpowiednio 2 i 3 razy
      natomiast w tym samym czasie
      stosowne ministerstwo zarzadzajace
      tymi koloniami zwiekszylo liczbe
      swoich pracownikow o 50%. Po przebadaniu sprawy
      gosc wykazal, ze urzednicy zajmuja
      sie glownie... sami soba oraz udowodnil,
      ze czas jest z gumy; klasyczny przyklad:
      babcia (ma mnostwo czasu) wysylajac kartke do wnuczki
      potrzebuje:
      5 minut na decyzje jaka kartke wyslac,
      10 minut na pisanie zyczen
      3 minuty na zastanowienie sie czy zabrac parasol
      15 minut na dojscie do skrzynki pocztowej

      Wnuczka (ma malo czasu) chwyta kartke,
      pisze w ciagu 2 minut zyczenia
      i wrzuca wszystko po drodze do pracy.

      Budzet naszej sluzby zdrowia tez jest z gumy.
      • Gość: USTA MARIANA PRZEMYSL SLUZBA ZDROWIA ZE STANOW TO AFERA IP: *.sympatico.ca 20.08.04, 10:02
        To trzeba zrozumiec w kategoriach MAKRO i MIKRO SYSTEMU. Odciac wydrwigroszy od
        systemu bankructwo przez zadluzenie. Za takie pomysly placi cale spoleczenstwo
        przez podatki. Tam nie ma innej drogi powrotu do SPOLECZNEJ SLUZBY ZDROWIA.
        Teoria tych dzialan jest przejrzysta i prosta dla specjalisty systemowego. To
        szybko sie zrobi, tylko musi LSD-UP pozegnac parlament.
    • toja3003 masz sluszna racje ale nie do konca 19.08.04, 17:42
      nie zgadzam sie z diagnoza, ze
      glowna przyczyna zlego stanu naszej nauki
      sa niskie naklady na nia; twierdze, ze nie
      ma sensu pompowanie jeszcze wiekszych
      pieniedzy w socjalistyczny (panstwowy)
      a zatem nieefektywny worek bez dna.

      Najpierw trzeba wprowadzic motywacyjne
      i komercyjne mechanizmy motywacyjne na
      panstwowe jeszcze uczelnie; czegoz mozna
      sie spodziewac od od "naukowcow", ktorzy
      nie umieja obsluzyc komputera nie mowiac
      o jezykach obcych (wstyd!) a piastuja
      (piekne slowo, bo poza piastowaniem
      niewiele robia) przerozne stanowiska
      w polskiej nauce?

      Czy moze zaprzeczysz, ze tak jest?
      Chyba, ze sa ci "pewne realia calkowicie obce".

      • Gość: Donpedro Re: masz sluszna racje ale nie do konca IP: 217.69.213.* 20.08.04, 08:02
        Swieta racja, najpierw ukrocic marnotrawstwo. Polska nauka jest w fazie smierci
        klinicznej nie dlatego, ze brakuje pieniedzy lecz dlatego, ze zajmuja sie nia
        ludzie z poprzedniej epoki. Potrzebna reforma. Podobnie w sluzbie zdrowia.
        Ja mam juz dosyc panstwa, ktore ciagle siega do mojej kieszeni nie dajac
        niczego w zamian.
        • toja3003 dzieki za wsparcie Donpedro! 20.08.04, 08:55
    • Gość: doktor Re: Krzesła nie walczą IP: 150.254.209.* 20.08.04, 11:54
      1. Należy całkowicie oddac opracowanie nowego systemu opieki zdrowotnej
      młodym ekonomistom, a odsunąć od tego na kilometr lekarzy
      2. Wszystkie systemy opracowywane przez lekarzy lobbują różne grupy
      specjalistyczne , czy regionalne
      3. Lekarze oprotestuja każdy system, który odda sprawy zdrowia w ręce
      pacjentów, a szczególnie takie, ktore wprowadza zdrową konkurencję, bezrobocie
      złych lub leniwych lekarzy itd.
      4. Jednym z przejawów jw jest nowy system specjalizacyjny. Specjaliści
      gastroenterolodzy sa na wagę złota ( bez tego nie można podpisac konkrakty z
      NFZ) , a np. w Wielkopolsce sa rocznie dwa miejsca na otworzenie specjalizacji.
      Gastroenterolog nawet jeśli zapomni jak sie nazywa ma zapewniona prace do końca
      zycia
      5. W Francji pacjent dostaje na początku roku bony. 12 wizyt u rodzinnego , 6 u
      specjalisty itd. Może zmieniac lekarzy za każda wizytą, podobnie wybrac sobie
      miejsce operacji itd. Za niewykorzystane bony - zwrot 50% kasy Dobrzy sie
      rozwijaja , a kiepscy upadają. Zero administracji , tylko komputery i ostra
      merytoryczna kontrola. W Polsce ? - nie do przyjęcia. Tysiące darmozjadów
      straciłoby pracę.
      • Gość: n_gość portalu Re: Krzesła nie walczą - co z tego wyrosnie ? IP: 212.160.172.* 23.08.04, 16:30
        Ad 1. Tak. Tak. Zatrudnić młodych. W czerwonych szelkach. Najlepiej z
        rekomendacji szwagrów (na przykład byłego ministra MŁ i wpływowych). I dać im
        duży budżet na obcinanie/dokładanie komu innemu kosztów. I (bardzo) wysokie
        pensje. I niech będą nietykalni.
        Jak się jeszcze między merytorycznymi (jednostkami lub organizacjami)
        pojawi "chudy byk" (tj taki co dobrze i za małe pieniądze) - "wyrównać" lub
        wyciąć.
        Ad 2,3. pacjenci i lekarze - ręce precz od narodowego systemu opieki
        zdrowotnej ! - podpisano : "Zdrowy Układ"
        Ad 4. Tak jest w każdej dziedzinie - rynek dla szwagrów trzeba kształtować.
        Ad 5. ...tylko komputery ... tak, tak najlepszej klasy. W centralnym przetargu.
        A do tego armadę Lancii. Kontrolerzy zaś spośród "naszych zasłużonych". Coby
        układ zdrowo trzymali.
      • Gość: lewatywa Re: Krzesła nie walczą IP: *.man.rsk.pl 24.08.04, 15:40
        Miałem ostatno "szczęście??" przebywać w szpitalu i bezpłatnie to można sobie
        nasikać w pieluchomajtki.
    • jorn Re: Krzesła nie walczą 20.08.04, 13:06
      Jakiś czas temu w jednej ze stacji TV pokazano, jaka bieda panuje w szpitalu w
      Grajewie. Tylko czy w takim miasteczku, jak Grajewo potrzebny jest szpital? Tam
      powinna być duża, dobrze wyposażona przychodnia (niekoniecznie jedna i nie
      państwowa) pomagająca pacjentom, którzy mogą przyjść (lub zostać przywiezieni)
      do lekarza, uzyskać pomoc i wrócić do domu. Pacjentów wymagających
      hospitalizacji taniej jest przewieźć do Białegostoku lub Warszawy niż
      utrzymywać dla nich szpital. Takich powiatowych szpitali jest w Polsce dużo i
      nic dziwnego, że dla wszystkich nie starcza pieniędzy. Przychodnie i szpitale
      należy też sprywatyzować i jeśli inwestor uzna, że jednak szpital w miasteczku
      powiatowym może się utrzymać, niech go otwiera, ale na własne ryzyko. NFZ (czy
      cokolwiek innego na jego miejscu) ma tylko płacić za leczenie wg standardowych
      procedur (niekoniecznie tych najnowocześniejszych, jeśli inne, tańsze metody
      dają ten sam efekt) i pilnować, żeby nie było nadużyć.

      Pozdrawiam
    • Gość: zbych Re: Krzesła nie walczą IP: *.dobrodzien.phutomar.pl / 80.51.222.* 20.08.04, 20:40
      Czy Balcerowicz zmniejszył wydatki na naukę, a może na ciepłe bezproduktywne
      posadki???
    • Gość: sumer Re: Krzesła nie walczą IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.08.04, 21:31
      w tym wypadku Gadomski wg. mnie ma zupełną rację
    • bush_w_wodzie dokladnie 21.08.04, 15:54
      pan gadomski pisze truizmy ze zawsze cos mozna zrobic wydajniej. swietnie.
      zgoda.

      to sa jednak tylko truizmy i nie ma to nic wspolnego z powazna analiza sytuacji
      sluzby zdrowia czy nauki.
      czemu pan gadomski ktory zwykl nam stawiac usa za wzor nie napisze ze wydatki na
      nauke w usa wynosza okolo 3% pkb a na opieke medyczna okolo 14% w tym prawie
      polowa to srodki publiczne? tymczasem polska wydaje na nauke okolo 0.7% pkb (i
      tendencja jest malejaca jesli idzie o srodki publiczne) a na opieke medyczna
      okolo 6.5% pkb

      w tym kontekscie stosunkowo wysoka pozycja polskiej nauki bierze sie tylko i
      wylacznie z tego ze naukowcy sa dofinansowywani z zachodu. lekarze i
      pielegniarki zaczna masowo wyjezdzac do ue i usa i wtedy truzimy pana
      gadomskiego bedzie mozna sobie w ramki oprawic i pocieszac sie nimi w ciezkich
      chorobach ktorych nie bedzie mial kto leczyc
    • Gość: Doctor Gadomski na studia doktoranckie! IP: *.archeton.pl 23.08.04, 10:05
      Niniejszym zglaszam propozycje, aby Jegomość Gadomski, rezygnując z uposażenia
      w GW, odbył - na koszt podatnika - 4-letnie dzienne studia doktoranckie na
      dowolnej wyższej uczelni w tym kraju (najlepiej w Warszawie, bo będzie
      miał "cenowe porównanie") i spróbował dokonać innego odkrycia ponad to, że za
      850 zł można zapłacić czynsz za pokój w akademiku (mieszkanie w 3 os.), kupic
      bilet miesięczny (brak ulgi), jeść codziennie pomidorową za 0,99 w Barze
      Barcelona... Jestem pewien, że po tym okresie zasada Fishera w odniesieniu do
      pracy naukowej nabrałaby w jego ustach zupełnie innego brzmienia...
      • Gość: af Re: Gadomski na studia doktoranckie! IP: *.teta.com.pl 23.08.04, 11:02
        Kolego, Tu nie chodzi oto, aby tobie jeszcze coś zabrać, tu chodzi o to, aby z
        przyznanych 100 złotych do ciebie i tobie podobnych trafiło 99 zł a nie 1 zł.
        Bo w dzisiejszym systemie dostaniesz 1 zł (słownie JEDEN ZŁ)
      • Gość: emeryt Re: Gadomski na studia doktoranckie! IP: *.zabrze.net.pl 23.08.04, 15:31
        Doktor a rozwiń się intelektualnie i powiedz z kogo by tu jeszcze doić by takim
        jak Ty było bosko.
    • Gość: Ada Nauka: jestem za, tylko... IP: *.epfl.ch 24.08.04, 10:00
      tylko niech mam pewnosc, ze te pieniadze, ktore zostana zaoszczedzone na
      zamknieciu pseudo-placowek naukowych pojda na rozwoj dobrych centrow
      badawczych, a nie na kopalnie, huty, doplaty do rolnikow lub MON... Sorry, ale
      w tym 0.7 % PKB na nauke juz teraz ukryte sa jakies budzety wojskowe (badania
      haubicy Chrobry) i pewnie inne ciekawe pozycje (budowa prototypu lokomotywy), a
      nie Nauka.

      Niestety spiewka, ze "trzeba efektywniej wydawac pieniadze" na nauke sluzy za
      argument niepodnoszenia na nia nakladow. Czyli z jednej strony wymaga sie, zeby
      naukowiec cos robil ("mial pomysly i zapal"), a zdrugiej strony nie daje mu sie
      kasy na badania tlumaczac, zeby postaral sie to robic efektywniej. Hymmm...

      Teraz jest tak, ze dobre osrodki naukowe pograza w nedzy zbyt skapy budzet, a
      nie rozdmuchane koszty tych osrodkow. Kto twierdzi inaczej ten klamie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka